czterdziestyiczwarty
28.01.11, 19:59
Brawa dla dr Dybczynskiego za odwage.Jest to gorzka prawda i wyjatki od opisanej rzeczywistosci sa niestety nieliczne. Wiele lat temu wraz z kolegami probowalismy wypromowac spojne reguly oceniania kadry naukowo -dydaktycznej ale po kilku spotkaniach z dziekanem zostalismy sprowadzeni na ziemie. Byl to jeden z powodow dla ktorych wiele lat temu rozstalem sie z tym Uniwersytetem ludzac sie ,ze na innych uczelniach jest lepiej.Okazalo sie inaczej i teraz pracuje dla instytucji prywatnych poza granicami mojej Ojczyzny.