Dodaj do ulubionych

Matka z wózkiem do Biedronki nie wjedzie

27.04.10, 20:57
i LIDL!!!
Obserwuj wątek
    • tomaszbk Re: Matka z wózkiem do Biedronki nie wjedzie 27.04.10, 22:39
      Ty jak byłeś dzieckiem mózg sobie wyskrobałeś patykiem po lodach
      bambino
    • Gość: Majka Re: Matka z wózkiem do Biedronki nie wjedzie IP: *.as.kn.pl 27.04.10, 22:42
      Urzekła mnie pani historia.Proponuje zostawic wózek przed
      sklepem.Poza tym jak pani chce pchac dwa wózki jednoczesnie??
      • menel_nd Re: Matka z wózkiem do Biedronki nie wjedzie 28.04.10, 00:35
        A zmusza ktoś czytelniczkę by robiła zakupy akurat w stonce?
    • skoma Matka z wózkiem do Biedronki nie wjedzie 28.04.10, 08:31
      i bardzo dobrze że nie można z wózkiem wjechać .... w większości takich sklepów miedzy regałami sa jedynie waskie alejki a mamuśki jak już wlezą z wózkiem do sklepu to zachowują się jak święte krowy. A spróbuj taką minać ... nawet jesli kulturalnie człowiek powie przepraszam bo nei ma ochoty 20 minut z nią wybierac jogurtu to spojrzy tak jakby conajmniej sie bachora chciało udusić. Wózek spokojnie można zostawić w holu, nawet zapinką przed sklepem przypiąc jak rower.BTW ja się z rowerem na zakupy nie pcham do sklepu.
      Dla wózków inwalidzkich jest zazwyczaj jedno, szersze wejście na kasach i tamtedy są wpuszczane osoby tego potrzebujące.
      Jak sie nie podoba nie kupować i tyle.
      • Gość: gosc Re: Matka z wózkiem do Biedronki nie wjedzie IP: *.as.kn.pl 28.04.10, 08:57
        no nie mogę po prostu z tych ciężkich do sforsowania drzwi... jak się nie potrafi wejść z wózkiem przez drzwi jakie mają np w biedronce to ja nie wiem czy autorka listu powinna w ogóle wychodzić z domu (co będzie jak krawężnik nie będzie obniżony na przejściu dla pieszych?!?!) a co do tych bramek obrotowch - jeśli w sklepie nie ma jednego większego, szerszego wejścia to właśnie te bramki obrotowe są montowane za nawiasach i można taką brameczkę otworzyć jak drzwi jak tylko szeroko się da... autorce proponuję poobserwować, poprosić o pomoc w takich sprawach, zanim się totalną głupotę napisze
        • Gość: poli Re: Matka z wózkiem do Biedronki nie wjedzie IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.04.10, 09:20
          oczywiście!!! co za głupoty babsko wypisuje??!! najpierw popytaj
          obsługe a potem wypisuj takie farmazony. nie kumam takich ludzi. :(
        • Gość: kde44 Re: Matka z wózkiem do Biedronki nie wjedzie IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.04.10, 12:36
          Co za geniusz. Proponuję Ci kiedyś przejechać się z wózkiem do sklepu.
          Dowolnego. Nieracjonalne utrudnienia oczywiście będą dla Ciebie wyłącznie
          interesującym wyzwaniem, im więcej tym lepiej, nie?

          1. Rodzice z dziecmi mają prawo robić zakupy. Wszystkim proponującym "zostanie w
          domu", "nie pchanie się z wózkami" proponuję zastosowanie się do własnych rad i
          pozostanie w domu raz na zawsze, bo np. ich widok lub zapach moze w kimś
          wzbudzić odrazę, jeśli są grubi, to może być trudno przejść obok itp.

          2. Oczywiście problem dotyczy tylko "matek z wózkiem", bo ojcowie to inny
          gatunek człowieka i piłką do metalu zawsze forsują każde zabezpieczenie.

          3. Obrotowe bramki to jedno, gorzej że często jak już ją zobaczysz, to jesteś w
          pułapce, bo za tobą są drzwi odtiwerane przez fotokomórkę z drugiej strony niż
          ty jesteś - trzeba czekać, aż ktoś będzie wchodził.

          4. te bramki są na zawiasach, ale b. często ich otwieranie "jest zabronione!!!,
          nie wchodzić tędy!!!" (cyt. "pracownika ochrony").

          5. no i dlaczego mam się w ogóle mocować z tymi bramkami? tylko dlatego że banda
          kretynów ubzdurała sobie, że stado meneli jest ważniejszym klientem niż osoba
          niepełnosprawna lub z wózkiem dziecięcym?

          6. wózka nie zostawiam na zewnątrz, ze względu na zbyt wysokie ryzyko kradzieży
          wózka oraz trudności w robieniu zakupów z dzieckiem na ręce. autorzy wyżej
          zamieszczonych wpisów dzieci to chyba tylko widzieli na zdjęciach (własne pewnie
          też), a wyobraźni nie mają za ćwierć grosza.

          7. jak sobie wyobrażacie "otwieranie bramki" przez kogoś na wózku inwalidzkim?
          • Gość: lk1982 Re: Matka z wózkiem do Biedronki nie wjedzie IP: *.credit-suisse.com 28.04.10, 13:44
            Wjazd przez kasy - wielokrotnie widzialem to i w Lidlu, i w Biedrze.
            Nikt z tym nigdy problemow nie robi. Paniom z wozkami gratuluje
            macierzynstwa, a przy okazji zycze troche wiecej wprawy w ich
            obslugiwaniu. Wozek pozostawiony 10m od wlascicielki, w dodatku w
            poprzek przejscia "bo akurat nikt nie szedl" nie jest fajny.

            Rodzice powinni miec swoje przywileje, ale byloby swietnie, gdyby
            nie odbywalo sie to kosztem innych. Powodzenia!

            P.S. W Lidlach i Biedrach sa drzwi automatyczne.
          • wielki_czarownik Ale chrzanisz 28.04.10, 14:06
            Wózek dziecięcy zostawiasz przed sklepem, a dziecko sadzasz na specjalnym siedzisku w wózku sklepowym.
            Jeżeli zaś już musisz wejść z wózkiem do sklepu (bo masz niemowlaka, albo jesteś niepełnosprawny), to prosisz pierwszego lepszego pracownika o pomoc i oni Cię wpuszczają.
            Znam dwie osoby na wózkach inwalidzkich i w żadnym sklepie nie miały one problemów z wejściem. Wystarczyło zawołać ochronę i albo otwierali bramkę na zawiasach, albo przepuszczali osobę koło kas.
            • joasia33 Re: Ale chrzanisz 28.04.10, 15:11
              Za pozwoleniem, ale to ty chrzanisz. Zostawić wózek przed sklepem? W Polsce???
              • Gość: : Re: Ale chrzanisz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.10, 15:20
                Jakoś rowery można zostawiać.
                • Gość: poziomka Re: Ale chrzanisz IP: 83.16.147.* 28.04.10, 15:35
                  Rowery można zostawiać, ale w wózku zazwyczaj są rzeczy, których nie
                  można przypiąć do płotu (chociażby jakiś kocyk, poduszka, zabawka
                  itp)
                  Poza tym mnie też się zdarzyło nie zmieścić się w drzwi do Biedronki
                  (te wejściowe, automatyczne). Było to w zimie, drzwi nie otwierały
                  się na pełną szerokość (chyba był to sposób na niewychładzanie
                  sklepu). No i wózek okazał się za szeroki, a ja musiałam iść do
                  innego sklepu. Nie była to jakaś wielka tragedia, ale wrażenie było
                  niemiłe.
                  • Gość: mama blizniakow a ja mam blizniaki i zero problemu IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.04.10, 16:14
                    Droga Czytelniczko
                    Mam dla ciebie jedną radę - zmien sklep albo nastawienie do ludzi.

                    Jestem mama blizniakow i jezdze na codzien wozkiem o szerokosci 85 cm - twoj
                    pojedynczy, nie wiem jaki bylby szeroki, ale przy moim sie chowa.
                    Wjezdzam do wszystkich marketow - tesco, auchan, carrefour. Wyjezdzam przez kase
                    dla niepelnosprawnych. Jesli jest zamknieta (bardzo czesto) ide do punktu
                    informacji, usmiecham sie i GRZECZNIE proszę, czy daloby rade uruchomic te kase.
                    Zazwyczaj otwieraja od razu, albo kasują mnie w punkcie informacji i wypuszczają
                    wejsciem. Nigdy nie mam pretensji, ze cos za dlugo trwa, nie stroje fochow i min
                    i nie jestem tam najwazniejsza, nie pcham sie tez bez kolejki do szerokiej kasy,
                    ale czesto ludzie sami z siebie mnie wpuszczaja wyobraz sobie. Generalnie NAWET
                    U NAS W POLSCE usmiech za usmiech i uprzejmosc za uprzejmosc - działa!
                    W biedronce tez mozna wejsc szerszą kasą. A jak gdzies nie da rady totalnie sie
                    zmiescic, to po prostu tam nie chodze. Sklepow jest setki. Pan z osiedlowego
                    warzywniaka wychodzi do mnie gdy mnie widzi i wynosi warzywa do obejrzenia i do
                    kupienia i place tez na dworze, bo do niego do sklepiku nie da rady wjechac.
                    A ostatnio 2 ochroniarze w pewnym biurowcu wniesli mi wozek na 3 pietro, bo nie
                    miescilam sie z nim do windy. Protestowalam, ale byli nieugieci.
                    Tak wiec wiecej usmiechu na codzien, a i dzieci beda mniej marudzic - tego Pani
                    życzę.
                    • Gość: chustomama Re: a ja mam blizniaki i zero problemu IP: *.static.tvk.wroc.pl 01.05.10, 20:34
                      jak miałam jedno dziecko to na zakupy gdzie wózek się nie mieścił szłam z
                      dzieckiem w chuście/nosidle, a zakupy tachałam w plecaku i w rękach :)
    • Gość: ja Re: Matka z wózkiem do Biedronki nie wjedzie IP: *.as.kn.pl 01.05.10, 23:03
      wystarczy bramke do siebie przesunąć i bez problemu specjalnie jest
      dla wózków i dla inwalidów niewidze problemu tylko pomyśleć głową
      troche

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka