Dodaj do ulubionych

Lato bez sekt

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 08:59
[ http://www.brzeg.own.pl/ngrTJ.htm ]
Adwentyści dnia siódmego
[ zrodlo: http://www.brzeg.own.pl/adw7TJ.htm ]
Tworzą własne wyznanie (kościół), twierdzą że opierają naukę swą na Piśmie
Świętym, budują bardzo okazałe świątynie, lubują się w malowidłach, malują
obrazy Mojżesza, proroków, aniołów i samego Pana (czyli osób, których nikt z
nich nie mógł widzieć w ciele). Dzielą swych wyznawców na duchownych (kler) i
laików; posługują się tytułami: pastor "laikowy" pastor (z ang. "lay
pastor"), "laikowy" kaznodzieja ('lay preacher"), starszy, brat, Oczekują
drugiego przybycia Pana, stąd także ich {nie wypływająca z Pisma}
nazwa "adwentyści" (z łacińskiego "adventus"- przybycie), o
określenie "siódmego dnia" dodano, gdy zamiast niedzieli zaczęli obchodzić
siódmy dzień tygodnia, tzn. sobotę (sabat) stąd także czasami zwani
są "sabatystami". W ich nauce bardzo dużo miejsca poświęcają proroctwom i
ważności sabatu. A kobiety (śladem ich założycielki Ellen G. White) odgrywają
w ich życiu religijnym ważną rolę; Głoszą swą naukę bez nakrycia głowy, wiele
z nich nosi krótkie po męsku strzyżone włosy i "miniskirts" (krótkie sukienki
przykrywające tylko biodra). Ogólnie potępiane jest u nich jedzenie mięsa,
picie napojów alkoholowych, palenie tytoniu. Dużo wśród nich gorliwców, no i
bardzo wiele ludzi uprzejmych, taktownych i szczerych. Moją własne szkoły
powszechne, średnie i wyższe, i domy wydawnicze. Kształcą własnych pastorów i
innych pracowników. Mają własne szpitale i bardzo dużo czynią dla usuwania
nędzy ludzkiej w wielu miejscach świata, czym zasługują na szczere uznanie.
Mimo zapewniania, że ściśle trzymają się Biblii, niektóre podstawy ich nauki
nie dają uzgodnić się z nauką Pisma Świętego, inne wręcz jemu wyraźnie się
sprzeciwiają i wprowadzają w błąd wielu szukających prawdy. Początek swój
mieli w pierwszej połowie XIX w. Dał go im niejaki William Miller ur. w r.
l782 w Pittsfield w stanie Massachussetts w Ameryce, jednak adwentyzm w
formie, w jakiej spotykamy go dzisiaj, zapoczątkowała amerykańska kobieta
Ellen White, współpracowniczka Millera; Pierwsze zetknięcie się z Biblią
Miller zawdzięczał swojej pobożnej matce. W młodzieńczym wieku zaczął ulegać
wpływom angielskich deistów, którzy przyznawali wprawdzie istnienie Boga ale
odrzucali autorytet Starego i Nowego Testamentu i tym samym, także Pana
Jezusa Chrystusa. Z czasem jednak sam zaczął czytać Biblię, porzucił
racjonalistyczne poglądy deistów, przeżył coś w rodzaju odrodzenia duchowego
i oznajmiał, że Jezus Chrystus stał się jego Zbawcą. Praca na swoim małym
gospodarstwie rolnym nie powstrzymywała go jednak od ślęczenia nad Biblią,
którą rozumiał i wykładał w swój własny sposób, a nie w taki jaki sama Biblia
tego wymaga, do czego się później ten szlachetny człowiek otwarcie przyznał.
Wielkie zainteresowanie wywoływała w nim sprawa powtórnego przyjścia
Chrystusa. Jego dociekania doprowadziły go tak daleko, że spróbował ustalić
dokładną datę adwentu (powtórnego przyjścia). Jako podstawowy punkt do swoich
kalkulacji wybrał sobie werset z księgi Daniela 8:14, Wymienioną tam liczbę
dni wziął za liczbę lat, co po swoim skalkulowaniu dało mu liczbę 1843,
czyli "rok" w którym adwent miał nastąpić, Podawano nawet porę roku (wiosnę),
a niektórzy jego doradcy także dzień(o którym, wspomnijmy tutaj, tylko sam
Bóg wie, Mt 24:36; 25:13; Mk 13:32). Ponieważ zostało mu już niewiele lat do
nadejścia tej wyglądanej chwili, Miller zabrał się do głoszenia swej idei,
dla której pozyskał sobie w tym tak krótkim czasie poboru aż 50 000
zwolenników. Jak miarodajne źródła podają, wielu z tych tak polegało na
przepowiedniach Millera, że zaniechali zasiewów na rok następny, zabierali
dzieci ze szkół itp, Gdy się jednak okazało, że w roku tym przepowiednia nie
spełniła się, nastąpiło wielkie rozczarowanie, Dochodziło do tego, te kilku
popełniło nawet samobójstwo. Ale Miller nie dał za wygraną i próbował
udowodnić, że się omylił w swoich obliczeniach i po dokonaniu nowych
kalkulacji ustalono nową datę, którą miał być 22 października 1844 roku. Ale
gdy i ta nowa poprawiona przepowiednia skończyła się fiaskiem, Miller był na
tyle szczerym, że otwarcie wyznał, że błądził i całą swoją ideę oparł na
złych przesłankach. Skutek oczywiście był fatalny, wielu machnęło na wszystko
ręką, a reszta podzieliła się na cztery odmienne grupy. I w chwili, gdy cała
sprawa zdawała się dostawać w łeb, coś zupełnie nowego ujrzało światło
dzienne. Oto gdy kilka aktywnych jednostek. (Andrews, Holt, Bates, Edson)
głowiło się nad znalezieniem nowego wytłumaczenia całej sprawy, pojawiła się
kobieta z nową zupełnie ideą, która przyświeca adwentystom do dzisiejszego
dnia. A kobietą tą była wspomniana już wyżej Ellen G. White. [
http://www.egw.dekalog.pl/przeciw/ ] Ellen Gould White z domu Harmon urodziła
się w Gorham, w stanie Maine w Stanach Zjednoczonych Ameryki dnia 26
listopada w r. 1827. W dziecięcym jej wieku bliźniacza jej siostra uderzyła
ją w nos, co spowodowało w niej stan chorobowy, z którego nie wyleczyła się
przez cały czas jej dość długiego życia. Wraz z rodzicami należała do
kościoła metodystów, z którego została usunięta za wyznawanie adwentyzmu.
Mężem jej był James White, który wraz z nią pomagał Millerowi w ustalaniu dat
powtórnego przyjścia Pana. W grudniu r. 1844 tzn. niedługo po nie sprawdzeniu
się proroctwa Millera po raz drugi, Ellen White miała pierwszą wizję, a
ostatnią w r. 1915. Wszystkich wizji i proroczych snów naliczono jej około
2000. Mąż jej zmarł w r. 1881, po czym Ellen White żyła jeszcze we
wdowieństwie 34 lata. Z tych 2 lata (1885-1887) spędziła w Europie i ok. 9
lat (1891-1900) w Australii, Mimo jej nieukończonych dwóch oddziałów szkoły
powszechnej napisała ok. 2000 artykułów dla adwentystycznego pisma "Review" i
2000 zleceń otrzymanych w jej wizjach i setki innych pism, opublikowanych w
54tomach wydanych w języku angielskim. Z żalem stwierdzić musimy, że w
pismach swoich kobieta ta podaje dużo myśli niezgodnych z nauką Pisma
Świętego, a niektóre z nich nawet są bluźniercze. Ona sama uważa się za
prorokinię, za co uważają ją także dzisiejsi adwentyści, podczas gdy
chrześcijanie polegać mają tylko na proroctwach podanych w Biblii. Kto dziś
uważa się za proroka na równi z prorokami biblijnymi, ten dokłada do Pisma
Świętego i zmienia je (Gal 1:7,8; Obj 22:18,19), Dzisiejsi adwentyści
twierdzą, że kto odrzuca jej wizje, ten odrzuca także Pismo Święte. Ale i ona
sama o swoich wizjach i słowach twierdzi, że "To nie mylący się śmiertelnik,
ale Bóg przemawiał"("Świadectwa" = "Testimonies", tom III, str.257). Pewien
pastor(Rev. DM Canright) po 28 latach pracy wśród adwentystów i obcowania z
nią nie zgadzał się z tym twierdzeniem, bo sam widział jak ona zmieniała
słowa, całe zdania i nawet treść tego co pisała. Często prosiła męża o
przejrzenie manuskryptu, po czym wymazywała całe zdania i wpisywała nowe
podane przez niego; Wiele materiału przepisywała żywcem z książek innych
autorów, którzy nie mieli nic wspólnego z adwentyzmem, przypisując samej
sobie autorstwo, głównie w książce "The Great Controversy" - "Wielki spór"
[albo "Wielki Bój"]). Współczesny jej długoletni naczelny lekarz szpitala
adwentystycznego w Battle Creek twierdził, że te wizje były spowodowane jej
schorzeniami mózgu albo też całego systemu nerwowego. Późniejszy lekarz tego
samego zakładu leczniczego, Dr. Fairfield, twierdził, że jej wizje były
histerycznymi transami, z których wyleczył ją dopiero częściowo wiek. Po nie
wypełnieniu się proroctwa Millera, po raz drugi, zebrała się pewna grupa
adwentystów, która przy wydatnej pomocy Ellen White starała się znaleźć
jakieś wyjście dla usprawiedliwienia wielkiego niepowodzenia. I po długich
szperaniach w Biblii poszukiwacze doszli do wniosku, że Miller miał rację
jeśli chodziło o datę powtórnego przyjścia C
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka