Dodaj do ulubionych

Przekroczyliśmy 500 gawęd

25.06.03, 20:19
Prześcignęlismy /choć w jednej konkurencji/ Biłgoraj, na którego wszelkie
pozytywne działania mam uczulenie. Mój podziw łączę z zawiścią, że w Zamościu
nie ma np. takiego rozwoju, tylu miejsc pracy, tylu przedsiebiorczych ludzi,
tyle milionów oszczędności ulokowanych w bankach /w walutach/; w Zamościu nie
ma też takiej jak w Biłgoraju solidarności regionalnej i patriotyzmu
lokalnego.

Z okazji 500-setki wypada życzyć aby nastepne wypowiedzi na tym forum dobrze
słuzyły Zamościowi, jego turystom i mieszkańcom.

Mariusz
Obserwuj wątek
    • Gość: ubott Re: Przekroczyliśmy 500 gawęd IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 21.10.03, 21:51
      A teraz juz 2000 !!!
      • czuk1 Re: Przekroczyliśmy 500 gawęd 22.10.03, 07:28
        Gość portalu: ubott napisał(a):

        > A teraz juz 2000 !!!
        NIEPRAWDOPODOBNE.
        • wiloa Re: Przekroczyliśmy prawie 15 000 gawęd 17.10.04, 12:37
          Minal roczek i przybylo nam kilka postow;) i pomyslcie ze wtedy mijalismy
          Bilgoraj pozdrow. wiola
          • koziorozka Re: Przekroczyliśmy prawie 15 000 gawęd 17.10.04, 12:43
            Czuku, opowiedz cos konkretniejszego o Bilgoraju. To naprawde tak wspaniale
            miasti i wspaniali ludzie? czego warto sie od nich uczyc?
            • czuk1 Re: Przekroczyliśmy prawie 15 000 gawęd 18.10.04, 15:51
              Tak. Nieprawdopodobne jak ze wsi prawie, to miasteczko sitarzy i wyplataczy
              koszykow, miasteczko (jak wszystkie na wschodzie Polski) w połowie z ludnościa
              pochodzenia zydowskiego , miasto emigrantów do Stanów Zjednocznych
              poszukujacych chleba - po ostatniej wojnie rozwinęlo sie w spory ośrodek
              przemysłowy, jak wydatnie (przez to) poprawiły się warunki życia w całym
              powiecie. Trzeba pamietać, że gleby w powiecie są liche i miejsca pracy poza
              rolnictwem w takich warunkach są na wagę złota.
              Złożyły sie na to - wg mnie - przyczyny obiektywne tj. wymuszona najpierw
              przez wiekową biedę mieszkańców GOSPODARNOŚĆ (przenoszona potem na kolejne
              pokolenia) i ZAPOBIEGLIWOŚĆ wynikajaca z doswiadczenia (m.in. z pracy za
              granica i na roli), że warto mysleć do przodu, gromadzić majątek, szanować
              dobrych gospodarzy powiatu, itd.
              Wpływ jakiś na "biłgorajską atmosferę" (może przeze mnie wyolbrzymiony)miało
              życie i działalność Józefa Dechnika. Ten skromny do końca życia Człowiek -
              przywódca duchowy Biłgoraja (ewenement w skali kraju komunistycznego) sekretarz
              Partii, bez wyksztalcenia, doszedł do szczytów władzy partyjnej w Polsce
              (członek KC PZPR) i świetnie ten swój status wykorzystał do rozwiżzywania
              lokalnych problemów. Przy woluntaryżmie ekonomicznym było to możliwe ,choć
              obiektywnie Biłgorajowi zapewnienie szybkiego wychodzenia z biedy dawno sie
              należało. Ale w podobnej sytuacji były przecież inne powiaty wschodniej Polski.
              Jak powiedziałem Józef Dechnik załatwiał lokalizacje i budowę w Biłgoraju duzych
              zakladów przemysłowych : Mewa, BZNS, Zakłady Metalowe,.... Utworzone zostało
              blisko 10 tys miejsc pracy. Doszło do tego, że "brał lokalizacje jak leci"
              doprowadzając do naruszenia struktury płci w mieście i dużej fluktuacji załóg.
              Chodzi o to, że przeważał przemysł lekki z pracujacymi tam młodzitkimi
              dziewczętami. Nie mialy one sznsy znależienia na miejscu partnerow zyciowych,
              więc po kilku latach pracy wyjeżdżaly gdziueś .. np na Śląśk (bo robota byla
              wszędzie). W pewnym okresie - w zaistnialej sytuacji _ myślano aby utworzyć w
              Biłgotraju jednostkę wojskową. Dla złagodzenia problemów - braku mozliwości
              wyjścia za mąż tych młodych kobiet. Ale to jako ciekawostka.
              I to jest ta - wg mnie - tajemnica "biłgorajskiej solidarności w biedzie, po
              drodze do dobrobytu"
              O Józefie Dechniku są już legendy. Sam człowiek niewierzacy współpracował z
              ludżmi kościola, schylał się nad każdym biednym czy chorym człowiekiem, był
              caly czas wśród ludzi , znal większość mieszkańcow powiatu. Był takim moralnym
              autorytetem, że na jego hasło (w 1974 r) w konkursie "Zmieniamy oblicze wsi
              lubelskiej) wygranym przez powiat biłgorajski, cały powiat zmienił swoje
              oblicze faktycznie. Aby nie być gołosłownym - proszę zauważyć - do dziś w
              wioskach biłgorajskich widać efekty tego konkursu i póżniejszych gospodarnych
              zachowań. Wystarczy przejechać przez Hedwiżyn, Korchów, Aleksandrów, Łukową nie
              mówiąc o Soli - ogrodzenia, czyste podwórka, jarzębiny przy
              drodze,chodniki,malowane na wiosnę krawężniki i drzewka, byly już wtedy
              wodociagi. (teraz doszedł tam gaz i telefon). Tego do dziś nie ma w pow.
              hrubieszowskim.
              Popatrzmy dalej na Biłgoraj. Ma być reaktywowany powiat , co więc robi
              miejscowa władza ? ( w Zamościu do dziś "miasto" prawicowe nie chce powiatowym
              władzom -bo są PSL-wskie - oddać b.budynku powiatowego i "powiat" gnieżdzi się
              w b.bud. WZSR),a w Biłgoraju burmistrz na dzień utworzenia powiatu przygotował
              pod klucz duzy budynek dla starostwa. Dalej, funkcjonuje od początku powiatu
              swego rodzaju izba gospodarca (kierowana od początku przez Pania Irenę Gadaj)
              która przedsiębiorcom udziela poręczeń majątkowych. Miejscowe władze tworzyły i
              tworzą dobrą atmosferę dla rozwoju przemysłu.
              Nie dlatego upadły (jak w Zamościu było to z ZM, ZFM, Metalplast...)
              sztandarowe zaklady przemysły lekkiego (podzielily się tylko i sprywatyzowały)
              a powstały i rozwinęły się do najwiekszych w skali Polski zaklady przemysłu
              spożywczego (wina musujące) AMBRA i zakłady przemysłu meblowego Black Red
              White. Władza powiatowa i miejska współpracuje zgodnie. Emigracja zarobkowa
              jest w dużej skali, w bankach są znaczne zasoby walut, budownictwo rozwija się,
              na ulicach widzimy samochody nowszych typów - wszystko to zewnętrzny obraz
              biłgorajskiej gospodsrności i umiejętności korzystania z demokracji (kiedyś z
              socjalizmu).
              Aby nie powtarzać tematu od nowa. Dodam, że Dechnik mocno przeżył przełom lat
              80/90 tych (zawesze był z narodem) i nie moglo mu się pomieścić w głowie że
              władze podejmuja walkę z Solidarnością. Nie wytrzymał i chciał popełnić
              samobójstwo. Strzelił sobie z dubeltówki w glowę, niecelnie, więc przeżył. Nie
              udzielał się już politycznie. Kiedy zmarł - już za nowej Polski- ok. 1994 r.
              wystawiono mu pomnik przed budynkiem b.komitetu partii. Na pogrzebie było
              kilkanasście tysięcy mieszkańców powiatu.
              I jeszcze anegdoty.
              Dechnik nieraz wzywał o 5-tej pracowników komitetu powiatowego do porannego
              sprzątania w okolicach miasata w okolicach ich miejsca pracy.
              Albo: jedzie Dechnik chlop orze pole. Wysiadł z samochodu Warszawa którym
              jeżdził. Pozdrowił rolnika - Boże dopomóż - i (jak zawsze podjął z nim rozmowę)-
              jak się orze, może byśćie mi dali kawałek przeorać, dawno nie orałem. Przeorał
              jedno kółko (oczywiście nie ciągnikiem ale koniem), żegna sie z rolnikiem. I
              pyta z ciekawaści, a jak sie nazywacie, bo nie widziałem was w tej wsi.
              Rolnik odpowiada - bo ja jestem z drugiej wsi. I na ksiedzowym polu orze.
              Stąd tytuł tej anegdoty - "jak Dechnik księdzu orał".

              pzdr mariusz

              • koziorozka Re: Przekroczyliśmy prawie 15 000 gawęd 18.10.04, 15:58
                Wielkie dzieki, Czuku. Lubie czytac Twoje historie.
              • januszx to była opowieść o niezwykłym człowieku 19.10.04, 10:02
                MAriuszu wspaniala opowieść o Biłgoraju i o niezwykłym czlowieku , który
                potrafił odmienić miasto, powiat , ludzi! , to jest wielki przykład dla Innych
                bardzo CI dziękuje za tą opowieść i pozdrawiam serdecznie
                J
                • haesek a teraz mają Palikota 19.10.04, 10:37
                  podziwiam tego człowieka. oprócz tego że jest dobrym biznesemenem (ostatnio w 1
                  wszej setce polskich krezusów) to jeszcze i filozofem, humanistą (doktorat z
                  Husserla), miłośnikem Gombrowicza, i społecznikiem (m.in. współzałozyciel
                  Biłgorajskiej fundacji Rozwoju regionalnego). człowiek-orkiestra.
    • czuk1 Re: Przekroczyliśmy 500 gawęd 24.10.04, 10:51
      wydobywam...dla czytelników forum Biłgoraj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka