Dodaj do ulubionych

Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wrocław

05.04.12, 12:52
Stadion to nie teatr i mam nadzieję że nigdy teatrem nie będzie. Jeśli komuś nie podoba się gorąca atmosfera wytworzona przez adrenalinę i emocje to niech się nie męczy i lepiej w tym czasie wybierze się do kina lub opery.
Obserwuj wątek
    • Gość: Se. Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: 80.50.127.* 05.04.12, 13:02
      Stadion to nie teatr - fakt.
      Ale stadion to także nie kolonia karna czy obóz, gdzie wszystko co się robi, robi się na rozkaz/pokaz i pod przymusem.
      (na ostatnim meczu PP tzw prawdziwi kibice nie zauważyli straconej bramki bo tak zajęci byli kibicowaniem i zmuszaniem do tego innych).
      Idę na mecz, aby obejrzeć grę i dopingować/klaskać/gwizdać/śpiewać SPONTANICZNIE i wtedy kiedy JA MAM NA TO OCHOTĘ a nie być do tego zmuszanym przez innych - zwłaszcza, gdy siedzę na sektorze "pikników".
      Terroryzowanie widzów poza sektorem "prawdziwych kibiców" to jakieś nieporozumienie, zwłaszcza, że nas "pikników" jest jest zazwyczaj co najmniej tyle samo co kibiców, którzy dopingują i siedzą za bramką - jeżeli ci mają ochotę śpiewać i krzyczeć - proszę bardzo, ale mnie niech do tego nie zmuszają.
      • Gość: Raf Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 13:11
        > (na ostatnim meczu PP tzw prawdziwi kibice nie zauważyli straconej bramki bo ta
        > k zajęci byli kibicowaniem i zmuszaniem do tego innych).

        Jak to nie zauważyli? Oczywiście, że zauważyli. Po prostu kontynuowali doping niezależnie od wydarzeń na boisku.
      • Gość: b Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: 85.219.170.* 05.04.12, 13:33
        Jeśli wejdziesz między wrony...
        W kościele też jak zaczynają śpiewać te ich piosenki , pieśni czy jak to się nazywa też możesz śpiewać co Ci się podoba. W teatrze też możesz zacząć jeść czipsy w pierwszym rzędzie. Niestety, a raczej stety, musisz się liczyć z tym że zostanie Ci zwrócona uwaga. Każde miejsce ma swoją specyfikę i o to chodzi.
        • Gość: R2r Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.31.100.114.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.04.12, 15:52
          Niech będzie, że w młynie. Ale nawet w kościele nie muszę śpiewać. Nie muszę nawet klękać, kiedy robią to wszyscy i nikt jeszcze nigdy nie zwrócił mi uwagi. Jeśli podoba mi się jakiś sposób wyrażania emocji, to się przyłączę, a jeśli nie, to nie. Nie toleruję, natomiast wszelkiej maści terroryzmu. I nie żebym pałał nienawiścią do dajmy na to talibanu, ale, kiedy jestem terroryzowany, nie widzę różnicy. Bardzo wygodnie oceniać jest czyjeś postawy, bez zastanowienia nad swoimi.
          • Gość: Raf Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 16:16
            A w wojsku byłeś?
      • Gość: obserwator Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.finemedia.pl 05.04.12, 16:16
        Pikniku,
        spokojnie, zrelaksuj się, wycisz, wyluzuj, trzy głębokie oddechy, lepiej? Teraz przeczytaj i przemyśl. Stadion jest dostatecznie duży aby każdy, podkreślam każdy, znalazł na nim odpowiadające mu miejsce, kto szuka ten znajduje. Właczyłeś się w nurt walki pt Co dalej z Śląskiem. Odpowiem sarkastycznie; drużyna grzesia rozgrywa na całym froncie, takiej erupcji artykułów o klubie, piłkarzach, trenerze, stadionie, budżecie klubu, sponsorach i wszelkich możliwych do wymyślenia problemów jeszcze nie widziałem a łączy je jedno, negatywnie przedstawiany obraz klubu. Cel ? Drużyna grzesia przejmuje kontrole nad kasą i jest happy(dziesięcina z każdej płatności) a dodatkowo Ratusz(polityczny wróg)(oni też nie są święci) zbiera bęcki, gazetka zostaje patronem medialnym klubu i udawadnia swoje możliwości wpływu na nasze zachowania(kierowania naszymi poczynaniami). Konsekwencją tych wydarzeń będzie przejęcie klubu, łupienie sponsorów(w efekcie ich ucieczka), upadek klubu, podstawienie figuranta(sprzedaż udziałów), zgaszenie światła i rozjazd w celu znalezienia nowej ziemii obiecanej.(Ich hasło to; Ja nie mam nic i ty nie masz nic lecz razem mamy wszystko). Ładna perspektywa/przepowiednia? Podziel się wrażeniami, napisz co o tym myślis/sądzisz.
    • turbo_wesz Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr 05.04.12, 13:03
      a ja uważam, że jak ktoś chce sobie wydawać rozkazy czy i jak ma spiewać ktoś, kto zapłacił za bilet, to nie powinien dostać ani grosika dopłaty lub ulgi podatkowej z budżetu jakiejkolwiek instytucji publicznej.
      • Gość: Raf Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 13:12
        > a ja uważam, że jak ktoś chce sobie wydawać rozkazy czy i jak ma spiewać ktoś,
        > kto zapłacił za bilet, to nie powinien dostać ani grosika dopłaty lub ulgi poda
        > tkowej z budżetu jakiejkolwiek instytucji publicznej.

        Z takim podejściem nie możemy się dziwić, że jesteśmy tak rozlazłym, zanarchizowanym społeczeństwem, które nie potrafi się skutecznie zorganizować.
        • turbo_wesz Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr 05.04.12, 14:14
          a jak to się łączy ?

          i jakie jest to moje podejście, niby ?
          • Gość: Raf Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 15:10
            Zapłaciłem za bilet, więc mogę robić co chce. Właśnie takie podejście. Kibicowanie ma charakter wspólnotowy, jeśli z góry traktujesz innych jak wrogów, którzy chcą cię do czegoś "zmuszać" to zwyczajnie pomyliłeś miejsca.

            Na koncercie pewnie też będziesz miał pretensje, że ludzie pod sceną robią pogo i nabijają Ci siniaki?
            • Gość: R2r Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.31.18.228.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.04.12, 15:56
              Nie zdarzyło się jeszcze tak, żeby na koncercie ktoś mnie do młyna wciągał na siłę. A kiedy wszedłem, a nie chciałem podskakiwać, to nie podskakiwałem i też to nikomu nie przeszkadzało.
              • Gość: Raf Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 16:22
                A kto kogo wciąga do młyna na siłę? Nigdy nie widziałem, żeby fanatycy zaciągali kogoś do uczestniczenia w dopingu. Wręcz przeciwnie - osoby nie chcące kibicować były wypraszane (i bardzo dobrze, dzięki temu na stadionie jest głośno).

                Stadion jest wystarczająco duży, by każdy mógł znaleźć sobie na nim miejsce i uczestniczył w piłkarskim widowisku zgodnie ze swoim temperamentem. Fanatykom nie przeszkadza obecność pikników, za to jak widać niektóre pikniki mają pretensje, że idąc do młyna muszą brać udział w dopingu.
                • Gość: Se Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.12, 19:31
                  żeby było jasne
                  młyn jest od kibicowania, śpiewania itp - rządzi się własnymi regułami i to jest jak najbardziej ok.
                  pomyłką jest natomiast wywieranie presji na pikników (mnie) siedzących w innych sektorach by kibicowali/skakali pod dyktando młyna. po to idę na inną trybunę by oglądać i uczestniczyć w meczu na swój sposób
                • Gość: milczaca wiekszosc Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.12, 22:23
                  Jasne a hasla:
                  - ruszcie dupy
                  - wszyscy wstaja?
                  Co zrobi tzw. szalik jak mu tak rykne nad uchem takie haslo na ulicy lub w tramwaju? Na fochu chyba sie nie skonczy?
                  Place za bilet bo interesuje mnie ogladanie gry w pilke a nie sluchanie konceru zawolan rodem z wsiowej remizy w wykonaniu zespolu ludowego "Zielona Kleczkowska". Tzw. szaliki morduja sport, zagarneli dla siebie cala przestrzen stadionu i maja w d..e, ze ktos moze miec inne pojecie o kibicowaniu niz oni. Albo oni albo nikt. Nawet to rozumiem, mlyn to jedyne miejsce gdzie szumowiny i parobki na codzien ubieraja szaliczki moga przez moment poczuc, ze rzadza tym swiatem. Nie oddadza lekko tej chwili frajdy.
                  Dlatego moja noga nie postanie w tym wsiowym grajdle tak dlugo jak to bydlo w szalikach bedzie myslalo, ze kazdy kto przychodzi na stadion musi znizac sie do ich poziomu. Sami klubu nie wyzywia. Opcje sa dwie: 1. odpi...la sie od normalnych kibicow i klub bedzie mail duzo kibicow na stadionie, 2. swoim zachowaniem odstrasza normlanych kibicow i beda sobie mogli pokibicowac w cieplym iku..rwi...dolku na Oporowskiej bo Slaska nie bedzie stan na gre na Stadionie Miejskim. Ani ja a mysle, ze i inni normalni ludzie nie beda szarpac z chamami ktorzy opuscili swoje jaskinie i na 2 godziny trafili do cywilizacji. Moge sobie wybrac inna rozrywke w czasie meczu gdzie nikt mi nie bedzie darl ryja nad uchem mowiac co mam robic.
                  • Gość: Raf Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 22:31
                    Opcje sa dwie: 1. odpi...la sie od normalnych kibicow i klub bedzie mail duzo kibicow na stadionie,

                    Nie ma takiej opcji. Tzw. "normalni kibice" chodzą na mecze dla jakości gry, dlatego okupują stadion głównie przy okazji europejskich pucharów lub jakiegoś bardziej renomowanego rywala w stylu Legii. Na was nie da się budować przyszłości piłki, bo przy gorszym wyniku Śląska następnym razem wybieracie się do kina albo modnej knajpy.

                    A jeśli ktoś ma problem, by 2 razy w meczu wstać do "szkocji" to jest zwyczajnym sztywniakiem i to jest jego problem psychologiczny.
      • Gość: gaax A kto Ci karze? IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.12, 15:43
        Ktoś Cię zmusza do kibicowania na sektorze B? Ktoś Ci tam kazał iść? Jak się upomina, to się mówi, że jak ktoś nie chce śpiewać niech znajdzie inne miejsce, bo tych nie brakuje. Święte oburzenie nagle wszyscy podnoszą, że doping jest na meczu. Olaboga, pewnie się też dziwicie, że na boisku ktoś piłkę kopie.
        • Gość: Breslauer Nie mam ochoty nawet słuchać rasistowskich bredni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 20:01
          Stadion Miejski jest finansowany z podatków wszystkich i każdy ma tam wejść. Niestety "młyn" został opanowany przez kilku nawiedzonych faszystów, którzy narzucają te swoje rasistowskie, antykomunistyczne i nacjonalistyczne brednie reszcie kibolom. Stadion to miejsce meczu, a nie jakiejś prymitywnej agitki stadionowych faszystów.
          • sverir Re: Nie mam ochoty nawet słuchać rasistowskich br 05.04.12, 20:34
            > Stadion Miejski jest finansowany z podatków wszystkich i każdy ma tam wejść.

            Opery i teatry również. A jakoś mam niejasne wrażenie, że gdybym chciał śpiewać przyśpiewki kibicowskie (kulturalne, rzecz jasna), to prędzej czy później by mnie wyproszono. A przecież cisza i spokój na widowni to jedynie norma społeczna, a nie nakaz prawny.
    • Gość: świnkapepa Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 13:06
      Stadion to teatr i to publiczny, jeśli komuś to nie pasuje to niech lepiej wybuduje sobie prywatny i tam uprawia adrenalinę ;)
    • Gość: As "Jak lubiłbym piłke, to bym został piłkarzem" IP: *.play-internet.pl 05.04.12, 13:13
      Takie jest hasło jednej z grup kibiców, którzy oficjalnie przyznają,że piłka nożna gó... ich obchodzi, celem jest walka z przeciwnikami, zwyzywanie, oplucie i (jeśli się uda to wspaniale) pobicie. A szczytem tej postawy jest tzw. zaśpiewajło (czy jakoś tak, mniejsza z tym) który cały mecz stoi odwrócony tyłkiem do murawy i drze morde nie widząc nawet sekundy spotkania.
      Ci ludzie to plebs bez żadnych, choćby śladowych oznak inteligencji i niech sobie krzycza i istnieją w swoim śmiesznym sektorze. Obok tego sektoru jest cały stadion gdzie bez stresu możesz sobie siedzieć, jeść hot-doga, pić cole i w dupie miec jakies groźby.
      • Gość: Se. Re: "Jak lubiłbym piłke, to bym został piłkarzem" IP: 80.50.127.* 05.04.12, 13:59
        problem w tym, że i w innych sektorach, ludzie są zmuszani do podobnego kibicowania. wstawania i śpiewania na rozkaz. Po takim doświadczeniu, kolejny mecz oglądają w domu a klub traci bo zamiast na bilet kasa jest wydana na piwo i chipsy.


        • Gość: Raf Re: "Jak lubiłbym piłke, to bym został piłkarzem" IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 15:11
          Poza centralną częścią trybuny B nikt nikogo nie zmusza do stania i śpiewania.
          • Gość: max Re: "Jak lubiłbym piłke, to bym został piłkarzem" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 20:04
            Ale już to oglądania faszystowskiej oprawy Romusia Zielińskiego, który kocha Hitlera i zatrzymał się w rozwoju w szkole podstawowej, już są zmuszani wszyscy którzy chcą obejrzeć mecz
            • Gość: Raf Re: "Jak lubiłbym piłke, to bym został piłkarzem" IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 20:14
              > Ale już to oglądania faszystowskiej oprawy Romusia Zielińskiego, który kocha Hi
              > tlera i zatrzymał się w rozwoju w szkole podstawowej, już są zmuszani wszyscy k
              > tórzy chcą obejrzeć mecz

              Faszystowskiej oprawy? Nie mylisz czasem rac z pochodniami? ;-)
              • Gość: RED Re: "Jak lubiłbym piłke, to bym został piłkarzem" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 20:33
                Nie myle kolego rac z pochodniami. I potrafię dostrzec krzyże celtyckie i sfastyki wśród kiboli. Rasiistowskie brednie i jakieś żałosne oprawy ku czci faszystów z NSZ. To wszystko miało już miejsce na Maślicach i czas z tym skończyć. Dziwię się, że nikt jeszcze nie zareagował na łamanie prawa na nowym stadionie. Na to wszystko są paragrafy.
                • Gość: Raf Re: "Jak lubiłbym piłke, to bym został piłkarzem" IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 20:44
                  Od kiedy to czczenie pamięci żołnierzy podziemia jest łamaniem prawa? Masz na myśli art. 58 kodeksu karnego CCCP o działalności kontrrewolucyjnej?
      • Gość: gaax Re: "Jak lubiłbym piłke, to bym został piłkarzem" IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.12, 15:41
        Sami znawcy się nagle znaleźli. Przyszli raz na mecz na Maślice i już wszystko wiedzą o kibolach, swoje zdanie mają!
        • Gość: As Re: "Jak lubiłbym piłke, to bym został piłkarzem" IP: *.play-internet.pl 05.04.12, 17:17
          Zrozum,że my nie musimy chodzić na mecze-widzimy te istoty człekokształtne na co dzień, na naszych dzielnicach, w autobusach podczas dniu meczowego i wieczorami, "na mieście". Próba obrony tych istot i przedstawienia ich w korzystnym świetle jest tak samo sensowna, jak próba przedstawienia kandydatury Hitlera do roli pacyfisty XX wieku.
          • Gość: iknik Re: "Jak lubiłbym piłke, to bym został piłkarzem" IP: 91.90.161.* 05.04.12, 17:23
            Brawo As, pełna zgoda.
          • Gość: gaax Re: "Jak lubiłbym piłke, to bym został piłkarzem" IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.12, 12:46
            Bzdury pan pleciesz. Takie gadanie "wszyscy wiedzą że kibol jest zły". Jak chcesz mieć swoje zdanie to idź na mecz, a nie wygłaszasz sądy na podstawie wyssanych z palca bredni przeczytanych w gazetach. I jak tam zobaczysz jakieś chamstwo, albo jeszcze lepiej "faszystę" to daj znać. Ja od kilku lat regularnie jestem na meczach, a jakoś nigdy się z tym nie spotkałem, a często siedzę koło "młyna".
    • Gość: divak2 Stadion to nie teatr IP: 159.245.16.* 05.04.12, 13:32
      A co w teatrze mówią za długimi zdaniami, które ci się w buforze nie mieszczą?
    • garym Pikniki 05.04.12, 13:40
      Pikniki to także ludzie, którzy na Śląsk chodzą od lat i pamiętają zdobycie mistrza, a także czasy wcześniejsze. Wiedza piłkarska wielu z nich, jest większa niż każdej osoby z młyna. A na mecz przychodzą nie po to by potańczyć (bo do tego są lepsze miejsca), ale obejrzeć widowisko sportowe. Na Oporowskiej sporo takich osób siedziało na krytej trybunie.
      • Gość: iPknik Re: Pikniki IP: 91.90.161.* 05.04.12, 13:50
        Nie bydło w kapturach daje pieniadze na piłkę. Pieniadze dają pikniki. Moze to prosta prawda dotrze do zakapturzonych i wygolonych pał.
        Chcesz, drzzyj morde cały czas. Ja bede kibicował wtedy kiedy zechce i tak, jak zechce. I nie zamierzam słuchać twoich bluzgów: kibicuj więc ale bez chamstwa. Bo oleję ten klub i piłkę i klubu nie bedzie. Bez pieniedzy piłki nie bedzie, musisz to zrozumieć zakapturzony prostaku.
        • Gość: Raf Re: Pikniki IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 15:13
          Olej też pracę, bo koledzy bluzgają przy biurkach. No i wyrzuć dzieci z domu, bo przeklinają na szkolnych korytarzach.
        • Gość: gaax Re: Pikniki IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.12, 15:38
          Nic nie wiesz biedny misiu. " Bo oleję ten klub i piłkę i klubu nie bedzie." - będzie, my będziemy to i klub będzie. Na dobre i na złe. A bluzgi? Jakie bluzgi? Nigdy się nie intonuje z młyna przekleństw. Przez 90 minut leci kulturalny doping, a że się czasem komuś coś wyrwie to już nie do opanowania jest.
      • Gość: xxx Re: Pikniki IP: 78.8.107.* 05.04.12, 13:51
        ale przecież nikt rozsądny nie ma pretensji o to pikników

        jak ktoś chce sobie w spokoju obejrzeć mecz to ma do wyboru 3/4 stadionu i nikt od niego nie będzie wymagał 90 minut dopingu, od tego jest inna trybuna

        a teksty w stylu, że kibice z młyna to sam plebs itd to przemilczę bo szkoda klawiatury
        • Gość: iPknik Re: Pikniki IP: 91.90.161.* 05.04.12, 13:59
          ale oni sami się proszą, zeby uznawac ich za plebs. Im sie wydaje ze wydano miliard na stadion, zeby oni mieli fajną zabawę. I wszyscy mają sie bawic jak oni. No daj spokoj.
          • Gość: j Re: Pikniki IP: *.wro-com.net 05.04.12, 14:58
            Na otwartej trybunie na ul Oporowskiej trzeba było oglądać mecz na stojąco. Władze klubu nie próbowały spowodować aby kupujący bilety na tą trybunę mieli możliwość oglądania meczu na siedząco. Ewentualnie przy kasie mogłaby być informacja, że na otwartej trybunie są miejsca stojące.Taka sytuacja może zniechęcać sponsorów. Nie dla każdego jest rozsądne dawanie pieniędzy ludziom którzy nie chcą czy nie potrafią zagwarantować podstawowego porządku na widowni. Natomiast w liście czytelnika jest skandaliczna uwaga o starszym panu wydającym resztę. Jest to dyskredytacja osób starszych zgodna z powszechną dzisiaj dyskryminacją ze względu na wiek. Nawiasem mówiąc władze klubu tworzą chyba ludzie raczej młodzi. Gdyby byli to starsi to na stadionie może byłby lepszy porządek.
          • Gość: Raf Re: Pikniki IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 15:16
            > ale oni sami się proszą, zeby uznawac ich za plebs. Im sie wydaje ze wydano mil
            > iard na stadion, zeby oni mieli fajną zabawę.

            Właśnie dlatego wydano miliard na stadion, byśmy mieli dobrą zabawę.

            > I wszyscy mają sie bawic jak oni.

            Nie wszyscy, nikt nie zmusza do brania udziału w dopingu na pozostałych trybunach, nawet po bokach trybuny B nie trzeba śpiewać. A co do plebsu to ciekawa sprawa, ja np. ukończyłem dwa kierunki studiów.
            • Gość: R2r Re: Pikniki IP: *.31.71.150.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.04.12, 16:05
              Co do rzeczy ma liczba ukończonych kierunków?
              • Gość: iknik Re: Pikniki IP: 91.90.161.* 05.04.12, 16:11
                no jak to co:)) podkresla, jaki jets wykształcony:)) moze cos tam skonczył, dziadowską szkółkę zaocznie, nic nie robiąć, kupił dyplom, ogolił pałęi i wrzeszczy w kapturze.
                • Gość: Raf Re: Pikniki IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 16:19
                  W przeciwieństwie do niektórych umiem pisać po polsku.
                  • Gość: wrocek Stop dresiarzom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 20:09
                    Umie pisać po polsku... ha ha "Prawdziwy Polak" się znalazł. Prawda jest brutalna: większość kiboli to zwykli bandyci, człokokształtne istoty. Niestety można ich spotkać także poza stadionami. Niektórzy mają nawet ambicje polityczne. NOP, Młodzież Wszechpolska i inne prawicowe gówna chętnie ich widzą na swoich demonstracjach. Powinni mieć zakaz stadionowy.
                    • Gość: Raf Re: Stop dresiarzom IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 20:16
                      Człekokształtna istota z ambicjami politycznymi, odkryłeś nowy gatunek, może homo politicus?
                    • sverir Re: Stop dresiarzom 05.04.12, 20:35
                      > Prawda jest brutalna: większość kiboli to zwykli bandyci, człokokształtne istoty.

                      A o kibolach to skąd wiesz? Należałeś do tej mniejszości, która nie była bandytami?:)
            • Gość: 26 Re: Pikniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 23:28
              > ch, nawet po bokach trybuny B nie trzeba śpiewać. A co do plebsu to ciekawa spr
              > awa, ja np. ukończyłem dwa kierunki studiów.

              Jak to wszystko ładnie do siebie pasuje... Chłopaczyna zlewany przez kolegów w szkole chce sobia za wszelką cenę udowodnić że ma jakąś wartość i nabija sobie absurdalne ilości studiów, a do tego wkręca się w towarzystwo innych podobnych mu frustratów, dzięki czemu czuje pierwszy raz w życiu przynależność do grupy.

              W gruncie rzeczy to jest smutne.

              Tylko, widzisz, sam się oszukujesz. Ludzie nie dlatego cię nie lubią bo jesteś "wiernym" kibicem śląska, a gdybyś nie był to ho-ho, jak by cię szanowali; ale ty się nie ugniesz i pozostaniesz wierny bo masz "zasady". Otóż wcale tak nie jest. Ludzie cię nie poważają tylko i wyłącznie z powodu tego, jaki jesteś.
              • Gość: Raf Re: Pikniki IP: *.static.korbank.pl 06.04.12, 01:11
                > Chłopaczyna zlewany przez kolegów w
                > szkole chce sobia za wszelką cenę udowodnić że ma jakąś wartość
                i nabija sobie
                > absurdalne ilości studiów, a do tego wkręca się w towarzystwo innych podobnych
                > mu frustratów, dzięki czemu czuje pierwszy raz w życiu przynależność do grupy. Tylko, widzisz, sam się oszukujesz. Ludzie nie dlatego cię nie lubią bo jesteś
                > "wiernym" kibicem śląska, a gdybyś nie był to ho-ho, jak by cię szanowali; ale
                > ty się nie ugniesz i pozostaniesz wierny bo masz "zasady". Otóż wcale tak nie j
                > est. Ludzie cię nie poważają tylko i wyłącznie z powodu tego, jaki jesteś.

                LOL, czy ciebie jakiś kibic sklepał w ciemnym zaułku, że produkujesz takie chore teorie? Masz ewidntnie uraz spowodowany jakąs traumą. Zresztą cały ten opis jest prawdopodobnie o sobie samym - pewnie obrywałeś w szkole od "kiboli" i dlatego teraz ich tak patologicznie nienawidzisz. A ja skończyłem dwa kierunki studiów, by coś w życiu osiągnąć. Zresztą nie będę się tłumaczył jakiemuś frustratowi z internetu, którego wszyscy na osiedlu klepią jak chcą.
                • Gość: antyRaf Re: Pikniki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.04.12, 01:29


                  Duzo twardych argumentow tu padlo, unikasz komentarza,reagujesz na to,na co mozesz.
                  Reszte omijasz. Kibolstwo uprawia tez prymitywna forme polityki, naszczute przez tzw. prawice.
                  Pajace, zera. Sie kuffa nauczyciele patriotyzmu znalezli, komedia.
                  • Gość: Raf Re: Pikniki IP: *.static.korbank.pl 06.04.12, 01:30
                    > Duzo twardych argumentow tu padlo, unikasz komentarza,reagujesz na to,na co moz
                    > esz. Reszte omijasz.

                    Jakie to twarde argumenty? I co niby pomijam? :-)))
                • Gość: 26 Re: Pikniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.12, 10:18
                  "KIbic skopał"? Ależ Rafałku, przecież kibice to miłujące pokój stworzenia, jak taki mógłby kogoś skopać? :->

                  A dwa kierunki studiów... Cóż. Dla mnie to nie znaczy NIC. Zero. Wystarczy mi mój magister inżynier, który też zresztą tak naprawdę nie ma realnego znaczenia już kilka lat po rozpoczęciu pracy. Bo błyskawicznie zaczyna się liczyć doświadczenie zawodowe i realne umiejętności, a nie wyrobienie w zdawaniu egzaminów.

                  • enfitta Re: Pikniki 09.04.12, 03:12
                    I wszystko w temacie... Generalnie studia w miarę pracy przestają być potrzebne (nie dotyczy to wszystkich zawodów a większości), wiedza się zmienia i należy ją bez przerwy uzupełniać i wymieniać. A zmienia się wszystko: stan prawny, rozwój dziedziny, postawa społeczna (tam, gdzie ma to zastosowanie). Jedyne co naprawdę dają studia to wiedzę jak się doskonalić i dobre rozeznanie w źródłach. Pozdrawiam.
            • wrocek71 Re: Pikniki 06.04.12, 10:48
              >> A co do plebsu to ciekawa sprawa, ja np. ukończyłem dwa kierunki studiów.

              tak, ci z młyna to po prostu zbiór wybitnych wrocławskich inżynierów i magistrow:DD
              • Gość: Raf Re: Pikniki IP: *.static.korbank.pl 06.04.12, 10:50
                Jest sporo takich osób. Kibice to cały przekrój społeczeństwa. Są magistrowie, inżynierowie, są także absolwenci zawodówek. Co w tym złego? Na tym polega czar kibicowania, że jednoczy ludzi z różnych grup społecznych. A jeśli ktoś czuje pogardę do "gorszych" od siebie to niech lepiej nie przychodzi na mecze - nie potrzebujemy klasistowskiego ścierwa.
      • Gość: Raf Re: Pikniki IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 15:12
        Tylko stare pikniki wiedzą jak żyć z fanatykami i nie mają do nich negatywnego nastawienia.
        • Gość: As Re: Pikniki IP: *.play-internet.pl 05.04.12, 15:37
          Kazdy myślacy człowiek wie, jak żyć z fanatykami- nalezy ich izolować, obserwować, w razie konieczności pałować i wsadzać do pierdla. Wielka filozofia. Starość czy młodość nie ma tu nic do rzeczy.
          • Gość: Raf Re: Pikniki IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 15:46
            > Kazdy myślacy człowiek wie, jak żyć z fanatykami- nalezy ich izolować, obserwow
            > ać, w razie konieczności pałować i wsadzać do pierdla. Wielka filozofia. Staroś
            > ć czy młodość nie ma tu nic do rzeczy.

            Nie schlebiaj sobie tak, bo raczej na inteligenta nie wyglądasz. Raczej taki wannabe, który chce się odróżnić od motłochu ostentacyjną pogardą.
            • Gość: As Re: Pikniki IP: *.play-internet.pl 05.04.12, 17:14
              Po pierwsze: nie mówimy tu o roli inteligenta, bo prawdziwa inteligencja, o której matołki kibolskie pojęcia nie mają, nigdy się nawet nie zniży do udziału w dyskusji o tym co krzyczeć na stadionie. To nie ten poziom problemów.
              Po drugi: mówią myślący, miałem na myśli po prostu każdego o IQ >100 - w tym gronie kiboli za wielu nie spotkasz...
              Po trzecie: wrzucanie słów po angielsku świadczy o poważnych kompleksach i chęci aspiracji do klasy, do której się nie należy i należeć nie będzie i to niestety twój problem.
              • Gość: Andre Re: Pikniki IP: *.wroclaw.mm.pl 05.04.12, 17:29
                @As Naucz się pisać po polsku. Poziomu Twoich wypowiedzi nie chcę komentować. Na trybunie B siedzą kibice, a nie kibole. I jest tam wielu ludzi po uczelniach wyższych, na których dyplomu się raczej nie kupi (PWr, AGH, SGH i inne). Wbrew pozorom to oni dają klubowi stały przypływ gotówki, bo są z drużyną na dobre i na złe. Na koniec zapraszam na B do policzenia "łysych pał".
                • Gość: Pako Re: Pikniki IP: 217.153.189.* 06.04.12, 12:54
                  Boli cię, że As ma rację?Miejsce bandytów stadionowych jest w więzieniach i tyle.
    • dfgfdg Brzozowski w formie 05.04.12, 15:15
      Brzozowski znowu napisał jakieś bzdety i jeszcze podpisał się jako "Paweł".

      Poza tym czemu artykuł o meczu z Legią ukazuje się prawie 2 miesiące po tym spotkaniu?

      Nie chce mi się nawet tych wypocin komentować.
    • Gość: gaax "Wspaniała atmosfera" - ale kibole źli IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.12, 15:35
      To powiedz Pan zatem kto tworzy tą wspaniałą atmosferę, jeśli nie ci do których masz pretensje, że pilnują aby wszyscy śpiewali na ich sektorze?
      Nikt nikogo nie zmusza do siedzenia tam. "Kto na to pozwala?" No Panie drogi, żarty sobie stroisz? A kto pozwala na puszczenie sektorówki? A kto pozwala na śpiewanie? A kto pozwala na oklaski? Pan to nawet do roli piknika nie aspirujesz niestety, żeś zwykły turysta jest. Jak będziesz piknikiem to zaczniesz pewne rzeczy łapać, zamiast zadawać dziecinne pytania.
      • Gość: ff Re: "Wspaniała atmosfera" - ale kibole źli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 16:01
        Tak jak ktoś wspominał, jeśli idziesz na stadion idziesz w miejsce gdzie obowiązują specyficzne zasady, idąc do teatru, opery jesteś zobowiązany do odpowiedniego stroju, powinieneś się również stosownie zachowywać. Tak samo jest na stadionie, jest trybuna, na której są określone konkretne zasady, tak jest w całej Europie do, której wielu znawców się tutaj porównuje. Popatrzcie na zachód, Niemcy , pełne stadiony a za bramkami stoją i "drą ryja".

        Obrażanie ludzi stojących za bramką tylko pokazuje jak puste są to opinie, osób które ludzi stamtąd nie znają. Zapewniam, że znajdziecie tam cały przekrój społeczeństwa od dzieci poprzez studentów, prawników, lekarzy, robotników, urzędników. Ty marny ignorancie nazywający nas łysymi pałami, łykasz bezmyślnie papkę mediów, nie masz wyrobionej swojej opinii, powtarzasz bezmyślnie to co przygotuje dla Ciebie medialna propaganda.

        Nie spotkałem się do zmuszania ludzi spoza młyna do śpiewania, owszem często leci hasło "wszyscy wstają i śpiewają' i o dziwo cały stadion stoi i potrafi zaśpiewać. Jak jednak nie chcą to potrafi polecieć " ruszcie dupy" taka jednak specyfika, w szkole, filmach a nawet pseudo bajkach w kinie można usłyszeć podobne jak nie gorsze słownictwo.

        Jeśli twierdzicie, że jak zabraknie pikników to klub upadnie jesteście w błędzie. Przeżyliśmy czasy 3 ligowe, kiedy na stadionie meldowało się kilka tysięcy osób, przeżyjemy i brak Solorza, bo Śląsk to dla wielu nie tylko mecz, ale wspaniałe wspomnienia, masa przyjaciół i tradycja przekazana z ojca na syna.

        Wy jesteście zwykłymi ignorantami podczepiającymi się pod sukcesy nasze i klubu, zrobicie sobie fotkę na stadionie wrzucicie na fejsa i podpiszecie jacy to z was kibice wielcy. Jednak nie dyskredytuje Waszej obecności na stadionie bo uważam każdego kto przychodzi na stadion za osobę, która coś daje klubowi, ale nie znoszę tego jak na stadion przyleziesz a później jedyne co potrafisz z siebie wydusić to krytyka na forum.
        • Gość: iknik Re: "Wspaniała atmosfera" - ale kibole źli IP: 91.90.161.* 05.04.12, 16:08
          wal sie ff z tą go..nianą ideologią:)) nic nie znaczysz a wypisywanie ile tam tych prawnikow, lekarzy i inzynierow to leczenie kompleksow, ty chamie prostacki w kapturze:)) Moze jest jeden albo dwoch, reszta to mendy, nieuczone, cwaniaki i prostactwo drące durne ryje.

          Nikim jestes. Stadion jest dla nas, dla miasta, dla imprez. Nie dla was. Bedziecie bluzgac i niszczyc go, do pudła, zamykać bande i won. Nie liczysz sie w zyciu, stadion jest chamie dla ciebie namiastką ważnosci.

          • Gość: gaax Buractwo pełną gębą IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.12, 16:18
            Jesteś moim mistrzem. Piszesz osobie kulturalnie się wypowiadającej "wal się", "nic nie znaczysz" i wyzywasz od "chamów". No buractwo w najgorszej postaci.
          • Gość: ff Re: "Wspaniała atmosfera" - ale kibole źli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 16:21
            iknik , przedstawiciel polskiej inteligencji i polskiego mieszczaństwa. Tak się zachowuje normalny człowiek i tak prowadzi dyskusje....hahaha żal mi Ciebie.
          • sverir Re: "Wspaniała atmosfera" - ale kibole źli 05.04.12, 20:40
            > Moze jest jeden albo dwoch, reszta to mendy, nieuczone, cwaniaki i prostactwo drące durne
            > ryje.

            W teatrach i na super-operach też. Po prostu niektórzy z nich, dla niepoznaki, przebierają się w garnitur.
    • ludojad100 Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wrocław 05.04.12, 16:22
      Autor listu pochlebia sobie nazywając siebie piknikiem. Tysiące pikników przychodziło na Oporowską, siedziało na krytej lub odkrytej, sporadycznie dopingując (w tym ja). Wśród tych pikników są tacy, co chodzili regularnie na II i III ligę. I ci kibice współistnieją sobie bezproblemowo z fanatykami. Autor listu raczył się pojawić na 2 meczach na nowym stadionie i już napisał list do Gazety, chcąc zmieniać zachowania kibiców. Coż go do tego uprawnia? Że kupił bilet i Colę? Czy Gazeta będzie publikować wszystkie listy nabywców Coli na nowym stadionie?
      • Gość: ff Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 16:32
        Każdy ma prawo do tego, żeby wyrazić swoją opinię, jednak nikt kto na Śląsku był raptem kilka razy w życiu, a o stadionowej atmosferze pojęcie ma zerowe nie będzie mówił co jest słuszne a co nie, kto powinien kiedy i w którym miejscu śpiewać. Dlaczego kiedyś nie było takich artykułów? Gdzie byliście wtedy, jak nie było pięknego stadionu, coli chipsów i hot dogów, kiedy mecz oglądało się w deszczu i zimnie późnej jesieni, gdzie szary stadion potrafił wyglądać paskudnie.

        Właśnie wtedy mieliście to gdzieś, dziś może i jesteście ale jedno się nie zmieniło...jedyne na co Was stać to szyderstwo i krytyka. Jesteście najniższą kategorią kibica, piknik to słowo za wielkie dla Was, bo piknik to osoba, która potrafi się na stadionie zachować, wie ,że na stadionie jest grupa dopingujących i ją akceptuje i po części rozumie. Niech każdy zacznie naprawiać świat od siebie.
        • Gość: Raf Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 16:34
          To nie pikniki, to janusze.
    • Gość: semaforowy Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 16:31
      > Stadion to nie teatr i mam nadzieję że nigdy teatrem nie będzie.

      Z takim podejściem, Wasze nędzne 11tys (licząc z tzw. piknikami) nie wystarczy żeby zapełnić trybuny. Znowu trzeba będzie ściągać dzieci ze szkół.
      • Gość: Raf Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 16:33
        Z waszym podejściem stadion wyludni się po każdym słabszym okresie gry drużyny. Ludzie chodzą na mecze 1) dla klimatu 2) dla jakości gry. To pierwsze dają fanatycy, do drugie mogą dać tylko wybitni piłkarze, na których nas obecnie nie stać.
        • Gość: Antoni Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.31.30.167.umts.dynamic.t-mobile.pl 05.04.12, 16:40
          I to jest właśnie normalne, że jak panowie piłkarze zaczną sprzedawać klientom rzygowiny zamiast gry, to klienci przestaną płacić. Przykro mi, ale na każdą złotówkę należy sobie zasłużyć.
          • Gość: iknik Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: 91.90.161.* 05.04.12, 16:46
            mowie waszym jezykiem, chamy. Taki jezyk slysze z waszej zasranej trybuny, co mecz. Od lat to samo, bluzgi i chamstwo. Nie sil sie na intelektualizm na potrzeby forum: jestes zwierzeciem i taki jezyk rozumiesz.
          • Gość: Raf Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 16:58

            > I to jest właśnie normalne, że jak panowie piłkarze zaczną sprzedawać klientom
            > rzygowiny zamiast gry, to klienci przestaną płacić. Przykro mi, ale na każdą zł
            > otówkę należy sobie zasłużyć.

            To jest właśnie podejście, które prowadzi do pustych stadionów. Polska piłka nigdy nie dorówna angielskiej czy niemieckiej. Zwolennicy jakości gry zawsze wybiorą telewizor. Na mecze chodzą tylko ci, którzy czują klimat.
        • Gość: semaforowy Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 16:50
          No i trudno, a ponieważ nasze przewidujące władze założyły supremację piłki, to pozostanie tylko przenieść tam świebodzki. WKS będzie mógł sobie wynająć jakiegoś orlika. Chyba, że Moto Jelcz Oława odniesie gigantyczny sukces komercyjny i stać ich będzie na grę na stadionie.
          • Gość: Raf Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 18:46
            Na dłuższą metę supremacja piłki jest oczywista.
            • Gość: Maks Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.12, 21:27
              Eee tam, nie jestem fanem GW, wkurza mnie niemożebnie wręcz, ale jeszcze bardziej wkurzają mnie tzw. "prawdziwi kibice". To przechwalanie się "jesteśmy z klubem na dobre i złe" i inne bzdety. Wasz sektorek nie przyniesie klubowi kasy, ktoś musi zapełnic resztę stadionu. Niestety to wy, a nie piłkarze słabiej czy lepiej grający odrzucają większość normalnych. Obrzydliwe są syfiaste graffiti, pseudo murale, które zalały Wrocław idiotyczne wlepki, które jakiś idiota przykleja u mnie w windzie, a wszyscy je regularnie zrywają. Byłbym ze Śląskiem i na złe, nie mówiąc że na dobre, ale banda patologicznych łysych dresów samozwańczo określający się prawdziwymi kibicami, skutecznie mnie i wielu zniechęca.
              • Gość: Raf Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 21:33
                Wlepki i murale zniechęcają do klubu? Takich kibiców nam nie potrzeba.
                • Gość: Maks Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.04.12, 22:28
                  Gość portalu: Raf napisał(a):

                  > Wlepki i murale zniechęcają do klubu?

                  A to nowość nie?

                  >Takich kibiców nam nie potrzeba.

                  Dobrze, nie bedziecie mieli.
                  • Gość: Raf Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 22:33
                    > > Wlepki i murale zniechęcają do klubu?
                    > A to nowość nie?

                    Pierwsze słyszę. Skoro murale przeszkadzają, niedługo zaczną przeszkadzać szaliki i koszulki.
                    • Gość: 26 Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 22:42
                      Oj, jak się stanie po zawietrznej takiego szalika w zielonej koszulce to fakt, bardzo przeszkadzają. Mamusie wam nie mówiły po co w łazience stoi koło pralki taki duży kosz?

                      A jeżeli chodzi o murale, to poza nielicznymi jest to straszny syf i tak naprawdę nie żadne murale tyko gó...arskie wrzuty byle jak nasyfione sprayem. O wlepkach szkoda nawet gadać, obskurne karteczki z głodnymi tekstami zasłaniające rozkłady jazdy i tyle.

                • Gość: Breslauer Łysa chołota - stop! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.12, 22:40
                  Wlepiaj te prymitywne wlepki sobie na czole, a nie w miejscach publicznych. Romuś Zieliński o umyśle dziecka ze szkoły specjalnej i jego koledzy kibole powinni spotykać się w lesie, a nie na stadionie. Ale nawet w lesie szkoda byłoby zwierząt. Rasistowscy kibole i "prawdziwi polacy" to zagubione ogniwo w ewolucji - gdzieś pomiędzy szympansem a gorylem - możnaby zamknąć ich w jakimś rezerwacie. Tam mogliby sobie pokrzyczeć, pobuczyć, zorganizować ustawkę, pośpiewać "patriotyczne piosenki" i pomodlić do ojca Rydzyka.
                  • Gość: Raf Re: Łysa chołota - stop! IP: *.static.korbank.pl 05.04.12, 22:43
                    Chołota?
    • pssz Sami "kibole" nie wypełnią stadionu 06.04.12, 07:12
      Natomiast same "pikniki" tak. Czyli z kiboli klub nie wyżyje.
      • sverir Re: Sami "kibole" nie wypełnią stadionu 06.04.12, 07:44
        Jak widać w praktyce, to na razie "pikniki" w ogóle stadionu nie wypełniają i trzeba ściągać dzieci;-)

        A tak serio, to chyba tu nie chodzi o obecność zwykłych kibiców na stadionie, tylko o ich obecność w tzw. młynie. I tu mamy ciekawe zjawisko. Gardzący nimi na co dzień zwykli kibice oburzają się, że nie mogą przebywać wśród tzw. kiboli.

        Gardzą nimi, ale chcą siedzieć wśród nich?
        • Gość: Maks Re: Sami "kibole" nie wypełnią stadionu IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.04.12, 09:34
          > ylko o ich obecność w tzw. młynie. I tu mamy ciekawe zjawisko. Gardzący nimi na
          > co dzień zwykli kibice oburzają się, że nie mogą przebywać wśród tzw. kiboli.
          >

          Że jak? Choćby mi dopłacali nie chciałbym stać w młynie i przebywac z ta miłą gromadką. Koszmar senny normalnie.
          • sverir Re: Sami "kibole" nie wypełnią stadionu 06.04.12, 09:39
            > Że jak? Choćby mi dopłacali nie chciałbym stać w młynie i przebywac z ta miłą gromadką.
            > Koszmar senny normalnie.

            Ty nie. Ale jest tu wielu takich, którzy chcieliby najwyraźniej w tym młynie przebywać, skoro tak im przeszkadzają hasła w rodzaju "Kto nie czuje się na siłach, niech stąd idzie".
            • Gość: Boloni Re: Sami "kibole" nie wypełnią stadionu IP: *.146.165.246.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 06.04.12, 10:03
              prostaki w kapturach z wygolonymi łbami: gdyby nie pieniadze miasta i sponsorow, nie byloby ani zespolu ani stadionu. Owszem, dla was wszystko jedno: zawsze mozna jezdzic po kartofliskach Dobrzenia Wielkiego albo Kluczborka. Nas to jednak nie interesuje: sport to duza rozrywka, emocje, wielka kasa, wtedy to ma sens. Wasze "patriotyczne" nastawienie g.... obchodzi kogokolwiek. Nie liczycie sie w tym biznesie, bando tępaków w kapturach.

              na szczescie was udzial bedzie marginalizowany. Bo wielkie pieniadze w pilce daje biznes i dają pikniki, oraz telewizje. Nie wasze zapijaczone, chamskie mordy.


              Tyle prawdy w temacie.
              • sverir Re: Sami "kibole" nie wypełnią stadionu 06.04.12, 10:08
                Jak to dobrze, że przemówił człowiek kulturalny i na poziomie:-)
                • Gość: gaax Re: Sami "kibole" nie wypełnią stadionu IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.12, 12:50
                  To mnie najbardziej śmieszy - wyzywają, bluzgają, obrażają, ale to by jesteśmy chamstwo i prostactwo :)
              • Gość: gaax Re: Sami "kibole" nie wypełnią stadionu IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.12, 12:49
                No król kultury i rekin biznesu się odezwał.
      • Gość: Raf Re: Sami "kibole" nie wypełnią stadionu IP: *.static.korbank.pl 06.04.12, 10:51
        > Natomiast same "pikniki" tak. Czyli z kiboli klub nie wyżyje.

        Z samych pikników też nie, bo w okresie słabszej gry odwracają się od drużyny i wybierają siatkówkę w TV.
    • Gość: gaax Co naprawdę widzi piknik IP: *.adsl.inetia.pl 06.04.12, 12:58
      Tak mnie tknęło, oto co naprawdę widzi piknik na stadionie. Przykład z ostatniego meczu:
      youtu.be/sJTem9Fqwls
      Może ci którzy nie byli nigdy na stadionie, a tak głośno obrażają kibiców i "młyn" zobaczą jak to wygląda naprawdę.
    • Gość: ryniek Re: Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.12, 22:25
      Adrenalinę? Jaką adrenalinę!!!?? Nie myl adrenaliny z gorzałą! Od DH Astra do stadionu jest 2 km. Jeszcze mi się nie zdarzyło, by tak na 20-30 min. przed początkiem meczu idąc w gęstym tłumie podążających na stadion nie potykałbym się co parę metrów o grupki 5-10 kolesiów z szalikami "przyklejonych" do niemal każdej latarni i każdego krzaczka, albo wręcz na chodniku i zajętych ceremonią szybkiego wciągania tego przed chwilą złożyli na ziemi (czasem w kartonie lub skrzynce). A wciągają browary, gorzałę, mamroty i wszystko czym tylko da się mocno nawalić. Nie muszę chyba rozwodzić się nad tym, że nie można mieć wątpliwości, na którym sektorze ono zasiadają. Ponieważ na bramie ich z flachami nie wpuszczą, pijanych zataczających się też wywalą, więc gorzałę wlewają szybko w siebie parę minut przed wejściem - byle zdążyć na własnych nogach przejść przez bramki. Już 2 razy widziałem takich gigantów, co w 3 minucie meczu byli pod rączki wytaszczeni z trybun, bo nie mogli dotrzeć na swoje miejsce o własnych siłach. Więc pytam się jeszcze raz: jaka adrenalina?! To wyłącznie gorzała! Nazywajmy rzeczy po imieniu. A póki mnie nikt nie zaczepia i do niczego nie zmusza i nie ma demolki na stadionie, to jestem w stanie dalej akceptować cały ten kibolski "folklor" i oglądać mecze z sektorów dla takich jak ja pikników.
    • enfitta Co widzi i słyszy "piknik" na meczu Śląska Wrocław 09.04.12, 03:26
      Ostatnio na meczu piłkarzy Śląska byłem 9 maja 1982. Za miesiąc minie 30 lat. I nie kibole ani pikniki (jedni i drudzy są w jakimś sensie potrzebni) sprawili, że nigdy już nie pojawiłem się na Oporowskiej. Po prostu po 90 minutach meczu z Wisłą piłka w ligowym wydaniu przestała mnie interesować. I choć chodziłem na ręczną na Saperów czy kosza na Mieszczańską, na nożną we Wrocławiu nie poszedłem już nigdy. To może tak tytułem odpowiedzi, kto na stadionie jest najważniejszy i kto tak naprawdę przynosi pieniądze. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka