Dodaj do ulubionych

Cyfer, coś dla Ciebie!

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.02, 00:50
Kochany Cyferku!
Pogrzebałem w przepisach mojej babci i znalazłem coś na Twoje dolegliwości:
Padaczka zwana też epilepsją, chorobą św. Walentego [Chorobą św. Walentego
przezwali Niemcy padaczkę (kaduk od cadere), bo nazwa kilku świętych Walentych
przypominała im ich »fallente Sucht«, a myśmy za nimi to powtórzyli Brückner
Aleksander: Encyklopedia staropolska, t. I; Warszawa 1990; szp. 171/172]
spowodowana urazami mózgu powstałymi na różnym tle, m. in. nadużywaniem
alkoholu, była zjawiskiem bardzo częstym w okresie nowożytnym.

Nie znając jej przyczyn proponowano różnorodne środki mające przynieść ulgę
cierpiącym

Najprostszą metodą było usunięcie choroby z chorego poprzez jego zmierzenie a
następnie włożenie zdjętej miary do trumny zmarłego. Jeżeli ktoś po raz
pierwszy ujrzał epileptyka powinien uścisnąć mu średni palec u lewej ręku –
skutek tego zabiegu był ponoć gwarantowany. Skuteczną metodą było także
wbijanie paralitykowi igły pod paznokcie. Przy pierwszym napadzie choroby,
zalecane były lewatywy z moczu a także picie utartego na proszek serca kreta.
Należało również w czasie napadu ściągnąć z chorego koszulę i nie odwracając
się powiesić ją na przydrożnym krzyżu. L. Perzyna zalecał ponadto wymioty,
puszczanie krwi i dietę. Uważał bowiem w tym przypadku za szkodliwe jedzenie
klusek prażonych, kaszy gęstej, ciepłego chleba, grochu, bobu, kartofli,
natomiast innego jadła należało spożywać mało.

Bardziej radykalnym środkiem było zalecane przez Haura noszenie skóry ludzkiej,
koniecznie nie używanej, zakupionej od kata. Zalecał on również: z
niedźwiedzia, albo z dzika jąder dostać świeżych ususzyć i utrzeć to na miałki
proszek, potem z kobylim mlekiem, kiedy może być na rano i na noc pić, może i w
ciepłym piwie, i z wodą, osobliwie przed samą zażyć affektacją. Dobra była na
padaczkę również świeża krew ludzka a także spanie na poduszce wypchanej rutą.

Jako amulet przeciw epilepsji zalecano rogi zwierzęce, szczególnie łosie, z
których sporządzano pierścionki i bransoletki. Rogi te miały mieć szczególną
wartość leczniczą, jeśli były zdjęte żywemu zwierzęciu i to w czasie rykowiska.
(aib)



Obserwuj wątek
    • Gość: Beavis Re: Cyfer, coś dla Ciebie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.02, 00:54
      Gość portalu: Jasiek napisał(a):

      > Kochany Cyferku!
      > Pogrzebałem w przepisach mojej babci i znalazłem coś na Twoje dolegliwości:
      > Padaczka zwana też epilepsją, chorobą św. Walentego [Chorobą św. Walentego
      > przezwali Niemcy padaczkę (kaduk od cadere), bo nazwa kilku świętych Walentych
      > przypominała im ich »fallente Sucht«, a myśmy za nimi to powtórzyli
      > Brückner
      > Aleksander: Encyklopedia staropolska, t. I; Warszawa 1990; szp. 171/172]
      > spowodowana urazami mózgu powstałymi na różnym tle, m. in. nadużywaniem
      > alkoholu, była zjawiskiem bardzo częstym w okresie nowożytnym.
      >
      > Nie znając jej przyczyn proponowano różnorodne środki mające przynieść ulgę
      > cierpiącym
      >
      > Najprostszą metodą było usunięcie choroby z chorego poprzez jego zmierzenie a
      > następnie włożenie zdjętej miary do trumny zmarłego. Jeżeli ktoś po raz
      > pierwszy ujrzał epileptyka powinien uścisnąć mu średni palec u lewej ręku ̵
      > 1;
      > skutek tego zabiegu był ponoć gwarantowany. Skuteczną metodą było także
      > wbijanie paralitykowi igły pod paznokcie. Przy pierwszym napadzie choroby,
      > zalecane były lewatywy z moczu a także picie utartego na proszek serca kreta.
      > Należało również w czasie napadu ściągnąć z chorego koszulę i nie odwracając
      > się powiesić ją na przydrożnym krzyżu. L. Perzyna zalecał ponadto wymioty,
      > puszczanie krwi i dietę. Uważał bowiem w tym przypadku za szkodliwe jedzenie
      > klusek prażonych, kaszy gęstej, ciepłego chleba, grochu, bobu, kartofli,
      > natomiast innego jadła należało spożywać mało.
      >
      > Bardziej radykalnym środkiem było zalecane przez Haura noszenie skóry ludzkiej,
      >
      > koniecznie nie używanej, zakupionej od kata. Zalecał on również: z
      > niedźwiedzia, albo z dzika jąder dostać świeżych ususzyć i utrzeć to na miałki
      > proszek, potem z kobylim mlekiem, kiedy może być na rano i na noc pić, może i w
      >
      > ciepłym piwie, i z wodą, osobliwie przed samą zażyć affektacją. Dobra była na
      > padaczkę również świeża krew ludzka a także spanie na poduszce wypchanej rutą.
      >
      > Jako amulet przeciw epilepsji zalecano rogi zwierzęce, szczególnie łosie, z
      > których sporządzano pierścionki i bransoletki. Rogi te miały mieć szczególną
      > wartość leczniczą, jeśli były zdjęte żywemu zwierzęciu i to w czasie rykowiska.
      > (aib)
      >
      >
      > Co to ma wspólnego z cyfrem?

    • Gość: cyfer Re: Cyfer, coś dla Ciebie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.02, 00:54
      dzieki! naprawde musiales sobie sporo trudu zadac, zeby tyle informacji zdobyc. cyfer z pewnoscia skorzysta, ale na poprawe nie licz...
      • Gość: Jajaccek Re: Cyfer, coś dla Ciebie! IP: *.chicago-13-14rs.il.dial-access.att.net 16.03.02, 00:57
        Dzieki Jasiek!:))) Teraz juz bede zdrowy.Gdzie ja sie nie nachodzilem po
        porady.Moj Dobroczynco.!!!
        • Gość: tyrysek Re: Cyfer, coś dla Ciebie! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.03.02, 01:03
          tyrysek zadrzal- gdzie ta skore i krew zdobyles?
          • Gość: cyfer Re: Cyfer, coś dla Ciebie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.02, 01:04
            jeden klon mniej... :-))))
          • Gość: Jajaccek Re: Cyfer, coś dla Ciebie! IP: *.chicago-13-14rs.il.dial-access.att.net 16.03.02, 01:08
            Gość portalu: tyrysek napisał(a):

            > tyrysek zadrzal- gdzie ta skore i krew zdobyles?

            U Afroamerykanow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka