Gość: sisi
IP: *.magma-net.pl
26.04.04, 00:48
Mam pytanie do Forumowiczow. Jak to mozliwe, ze skoro obowiazek uiszczenia
naleznosci za przejazd bez waznego biletu przedawnia sie po uplywie ROKU od
zdarzenia (o ile wczesniej sprawa nie zostanie wniesiona do sadu lub osoba
pozwana nie zareaguje na ewentualne upomnienia) najrozniejsze firmy (presco z
pily, koksztys bodajze& cos tam i inne...) scigaja ludzi po 3-4 latach od
incydentu??? No nie miesci mi sie to w glowie, zeby powazne firmy o tym nie
wiedzialy (zreszta- w co ja wierze?)... A jezeli wiedza i wyludzaja kase-
lamia prawo. O co chodzi? Moze moje informacje sa nieprawidlowe (chociaz
sprawdzalam w ustawach, rozporzadzeniach czy innych cudach)? Wyjasnijcie mi
to, prosze :).