Gość: Stefano
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
09.03.02, 13:25
Wiosna na Biskupinie to okres rozpalania uczuć . Robią to ptaki , koty , psy ,
ale nie ludzie .Ludzie na Biskupinie rozpalają ogniska . W modzie i cenie są
ogniska rozpalane w soboty i niedziele , a więc w czasie gdy normalnie
pracujacy przez cały tydzien ludzie chcą odpocząć w swoim ogrodzie .Wtedy to
ruszaja do boju emeryci i rencisci , ogrodkowicze , ci co remontuja i maja cos
do spalenia . Wiekszosc w okolicy dusi sie ze smrodu , dzieci i dorosli laduja
u lekarzy z roznymi objawami dusznosci , ale co tam ,jest git ! Jak mowi moja
sasiadka ;" ten zapach jest przyjemny" . Tak , pamietam kiedy bylem maly to
biegalem za samochodami i wachalem spaliny , ale to bylo dawno i mialem 5 lat.
Mysle , ze cos w tym musi byc , w tym zapachu , bo ani straz miejska ani
policja nie jest w stanie temu zaradzic odurzona wspanialym zapachem Biskupina.
Prawo dziala ponownie wybiorczo i nic na to nie poradzimy , mowi moj przyjaciel.
Czyzby zatem pozostaje dac sie zadusic , czy wyjezdzac z tego cholernego
Biskupina na soboty i niedziele , a moze pomodlic sie o deszcz ?