Dodaj do ulubionych

Bójka kierowców,śmierć a a napis aschwitz

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 18:59
Źródło:
polskalokalna.pl/wiadomosci/dolnoslaskie/wroclaw/news/tragiczny-final-sprzeczki-kierowcow,1419258,3324
Napis znaleźli a mordercę znajda?

Pewnie nie bo to sprawa o to nie sprawa wagi "Państwowej".

Głupi napis dużo ważniejszy przecież od życia ludzkiego...

Piszę gdyż podobną(odpukać prawie) sytuacje miałem dwa lata temu we Wrocławiu.

Kobieta wjechała w mój samochód na skrzyżowaniu(jej wina). Uderzenie w prawy
bok sprawiło ,iż mój samochód znalazł się z prawego na lewym pasie obrócony o
180st.W aucie wykrzywiła się oś przednia.Zostało unieruchomione przez co , by
nie uszkodzić go więcej po zabezpieczeniu(awaryjne światła, dwa trójkąty)
pozostało na drodze w miejscu kolizji do przyjazdu lawety.
Na Policje czekałem od godz.11.20 do godz.15.55
W międzyczasie nasłuchałem się od przejeżdżających kierowców na wrocławsich
blachah wyzwisk i gróźb karalnych.
W pewnym momencie para (wiek ok.24lata) w starych dresach zatrzymała swój
samochód i wyskoczyła z niego .Podbiegli ddo nas( sprawca kolizji, świadkowie,
przedstawiciel ubezpieczalni) i kobieta zaczęła wyzywać wszystkich dookoła.
Jej facet starał się jak i ona chwile później uderzyć kogokolwiek z nas tam
zebranych.Świadek zdarzenia wezwał Policję ,która oczywiście nie przyjechała.
Na szczęście był tam już rosły kierowca lawety ,który pogonił wariatów,którzy
bez powodu chcieli nas pobić...
Na odchodne dzika parka odgrażała się nam kolegami.

W e Wrocławiu na drogach panuje ogólna agresja i lepiej mieć tam coś na swoją
obronę pod ręką.

Przestrzegam innych przed wariatami z Wrocławia!

Nie jesteśmy napisami z Oświęcimskiego Obozu.Nikt nie będzie szukał winnych(w
takim samym tempie).
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Amigo 05.01.10, 22:17
      Jeżeli nie ma ofiar, to masz autko zepchnąć z drogi a nie "bać się, żeby nie uszkodziło się więcej". Tak więc nie udawaj idioty, bo kierowcy całkiem słusznie cię zbluzgali za blokowanie drogi.
      Oczywiście samosądów nie popieram, ale kop w rzyć by ci się przydał, żebyś się pewnych zasad nauczył.
      A teraz 100 razy przepisz w zeszycie:
      Jeżeli nie ma rannych ani zabitych to należy samochód po kolizji usunąć z drogi tak, aby nie tamował ruchu.
      • Gość: Drifter Re: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 23:02
        Ustaliłem( po rozmowie z autoryzowanym serwisem mojego samochodu )telefonicznie
        z Drogówką jaka jest sytuacja.Wobec powyższego Policja zezwoliła na
        pozostawienie pojazdu tam gdzie był po kolizji czyli na lewym pasie.Oczywiście
        po odpowiednim zabezpieczeniu terenu(dwa trójkąty, awaryjne).
        Nie szukaj kolego dziury w całym ponieważ jej nie znajdziesz.Droga była przejezdna.
        P.s.Widać ,że lubisz dawać kopa w rzycie;-)

        Pisz teraz 500razy w zeszycie:

        "Jak będę miał już inne auto a nie tego starego trabanta to będę o nie dbał.Nie
        będę narażał pazdu na dalsze uszkodzenia zgodnie z zaleceniami A.S. "tu marka
        Twojego przyszłego wymarzonego pojazdu" ;-)

        Dosiego!
        • wielki_czarownik Amigo 05.01.10, 23:29
          Policja to może sobie wiesz. Prawo to prawo. Nie wciskaj więc kitu, że policja to albo tamto, bo ona nie ma takiego prawa.
          A samochód to tylko samochód. Stać mnie, żeby o niego nie dbać. Poza tym chyba nie z twojego ubezpieczenia szło, więc co za różnica ile będzie do wymiany?
          A droga nie była przejezdna, bo blokowałeś jeden pas trzęsąc się o swojego malucha, za którego jeszcze spłacasz kredyt.
          • wielki_czarownik Poza tym 05.01.10, 23:31
            Kręcisz, bo niby ASO przez telefon (!!) ustalił, że auta nie wolno przepchnąć, ale już wolno wciągnąć na lawetę? Nie pieprz, OK?
          • Gość: Drifter Malucha buahahahahha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.10, 23:33
            Powiedziałem "trabanta " w żartach,nie kolego , by cię urazić.

            Jak bym miał malucha to ,bym z Tobą nie gadał he he;-)

            Wiesz jest taka mała różnica:
            auto do naprawy a auto do kasacji ale znasz się pewnie lepiej...

            A jak mowie ,że droga była przejezdna to był i enter;-)

            • wielki_czarownik Tupnij nogą jeszcze. /nt 05.01.10, 23:44

              • Gość: Drifter Agresywny gościou lsd czarownik! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 08:49
                Chłopie ile w tobie jest agresji!

                Idź się gdzieś wyżyj a potem wróć do pisania!
            • 45rtg Re: Malucha buahahahahha 06.01.10, 10:00
              Gość portalu: Drifter napisał(a):

              > Powiedziałem "trabanta " w żartach,nie kolego , by cię urazić.
              >
              > Jak bym miał malucha to ,bym z Tobą nie gadał he he;-)
              >
              > Wiesz jest taka mała różnica:
              > auto do naprawy a auto do kasacji ale znasz się pewnie lepiej...
              >
              > A jak mowie ,że droga była przejezdna to był i enter;-)

              Masz zabrać samochód z drogi i koniec. Żeby nawet było jeszcze 10
              wolnych pasów obok, masz zepchnąć rozbity samochód na bok, a nie bać
              się że się w twoim picusiu zetrą od tego oponeczki. Trójkąty to się
              wystawia dopiero jak rozbitego samochodu nie da się przetoczyć, ale
              nie wciskaj tu ludziom kitu że po strzale w bok po którym normalnie
              sobie chodziłeś samochód był nie do ruszenia. Takie bujdy to możesz
              swojej babci opowiadać żeby ci z litości odpaliła z emerytury na
              nowe kołpaki.
        • 45rtg Re: Amigo 06.01.10, 10:04
          Gość portalu: Drifter napisał(a):

          > Ustaliłem( po rozmowie z autoryzowanym serwisem mojego samochodu )
          telefonicznie
          > z Drogówką jaka jest sytuacja.Wobec powyższego Policja zezwoliła na
          > pozostawienie pojazdu tam gdzie był po kolizji czyli na lewym
          pasie.Oczywiście
          > po odpowiednim zabezpieczeniu terenu(dwa trójkąty, awaryjne).
          > Nie szukaj kolego dziury w całym ponieważ jej nie znajdziesz.Droga
          była przejez
          > dna.
          > P.s.Widać ,że lubisz dawać kopa w rzycie;-)
          >
          > Pisz teraz 500razy w zeszycie:
          >
          > "Jak będę miał już inne auto a nie tego starego trabanta to będę o
          nie dbał.Nie
          > będę narażał pazdu na dalsze uszkodzenia zgodnie z zaleceniami
          A.S. "tu marka
          > Twojego przyszłego wymarzonego pojazdu" ;-)

          Kurde, co za żenujący dresiarz. Furda przepisy, furda utrudnianie
          ruchu ludziom przez pół dnia, on będzie stał i czekał na Godota bo
          się boi że jak zepchnie swojego banana na bok to mu się lakier
          pobrudzi.
          • Gość: Drifter Wy gorole agresywne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 10:25
            Won an zmywak lesery!
            • 45rtg Re: Wy gorole agresywne! 06.01.10, 10:59
              Gość portalu: Drifter napisał(a):

              > Won an zmywak lesery!

              Mmmmttaaaaaaa... No jak ty, koleś, w zwróceniu ci uwagi na głupie
              łamanie przepisów widzisz agresję to sporo to mówi o wiarygodności
              tej twojej fantazji od której zacząłeś. Pewnie nie było żadnej pary
              w starych dresach która bez sensu rzucała się na całą grupę ludzi,
              tylko był jeden kierowca, który z niezadowoleniem się popatrzył na
              twojego zbananionego zawalidrogę.
              • Gość: Drifter To ty byłeś w tym żuku?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 17:26
                Jesteś żałośny gościu jak inni agresorzy z Wrocławia
      • Gość: takijeden Re: Amigo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 22:09
        Tępy debilu (ze pozostanę w poetyce twojego kretyńskiego postu), w jaki sposób
        facet ma zepchnąć auto z rozwalona przednia osia?

        Albo czytaj ze zrozumieniem, albo idź wyleczyć swoja pojechna pusta łepetynę.
        • 45rtg Re: Amigo 07.01.10, 09:43
          Gość portalu: takijeden napisał(a):

          > Tępy debilu (ze pozostanę w poetyce twojego kretyńskiego postu), w
          jaki sposób
          > facet ma zepchnąć auto z rozwalona przednia osia?
          >
          > Albo czytaj ze zrozumieniem, albo idź wyleczyć swoja pojechna
          pusta łepetynę.

          Drifter, ty naprawdę myślisz że jak się podpiszesz inaczej to już
          cię nikt nie rozpozna?
          Przede wszystkim nie ma teraz w samochodach czegoś takiego
          jak "przednia oś", która by się mogła "wykrzywić". Po drugie
          samochód został ewidentnie uderzony w tył, więc nawet nie ma co
          bajdurzyć o istotnym uszkodzeniu przedniego zawieszenia. Koła się
          kręciły, więc można było auto zepchnąć, albo ostatecznie poprosić
          kogoś przejeżdżającego o pomoc i ściągnąć innym samochodem. Stałeś
          tam, krzykaczu, na tyle długo że miałeś na to czas.

          O ile to w ogóle ty miałeś ten wypadek, a nie mamusia co cię wiozła
          do gimnazjum, bo bzdury które chromolisz wskazują na to że samochód
          znasz tylko z gierek na PS.
          • Gość: Z Tira rtg? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 11:12
            Kolego dalej wmawiaj sobie ,że jest tylko dwóch czy trzech użytkowników
            Neostrady w tym kraju.

            Jak to auta nie mają przedniej osi?Pokręciło cię?To chyba ty jesteś pasjonatem
            psp...
            • 45rtg Re: rtg? 07.01.10, 11:46
              Gość portalu: Z Tira napisał(a):

              > Kolego dalej wmawiaj sobie ,że jest tylko dwóch czy trzech
              użytkowników
              > Neostrady w tym kraju.

              Taaa, tylko jakimś dziwnym trafem nikt poza tym z Neostrady się tu
              nie odzywa. Tak zupełnie przypadkiem wszyscy ci wicedrifterzy siedzą
              na neostradzie, nie ma nikogo z dialogu, netii, ewro? Teoretycznie
              możliwe, praktycznie mało prawdopodobne, nowa inkarnacjo julki.


              > Jak to auta nie mają przedniej osi?Pokręciło cię?To chyba ty
              jesteś pasjonatem
              > psp...

              Osobowe nie mają przedniej osi. Tylną zresztą też niezbyt często. A
              jakoś wątpię żeby ten rzekomy wypadek przydarzył się Starowi albo
              jakiejś wyjątkowo archaicznie skonstruowanej terenówce. Obecnie
              używane zawieszenia osobówek są niezależne i fizycznej osi w nich
              nie uświadczysz, więc i zgiąć się jej nie da
              • Gość: Drifter re:oś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 16:52
                Nie o tym ten wątek ale tłumaczę:

                Babka wjechała mi w prawą przednią część auta.

                Uszkodzenia:
                -uszkodzone koło(później wymiana felgi i mocowania koła)
                -klimatyzacja
                -prawe lampy przód
                -nadkole
                -zderzak
                i inne ,których nie chce mi się opisywać...

                Jak by dało się przepchać samochód bez kolejnych uszkodzeń to na bank , bym to
                zrobił.

                Pozdrawiam mimo wszystko i wszystkiego dobrego Ci życzę!

                • Gość: Driver Re: re:oś IP: *.mas.abpl.pl 01.02.10, 00:19
                  Deliberujesz jak niekumata blondynka. Z opisu wnioskuję że gościuwa rozwaliła ci felgę i urwała wahacz dyskwalifikując pojazd do jazdy. Nie zmienia to faktu że auto można było zepchnąć na bok. Wiem z praktyki bo sam doświadczyłem kiedyś małej kolizji z TIR-em która skończyła się urwaniem wahacza, wykrzywieniem amortyzatora i uszkodzeniem przegubu. Auto jednak zaciągneliśmy na pobocze bez dalszych uszkodzeń.
                  Co do porady z ASO, to ja też gdybym był pracownikiem ASO to niekumatemu klientowi profilaktycznie kazałbym nie ruszać. Lepsze to niż zezwolić i wysłuchiwać potem że coś urwał bo nie umiał na bok zepchnąć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka