zyz_o
28.10.12, 13:26
... siedzą w magistracie i są przedzielone sięgającą dna krzywą dobrego wychowania.
Wstyd mi za prezydenta MOJEGO miasta, który nie potrafi znaleźć się w miejscu, gdzie został zaproszony. Pojawienie się wśród ludzi ubranych stosownie do miejsca i okazji w luźnej marynarce i bez krawatu można by jeszcze przeboleć. Ale publiczne opowiadanie kretyńskich dowcipów było nie na miejscu.