Gość: Ewa posucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 00:14 oj jo joj ! Znowu mam pisac sama do siebie, gdzie sie wszyscy podziali? Jak tak dalej pojdzie, to kto sie bedzie spotykal, tylko ja i Henry ? A moze tematy nie te ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa posucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 00:26 oj jo joj ! Znowu mam pisac sama do siebie, gdzie sie wszyscy podziali? Jak tak dalej pojdzie, to kto sie bedzie spotykal, tylko ja i Henry ? A moze tematy nie te ? Juz wiem, Zwako, Azja i Jarek ukryli sie wsrod zdjec. Zwako, to juz filmy robi.Azja poetycka, bo zima sie wykancza. Ponoc czeka na treningi na walach , no to ja przejade na rowerze.Azja, Dudek to sportowiec, dlatego masz o nim dobre zdanie. Dzisiaj bylam nad Odra z psem, slonce, snieg,kaczki bez grypy, rzeka,to jest zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Bredzaca Ewo IP: *.ri.ri.cox.net 28.02.06, 05:30 NIE DAJE SIE CIEBIE KOBIETO CZYTAC>>>CZY TY MOZESZ ZAJAC SIE CZYMS INNYM.BREDZISZ TU JUZ ZBYT DLUGO.....ZLITUJ SIE I POSZUKAJ SOBIE INNEGO ZAJECIA Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp A Tobie co do niej! 28.02.06, 07:51 Wika! A co Ci Ewa przeszkadza? Z zainteresowaniem czytam Jej dywagacje na temat wrocławskich roślin, wrocławskiej pogody, a zwłaszcza ludzi z tego terenu. Mieszkam poza swoim rodzinnym miastem, nie zawsze mam czas aby tam jechać, nie zawsze mam możliwości aby się z dawnymi znajomymi spotkać. W ten sposób czuję się jakbym był tam, z nimi, z Wami! Same Jej wypowiedzi dają mi też obraz Ewy jako człowieka! Mam swoje spostrzeżenia, swoje przemyślenia, swoje refleksje którymi z chęcią podzielę się z Ewą. Ale tylko z nią!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Bredzaca Ewo IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 28.02.06, 08:36 Droga Wiko, co prawda jest to forum publiczne i każdy bez wyjątku ma do niego dostęp... Nikt cię nie zmusza do miłości i jeśli nie podobają ci się tutejsze zwyczaje, to po prostu stąd wyjdź. Poniekąd czuję się gospodarzem forum II LO i chciałbym ci powiedzieć, że gość w cudzym domu przyjmuje zwyczaje gospodarza - to są elementarne zasady dobrego wychowania. Mam nadzieję, że nie jesteś absolwentką naszego liceum, jeżeli jednak jesteś, mój wstyd jest tym większy. Zawsze liczyłem na to, że II LO potrafi ukształtować człowieka, ty jednak jesteś przykładem, że nie zawsze. Proszę, byś swoje frustracje z nieudanego życia wyładowywała gdzie indziej. Ludzie spełnieni, a za taką osobę uważam Ewę, myślą o czymś wiecej, niż o końcu swego nosa i niepowodzeniach życiowych, w związku z tym pozwalają sobie na dywagacje na różne tematy. Nie muszą złośliwością szukać potwierdzenia własnej wartości. Ciebie Wiko żegnam ozięble i tuszę, że twoje kolejne wpisy będą miały jakiś sens, jeśli nie, to odpuść - szkoda prądu. Pozdrawiam całą resztę Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Kochana Ewo 28.02.06, 11:10 W ogole o tym nie mysl. Wika jest odpadem dzisiejszej "kultury" w Pl. Fora GW zasmiecone sa postami szalencow ktorzy dorwawszy sie do tego wspolczesnego sposobu rozmawiania, probuja obrazac innych. Im bardziej agresywna czyt. chamska wypowiedz tym czesciej na "necie"! To nie takiej kultury uczono nas w II-ce i jestem pewny ze Wika nie ma zadnych zwiazkow z tym miejscem. My juz nalezymy do pokolenia dinozaurow i przez przypadek zalapalismy sie do tego nowego sposobu rozmawiania. I to wlasnie w trakcie takich rozmow, rozniece miedzy pokoleniami zarysowuja sie dosc wyraznie. Niestety, sadze ze te roznice nie przynosza chwaly "nuworyszom" otawrtej dyskusji. Ewciu, pamietaj ze my ciebie czytamy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Bredzaca Ewo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 13:03 Takie ladne imie, a tyle bezinteresownej zlosci. Dzieki Tobie widzimy jak wysoki poziom kultury nas cechuje,tego Ci niestety brakuje. Idz sobie,skoro Ci sie nie pdoba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Bredzaca Ewo IP: *.production / 209.245.22.* 28.02.06, 16:27 Wika, nikt Cie nie zmusza do czytania wypowiedzi na tym forum. Forum jest otwarte i oczywiscie masz prawo dac swoja opinie, jednak troszke kultury obowiazuje. Jak ktos juz wspomnial nalezymy do starszej generacji, czesto nie mieszkajacej juz we Wroclawiu ale dalej sprawy tego miasta i dzielnicy gdzie roslismy sa dla nas bardzo bliskie. Wroclaw jest moim miastem mlodosci i pomimo ze juz od wielu lat mieszkam poza granicami Polski dalej wszystko co pisze Ewa pochlaniam i czekam na jej posty. Dla mnie Zalesie i Wroclaw to najpiekniejsze miejsca na swiecie i bardzo ciekawia mnie zmiany i to czy pada dzisiaj snieg. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Bredzaca Ewo IP: *.universalplastics.com 28.02.06, 18:36 Nie sadze, aby Wika miala na tyle odwagi, aby ponownie wejsc na forum i przeczytac Wasze wypowiedzi. Choc wszyscy macie racje i Ewie naleza sie przeprosiny od Wiki, pytaniem jest, czy stac ja na to, aby jeszcze raz sie odezwac i przeprosic Ewe. Mysle, ze ten maly tchorz jest wstanie tylko glosno popyskowac, ale daleko jej do tego, aby przyjac pokute i bic sie w piersi za gorzkie slowa. Ewo -ja rowniez czytam i chlone kazda informacje o Wroclawiu, a Twoje wypowiedzi sa pelne szczegolow, ze czuje sie tak jakbym tam byla. Nie daj sie wiec i pisz dalej, tak od serca jak robilas to do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika DO EWY.... IP: *.ri.ri.cox.net 01.03.06, 03:39 ...mea culpa....prosze o wybaczenie, mialam fatalny dzien i znalazlam ujscie a teraz mi wstyd. Nie jestem wzorem cnot...bywam prozna, malostkowa i miewam tajemnice.Czasami mam ochote sie znich wyspowiadac,ale szybko mi przechodzi.Nie wszystko w zyciu zrobilam ladnie...ale szczescie w nieszczesciu dosc dyskretnie, przyjmuje to za okolicznosci lagodzace.....PRZEPRASZAM ....Pozdrawiam zyczac wszystkim milego dnia.....Bez odbioru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika .....i do innych gosci portalu IP: *.ri.ri.cox.net 01.03.06, 03:50 ...mea culpa....prosze o wybaczenie, mialam fatalny dzien i znalazlam ujscie a teraz mi wstyd. Nie jestem wzorem cnot...bywam prozna, malostkowa i miewam tajemnice.Czasami mam ochote sie znich wyspowiadac,ale szybko mi przechodzi.Nie wszystko w zyciu zrobilam ladnie...ale szczescie w nieszczesciu dosc dyskretnie, przyjmuje to za okolicznosci lagodzace.....PRZEPRASZAM ....Pozdrawiam zyczac wszystkim milego dnia.....Bez odbioru Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:Wika IP: *.futuro.kielce.msk.pl 01.03.06, 14:43 Twój nick jest naprawdę ładny. Czy to nie jest fajne? Głowa do góry, plis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika do Plis IP: *.ri.ri.cox.net 02.03.06, 05:52 Przyszly mi dzisiaj do glowy pewne mysli.....mysl pierwsza: Zamiast likwidowac wroga, zlikwiduj wrogosc---to chyba o Tobie. Mysl druga: Nie wszystko co wrogie jest zle----to o mnie......pozdrawiam zyczac duzo usmiechu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: do Plis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 12:49 Twoja filozofia zyciowa jest godna pozazdroszczenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: Bedaca Ewo IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 28.02.06, 19:09 chyba juz wszystko zostalo powiedziane... wiec tylko pozdrowienia dla ewy... ..i jesli wika ma cos ciekawego do napisania... to niech napisze... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Wika IP: *.futuro.kielce.msk.pl 28.02.06, 19:53 Jezeli celem wiki było zgalwanizowanie forum to przyznajmy, uczyniła to nadzwyczaj skutecznie. Nick pozatym rzeczywiście ładny. No i co by nie napisać było bez wulgaryzmów więc przyrownanie postu wiki do tych z forów GW wydaje mi się przesadne. Gdybyś za cel wybrała sobie np. mnie a nie nasza maskotkę, wszystko było by absolutnie w normie.Kończę bo wolę was czytać niż pisać. Grzmot po burzy nie jest gromem. Hej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Do Ewy IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 28.02.06, 20:00 Ano wrocilem po tygodniowym pobycie wsrod zwierzat. Z lektury wypowiedzi wynika, ze czasami zwierzeta bywaja o wiele bardziej wyrozumiale niz ludzie. Coz, Wika przypomina mi gasiora ( tym razem gesi egipskie), ktorego obserwowalismy przez dlugi okres czasu - sam nie zje i drugiemu nie da ( tak w skrocie). W sumie jestesmy podobni do zwierzat ( "Plis" pisal, ze jestesmy tez przyroda ) lub zwierzeta do nas. Najwiecej radosi sprawilo nam obserwowanie trzech "rodzin" hipopotamow. Slonie tez byly ale po duzych pozarach kilka miesiecy temu stada sie rozproszyly i byly bardzo nerwowe - stracili 15 sloni. Glowa do gory i do "przeczytania". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Dziekuję Ci Wika! 28.02.06, 20:10 Ńie za treść wypowiedzi dziękuję! Dziekuje, że pobudziłaś nas do reakcji, do wypowiedzi o naszym widzeniu tych wirtualnych spotkań. Mogliśm pokazać się jako grupka, grupa ludzi zespolonych jakąś wspólną miłością. Miłoscią do swego miasta, do swych wspomnień, miłoscią do nas wszystkich tak samo czujących to co nam jest bliskie! Może nie tylko epatowanie zdarzeniami, nieszczęściami, newsami jest istotą naszego codziennego życia. Może istotą życia jest fakt, że widzimy jak pada śnieg, jak przekwitają kwiaty, czy opadają liście na drzewach naszego miasta?!?! Może istotą nszego życia i naszego szczęścia jest fakt, że po prostu żyjemy i wiemy o swoim istnieniu?!?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa noc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 00:48 Przeczytalam i milo mi ,ze jestescie wlasnie tacy. Wlasnie widzialam sie z kolega z klasy, ktory chcialby sie z nami spotkac pomimo, ze nigdy niczego nie napisal. Ludziom sa potrzebne rozne kontakty. I kazdy z nas ma swoje powody dla ktorych wypowiada sie na forum. A mnie ciekawia inni ludzie,Nemo napisz gdzie Ty byles i gdzie mieszkasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Ek is Suid Afrikaner IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 01.03.06, 11:49 Jak mawiaja mieszkancy tego kraju. Mowiac prost i zwiezle, los rzucil mnie na poludniowy kraniec Afryki. Jesli ktos liczyl na cos romantycznego, w stylu Livingston'a lub Stanley'a ( Mr. Livingstone I presume), przepraszam za zawod. Najslawniejszym i najbardziej znanym parkiem narodowym jest Park Krugera. My jednak czesto jezdzimy do Pilansbergu. Prawda, ze o wiele mniejszy ale nic mu nie brakuje, a jednoczesnie mniej ludzi. Sprawa komercjalizacji przyrody jest problemem samym w sobie - historia zaslugujaca na oddzielne forum. Pilansberg National Park mozna jeszcze wspomniec ze wzgeldu na dwie ciekawostki. 1. Polozony jest w obrebie dna wulkanu, ktory na przestrzeni lat ulegal erozji i dzisiaj gory wsrod ktorych przemieszczaja sie zwierzeta i ludzie to wysady skal wulkanicznych. 2. Gdy zakladano park, wiekszosc duzych zwierzat, w tym i slonie, sprowadzono, ze tak powiem od nowa. I wlasnie ze sloniami byl problem. Mlode osobniki sprowadzone do parku zachowywaly sie niczym bandy lobuzow - wobec zwierzat i ludzi. Po badaniach wyszlo na jaw, ze stado obok wielu funkcji ma rowniez funkcje czysto wychowawcza ie. mlode slonie uczone sa dobrych manier ( jak ludzie!!!!). Wiec sprowadzono kilka starszych osobnikow i rzeczywiscie w krotkim czasie zapanowal lad i porzadek. Przy okazji. Pozary spowodowaly, ze slonie sa bardzo nerwowe. Zaraz po naszym pobycie znajomi mieli ta nieprzyjemnosc, ze obserwujac stado nawet nie zauwazyli jak jeden ze sloni postanowil usunac ( nie zaatakowal lecz probowal usunac ) z najblizszego otoczenia stada ich samochod wraz z pasazerami. Skonczylo sie na pokiereszowaniu auta i strachu. Mozna tak dlugo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Bracia słonie IP: *.futuro.kielce.msk.pl 01.03.06, 14:29 To niesamowite Nemo. Wszystko. Jako kwalifikujący się niewatpliwie do starszyzny w stadzie, poczułem się dowartościowany jak rzadko. Tylko jakimi sposobami brcia słonie osiągają tak imponującą skuteczność wychowawczą? Czy preferują szkołę bliższą wychowaniu bezstresowemu i róbta co chceta czy raczej praktykują model uwzględniający także mocniejsze srodki. Jeżeli dane nam będzie posłuchać więcej twoich opowieści , nie zdziwię się gdy moje uszy upodobnią się do usu słonia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Bracia słonie IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 01.03.06, 20:47 W naturze, niestety, koncepcje typu "robta co chceta" koncza sie tragicznie dla dla ich wyznawcow. Problem , o ktorym wspomnialem byl dosyc doglebnie badany w swoim czasie ale ja, nie bedac fachowcem w tej dziedzinie nie jestem w stanie udzielic szczegolowych wyjasnien. Slonie maja swiadomosc swej sily ale naprawde rzadko z niej korzystaja w sposob drastyczny. Najczesciej dominuje lagodna perswazja. Dzial tez przyklad ze strony starszych. W ubieglym roku obserwowalem samice z malym. W pewnym momencie, ot tak sobie, wywrocila jakies drzewo. I wtedy maly slonik probowal robic dokladnie to samo lecz drzewo okazalo sie silniejsze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Ek is Suid Afrikaner IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.06, 18:41 O to cie podejzewalam.Z tym miejscem mam duze zwiazki, bo paru moich najblizszych sryjow zaraz po II wojnie pojechalo tam gdzie Ty w okolice Cape Town. Dotad mam mnostwo ich zdjec. Na starosc prawie wszyscy wrocili do Europy i ich dzieci tez. Rok temu umarla ostatnia osoba, ktora tam zostala. Z tego co wiem duzo ludzi wyjechalo po stanie wojennym. A teraz macie sporo turystow z Polski.Ciekawe czy spotykasz ich na swojej drodze. Pils napisal tak swietnie, ze nie bede go przeskakiwac. Pisz dalej,robisz to nadzwyczaj ciekawie. A gdybys mogl cos wiecej o dzoborozcach, ktore u Was chodza po ziemi, inaczej niz w Azji. Zaraz wypytam jedna z afrykanskich kuzynek czy byla w Twoim parku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Do NEMO IP: *.ri.ri.cox.net 02.03.06, 05:43 ...a tak przy okazji....czy samica gasiora to gasienica? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Do NEMO -odpowiadam IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 02.03.06, 08:09 Nie. Jest to jeden z ciekawszych przypadkow przyrody. Gasienica jest samica traktora na gasienicach. Stworzenie to jest dosyc rzadko widywane w Europie, gdyz lubi duze przestrzenie. Z tego powodu spotykane jest na stepach i preriach. Zyje zazwyczaj w tzw trojkacie tj. jeden samiec traktor i dwie gasienice. Nazwa bierze sie stad, ze traktor jest zawsze na tych gasienicach i bez przerwy uprawia z nimi no... ten tego.... jak to sie mowi.... sex - jeden traktor i dwie gasienice!!!!! Naraz, jednoczesnie, tfu obraza moralnosci!!!! Do czego to doszlo nawet w swiecie zwierzat. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Do NEMO -odpowiadam IP: *.ri.ri.cox.net 02.03.06, 13:43 Czyli co jestem gasiorem czy gasienica .....i co pan mi tu sugeruje.....ze moj mezczyzna zrezygnowal z "tych" waznych czynnosci [ mam nadzieje ze w imie odpowiedzialnosci za stado]Nigdy nie przyszlo mi to do glowy a jednak dostalam to w pakiecie razem z mezczyana[traktorem]. ...wiec nalezy mi sie "UPRAWIAC Z NIM TO BAZ PRZERWY". Kiedys pewnie przyjdzie wywiazac sie z gasienicowej kobiecosci...Pozdrawiam ze stepow i prerii Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Obyczaje ptaszków! 02.03.06, 16:47 Jest taki jeden ptak (tukan, albo dzioborożec - który nie pamiętam) który swoją samicę zamurowuje w gnieździe do czasu wylotu młodych. Ciekawe ilu z panów o takim czymś marzy!?! Są też ptaki (np. struś)który bierze na swoje barki problem wychowywania młodych zupełnie bez pomocy samicy. Ja tam wolę model ludzki w którym obydwie strony są tak samo odpowiedzialne za rodzinę i traktuję siebie nawzajem podmiotowo, a nie przedmiotowo! Co do "uprawiania"! Czytałem w "Karafce La Fontainea" autorstwa Wańkowicza jak to On wygłosił na uczelni (w czasach swojej młodości) wykład o trójpolówce w małżeństwie. Sugerował On, ze w małżeństwie powinna być trójpolówka w której każdy mężczyzna ma trzy żony: jedna jest uprawiana, druga rodzi, a trzecia ugoruje. Wszystkie Jego koleżanki słuchajace tego "wykładu" zapałały świętym oburzeniem, wszystkie chciały (tak jak to podał Melchior Wańkowicz) byc uprawiane. Ta która najbardziej protestowała przeciw Jego pomysłom, to "Królik" która została jego żoną i z którą w miłosci i wzajemnym szacunku dożył sędziwych lat. Tej wzajemnej miłości, tego szacunku, obopólnego zrozumienia życzę nam tu wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Do NEMO -odpowiadam IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 02.03.06, 18:33 Nic nie sugeruje, jedynie powaznie odpowiadam na powazne pytania pytania. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Pani Ewo IP: *.ri.ri.cox.net 02.03.06, 18:58 Przepraszam raz jeszcze....przepraszam -slowo klucz, bez ktorego zaden zwiazek nie mialby sensu...jest w gruncie rzeczy jak plaster zaslaniajacy czarna dziure- urazy.... Ja nalepilam plaster pani niech sie postara zlikwidowac dziure.Zycze powodzenia i znikam z tego forum......-----mam nadzieje ze nikt Tu za mna nie zateskni.....Milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Pani Ewo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.06, 23:45 Nigdy sie nie obrazam. Staram sie rozumiec dzialania innych, nawet jezeli sprawiaja przykrosc. Jezeli moge... nie ma sensu dzialac pochopnie jezeli trzeba albo sie chce potem przepraszac. Tu wszyscy mowimy sobie ty nie zaleznie od wieku, jestesmy z tej samej szkoly.A calkiem mozliwe, ze zatesknimy, jak za wieloma innymi, ktorzy sie ulotnili. Glowa do gory ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Pani Ewo IP: *.futuro.kielce.msk.pl 02.03.06, 23:57 Wczoraj przypadkowo zahaczyłem o forum traktujące o zjawisku blokowiska, wielkiej płyty itp. I miałem przyjemność wygłosić laudację o Sępolnie, które uważam za dokonanie dokładnie przeciwstawne blokowisku. Zasugerowałem porównawcze studium efektu inwestycyjnego Sępolna i Kozanowa, zwracając na poczatek uwagę, że przez powódź 74 Sępolno przeszło na sucho a Kozanów skąpany po uszy. Zalesie niestety też nieźle podmokło. A jak było Ewo u ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa 1997 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 23:27 Zalesie mialo kiepsko. U mnie w ogrodzie bylo metr wody i w suterenach i piwnicach. Dzieki Zdrojeskiemu nic sie nie zmarnowalo, bo wszystko wynioslam wyzej, a w piwnicy nie mialam smieci.To byl dla nas bardzo pracowity czas, pomagalismy tez w Zoo. Czulismy sie potrzebni i nikt nas nie ocenial. Teraz po latach dalej umieraja drzewa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Kaziu i dziewczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 00:25 Dzisiaj Twoje imieniny, zycze Ci zebys pozostal taki jaki jestes i dalej cieszyl sie zyciem. Pytalam o dzoborozca afrykanskiego rodzina Bucorvidae ,bo on jedyny zyje w grupach i chodzi po ziemi w poszukiwaniu jedzenia i jest bardzo duzy. Te azjatyckie to rodzina Bucerodidae, tukany to Ramphastidae i to dziborozce trzymaja samice z dzieckiem w dziupli. Juz widze jak sie nasze forumowe kolezanki skrzywia, ze sie znowu egzaltuje itd.Dziewczyny nie rozumiecie zwyklej wesolosci. Na tym forum szukam zupelnie czegos innego niz Wy i nie bawie sie w oceny. Niestety jak zawsze okazuje sie ze lepiej jest wymieniac sady z mezczyznami, to bardziej bezpieczne. Mysle, ze sie ucieszycie ,ze przestane sie odzywac na jakis czas ,bo wyjezdzam z kraju.Bedziecie spokojnie mogly wymieniac opinie bez namierzania z mojej strony i wypowiadania nieciekawych dla Was kwestii. A moze nawet sie ukryje i bede udawala kogos innego,zastanowie sie. Oczywiscie nie jest to wypowiedz do wszystkich forumowych kolezanek. Ela nadalam dalej poszukiwane przez Ciebie nazwiska, moze to cos da? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela 65 Do Ewy IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 04.03.06, 13:16 Dzieki za rozsylanie wici.Wlasciwie to nawet mnie wzruszylo,ze sie przejelas.Odwyklam od takiej bezinteresownosci.Gdziekolwiek bedziesz-niech ci bedzie milo!W bialym sniegu czy na cieplym slonku!Serdecznosci E. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Pani Ewo IP: *.futuro.kielce.msk.pl 03.03.06, 00:04 Czy nie bagatelizujesz sensu związku i czegokolwiek Wika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika bagatela czyli lekcewazenie.... IP: *.ri.ri.cox.net 03.03.06, 05:37 Hm.......przez chwile walcze z pokusa "wdania sie w dyskusje" ale instynkt samozachowawczy kaze mi zamilczec i isc spac jak najszybciej...."sequi il tuo corso,e lascia dir le genti!.." Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Wrazenie IP: *.universalplastics.com 03.03.06, 14:11 Ja tez walcze.... ale z odczuciem.. Czytajac Wike nie moge oprzec sie wrazeniu, ze styl jej w pisaniu tak upodobnia sie do naszej Azji, ktora z przyczyn nie znanych opuscila Forum..... a moze tylko ukrywa sie pod nowym imieniem Wika? Moze to tylko wrazenie... Dreczy mnie to jednak i dlatego pisze... Pozdrawiam wszystkich serdecznie z znow zasniezonej New England - oby do wiosny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Wrazenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.03.06, 14:53 myszko, pojechałaś po bandzie. primo nie zmieniam nicka never , mimo że niektórzy tak twierdzą nie wiem czemu.secundo rozpisuję się w wątku o wrocławskim metrze, bo tam czuję się u siebie . i po trzecie intuicja lubi zawodzić a tym bardziej spiskowa teoria dziejów, o czym chyba nie musze ci przypominać( z historii byłaś dobra). a ponadto ( ty jedyna na forum mnie znasz - w końcu siedziałyśmy w jednej ławce ) czy nie dziwiłaby cię taka moja wiernopoddańcza i pokorna postawa, jaką wika ostatnio prezentuje? musiałabym mieć niezłą schizę, albo sie napalić trawy. a poza tym faktycznie masz nosa- bo ja w zasadzie chyba rozumiałam o co jej chodziło w jej pierwszym mejlu, bo też się wstydzę egzaltacji (i u siebie i u innych)dlatego ja bym wiki nie oceniała ,tak jak to się potem stało. no i widzisz myszo, przez ciebie i twoją nieostrożną wypowiedź musiałam wrócić ze zwakowego bloga, w którym tkwię po uszy.ale poza tym cie pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Wrazenie IP: *.universalplastics.com 03.03.06, 14:57 Przynajmniej sie odezwalas :) OK - dalam plame, ale chyba warto bylo Cie znow poczytac. pozdrawiam rownie goraco Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Wrazenie IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 03.03.06, 15:02 Mimo tego, że Azja wstydzi się egzaltacji, to jej jednak nie unika (mam na myśli oczywiście blogi Zwaka), trąca to nawet pensją Madame.. Pozdrowienia dla Azji Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Wrazenie IP: *.production / 209.245.22.* 03.03.06, 15:18 Azja, mozesz podac adres strony o wroclawskim metrze? Bardzo mnie interesuja te sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Wrazenie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.03.06, 16:14 niechcący cię wkręciłam. ale masz - namiary - forum ogólne wrocławskie gazety _ dwa wątki pt: " a w metrze zero sniegu" a drugi wcześniejszy " we wrocławskim metrze jest zbyt czysto". radzę zacząć od tego drugiego właśnie. to Genesis. ale nie myślę że tego akurat oczekujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Wrazenie po Azji IP: *.ri.ri.cox.net 04.03.06, 01:33 Co to w sumie za roznica,czy moim duchem wstrzsaja hormony{ po nieudanym dniu wyzylam sie na Ewie} czy impulsy elektryczne "niezla schiza" czy cokolwiek to to jest,co sie dzieje w moim mozgu.Zawartosc nie pochodzi z fizyki czy chemii "napalic sie trawy" tylko z kultury {obrazilam trzeba przeprosic}.Raz na jakis czas zamieniam sie w wilkolaka ale potrafie go juz okielzac.....Ty droga Azjo przypominasz mi pewnego Medrca,......ale zaraz poniewaz jestes kobieta wiec powinnam napisac....no wlasnie....jak sie mowi slowo medrzec w rodzaju zenskim......czyz nie bedzie to wiedzma (bo to tez ta ktora wie). Jak to sie stalo ze slowo wiedzma oznacza jedze?.....to juz nie moja wina.........Wiernopoddancza WIKA......Pozdrawiam -------------wyslac nie wyalac?......a co mi tam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Wrazenie po Azji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.03.06, 09:37 i to mi się podoba. tak trzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Kobieta, a mężczyzna!?! 04.03.06, 10:25 Przyznaję, że nie widzę róznic w dyskusjach z mężczyznami, czy kobietami. Jeżeli te dyskusje dotyczą spraw dla mnie ważnych, którymi żyję, a mój rozmówca nie zgadza się ze mną to dyskutuję i to twardo. Nie patrzę sie na to czy mym "przeciwnikiem" jest kobieta, czy mężczyzna. Ani w jednym, ani w drugim przypadku nie używam inwektyw i "słów grubych", nie odnoszę się też w tych dyskusjach do cech osobistych rozmówcy, choć czasami w swej argumentacji bywam bardzo ostry! Okres walenia na odlew, tak aby rozmówcy "kapcie spadły", a "szczęka z wrażenia opadła" mam juz za sobą (ale głowy nie dam, że na pewno!?:-) Co innego w luźnej, sympatycznej rozmowie w miłym towarzystwie. Wtedy uwielbiam adorować panie, od pewnego czasu nie boję sie mówić komplementów, zauważam ładne elementy stroju. Kiedyś im bardziej mi się niewiasta podobała tym bardziej bywałem "obojetny" wobec niej, bałem sie może śmieszności, albo i podejrzeń o "niecne zamiary". Co do naszych spotkań na tej stronie. Cieszę się z każdej przeczytanej wypowiedzi: tych refleksyjnych, tych o przyrodzie czy zmianach wśród znanych i nieznanych współtwowarzyszy edukacji, cieszę się też z zadziornych i prowokujących wypowiedzi młodych, wnoszą one bowiem duch ożywczy i inspirujący do reakcji, do myślenia (a może mają rację!?:-). Dlatego dzięki tym i innym spotkaniom na forach, czy w zyciu mogę sobie powiedzieć, że słowa piosenki Przybory i Wasowskiego: "Kaziu, zakochaj się,(...) Ciągle sam, wciąż bez dam jak to pojąć mam!" Zupełnie do mnie nie pasują. Nie jestem sam i w dodatku permanentnie zakochany! Ewa! Dziękuję za zyczenia i myslę, że w tych swoich perygrynacjach znajdziesz kawiarenkę internetową i małe słówko czasami wystukasz na klawiaturze. Świat jest przecież taki mały! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Kobieta, a mężczyzna!?! IP: *.ri.ri.cox.net 04.03.06, 19:11 ...spodobalo mi sie...."od pewnego czasu...zauwazam ladne elementy stroju..."co przypomina mojego meza, opiewajacego moj naszyjnik ktory wlozylam niedawno z okazji swoich Urodzin. Otoz swiecidlo to jest przekazywane w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie.Zakladala go moja Babcia na wszelkie rodzinne okazje{ ktora szanowny maz mial okazje poznac) nosila moja Mama a od 15 lat nosze ja ,tradycyjnie zakladajac w dzien swoich urodzin....Usmialam sie serdecznie bo przypomniala mi sie pewna anegdota z Plci Mozgu o mezczyznie ktory umyl zonie samochod kiedy psycholog powiedzial zeby okazal jej wiecej uczuc.....Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: Kobieta, a mężczyzna!?! IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 04.03.06, 19:35 zawsze dobrze jest miec umyty samochód... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Kobieta, a mężczyzna!?! IP: *.ri.ri.cox.net 04.03.06, 19:56 ....pewnie ze tak.....bo nie znacie dnia ani godziny, kto i kiedy nas to znaczy w nas puknie.....milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Zauważenie elementów stroju... 04.03.06, 21:49 Wika! Ja to zauważałem wcześniej i swojej żonie te spostrzeżenia przekazywałem, Nie robiłem tego co do innych kobiet. Bałem się smieszności, podejrzeń o "jakieś zamiary" itp. itd. Po prostu byłem (chyba jeszcze jestem) bardzo, bardzo nieśmiały! Tak sie składa, że mam pamięć wzrokową i to dobrze ukształtowaną. Widzę i zauważam detale! Jeżeli są ładne i pięknie komponują się "z całością" to pozwalam sobie na docenienie! Jeżeli nie podobają mi się to staram się przemilczeć! Nie potrafię skłamać i powiedzieć, że coś pięknie leży jeżeli np "wisi jak kij na miotle", a tego niestety niektóre koleżanki oczekują!:) Dzisiaj gdy trudne są do określenia granice seksizmu, molestowania itp będzie coraz trudniej o wyważenie uzywanych słów w kontaktach z koleżankami w pracy czy przy innych okazjach. Bardzo cieniutka jest granica między kokieterią, adorowaniem, a molestowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Zauważenie elementów IP: *.ri.ri.cox.net 05.03.06, 00:03 ....tak sobie pomyslalam....[moze nie scisle na temat, ale w temacie -kobieta ] nasza kultura paskudnie obeszla sie z kobietami, definiowane przez swoja cielesnosc zyja pod toporem daty przydatnosci do spozycia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Zauważenie elementów IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 06.03.06, 08:37 Droga Wiko, z moich obserwacji wynika, że to nie kultura źle się obchodzi z kobietami, tylko ich matki. To one wbijają córkom w głowę model właściwego zachowania i traktowania własnej kobiecości. Podkreślam, że to moja prywatna opinia. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp człowieczeństwo, a płeć 06.03.06, 12:59 Denerwują mnie dyskusje i podkreślanie różnic płci, sprowadzające się do tzw "płci mózgu". Mogę zrozumieć róznice fizyczne wynikające z płci człowieka. Nie znoszę podkreslania płciowości przy innych życiowych momentach. Nie ukrywam, że bardzo podbają mi się kobiety, nie ukrywam, że przy niejednej miewam "kosmate myśli" ale nie rzutuje to na mój sposób zachowania wobec innych: kobiet i mężczyzn. Okres godów to jedno, a okres codziennego życia to drugie. Bardzo często spotykam się z sytuacją, że Te które w dyskusjach podkreślają zbyt "samcze" podejścia mężczyzn do współpracownic, same stosują w kontaktach z mężczynami elementy gry typowej dla "słodkich idiotek" zwłaszcza gdy coś bardzo chcą uzyskać. Proponuję może nie podkreślać tych wszelkich różnic, ale zachowywać się godnie i zdecydowanie, a wszelkie podchody w stosunkach służbowych ocierające się o "zachowania przed prokreacyjne" - nazywać po imieniu. Jest to często trudne, ale teraz gdy asertywność jest tak propagowana myślę, że takie zachowanie będzie bardzo na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re;Plec / Roznice IP: *.ri.ri.cox.net 06.03.06, 15:54 ......a jednak takowe roznice wystepuja...sa nazwijmy to "stany" w ktorych mezczyzna (chcialby) znajdowac sie 23 na dobe (1 na Drzemki)I wlasnie w tych " 23" przypomina kogos doczepionego do swojego Organu ktory prowadzi go przez zycie. Milego dnia PANIE i PANOWIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: Re;Plec / Roznice IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 06.03.06, 17:05 ".....a jednak takowe roznice wystepuja...sa nazwijmy to "stany" w ktorych mezczyzna (chcialby) znajdowac sie 23 na dobe (1 na Drzemki)I wlasnie w tych " 23" przypomina kogos doczepionego do swojego Organu ktory prowadzi go przez zycie...." ... ach .... ...to byly czasy.....;) ... ale gdzie jest problem?....: ... ze chcialby (ale nie moze)? ... czy, ze jest doczepiony?... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: człowieczeństwo, a płeć IP: *.ri.ri.cox.net 06.03.06, 15:57 Kaziu nie denerwuj sie .....prawda jest jak d-pa kazdy ma swoja. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: człowieczeństwo, a płeć IP: *.ri.ri.cox.net 06.03.06, 17:06 Kaziu nie denerwuj sie .....prawda jest jak d-pa kazdy ma swoja. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Omen Re: człowieczeństwo, a płeć IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 06.03.06, 18:28 Z prawda i d...a jest tak jak w dowcipie o Witosie i Pilsudskim. Jesli Pilsudski wlozyl Witosowi palec do d...y to Witos mial palec w ... i Pilsudski mial palec w ..... ale jednak to nie to samo. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poker Re: człowieczeństwo, a płeć IP: 69.0.72.* 06.03.06, 18:47 wika byl tu bezciebie spokoj.zmien forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poker Re: człowieczeństwo, a płeć IP: 69.0.72.* 06.03.06, 19:32 pozatym twoj styl pisania jest cienki i masz prostackie podejscie do zycia,Juz Plis ci o tym napomnialze piszesz beznadziejnie i ja sie tez podtym podpisuje Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Kto tu jest zdenerwowany!:-) 06.03.06, 19:59 To, że cos mnie denerwuje to nie znaczy, że mnie wyprowadza zaraz z równowagi i ja od razu jestem zdenerwowany!:-) Każdy jakoś te swoje kompleksy musi leczyć. Niektórzy przypisując innym swoje wyimaginowane fobie, inni samobiczując się i nadstawiając na "osąd innych". Z moich obserwacji życiowych wynika (a parę lat innym dookoła się przyglądam - sobie też) że Ci którzy mają wysokie mniemanie o sobie, Ci którzy szanując innych szanują i siebie nie spotykają się z zachowaniami seksistowskimi, mobingowymi itp. itd. Ci którzy sa pełni zbyt wielu wahań, próbują się innym na siłę przypodobać - są bardzo często poniewierani psychicznie i często fizycznie. Dotyczy to obydwu płci, nie ma tu żadnych rozgraniczeń. Dlatego moja rada: Ceńmy się to i nas inni docenią! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Kto tu jest zdenerwowany!:-) IP: *.ri.ri.cox.net 07.03.06, 05:37 ....chodzi mi o to ze przedmiotowe traktowanie zdarzalo sie zawsze --nie jest to owoc rewolucji seksualnej.Czy przed nia panowie uzywali swoich dziewek {hej Poker czy inny hazardzisto czytaj uwaznie uzywam slowa DZIEWKA nie dziwka} ze wzgledu na ich dusze czy moze raczej cialo. Przyklady moznaby mnozyc - instytucja aranzowanego malzenstwa opierala sie (w niektorych czesciach swiata nadal ma to miejsce}na takiej samej w istocie wymianie towarow i uslug jak prostytucja .Kobieta byla towarem od zawsze......A harasment w miejscach pracy...hm , moim zdaniem 60% to czysta histeria.....Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re czeństwo, a płeć IP: *.futuro.kielce.msk.pl 06.03.06, 21:19 Poker, Swietnie że jesteś ale zapewniam cie, ż ja a twoje wyobrażenia o mnie to zupełnie różne kreatury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poker Re: Re czeństwo, a płeć IP: 69.0.72.* 06.03.06, 22:03 nie powieszmize ta baba jest wulgarna i zaczepa nas wszystkich obrazajac. najpierw Ewe teraz Kazia. nie podoba mi sie co tu wypisuje i w jakim stylu .Niech sie nauczy pprzekazywania mysli w inny sposob a nie tylko wysmiewac glupkowato i nieudolnie.prymityw z niej wali Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Re czeństwo, a płeć IP: *.futuro.kielce.msk.pl 06.03.06, 22:58 Mnie ciekawi czy Wika jest jeszcze studentką czy ma już to poza sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika do Ciebie Plis IP: *.ri.ri.cox.net 07.03.06, 06:06 ...a dlaczego pytasz?......Milego dnia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: do Ciebie Plis IP: *.futuro.kielce.msk.pl 07.03.06, 11:57 Lubię słodycze i okazje do gratulacji.Tez pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Awers IP: *.futuro.kielce.msk.pl 07.03.06, 14:53 Muszę sprawdzać zdolność jasnoczytania. Wiek robi swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Awers IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.06, 15:13 a ja- jasnopisania. znów prószy- zaprószy mnie na śmierć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: poker IP: *.ri.ri.cox.net 07.03.06, 06:01 .....nie siegasz gdzie wzrok nie siega....a tam gdzie siega tez masz problemy,skup sie nad tym co czytasz a to pomoze Ci skupic sie nad tym co piszesz.....Cierpliwosci i powodzenia . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re:Palec...... IP: *.ri.ri.cox.net 07.03.06, 06:13 ...Ten sam dyskomfort.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re:Palec...... IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 07.03.06, 08:37 Wika, nie rozprawiajmy o tym, co było (kobieta, jako towar itd.) Równie dobrze można mieć pretensje do Niemców, że wydali Adolfa Hitlera (chociaż naprawdę nazywał się Alois Schicklgruber i był Austryjakiem...). Męczy mnie taka feministyczna retoryka, jeżeli masz złe doświadczenia z mężczyznami, to poniekąd jest to twoja wina, jak sądzę. Może mężczyźni, których postrzegasz wyłącznie przez wielki organ, dopasowują swoje zachowanie do twoich oczekiwań ? Może uważają, że dla takiej gąski (bez obrazy) nie muszą się napinać ? Pamiętaj, że pewne zachowania sami prowokujemy. Poza tym, wolę czytać opowieści Ewy o czymkolwiek, niż średniointeligentnych tekstów spłycających seksualność ludzką do wyłącznie fizjologii. Sądzę, że więcej wrażliwości jest w agencjach towarzyskich, niż w wypowiedziach Wiki. Niemniej jednak pozdrawiam wszystkich bez wyjątku. Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:Rewers IP: *.futuro.kielce.msk.pl 07.03.06, 12:17 Trudno jednak zaprzeczyć, że wśród ogółu mężczyzn, szeroki dostęp do kobiet istotnie jest wartością łakomą. Że tak naprawdę zapewnia go tylko bogactwo. Stąd chyba taki tłok na rynku i taka bezwzględna na nim konkurencja. Wychodzi na to że to łakomstwo anie walka klas jest motorem materialnego rozwoju ludzkości, aż do zagłady środowiska naturalnego włącznie. Słonecznego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re:Rewers IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.06, 12:43 bogactwo albo mądrość, plisie. ona czasem jest tak seksowna,że aż drżą azji kolanka. a może zresztą to tylko zazdrość ,że się samej taką nie jest. a do adremu wracając: u mnie niestety niesłonecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp bogactwo! 07.03.06, 13:19 Bogactwo duchem, bogactwo inteligencji, ciała, pieniędzy! Każde z tych bogactw (zwłaszcza ducha!:-) może rekompensować brak innych. Przekażę moje "jako mężczyzny" odczucia i przemyślenia. Dla mnie piękno innej osoby to nie uroda. To jest coś więcej. Kiedyś zwróciłem uwagę na dziewczynę i podzieliłem się tym wrażeniem z kolegą, a on na to że brzydka!?! Wyjaśniłem mu co się skłądało na to moje poczucie piękna: spojrzenie, uśmiech, piękno i harmonia ruchów. Starałem się potem zastanawiać nad moimi subiektywnymi odczuciami i zauważyłem, że nawet najładniejsza osoba w momencie depresji, smutku, złości potrafi być brzydka, czasem wręcz wstrętna. Równocześnie inne oceniane jako przeciętne czy brzydkie w momentach radości, szczęścia stają się najpiękniejszymi pełnymi powabu istotami. Nie trzeba kosmetyczek i kosmetyków, wystarczy odrobina szczęścia. Życzę więc wszystkim tu na tym forum aby jak najczęściej byli szczęśliwi i zadowoleni, czyli aby zawsze byli piękni!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: bogactwo! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.06, 13:49 wbrew zwyczajowi niewdawania się w polemikę, pragnę zauważyć,że kompensowanie pewnych braków przez inne zalety nie jest prawdą. o tym swiadczą choćby tłumy samotnych wspaniałych ludzi, którzy sa na przykład niepełnosprawni i "jedną nóżkę mają bardziej" nie mówiąc o innych rzeczach. wiem, wiem- teraz odezwą sie głosy, że nieprawda,że każda potwora znajdzie amatora i że są na to dookoła przykłady. niemniej te przykłady to ( szczęśliwe dla poszkodowanego przez los)wyjątki i nie ma się co na nie powoływać. ja jedynie chcę zwrócić uwagę na to,że piekno jest w oczach patrzącego, nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: bogactwo! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 07.03.06, 15:14 Azja! Skąd ty to wszystko wiesz! Rzucasz mnie na oba kolana (na jednym już byłem). Słonko świeci ciągle i w pełnej krasie. Chmury i chmurki sa zjawiskami incydentalnymi, czego ci życzę. Zresztą ty to wiesz. Jenak przemiło z tobą obcować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: bogactwo! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.06, 15:30 bardzo bym chciała , bardzo. cała aż pokraśniałam z uciechy. a ponieważ idę własnie walczyć z śnieżnym żywiołem, lepiej mi pamiętać ,że jak wszystko ,tak i on minie. ale plisie dzięki za cenną uwagę, będzie mi ona orężem.zatem do wieczora...do rana? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re:Palec../ Jarek.... IP: *.ri.ri.cox.net 07.03.06, 15:43 Ja tylko poddaje tematy zaczepajace o siebie....Zle doswiadczenia z mezczyznami przytrafily mi sie w takim samym stopniu co z Adolfem Hitlerem....gdybym podjela tu temat wojny to wcale nie znaczy ze w niej uczestniczylam. Znamy juz HIS-story wiec rzucmy okiem na Her-Story.....A co do "splycajacych seksualnosc ludzka do wylacznie fizjologii"....byc moze ze jezyk opisujacy akty seksualne powinien byc wzniosly,i odnosic sie do piekna,tajemnicy i z szacunkiem do opiewanej osoby.Otoz zapewne od wiekow ludzie kulturalni wypowiadaja sie kulturalnie,ale rzecz w tym ze swiat nie sklada sie wylacznie z wyzszych swer.I gdyby swiat byl tak przepelniony szacunkiem do drugiego czlowieka, to czy Kant sformulowalby swoje zalecenie,by nie traktowac drugiej osoby wylacznie jako srodek ale tez jako cel sam w sobie? .....Problem istnieje ale kiedys nie wypadalo o tym mowic.Niegdys nie bylo kultury masowej.Byla kultura elitarna i hamstwo. Kultura elitarna byla obwarowana zasadami, wiec to co panowie robili nieladnie nie wychodzilo na forum publiczne............Nie opisuje tego co sie dzieje w mojej alkowie ale to co sie dzieje na Swiecie .Czy uwazasz ze kultura masowa holduje gustom masowym . Bo ja tak......Nie czuje sie feministka czuje sie KOBIETA....i lubie jak mezczyzni przepuszczaja mnie w drzwiach zamiast mnie miazdzyc.,..Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re:Palec../ Jarek.... IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 07.03.06, 17:18 ja tez czuje sie kobieta.... ...i nie lubie miazdzyc inne i innych... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:Zignorowany IP: *.futuro.kielce.msk.pl 07.03.06, 17:43 Przepraszam, Ze sie wtrącę. O jakim niegdyś ty Wika piszesz? W naszym kręgu kulturowym niegdyś funklcjonowsła kultura 4 stanów: szlachecka, duchowna, mieszczańska i włościańska (upraszczając). Każda z nich wyrazała się w swoistym języku,stroju, obyczaju,zwyczaju, muzyce,architekturze...Była to wielowątkowa i różnorodna ale bez wątpliwości kutura. I w dodatku składająca się w harmonijną przepyszną mozaikę. I absolutnie powszechna. Czy masowa niwiem. Nie wiem też czy wszystko co określasz terminem kultura masowa należało by podciągać pod termin kultura. Wolę jednak bazować nie na tym czego nie wiem lecz na tym co wiem na pewno. A wiem że cię lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re:Zignorowany IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 07.03.06, 18:02 ...a mnie.... p-lis??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:Zignorowany IP: *.futuro.kielce.msk.pl 07.03.06, 18:28 Zwako ty jesteś z nas...Nie nie będę dopowiadał bo podejrzewał się będę o brzydką interesowność. Mam przecież u ciebie dług wdzięczności (zdjęcia). W dowód wielkiej sympatii zwierzę się tylko tobie, że osobiście mam jak się tu okazuje,wyjątkowe i dziwne gusty; nie lubię jak panie przepuszczają mniw w drzwiach, zamiast mnie miażdrzyć.Proszę tego nie powtarzać.Piątka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re:Zignorowany IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 07.03.06, 18:47 :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:Zignorowany IP: *.futuro.kielce.msk.pl 07.03.06, 19:34 I o to chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja plis please IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.06, 20:04 plisie, smutno mi, bosze. wiedzieć o zmianach to jedno, a ich doczekać to drugie. no i tylko popatrz , co ja wypisuję, a co jeszcze chcę wypisać!dobrze,że się zorientowałam w porę- boby śmiechu było co niemiara. ze smutnym uśmiechem , plisowi- azja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: please IP: *.futuro.kielce.msk.pl 07.03.06, 21:47 Za dużo mnie dzisiaj na tym forum więc się skasowałem. Ale twoje posty Azja okazują się posiadać w sobie tyle tajemnej, przyciągającej mocy, że z autentyczną no, tego, brak mi odpowiedniego określenia, niech będzie ochotą, poddaję sie ich czarowi. Smutki twoje współodczuwam, bo według nie tylko mojego przekonania, nie robisz problemu z lada czego. Jestem z tobą bardzo, jakkolwiek by to było nieużyteczne. Chciałem napisać co rozweselającego a wyszło jak mówią, jak zwykle. Excuse me, please. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja dobranoc plisie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.06, 22:19 nigdy mnie nie zawodzisz . wszystko jeszcze będzie dobrze ,plisie. wiem ,że empatia bywa nieszczęściem i trochę mi przykro,że na ciebie akurat padło. ale nie, nieprawda- z ciebie się własnie cieszę najbardziej. mam nadzieję,że i jutro będzie cię "za duzo" -tak bym chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp empatia 08.03.06, 05:07 Usiłuję wczuć się w niektórych interlokutorów i obraz mam cokolwiek mroczny! Mam nadzieję, że się mylę! Forum internetowe to miejsce gdzie można rozładować, czy też podzielić się swymi stanami emeocjonalnymi. Mam nadzieję, że nastrój przekazywany momentami przez niektórych wynika z chwilowych momentów przygnębienia!:-) Azja! To co mi się podoba w niektórych oczach widać na Twych zdjęciach na stronie Zwako! Co do przepuszczania kobiet przez drzwi, to chyba jest u mężczyzny naturalne (z przytrzymywaniem "mocarnym ramieniem" tychże skrzydeł drzwiowych). Z tym, że uczono mnie, że zawsze wychodzący z pomieszczeń ma pierwszeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: empatia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.06, 07:58 nie o to mi chodziło z tymi oczami. ale już trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp oczy 08.03.06, 08:07 Ale masz je naprawdę ładne! Zresztą nie tylko oczy. Ciekaw jestem jaka jesteś w czasie bezpośrednich spotkań dyskusji, zabaw!?!? Co do tych wielu wspaniałych samotnych! Może najbliżsi nie potrafili natchnąć ich wiarą w siebie, może zamiast rozwijać w nich to co mają najlepsze to słyszeli zewsząd roztkliwianie się i podkreślanie wad, a nie zalet? Wiem coś na ten temat, byłem bardzo zakompleksiałym i do matury zamkniętym w sobie młodym człowiekiem. Na szczęście udało mi się otworzyć, przełamać opory w kontaktach z płcią przeciwną, opory przed wystąpieniami publicznymi, w końcu przed wyrażaniem i okazywaniem uczuć! Może dlatego jestem w pełni szczęśliwy z moją pierwszą i jedyną partnerką życiową - mą Żoną! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: oczy IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 08.03.06, 08:29 Drogi pokerze, nie napisałem, że Wika jest średniointeligentna - tego określenia użyłem w stosunku do stylu wypowiedzi, którego nie lubię (spłycajacego, mającego ponoć pobudzić dyskusję). Zabolał mnie tylko nieuzasadniony atak na Ewę, do której mocnośmy się przywiązali. Szkoda, że Wika jeszcze się nie przdstawiła - nie wiemy nawet, czy chodziła do II LO. Jeżeli jednak się ośmieli, to może wysłać zdjęcia do Zwaka. Nie podoba mi się spolaryzowany ogląd świata, gdzie kobiety są na jednym biegunie, a mężczyźni na drugim, jest to niebezpieczne uproszczenie. Jeśli chcę zobaczyć taki świat, to oglądam Seksmisję i tyle. Nasze forum ma jednak wypracowany pewien styl i odbieganie od niego też mi się nie podoba. Jak mawiał pewien Czech: lepiej się piwa napić, niż ze schodów spaść... Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: oczy IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 08.03.06, 10:26 dzien kobiet, dzien kobiet. niech kazdy sie dowie, ze dzisiaj swieto dziewczyyyy-nek... dzisiaj moja córka konczy 8 lat ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: oczy IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 08.03.06, 10:50 Wszystkiego najlepszego dla córeczki ZWAKO, ucałuj ją od nas gorąco. Paniom oczywiście życzę również wszystkiego, o czym marzą. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp słaba płeć! 08.03.06, 16:23 W obiegowej opinii i głównie chyba nas grających rolę supermenów mężczyzn kobieta to "słaba płeć". Ciekawe w którym punkcie jeżeli potrafi każdego bez wyjątku mężczyznę owinąć sobie wokół palca! Dzisiaj rano słyszałem śląski dowcip na ten temat: "Jeżeli chcesz się przekonać czy twa żona to słaba płeć, to spróbuj przyciągnąć w nocy pierzynę na swą stronę!?! Niemniej uważam, że Bozia miała dobry pomysł, że stworzyła kobiety. Nie wiem tylko czy dobrze zrobiła tworząc mężczyzn z nadmiarem testosteronu!?! Bez kobiet życie byłoby straszne, ba nie byłoby życia! Dziękuję Wam za to!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: WIWAT IP: *.futuro.kielce.msk.pl 08.03.06, 20:44 Niskie ukłony dla Jubilatki Ośmiolatki i załącznik serdeczności dla pozostałych Pań. Podziwiam harmonię uczuć emanująca z waszych zdjęć. To cudowne że mogę dzięki temu czuć się z wami nie obco. No i pdziwiam że wyraźnie stanowisz Zwako ostoję tych żywiołów. Coś jakby dąb Bartek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: WIWAT IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.06, 21:13 a moje foty czy cieszą oczy plisa? i w ogóle dzieńdobry- moje serce wybiega ci na spotkanie jak psiak ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: WIWAT IP: *.futuro.kielce.msk.pl 08.03.06, 22:55 Twoje zdjęcia na stronie Asiu, są zapierające dech, zostawiłem tam zaraz ślad tego wrażenia. Ale przyznaję ze w pierwszym odczuciu bardzo onieśmielające potęga osobowdci modela. Ja skupiłem jednak całą uwagę i stopniowo zachwyt na tym jednym gwiezdnym błysku który przez jakąś chyba nonosekundę wyjawił o tobie tak wiele. Szczęście fotografa czy moje? W każdym razie doświadczyłem tego co manifestuje się dziwnym przeskokiem napięcia i rozbłyskiem iluminacji. Ja wiem jak to nazwać czy zrelacjonować? No i nie muszę już do albumu zaglądać. Nie zachęcaj mnie więcej do zwierzeń plis. zwierzeń proszę. Dobrze że jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja zwierzeniom - nie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.06, 23:08 dobrze,że jesteś ,plis. też nie chcę-chcę zwierzeń. taka goła bym stała ( się stała?). a to w końcu publiczne miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Foty IP: *.futuro.kielce.msk.pl 08.03.06, 23:24 Co mi tam foty azja, twoja obecność cieszy i powoduje że serce wali buch,buch... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Foty IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.06, 23:37 wiem, wiem..też tak mam. sercu i plisowi haiku: kukułka kuka dla mnie, dla góry, na zmianę. (issa) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Foty IP: *.futuro.kielce.msk.pl 09.03.06, 01:03 Ty naprawdę jesteś Azja i to jaka. Gwiazda nie blefowała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: WIWAT IP: *.Red-81-42-174.staticIP.rima-tde.net 09.03.06, 22:16 "Niskie ukłony dla Jubilatki Ośmiolatki i załącznik serdeczności dla pozostałych Pań." ...wielkie dzieki... jakby to powiedziec... jubilatka to ivet, a pozostale panie to zuzia (moja luba) i ... eric... moj syn... wiem, wiem ...zawsze chcialem miec dwie córki, to teraz mam.... ...ale teraz juz nie... eric to wspanialy facet.... troche sie wymadrza i nie da sobie wytlumaczyc niczego (sam wie lepiej) ...ale odziedziczyl to po mnie.... tak poza tym to jutro znaczy 10.03, bedzie on jubilatem... (4 lata) ps: jak bylem maly, tez czesto mylono mnie z dziewczynkami.... bardzo to mnie denerwowalo (jak teraz erica), ale z czasem zauwazylem, ze trzeba dbac o moja kobieca czesc... tak, ze teraz jestem kobieta... no moze nie zupelnie, ale dobrze jest byc nia.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja thx IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 22:31 dzięki zwako. błyskawicznie wmontowane foty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: thx IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 10.03.06, 08:38 Mniejsza o większość, ale robienie zdjęć w czasie operacji uważam za niesmaczne i nie na miejscu, przyznam, że spowodowało to we mnie pewnego rodzaju zdumienie. Ciekaw jestem , czy właściciel operowanej nogi wyraził na to zgodę. To chyba nie był piknik? (Proszę nie odczytywać tego tekstu jako próbę sprowokowania Azji, bo byłoby to nadużycie - chodzi mi o elementarną przyzwoitość, chyba że uznacie mnie za nadwrażliwca) Pozdrawim Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: FOTO IP: *.futuro.kielce.msk.pl 10.03.06, 13:59 Zobaczyłem.Dziękuję za pouczenie. Kłaniam się głeboko.Gassio, gassio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: FOTO IP: *.futuro.kielce.msk.pl 10.03.06, 16:56 Dziękuję Azja za pouczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: FOTO IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.06, 17:10 pouczenie, plis? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: FOTO IP: *.futuro.kielce.msk.pl 10.03.06, 19:17 Wstrzasająco głębokie.Kłaniam się z popkorą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: FOTO IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 10.03.06, 19:32 Plytkosc w "zupie pomidorowej i schabowym",jak mawial kiedys prof.Szarf Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: FOTO i ELA IP: *.futuro.kielce.msk.pl 10.03.06, 21:12 Jedni się jakoś bronią inni przyjmują w się i z wdzięcznością. Normalne.Mam na myśli nie tyle zdjęcia ani tę właśnie operację, tylko przekaz, naukę choćby w kontekście misterim tego forum. Oczywićie nie potrafię tego w słowach ując, jeśli to prędzej pomiędzy słowami. Nie zależy mi na tym, jestem natomiast kontent że coś przyciągneło i twoją i moją uwagę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: FOTO i ELA IP: *.futuro.kielce.msk.pl 10.03.06, 21:16 Przychodzę ze wspaniałości I do wsoaniałosci podążam Co to jest? (hoshin) Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Waligórski 10.03.06, 21:56 Te ostatnie wypowiedzi natchnęły mnie do powtórzenia twórczości nieżyjącego już wrocławskiego satyryka. Andrzej Waligórski pisywał różne teksty, miedzy innymi całą serię bajeczek Babci Pimpusiowej. Oto jedna z nich: "Dmuchał żabę chuligan raz, kawał świntucha. Dmucha ją, dmucha, dmucha, dmucha, dmucha, dmucha, Wtem bęc - z żaby królewna śliczna się wyłania! A ten skurczybyk wcale nie przerwał dmuchania... " Zawsze po podaniu tych tekstów w studiu 202 Ewa Szumańska (jako Babcią Pimpusiowa) wraz z Waligórskim (jako narratorem) doszukiwali się pointy. Ciekawą jaką Wyście by się tu doszukali!? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Waligórski dla starszych panów! 10.03.06, 22:06 Pils! Cos dla nas: Kraina starszych panów Jest gdzieś kraina starszych panów, Ciepła, wesoła i różowa. I kiedy tam się zbudzisz rano Nie musisz się gimnastykować. Możesz poleżeć wśród poduszek Zanim zakipi świeża kawa, I tak ci nie wyrośnie brzuszek, I tak ci nie zagrozi zawał. Czystej pościeli czujesz dotyk, Bułeczki z masłem ci podają, Nie musisz spieszyć do roboty, Nie musisz pchać się do tramwaju. Nie grozi ci gderanie żony Uszu nie wierci gwar ulicy, Wstajesz od razu ogolony, Wyprężasz ciało pod prysznicem, I oto już po trotuarze Stąpasz zerkając na kobiety, Wypijasz jeden koniak w barze Przerzucasz pisma i gazety. Po pół godzinie - syty wiedzy - Odwiedzasz szereg pięknych sklepów. Aż spotykają cię koledzy, Dobrane grono starych repów.... Więc chichy-śmichy, gadu gadu: - Pamiętasz Manię, Franię, Zosię? I tak czas zleci do obiadu, A dziś jest ozór w szarym sosie. Cóż, portfel pełen masz gotówki, A dla swych kumpli wiele serca, Więc od żubrówki do wiśniówki, A może być i vice versa. Niewinne, przyjacielskie waśnie Uprzyjemniają tylko sjestę... A wtem - jak coś ci we łbie trzaśnie! O rany - myślisz - gdzie ja jestem? Zniknęła miła knajpka w lesie, Oliwne się rozwiały gaje, Przy łóżku budzik wrednie drze się Za oknem auta i tramwaje, Dwudniowy zarost masz na twarzy, W ogóle czujesz się do chrzanu... Wytrwaj! Wieczorem znów pomarzysz: ...jest gdzieś kraina starszych panów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Waligórski dla starszych panów! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 11.03.06, 12:26 Dziś zaczynam dzień Kazimierzu od otwarcia twojego posta. Wczoraj byłem rozdarty na dwu poziomach, gadu gadu i tam gdzie niema się nic do gadania, można tylko słuchać i gdzie rodzą się cuda. Jest to związane z dyskomfortem. Do dziś miałem za to więcej czasu na pointę-zagadkę. Myślę że znalazłem pomoc u Koheleta: wszystko ma swój czas i swój nieczas, czli trzeba wiedzieć kiedy skończyć. Ambaras jest ze słówkiem wiedzieć wobec ogarniającej mnie np. wczoraj chmury niewiedzy. Wiesz Kazik, pamiętam początki studia 202. współzałozycielem był kolega z roku Staszek Bockenchaim.Waligórskiego czytuję regularnie w Najwyższym Czasie! Czytuję go bo jest mi bliskie wszystko co wrocławskie. a Azja jest urodzoną wrocławianką. Wszyscy na mnie się oburzają kiedy głoszę że w Polsce najlepiej mają się emeryci. A ja naprawdę uwarzam że wesołe jest żcie staruszka. Jestem 100% emerytem a codziennie z żalem muszę amputować większość ponętnych atrakcji jakie oferuje dzisiejszy nieco tylko zwariowany świat. Te twoje dwa ostatnie posty urzekają mnie promienstą aurą i podrywająca lewitacją. Jeszcze z ciebie bęsą ludzie. obyśmy się tu jeszcze długo spotykali wśród tak dostojnch a młodzieńczych dam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Waligórski dla starszych panów! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 11.03.06, 13:38 Musiałem wócić bo zapomniałem o podziękowaniu, dzielac się medycznym szmoncesem spod pióra mojego ulubionego Kataw Zara Czarna chmura urwała się nad rodziną Szaronów. Głowa rodu, premier Ariel Szaron poszedł się położyć, a jego syn Omri idzie siedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Stanisław Bockenhaim 11.03.06, 22:16 Uczył on mnie w Państwowej Szkole Architektury budownictwa. Zapadł mi w pamięci. Ciekawe czy żyje i jak się ma!?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Stanisław Bockenhaim IP: *.futuro.kielce.msk.pl 11.03.06, 23:58 Zgadza się, Staszek miał w sobie coś że nie sposób było go nie zauważyć i zapamiętać. Studiowaliśmy architekturę w początkowych latach 50-tch. Sadziłem że porzucił architekturę dla sztuki z bardzie (u)lotnych konstruowanej tworzyw. A tu proszę Staszek zdecydował się rzężbić w ludzkich umysłach. Dla mnie to dobra i ciekawa wiadomośc.Dziękuję.Miałeś w Staszku z pewnością nietuzinkowego mistrza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Stanisław Bockenhaim IP: *.futuro.kielce.msk.pl 12.03.06, 00:01 PS. A co z tą pointą? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp pointa! 12.03.06, 00:51 Nie będę cytował duetu: Szumańska - Waligórski bo ich trudno subtelnie podrobić nie ocierając się czasami o wulgarność!:-) Dla mnie ta bajeczka z tym dmuchaniem to ma takie przesłanie: jak już złapałeś jakieś szczęście to uważaj, abyś Go "nie zamęczył"! Mam też i inne skojarzenia, ale jako człek stateczny ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: pointa! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 12.03.06, 02:29 Dzięki. W internecie prawa grawitacji nie funkcjonują.Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Re: Waligórski IP: *.iios.pwr.wroc.pl 26.04.06, 09:49 Dla maturzystów 1969 Andrzej Waligórski napisał kilka wierszyków charakteryzujących nauczycieli. Na Bojczukową: Czy to kogut w tym kurniku Głośno pieje kukuryku Ależ skądze, tu się chowa Nasza Pani Bojczukowa Na Jaśniaczyka: Tu prawda w prawdę wrasta Lecz nie prawda z historii Ale prawda od Piasta. Dla niewtajemniczonych: Pias to była knajpa przy skrzyżowaniu ul. Sienkiewicza z ul. Piastowską pozdrawiam Hanka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Waligórski IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 26.04.06, 13:24 Piasta kojarzę jak najbardziej, jednak nie znam związków Waligórskiego z naszym liceum. Może jakiś drobny wykład...? Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Re: Waligórski IP: *.iios.pwr.wroc.pl 27.04.06, 10:04 Wykład będzie bardzo krótki. To jedyny związek Waligórskiego z dwójką jaki znam. Maturzyści 1969, ze szkolnego teatrzyku nawiązali z nim kontakt w celu przygotowania widowiska pt. „Cmentarzyk...” jakiś tam. To by było na tyle. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Waligórski IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 20:31 wam się naprawdę podoba waligórski? przecie ani z niego satyryk, ani poeta ( rym i rytm jak z pamiętnika- na górze róże na dole fiołki itd) , ani specjalnie nad poziomy nie wzlatuje - fakt wysoki był. on jakoś dziwnie promowany był przez lokalną prasę i tv, chociaż tam nudził smiertelnie. najciekawszą jego cechą był ubiór - rodzaj stroju wędkarskiego, który sprawiał że waligórski kojarzył mi się z czasopismem prenumerownym przez mego tatę -"wiadomości wędkarskie". kojarzył się tak zarówno przez wygląd jak i rodzaj twórczości. oczywiście nie znałam osobiście, pewnie zacności wielkiej człowiek, ale to nie powód,żeby z niego wieszcza robić. jeśli wrocław ma tylko takiego barda to trudno sie dziwić,że na rynku stoi wodotrysk z spękanych szyb okiennych, a w koncentracyjnym obozie zoologicznym główną atrakcją jest centralnie zlokalizowana pubo-kawiarnia z puszczoną na całą moc piecyka muzyką disco polo, i że luxusowy rynek ze swoimi pasażami, kamieniczkami i ogródkami letnimi nie przysłania nędzy wyłażącej zewsząd. jesteśmy dumni z miasta naszych wyobrażeń i wspomnień, lub marzeń ale to rzeczywiste miasto jest jak nadmuchany balon, nadmuchany kosztownymi imprezami efemerydami typu operowe premiery, vratislaviacantans i PPA, które są katastrofami finansowymi. młodzi twórcy wrocławscy którzy coś znaczą uciekli do wawy i tylko mówią,że są stąd. nie wspominam o tzw infrastrukturze bo to klęska , której doświadczamy na codzień wszyscy i końca nie widać. śmiech budzi aplikacja wrocławia do urządzenia MIstrzostw Europy w piłce nożnej, bosze z czym do ludzi? świeżo wypasiona klasa polityczna, te wszystkie czarneckie, zdrojewskie, schetyny , którzy broją w naszym mieście też wizerunku nie poprawiają- to tak jakby stary zabytkowy kontusz schlapać ..no wiecie czym. kocham moje miasto ale są ALE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Waligórski i nie tylko IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 26.04.06, 21:12 Azja, Polska jest naprawde biednym krajem, wiec Wroclaw nie moze byc duzo lepszy. Nie ma co sie zzymac i popluwac zolcia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Waligórski i nie tylko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.04.06, 21:28 nemo ja popluwam tylko kwasem i suczym jadem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Waligórski i nie tylko IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 02.05.06, 22:11 Przez ostatnie dni mialem szczescie byc na zupelnym bezludziu. Myslalem nad tym, co Azja napisala. Wycofuje moje "plucie zolcia" i przepraszam Azje. NEMO Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Nemo i Waligórski i nie tylko IP: 156.17.170.* 03.05.06, 09:08 nemo, miałeś szczęście być na zupełnym odludziu , to po kie licho rozmyslałeś o waligórskim? bardzo mnie to zmartwiło: człek coś tam palnie od niechcenia i psuje innym ich wolny czas. a co do plucia żółcią, to nic nie wycofuj. próbowałam tego ale zrezygnowałam: żółć działa wolniej niż kwas i gorzka jest, fe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Nemo i Waligórski i nie tylko IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 03.05.06, 19:23 Nie zupelnie tak. Bylem na odludziu i czesto tam wyjezdzam by oderwac sie od prozy zycia. Nie myslalem o Waligorskim, natomiast myslalem o tym, co napisala Azja. Tak z grubsza - jak to ubogie kraje probuja dodac sobie splendoru organizujac rozne "spedy". Poludniowa Afryka probowala ( konkretnie Kapsztad)"wygrac" olimpiade, ostatecznie dostali mistrzostwa swiata w pilce noznej - za te wywalone w bloto pieniadze mozna naprawde poprawic zycie wielu ludziom. Moje "plucie zolcia" bylo malo uprzejme, wiecej niegrzeczne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Nemo i Waligórski i nie tylko IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.05.06, 03:03 Montreal dopiero niedawno splacil swoja olimpiade vsprzed 30 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poker Re: Nemo i Waligórski i nie tylko IP: 69.0.72.* 04.05.06, 22:06 najlepiej wszystko przejesc to prawda po co biedzie rozrywka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Nemo i Waligórski i nie tylko IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 05.05.06, 06:58 Pojecia biedy i rozrywki sa wzgledne. W kontekscie III swiata trudno oskarzac ludzi biednych o przejadanie czegokolwiek, gdyz glownie cierpia glod. Oczywiscie mozna sie rozerwac bedac glodnym, np. przy pomocy granatu lub innego niewypalu, ktorych wiele wala sie po bezkresach ziemi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poker Re: Nemo i Waligórski i nie tylko IP: 69.177.154.* 06.05.06, 14:30 po cp mi to piszesz.powiedz to tym kolesia co graja po 5 dni w krykieta o czym kiedys napomniales.im sie ta informacja lepiej przyda. niech uwazaja na miny. mysle ze ci glodujacy bardziej niz jedzenia potrzebuja specjalistow twojego pokroju napewno napelni im twoja wiedza zolondki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Nemo i Waligórski i nie tylko IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.05.06, 17:12 Ciekawe czy to literowka ("kolesia" miast "kolesiom"), czy zauwazona przeze mnie w ostatnich czasach paniczna obawa przed uzyciem konsowki "-om" bez wzgledu na okolicznosci ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa to samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 00:10 A ty w kolko to samo.Kazdy moze traktowac forum jak chce.Po to miedzy innymi sie tu wypowiadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: to samo IP: 156.17.170.* 08.05.06, 07:17 tadeo jest mistrzem krótkich numerków... bardzo krótkich i niezbyt szybkich :-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: to samo IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.06, 11:37 Kto ci przeszkadza ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Heniu!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 00:21 Heniu, musisz wyznaczyc dzien spotkania, bo inaczej ci ktorzy chcieliby sie spotkac nie beda wiedzieli kiedy ta chwila nadejdzie.Ja mysle, ze niech ci Twoi Amerykanie odjada, wtedy bedziesz mial wiecej czasu i spokojna glowe. Mam dla Ciebie ksiazke od Plisa. Nie martw sie tym czy sa Zydzi czy nie bo w gruncie rzeczy to nikogo nie obchodzi i nikt sie nikogo nie czepia. Polacy sa glownie od gadania i nadawania. Ja to bym chciala, zeby przyszlo jak najwiecej osob.Kazik,Azja, Jarek i ci wszyscy ktorzy maja ochote.W Rezydencie gryza komary trzeba miec jakies smarowidlo.Moze do czerwca wladze miasta popryskaja krzaki.Jest tak,ze w ogrodzie nie mozna pracowac bez srodkow, a to z racji rozlepisk po wystapieniu wody na brzegi. Haniu, w sobote byl wazny zuzel i juvenalia na Stadionie, czegos takiego jeszcze nie bylo. Mieszanina muzyki i dzikich wrzaskow studentow i nie tylko i kibicow. A po zakonczeniu Zalesie wygladalo jak pobojowisko rozjechane przez samochody i zarzucone butelkami i smieciami.Istne szalenstwo.A ptaki na drzewach( pliskleta ),psy w domach, starzy ludzie i chorzy to pestka, co to kogo moze obchodzic.Trzeba sie drzec do upadlego tak zeby zyly na szajach prawie pekaly i wtedy jest cool!Ja siedzialam przy zamknietych oknach i nie bardzo wiedzialam jak sie nazywam, zwlaszcza, ze moj pies zachorowal na zapalenie nerek i w efekcie o drugiej w nocy jezdzilam z nim na weterynarie.Na ulicach bylo mnostwo ludzi w roznym stanie opilstwa.Troche sie balam, nic to pies wazniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Nemo i Waligórski i nie tylko IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 08.05.06, 08:34 Tadziu, nie czepiaj się ortografii - ty np. napisałeś "forumów" i przeżyliśmy. Trzcina i belka? Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Nemo i Waligórski i nie tylko IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.06, 11:36 "Forumow" jest bardziej po polsku. "Fora" ? Sprawdz w slowniku wyrazow obcych. Czyzby polski przeszedl na zasady gramatyki lacinskiej ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez-kracie IP: *.futuro.kielce.msk.pl 27.04.06, 15:21 Pomyśl azja. Nie ma żadnej analogii pomiędzy ideami organizacji ogrodów zoologicznych i obozów koncentracyjnych. Jeżeli najbardziej słusznną ideę umotywować fałszywymi argumentami, traci ona na wiarygodności. Czy sadzisz że przy organizowaniu KL zabiegał ktokolwiek o zapewnienie haftlingom możliwie naturalnych warunków srodowiskowych? We wrocławskim ZOO zajmował się tym np. prof. Tadeusz Zipser. Czy w ZOO stosowane są kary cielesne. Czy opiekunowie zwierząt przypominają czymkolwiek kapo z zielonymi opaskami i dewniwnymi pałami w rękach. Czy ktokolwiek zabiegał aby karma więźniów była dostosowana do ich regionalnych upodobań. Pisząc o obozach koncentracyjnych dla zwierząt popełniasz moim zdaniem podwójny błąd; szkodzisz idei nie zadawania cierpień zwierzęcej braci i zarazem degradujesz i tak już karykaturalnie zniekształconą pamięć kacetowców dręczonych zarówno w czasie ich osadzenia jak i po wyzwoleniu. Tym tematem zajmował się Czesław Ostankowicz wrocławski pisarz,dziennikarz i szermierz.Oczywiście jako współwyznawca rozumiem twoje dobre intencje. Ale przedewszystkim nie szkodzić . Naga prawda, walczyć o prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez-kracie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.06, 16:27 a ty dawno chyba nie byłeś w tym ogrodzie, plisie. nie wiesz o czym mówię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez-kracie IP: *.futuro.kielce.msk.pl 27.04.06, 18:28 Przyznaję, że z 10 lat. Nie jestem przekonany że to takie istotne. Wszystkie ogrody są dość podobne. Nie wierzę że biją te zwierzęta albo że je głodzą. ---- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez-kracie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.06, 18:32 mogę tylko wycofać się z szacunku do ciebie plisie. ale tylko z szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez-kraci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 23:47 Chyba wychodze na swiatlo dzienne. I chyba moge cos napisac. Zdazylo mi sie byc w Zoo daleko,daleko,gdzie byly orangutany w swoim naturalnym klimacie i nigdy nie bylo mi tak zal zwierzat w betonowo-kratowych klatkach patrzacych tesknie na przyrode w okolo, dla niech nieosiagalna.Narwalam co sie dalo,musialam miec szalenstwo w oczach,bo nikt nic nie powiedzial i podalam to zielone wprost w wyciagnieta reke,tak ze poczulam jej dotyk.Tak nikt nie dreczyl tych malp,mial je zwyczajnie w nosie.Dlatego tez nie lubie zoo.Choc nie uwazam,ze sa podobne do obozow.Znieczulica i brak zrozumienia ,to glowny powod mojej niecheci.I tylko my ludzie tacy jestesmy. Waligorskiego znalam,oprocz latwych wierszykow pisal tez poezje.Nie czytalam, ale wiem ,ze jego syn Marek wydal je niedawno.Ponoc niezle.Sam W.byl bardzo milym czlowiekiem i gdziekolwiek sie pokazal rozbawial towarzystwo.Rodzina zyla w jego cieniu.Pisal dla wszystkich nawet dla mnie,czesto byly to wyglupy.Chyba byl ludziom potrzebny w tamtych czasach. Azja,patrzylam dlugo na maraton,ale mi umknelas,musialas biec wczesniej.Podziwiem i ciebie i reszte uczestnikow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez-krac IP: 156.17.170.* 28.04.06, 07:26 na kochanowskiego byłam gdzieś koło 9.40. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Szalenstwo w oczach IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 28.04.06, 09:13 Mysle, ze Ewa i moja Zona sa siostrami, chociaz wcale o tym nie wiedza. Wiem jak wyglada to "szalenstwo w oczach" i trawa w rece itd. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez-krac IP: *.iios.pwr.wroc.pl 28.04.06, 12:09 A co naszymi ulubieńcami wyrzucanymi z domów bo: dziecku się znudziło, brudzi, jedziemy na w pełni zasłużony urlop. Pełna swoboda dla kundelka, bezdomie i bezżarcie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ot co IP: *.futuro.kielce.msk.pl 28.04.06, 13:48 problem jest i to złożony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: ot co IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 28.04.06, 14:47 Moja koleżanka jest prokuratorką i jej bzikiem jest tzw. znęcaniówka nad zwierzętami. Nie zdajecie sobie sprawy, jacy ludzie są zdziwienie po orzeczeniu w sprawach karnych. Na ogół są to co prawda wyroki w "zawiasach", ale zdumienie jest prawdziwe. Skazani nie mogą zrozumieć, że za głodzenie, znęcanie się itd. można pójść do tiurmy... Myślę, że uczenie wrażliwości potrwa długie lata. Moja jamnisia jest traktowana jak członek rodziny, czasami mam nawet wrażenie, że trochę fisiujemy, ale...co mi tam. Co się tyczy dzikich zwierząt trzymanych w niewoli, to nie chodzimy z dziećmi do cyrku. Te w ZOO czasem odwiedzamy. Pozdrawiam wszystkich i krajowcom życzę udanego bardzo długiego weekendu. Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: ot co IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.04.06, 23:27 Ponoc zwierzeta domowe w naszym kregu kulturowym maja sie duzo lepiej niz przecietny mieszkaniec naszego globu. A moze ktos sie wypowie na temat wplywu tych pieskow i kotow na nasze srodowisko ? Moje haslo: zwierzta do lasu ! (czy innego srodowiska, w jakim powinne zyc). Tak, ludzie sobie wymyslili, ze np. dobrze by bylo, zeby piesek pasowal do koloru plaszcza itp. Moze w zamierzchlych czasach potrzebne bylo tworzenie ras psow. Utrzymywanie (najlepsza zdaje sie jest hodowla wsobna) tych ras teraz jest znecaniem sie nad zwierzetami. Zdaje sie, ze ktos juz probowal tego z ludzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: ot co IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.06, 11:56 ale co próbował,żeby ludzie pasowali do płaszcza? chyba na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: ot co IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.05.06, 22:50 Przeczytaj raz jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa nie zmieniac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 23:37 A czemu jestes taki zadziorny, czy dobrze Ci to robi ? Pozwol innym zyc jak chca.Kazdemu wolno miec wlasne zapatrywania. Nikt Cie nie zmusza do zmiany Twojego ja, wiec nie rob tego innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: nie zmieniac IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.05.06, 01:41 Slyszalas o czyms takim jak opinia ? Moge ja miec ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez-krac IP: *.iios.pwr.wroc.pl 29.04.06, 11:20 Środowisko Zoo jest dla zwierząt tam urodzonych naturalne. Nie poradzą sobie na wolności. Również nie chodzę do Zoo, bo nie lubię zwierząt za kratami. Ale może to błąd. Może chodząc do Zoo ucierpiała by moja „wrażliwość”, ale byłby to mój wkład w poprawę warunków ich życia. Zoo czy wiwisekcja. Mniejsze, większe zło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez-kra IP: 156.17.170.* 29.04.06, 11:53 w czasach, gdy istnieją niesamowite możliwości techniczne, środki masowego przekazu o jakich nie śniło się w chwili, gdy zakładane były zwierzyńce,gdy robisz pstryk , klik, czy co tam chcesz i masz interaktywną grę, film, program, gdy możesz za stosunkowo niewielkie pieniądze pojechać i sama zobaczyć, ponurkować, sfotografować, zapamiętać, wytatuować, to tego typu ogrody zoologiczne powinny być likwidowane. zwierzęta powinny być przeniesione do lepszych warunków by przejść na emeryturę i by godnie dożyć swoich lat, a zasoby takiego zoo jak wrocławskie nie powinny być w ogóle odnawiane. a docelowo powinny być zlikwidowane wszystkie ogrody zoologiczne, łącznie z zoo w san diego. acha i nie jest prawdą ,że w ogrodach zoologicznych przechowywana jest jakoby wystarczająca pula genowa do odtworzenia jakiegoś gatunku w razie jego wymarcia, tego nie możemy sobie dać wmówić-wystarczy spojrzeć na olbrzymie trudności chin w reintrodukcji pandy wielkiej ( a chińczycy naprawdę stosunkowo wcześnie się zorientowali,że jest to gatunek ginący i uzyskali fundusze - i co i kicha) , ani że pełnią w czasach internetu rolę edukacyjną. a tak od strony współczucia zapytam - gdybyś mieszkała w klatce 2x2 metry zlokalizowanej w środku ruchliwego miasta, i gapili się na ciebie ciągle ludzie, jak śpisz, jesz, wypróżniasz się , chorujesz i robisz inne intymne rzeczy, jakby ci wrzucali do klatki puszki po piwie i inne śmieci,żeby zobaczysz jak się zachowasz, gdy w ciebie trafią, to czy nie byłoby ci obojętne czy ta klatka jest odmalowana z pieniędzy za bilety , i czy w ogóle jest odmalowana? hanka, sorki że cię tak napadam, bo pewnie nie mam racji... przyjmijmy że ten mejl jest skierowany do jakiejś abstarkcyjnej hanki, która mysli że jej pieniądze trafią tam gdzie powinny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez-kr IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.04.06, 23:16 Wiem na pewno, ze ogrodow zoologicznych jest za duzo. Nie zgadzam sie jednak z tym, zeby kazdy jezdzil po swiecie i ogladal przyrode na wlasne oczy. Czy zdajesz sobie sprawe z tego, jakie skutki ekologiczne pociagneloby to za soba? Lepiej juz, zeby ludzie ogladali to wszystko w telewizji i siedzieli w domu zamiast zasmiecac dalekie kraje. A poza tym uwazasz, ze zwierzeta maja poczucie godnosci tak, jak ludzie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez-k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 23:45 Tak,maja.Maja wszystko to samo co my,oprocz mowy.Nie zapomne takich kretynskich dywagacji na temat bolu,ze niby czlowiek tylko.Bol odczuwa kazda istota,ktora ma system nerwowy.Nie trzeba byc naukowcem ,zeby to wiedziec.Wystarczy patrzec i widziec.Nie wiem jak teraz jest,ale pamietam,ze nasza nauczycielka od biologii,wysylala nas do zoo w celu spisywania wszystkich przedstawicieli danego gatunku.Wtedy poznalam zoo calkiem dobrze.Przyznaje sa zwierzeta,ktorym wszystko jakby jedno,jeleniowate np.Ale drapiezniki w prastarych poniemieckich zreszta ladnych klatkach,na betonie i ta ich wieczna udreka.I nikt mi nie powie,ze urodzony w niewoli lew nie ma tego co nazywa sie zew krwi,wolnosci.A pamietacie tego tygrysa,ktory uciekl z cyrku pod Warszawa, i co polecieli na niego z widlami i co sie stalo zginal czlowiek,bo ci kretyni go wystraszyli niemilosiernie,no to tygrysa zabito i jak sie gawiedz cieszyla.A trzeba bylo zostawic sprawe tym naszym niby fachowcom,oni przynajmniej troche sie orientowali w sytuacji. Azja a ja stalam na Moniuszki kolo 10 to Ty juz przelecialas. Tadeusz,czy ty piszesz sam do siebie,bo nie mam nikogo tylko ciebie na okraglo.To nie pretensje,tylko grzeczne zapytanie,bo moze cos nie tak z moim komputerem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez- IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.04.06, 09:39 Mniej o zwierzetach a wiecej o ludziach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez- IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.06, 11:57 ewo,fajnie,że tak myślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez- IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.06, 12:01 wydaje się,że tadeusz postanowił odnieść się bardzo krótko do wszystkich podjętych kiedys wątków. dość zabawne- bo widzi się odpowiedź , a pytanie gdzieś dawno przebrzmiało i już zapomniane. swoją drogą oszczędny w słowach, zaczął nawet równoważniki zdań stosować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa rozne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 23:42 Dotarlo do mnie,ze to sa odpowiedzi,ale musialam sama na to wpasc,bo Tadeusz nie uznal za stosowne. A nie wiem,dlaczego mamy mowic o ludziach,skoro temat zwierzat jest rownie interesujacy.A Jarek ma racje,ze zwierzeta sa maltretowane,a ludzie nie rozumieja,ze to jest naganne.Ogladam Animal Planet, tak jest na calym swiecie. Nemo,jak sie ciesze,ze Twoja zona ma takie samo podejscie do przyrody. A teraz pada deszcz i dzdzownice wyszly z ziemi i czasami traca orientacje,wiec czasami je przenosze i jest mi lzej.No i teraz dopiero sie okaze, ze zupelnie mi odbilo, nie.Tak widze swiat. Wiecie,ze mrozy wydusily kleszcze.Co prawda w gazetach pisza, ze ich mnostwo,ale to nie prawda,chyba chodzi bardziej o kupowanie szczepionki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: rozne IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.05.06, 22:32 Pokochajmy kleszcze tez ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: rozne IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.05.06, 22:44 Zajmijmy sie bardziej poprawa bytu ludzi zamiast zaprzatac sobie glowe innymi stworzeniami (wczoraj potracilem mrowke samochodem). A tak przy okazji to czy Biblia cos mowi o potrzebie opieki nad zwierzetami ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: rozne IP: 156.17.170.* 02.05.06, 07:45 ty tadeusz, ty jesteś chyba tadeusz rydzyk, sie lepiej przyznaj. dopiero jak zobaczyłam tę twoją logorhea to pojęłam, że ty z torunia jesteś. swoją drogą śliczne miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: rozne IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.05.06, 21:17 Sprawdz jeszcze raz, ale mam sentyment do tego miasta. Czy "logorhea" to nie przypadkiem "logorea" tylko z z angielskim "akcentem"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: rozne IP: 156.17.170.* 04.05.06, 07:33 ściśle mówiąc to logorrhea z dwoma r. z łaciny-biegunka słowna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: rozne IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.05.06, 22:21 Sprawdz jeszcze raz w slowniku wyrazow obcych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: rozne IP: 156.17.170.* 02.05.06, 07:50 aż mnie zatkało sorki, a więc , chodzi mi czy maybach w zderzeniu z mrówą nie ucierpiał, tade? jakby co, to jadę do torunia za 3 tygodnie to mogę cię pociągiem zabrać ze sobą i popilnować, żeby żaden stwór ani roślina nie wymienione w biblii nie skrzywdziły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Chaos IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 02.05.06, 09:02 Tadeuszu, opanuj się trochę i bądź łaskaw nie mieszać wątków. Rzadko się zdarza prowadzić tu dwie równoległe dyskusje, a co dopiero kilkanaście na raz. Trudno się połapać w chaosie, który wprowadziłeś... Skończyło się bezrobocie i parę godzin muszę posiedzieć w robocie. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Chaos IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.05.06, 21:19 Czyzby temu forum przyswiecaly jakies wyzsze cele ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poker Re: Chaos IP: 69.0.72.* 04.05.06, 17:44 byla tu juz taka co wprowadzala chaos i tez nie nadazala za tematami he he.tadziu moze chodziliscie do jednej klasy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Chaos IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.05.06, 22:16 Moze chodzilismy ? Napisz cos na ten temat. Co do chaosu, to nie wiedzialem, ze ktos tutaj prace naukowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: rozne IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.05.06, 01:43 Jednych oburza jedzenie krow innych jedzenie psow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: rozne IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.05.06, 21:24 Jak widzisz swiat ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.05.06, 01:59 I co w tym zlego ? A jaka jest rola tych forumow ? Owszem, niektorzy pisza epistoly i probuja filozofowac. A moze ktos napisze cos o "2" (najlepiej ktos, kto zdawal mature w 1973 roku z klasy sportowej) ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.05.06, 02:00 Jak tak dalej pojdzie, to wkrotce zaczne pisac sam do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b e IP: *.mia.bellsouth.net 03.05.06, 06:36 Odpowiadasz na : Gość portalu: tadeusz napisał(a): > Jak tak dalej pojdzie, to wkrotce zaczne pisac sam do siebie. Obiecanki, cacanki a reszcie radosc. Zaloze sie ze Ty tego nie potrafisz. Pozatym, nikt Cie tak dobrze nie zrozumie jak Ty samego siebie. Wiec moze by tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez-k IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.06, 11:54 oczywiście,że mają poczucie godności. i powiem ci jeszcze żeby cię zatkało, że jest coraz więcej badań wskazujących ,że mają też samoświadomość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez- IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 02.05.06, 01:53 "Oczywiscie" ? Samoswiadomosc ? Rosliny sie porozumiewaja i podobno tez czuja na swoj sposob. I co z tego ? Moze kanibalizm jest wyjsciem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez-kr IP: *.iios.pwr.wroc.pl 04.05.06, 09:01 Stwierdziłam tylko co mogę zrobić, a nie jak powinno być. Nie jestem wstanie pochylić się nad każdym potrzebującym, ale jeżeli decyduję się na pomoc to nie zakładam z góry, że zostanę oszukana. Co do masowości dostępu, a zwłaszcza niewielkich pieniędzy zapewniających baraszki ze zwierzętami mam poważne wątpliwości gdyż w dobie internetu olbrzymią grupę ludzi na nic nie stać. Likwidacja Zoo i emerytury dla zwierząt – yes, yes, yes. Współczucie i klatki – myślę tak jak Ty. Piszesz na ten temat z dużą pasją, mam nadzieję że działasz z taką samą. A tak na marginesie, zastanawiam się co jest bardziej abstrakcyjne: mój bilet do Zoo czy Twoja emerytura dla zwierząt. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja pochwalona abstrakcja IP: 156.17.170.* 04.05.06, 10:02 moja emerytura dla zwierząt jest oczywiście bardziej abstrakcyjna, a także emerytura jako taka. ostatnio w ogóle pojęcie abstrakcji w naszym biednym ale dumnym kraju sięgnęło tam, gdzie wzrok nie sięga i może dlatego łatwiej żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Wspomnienia i magia IP: *.iios.pwr.wroc.pl 04.05.06, 11:55 Na końcu mostu Szczytnickiego, tuż przed zakrętem w parkową alejkę wiodącą do szkoły rosło magiczne drzewo. W drodze do szkoły trzeba było przejść między tym drzewem a barierką mostu aby nie dostać lufy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: Wspomnienia i magia IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 04.05.06, 12:22 !!!!! i teraz o tym piszesz!!! .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Wspomnienia i magia IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 04.05.06, 13:07 W naszej klasie panował głupawy skąd inąd zwyczaj łapania pał na zawody. To sprawiało, że w klasie nie było nikogo, kto miałby średnią powyżej 4,0... Jednak ile trzeba było nałapać pozytywnych ocen, żeby bezkarnie łapać pały... Najpierw panowała aktywność, wszyscy zgłaszali się do odpowiedzi, a jak był już bezpieczny zapas - pełna indolencja. Wychowawca miał żal do nas, ale jakoś się z tym pogodził. Nie bylibyśmy więc zainteresowani takim czarownym miejscem. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Shalom!!! 04.05.06, 15:31 Przez dwa tygodnie byłem, w Izraelu. Na zproszenie prywatnych osób. Przez dwa tygodnie na dzień dobry mówiłem: "SHALOM"!!! Przez te dwa tygodnie nie wypowiadałem się na forum! Czy czułem sie jakbym czegoś nie dopełnił? NIE!!! Czułem się się spokojny i szczęśliwy mając za sobą (albo obok siebie) wszelkie brudy i problemy świata. Naszego Świata! Dzisiaj rano o 6 godzinie (według czasu europejskiego) byłem w Tel Awiwie. Dzisiaj po godzinie 12 (według czasu europejskiego) byłem w Polsce, w Jeleniej Górze! Ale się ten cały Świat zmniejszył!!! Gdy dzisiaj czytam wpisy na forum (jeszcze nie wszystkie!!!) to stwierdzam, że świat ludzi cywilizowanych jest większy i wspanialszy niż tych co z "igły robią widły". Ten nasz świat jest trudniejszy do poznania i zrozumienia niż nam się wydaje! Bądźcie pozdrowieni! Czyli Shalom!!! Ale też cieszę się, że mogę (za chwilę) popolemizować z Azją, Barym, Ewą, Henrym, ... Wy jesteście moim światem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Shalom!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.05.06, 17:40 shalom kazimierz , i nie ograniczaj się tak tego swojego świata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Shalom!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 00:20 Jak dobrze, ze wrociles.Bardzo lubie Twoje spokojne wywody.A jaka miales pogode? Niestety nie potrafie sie ustosunkowac do tego co robi Tadeusz,mam wrazenie, ze chce nas zdenerwowac.Nie wie jednak,ze juz pare razy to usilowano,wiec mysle,ze i to przetrzymamy. A wiecie, ze sadza drzewa od stacji Orlen,przez weterynarie i dalej tak jak zapowiedzieli.I to calkiem spore.Czekam na liscie, zeby zobaczyc efekt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Shalom!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.05.06, 00:38 Zdenerwowac ? Nie duzo wam, jak widze, potrzeba. A moze troche wiecej poczucia humoru ? Trzeba sie ustosunkowac ? Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Tadeuszowi, proba odpowiedzi 05.05.06, 09:40 Jest znana prawda ze pobyt na emigracji generuje frustracje. Jest rowniez sprawdzonym doswiadczeniem ze chec rozladowania tychze jest czesto przyczyna zasmiecania internetu. To troche przypomina facetow z dawnych lat, ktorzy po przekroczeniu przyswajalnej przez organizm dawki alkoholu, zaczepiali przechodniow na ulicy. Nie zawsze konczylo to sie dla nich dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Tadeuszowi, proba odpowiedzi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 05.05.06, 11:30 "Znana prawda" ? Jakies dowody statystyczne ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Shalom!!! IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 05.05.06, 08:43 Witaj Kazik, to miłe, co napisałeś o uczestnikach naszego forum. Dobrze, że znów odzywają się stali bywalcy. Shalom bracia i siostry. Jarek P.S. Tę falę wypowiedzi Tadeusza przeżyjemy, w końcu "przeżyliśmy potop szwedzki..." Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Polacy w Izraelu! i pogoda... 05.05.06, 16:50 Byłem tam w gościnie rodziny która wywodzi się ze Lwowa. Ich pradziadek miał zakład usługowy przy lwowskim rynku. Nazywał się Izak Mueller. Przed wojną część rodziny wyjechała do Palestyny zakładać przyszłe państwo Israel - byli syjonistami. Ta część która pozostała w Polsce prawie cała zginęła. Część po zdobyciu aryjskich papierów wyrzekła się całkowicie żydowskich korzeni, a dzieci wychowała na w wierze chrześcijańskiej. Tak się bali przeszłości, że zerwali kontakty z najbliższymi w Izraelu: braćmi i siostrami!?! Byłem też u kobiety która w czasie wojny straciła wszystkich, sama uratowała się będąc u rodziny polskiej: Tobiasiewiczów. Pokochali się z synem tej rodziny Kazimierzem i pobrali. Po wojnie nie wyjechali do Polski bo tenże Kazimierz nie chciał opuszczać rodzinnego Lwowa. Jednak "czuła" opieka sowieckich władz spowodowała, że gdy w 1956 roku ponowiła się możliwość wyjazdu to wyjechali z dwoma synami do Polski. Tu zaraz po przyjeździe zginął Jej mąż Kazimierz (wpadł pod tramwaj). Fela (tak ma Ona na imię) nie mając nikogo bliskiego wyjechała z synami do Izraela. Mieszka tam prawie 50 lat. Pięknie mówi po polsku. Gdy przy mnie powiedział ktoś o kulturze żydowskiej Ona stwierdziła, że jej kultura to Mickiewicz, Słowacki,... I tak rzeczywiście to Ona czuje. Dla mnie jest Ona Polką, choć dla "prawdziwych Polaków" nie! Musiałem też wyjaśniać jednemu Żydowi problemy dotyczące radia Maryja. Musiałem rozwiewać ich obawy dotyczące róznych haseł które z tego radia płyną! Twierdziłem, że większość ludzi w Polsce jest otwarta i nie przejawia żadnych ksenofobicznych skłonnosci! Mam nadziej, że się nie myliłem. Ewa pytała się jaka tam była pogoda. Na szczęście nietypowa dla tej pory roku. Było lekkie zachmurzenie, nie za gorąco. Nawet, ku radości mieszkańców, padał deszcz. Wszędzie mnóstwo zieleni (piszę o miastach), przepięknych kwiatów. Mogłem też wszędzie dogadać się po rosyjsku (hebrajskiego nie znam, a angielskiego się nie uczyłem, niemiecki zaś nie jest tu popularny). Obecne 20% mieszkańców przybyło do Izraela w ostatnim piętnastoleciu z terenu dawnego Związku Radzieckiego. Ludzie są bardzo życzliwi i pogodni. Widziałem rodziny arabskie. Porobiłem trochę zdjęć (ponad 3000)!!! Teraz powoli porządkuję myśli, wspomnienia no i zdjęcia. Lubię je mieć dokładnie podpisane, tak aby był to album dający możliwość poznawania świata dla tych którzy ze mną w tych miejscach nie byli. Azja zaleciła mi abym się do tego naszego, na tym forum, świata nie ograniczał. Nie ma obawy. Mozna mieć kilka swoich światów. Każdy z nich jest ważny i nam wszystkim bardzo potrzebny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Polacy w Izraelu! i pogoda... IP: *.production / 209.245.22.* 05.05.06, 22:15 Dzieki Kaziu za te cieple slowa o nas. Nie pisuje teraz za czesto gdyz mam problem z odnalezieniem aktualnych postow. Powoli szykujemy sie do wyjazdu do Polski. Bedzie z nami Zyd, przemily czlowiek, zastepca burmistrza naszego miasta i jego zona Senator naszego Stanu. Ona jest dla odmiany protestantka. Obawialem sie o reakcje niektorych Polakow, ale Ty pocieszyles mnie swoim postem. Mam wiec nadzieje ze nie narazimy sie na czyjes glupie wystepki. Mam szczera nadzieje ze spotkamy sie juz niedlugo. 15 czerwca robimy w Rezydencie kolacje pozegnalna. Zapraszm wszystkich. Bedzie juz tylko resztka grupy gdyz kilka osob wyjedzie wczesniej. Ja zostaje w Polsce do konca czerwca. Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Shalom!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.05.06, 13:44 Bohaterski narod ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Re: Wspomnienia i magia IP: *.iios.pwr.wroc.pl 06.05.06, 11:36 Było drzewo, nie było internetu Jest internet, nie ma drzewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Wspomnienia i magia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.05.06, 17:08 Niemal poeazja ! A nie mowilem, ze niektorzy traktuja forum zbyt powaznie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Prawie jak poezja IP: *.iios.pwr.wroc.pl 08.05.06, 10:46 Cieszę się, że tak wysoko oceniłeś mój dwuwiersz. Sama jestem zachwycona tym co napisałam. Nie rozumiem tylko dlaczego inni dali się wciągnąć w narzucony przez Ciebie styl. pozdrawiam Hanka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Prawie jak poezja IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.06, 11:34 "Styl" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Wspomnienia i magia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.05.06, 22:19 Czemu mi tego nikt wczesniej nie powiedzial ! Czlowiek zmarnowal kupe czasu na nauce ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: pochwalone-bezzamcze,bez-klucze,b ez-k IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.05.06, 22:20 Po co "yes" ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Yes IP: *.iios.pwr.wroc.pl 06.05.06, 11:38 Pytasz skąd wywodzi się potrójne "yes" czy też uważasz, iż powinno być "no" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Yes IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.05.06, 13:42 Czy ktos zauwazyl, ze to nie po polsku ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Re: Yes IP: *.iios.pwr.wroc.pl 08.05.06, 11:01 Pozostaniesz w swojej niewiedzy. Yes, yes yes Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Yes IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.06, 11:33 "Polacy nie gesi.." ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Re: Yes IP: *.iios.pwr.wroc.pl 09.05.06, 08:17 Polecam Konopnicką i dedykuję fraszkę Sztaudyngera Niejedno ciało Już maturę zdało A śpi dusza I jeszcze się nie rusza! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Waligórski - o kim on pisał? 09.05.06, 10:18 "Druga wersja - Modlitwa laika (z cytatami z Tuwima i z Konopnickiej) Panie, pozbyłem się oporów I wniosek złożyć chcę paniczny: Zachowaj nas od Nikiforów W dziedzinach pozaartystycznych. Niech żyją wolni i szczęśliwi, Niech rzeźbią lub malują jaja, Lecz niech naiwny prymitywizm Po innych pionach się nie szlaja. Wiem Panie, wiele już zrobiono, niejeden usunięto zator, Lecz tu i ówdzie, jak muchomor Pośród prawdziwków tkwi amator. Twoje nauki studiujemy, Wierzymy w kształt wielkiego dzieła I wszyscy chętnie cię poprzemy W odnowie, która się zaczęła. "Chmury nad nami rozpal w łunę, Uderz nam w serca złotym dzwonem" Niech przyjdą dużo większym tłumem Kadry, solidnie wyszkolone. "Niech więcej Twego brzmi imienia W uczynkach ludzi, niż w ich pieśni, Głupcom odejmij dar marzenia A sny szlachetnych - ucieleśniaj". Daj nam uprzątnąć dom ojczysty, W zyski zamienić pozwól straty, Po co ma biedny być, choć czysty? Niech będzie czysty i bogaty. Lecz czasem uderz się po mieczu, Niech ktoś się Twoim gniewem strapi, Kto jest nieukiem po ćwierćwieczu, Ten widać uczyć się nie kwapił. Spraw by nadeszła wielka fala Co wszystkie bramy pootwiera, A facet z wykształceniem drwala Niech nie dotyka komputera. Niech twoi ludzie go wywiodą W lasy i w gaje, w głąb przyrody, By zamiast nam u nóg być kłodą - Prawdziwe mógł piłować kłody. Tam go ucieszy bór i struga, Tam i pokrzyczy, i polata, Nożem pajaca se wystruga lecz nie wystruga z nas wariata. Panie, najmędrszy z profesorów Który nas widzisz z wysokości! Dezintegrację Nikiforów Zechciej zarządzić w swej mądrości, I weź jej ster w surowsze dłonie, Bo czas tracimy wciąż w nadmiarze Błagając różne stare konie: " - Pójdź koniu, ja cię uczyć każę!" Wydaje mi się, że jest to wciąż aktualne?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Waligórski - o kim on pisał? IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 09.05.06, 11:04 Kazik, to można odnieść i do obecnej sytuacji politycznej, i do niektórych uczestników dyskusji na naszym "forumie". To się nazywa uniwersalny tekst. Co do naszego spotkania, to rzeczywiście musimy się umówić konkretnie, żeby nie było potem niespodzianek, że ktoś ma już zerezerwowany termin itd... Pozdrawiam wszystkich w ten słoneczny dzień Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Waligórski - o kim on pisał? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 23:54 Ale Henio milczy jak zaklety. Moze sie tak stac, ze on tu przyleci, a ja go z pewnoscia namierze, bo wiem jak i potem ja nas bede umawiac. Oczywiscie jezeli Henio dalej bedzie milczal.On pisal, ze 15 grupa wyjezdza, a to czwartek, to potem sa niezle trzy dni.Zlaszcza jesli o was chodzi, bo ja jestem wolny ptak. Poczekamy. Kaziu, jak zwykle jestes niezawodny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Cisza...przed burzą? IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 10.05.06, 15:07 To milczenie Ewo zaczyna się robić niepokojące. Dobrze, że chociaż Kazik wrócił. Heńka jestem w stanie zrozumieć, pewnie jest zabiegany przed wyjazdem, ale co się dzieje z Plisem?????? Motyla noga, mógłby się odezwać w końcu. Napisz Ewo, jak wygląda Twój ogródek, podejrzewam feerię barw - może zrobiłabyś zdjęcia i powiesiła na naszej stronce? Mam też nadzieję, że Kazik, jak już uporządkuje zdjęcia z Izraela, to powiesi je, byśmy wszyscy mogli choć troszkę uczestniczyć w Jego eskapadzie. Liczę na większy ruch na naszym "forumie". Może to milczenie to cisza przed burzą? Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Cisza...przed burzą? IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 10.05.06, 20:59 Cisza, gdyz niektorzy zapadaja w sen zimowy, a przynajmniej odretwienie spowodowane zimnem. U nas pierwsze przymrozki, szron na trawie. Zima wczesnie daje znac o sobie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Cisza... IP: *.futuro.kielce.msk.pl 10.05.06, 21:16 Nie wiem co ci napisać Bary, aby nikogo nie urazić.Dość że ostatnio chętniej przebywam na planie realu i w innych rejonach bezgrawitacji.Na apel jetem jednak jak widzisz niezawodnie. Na forum jakby nowe trendy co zawsze jest znamieniem żywotności. Osobiście trochę odstaję a nawet nie nadążam. Podziwiam więc w ciszy. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: Waligórski - o kim on pisał? IP: *.production / 209.245.22.* 10.05.06, 23:38 milcze gdyz mam problemy ze znalezieniem aktualnej korespondencji. Nie wiem dla czego jest porozrzucana po calum forum. Jak juz pisalem wylatujemy z Denver 31 maja. Grupa, a wlasciwie jej resztki wylatuja 16 czerwca rano. Przyjedziemy 14 wieczorem do Rezydenta. Zapraszam na pozegnalny wieczorek 15 czerwca lub mozemy spotkac sie 16, 17 lub 18 czerwca. Dajcie znac na moj prywatny email Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa spotkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 01:17 Mysle tak,jezeli Kazik da rade, a chyba musi, to dla niego sobota bylaby dobra, dla Jarka tez. Odpowiedzcie czy tak to wtedy napisze do Henka co ustalamy, a potem na forum napisze jeszcze raz dokladna date. Ja bede z pewnoscia i nie chcialabym byc tylko ja. Za dlugo ekscytuje sie tym spotkaniem. Jarek ja uprawiam krzaki z Plisem, jak swego czasu z Toba. W ogrodzie tyram a nie pracuje. Zima duzo zniszczyla, a w dodatku ja zawsze po przezyciach zmieniam co sie da w kolo mnie. Zwako nawet pisal co mamy zrobic ze zdjeciami, jakos mi umnknelo musze poszukac. Ja w odroznieniu od Henka mam wszystko po kolei. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: spotkanie IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 11.05.06, 08:51 Ewo, powiem tak - będę niezawodnie w każdym umówionym miejscu, o każdej wybranej porze. Tak się cieszę na to spotkanie, że nie wyobrażam sobie możliwości niepojawienia się na nim. Niech się pali, niech się wali - będę i tak. Dostosuję się do reszty. W czerwcu mam jeszcze jedno tego typu spotkanie - już chyba ósmy raz z rzędu organizujemy w mojej podstawówce (SP 46) turniej absolwentów w piłce ręcznej. Najpierw mecze między rocznikami, potem grill i pifko w przyjaznej atmosferze. Na boisku, mimo wieloletniej przyjaźni, walczymy jak z wrogami. Raz już miałem rozcięty łuk brwiowy, innym też przydarzały się kontuzje tego typu - testosteron króluje na parkiecie, potem już tylko śmiech i wspomnienia... Plisie, uspokoiłeś mnie swoim pojawieniem się. Dobrze, że chociaż czytasz na bieżąco nasze forum. Liczę na to, że jednak pojawisz się we Wrocławiu na spotkaniu. Heniek, ja zawsze sortuję posty "od najnowszego" i jestem na bieżąco - może coś się dzieje z Twoją przeglądarką. Spróbuj skorzystać z innej. Gorąco Was wszystkich pozdrawiam kochani Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: spotkanie 11.05.06, 09:53 Jestem do dyspozycji!:-) Nie wybrażam sobie inaczej. Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: spotkanie IP: *.production / 209.245.22.* 11.05.06, 21:16 Niezwykle ciesze sie na to spotkanie. Dziekuje. Jarek, moja wyszukiwarka nie chce przestawic sie na sortowanie od najnowszego. Nie wiem co zrobic. Nasza grupa powoli szykuje sie na wyjazd. Mamy jak zwykle drobne problemy ze strona polska naszego kontraktu, ale nie dziwie sie im. Jedzie z nami grupa 8 uczniow z ogolniaka plus nauczycielka. Mlodziez bedzie w Polsce do 21 czerwca. My po dniach Ziebic czyli 10 rano jedziemy na Litwe i Lotwe. Mamy wielki autobus a bedzie w nim tylko 19 osob w tym 6 z Ziebic. Zabieramy do Polski wielka ilosc "gratow" wiec mamy wiele pakowania. U nas jest teraz sezon graduacji obchodzonych bardzo uroczyscie. W ostatnia sobote moj bratanek ukonczyl uniwerek. Za tydzien nasz ogolniak konczy kilka dzieci moich znajomych wiec nie ominie mnie impreza z piciem piwka. Bede myslami z Wami. Serdecznie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: spotkanie IP: *.production / 209.245.22.* 11.05.06, 21:25 Sukces. Popracowalem troszke i udalo mi sie ustawic od najnowszego. Wiec juz chyba nie bede miak problemu ze znalezienim najnowszej korespondencji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: spotkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 23:54 Henio zgadza sie na 17 czerwca i mysle, ze Rezydent bedzie dobry,ten na Różyckiego.Nie chcialabym jednak narzucac swojej wersji. Napiszcie, czy to Wam odpowiada. A potem podajcie godzine. I jak juz wszystko dopniemy na ostatni guzik napiszemy dokladnie gdzie i jak i jezeli ktos jeszcze sie skusi to bedzie mile widzany np.Azja. Pare lat temu mialam taki pomysl, ktory oczywiscie spalil na panewce,bo albo ja nie umialam ludzi zachecic albo co innego.Chodzilo o to ze wtedy czytalam ksiazke napisana przez japonskiego lekarz Junichi Saga. Jest to zbior krotkich wspomnien jego pacjentow na rozne tematy.Jedno jest w nich wspolne to przemijanie,odchodzenie w zapomnienie, zawodow,gier sposobow zycia,ubierania itd.Ja chcialam,zeby rozni znajomi przypomnieli sobie takie przemijajace i zapominane w zupelnosci skrawki zycia.Jeden moj kolega to opowiadzial mi jak sie miedlilo len, ale juz na napisanie nie mial ochoty. Teraz pomyslalam sobie, ze my moglibysmy sprobowac. Jezeli nie sami, to zapytac starszych ludzi,a moze udaloby sie uchronic cos od zapomnienia. Jasne, ze nie teraz ,to taki luzny temat,na potem, a myslec juz mozna teraz. Sama nie czuje sie na silach,ale w pare osob,mysle,ze to pomysl.Kazdy z nas jest gdzie indziej,w innych warunkach,moze sie uda.Pomyslcie. Nemo, a u nas lagodna wiosna.Najlepszy czas na rhododendrony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hanka Pytanie do Kazimierza IP: *.iios.pwr.wroc.pl 12.05.06, 09:46 Interesuje mnie Twoje zdanie na temat wejścia Partii Demokratycznej w układ z lewicą. Niezmiennie, przez ostatnie 16 lat głosuję na ludzi związanych z tą partią, nawet mając świadomość, że mój głos będzie stracony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Pytanie do Kazimierza IP: *.production / 209.245.22.* 12.05.06, 16:09 Hanka, tak wlasnie nalezy glosowac. Stosownie do swoich przekonan i konsekwentnie. Nie glosowanie doprowadza do sytuacji jaka jest teraz w Polsce (i nie tylko) gdy nieodpowiedni ludzie wchodza do rzadu. Jezeli ktos poznie mazeka moze miec pretendje tylko do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: spotkanie IP: 156.17.170.* 12.05.06, 12:55 azja nie.azja lubi wyobraźnię. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp spotkanie & demokraci 12.05.06, 16:09 Azja! Wyobraźnia jest wspaniałą rzeczą, ale od czasu do czasu dobrze jeżeli sprawdzimy coś empirycznie!:-) Wiem, że czasami nasze wyobrażenia o kimś kogo tylko zdalnie znamy mogą być złudne, ale częściej w bezpośrednich kontaktach te doznania zyskują na sile! Gdyby Ciebie nie było byłbym bardzo niepocieszony - jestem spotkania z Tobą najbardziej ciekaw! Demokraci! Ja ludziom Unii Demokratycznej i Wolności jestem wierny do dzisiaj. No, może nie ludziom ale pewnemu sposobowi pojmowania świata jaki ta grupa reprezentuje. Do oficjalnych aliansów z tzw. lewicą jeszcze nie doszło. Ale przyznam, że wolę koalicje z przedstawicielami tej lewicy niż z przedstawicielami Samoobrony i LPR! Jeszcze mówienie o takich kontaktach to faux pas, ale kiedy obserwuje się "scenę polityczną", zachowania niektórych "etosowców" to może się okazać, że jedynymi przewidywalnymi i ucywilizowanymi partnerami może być ...? Przyznaję jednak, że mam mieszane uczucia i sprzeczne myśli mną targają!?!?! Ty chyba też? Tak sądzę po Twych wrażeniach z wykładów obydwu byłych Prezydentów w Ameryce! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp spotkanie & demokraci 12.05.06, 16:11 Ta myśl o wrażeniach była do Henia, a nie do Hanki! Odpowiedz Link Zgłoś
061445h Re: spotkanie & demokraci 12.05.06, 18:36 Kaziu, masz racje. Bardzo rozne i mieszane uczucia. Trzeciego prezydenta osobicie jescze nie widzialem w USA, znam relacje z pierwszej reki z jego pobytu w Chicago. Mysle ze jest tylko kwestia czasu ze bede mial mozliwosc posluchania jego osobiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Ratowanie od zapomnienia i szczekanie zebami IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 12.05.06, 21:38 Szanowna Ewo, Ratowanie od zapomnienia jest nieomal niewykonalnym zadaniem. Moja Mama przezyla swoje i wiele razy prosilem by spisala imiona i nazwiska ludzi, ktorych spotkala w czasie "wedrowek", w nadzieji, ze pomoze to innym w poznaniu losow swych bliskich - nic z tego, choc noc w noc jest w swiom rodzinnym domu. Jak przekazac np. dzieciom, ze swiat byl inny np. bez reklam w TV? A co ze zanikajaca znajomoscia historii, najbardziej dostepna forma utrwalenia przeszlosci - inne dziedziny wiedzy "malo praktycznej" dziela ten sam los. Szczekanie zebami z zimna w Afryca brzmi jak zart. Tak to jednak jest. Rano wiozac dzieci do szkoly widze szron na trawie i jest zimno. Jednoczesnie nie nalezy rozpaczac, w ciagu dnia swieci slonce i chodzi sie w koszuli. Moja Zona twierdzi, ze tutaj jest cieple lato i zimne lato. Pozdrawiam P.S. Dwa tygodnie temu bylismy na odludziu. Drugiego ranka wyszedlem z namioty i stwierdzilem, ze jest pokryty warstewka lodu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp "Ocalić od zapomnienia" 12.05.06, 22:05 Ocalić od zapomnienia - czy to jest możliwe? Jest, jeżeli tego chcemy i odczuwamy taka potrzebę. Najczęściej uzmysławiamy to sobie późno, za późno! Od paru lat porządkuję zbiory fotograficzne: te stare i współczesne. Opisuję, podpisuję, kataloguję. Jest tego kilkadziesiąt tysięcy. Żałuję, ze mam luki czasowe. Są bowiem okresy w których nie robiłem zdjęć, lub też nie ma starych rodzinnych. Wypytuję żyjących członków rodziny kto jest na zdjęciach i jakie są jego powiazania z resztą. Usiłuję zamieścić to w podpisach. Tworzy się powoli album rodzinny. Moi synowie, po latach, lub ich dzieci - a wysyp kolejnego pokolenia się zaczął!:-) może zajrzą, pooglądają, zastanowią się, pomyślą o rodzinie - tej której już nie ma!?! Te nasze dyskusje na forum, wspominanie, dyskusje to też forma budowania naszej przeszłej tożsamości - moze nie przeszłej ale nas wszystkich kształtujacej!?! To są dywagacje wynikające z naszych wspólnych korzeni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: "Ocalić od zapomnienia" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 23:45 Ja dlatego napisalam,bo w mojej rodzinie sie to udalo.Moj ojciec tyle mi naopowiadal,ze moge siegac bardzo daleko wstecza.A jeden z moich przodkow w prostej linni troche ponad dwiescie lat temu poplynal i trwalo to piec lat az do Sumatry i moja rodzina jego wspomnienia wydala w latach osiemdziesiatych drukiem.Pozniej wszyscy w rodzinie cos pisali, w ten sposob mam sporo takich opowiadan o rzeczach minionych.Sama tez takie cos napisalam, na podstawie opowiadan mojego ojca,bo sama tych spraw juz nie doswiadczylam.I jak Kazio pozbieralam zdjecia i zrobilam album jednej z rodzin od czasow najdawniejszych do teraz.Sek w tym, ze mnie interesuje to co wiedza inni i gwarantuje, ze wszyscy maja w zanadrzu takie historie.Rzucilam taka mysl,zeby dac do myslenia. Siedze teraz i musze sluchac muzyki ze stadionu, czy chce czy nie chce.Zalesie juz ma dosyc.Dobrze, ze dzisiaj jest melodia nie sam dziki ryk. Nie odpowiedzieliscie na moje pytanie o godzine 17 czerwca i czy Rezydent.Pewnie, ze tez bym chciala i Plisa i Azje.Staram sie jednak rozumiec,a moze ciekawosc zwyciezy. Nemo kiedys pisalam,ze duza czesc mojej rodziny po wojnie znalazla sie w South Africa i dzisiaj znalazlam pare listow z tamtych czasow i zaraz pomyslalam o Tobie.Wtedy biali zyli w enklawach i prawie zupelnie nie kontaktowali sie z tubylcmi.Na farmach zatrudniali ludzi z osciennych panstw.Moje kuzynki byly w internatach u zakonnic,a kuzyni sila rzeczy tez czasami trafiali do szkol dla dziewczat, bo bylo chlopcow mniej.Teraz oni wszyscy mieszkaja w Europie, a dziecinstwo wspominaja z nostalgia.I widzisz juz Ci cos napisalam.I nikt z nich nie jezdzil pod namiot i nie widzial warstewki sniegu na namiocie rankiem.A to zapamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja juwenalia IP: 156.17.170.* 13.05.06, 09:24 zalesie ma dość juwenalii...na brzegach odry i wałach wszędzie dzieciaki, piwo, ogniska , muzyka i wszechkrólująca ruja. to ma jakąś zadziwiającą pierwotną moc- ja osobiście nawet odczuwam zazdrość , ale bez zawiści: gdzież jesteście niegdysiejsze śniegi? codziennie o świcie napotykam na wałach zintegrowane ze sobą pary, nie zważające na chłód poranka, rosę i niewygodę - tia, może to miłość może tylko żądza, ale ma moc. bażanty skończyły - teraz czas na studentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: "Ocalić od zapomnienia" IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 13.05.06, 12:42 Na poziomie rodziny te sprawy sa dosyc dobrze ustawione - mimo, ze dorobek kilku wiekow rodziny mojej Mamy "szlag trafil" a wiekszosc dokumentow przepadla, bardzo duzo sie o historii rodziny mowilo ( po stronie Mamy jak i Taty ). Przyklad z zapisami podalem z innego powodu - co z tego wynika poza kolami rodzinnymi? Dzisiaj mamy wspaniale mozliwosci technicze ( o czym wspomina Kazimierz ) i warto by rozne instytucje majace w nazwie i satucie slowa "pamiec", "historia", "prawda" pofatygowaly sie do przedstawicieli odchocacego pokolenia by spisac pewne rzeczy - np nazwiska ludzi,ktorzy przewineli sie w okresie burzliwych zdarzen, przez czyjes zycie. Moze wtedy za nacisnieciem jednego klawisza w komputerze odzyla by pamiec o kims, kto znikna bez sladu, kogo los pozostal do dzisiaj nieznany itd. To odnosi sie nie tyko do Polski. Sprawa "ocalania od zapomnienia" jest raczej stanem ducha i przyjetej skali wartosci. Troche tak jak z przyroda - jedni z "szalem" w oczach beda podawc chocby wiechec trawy inni zas przejda obok zupelnie obojetnie. Pozdrawiam P.S. Ewa wspomnial o Poludniowej Afryce, dodam cos na ten temat w nastepnej wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: "Ocalić od zapomnienia" IP: 156.17.170.* 13.05.06, 12:57 ale czy w taki sposób zbierana prawda i selekcjonowana przez jakieś instytucje nie uległaby zniekształceniu? wolałabym nie dowiedzieć się z komputera ,że mój dziadek był słynnym wampirem a babcia ladacznicą, podczas gdy pamiętam, że byli dewotami i działaczami kółka różańcowego. od dewotki do idiotki tylko krok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: "Ocalić od zapomnienia" IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 13.05.06, 13:34 Azja, do tego typu informacji nie trzeba instytucji. Rzecz w czym innym, sadze, ze raczej prowokujesz. A przy okazji juwenaliow. Czy wiesz dlaczego w domkach kempingowych byly gasnice? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: "Ocalić od zapomnienia" IP: 156.17.170.* 13.05.06, 14:06 gaśnice czy gąsienice? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Gasnice IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 13.05.06, 20:16 Jedyna, prawdziwa odpowiedz brzmi: Gasnice w domkach kempingowych byly aby gasic zar uczuc. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: "Ocalić od zapomnienia" IP: 156.17.170.* 13.05.06, 14:11 ale to ty zaproponowałeś instytucje i guzik komputera. wg mojego doświadczenia i nie tylko mego: zwycięzcy piszą historię. nawet to co wiemy sami o nas samych i naszych bliskich jest filtrowane świadomie czy nie a dodatkowo jeszcze i pamięć potrafi zniekształcać. począwszy od rzeczy nieistotnych jakichś faktów z dzieciństwa np. rozmiaru trzepaka po rzeczy świeże np kto w awanturze miał rację ja czy on ( wiadomo że ja i tego się będę trzymać choćby za lat 100). dobrze jest walczyc o prawdę , tylko czyją prawdę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: "Ocalić od zapomnienia" IP: 156.17.170.* 13.05.06, 14:16 ale mimo że trochę świruję, to wiem o co chodzi...ja sama posiadam taką "szafę wyobraźni" gdzie przechowuję różne dyrdymały ,impresje, książki i bohaterów. ale nie dzielę się tym: po pierwsze to moje , po drugie A KOGO ...? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Utrwalać fakty! 13.05.06, 15:17 Nalezy utrwalać pamięć o faktach, zdarzeniach. To co dotyczy członków jakiejś rodziny to dobrze gdy robią to członkowie tej rodziny - dla potomnych. Dla poczucia więzi z poprzednimi pokoleniami. Gdy coś dotyczy całych narodów powinne to robić instytucje. Dla mnie na przykład myląca jest nazwa "Instytut Pamięci Narodowej" - gdyz powinien on zbierać i gromadzić fakty z róznych ważnych momentów naszego narodu, a nie traktować jako podstawową działalność prokuratorską, w niektórych momentach donosicielską!!! Byłem niedawno w Izraelu. Byłem w Yad Waschem. Tam zbiera się wspomnienia - tych wszystkich którzy przeżyli holokaust. Spielberg załozył fundację która jeździ do tych co jeszcze żyją i nagrywają na video wspomnienia. Rozmawiałem o tym z jedną z tych co przeżyli okupację we Lwowie. Nazywa się po mężu Fela Tobiasiewicz - z domu Katz. Mówiła mi jak jej było trudno wypowiadać się do kamery, wracać do wspomnień (straciła w getcie wszystkich - z całej rodziny tylko Ona się uratowała). Możnaby powiedzieć, że mało kogo to obchodzi. Niewiele osób do tych wspomnień zaglądnie. Ale jest to utrwalone i zawsze będzie można do tego wrócić. Wracając do spraw rodzinnych to gdy miałem mniej lat (tak do czterdziestki!:-) to też specjalnie nie przywiązywałem wagi do takich wspomnień. Moja rodzina nie miała aż takiego zagrożenia jak rodziny żydowskie, ale ... Jednym z moich przodków (po kądzieli) jest Samuel Zborowski (nie powinno się tym chwalić?!?), któryś z wujecznych dziadków zginął w potyczce z Rosjanami w 1939. Siostra zginęła mamy w Powstaniu Warszawskim, jej brat walczył w partyzantce jugosławiańskiej bo tam trafił po ucieczce z robót. Znam hasła. Nie znam szczegółów, a bardzo mi ich brak! Gdybym, wtedy gdy jeszcze część tamtego pokolenia żyła, rozmawiał o tym - chciał tego słuchać. Mądry Polak po szkodzie! Ostatnie dwadzieścia sześć lat też obfitowały w zdarzenia i różne działania. Jak sprzeczne są to wspomnienia to widać po doniesieniach z "frontu walki politycznej". Niemniej wspomnienia powinne być spisywane. Ja sam się przymierzam do spisania tego co pamiętam o: zakładaniu Solidarności, czasie stanu wojennego, udziale w pracach komitetu obywatelskiego, byciu radnym, członkiem Zarządu Miasta, Wiceprezydentem Miasta. Równolegle działania w sporcie (we Wrocławiu w szermierce, w Jeleniej Górze w narciarstwie), harcerstwie, polityce... Nie w celu wydania, czy pokazywania innym, ale dla siebie, dla uporządkowania myśli, wspomnień. Może któryś z synów się zainteresuje, jeżeli nie to przekażą to do jakiegoś archwium. Niech leży - może się komuś przyda! Tyle, że jeszcze nie zacząłem spisywać!:-) Obym zdążył! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO O historii i instytutach IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 13.05.06, 20:25 Chyba sie nie zrozumielismy. Ostatecznie Kazimierz ujal cala sprawe dosyc dobrze ponizej. Historia ma wiele wymiarow: od osobistego do czysto statystcznego i w jakis sposob "nieludzkiego". Rzecz nie w prawdzie lecz rejestrowaniu zdarzen. Prawda jest, ze pierwsza ofiara wszelkich dzialan politycznych jest prawda. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO O RPA IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 13.05.06, 20:52 Z zaciekawieniem przeczytalem notke o minionych czasach w RPA ( wtedy byla to Unia Poludniowej Afryki). Przypuszczam, ze kuzyni mieli takie a nie inne doswiadczenia ale jest tez inna historia tego kraju. Prawdziwe uprzemyslowienie to dopiero lata po 1961 roku a wczesniej to zycie wlasnie na farmach - przynajmniej afrykanerskiej czesci bialej spolecznosci. Jesli porozmawiac z Afrykanerami (lub poczytac), ich dziecinstwo to farma i zabawy z murzynskimi dziecmi- az do pojscia do szkoly. To rowniez wyprawy w busz i zycie na lonie natury, bardziej niz teraz. Sadze, ze w Europie jak rowniez w Polsce istnieje wiele nieporozumien na temat tego kraju. Z przykroscia rowniez stwierdzam, ze Rodacy bardzo pogardliwie wyrazaja sie o Afrykanerach, choc naprawde ich nie znaja i nie probuja poznac. Dla proby polecam ksiazke Kapuscinskiego "Wojna Futbolowa" . Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: O RPA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 23:54 Moja rodzina w kraju dobrze byla nastawiona do wszystkiego co afrykanskie, bo i tak wiedzielismy, ze maja lepiej niz my.Moje kuzynki mowily wieloma jezykami, a kiedy przyjezdzaly do Polski rozmawialy w africaans, zeby nas zdenerwowac. Teraz sa rozproszone po Europie a jedna najblizsza mieszka w Warszawie.Roznie sobie ulozyly zycie.One jednak zyly z dala od normalnego afrykanskiego zycia, mimo,ze ich rodzice nie byli nastawieni negatywnie do afrykanow. Tak wtedy sie zylo i oni w to weszli po wojnie bez zastanowienia.Pisali szalenie ciekawe listy, bywali tez w buszu ale nie tak czasto jakbysmy tego chcieli dla naszej wyobrazni.Ten ich czas tam zostawil slad w nas wszystkich,pozostali ta czescia rodziny, ktorej sie jednak udalo. Kaziu, to jestesmy krewnymi bo ten ze sam Samuel Zborowski tez byl moim krewnym ze strony mojej matki, i wiesz gdzies mam to udokumentowane.Zaglebie sie i Ci napisze.A jak pisze Nemo, prawda o nim tez jest rozna prawda , w zaleznosci od tego co sie wie i z ktorej strony. A te historyjki o ktorych ja pisze, to nie sa prawda subiektywna, tylko opowiescia o tym co ktos kiedys robil,wyczynial,wykonywal i tyle. Jak sie zepne to wam takie cos krotkie napisze. Azja,ja na szczescie nie widze tych polegujacych w trawie.Oni wieczorem rycza, a potem leza.Doskonale rozumiem erotyzm a nawet szalenstwo,ale nie lubie splycania tego co nie musi byc splycane. A czmu nie piszecie o dacie spotkania i godzinie.Czy mam sama podac do zaakceptowania. Przypuscmy o 5 po poludniu 17 czerwca w Rezydencie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: O RPA IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 14.05.06, 06:51 Nie mialem na mysli akurat Twej Rodziny, gdyz nie mam nawet podstaw do wydawania opinii. Mysle o czasach bardziej wspolczesnych. Wiem jednoczesnie, ze przybyszom do tego kraju po II wojnie swiatowj ( nie tylko Polakom) nie zawsze zylo sie tutaj latwo i przyjemnie. To tez jeszcze jedna ciekawa historia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: O RPA IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 14.05.06, 14:35 Tak, mowi. Ma zwiazek z Polakami ( dzieci, mlodziez), ktorym pozwolono przyjechac do Poludniowej Afryki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Do Ewy! 14.05.06, 15:51 Dlaczego Twa skrzynka "awekom" nie przyjmuje korespondencji?!?! Parę razy już próbowałem! Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Do Ewy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 00:38 Kaziu,to cos nowego.Wysle Ci na wszelki wypadek e-maila i zobaczymy.Nie mam zielonego pojecia dlaczego czasami cos sie zle dzieje w komputerze. Zapytam syna. Nemo ja nie biore wszystkiego do siebie,lubie wymiane doswiadczen.I lubie tez sluchac ludzi, ktorzy wiedza wiecej i znaja lepiej to o czym mowimy.Dzisiaj przypadkiem znalazlam cos o wycieczkach ktore robili moi krewni.Przeczytam i napisze gdzie jezdzili. Jednak to byla inna emigracja, ta wojenna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja dywersant IP: 156.17.170.* 15.05.06, 07:23 moja ulica nie musi się specjalnie stroić by zamienić się w plan filmu wojennego, bo jest taka jakby wczoraj skończyła się bronić festung, na elewacjach, których w większości nie ma-ślady po serich z karabinów. dzisiaj ledwo wydostałam się na trening- bo zaczeli się kręcic lub coś kręcić juz o świcie. jakby za dotknięciem różdżki poznikały zaparkowane samochody i wszystkie cechy XXI wieku , nie zniknęło tylko rozdeptane psie gówienko - ciekawe czy jak wrócę do domu po pracy będzie mi nowoczesny klucz do nowoczesnych drzwi pasował? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Wspomnienia IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 15.05.06, 16:20 Fajnie jset czytać to wszystko, coście napisali. Zastanawiam się jednak, co jest lepsze dla zbiorowej pamięci rodziny - fakty, czy legenda. Sam od wielu lat zabieram się do spisania historii rodziny i chcę pogrzebać w księgach parafialnych, jednak jak zwykle brakuje czasu i może zapału również. Jednak pomysł, by ocalić od zapomnienia proste rzeczy jest frapujący. Ewo spotkanie 17 czerwca o 17 jest "w porzo", zresztą, jak pisałem wcześniej, dostosuję się do reszty. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: dywersant IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.06, 20:47 cały dzień na ulicy rozrzucano ulotki, biegano z karabinami i zajeżdżano samochodami pancernymi, ktoś bohatersko ginął . strach było wyjść do sklepu, czy sie nie zostanie postrzelonym. ja wprawdzie i bez tego jestem postrzelona, ale co za duzo to niezdrowo.acha i mieli taki ekran do efektów komputerowych sięgający gdzieś trzeciego piętra. jutro przebiorę się za sanitariuszkę to się może wymknę niezauważona do pracy, gdzie przebiorę się za lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Plany filmowe 15.05.06, 21:58 Plany filmowe które pamiętam z Wrocławia to w latach sześćdziesiątych makieta Madrytu i kręcenie Rękopisu znalezionego w Saragossie, oraz kręcenie na Jemiołowej w latach pięćdziesiątych "Kamiennego nieba". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Plany filmowe IP: *.production / 209.245.22.* 15.05.06, 23:58 Przypomniales mi bardzo ciekawy epizot z moich mlodzienczych lat. Moja chrzesna byla montazystka w WWFF i dzieki jej statystowalem w Rekopisie Znalezionym w Saragosie. Moj pies i kilka kundli z Zalesia tez tam gralo. Rano lapalismy psy sasiadow. Dostawalismy kilka zlotych za psa. Psy byly wypuszczane do scen ulicznych i za kilka minut byly w domu. Mialem cala mase zdjec z aktorami grajacymi w tym filmie. Dosknla wspominam Maklakiewicza i Cybulskiego. Byli bardzo sympatyczni, szczegolnie Maklakiewicz. Aktorek jednak nie pamietam. Chyba nie zadawaly sie z gowniarzami. Szkoda ze film byl czarno bialy. Wiele na tym stracil. Ciekawe czy bym rozpoznal siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Berlin 1945 IP: *.hatch.co.za 16.05.06, 10:14 Bylem w Berlinie w 1945 roku - w centralnej Polsce. Dookola pola lasy i laki a tu Brama Brandenburska, ulica,domy, gruzy i wraki samochodow. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako tadzio IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 16.05.06, 11:58 i tadek... ... gdzie sie on podziewa? ps: szkoda, ze nie bede na spotkaniu... chetnie posluchalbym dialogu kazika z azja.... Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Dialog Kazika z Azją 16.05.06, 14:13 Byłby ciepły, stonowany i serdeczny! Lubię i szanuję kobiety, lubię z nimi przebywać. Mogę się z nimi spierać, ale w tych dyskusjach staram się i jak na razie mi się to udaje nie przekraczać różnych granic, co nie znaczy że nie potrafię "różnić się" w ocenianiu sytuacji czy zdarzenia. Azja jawi mi się jako osoba bardzo wrażliwa, czuła na wszelką krzywdę i niesprawiedliwość. To że używa do wyrażania swych odczuć różnych prowokacji, czy też udawanej brutalności w określeniach to już taki Jej urok. Gdyby Jej zabrakło na tym spotkaniu byłbym bardzo niepocieszony! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: Dialog Kazika z Azją IP: *.production / 209.245.22.* 16.05.06, 16:54 A ja mam nadzieje ze jednak Azja i Tadzio sie zjawia. Szkoda ze Dudek nie bedzie w tym czsie w Polsce. Nawet nie wiecie jak ciesze sie ze spotkania z Wami.Bardzo zaciekawily mnie wasze ostatnie posty. Oczywiscie ze nie pamietam mojego powrotu z Taszkientu do Lwowa i przejazdu z Lwowa do Wroclawia. Ale doskonale pamietatm budowe KDMu i otwarcie PEDTu. Nawet wiem kto zalatwial okna do tego budynku. Pamietam jak zaraz pootwarciu moja ciocia zabrala mnie na lody do kawiarni. Doskonale pamietam tez wystawe Ziem Odzyskanych. Szczegolnie zostal mi w pamieci nurek w szlannym zbiorniku no i niezapomniana koleka jezdzaca w kolo wystawy. Szkoda ze ja zlikwidowano. To byla by dopiero atrakcja dla ZOO i pmoc dla ludzi zmeczonych chodzeniem. Gdy w 10 klasie zaczelem szkole szybowcowa przjazd tranwajem na lotnisko w Gondowie odbywal sie przez jedno morze gruzow. Mam wiele takich wspomnien. Jednak najbardziej zal mi cmentarzy niemieckich. Calkowicie zniszczonych juz w latach dgu pracowalem w Opolu. Na jednym takim pracowalem przy budowie nowego skrzyzowania w Oplolu. Do dzisiaj gdy to wspominam chce mi sie plakac. Podoba mi sie w USA ochrona cmentarzy. Grobow nigdy nie rozkopuje sie. Miejce pochowku jest swiete i na wieki. Mamy tutaj dwa stare malenkie cmentarze z czsow pionierskich. Sa dzisiaj pomiedzy mami. Starannie ogrodzone i zadbane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Dialog Kazika z Azją IP: *.futuro.kielce.msk.pl 16.05.06, 17:28 Byłem w tym pedecie w czasach Breslau, nazywał się wtedy AVAG Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja do plisa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.06, 19:46 serwer pocztowy szwankuje. odpowiedź brzmi: kierunek całkiem inny-przeciwny wręcz. sory,że tą drogą. jak to nazywasz- faul? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: do plisa IP: *.futuro.kielce.msk.pl 17.05.06, 04:08 Kierunek Hajnówka czy Białowieża? Serwer przeprasza i obiecuje poprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa rozne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.06, 00:08 A PDT bylo wlasnoscia zydowskiej rodziny Wertheim i zostal im w czasie wojny odebrany i zmieniono mu nazwe.A jest ksiazka o ostatnich dniach w Breslau pt:Gdy stanely zegary ,mam ja i tam wystepuje PDT. A ja tez pamietam roznosci i ta wystawe o ktorej pisze Heniek,pomimo ze nie bylo mnie jeszcze na swiecie!!!! Bylam w Rezydencie i 17 czarwca jak przypuszczalam maja slub na 100 osob. Wiec albo spotkamy sie w piatek o 17 albo w sobote w czasie obiadu.Mnie i Henkowi to wszystko jedno,najgorzej ma Kazik i Jarek,bo jak widze z powyzszego nikt inny juz nas nie zaszczyci.Zalujcie,bedzie wesolo. Nemo, a Ty tez pamietasz tak jak ja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: rozne IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 18.05.06, 09:54 Ewo i inni - przecież to nie musi być koniecznie Rezydent, najważniejsze jest towarzystwo, miejsce jest sprawą drugorzędną. Możemy przecież spotkać się w rynku, a potem czegoś poszukać. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp miejsce i czas! 18.05.06, 13:35 Mnie jest obojętne gdzie, ważniejsze jest z kim! Podajcie tylko dzień, godzinę i "miejsce zbiórki" a się stawię. I tak muszę (pardon - chcę!:-) jechać te 110 km to jeszcze dwa czy trzy dodatkowo to obojętne! Aby tylko Was zobaczyć. Henio jedzie parę tysięcy km! Czekam propozycji! Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: miejsce i czas! IP: *.production / 209.245.22.* 18.05.06, 15:22 Przychylam sie do Jarka. Przeciez nie musi to byc Rezydent. Nie chce aby w sobote nas z niego wypedzano. Nie znam juz miejsc we Wroclawiu, mieszkalem kilka razy w Olimpi. Jest tam spokojnie i mozna sobie pogadac. Nie jest to propozycja. Tylko tak mi sie wspomnialo. Dla mnie to obojetne gdzie i czy w sobote czy w piatek. Zdaje sie na Was a szczegolnie na Ewcie.W pracy mamy przeprowadzke do nowego budynku. 29 jest swieto, Memorial Day a my musimy sie przeniesc i 30 zaczynac prace na nowym miejscu. Dokladnie rok temu bylo wmurowanie kamienia wegielnego pod nowy budynek. W starym firma byla przez 48 lat.Nazbieralo sie gratow!!! Czyli mam trzy pakowania. Jedno mojego biura, drugie to Siter Cities no i moje wlasne ktorego nawet nie rozpoczelem. Szkoda ze nik wiecej nie moze zjawic sie na spotkanie. Moze jednak przynajmniej Azja sie zdecyduje? Pozdrawiam, Heniek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: rozne IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 18.05.06, 19:36 Pytasz, czy pamietam tak jak Ty. Z pamiecia bywa roznie - czasami "pamietamy" rzeczy, ktore nie mialy miejsca. Co do Wroclawia, moja pamiec nie siega bardzo daleko wstecz, gdyz byl to tylko pewien etap mojego zycia, chociaz przyznaje, ze pod wieloma wzgledami wazny. Pry okazji opowiesci o pamietaniu i Afrikaans. Kilka lat temu wyslalem moich dwoch mlodszych synow do Polski na wakacje. Bylo OK tylko w czasie kontaktow telefonicznych starszy skarzyl sie, ze ich chlopcy na podworku wyzywaja. Zorientowwalem sie, ze nie tyle wyzywanie jest denerwujace co fakt, ze nie wszystkie wyzwiska sa rozumiane i nie mozna "inteligentnie" odpowiedziec ( coz rodzice zawalili sprawe jedynej i wlasciwej edukacji ). Poradzilem by odpowiadali, cokolwiek, w Afrikaans. Chyba poskutkowalo, gdyz skargi ucichly a wakacje zostaly uznane za "super hiper". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: rozne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 00:07 Nemo to ty masz wiecej dzieci?A mozesz napisac ile dokladnie?Doskonale wybrnales z konfliktowej sytuacji.Tez bys sie przydal na spotkaniu.A kiedys napisales, ze jestes zwiazany z nasza szkola w 50%,dlaczego?Przepraszam,ze tak cie inwigiluje,ale doszlam do wniosku,ze jestes bardzo tajemniczy. Ale zadaliscie mi zadanie,szczerze, to ja sie upieram przy Rezydencie,bo jest cicho,bezpiecznie, nie ma mlodziezy, nie trzeba wrzeszczec,zeby sie zrozumiec i w piatek miejsce na 100 %.Moze byc tez Olimia,bo takie same warunki.Rynek lubie,ale trzeba szukac,chyba,ze pod Gryfami,tam nie ma mlodych. Zrobmy tak ja sie umowie z Heniem w piatek o 17 i bede miala komorke 601 989 605 i bedziecie do mnie dzwonic w razie komplikacji.Zreszta mamy czas.Zawsze moge przyjechac z Heniem gdzies do centrum, jak wymyslicie gdzie bysce woleli. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Spotkanie 19.05.06, 09:12 Choc niestety nie moge z Wami byc to polecam Splendido. Rog Swierczewskiego i Swidnickiej (to po staremu). To jest super lokal i choc nie najtanszy to z klasa jakiej zycze pozostalym we Wroclawiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Rozne - do Ewy IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 19.05.06, 21:16 Odpowiadam, mamy czworke - 1 corka + 3 synow. Gdzies wspomnialem, ze w II- ce spedzilem tylko 2 lata. Moi Rodzice dosyc sporo przemieszali sie po Polsce i mialem te przyjemnosc uczeszczac do 3 szkol podstawowych, 2 szkol srednich i jednej Politechniki. Nie jestem bardziej tajemniczy od innych uczestnikow dyskusji - to tylko zludzenie "optyczne" ( tajemniczy blondyn w czarnym bucie!!!). Masz racje, ze wizyta w Polsce bylaby korzystna. Chlopcy tez pragna ponownych wakacji w Polsce. Moj problem jest prosty - bedac zatrudnionym przez samego siebie mam istotny dylemat; gdy sa pieniadze, nie mam czasu a gdy mam czas nie najlepiej jest z pieniedzmi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Henry o cmentarzach IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 16.05.06, 18:55 Nic dodac nic ujac. Czasami powinnismy sie wstydzic. W wielu krajach, "zacofanych" w naszym wyobrazeniu, miejsca pochowku sa swiete - nawet jesli spoczywa tam wrog. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Dialog Kazika z Azją IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.05.06, 19:40 no to jesteś niepocieszony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Berlin 1945 IP: *.futuro.kielce.msk.pl 16.05.06, 14:56 W maju 1945, trochę kolejami, przeważnie pieszo, przekraczałem Sudety i przez Cieplice, Jelenią Górę, Legnicę, Ścinawę (nocne przekroczenie Odry i pierwsza inwiligacja), Rawicz i stąd już pociągiem osobowym do rodzinnego Ostrowa Wielkopolskiego (pierwsze zatrzymanie ze względu na godzinę poicyjną i pierwsze przesuchania w Urzędzie Bezpieczeństwa). A więc trasa z pminięciem i Berlina i Wrocławia (rzekoma zaraza w mieście). W miastach, we wszystkich oknach wywieszone na drzewcach od mioteł białe flagi z prześcieradeł i pszewek. Pod stopami zgrzytające przy każdym kroku szkło, fruwające i walające sie wszędzie jakieś niemiecko języczne dokumenty. Mnóstwo tego. Codzienna troska o coś do zjedzenia i nocleg.Ani hotele ani sklepy nie były czynne. Nie funkcjonuje żadna waluta. Ulice zupełnie bez nie wyścibiających nosa tubylców. Drogi pełne powracających z niewoli, obozów i robót oraz powracających z ucieczki przed frontem niemców. Pierwszego wyzwoleńczego krasnoarmiejca zobaczyłem 2 dni po zakończeniu wojny. Wcześniej kilku dezerteów z II Armi LWP zmukających na zachód, którzy skorzykorzystali z zamieszania po bitwie pod Budziszynem. Nie wszystkim się udało. Sytuacja i przyszłośc były wielkim i ponurym znakiem zapytania. I znak ten ciągle wisi i wisi. Siedzimy, siedzimy, czekamy, czekamy...Walczymy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Berlin 1945 IP: *.futuro.kielce.msk.pl 19.05.06, 10:03 NEMO, jakież to wiatry zawiały cię w 45 do Berlina. Wtedy nie uprawiało się turystyki. Pozdraiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Berlin 1945 19.05.06, 14:03 no co wiadomo, konic IIWW. Tylko nie wiadomo czy od strony Odry czy Laby? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Berlin 1945 IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 19.05.06, 18:53 Drodzy Przyjaciele, Zaszlo drobne choc powazne nieporozumienie. Berlin w 1945 roku to olbrzymia makieta, ktora pewnego dnia, +- 40 lat temu, zostala wybudowana do celow filmowych wsrod polskich pol lasow i lak. Przepraszam za nieporozumienie i mozliwe rozczarowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Berlin 1945 IP: *.futuro.kielce.msk.pl 19.05.06, 19:40 Dobre. To lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Berlin 1945 IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 19.05.06, 21:04 Mysle, ze wszystkie filmy wojenne w tamtym okresie pokazywaly te wlasnie ( bardzo dobra) makiete. Rzecz w tym, ze mielismy takie rodzinne miejsce na odludziu - lasy, laki itd a ktoregos dnia postawili tam Berlin i skonczyly sie nasze chwile z dala od ludzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja z dala od berlina i ludzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.05.06, 21:14 z dala od ludzi mozna być w samym centrum metropolii. to stan umysłu a nie miejsce. ty nemo, szukasz tego miejsca w namiocie pokrytym szronem, a ono jest tam gdzie serce twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: z dala od berlina i ludzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.05.06, 21:20 chociaż potrafię sobie wyobrazić, jak dobrze jest wyjść z namiotu w chłodny ranek i gapiąc sie jak słońce wschodzi chuchać w ręce z dala od berlina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: z dala od berlina i ludzi IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 19.05.06, 21:24 Moje serce jest tam gdzie jest moja zona, moje dzieci. A tak sie sklada, ze lubimy miejsca odludne, nasza farme, namiot, cisze i brak zaklocen cywilizacji. Nasza 12 -letnia psina na farmie odzywa, wszedzie biega, lapie weze i nie ma ochoty wracac do domu. Tam dom twoj gdzie serce twoje!!! A samotnosc wsrod ludzi jest straszna rzecza. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: z dala od berlina i ludzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.05.06, 21:40 no nie przesadzaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: z dala od berlina i ludzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.05.06, 21:44 zresztą nawet nie taka była moja intencja,żeby ci coż wmawiać. taką miałam tylko impresję na twój temat,że jesteś mizantropem. ale widzę,że nie. ostatnio,niewłaściwie asocjuję, przepraszam cię zatem, bo źle cię oceniłam . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: z dala od berlina i ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 23:14 O to byla dyskusja na nasza miare.I do tego zabawnie wyszlo, bo ja usilowalam sie zorientowac ile masz lat,bo akurat z filmem Kierunek Berlin nie mialam stycznosci. A samotnosc istnieje i to taka,ktorej sie wcale nie chce,sporo jej wsrod mlodych ludzi.Moi rodzice cale swoje zycie byli komus potrzebni i zawsze byl ktos kto z nimi byl.Moje pokolenie jest juz zupelnie inne, a nastepne nawet nie wie co przed nim.w moim pojeciu,zawsze jest cos za cos,zupelna wolnosc tez nie jest dobra. Jutro jade do Krakowa i musze wczesnie wstac.Kupie sobie na targu Kleparskim bunc i zjem co predzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: z dala od berlina i ludzi IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 20.05.06, 08:05 Internetowe forum to jak teatr cieni - niby cos widzimy ale nie do konca i bez szczegolow. Przeciez ja moge byc "Kopernikiem i na dodatek kobieta". Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: z dala od berlina i ludzi IP: *.futuro.kielce.msk.pl 20.05.06, 09:46 Jesteś wielki Nemo, niezależnie od tego ile sobie mierzysz... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Nemo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 00:13 Wrocilam.Nemo ja czesto mowie o sobie kapitan Nemo,z wielu powodow.Lubie to okreslenie.Tajemnica dodaje zyciu pikanterii. W Krakowie nieprzebrane tlumy na Rynku,ktorego prawie nie widac.Szlifuja bruki,wiec sie wygodniej chodzi.Wkolo jezdza bryczki, za duzo tego wszystkiego na raz. Przeczytalam opowiesc o wyjezdzie moich krewnych do Transcei ze stolica Umtata,dzialo sie to w 1965 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Nemo IP: 156.17.170.* 22.05.06, 10:55 ty ewo bardziej mi pasujesz na kapitana żbika niż kapitana nemo.ale najważniejsze że szarża się zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Nemo IP: *.hatch.co.za 22.05.06, 11:49 Juz to kiedys robilem. Progne zdementowac pogloski o moich zwiazkach "rodzinnych" ze znanym Kapitanem Nemo. Niestety pogloski na ten temat nie sa prawdziwe. Przyznaje sie natomiast do duchowych zwiazkow z "Nemo" wystepujacym w krotkich filmach "Slownika Wyrazow Obcych" KTT. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Nemo IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 22.05.06, 15:25 A ja tam wolę kapitana Klossa... Czerwie maluje mi się sentymentalnie - 10. mam turniej absolwentów SP 46 w piłce ręcznej, a potem nocne Polaków rozmowy i tydzień później spotkanie z Wami. Mam nadzieję, że spotkamy się jednak w szerszym gronie (może Azja i inni dadzą się skusić?). Niemniej jednak pozdrawiam wszystkich w ten słoneczny dzień. Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Nemo IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 22.05.06, 19:08 Tutaj tez sloneczne dni ale w nocy okolo zera lub ponizej. Do Azji: "mizantropia" nie dla mnie, jestem wyznawca "szafizmu"(czy znasz ten prad filozoficzny?). Do Ewy: jak z ta wyprawa do Umtaty w Transkei ( bantustan czy homeland ktory w pewnym momencie uzyskal niepodleglosc)? Sa to chyba najbiedniejsze rejony Poludniowej Afryki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Nemo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.06, 19:23 niee, znam jedynie sufizm. ale próbowałam znaleźć w necie i oto co znalazłam: "szafizm dewiacja seksualna polegająca na odczuwaniu pociągu do szafy z tego samego gatunku drewna" jeśli to prawda , to nie wiem co powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Ale dlaczego schronisko? 22.05.06, 20:05 SCHRONISKO DLA SŁÓW DZIEŃ DOBRY, CZYLI O CO CHODZI ;-) Azja, Ok znalazlas niezle ale czuje ze nie bardzo wiesz o co chodzilo Nemo? Choc musze przyznac ze zaczynam lubic twoje poczucie humoru :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Ale dlaczego schronisko? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.06, 20:41 no przecież powiedziałam ,że nie wiem o czym mówi nemo. dlatego staram się docierać do prawdy we własnym zakresie . najwyraźniej znowu się z nią minęłam. cóż trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Ale dlaczego schronisko? IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 22.05.06, 21:07 Azja, nie traktuj wszystkiego tak bardzo powaznie. Z 'szafizmem" jest kilka mozliwosci. Z pociagiem itd. to lekka przesada, gdyz jesli odnosi sie to do wyrobu z tego samego drewna ... chyba tylko miedzy, ten, tego ... dwoma szafami. Jest jeszcze inna mozliwosc. Kiedys byla wystawian sztuka, chyba Ionesco,ktorej tytulu nie pamietam i tam wlasnie mowiono o pradzie filozoficznym zwanym "szafizmem" a polegajacym na medytacjach w szafie. Jakis czas temu do mego syna przyszedl kolega, Chinczyk, i zamknal sie w szafie i tam siedzial az do wyjscia????!!!! Pozdrawiam z cholernie zimnej Afryki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Ale dlaczego schronisko? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.06, 21:39 dzięki nemo,że z taka łatwością zwalniasz mnie od powagi. to trochę ryzykowne- bo budzi we mnie małpę w kąpieli, tym bardziej wyrazy szacunku. i niech będą to ostatnie poważne wyrazy , jakie się tu pojawią. to takie życzenie w majowy wieczór z ciepłego wrocka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Ale dlaczego schronisko? IP: *.production / 209.245.22.* 22.05.06, 23:48 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: Ale dlaczego schronisko? IP: *.production / 209.245.22.* 23.05.06, 00:04 U nas za to upal.90+ stopni F Jestesmy juz ostatni tydzien w starym 48 letnil budynku. Nawet niewyobrazacie sobie ile gratow nazbieralo sie przez te lata. Z mojego biura ciale wywalam olbzymie ilosci malulatury. Wszedzie skrzynki z dobytkiem. Nie mozna sie ruszyc.Przy okazji znalazlem takie juz antyki jak suwak logarytmiczny, komplet pior kreslarskich. pierwsze kalkulatory itd. Az lezka sie w oku kreci gdy pomysle ze jeszcze nie tak dawno byly to szczyty marzen. Przy okazji znalazlem kwit na moj stary aparat fotograficzny. To nie do wiary jakie teraz sa niskie ceny. Znalazlem tez koperty ze znaczkami z przed 40 lat. Znaczek kosztowal 1 cent a dzisiaj 39 centow. Czyli poczta drozala o 1 cent rocznie. Ide pakowac sie na wyjazd do Poski. Mam nadzieje Azja zjawi sie na naszym spotkaniu. Bardzo polubilem jej dziwny chumor. Uslyszalem teraz jakis halas. Spogladam przez okno a tam huragan. No coz teraz taka tutaj pora. Huragany, tornada i gradobicia. Grad wielkosci pilki tenisoej niszczy wszystko na ogrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Ale dlaczego schronisko? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 00:30 Szkoda,ze nie mam wisielczego humoru, wasze wypowiedzi by mnie uskrzydlily. Azja ale mnie zaskoczylas nigdy nie mialam siebie za kapitana Zbika,ale ktoz to wie.Szafa to cudowna sprawa,poniewaz mam szalona wyobraznie,juz widze te kontakty szafowe przypuscmy mahoniowe. Nemo tu jest napisane - terytorium administrowane przez Murzynow pod suwerennoscia Poludniowej Afryki.Okazuje sie ,ze moj stryj tam byl dwa razy w odstepie 11 lat i rzeczywiscie pisze o nedzy, ktora jednakowoz troche ustepuje. A u nas cudowna cisza,tylko koty sie wydzieraja,co jest balsamem po ludzkich wrzaskach. Heniu, ja tez mam takie biurko po moim ojcu, gdzie znalazlam kwit na owies dla koni z 1944 roku i dowod tozsamosci jakiegos nie znanego mi konia i wiesz co tez to schowalam . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Ale dlaczego schronisko? IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 23.05.06, 06:06 Ewa, po homelandach slad nie zostal, w sensie administracyjnym. Byl to jednak polityczny wytwor chorej wyobrazni i nie mial szansy bytu. Bieda pozostala. Azja nie ma zadnego ryzyka - dzieli nas 10000 km a w ostatecznosci mozna wylaczyc komputer. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Ale dlaczego schronisko? IP: 156.17.170.* 23.05.06, 07:30 to wyłącz. ryzyko jest zawsze. czas ,przestrzeń to wielkości względne , więc przytoczona liczba "10000" ( mogłoby być równie dobrze 1000000- i też bym nie protestowała) jest może tylko ornamentem, znakiem graficznym, podpuchą dla wyobraźni, wielkim ślimakiem a raczej nie uspokajającą informacją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Ale dlaczego schronisko? IP: *.hatch.co.za 23.05.06, 13:59 Oczywiscie, komputer moze wybuchnac w czasie wylaczania. Przypomnialo mi sie jak kiedys w Londynie, na lotnisku kazano mi wlaczyc i wylaczyc kalkulator. Nakaz byl zupenie nielogiczny i ryzykowny: w razie wybuchu szlag by trafil mnie, dwoch urzednikow HM i ludzi zgromadzonych w poblizu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Ale dlaczego schronisko? IP: *.production / 209.245.22.* 23.05.06, 15:08 Nemo, Ja bardzo duzo latam i to zawsze z aparatem fotograficznym, komputerem i czsem videocamera. Tez zawsze zastanawiam sie dla czego kaza je wlaczac i inne urzadzenia elektroniczne tez. Przeciez gdyby ktos mial w nich materialy wybuchowe bylo by dokladnie tak jak opisales. A z drugiej strony i tak mozna by bylo zrobic zapalnik z np. 2 godzinnym opoznieniem. Te wszystkie kontrole na lotniskach to tylko pozorne poczucie bezpieczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Ale dlaczego schronisko? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.06, 15:10 że też w twoim kraju dopuszczają w ogóle podobne myslenie.chyba nie masz podłączonego małego inwigilatora. pachniesz terrorystą z daleka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Ale dlaczego schronisko? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.06, 15:08 i że tak powiem - byłby spokój. a tak poszukujesz szczęścia w szafie czy z szafą, sama nie wiem. "taka dzisiaj jestem..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO He, he Azja IP: 5.5R* / 196.209.254.* 23.05.06, 16:04 Z szafa chyba nie ( tu mocno przesadzilas), w szafie pod pewnymi warunkami. Na terroryste tez nie wygladam w 100%. Lecialem przez Paryz do jednej z republik islamskich w Afryce. Na lotnisku przy kontroli anty - terrorystycznej wszystkim stojacym w kolejce przede mna kazano zdejmowac buty - a mnie nie. Jedynie popatrzyli, popytali i kazali przejsc na druga stone. Henry ma racje, ze wiekszosc tych widocznych kontroli jest chyba urzadzana dla dobrego samopoczucia pasazerow. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: He, he Azja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.06, 16:45 nemo ja nigdy bym ciebie o terroryzm nie oskarzyła. myslałam o henrym i jego pomysle i doświadczeniu w planowaniu zapłonu . no wiesz , zapalnik czasowy i takie tam. oglądałam film majkela moore'a - fahrenheit i dlatego wiem ,że henry w swoim kraju mógłby spełniać kryteria wroga publicznego. ale może jest krewnym kuwejckich szejków albo texaskich senatorów;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja kazimierz górski IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.05.06, 19:09 niby koniec cierpienia a taki wielki żal . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: kazimierz górski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 01:07 Nie interesuje sie sportem a o Gorskim tyle wiedzialam, bardzo go szanowalam. W swoim czasie byl nasza wizytowka w roznych krajach, jak pozniej Walesa i Papiez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: He, he Azja IP: *.production / 209.245.22.* 24.05.06, 15:48 Wiesz Azja, o to to mnie nie podejzewaj. Duzo latam, bylem saperem wiec cos wiem na ten temat i moze nie powinienem pisac. Film fahrenheit to doskonala manipulacja faktami. Poprostu dobra propaganda. Pokazuje to jak liberalnym i w sumie glupim krajem jest USA pozwalajac na takie fimy niemozliwe do realizacji gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: He, he Azja IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 24.05.06, 16:25 No to Heniek jesteś nieomylny!!! Saper myli się raz, a Ty ciągle wśród nas. Czekam na spotkanie i pozdrawiam gorąco. Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Manipulacja! 24.05.06, 16:54 Własnie na forum Jeleniej Góry pozwoliłem sobie prostowac taka żonglerkę słowami mającą zdyskredytować niektóre osoby. Ja mogę kogoś nie lubić, ja mogę z kimś się nie zgadzać, ale zeby kopać! Heniu! Szykuj się powoli do podróży. Nie przejmuj się róznymi doniesieniami. Kiedy ostatnio leciałem do Izraela i pytano się mnie czy nie boje się terrorystów, to odpowiadałem ze większe prawdopodobieństwo jest być rozjechanym przez samochód, niz wysadzonym przez terrorystę. Dlatego na przejściach dla pieszych uważaj!!! Azjo! Nie zamykaj sie w skorupie sarkazmu i nie dystansuj się do innych. Inni nie są tacy straszni jak się czasami wydaje! Nie sa też tacy wspaniali jak im się wydaje. Kazdy kontakt z innymi, kazda wymiana mysli, spojrzeń, gestów nas wszystkich rozwija. Dlatego zawsze garnę się do ludzi! Nawet mimo szturchanców, czy innych zniewag! Przyjdź!!! Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Manipulacja! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.05.06, 18:08 rozumiem,że do mnie pijesz mówiąc o manipulacji? i jeszcze sugerujesz ,że kogoś dyskredytuję? no, no, zazdroszczę przenikliwości i łatwości ciskania kamieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Manipulacja! 24.05.06, 23:26 Azja! Nie do Ciebie! Ty nie manipulujesz, ty się nie wiadomo przed czym ciągle osłaniasz! A to sarkazmem, a to jakimś porównaniem, a to drobną uszczypliwością, a to pójściem w świat fantazji! Dlaczego? Tu na tym forum jeszcze w nikogo nie rzuciłem kamieniem. Miałem taki okres w zyciu, że odpowiadałem "ząb, za ząb". Doszedłem jednak do wniosku, że spokojem, łagodnością w obejściu, zyczliwością do bliźnich więcej się osiąga! Ale tak bym chętnie czasami komuś przywalił!:-) Tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Manipulacja! IP: 156.17.170.* 25.05.06, 07:19 ale nuda i ciągle te kamienie i kamienie owinięte w waciki żony. ale jak się już oddało każdy ząb za ząb, i nie ma czym kąsać trzeba rzucać celniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp ząb za ząb! 25.05.06, 08:19 Kąsać dziecko jeszcze potrafię, czynię to jednak wtedy gdy mam równorzędnych przeciwników i twarzą w twarz, a nie anonimowo i bezosobowo. Ilość momentów kiedy to czynię zmniejszyła się, jestem po prostu bardziej rozważny - ale to przychodzi z wiekiem. Nie kąsam przyjaciół, a tak traktuję uczestników tego forum - bez względu na ich poglądy i maskowane kompleksy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: ząb za ząb! IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 25.05.06, 09:04 A może to zawoalowana wiadomość od Azji, że przyjdzie na spotkanie, by wykazać się temperamentem polemicznym...? Oko w oko , ząb w ząb... Czego jak czego, ale odwagi jej chyba nie brakuje. Pozdrawiam Jarek Heniek może ty mi wytłumaczych jak posługiwać się suwakiem logarytmicznym - zawsze mnie to intrygowało. Ja wyrosłem już na kalkulatorach. W czasie spotkania na pewno o to zapytam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Suwak IP: 5.5R* / 196.209.254.* 25.05.06, 09:25 Moj suwak niestety zaginal wsrod wirow historii. Byl duzy, mozna powiedziec jak najbardziej fachowy ale byly tez takie male, ktore nosilo sie w kieszonce koszuli czy tez marynarki - wszystko dzialalo bez baterii, tylko i wylacznie "na wiedze"!!!! Ocalal jednak pelen zestaw cyrkli z grafionami. Rzeczywiscie, lza sie w oku kreci. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Suwak IP: *.production / 209.245.22.* 25.05.06, 17:52 Wlasnie wywalilem do smieci cyrkle tuszowe, grafiony, redisowki i nawer komplet pior kreslarskich. Teraz troszke mi szkoda. To przeciez historia mojej pracy. Swoja droga to gdy je znalazlem i pokazywalem mlodym inzynierom nawet nie wiedzieli co to jest. Tak szybko technologia i technika projektowania sie zmienily. Pamietam te olbzymie sale z wielkimi stolami kreslarskimi. Dziesiatki kreslarzy. A dzisiaj tylko komputery, zawod kreslarza zniknal. Jest najwyzej CAD operator. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Suwak IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 25.05.06, 19:59 Moj najstarszy syn uzywa okreslenia "starozytny" pod moim adresem. Cos w tym chyba jest mimo, ze sam korzystam z osiagniec technologii. Ale od czasu do czasu bije na glowe mlodych adeptow sztuki inzynierskiej prostym faktem, ze moge rozne rzeczy policzyc bez komputera, kalkulatora - na piechote. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Suwak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 23:53 Moj szwagier, swego czasu naukowiec na architekturze mial suwak.Ladny, bialy i blyszczacy.A moj dzidek tez architekt tyle,ze nie wroclawski tylko lwowski to mial chyba tylko glowe nie od parady.Pamietam,ze mial ekierki. A ja w pierwszej klasie pisalam obsadka ze stalowka, a kalamarz byl w blacie pulpitu. Pierwszy dlugopis mialam w trzeciej klasie, czerwono srebrny i ktos mi go zwinal.A Trup uczyl nas poslugiwac sie redisowkami, nigdy nie pojelam po co. Nemo moi obaj synowie czesto patrza na mnie z przymrozeniem oka,a ja sie ciesze,ze sie w ogole patrza i nawet mnie to smieszy.Miedzy mna a nimi jest przepasc, tak to swiat przyspieszyl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Suwak IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 26.05.06, 06:24 Pamietam kalamarze ( zawsze ktos wychodzil z klasy na koniec uswiniony atramentem) i piora ze stalowka - powstal caly nieformalny "rynek" zbierania i wymiany stalowek roznych ksztaltow z roznymi wycieciami. Ach, lza sie w oku kreci. Ludzie byli wtedy mlodzi i piekni - he,he Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Suwak IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 26.05.06, 08:31 Heniek, suwaka nie mam, ale postaram się załatwić. Kurczę, zawsze intrygował mnie sposób obsługi. W pracy często spotykam ludzi, za których myśli komputer. Nie potrafią niczego zrobić na piechotę, co świadczy wyłącznie o tym, że nie rozumieją podstaw tego, czym się zajmują - załamka. Sam korzystam z exela, jadnak brak prądu nie powoduje spadku jakości mojej pracy, spowalnia tylko tempo. Redisówek używałem krótko, do nauki pisma technicznego, a i tak piszę jak kura pazurem - mógłbym wypisywać recepty. Nie potrafię też posługiwać się liczydłem, też chyba trzeba nauczyć się tej ginącej umiejętności. Co się tyczy pokoleń, to kiedy opowiadam dzieciom o kartkach na mięso, cukier itd., to mam wrażenie, że słuchają tego jak zwierzeń kosmity. Pozdrawiam gorąco, czekam na spotkanie... Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Suwak, redisówki,... 26.05.06, 09:13 Najlepsze stalówki były takie z wyciętym krzyzykiem w środku. Dobre do rysowania piórkiem!:-) Redisówki szybko przestałem pisać, bo były najpierw graftony Markanta (NRD) a potem Pelikana (zachodnie). Zaraz weszły rapidografy: najpierw Castela, a potem Rotringa (czasami ich jeszcze używam). Co do liternictwa to uczono nas pisma technicznego i architektonicznego (nie w dwójce), a potem zaczęto stosować szablony z wyciętymi literami (do tego były specjalne pióra lejkowe (własnie wczoraj je wyrzuciłem!:-() Teraz projekty są wykonane głownie w CAD, ale niektórzy architekci kreślą jeszcze odręcznie, muszę przyznać, ze mają one swój urok! Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Suwak, redisówki,... 26.05.06, 20:23 Zaimponowales mi Kazimierzu pamieca do sprzetow kreslarskich. Ja rowniez zaliczylem historie rozwoju tej dziedziny i musze powiedziec ze dzisiejszy CAD nie zastepuje tamtejszego myslenia przy projektowaniu. Ja zaczynalem rysujac na kalce olowkiem a kreslarka pozniej to wykreslala tuszem. To rysowanie to bylo rowniez myslenie, a nie copy/paste! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaziu Re: Suwak, redisówki,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 23:38 Moje otoczenie snobowalo sie na stalowki z PDT bez krzyzyka na srodku,zupelnie byly gladkie,bez wyciec, za to cienko pisaly.Te krzyzykowe pisaly raz cienko raz grubo.A pamietacie chinskie piora wieczne z pod lady poczatkowo, nie wiem jak je ci biedni Chinczycy produkowali skoro wpierw wytopili wszystko co mieli co do garnka, a potem rzucili sie na rewolucje kulturalna i tez nie mieli czasu,bo musieli tych co pisali piorem wykonczyc. A u nas bez zmien dzisiejszy dzien byl pod znakiem wzmozonego ryku ze stadionu. Zaczeli kolo pierwszej skonczyli po dzisiatej, zaczynam sie powaznie zastanawiac, czy Zalesianie nie powinni wystapic z transparentem - Precz z denna ,ryczaca pseudo muzyka - wszyscy wiecznie protestuja z byle powodu, a my cierpimy w ukryciu. Jeszcze troche i sie spotkamy, przynajmniej czesciowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Suwak, redisówki,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 23:39 Zamienilam sie niechcacy w Kazia.Przeciez on nigdy nie piesze po nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Suwak, redisówki,... IP: *.228.30.128.Dial1.Denver1.Level3.net 27.05.06, 22:51 Bedac w 1989 roku w kraju zatrzymalem sie w podrozy w Legnickim Polu. Ku mojemu zdumieniu mieli kilka tych wlasnie chinskich pior. Kupilem dwa za cena kilkudziesieciu centow. Jednym pisze do dzisiaj. I pomomo ze mam doskonalej marki piora to tanie, chinskie pisze najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Do Ewy! 28.05.06, 04:40 Jak widzisz czasami piszę po nocy (właściwie nad ranem). Niedawno wróciłem z wesela mego średniego syna. Dwa miesiace temu mieli chrzściny syna, a wczoraj był ślub i wesele. To juz mam dwóch synów ustatkowanych. Został się jeszcze jeden!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Do Ewy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 23:16 Przeskoczyles mnie znacznie, o tej porze to sie nie odzywalam. Ja podobno w sierpniu bede na slubie mojego syna starszego. A u mnie wnukow nie widac. Ale dzisiaj niewiarygodny wiatr wial, nie wiem czy wszedzie. Tyle galezi polecialo.Przypomnial mi sie wiersz Tuwima o wiatrach,wydawalo sie ,ze jest ich kilka, a u mnie na balkonie bylo cicho jak w tym sadzie. Mnie wiatr ekscytuje,podskakuje adrenalina i swietnie mi sie w takich oklocznosciach pracuje. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Do Ewy! 28.05.06, 23:59 Jak widzisz pisuję też i o "Twojej porze". Mam dużo obecnie zajęcia z obrabianiem zdjęć które wczoraj ja i jeszcze kilka innych osób zrobiło. Kiedys jak były aparaty analogowe to się człek zastanawiał przed pstryknieciem, a teraz przy cyfrówce strzela się jak opętany! Nie wiem jaka pogode lubię! Najbardziej to chyba pogode ducha, ale z nią coś u mnie w ostatnich dniach nietęgo. Za dużo ostatnich było zdarzeń i to róznych! Do pogodnego spotkania!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Do Ewy! IP: *.227.239.232.Dial1.Denver1.Level3.net 29.05.06, 16:38 Przezylem jakos sobotnie graduacje. Dzisiaj mamy swieto. Dzien pamieci. Ja wykozystuje je na pakowanie sie i sprzatanie domu. Kaziu masz racje co do zdjec. Robie je od 5 klasy podstawowki gdy przypadkowo zapisalem sie do sekcji fotograficznej MDK. Nieodzalowana pani Bozena Michalik zaszczepila we mnie bacykla fotografi. Ja jednak glownie do tzw zdjec artystycznych uzywam starego Canona lub jeszcze starszego Nikona. Lapie sie ze gdy uzywam cyfrowki robie olbzymia ilosc zdjec a potem nie mam kiedy sie nimi zajac. Dla tego samego powodu przestalem uzywac video camery. W srode rano wylatuje. bede 16 czerwca o godzinie 17:00 w Rezydencie. Jaka jest pogoda we Wroclawiu? U nas jest juz upalnie. Jest dopiero 8:30 a juz jest 29 stopni C w cieniu. Mam tez cicha nadzieje ze jednak Azja sie zjawi. Do zobaczenia we Wroclawiu. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Pogoda i fotografie 29.05.06, 19:11 Przez najblizsze dni na Dolnym Ślasku będzie temperatura około 10 stopni Celsjusza, a jutro (we wtorek) we Wrocławiu cały dzien będzie padał deszcz! mam nadzieje, że w czerwcu gdy bedziesz temperatura bedzie w okolicach 20 stopni i bez deszczu!:-) Co do zdjęć to robie równolegle cyfrówka i analogowym Analogu używam do zdjęć portretowych, zbliżeń itp, ale potem i tak skanuję. Przy zdjęciach cyfrowych trzeba potem mieć odwage wyrzucać te wszystkie gorsze, a zostawiać naprawdę dobre. Tyle, ze każdemu autorowi wydaje się, ze kazde jego ujecie to dzieło sztuki!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Pogoda i fotografie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 23:47 No i w tym sek, dlatego nie mam cyfrowego aparatu. Moj mlodszy syn ma zaciecie artystyczne i tez uzywa analogowego Nicona. Ja sie specjalizuje w kamerze video, Z tym, ze staram sie nie byc stereotypowa.Tez mam trudnosci z kasowaniem. Za mlodych lat zajmowalam sie czarno-biala fotografia.Zaczynalam od zdjec stykowych i przylepiania ich na szybie. W miare uplywu lat robilam zdjecia coraz lepsze i sprzet tez mialam calkiem dobry.Nawet zrobilam sobie ciemnie. Ile mamy ze soba wspolnego, wiecznie cos nowego wychodzi. Heniu, to tylko ten tydzien ma byc zimny. Czekamy na Ciebie i tez mam nadzieje, ze wiecej osob przyjdzie, a jezeli nie to trudno,sami sobie poradzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Pogoda i fotografie IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 30.05.06, 09:46 Też próbowałem bawić się w fotografię, ale po trzech dniach spędzonych w ciemni jakoś mi przeszło. Do dzisiaj istnieją dla mnie tylko idiotenkamery - zanoszę film do fotografa i po balu. Cyfraka się jeszcze nie dorobiłem i nieszczególnie mnie ciągnie w tę stronę. Na spotkanie czekam z niecierpliwością, póki co, pozostaje tylko życzyć Heńkowi szczęśliwej podróży. Pozdrowienia dla wszystkich Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Pogoda i fotografie IP: *.225.209.222.Dial1.Denver1.Level3.net 30.05.06, 14:21 Mialem ciemnie w Polsce. Szczyt marzen to powiekszalnik Krokus. Mam ciemnie teraz ale nie zagladam do niej za czesto. Do Polski biore cyfrowke. Poprostu lzejsza i poreczniejsza. Nie potrzeba brac filmow, tylko jest problem o ktorym juz pisalismy. Jutro o 8 rano czyli o 4 po poludniu czasu polskiego wyruszam w doge . Bede we Wroclawiu o 14:20 w czwartek. Moze w Ziebicach znajde gdzies internet to odezwe sie. Bedzie mi brakowalo waszych postow przez te dni. Pozdrawiam, Heniek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Pogoda i fotografie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.06, 00:37 Heniek, lubie latac i juz prawie z Toba lece.Chwila i bedziesz w naszyn zimnym kraju. Wez sweter. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa ptaki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 00:22 U mnie w ogrodzie mieszka ptaszek urodziwy i slicznie spiewajacy,niejaki kopciuszek z rodziny drozdowatych.Pomimo zimna szalenie ruchliwy. A dzisiaj uratowalam wrobla,ktory wpadl do rury rynnowej spustowej.Kot mi powiedzial, ze tam sie cos dzieje. Otworzylam wejscie, tam bylo mnostwo smieci i kiedy zaczelam je wybierac nagle zobaczylam zjezdzajace w dol cieniutkie nozki. Tak zimno to jeszcze nie bylo.Zyjecie? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Czy zimno? 01.06.06, 07:52 Bywało gorzej!;-) Choć ja do tych co odczuwają zimno, czy gorąco nie należę. Dobrze czuję się w upale i zimnie. Dzisiaj ode mnie wyjeżdżają goście z Australii którzy przyjechali na ślub mego syna. Żartowałem z nich, że nie odczują zadnego szoku termicznego bo zarówno w Polsce jak i w Sydney pogoda teraz jest taka sama - tyle, że u nich zaczyna się zima. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Czy zimno? IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 01.06.06, 08:17 A ja jestem zdecydowanie zimnolubny. Wakacje w Chorwacji były dla mnie koszmarem. Codziennie do 18 siedziałem w grubych murach i chłodziłem się winem z wodą. Pomoknąć też lubię... A jak nasz orzeł, wylądował? Pozdrawiam cieplutko marznących Jarek Nic nie mówię, ale niepokoi mnie nieobecność członków forum, zwłaszcza Plis nie odzywał się długo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Czy zimno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 00:40 Plis byl ostatnio zajety i chyba jeszcze jest.Azje tez gdzies posialo. Nemo jak to Nemo, raz jest a raz go nie ma.Orzel moze i wyladowal,jednak jest ze swoimi kolesiami ,odezwie sie moze jak zlapie oddech. A ja to moge i w upale i w chlodzie, w deszczeu i w wichurze byc ,bo lubie wszystko.Ale zimy w czerwcu nie akceptuje i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Czy zimno? IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 02.06.06, 01:06 Prosze o odrobine szacunku. Co to znaczy "Nemo jak to Nemo"? Jak mawiali - kuchnia Felek!!! Ja jestem, bylem i bede - ktos, gdzies to juz powiedzial. U nas ocieplenie ale chyba chwilowe. Poza tym bez zmian, chodzimy do gory nogami. Patrzac na strony GW w Polsce lepsza szopka. Tutaj tez szopka - swiat jest rzeczywiscie "zglobalizowany". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Czy zimno? IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 02.06.06, 14:47 Pogodnego weekendu kochani. Z niecierpliwością czekam na spotkanie. Pozdrawiam wszystkich Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Czy zimno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 22:20 Dojechalem juz do Ziebic. Ale marzniemy. Dni Ziebic przebiegaja normalnie. Codziennie siedzenie przy piwie do 2-3 w nocy. Odezwe sie jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa cieplej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 23:50 Nemo, kazdy pretekst jest dobry,zeby Cie zmobilizowac. Krotko,wole Twoje opisy wycieczek, napisz cos znowu.Masz racje w kraju wariactwo,kazdego dnia nowa afera.A potem nastepuje rozwiazanie albo zablokowanie.Ogolne pomieszanie. Henio baluje, zeby tylko mu sil starczylo na nas. Chlopcy wy musicie ostrzyc zeby na piwo, ja nie koniecznie. Dzisiaj bylam w operze,ladna ona po remoncie, trzeba przyznac.Sam spektakl dla mnie nie do wytrzymania, nie trawie tej wspolczesnosci do muzyki Mozarta,wyszlam po pierwszym akcie, trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: cieplej IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 04.06.06, 15:08 Niewiele sie zdarzylo. W dzien cieplo, chodzilem w czoraj w krotkich spodniach, w nocy przejmujacy chlod. Poza tym, smutki smuteczki. W piatek rano odeszla od nas po 12 latach, mam nadzieje, ze szczesliwego zycia, nasza Psina - w promieniach wschodzacego slonca, na trawie, w ogrodzie. Za kazdym razem ( nie bylo to pierwsze takie pozegnanie w naszym rodzinnym zyciu) pozostaje smutek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: cieplej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 00:30 I to jest najtrudniejsze,ze one zyja od nas krocej.Jedyne co mozesz zrobic to sprawic sobie nowe zwierze.Moj pies ma ponad 13 lat i teraz choruje, tak jest w starszym wieku. Mam jeszcze mloda kotke, ale co pies to pies.Widzialam niedawno film gdzie wlasciciel psa nosil po nim zalobe i nie bylo w tym nic niestosownego,to kwestia odczuc. Smutno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: cieplej IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 05.06.06, 09:10 Ewo, trenuję na spotkanie z Heńkiem regularnie, a w tę sobotę będę miał testy wydolnościowe - wcześniej pisałem o spotkaniu w mojej szkole podstawowej (turniej absolwentów w piłce ręcznej). Co się tyczy psów, muszę przyznać, że pierwszego psa dostałem w wieku 5 lat. Dina odeszła kiedy miałem 18, to była tragedia, czułem jakby odszedł ktoś bliski, bo de facto tak właśnie było. Ryczeliśmy z mamą chyba dwa dni... Jest to jednak świadectwo przemijania - łatwiej się żyje, jeśli człowiek potrafi owo przemijanie zaakceptować. Tak czy inaczej zwierzęta czegoś nas uczą. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: cieplej IP: 5.5R* / 196.209.254.* 05.06.06, 10:28 Jeszcze o psach. Z calego stadka jakie mielismy zostal nam sie nagle jeden pies. Ten najmlodszy zostal bez przewodnikow i nauczycieli - psy (nie tylko) jak ludzie ucza sie od starszych. Nie bardzo wiemy, czy potrafi przejac role przywodcy i nauczyciela wobec maluchow. Za oknem piekne slonce ale chlodno. Rano wszedzie, gdzie okiem siegnac szron - troche jak w Polsce pod koniec pieknej jesieni. Ja tez "trenowalem" popijajac jak najbardziej prawdziwego pilznera z Pilzna. Tutejsze piwa sa inne ( nie znaczy gorsze ) niz w Europie. Nie tak bardzo esencjonalne w smaku i mniej oddzialywuja na organizm - szczegonie wazne w lecie, gdy europejskie piwo potrafi blyskawicznie zwalic czlowieka z nog. Pamietam, gdy bylem z Zona na wakacjach w Niemczech i po dlugich spacerach fundowalem sobie kufel piwa bylem natychmiast gotowy do spania. Powodzenia w treningu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Pogoda! 05.06.06, 18:10 Jeżeli chodzi o pogodę atmosferyczną to jutro też rano będzie padać, ale potem i tak do konca tygodnia będzie bardzo sympatycznie i nie deszczowo! Ważniejsza jest pogoda ducha! Z tym bywa trudniej, ale nawet po silnych, smutnych przeżyciach (teraz powszechnie mówi się traumatycznych) nalezy się otrzasnąć i szukać pozytywnych aspektów danego zdarzenia. Nawet jeżeli jakaś bliska istota odchodzi od nas na zawsze! Z tym musimy się oswajać i uczyć się żyć. Posiadanie psa, czy innego zwierzęcia pozwala nam, naszym dzieciom oswajac się z szybkim przemijaniem i odchodzeniem bliskich. To niestety jest nam wszystkim konieczne. Inaczej jaki sens byłby naszego dalszego życia! Sami jesteśmy kolejnym pokoleniom potrzebni. Miejmy przekonanie, że tak rzeczywiście jest! Że oni nas rzeczywiście potrzebują! Równoczesnie musimy uczyć ich, że bez nas też mogą i to w pełni szczęścia żyć. Jeżeli pragniemy ich prawdziwego szczęścia to inaczej nam nie wolno postępować. Jeżeli ich, a nie siebie kochamy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Pogoda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 20:03 Kaziu jak zwykle trafiles w sedno. A Nemo o tym szronie i przewodniku stada i wszystko pasuje. Bedzie dobrze. Patrze przez okno na cudownie zachodzace slonce za plecami i oswietlone drzewa wzdluz stadionu i tak czyste powietrze i zaraz jest lzej i chce sie zyc. Jarek Ty tak nie trenuj i tak jestes najmlodszy i nas wszystkich przeskoczysz. A gdzie sie podziewa Zwako, jak dlugo juz sie nie odzywa, nie mowiac o reszcie. Czy cos sie zmienia az tak ,ze nie macie czasu? Ela a Ty, w sobote widzialam Twoja siostre, ona jednak mnie nie spostrzegla,bo widziala tylko moja siostre z ktora stalam przed opera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Ewie,pod opera IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 06.06.06, 11:30 ja w piatek wrocilam z polski,bylam najpierw w Busku moczyc moje reumatyczne dolegliwosci,a potem "poprawilam Wroclawiem"-i to jest najlepsza kuracja dla mnie,sama siebie podziwiam za sily i wytrwalosc w deptaniu starych szlakow-jest tak pieknie,nawet ten rozgrzebany Pl.Grunwaldzki nie straszny-pod warunkiem ze sie tego nie musi wachac z bliska...Widzialam "Jasminum"-wspaniala rola Gajosa.Szkola wyglada - smetnie,nawet w tej rozbuchanej zielonosci...Kolorowo pomalowana Parkowa=Rosenbergow/pare takich"smiesznych"zmian nazw-np.nie ma juz Hanki Sawickiej,Pl.!-go MAJA...a ja ciagle chce"skrzyzowania Swierczewskiego- Swidnickiej"...wiem,wiem-to juz Pilsudskiego,tylko to tak"na odruch"wyskakuje general a nie marszalek..moze powinnam z duzej litery.. Cieplutkie serdecznosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Remont IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 06.06.06, 11:47 A mnie chyba Chrystus opuścił... ledwo córka wyjechała na "zieloną szkołę" a ja się zabrałem za remont jej pokoju. W sobotę ma być wszystko gotowe, więc sypiam po 4 godziny na dobę, a urlopu nie ma jak wziąć. Dzisiaj mam takie "zwarcie w gałach", że ledwo monitor widzę, ale takie rzeczy lubię zrobić sam. Cociaż wczoraj pomagał mi prawie trzynastoletni syn - zrywaliśmy tapety. Tak się zastanawiam, czy człowiek się odzwyczai od robienia wszystkiego samemu i zacznie brać fachowców - chyba jednak nie. Szkoda, że Ela nie powiedziała, że będzie we Wrocławiu, moglibyśmy zorganizować jeszcze jedno spotkanie. Heniek, nie przesadzaj tylko z piwkiem, bo przywieziesz wątrobę na taczce. Daj odpór polskiej gościnności hehe. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Remont IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.06, 01:04 Jarek, przez cale lata tez wszystko robilam sama i nagle mi sie odechcialo.Teraz tylko maluje sciany,przestalam burzyc.Kiedy robisz sam mniej nabrudzisz i zrobisz dokladnie.Jeszcze w zyciu nie mialam fachowca,po ktorym bym sama nie musiala poprawiac. Ale nam Ela wywinela numer,przemknela mimo,jak jej siostra o ktorej ledwo pisalam. Dzisiaj w najgorsze lanie deszczowe bylam w Rezydencie.Lubie bardzo to miejsce. A jak sie ta ulica Sawickiej teraz nazywa,w ogole nie zwrocilam uwagi.A z ulicami mam ten sam problem,pamietam raczej stare,Parkowa tylko mam wryta na stale. Coraz zimniej teraz jest 10 st. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Remont-Ewa IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 07.06.06, 18:11 Wiem ze szykujecie sie na wielkie spotkanie ,zrozumialam-tradycyjnie,termin jest"po mnie",wiec nawet mi do glowy nie przyszlo zeby "meldowac sie fizycznie"- ale nic to ,mysle ze bedzie dany te"nastepny raz"... Ciekawa jestem waszego spotkania-Ewciu-czuj sie jak Kronikarz...to ile sie nie widzieliscie? Serdecznosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa do Eli i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 00:34 Ela chyba wszyscy przyjma Twoje tlumaczenie. To Ty nie wiesz, ze mysmy sie nigdy nie widzieli? Moze nie tak do konca,Kazia pamietam ze szkolnych korytarzy a Henia z ulicy, a Jarka to w ogole,on to prawie jest naszym synkiem. Bedzie nas tak malo na spotkaniu, a na forum tez coraz mniej.Niektorzy to sie tak pochowali,ze ich nie mozna odkopac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa do Eli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 01:23 Rozumiem. Mysmy sie nigdy nie widzieli. No moze nie dokonca, bo Kazia pamietam ze szkolnych korytarzy,Henia z dzielnicy, a Jarek to prawie nasz synek.Jak widzisz, nasze spotkanie to nowka.A bedzie nas tak malo. Na forum tez kulawo.Niektorzy to sie pochowali na amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: do Eli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 01:26 Ale jestem dzisiaj plodna, a to wszystko dlatego,ze dlugi czas moja pierwsza wiadomosc nie chciala sie ukazac, a komputer zmuszal mnie do robienia jakis woltow,ktore nie byly skuteczne. I kiedy wyslalam druga wiadomosc, nagle pojawily sie obie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: IP: *.Red-81-42-173.staticIP.rima-tde.net 08.06.06, 02:31 ale teraz jestem zapedzony...:( ... przegapilem pierwsza wojne swiatowa, odzyskanie niepodleglosci, a teraz juz sie konczy przewrót majowy.... ...ale was czytam ;) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: do Eli IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 08.06.06, 10:21 Pora taka wypedzajaca na dwor,koniec roku szkolnego-to i mniej pisania na forum.A i pewnie zimowe wieczory bardziej sklaniaja do refleksji- stad ta "mizeria",moze co niektorzy "zbieraja material do opowiesci"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: do Eli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 00:23 A byc moze.Zwako, dobrze, ze jestes ,juz sie martwilam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Polska, biało-czerwoni IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 09.06.06, 09:13 Cześć kochani. W pracy huk roboty i nie mam kiedy pisać, ale czytam na bieżąco. Rzeczywiście ruch na forum zamiera - wszyscy chyba się opalają. Ciekawe jak się bawi Heniek, chyba nie będzie musiał odpoczywać w domu po powrocie z Polski... Życzę wszystkim udanego weekendu Jarek No i emocje piłkarskie wieczorem, jak obstawiacie? Ja 2:1 dla nas Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Polska, biało-czerwoni, inni ... 09.06.06, 10:04 Boję się podgrzewania atmosfery, boję się szowinizmu kibiców. W tej atmosferze wokół wszystkich meczy coraz mniej chodzi o samą grę, a bardziej o wyżycie się, udowodnienie "że my jesteśmy lepsi od innych". Olimpijska idea, że najważniejszy jest udział w rozgrywkach sportowych i wyżycie się w czynnym uprawianiu sportu dawno przestała się liczyć! Teraz wszechwładny jest szowinizm i komercja! Dlatego mam dystans do Mistrzostw. Moi trzej synowie (a jeden jest nauczycielem WF) uprawiają czynnie sport, są instruktorami narciarskimi, ale żadnych rozgrywek nie oglądają! Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Polska, biało-czerwoni, inni ... 09.06.06, 10:40 Ludzie opamientajcie sie! Mnie ta histeria footbolowa obezwladnia! Zyje w kraju gdzie mecze plkarskie zaliczaja sie do najwiekszych wydarzen kulturalnych. Zenskie druzyny przoduja w rankingach swiatowych tuz po zaprzegach reniferow. Ewntualne proazki z druzynami obcych panstw powoduja wyreslenie pilki noznej jako dyscypliny sportowej z encyklopedii. A gdzie miejsce na Ibsena? Sorry, a kto to jest? Czy gra w druzynie z Oslo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Polska, biało-czerwoni, inni ... IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 09.06.06, 11:05 Piłkę nożną oglądam tylko z okazji mistrzostw, na co dzień się nią nie pasjonuję. Jednak raz na parę lat jest na co popatrzeć i nie udawajmy, że jesteśmy obok tego wszystkiego... Poza tym skąd słowa o histerii...? Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Polska, biało-czerwoni, inni ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.06, 00:25 Kiedys dawno temu,kiedy chcialam wyjsc zamaz za mojego meza,ogladalam z nim mecze i nawet zaczelam cos rozumiec.Teraz ,moze ze wzgledu na bliskosc stadionu,mam negatywne podejscie do sportu.Staram sie rozumiec meskie podejscie.A pomimo,ze nie znam sie na sporcie ,niestety obstawiam dobrze i tym razem mialam racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: ząb za ząb! IP: *.production / 209.245.22.* 25.05.06, 17:46 Jezeli masz taki suwak to chetnie Ci pokaze. Chyba jeszcze nie zapomnialem. Czeka mnie bardzo zajety weekend. Przeprowadzka w pracy, pakowanie no i chyba najwazniejsze to graduacja w naszym ogolniaku ktora tutaj jest obchodzona bardzo uroczyscie. Moich kilku znajomych dzieci lub wnukowie koncza szkole. Trudny wybor do kogo pojsc, ale chyba wybiore sie do kolegi, nauczyciela markentingu, ktory jedzie ze mna do Polski. Jego syn podpisal juz do wojska wiec chce chlopakowi pokazac moj szacunek i wesprzec rodzicow. Szykuje sie impreza na ponad 200osob. Jak zwykle musialem zrobic wielki gar bigosu. Tak jak kiedys lubialem bigos to teraz nie moge na niego patrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: He, he Azja IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 24.05.06, 18:35 henry: "...Pokazuje to jak liberalnym i w sumie glupim krajem jest USA pozwalajac na takie fimy niemozliwe do realizacji gdzie indziej...." ... widzisz heniek... to wlasnie dlatego w europie zachodniej istnieje antyamerykanizm... ... te przekonanie amerykanów, ze tylko w usa, jest wolnosc i tylko w usa mozna krytykowac prezydenta... ... pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Do Ewy! 15.05.06, 22:00 Jak mi pisze administrator mojego serwera: "nie mozna podłaczyć się z serwerem up". Tak więc dalej nie mogę przesłać Ci kwiatków z Izraela!?!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Do Ewy! IP: *.production / 209.245.22.* 16.05.06, 00:02 Kaziu, serwer up to moj server. A przeciez laczyles sie z nim. Ewa nie moze miec servera UP. Sprawdz czy masz dobry jej adres. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa filmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 01:01 Chlopcy to niebywale, bywalismy w tych samych miejscach. Ja tez bylam na planie Pamietnika, bo moj wuj byl kierownikiem produkcji.Maklakiewicz byl super, Kobiela trzasl sie z zimna w upale na koscielnych schodach,Niemczyk byl najlepiej wychowany,byla Czyzewska i Kraftowna, a Cybulski byl chamem pijanym, pomimo,ze z racji urodzenia powinien byl zachowywac sie najlepiej. A moja mama byla konsultantem od etykiety w Lalce i moja siostra i dwie kuzynki mialy tam epizody.A w tym filmie najsympatyczniejsza byla Jedrusik,Tyszkiewicz miala najbardziej okazaly biust,Dmochowski nawet w najbardziej pijanym widzie na planie trzezwial.Ale to byly czasy!Rozmarzylam sie. Po Moniuszki chodzily zastepy wojska z Popiolow i szly w te same dekoracje na Cymbo pozostawione po Pamietniku. Heniu,a Ty nie byles wtedy taki znowu mlodziutki,bo wiem dokladnie ile ja wtedy mialam lat!!!!A historii z psami nie znalam,dobrze,ze moje psy zawsze chodzily na linewkach. Azja,teraz to jakies szalenstwo z filmami wojennymi, na Zalesiu tez cos krecili, i w Rezydencie i na Smoluchowskiego. Sluchajcie to trzymamy sie podanej wersji,ja pojde do Rezydenta i zapytam czy nie bedzie jakiegos slubu albo innej imprezy. Kaziu jutro pogadam z synem,powiem mu o problemie,bo ja nic nie wskuram. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 01:03 Plisie,gdzies umknales! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: pytanie IP: *.futuro.kielce.msk.pl 16.05.06, 06:30 Wisi nie przeczytana wiadomośc. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Waligórski IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 27.04.06, 15:49 no tak, nie pisał haiku... czasami rymami częstochowskimi można wyrazić więcej. U Waligórskiego ważna jest lekkość formułowania myśli, pomysłowość literacka, lekkie pióro. Postawiłbym go w rzędzie z Przyborą i Młynarskim. Tyle ode mnie Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: Waligórski IP: *.Red-81-42-175.staticIP.rima-tde.net 27.04.06, 15:56 mi sie tam podobal... znaczy jego wierszyki.. i szczególnie w jego wlasnym wykonaniu.... moze masz racje (rymy jak z pamietnika), ale wlasnie to mi sie podoba... jego prostota i ...."rubasznosc"... bylem na jego monologu w "kalamburze" gdzies pod koniec lat 80-tych... i naprawde swietnie sie bawilem.... ...co nie oznacza, ze nie masz racji.... piszesz, ze byl dziwnie promowany w prasie i tv... dla mnie byl najlepszy w radio... bajeczki, rycerze...etc ... cale studio 202 bylo swietne (kaczmarski, niedzielski, skoczylas, drozd...) ... naleze do generacji ludzi sluchajacych audycji (60 minut na godzine) ... jacka fedorowicza, niedzielskiego, waligórskiego, skoczylasa, wolskiego, audycji absurdu marii czubaszek, szumanskiej...etc nie wiem ... moze tez bym ich wieszczami nie nazwal,... ale satyra byla swietna... (znaczy moim skromnym zdaniem) a'propos dwójki: jednym z czlonków kabaretu radia studenckiego (razem z pózniejszym kabaretem202) byl prof. niemczyk (anglista) ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: Waligórski IP: *.Red-81-42-175.staticIP.rima-tde.net 27.04.06, 16:04 "...ale to rzeczywiste miasto jest jak nadmuchany balon, nadmuchany kosztownymi imprezami ..." hehe ...ale to wszedzie tak wlasnie dziala... np: zorganizowano igrzyska w barcelonie odnawiajac cale zaniedbane dzielnice... ...po igrzyskach, jako ze stolica (madryt) zapomnialo o inwestycjach na "prowincji", wymyslono "forum kultur" ...i odnowiono nastepne "cyganskie" dzielnice barcelony... ... no i dmucha sie te balony... i niektóre sa warte zobaczenia... czego zycze i wrockowi naszemu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Oczy IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 08.03.06, 21:08 Rzeczywiscie najlepsze zdjecie to te przed czy po operacji - widac tylko oczy. Moze jest we mnie cos z muzulmanina. Pozdrawiam P.S. Bardzo dobre jest "spojrzenie wstecz" jak rowniez dwie " grafiki". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Oczy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.03.06, 21:17 nemo czy omen nie wiem jak w końcu. czy to jak dr jeckyll i mr hyde? nomen omen, bardzo ci dziekuję za pochwały. są miłe i nie spodziewałam się ich wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Oczy - coming out IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 08.03.06, 23:22 Musze wyznac cala prawde. Teraz to modne. Jest nas dwoch braci - nemo i omen. Ja mieszkam w Poludniowej Afryce, On - w Australii. I ja pisze za siebie i za mojego Brata. Azja ( i nie tylko ) pozdrawiam P.S. Moj brat naprawde mieszka w Australii - tez II LO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Omen Re:Palec../ Jarek.... IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 08.03.06, 08:10 "Nie czuje sie feministka czuje sie KOBIETA....i lubie jak mezczyzni przepuszczaja mnie w drzwiach..." Kiedys Docent zapytal Majstra: Panie Majster, co Pan w sobie lubi najbardziej? A Majster na to: Docent, ja najbardziej lubie w sobie piwo. Pozdrawiam P.S. Zapozyczone z cyklu radiowego "Dialogi na Cztery Nogi" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poker Re:Palec...... IP: 69.177.206.* 07.03.06, 22:17 nigdy nie wypowiadalem sie na tym forum ale zawsze tu wpadam .wika mnie doprowadza do szalu.Nikt sie tu znia nie zgadza jej pglad na zycie jest prostacki i wulgarny. ciemnota i tyle.bary masz racje w swojej wypowiedzi wika jest sredniointeligentna. I i wyglada mi na to ze lubi bardziej kobietki ale pozostaje sflustrowana w swoim zwiazku.A twoj post wiko skierowany do mnie jest glupawy i niewiem co mam z nim zrobic.podsumowujac wszystko mysle ze honorowo powinnas sie z tad ulotnic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:Palec...... IP: *.futuro.kielce.msk.pl 08.03.06, 22:04 Czy lubisz poplotkować poker ? Zwierzę ci się że mnie i ta wada jest nie obca. Zwracam się do ciebie bo jestem przekonany iż nie ma powodu zżymać się na Wikę. Pewnie się jej narażę, że to wypaplam. Ale wyczuwam że staliśmy się, czy raczej mieliśmy zaszczyt się stać (żywie nadzieję że ciagle mamy i będziemy mieli) być myszkami {czytasz Mysza? ) obserwacyjnymi, potrzebnymi do jej rozprawy dyplomowej pod tytułem...no mniejsza w tym momenci o to. I albo Wika uzyskała tu tak frapujący materiał, że musi go teraz pracowicie przetworzyć (i że może być nawet książka z tego tworzywa) czego jej i sobie mniemam zyczymy. Ale jest i gorsza ewentualność, Nie wiedząc o co chodzi( co zrozumiałe z technicznych wymogów) nie podjęliśmy odpowiednio tematu, czyli go wykoleiliśmy. Jasności tu nie mam żadnej. Ktoś mi zakłóca. Ale nawet jeżeli padliśmy pod toporem nieprzydatności nie bądżmy proszę nadmiernie smutni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re:Palec...... IP: *.universalplastics.com 09.03.06, 14:52 czytam zawsze, nie zawsze odpowiadam - w chwili obecnej chlone iskrzace sie slowa i skroty myslowe miedzy Toba, Plis a Azja - pieknie sie Was czyta - serce wzlata ku gorze... nadrabiam zaleglosc od wczoraj - wiec zobacze co dzis nastukaliscie... potrzebuje sie uskrzydlic ..... zachcialo sie Myszy latania :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja latająca myszko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 15:02 a wiesz myszko, kogo dzisiaj plis wywołał z otchłani? niejakiego stirlitza- czyli wasyla naszego powszedniego. a wasyla tu nie było,że ho ho. czy się odezwie- kto wie? plis wszystko może. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stirlitz Re: latająca myszko IP: *.universalplastics.com 09.03.06, 15:08 tez bym chciala go poczytac... moze magia zadziala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary nieobecni IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 09.03.06, 15:22 A propos wykopalisk, Skraba pisał do mnie, że się w końcu odezwie. Jakoś nie mogę namówić innych z naszego rocznika do pisania na forum. Ciekawe, że wszyscy wykręcają się brakiem czasu. Myślę jednak, że nas czytają, tylko brakuje im chęci, odwagi ... sam nie wiem czego. Pozdrowionka cieplutkie Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Stirlitz IP: *.universalplastics.com 09.03.06, 15:22 no i tak pisze w pospiechu, ze bzdury wychodza... wczesniejszy wpis tez ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Stirlitz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 15:52 się zorientowałam. chociaż po wasylu to nawet tego można się spodziewać;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Stirlitz IP: *.futuro.kielce.msk.pl 10.03.06, 10:41 To był Myszko przedni dowcip, szkoda że mimiwolny a jeszcze bardziej szkoda sprostowania. Pozoastaję w żalu że mnie takie fajerwerki nie wychodzą pomimo że się wysilam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Stirlitz IP: *.universalplastics.com 10.03.06, 14:00 Miala Baba chrapke na dziadka... przepraszam za roczarowanie.. ale nie chce nikomu robic nie potrzebnej ochoty... trzymam sie blisko ziemi.. moze za blisko - a jak odlatuje to widac tego oplakane wyniki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Stirlitz IP: *.futuro.kielce.msk.pl 10.03.06, 16:46 Mysz gdzie ty tu znajdujesz jaieś constans. To rzeczywistość bezgrawitacyjnej lekkości.Pozostaje pełen podziwu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poker Re:Palec...... IP: 69.182.21.* 09.03.06, 14:57 ja mysle ze wika nie ma juz nic do napisania bo jest monotematyczna.nie lubie takich ludzi co sie wszedzie wciskaja.A tak przy okazji czy zagladaja tu Andzej Bogucki Marek grafinski Piotrek rygiel i reszta.Waszej szkoly nie ukonczylem przerobilem tylko lata.Pani BInczak napewno mnie pamieta hi hi .wspominam milo zwlaszcza ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:Palec...... IP: *.futuro.kielce.msk.pl 09.03.06, 22:18 Oczywiście poker , chciąłbym się z tobą zgodzić. Tym niemniej Wika ciągle chodzi mi po głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Wrazenie IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 03.03.06, 14:53 Asiu miałem podobne odczucia - Wika pisała na początku wyłącznie dużymi literami w przeciwieństwie do Azji, która pisze małymi, jednak serwery nie te. Kurczę, mam w tym tygodniu urwanie pępka w robocie - nie ma czasu się podrapać, a co dopiero pomyśleć o pisaniu. Czytam jednak na bieżąco, w wolnych chwilach. Duchem ciągle jestem z wami. Pozdrawiam gorąco Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Wrazenie IP: *.universalplastics.com 03.03.06, 15:28 Dalam juz dzis plame, ale mysle Jarku, ze Azja nie da sie sprowokowac Twoja zaczepka -Azja to bardzo silna osobowosc, ktora trzyma emocje pod kontrola (znow sie moge mylic - tyle minelo czasu od dzielenia lawki..) Watpie czy Ci odpowie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Wrazenie IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 03.03.06, 15:37 Moim zdaniem silna osobowość to mit, który Azja próbuje budować i prawie w ten mit wierzy. Jest kruchsza i delikatniejsza, niż ci się wydaje, boi się jednak otworzyć przed ludźmi. Mogę się tylko domyślać, jaką to ma genezę, jestem jednak pewny moich przypuszczeń. Co się tyczy egzaltacji Ewy, to jakoś jej nie dostrzegłem - a to jest ciekawe, chyba, że Azja rozumie przez egzaltację zgoła coś innego, niż ja. Wieczorem, dla pewności, sprawdzę w słowniku. Pozdrawiam wszystkich Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Wrazenie IP: *.universalplastics.com 03.03.06, 15:48 Kazdy ma prawo do wlasnego zdania - ustrzegam sie od generalizacji i domowej psychologii (tak nazwalby to Skraba) - 4 lata w jednej klasie z Azja byly na tyle swoistym doswiadczeniem, ze bardziej sklaniam sie ku Azji, niz Twoim spostrzezeniom. Ale bez wymiany zdan nie byloby tego Forum... dlatego kazdy ma prawo do opinii.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela New England IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 03.03.06, 17:06 Hej Mysza -czy to New England "kanadyjskie"-kojarzy mi sie z Ania "zielono wzgorzowa",bo ksiazkowe Avonlea to Cavendisch ...czytam "nasza"strone,tylko sama jakos niewiele mam do wtracenia,a moich poszukiwanych"dziewczyn"nie widac ,nie slychac/o nich tez/.Mimo sniegu pozdrawiam cieplo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: New England IP: *.universalplastics.com 03.03.06, 17:18 Nie kanadyjskie.... Obejmuje polnocno-wschodnie Stany Zjednoczone: Connecticut, Massachusetts (tutaj mieszkam), Rhode Island, Maine, New Hampshire i Vermont. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: New England IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 03.03.06, 18:03 Dzieki za info.!A jak dlugo tam mieszkasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: New England IP: *.universalplastics.com 03.03.06, 18:23 w New England on prawie 10 lat. W USA od prawie 17. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: bagatela czyli lekcewazenie.... IP: *.futuro.kielce.msk.pl 03.03.06, 15:13 Przejęzeczyłem, myślałem(?) o banalizacji sensu, w tybie czy aby nie...Nie jestem poliglota,ale lubię chadzać swoimi ścieżkami. Miło ciebi poczytac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:Czy to nie lipy? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 04.03.06, 22:15 Ewo, jeśli zdążyłem, czy naprawde umieranie drzew ma związek z powodzią. U nas powiedzieli by że to skutek Czarnobyla bo tu powodzi nie było. Chodziłem swego czasu po Zalesiu i podziwiałem jak nieprawdopodobnie szybko znikły ślady po wodzie. Wiele odnowionych domów było świetniejszych niż pierwej. Z wyjątkiem takiego wielorodzinnego budynku, blisko Kochanowskiego, zawsze zaniedbanego, jemu powódź dała bolesnego kopa. Domyślam się że to jakaś kolektywna własność. Nie wiem co z tą twoją informacją zrobić,źródło wiarogodne a news nieprawdopodobny. Głowa mi pęka. Ratuj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re:Czy to nie lipy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.06, 00:27 Plis, niedawno mialam kontakt z pracownica Urzedu Miejskiego.Ogladala moje drzewa,niektore bardzo stare. Jedno- jodla, po wojennych przejsciech kiedy to odlamek bomby odstrzelil jej czub i ona wypuscila na to miejsce 9 nowych i jest dla mnie bardzo waznym drzewem, zaczela sypac iglami jak nigdy dotad.Urzedniczka powiedziala, ze to skutki powodzi i ze ona ma wiele takich zgloszen. Bo korzenie obumarly przez za dlugi kontakt z woda. Budynek o ktorym piszesz to "Pekin" mieszka tam Dudek. To budynek panstwowy, do niedawna administracyjny, teraz to wyglada inaczej, ale nie orientuje sie zbyt dobrze. On jest bardzo starym i ciekawym domem, gdyby ktos go wyremontowal, bylby super.Tam powodz nic nie zrobila.A mury ma tak grube, ze swietnie sie dzieki temu oszczedza na gazie. Takze domy sie pozbieraly, ale roslinnosc niekoniecznie.U mnie rok po powodzi zginely wszystkie poniemieckie pnacza. Odpowiadam Ci i juz mnie nie ma.Moze odezwe sie za kilkanascie dni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Czy to nie lip(a)? IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 08.03.06, 21:09 Moze jednak wrocimy do przyrody? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Czy to nie lip(a)? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 08.03.06, 23:27 Tak. Szczególnie że sami jesteśmy przyrodą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Czy to nie lip(a)? IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 08.03.06, 23:36 U nas mielismy dwa miesiace zwiekszonych opadow i niektore z roslin w ogrodzie wykazuja oznaki "stresu". Jezdzac w rozne miejsca nad woda widze jak drzewa sa czule na zmiane poziomu wody. Wystarczy odrobina "przyboru" i zaczynaja schnac. Czarnobyl - chyba bajka o zelaznym wilku. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Czy to nie lip(a)? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 09.03.06, 00:56 Uwielbiam bajki i Azję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Czy to nie lip(a)? IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 09.03.06, 05:53 Ktora bajke i ktora Azje? Hi, hi!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Czy to nie lip(a)? IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 09.03.06, 09:08 Tak sobie pomyślałem, że biorąc pod uwagę szerokości geograficzne, po których rozrzuceni są aktywni na forum absolwenci II LO, dyskusje mogą trwać całą dobę. Co by nie mówić o wynalazkach, to zastosowanie internetu bardzo mi odpowiada. Ciekawe, co się dzieje z Henrym, jakoś zamilkł ostatnimi czasy. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Czy to nie ? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 09.03.06, 11:08 Bajkę, szczególnie o żelaznym wilku i Azję też szczególnie żelazną. Życzliwie wierne manifestowanie przywiązania do Wrocławia przez naszych obieżyświatów jest budujące. Też każdy uszczerbek aktywności na forum odczuwam jako dotkliwe zubożenie. Dziś wymienię Stirlitza. Wracajcie. Póki co, tym wdzięczniej i czule ogarniam was wszystkie aktywistki i aktywistów. Na tym forum spotkałem same perełki, klejnociki i multikaratowe klejnociska. Jesteście moją radością. Boję się że przesłodziłem bo lepię się od miodu. Spadam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stirlitz(NOT fake) Re: Czy to nie ? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.06, 19:18 Haj'tla everybody! ..jak mawiał kapitan Geering z 'Allo 'Allo. No więc internet potęgą jest i basta! Doniósł mnie życzliwie kolega Yenot, że mój kryptonim się w eterze pojawił. Czterdziestu ośmiu doniczek w oknie nie widzę, znaczy - mogę wejść. Zaglądam ja ci, a tu... mrowie, hałdy i tony. Nieee, nie da się przez to przejść. I mówię wam, żaden archeolog przyszłości też się przez to nie przekopie. Za dużo, za często, zbyt obficie. Może przypomnę, o co tu naprawdę chodzi: "Bardziej niż wspomnienia, chciałbym odnowić kontakty (...)" Czy ktoś to jeszcze pamięta? Czy bierze pod uwagę?? Myślę, że cel został osiągnięty, Zwako czuje spełnienie. Ale niee.. wy tu własne miłostki pielęgnujecie, wyszczuplające lustra sobie nawzajem ustawiacie i czochracie się przed nimi bez końca.. Proszę Pana Amina! Proszę zamknąć już to forum albo nałożyć jakieś rozsądne kwoty dyskowe! <--uwaga żart Pomysł ze zdjęciami ekstra, obejrzałem. Ewa - szok, jakoś nie tak widziałem panią, co to każdy listek i latarnię na Zalesiu ogląda, widać moja imaginacja źle pracuje, Jaras - jak prezes banku (a może jest prezesem banku?), a taki zacny mnóstwowłosy hip był, pożyczałem WTEDY od niego do przegrania chyba 'Farewell to Kings' (btw byłem na koncercie RUSHu w Pradze rok temu – a kolega był?), Azja wygląda jak Ameryka... Jakby mi ktoś przypomniał adres Zwako, na który się wysyła foty, też mógłbym się fotograficznie obnażyć. Zwłaszcza, że jest na tym zdjęciu dodatkowy dwójkowy smaczek (dla rocznika 68/87)... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Czy to nie ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.06, 19:31 cze wasylu, fajnie że się pojawiłeś. trochę wywołano cię jak ducha.znaczy plis cię wywołał.tym bardziej miło. słyszałam od prof.J.D,że spotkaliście się , w "pierwszy dzień szkoły" albo w dzień nauczyciela w tatrach-gdzie się błąkałeś w ramach protestu przeciw powszechnemu szkolnemu obowiązkowi. i to były jedyne nowiny o tobie przez ostatnie lata. i zgodnie z twoim nienarzucającym się sposobem bycia-niewiele tych nowin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: Czy to nie ? IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 10.03.06, 20:27 eee jak chcesz sam mozesz powiesic tam fotki... wystarczy jak sie zarejestrujesz... haslo: parkowa a jak sie nie da..(czasami jest ciezko) to wyslij na zwako@gazeta.pl salut Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Czy to nie ? IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 11.03.06, 08:36 Dzińdybry, "Farewell..." jest nadal moją ulubioną płytą RUSH, na koncert jednak nie dojechałem. Jak zwykle w takich wypadkach zdarzył się jakiś dramat w firmie i zostałem z palcem w (...) Prezesem banku nie jestem, coś tam działam w byznesie , jednak to nie ten pułap, chociaż już może niedługo. Najciekawsze jest to, że jak mi zależało i chciałem się pościgać z innymi szczurami, to jakoś nie szło. Jak odpuściłem, zacząłem żyć powoli, to oferty zaczęły burzyć mój spokój. Teraz pracuję w czymś w rodzaju prywatnego holdingu firm i na dobrą sprawę już nie wiem, gdzie. Zmuszony jestem posługiwać się kilkoma wizytówkami. Przynudzam, jednak nie poprzewracało mi się we łbie i dalej głupi jestem jak w "licum". Przyznam ci, że nie zdawałem sobie sprawy, że po tym, jak rzuciłem pomysł o stronce ze zdjęciami, taki się ferment zrobi. Chociaż teraz wiemy przynajmniej, do kogo rozmawiamy - i tu ukłon w stronę ZWAKA, który znalazł szybko rozwiązanie. Pozdrowionka Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Czy to nie piękne? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 11.03.06, 12:43 Plis jestem. Takie niespozianki odmieniają codzienność i uwiarygadniają bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stirlitz Re: Czy to nie piękne? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.06, 18:41 No tak, wiem przecież, komu zawdzięczam swój re-entrance. Nie chcę tego nazywać come backiem, bo to byłoby nadużycie :-) Aktywistą na forum raczej nie zostanę ('nienarzucający się sposób bycia'), ale Azja (która troszeczkę zdekonspirowała mój pomysł z zagadkową fotką) + wasze obszerne galerie zdjęć przekonały mnie, aby potraktować problem bardziej przeglądowo. Będę musiał dokonać paru skanów z archiwum... Ale to gdzieś tak za 2 tygodnie, bo teraz jadę na narty. Poczekacie? PS Zwako, gratuluję zdjęć z Piniorem. Obecnie z takim 'curuculum vitae' miałbyś zagwarantowane miejsce w zarządzie jakiejś lewicowej partii. Nie wiem tylko, czy o to ci chodziło? :-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Pinior! 12.03.06, 19:13 Mogę się dzisiaj nie zgadzać z Piniorem o sposób widzenia świata, czy też jego sposób przeobrażania, ale stokroć wołałbym stawać obok niego, tego który w odpowiednim czasie był przeciwko dyktaturze, nie chował wtedy głowy w piasek jak wielu dzisiaj mieniących się jedynie słusznymi, prawdziwymi Polakami. Nie znam osobiście Piniora, choć znam jego wspaniałą rolę w czasie stanu wojennego. Traktuję Piniora jako przeciwnika ideowego z którym mogę się spierać politycznie, ale nigdy nie traktowałbym Go jako wroga. Przeraża mnie jak wielu miałkich w dzisiejszym sejmie próbuje dyskredytować wielu wspaniałych ludzi. Równocześnie zastanawiam się, jak ci którzy mienią się "prawdziwymi chrześcijanami" nie potrafią wznieść się ponad, ale wręcz mają usta pełne obłudy i nienawiści i ani grama w sercu miłości bliźniego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: Czy to nie piękne? IP: *.Red-81-42-174.staticIP.rima-tde.net 12.03.06, 20:37 nie mam nic przeciw piniorowi.... wtedy byl moim sasiadem i pomógl mi kiedys w odzyskaniu fotoaparatu z rak "sb" coprawda nie wiem co dokladnie teraz porabia, ale to, ze jest lewicowcem, nic mi nie przeszkadza.... wrecz przeciwnie... sam sie uwazem za lewicowca... ... wiem... pewnie wielu teraz rozczarowalem... ale jak sie troche zastanowimy nad sensem slow... ... bez ciezaru naszej historii... zobaczymy, ze istnieje tez socjalizm olofa palme, czy willi brandta... pzdr dla wszystkich.... tych z lewej i tych z prawej...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Piękne? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 12.03.06, 21:20 Gościłem jeszcze "za komuny" u siebie w domu irakijskiego Kurda, przebywającego na emigracji w Szwecji. Przesympatyczny człowiek, opowiadał mi jak po przyjeżdzie do ęuropy musiał się nauczyć posługiwać sztućcami, nie trzymąć rąk w kieszeni i wielu trudnych rzeczy. Ta ich emigracja była doskonale zorganizowana i poza celami turystycznymi on miał misję spotkania się z Kurdami w Krakowie i Warszawię w jakichś ważnych sprawach.. Oni byli w trakcie poważnych sporów jaki ustrój u siebie budować po obaleniu Husaina. Byli już zdecydowani że będzie to socjalizm, tylko problem mieli, jaki? Zaszczycił mnie mój gość, prośbą o radę w tym względzie. Ponieważ moim problemęm było obalanie a nie budowanie socjalizmu, wkurzył mnie facio i zaleciłem mu model radziecki. A on na to, proszę pana w Związku Sowieckim Niema Socjalizmu, tam jest bieda. Socjalizm to jest ustrój dobrobytu. My musimy wybrać pomiędzy socjalizmami amerukańskim. szwedzkim lub szwajcarskim i trudno się nam zdecydować... Podejrzewam Stirlitz że twoja lewicowość może mieć coś wspólnego z poglądami tego Kurda. W pierwszej chwili patrzyłem jna niego jako poplątańca, stopniowo, z czasem, zyskiwał w moich oczach. Powiedział bym nawet że zostawił slad w umeblowaniu mojej głowy. Osobiście od wszelkiej lewicowości się odżegnuję, o polityce nie rozprawiam, choć korci mnie podszczypywanie polityków i czasami daję sobie luz...Zdajmy sobie z tego sprawę że czy jesteśmy tego świadomi czy nie nie, świat jest na właściwej drodze, słonko wschodzi i zachodzi z dokładnością milionowej części sekundy. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Jeszcze raz Pinior 12.03.06, 22:37 Józef Pinior jest eurodeputowanym z listy SdLP. Do czasu wyboru był wykładowcą na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Tu też się zgadzam z Pilsem, ze te wszystkie zacietrzewienia w sejmie czy innych miejscach "sporów politycznych" są tak naprawdę g... warte w stosunku do otaczającego nas świata. Tym harcownikom politycznym się wszystkim wydaje, że są pępkami świata, a nie są nawet ... (każdy może wstawić tu słowa jakie mu się nasuwają). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Jeszcze raz IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 06:53 Ależ Kaik! Ktoś to jednak musi robić! Ja do was polityków jestem z dużym szacunkiem. I za wasze dobre intencje i schorowane serca. Cieszą mnie np. przegrane twojej partii ale twej wierności i uczciwości się kłaniam i składam cześć. Wasze wysiłki, a i nasze ćwiczenia na tym forum , harówa nasza, tylko pozornie jest nieużyteczna. Zdarza się w jej rezultacie, ze znienacka w jakiejś głowie rozbłyska Super Nowa. A Życie, nasze wspólne dobro, hyc sobie na wyższe pięterko świadomości. Pożytek dla wszyskich, Ze nasi więcej oświeceni olewają nas przeciętniaków, zaiste przykre. Wręcz płakać się chce. Ale takie ich dobre prawo. Może i rcja. Bądżmy sprawiedliwi, oddajmy każdemu co się należy, Bogu cześć bliżnim miłość. Będzie dobrze. Życzę tobie i sobie siły ducha. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Ustępowanie 13.03.06, 07:19 W swej działalnosci politycznej nauczyłem się jednej rzeczy. Przez lata uczono nas, że mądry głupiemu ustępuje. Okazało się jednak, że kiedy się tak postępuje to głupi się z tego cieszy i często rządzi. Inna sprawa to to, że wyborca zachowuje się jak młoda panienka na wydaniu (przeprawszam panie za porównanie!:- ). Uwielbia słuchać słodkich duserów, obietnic, pochwał, podkreślania zalet. Potem często wybór bywa okrutny i nie pamieta się już że widziały gały co brały. Na naszej scenie politycznej mało już grup politycznych które się jeszcze "nie zabrudziły władzą". Każda nieomal rządziła lub współrządziła. Choć jak obserwuję niektórych którzy bywali w różnych partiach, ciągle blisko "koryta", ciagle przywdziewający maskę niewinnych, ucisnionych i "spoza układu" osób i dziwię się, że ciągle znajdują poklask niektórych grup społecznych! Cóż demokracja ma bardzo wiele wad, ale musimy się jej wszyscy nauczyć. Zachodnie społeczeństwa uczą się tego od kilkuset lat, ale i one mają wpadki. My mamy za sobą kilkanaście lat i myslę, że mimo wszystko te lekcje odrabiamy nie najgorzej! Uff! Alem się rozpolitykował. Słonecznego dnia wszystkim - zwłaszcza w sercach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Ustępowanie IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 08:25 Też nie pociągnę tego wątku, daleki od chęci urażania tu kogokolwiek. Czystość w naszych relacjach każe mi tylko napomknąć, że nie należę do entuzjastów demokracji.Rozmowy z tobą wielce cenię i mam nadzieję na wiele jeszcze okazji i tematów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Demokracja nie IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 13.03.06, 08:35 A entuzjasta czego ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Poprawność polityczna IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 13.03.06, 09:06 Demokracja to słowo wytrych. Moim zdaniem demokracja europejska w obecnej postaci doprowadzi do upadku naszej cywilizacji, jakkolwiek wzniośle to brzmi. "Nasza" demokracja daje prawa wyłącznie mniejszościom. Jeżeli nie jest się czrnym homoseksualistą wyznania np. mojżeszowego, to jest się pozbawionym większości praw... Pozdrawiam Jarek P.S. Widzę, że chłopaki nie mogą spać i politykują od rana. Drogi Plisie, podzielam twój pogląd na temat emerytów - już dzisiaj wiem, co będę robił, jaeśli doczekam tego błogosławionego stanu. Zazdroszczę ci czasu, jaki możesz poświęcić na coś więcej, niż zapewnienie bytu. We wszechogarniającym pośpiechu, któremu mimowolnie się poddaję, staram się nadrabiać zaległości czytelnicze. Na studiach musiałem przeczytać masę gniotów, ponieważ były ważne w "procesie historyczno-literackim", teraz, w miarę możliwości, czytam pozycje, na które wcześniej nie miałem czasu. Na emeryturze jednak pozwolę sobie na czytelniczą orgię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Poprawność polityczna IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 13.03.06, 09:14 Mowia szczerze, dziwie sie. Mysle, kolega "bary" ma wyjatkowo uproszczone widzenie demokracji. Jak dobrze kiedys powiedzial Jan Tadeusz Stanislawski: nie ma socjalistycznego zeszytu w kratke. Natomiast pojeciami wytrychami operuja najczescie wszelkie dyktatury. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bary1968 Re: Poprawność polityczna 13.03.06, 09:29 Nemo, to nie jest uproszczone widzenie demokracji, użyłem skrótu myślowego, bo uczestnicy tego forum są osobami inteligentnymi. Nie mam czasu na rozpisywanie się i robienie wykładu. Nasza demokracja walczy z terroryzmem, ale np. w Wielkiej Brytanii finansuje się ośrodki wyznaniowe rekrutujące terrorystów, za publiczne pieniądze oczywiście, bo wszystkim związkom wyznaniowym finansowanie się należy etc. To właśnie drogi NEMO miałem na myśli i kilka temu podobnych absurdów zrodzonych w myśl demokracji i równego traktowania. A propos demokracja ateńska dawała równe prawa obywatelom, niewolnicy trwali na swoich pozycjach, więc nie zarzucaj mi czegoś, czego nie napisałem. Skoro uważasz, że "demokracja" to nie słowo wytrych, to wyjaśnij mi czym jest, bez używania definicji słownikowych. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Poprawność polityczna IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 13.03.06, 11:00 By bylo krotko i bez teorii sadze, ze dyskutowany przez nas problem demokracji, panstwa i obywatela dobrze ujmowal w swych felietonach prof. Wilczynski. Co do reszty ( terroryzmu, Aten itd) sa to przyczynki do wielu ciekawych dyskusji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Demokracja, książki, sprwiedliwość, ... 13.03.06, 09:40 W demokracji czystej postaci żadne mniejszości nie mają racji bytu bo większość zawsze ich przegłosuje - doprowadza to czasami do bardzo okrutnych rozwiązań! To, że niektóre mniejszości w niektórych krajach zdobywaja ponadmiarowy wpływ wynika czasami z zasady: "...że mądry głupiemu ustępuje", a i tak zwana większość uwielbia się dzielić. Nie mam nic przeciw mniejszościom jeżeli nie usiłują narzucać mi swojego punktu widzenia. Nie lubię przy tym kiedy "goście" usiłują gospodarzy zmuszać do dostosowywania się do ich sposobu życia, a nie gospodarzy. Równocześnie pewne zapisy chroniące "pewne mniejszości" ustawowe są konieczne choćby ze względów ogólnoludzkich. Wyważenie tego wszystkiego jest bardzo trudne, wręcz niemożliwe! Jarek! Z tym czytaniem to uważaj! Mój ojciec kupował różne pozycje aby będąc na emeryturze oddać się spokojnemu czytaniu. Niestety zdrowie mu na to nie pozwoliło. Żebyś wiedział jak On to ciężko przeżywa, że ma tyle książek, a nie może ich czytać, bo nie może się skupić. Dlatego chłoń w chwilach wolnych to co uważasz za stosowne, bo jeżeli odłożysz to nigdy już do nich nie wrócisz! Ta nasza dyskusja przypomina mi odpowiedź na pytanie jaka jest różnica pomiędzy sprawiedliwością, a sprawiedliwością socjalistyczną? Taka jak między krzesłem, a krzesłem elektrycznym! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Demokracja, książki, sprwiedliwość, ... IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 13.03.06, 09:58 Kazik, w czasie studiów kupowałem mnóstwo literatury i odkładałem na półkę. Teraz już prawie wszystko przeczytałem, tak więc nie szkoduję sobie. Jednak ciągle uważam, że mam okropne braki. Ta emerytura jest dość wątpliwa, bo pochodzę z rodziny sercowców. Mój ojciec żył najdłużej w linii męskiej naszej rodziny - 53 lata (mi i bratu udało się zbadać historię do trzech pokoleń wstecz). Tak więc 15 lat mam jeszcze gwarantowane. Każdy następny dzień będzie darem od Boga. Mimo to jestem optymistą i wierzę w medycynę - może się uda. Teraz staram się ograniczać straty czasu - telewizji nie oglądam itd. jednak dużo czasu i energii poświęcam dzieciakom - resztę poświęcam na czytanie. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Demokracja, książki, sprwiedliwość, ... IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 11:29 Panie i Panowie! Na emeryturze nie wypada czytać książek, wypada je pisać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: Poprawność polityczna IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 13.03.06, 16:25 "Moim zdaniem demokracja europejska w obecnej postaci doprowadzi do upadku naszej cywilizacji, jakkolwiek wzniośle to brzmi. "Nasza" demokracja daje prawa wyłącznie mniejszościom. Jeżeli nie jest się czrnym homoseksualistą wyznania np. mojżeszowego, to jest się pozbawionym większości praw..." przyznam, ze jestem zaskoczony.... "nasza" demokracja pewnie chyli sie ku upadkowi .... jak i inne ... kiedys, teraz i w przyszlosci... ale danie praw mniejszosciom, pozbawia praw wiekszosci????????? czy moze przyznanie prawa do zawierania malzenstw "homo", pozbawia prawa do malzenstwa "hetero"???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Demokracja nie IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 10:36 NEMO, pytanie na granicy możlowości. Takie najbardziej lubię. Odpowiedż wymaga klku odcinków. Jeszcze chodzę i szukam, spotykając różne sugestie wykaligrafowane na murach: ANARCHIA JEST MATKĄ ŁADU I PORZĄDKU, KSIĘZA NA SIĘZYC SYJONIŚCI DO SYJAMU, MNIEJ KOŚCIOŁÓW WIĘCEJ DYKOTEK, albo wczoraj: POPATRZCIE NA SWOJE DŁONIE SĄ CZERWONE OD KRWI BOGA CZY NAPRAWDĘ MYŚLICIE ŻE GO ZABILIŚCIE wiem że nie na temat, ale ładne.Cierpliwości. Gdybyś spotkał coś smacznego, godnego cytowania chętnie poczytam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Demokracja nie - Plis IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 13.03.06, 11:26 Zadalem powyzsze pytanie z czystej przekory. Rzecz nie odnosi sie do Kolegi, ale czytajac rozne wypowiedzi w roznych miejscach ze zdziwieniem konstatuje, ze sa tacy, ktorym marza sie ponownie rzady silnej reki ( cokolwiek to nie znaczy ) i ograniczenie praw ( !!?) i rozne takie dziwne rzeczy. Te watki mozna znalezc rowniez w czasopismach i to calkiem powaznych ( nie mam na mysli wylacznie polskiego pismiennictwa ) Co do hasel to znam kilka, ktore towarzyszyly ( czy towarzysza ) mi w zyciu: 1. Syjonisci do Dajana, pisarze do piora, studenci do nauki!!!! Notka: Jedno z lepszych, ktore w prosty sposob obejmwalo znaczna czesc spoleczenstwa. Biorac pod uwage slowo "pioro" mozna bylo "rozciagnac" je na sektor niezalezny jakim bylo rolnictwo ( posiadaja kaczki, gesi, kury, ktore maja wlasnie piora ). Jednoczesnie jest to haslo bardzo elastyczne pozwalajace na zmiane "zawodow" i "narzedzi". 2. Kto nie z nami ten jest przeciw nam. Notka: Dobre i mocne, w jednoznaczny sposob porzadkuje spoleczenstwa i swiat. Autor zasadniczo nieznany, choc ostatnio przypisuje sie autorstwo prezydentowi jednego z demokratycznych panstw. Itd, itp Pozdrawiam P.S. Z tym Syjamem to ciekawa sprawa. Dawniej chciano Syjonistow wysylac na Madagaskar. O ile jednak Madagaskar istnieje dalej to Syjam przestal istniec na mapie swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Demokracja nie - Plis IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 11:38 Ubawiłeś mnie setnie. Gdzieś czytałem takie: czy da się żyć w kraju rządzonym przez dwa półtorametrowe chomiki. Autor też nieznany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Demokracja nie - Plis IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 13.03.06, 11:53 Plisie,napisałm, ale skasował mój post; jedno ładne: CHODZENIE PO BAGNACH WCIĄGA Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Demokracja nie IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 13.03.06, 11:48 Plisie, jedno ładne: CHODZENIE PO BAGNACH WCIĄGA pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: Demokracja nie wiem IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 13.03.06, 18:24 " Jeszcze chodzę i szukam, spotykając różne sugestie wykaligrafowane na murach" idea mi sie podoba.... tylko mam watpliwosci co do praktyki.... (zawsze sie znajdzie ktos, kto zinterpretuje nawet najlepsze pomysly...) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Demokracja Azjatycka IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 18:26 Bawicie się jak dzieci w piaskownicy, a ja muszę zadanie domowe. Otórz NEMO nie trudno zauważyć iż jest szereg profesji które głoszą, jeżeli właśnie im się nie oddamy, czeka nas klęska katastrofalna.Są to bankierzy, astrolodzy, prawnicy, ekonomiści, politolodzy, socjolodzy, teolodzy,ekolodzy, wrożbici...Nieprawda ! Wg kryterium zawodowego, najbardziej predysponowani do rządzenia nami są medycy którzy akurat do tego nie pretendują! Dlaczego? Otórz 1. mają oni te swoje zasady: najważniejszy jest dobrostan organizmu, przedewszystkim nie szkodzić, skalpel tylko w ostateczności i takie tam... Mają one uniwewsralną wartośc zasstosowawczą 2. Są najbardziej łapczwie chłonni na wszelkie nowinki technicz ne i technologiczne. Błyskawicznie wprowadzają je do praktyki. Ich sale operacyjne są naszpikowane elektroniką jak statki kosmiczne. 3. Stosują rządy jednowładztwa oświeconewgo. Nie uwierzę aby Kazimierzp zgodził się być operowanym przez ekipę zarządzaa demokratycznie przy "stole'. Nie jestem precyzyjny ale Azja może wam to ładnie wytłumaczyć i pnazywać. Szczególnie że ją przecierz wybierzemy w razie czego na tego główneg operatora kraju. Jestem za jednowładztwem absolutnie oświeconym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Demokracja Azjatycka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.06, 18:36 jak zwykle plisie jesteś o dwa kroki przede mną. nigdy nie myslałam o demokracji przy stole, ale mogę zapewnić, że niekiedy panuje wersal i republika wajmarska. ja w tym jednak nie pretenduję. dzikość serca powoduje że często operuję sama: instrumentariuszka , anestezjolog i ja i noga... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Demokracja Azjatycka IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 19:03 Przechodzi to granice mojej wyobrażni. Ale zdania nie zmieniam- tylko demokracja azjatycka-czyli jednowładztwo oświecone absolutnie. Mnie też trudno rozmawiać o medycynie z ludżmi którzy z reguły są przekonani ze organy do przeszczeou pobiera się na szosie po wypadku. Hi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Demokracja Azjatycka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.06, 19:20 postanawiam przestać się ciągle dziwić twojej przenikliwości i doświadczeniu, oraz jasności z jaką formułujesz wnioski, bo w końcu dziwką czy dziwolągiem zostanę albo może dziwożoną. nie wiadomo co gorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Demokracja Azjatycka IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 13.03.06, 19:53 O tyle oswiecone, ze nad stolem operacyjnym jest taka bardzo sprytna lampa, ktora wszystko "oswieca". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Demokracja, ale nie na każdym miejscu! 13.03.06, 20:10 Pilsie! Demokracja jest dobra w bardzo małych miejscach: przy wyborach władz (choć tu można zastanawiać się czy analfabeta powinien mieć takie same prawa jak ludzie choćby w minimalnym stopniu edukowani), przy tworzeniu prawa - ale tylko zatwierdzaniu kierunku działań tego prawa, a nie przy zapisywaniu paragrafów. Po zatwierdzeniu praw ma być realizacja i zarządzanie państwem (czy też innymi jednostkami samorządowymi), a nie ciagłe rozdwajanie włosa na czworo. Po czterech latach (a nie wcześniej) należy tych wybranych zarządzających w głosowaniu (jeżeli się sprzeniewierzyli to też sądownie) rozliczyć! Nigdy nie zgodzę się na demokrację w zakładach pracy (państwo powinno być jak najdalej od gospodarki), w placówkach zdrowia, kultury, szkołach (choc tu quasi parlament uczniowski z ograniczonymi kompetencjami może być szkołą demokracji - ROZUMNEJ, a nie "pontanicznej"). W żadnym przypadku nie może być śladów demokracji w służbach mundurowych (jest tu dowódca i on odpowiada za wszystko). Dlatego drogi Pilsie nie dopusciłbym do "demokratycznej operacji". Co do lekarzy w Radach Miejskich - w wielu przypadkach mam tu negatywne opinie, choc zdarzyli się i dobrzy radni. Patrząc się na zdjęcia Azji mogę stwierdzić, że jako lekarzowi oddałbym się pod jej opiekę bez żadnych oporów, mam w takich przypadkach zaufanie do tego typu osób (osób z pasją dającą z siebie wszystko). Czy Azja - która miałaby ewentualnie uczestniczyć w debatach a potem w tworzeniu prawa - w pełni sprawdziła by się. Nie wiem, po Jej postach -tych ostatnich, -tych wcześniejszych, czy tych na innych forach mogę stwierdzić, że dyskusje z nią byłyby burzliwe, bardzo ostre, ale czy byłaby skłonna ostatecznie do kompromisu który czasami jest jedyną drogą do osiągnięcia zamierzonego celu - nie wiem, chyba nie?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Demokracja Azjatycka IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 22:03 ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Demokracja Azjatycka IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 22:18 ***?*** Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako azja demokratyczna IP: *.Red-81-42-175.staticIP.rima-tde.net 14.03.06, 00:09 ...zobaczycie.... wróci ewa, to wam pokarze.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: azja demokratyczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 18:02 Wrocilam wczoraj i przeczytalam wszystko co bylo pisane przez te wszystkie dni. Nie jest zle,podoba mi sie. Do Eli badz zwyczajna, na takich ludziach mozna polegac. Inni tez sa dobrzy,czasami jednak z glowa w chmurach i wiele spraw im umyka,zupelnie niechcacy. Kaziu, a to co pisalam o kontaktach slownych z kobietami albo mezczyznami, to wynika z tego jacy sami jestesmy.Nic na to nie poradze, ze zawsze znajdowalam wspolny jezyk z mezczyznami. I nigdy mescy przyjaciele mnie nie zawiedli, a z kobitkami mialam roznie. Moze juz wiecie ,ze Plac Grunwaldzki w remoncie, a my tu juz czujemy sie kiepsko.Dzisiaj wjezdzalam pod prad na stacje benzynowa.Kiedy sie ociepli z pewnoscia bedzie lepiej.I wtedy zabiora nam most. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: azja demokratyczna IP: *.futuro.kielce.msk.pl 14.03.06, 19:08 Witaj Ewo.Dobrze, dobrze że jesteś. Pooglądałem sobie twoich zdjęć. Dużo tam dobrej architektury i ta niezrównanej godności Potala. Niestety bez Gospodarza Witaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela "powrocona Ewa" IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 14.03.06, 19:20 Jak milo ze juz jestes!Poczytalas-wspaniale ,prezne dyskusje polityczne Panow- czytalam "zlakniona"tego"nerwu dyskusyjnego",musze przyznac ze mnie"podniosla"atmosfera "naszej strony",w jakims kawalku moge znowu poczuc sie - "ELA". O Placu mialam juz wiesci,teraz podobno ruch dwustronny prze Wybrzeze Wyspianskiego,ew,Sienkiewicza,i co-Trasa?I jeszcze slyszalam ze nie ma juz Pl.1.go Maja,zlikwidowali czy zmienili nazwe?Przypominam sobie jak sie oburzyl "tramwajowy" kiedy chcialam dojechac do Swierczewskiego a to teraz? no,innego.Pozdrowienia-zwyczajne a swojskie!E Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Refleksja 14.03.06, 20:56 Ewcia, komentarze zwiazane z towim powrotem uzmyslawiaja ze: a)jestes koorynatorem tego forum b)jestes forumowym balsamem ktory uspokaja spienione fale c)jestes kims, na kogo sie czeka wow, i to ja napisalem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Refleksja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 23:36 Tomek, to duza przyjemnosc cos takiego od Ciebie przeczytac.Bardzo sie ciesze,ze tak mnie widzisz. Ela,jezdzimy Sienkiewicza, ktora jest teraz glowna i jezdza tylko samochody i autobusy. Przed mostem stoi na srodku policja.Przez most Warszawski jada ciezarowki i tam jest ponoc strasznie.Wszyscy maja nadzieje, ze one niedlugo zaczna jezdzic objazdem ,nawet nie wiem gdzie to jest musza przejechac dodatkowo 20 km, ale za to jada bez przerwy,a nie stoja. Ciagle pada snieg,co prawda pamietam takie zimy z dziecinstwa,ale tez mi sie juz znudzilo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stirlitz Re: IP: *.softbank.pl 13.03.06, 11:58 Wow, Panowie! Jesteście odlotowi! Wystarczyło rzucić jedno nazwisko i taka kanonada! Teraz rozumiem, jak przyrasta to forum. Jeżeli chodzi o hasła na murach, to też mam swoje ulubione. Oba niestety z początku lat '90, bo później się zmotoryzowałem i w trosce o bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego... 1. Pl. Grunwaldzki, Wrocław, po wyborach prezydenckich '90 A ch.., niech będzie i Wałęsa 2. Pl. Kościuszki Seks to nie wszystko, a jednak... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 13.03.06, 12:02 Widzę, Stirlitz, że ty mnie o prezesurę w baku podejrzewałeś, a sam w banku pracujesz... Pozdrowionka dla wszystkich - przez dwa dni mnie nie będzie i już odczuwam żal, że nie będę na bieżąco czytał wpisów. Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp napisy 13.03.06, 12:29 Kiedyś przeczytałem w toalecie Piwnicy Świdnickiej: "tu Lenina praca w gó..o się obraca!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PLIS Re: IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 12:36 Kiedyś czytałem: LUBIĘ CIEPŁE PIWO I POTLIWE DZIEWCZYNY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:Okrutni IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 13:27 Na samym dole tego słupka od tygodnia wiszę Eli na szyi. Niechże nas ktoś wreszcie przysłoni. Nie bądźcie okrutni Odpowiedz Link Zgłoś
lemurski Re:graffitti 14.03.06, 12:50 widziane na stacji metra, ale pasuje do dyskusji o demokracji „Consulting motto : if you are not a part of the solution there’s good money to be made in prolonging the problem.” Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Czy to nie lip(a)? ale zal...- IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 09.03.06, 11:09 No wlasnie-zrobilo mi sie zal-ze Azja "w oparach gwiezdnej tajemniczosci",ze Plis tak zafascynowany,bardzo pieknie!- a ja zawsze marzylam zeby byc taka"mistyczna",a jestem -taka"normalna".Dzieki za stonowanie watku Wiki.Mimo duzych minusowych temperatur-cieplutko...Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja ale zal...- ech co to , to nie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 11:55 elżbieta, azja jest do bólu normalna i prozaiczna. ma tylko taki haikowo-tankowy ( od haiku i tanka) rytm wyrazania mysli . to może drażni, ale co mi tam. i się nie da ukryć, że plis jest ważny dla azji i że chce z nim przebywać w wielkiej czasoprzestrzeni jaka ich łaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Oczy raz jeszcze IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 09.03.06, 16:38 W Poludniowej Afryce jest spora spolecznosc muzulmanska - najwiecej wokol Kapsztadu. W wiekszosc sa to potomkowie niewolnikow przywiezionych z roznych stron swiata przez owczesnie wladajacych tamtymi terenami Holendrow. W owych czasach religia byla czescia systemu spoleczno politycznego a jednoczesnie chrzescjanin nie mogl byc niewolnikiem. Z tego powodu zachecano niewolnikow do przyjmowania innego, nie-chrzescjanskiego wyznania. Pisze o tym, gdyz na ulicach mozna spotkac kobiety odziane od stop do glow w czarny stroj, a posrod tej czerni widac czesto niebywale piekne oczy. Jednoczesnie stad ta moja wczesniejsza notka o muzulmaninie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Oczy raz jeszcze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 16:57 przy tzw. stole komunikujemy się często oczami. to niby nic -każdy człowiek to umie- bo jest to element bodylangłidżu, ale my uczyniliśmu z tego sztukę. uśmiechanie się oczami to prościutkie , ale można zadawać pytania, odpowiadać ( ja potrafię na razie TAK, NIE i MOżE ), wydawać polecenia, dziekować i takie tam. wkleję jeszcze fotkę, na której taką rozmowę będzie widać, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Być może?!?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 17:09 ciekawe w którym miejscu. zasadniczo jestem dość zdecydowana. i teraz zdecydowanie powiem ci ,że pojechałeś po bandzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Być może?!?! IP: *.production / 209.245.22.* 09.03.06, 20:03 Czytam codziennie wasze posty. Nie pisze gdyz jestem bardzo zajety. Od rana do nocy. A poza tym to nie zawsze jest o czym. Co do przyrody to u nas spadl wczoraj tak oczekiwany ciezki mokry snieg. Dzisiaj znowu sloneczko i cieplo. Do wieczora beda tylko wspmnienia o sniegu. Tutaj cala woda jest z opadow sniegu, ktorego najwiecej pada w marcu i kwietniu. Przekwitly juz krokusy, narcyzy i tulipany maja paki. Ale trawa jet dalej brazowa. Ja mieszkam juz na preri, kazde tutejsze drzewo zostalo posadzone. W Denver i okolicy nie bylo ani jedne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Być może?!?! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 09.03.06, 21:25 Dla Azji Przybyłem ze wspaniałości I wracam do wspaniałości Co to jest? Hoshin Gdy wykuka już coś kukułka daj znać. Najskuteczniejsza na zachmurzenie jest burza z piorunami. Witam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja jak zawsze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 21:39 jak zawsze, wszedłeś.. chciałabym powiedzieć: w całym przepychu, ale to nie pasuje do plisa. w każdym razie- stoję i gapię się bez słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Jazda po bandzie! 09.03.06, 21:11 Jazda "po bandzie" pozwala widzieć z nietypowych pozycji! Po Twych wypowiedziach, po Twych zdjęciach w biegu, w kitlu możnaby powiedzieć zdecydowana. Jednak jak są widoczne same oczy, to obraz wyłania się bardziej niejednoznaczny, taki tajemniczy! A za oknem o tej porze (w Jeleniej Górze) deszcz ze śniegiem, chlapa, w nocy ma padać sam deszcz, a nad głową centrum niżu. Powinna boleć mnie głowa (staję się meteopatą) ale obok stoi szklneczka ze złocistym płynem i świat z każdym łykiem staje się bardziej przyjazny i ciepły! Wasze zdrowie kochani! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Prawie politycznie! 09.03.06, 21:16 Czytałem w Tygodniku felieton Ewy Szumańskiej. Pisuje Ona tam regularnie co dwa tygodnie. Każda Jej wypowiedź to perełka. Oto fragment, próbka jej tekstu: "W„Gazecie Wyborczej" z 4-5 lutego 2006 r. ukazał się długi wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. Muszę przyznać, że zrobił na mnie duże wrażenie. Nie chodzi o projekty, plany i zamierzenia, bo politycy mówią różne rzeczy, a weryfikuje to dopiero rzeczywistość. Chodzi o ocenę i stosunek do różnych osób, tych mniej i tych bardziej znanych. Do Andrzeja Leppera. Do Mariusza Kamińskiego, Ludwika Dorna i Zbigniewa Wassermanna. Do Tomasza Borysiuka i o. Tadeusza Rydzyka. Do Donalda Tuska i Jana Rokity. Do sędziny Ewy Stryczyńskiej i sędziego Andrzeja Kryże. Do abp. Józefa Życińskiego i abp. Tadeusza Gocłowskiego. Do Krzysztofa Wyszkowskiego. Do prof. Andrzeja Zolla. Do Lecha Wałęsy... Parafrazując znane powiedzenie, można to ująć tak: powiedz mi, co myślisz o innych, a powiem ci, kim jesteś. Tak, to była lektura naprawdę ciekawa i przejmująca. Zimnym dreszczem." Jak Wy to odbieracie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja może politycznie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.03.06, 21:28 dziwnie jest żyć w kraju rządzonym przez dwa półtorametrowe chomiki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Jazda po bandzie! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 09.03.06, 21:42 Przyłączam się z lampką kalifornijskiego Zinfaldela. Może być? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Czy to nie lip(a)? ale zal...- IP: *.futuro.kielce.msk.pl 09.03.06, 21:35 Chciałbym potwierdzić toj post Elu (znów łaskotliwy nick) ale brakuje mi już przymotniów. Badźmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Topniejacy snieg IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 10.03.06, 15:47 Henry wspomnial o sniegu i jego znaczeniu w nawadnianiu perii. Z topniejacego sniegu mozna zyc. Centralny plaskowyz Poludniowej Afryki zyje z deszczow w okresie letnim. Male Lesotho w zimie ma rowniez snieg ( maly kraj polozony w obrebie Gor Smoczych (Drakensberg) otoczony ze wszystkichh stron przez Poludniowa Afryke), ktory topnieje na wiosne i w postaci wody splywa z gor. Na przelomie lat 80-tych i 90-tych wybudowano w Lesotho system zapor,ktore gromadza wode splywajaca z gor ( Lesotho HIghlands Project) , a ktora jest potem sprzedawana i przepompowywana do Poludniowej Afryki. U nas powoli lato chyli sie ku koncowi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Enigma IP: *.futuro.kielce.msk.pl 10.03.06, 16:26 To ja dzisiaj też o przyrodzie, czyli o sobie. Pogoda za oknem pod psem. Deszcz ze śniegiem. Nastrój też nie komfortowy. Nie z powodu pogody, chyba z nadmiaru nauki. Nie zapominam, że słoneczko lata tam nad głową wysoko jak zawsze. Ponadto pogląd,że 'to" ma być pasmem niustającej przyjemności jest mi, jako konserwatyście obcy. Aczkolwiek pobyt nój na tym forum pewnie jest korzystaniem z możliwości przenoszenia się w rzeczywistość wirtualną, jakoś bezgrawitacyjnie doskonalszą. Stają się tutaj możliwe niemożliwe a nawet marzenia marzeń. Jest w tym pewnie i próba przeistoczenia tego w pasemko przyjemności. Pod tym względem nasze forum jest jak inne. Z tym że spotkłem tutaj siedlisko wirtualnych aniołów dojrzale rozróżniających ważne aspekty rzeczywistości.A pod tym (nie tylko) względem nasze wydaje mi się zasadniczo rózne. Bo czy ma sens przemieszczać się z jednego świata ułudy w drugi, ciągnąc za sobą wszystkie brudy. Dlatego jak zdarta płyta powtarzam dobrze ze tu jesteście. Że mogę cieszyć się waszą różnorodnóścią i być dumny. Aniołki trzymajcie się. A pgoda co mitam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Enigma IP: *.production / 209.245.22.* 10.03.06, 18:46 A u nas znowu sloneczko. Cieplutko, pod 70F. Tylko gory zasnyte chmurami i niewidoczne. Pada tam snieg. W tym roku sa wspaniale warunki narciarskie . Najwiecej sniegu od 1981 roku. U nas pobutowano duza ilosc zbiornikow wodnych w gorach i z tad mamy wode do picia. Wszystkie sa w tym roku pelne. Przez dwa lata mielismy susze i niektore duze rezerwuary byly prawie puste. Farmerzy "lapia" wode do kilku wielkich rezerwuarow na przedgorzu i z tad maja wode do nawadniania upraw, glownie warzyw. Przenica nie potrzebuje nawadnian. To wlasnie roslina z tad, z preri. Wystarcza jej wilgoc ktora ma ze sniegu. Zal mi tylko dzikich koni ktore latem czesto nie maja wody do picia. Ranczerzy odganiaja je od poidel dla krow. U nas woda to tzw. drugie zloto Colorado. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Spod deszczu IP: *.futuro.kielce.msk.pl 10.03.06, 20:49 Duzo egzotyki w tym co piszesz. Wczuj się w mój odbiór gdy czytam jak odganiają mustangi od wodopoju a mi desz o szyby dzwoni, ziąb , wyjść się nie chce. Ja jednak lubuję się w takich psich pogodach. Nie ma znakomitszej oprawt aby siąsć z butelką czerwonego wina przy kominku i kontemplowąć muzykę Eweliny Marciniak. Kominek u mnie wprawdzie tylko wirtualny ale za to aż na 8-mym piętrze. Aurę naszą wysoce sobie cenię dla je j 2 własciwości; nadzwyczaj spolegliwej łagodności (bez wybuchów wulkanów, trzęsień ziemi, huraganów...oraz dla jej bogactwa różnorodności. Te gorsze omiany wolę bo po nich słoneczko jest pewne, prawdziwie przyjazne iszccerze rozpromienia do samego wnętrza. Jeśli znajdziesz czas napisz z jakimi żywiołami macie tam do cznienia. A specjalnie dla mnie czy w tej prerii bywają równie panie-dziewczyny jak na tym forum. Chociaż nie obiecuję że się wybiorę sprawdzić. Jakaż u ciebie może być teraz pora? Muszę powiedzieć uniwersalne bay! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Spod deszczu IP: *.production / 209.245.22.* 13.03.06, 15:44 Pomimo ze Denver ma majwiecej slonecznych dni w roku ze wszystkich wiekszych miast na swiecie ja tesknie czasem za polska pogoda. Wczoraj znowu padal snieg. Rano byl mroz -11 stopni C. a teraz swieci slonce, niebo bez chmorki i bedzie cieplutko. Jezeli chodzi o zywioly to poza ogromnymi opadami sniegu w kwietniu czasem w lecie sa tornada. Jezeli dosiegna terenow zabudowanych sieja straszliwe spustoszenia. Cale szczescie ze nie wystepuja czesto. Oczywiscie ze bywaja na preri panie-dziewczyny. W ogole to Amerykanie poza wielkimi miastami wschodu sa naprade bardzo przyjazni i fajni ludzie. Zreszta bede w pierwszej polowie czerwca z kilkoma z nich. Zapraszam 15 czerwca no wieczorek pozegnalny we Wroclawiu z resztkami grupy, lub do Ziebic na Dni Ziebic 3-4 czerwca. Po dniach Ziebic wybieramy sie na Litwe i Lotwe skad czesc grupy jedzie do Szwecji a druga czesc wraca do Wroclawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Spod deszczu IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 20:09 To duża pokusa takie zaproszaenie. Ale nie,nie duch wprawdzie ochotny jednak ciało mdłe. Kiedś tą żabę naprawdę trzeba przestać dymać. Domyslam się jakie masz urywanie głowy z przygotowaniami. Trzymam za ciebie oba kciuki już od pewnego czasu. Pooglądałem sobie na GOOGLE te wasze przestrzenie. Dość dziwna ąmeryka. Ale Denver w normie, przynajmniej z lotu stalowego ptaka. Nie wiem jakim okrzykiem pozdrawiacie się na prerii więc zastosuję żeglarskie Ahoy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Spod deszczu IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 13.03.06, 20:43 A w Szwwecji to co chca zobaczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re:Tylko do Plisa IP: *.ri.ri.cox.net 10.03.06, 19:05 .....wpadlam zdyszana po kilkudniowej nieobecnosci.......pootwieralam TYLKO TWOJE POSTY (profilaktycznie - chcac zachowac dobra energie jaka mnie od kilku dni otacza }......pytasz kim jestem ?.......mam wrazenie ze ofiara ktora sciagnela na sama siebie lawine. No i jak juz wspomnialam KOBIETA a kobieta to tajemnica. ..............A do mnie dzisiaj przybyla WIOSNA i tanczy w moim ogrodzie....ups....zeby sie tylko nie potknela........Dzieki za serdecznosci.......Za dwa dni Wika wyrusz zbawiac swiat!....czekaja juz na Wike jej Kobietki tym razem Te w burkach......Milego dnia....no widzisz nie zostawilabym Ciebie bez odpowiedzi........maly Pe eSik do Azji ....jestes tu ulubiona WIEDZ-ma...i nietylko ma Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:Tylko IP: *.futuro.kielce.msk.pl 10.03.06, 19:58 Nie taka Wika straszna jak ja malują. Że jesteś kobietą wierzę na słowo. To prawda że dlamnie wiekszy pożytek byłby gdybym zapytywał kim ja jestem.Do. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:AŻ IP: *.futuro.kielce.msk.pl 12.03.06, 02:15 W twoim grzeczniutkim tekście wydaje mi się być zaszyfrowany komunukat że troszeczkę mnie lubisz? Jeżeli tak, to czy aby pamiętasz że to ja zjechałem ciebie z góry do dołu. I że zaoferowałem abyś na mnie ostrzyła sobię pazurki.Coś tu nie gra!Niestety, kokonu tych tajemniczych sformułowań nie potrafiłem przeniknąć. Było by fajnie mieć chociaż jedną wspólną tajemnicę, nie uważasz? Dwa dni to mija chyba dzisiaj. Udanej ealizacji celów. Gdyby było trudno wracaj myślą na to forum, pełne życzliwych aniołów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Czy to nie lip(a)? ale zal...- IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 10.03.06, 19:11 Dzieki,Plis.Zrobilo mi sie -poglaskanie..A zamiast wymyslan slownych-slowa Henryka Jasiczka-Niepokoj Jesli jestesmy inni i wciaz tacy sami spieszacy do nikad zagubieni w tloku czemu pozostaje piekaca zawilosc i madra samotnosc i wielki niepokoj? Pozdrawiam i innych ,mniej lub bardziej latajacych i inspirujacych-cieplutko E Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: czy to nie latanie/ IP: *.futuro.kielce.msk.pl 10.03.06, 20:19 ELU, tyle szczodrości za niezauważalny zdawało mi się gest. Przyjemne są takie miłe zasoczenia.Hej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stirlitz Re: Czy to nie lip(a)? ale zal...- IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.06, 17:43 Droga Elu! Wprawdzie się nie znamy, chciałbym Cię jednak zapewnić o mojej najszczerszej sympatii do Ciebie. Sympatia ta nie jest bezpodstawna, wynika ona bowiem wprost i bezpośrednio z Twojego imienia, które kojarzy mi się z kobietą tak wspaniałą, tak subtelną, tak powabną, tak.. IDEALNĄ PO PROSTU, że nie dopuszczam do siebie myśli, że mogą istnieć jakieś inne Elżbiety na tym padole. Nawet za morzem. Jeszcze raz, wszystkiego... PS Plis, czy tak może być? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Czy to nie lip(a)? ale zal...- IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.06, 17:47 ? ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Czy to nie lip(a)? ale zal...- IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 18:34 Skąpiradło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Czy to nie lip(a)? ale zal...- IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 18:29 Stokrotne dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re Forum IP: *.futuro.kielce.msk.pl 13.03.06, 18:51 Jednak prawda, na tym forum nie brakuje życzliwych aniołów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO A teraz zupelnie cos innego IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 13.03.06, 20:00 Gdyz wczoraj Poludniowa Afryka pokonala w krykiecie Australie. Obie druzyny zdobyly ponad 400 punktow, co jest nowym rekordem w krykiecie jednodniowym ( sa jeszcze mecze trwajace 5 dni). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: A teraz zupelnie cos innego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.03.06, 20:10 ale co? nie śpi się aż tyle dni ? toż oni się muszą okropnie męczyć, nie mówiąc o kibicach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: A teraz zupelnie cos innego IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 14.03.06, 11:31 Przeciez to jest gra angielskich "dzentelmenow". Wiec gra sie przez kolejne dni z przerwa na herbate i "lancz" i ogolnie jest "kulturalnie"- zaczynamy o 9 rano a konczymy wraz z zachodem slonca. Odmiana jednodniowa to taki sprint krykietowy - czesto sa to mecze zaczynajace sie poznym popoludniem i trwajace do pozna w nocy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Czy to nie lip(a)? ale zal...- IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 13.03.06, 20:37 Wiec juz nie zal,moze troche"lipy"wietrze ,ale czuje sie"dotknieta skrzydlami przychylnych aniolow",i ta przychylnosc siega i za to "blizsze"morze..Pozdrawiam z ciagle sniegowej drozki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Przyroda IP: *.production / 209.245.22.* 20.03.06, 15:40 Przybywa postow, ale ja nie mam czsu ich wyszukiwac. Zaczynam wiec temat o silach przyrody. Dzisiaj, pierwszy dzien wiosny przywital nas burza sniezna. Juz spadlo okolo 30 cm nokrego sniegu. Caly swiat jest szary, slonce ma wyjsc dopiero jutro. Moj brat mial dzisiaj odleciec do Amsterdamu, ale super nowoczesne lotnisko w Denver ma tylko bardzo ograniczony ruch samolotow. Pokazuje nam to jak czlowiek, pomimo nowoczesnej techniki, jest bezradny wobec sil przyrody. My oczywiscie cieszymy sie z tego sniegu. Jak juz pisalem cala woda jest wlasnie z takich opadow. Jeszcze caly kwiecien na podobne opady. Byle bylo ich jak najwiecej. Drogi sa przejezdne. Plugi sniezne jezdza bez przerwy. Colorado Departament of Transportation (to tak jak stanowy wydzial drogowy) ma ponad 300 plugow. Do tego miasta i hrabstwa maja swoje. Ale i tak nalezy bardzo uwazac na drogach, szczegolnie na kierowcow ktorzy przyjechali z polodnia i jest to ich pierwsza zima. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Zeby nie zepsuc dobrego humoru. 31.03.06, 12:46 cytat: Jaruzelski - Jutro na przykład muszę się stawić w prokuraturze IPN-owskiej, która postawi mi ciężki zarzut wprowadzenia stanu wojennego ze wszystkimi tego konsekwencjami. Wkrótce będzie więc sąd nade mną. W toku śledztwa przedstawiciele IPN podkreślali, że działania Rady Państwa odnośnie wprowadzenia stanu wojennego zostały podjęte z inicjatywy liczącej 22 osoby Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, którą kierował gen. Wojciech Jaruzelski. Poza nim IPN - jak informowano kilka miesięcy temu - zamierza przedstawić zarzuty w tej sprawie także ok. 10 innym osobom, m.in. członkom WRON. Mieliby oni odpowiadać za zbrodnię komunistyczną. Ja czekam na to 25 lat! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Stan wojenny! 31.03.06, 14:18 Byłem kilka lat temu na wycieczce w Israelu. Spotkałem tam wielu polskich Żydów. Przy okazji miałem możliwość rozmawiania z obywatelami Israela nie majacymi nic wspólnego z Polską. Jeden z nich postawił przede mną taką kwestię: "Jaruzelski to msi byc Wasz Bohater bo wprowadził stan wojenny czym doprowadził do pokojowego przejęcia władzy przez opozycję". Odpowiedziałem mu, że z naszej strony to inaczej wygląda, stan wojenny spowodował śmierć wielu ludzi, a Jaruzelskiego niech ocenia historia". Ten mój rozmówca, był nieprzekonany i cały czas nalegał, żebym Jemu przyznał rację. Wtedy powiedziałem mu, że dla nich, ludzi Israela Arafat powinien był być uważany za bohatera bo doprowadził do porozumienia w Cump Davies (ta rozmowa była pół roku przed ostatnią intifiadą). Wtedy ten Israelczyk się zjeżył i zaczął udowadniac, że nie mam racji. Gdy pokazałem mu, że ocenianie z odległości nie zawsze jest tożsame z odczuciami tubylców, przestał mnie nawracać do miłości do Jaruzelskiego, a ja mu dałem spokój z Arafatem. Tak naprawdę te wszystkie działania najbardziej obiektywnie oceni historia i przyszłe pokolenia. Może otworzą się archiwa radzieckie i będziemy rzeczywiście wiedzieli czy stan wojenny powstrzymał interwencję sowiecką, czy nie!?! My, dzisiaj kiedy mamy w pamięci krzywdy które nas i naszych bliskich spotkały nie możemy być w pełni obiektywni. Często odejdziemy na zawsze w poczuciu krzywdy i niesprawiedliwości. Czy przyszłe pokolenia też tak będą uważały? Tego my się już nie dowiemy! Za miesiąc będę znowu w Izraelu i spotkam tych samych ludzi. Ciekawe jak oni dzisiaj będą widzieli sprawy u nich i u nas w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
szwabacha II LO we Wrocławiu 1960 - 64 31.03.06, 18:34 czy jest ktoś z lat 1960 - 64? może ktoś wie co dzieje się np z Michalem Kornblitem, Zenkiem Sznajdem, Krysią Karbowską, Andrzejem Kowalem Chodziłem do klasy A a wychowwczynią była p. Sicińska, która bezskutecznie próbowała nauczyć mnie fizyki a historii uczył wspaniały facet Reich (jesli dobrze pamiętam pisownię) pozdrawiam i czekam niecierpliwie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcel Re: II LO we Wrocławiu 1960 - 64 IP: 195.117.149.* 13.04.06, 16:26 hi ! ludzie, piszcie po kolei, po ostatnim poscie ! nie wiadomo gdzie teraz jest aktywny wątek ! trudno sie przekopać przez ponad 1000 postów ! a tymczasem, życząc wszelakiego dobra i spokoju na zbliżające się Swięta, uciekam pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: II LO we Wrocławiu 1960 - 64 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.06, 17:03 wystarczy kliknąć na okienko - "od najnowszego" i nie będziesz się musiał przez nic przekopywać. swoją drogą twój apel jest dziwny. czy jeszcze ktoś prosze towarzystwa przedziera się w pocie czoła przez tysiąc postów? jeśli tak, to musimy urządzić korespondencyjny kurs poruszania sie w sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp poruszanie się po forum!?! 13.04.06, 21:16 Moze Jemu chodzi o sledzenie wątków, bo rzeczywiscie trochę skaczemy, a opcji "po tematach" na tym formu nie ma!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: poruszanie się po forum!?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.06, 21:25 no i w związku z tym zarządził ład i porządek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: poruszanie się po forum!?! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.04.06, 21:28 poza tym jak wejdzie na wrocławskie to tam jest opcja szukania i wg autora i wg wątku i wg treści, obejmująca także forum szkolnych wspomnień. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Tempus fugit... IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 14.04.06, 08:19 No i znów postarzałem się o rok...teraz jednak nie odczuwam już przemijania boleśnie. Pogodziłem się z tym, co nieuniknione he he. Kochani, życzę Wam, żebyście spotkali się przy świątecznym stole ze wszystkimi, których kochacie - rodzicami, rodzeństwem, dziećmi wnuukami, przyjaciółmi domu... w jak najlepszych nastrojach, w zgodzie i miłości. Wesołych jajek kochani. Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Tempus fugit... 14.04.06, 09:40 Mile zycenia bary. Jasne, wszytkiego co sie tylko wam w tym czasie marzy. A i po tez! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Tempus fugit... 14.04.06, 14:56 Sumując swe życiowe doświadczenia doszedłem do wniosku, że młodość, czy starość jest uwarunkowana chęcia lub jej brakiem działania, zmieniania otaczającej nas rzeczywistości (tej bliższej i dalszej). Dopóki chce nam się coś robić to znaczy, że jeszcze nie jesteśmy starzy. Kiedy dojdziemy do wniosku, że po co! na co! albo, że nie ma sensu to znaczy że robimy się stare p... Czytając te nasze posty dochodzę do wniosku, że wśród nas starych nie ma! Życzę wszystkim aby ten stan ducha zmuszający nas do działania, dyskutowania był jak najdłużej. Abyśmy zawsze chcieli "coś" robić! Obyśmy zawsze cieszyli się z innego bliskiego i dalszego człowieka! Wesołego Alleluja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Tempus fugit... IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 14.04.06, 15:23 Przyjemnych i spokojnych Swiat. Pozdrawiam P.S. Tutaj Wielki Piatek jest dniem wolnym, totez na calego wkroczylismy w swieta - wokolo cisza i spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: poruszanie się po forum!?! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.04.06, 22:57 Czy "opcja" to nie to samo co po polsku "mozliwosc" ? Teraz wszyscy "optuja". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: II LO we Wrocławiu 1960 - 64 IP: *.production / 209.245.22.* 14.04.06, 22:39 Marcel ma raacje. Ja tez musze przekopywac sie przez forum zeby znalezc ostatni watek. Azja wspomniala o kliknieciu aby znalezc uklad w kolejnosci dat. Takiej opcji Explorer nie daje. Zycze Wam wszystkim Wesolych Swiat Wielkiej Nocy, radosci z wiosny, spotkania z rodzina i mokrego poniedzialku. U nas nie ma wolnego w poniedzialek, o zwyczaju lania sie woda nikt nie slyszal wiec praktycznie swieta sprowadzaja sie do niedzieli i obiadu w rodzinnym gronie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: Alleluja IP: *.futuro.kielce.msk.pl 15.04.06, 01:56 Wam wszystkim i każdemu z osobna życzę Promiennych i Radosnych Swiat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: II LO we Wrocławiu 1960 - 64 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.06, 06:37 henry, może to mało światecznie ale podrążmy temat dla wspólnej edukacji? mówisz,że explorer nie daje itd ale to chyba strona " forum " ma taką funkcję a to jest chyba niezależne od explorera- to sergregowanie wątków. ja akurat używam opery , i u mnie wszystko chodzi , cyka, tyka i segreguje się aż miło. mam nadzieję,że tak zostanie, czego sobie i twórcom opery życzę na święta. a użytkownikom explorera życzę nadziei,że pojawią sie w nim te proste funkcje,. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Explorer IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 15.04.06, 07:40 Rzecz jest w miare prosta. Funkcja pozwalajaca ustawiac wypowiedzi wedlug wybranego schematu dziala tylko wtedy jesli obnizy sie poziom zabezpieczen Internet Explorer. Wtedy to dziala ale tez "otwiera" komputer na reklamy ( mniejszy problem ) oraz inne rozne internetowe "smieci" , ktorych najczesciej nie widac ( duzy problem ). Pozdrawiam swiatecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja słoneczny świąteczny karambol IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.06, 08:41 przed chwilą pod moim oknem strzeliły się centralnie dwa autka. wyszli z nich kierowcy ( jeden w kaszkiecie), którym chyba się nic takiego nie stało, albo okaże sie później jak ochłoną i teraz sobie dają po pyskach . jak zwykle zbiegowisko- ludzie z koszyczkami, faceci ledwie trzymający pion, czcigodni świadkowie zdarzenia, dyskutanci. o, teraz zajechali i stróże prawa drogowego w jakże odświętnie wyglądających odblaskowych kamizelkach i próbują ratować sytuację. ot , świateczny dzień w śródmieściu wrocka.a mogło być tak przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: słoneczny świąteczny karambol IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 15.04.06, 09:21 Szkoda, ze nie na Pl. Grunwaldzkim. Podgladam sobie te wykopki przez internetowa kamere - ludzie niczym mrowki, maszyny jak robaczki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: słoneczny świąteczny karambol IP: *.mia.bellsouth.net 16.04.06, 09:41 Mozesz podac adres do tej kamery? Pozdr. A.L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: słoneczny świąteczny karambol IP: *.mia.bellsouth.net 16.04.06, 09:48 A czy wogole za wyjatekiem kamery na: www.kogeneracja.com.pl/kamera/kamera.jpg sa inne jakies dzialajace kamery miejskie?, bo znalezc nic nie moge. Co sie stalo z kamera Rynakowa i ta na pl. Solnym? Dziekuje z gory. A.L. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: słoneczny świąteczny karambol IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 16.04.06, 10:59 Na wroclawskiej stronie Gazety jest po prawej stronie cos w stylu "zobacz co sie dzieje na Pl. Grunwaldzkim". Nalezy tam pstryknac. Pozdrawiam swiatecznie Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Rodzinne kontakty! 17.04.06, 08:36 Wczoraj minął pierwszy dzień Świąt. Odwiedził nas syn z rodziną - a zwłaszcza z wnukiem Jasiem. Po miesiacu nie widzenia widać po dziecku jak w pierwszym roku życia szybko się rozwija. Zaczyna już gaworzyć i "całkiem rozumnie" się uśmiecha! Dzisiaj my jedziemy do moich rodziców do Wrocławia. Są już starzy, a Ojciec co raz "bardziej odpływa". Dzisiaj jest ich rocznica ślubu (57). Pobędziemy u nich parę godzin i z powrotem do Jeleniej. Zobaczymy się też z moim najstarszym synek i jego żoną Eweliną. Gdyby nie te Święta - to może znowu wszyscyśmy odwlekali odwiedziny - bo codzienne problemy!?!?! Nie uważam, aby ten czas ich czy naszej wizyty był przykry i stracony. Te rodzinne kontakty są naprawdę potrzebne. To zrozumienie przychodzi z wiekiem, zwłaszcza gdy się w swoim życiu wiele osób już pożegnało - na zawsze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja smigus IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.06, 09:21 nareszcie autentyczny świąteczny miejski zwyczaj. w śródmieściu dzieciarnia i teensy zabawiaja się za pomocą dużych ilości wody. dziewczyny oblepione mokrymi podkoszulkami, co chłopcom się na pewno podoba, piszczą i wyrywają się , jednak mało skutecznie. od podwórka do podworka snują się stada, uzbrojonych w wiadra z wodą tokujących młodych samców- wiecie ten styl: w jednej rece wiadro w drugiej browar a w trzeciej jesli się ją posiada -papieros, nawet najmłodsi( to takie wzruszające) dla których podniesienie wiadra jest poważnym wyzwaniem dzielnie kopsają szluga. starszyzna, w tym i ja , siedzi w domu bezpiecznie i wychynie nosa dopiero w porze teleexpresu, a teraz podgląda zza firanek z zazdrością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: smigus IP: *.production / 209.245.22.* 17.04.06, 16:30 Wam to dobrze. Dzisiaj jeszcze swietujecie a ja musze pracowac. Smigus jest u nas kompletnie nie znany i nie zaryzykowal bym kogos oblac. Mozna by za to w najlepszym wypadku oberwac i zakonczyc w sadzie. Kiedys jako dzieciak tez oczywiscie oblewalem dziewczyny woda. Azja, nikt w tym czasie nie chodzil z wiadrem wody i nikt nie palil ani nie pil. W najgorszym wypadku przygotowywalo sie bombe z prezerwatywy napelnionej woda. Pamietam ze kosztowala 3.15 zl za opakowanie 3 sztuk. Rodzice naszej kolezanki z klasy prowdzili kiosk Ruchu na przystanku przy Chopina. Irena czesto zastepowala rodzicow wiec z nabyciem nie bylo problemu. Przyznam sie ze lubialem popatrzyc na mokre koszulki dziewczat przylepione do ciala. Ale to bylo juz bardzo dawno temu. Swiateczny dzien spedzilem z rodzina. Czesciowa polska, czesciowo amerykanska. Tym razem w moim domu. Pomieszanie zwyczai i jedzenia. Dzisiaj mam lekkie zawroty glowy. Chyba z ilosci wypitego wina i piwa. Wczoraj byl przepiekny sloneczny dzien. Pnad 25 stopni C. Kwitna juz drzewa i spiewaja ptaki. Jest cudownie.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: smigus IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.06, 16:48 polskie święta związane są głównie z obżarstwem i w niektórych środowiskach z opilstwem i na tym w zasadzie kończą się obyczaje. dlatego, mimo pozornie huligańskiego wyglądu, miejski smigus ze swoją autentycznością, bezpośrednim nawiązaniem do starych obrzędów inicjacyjnych pełni ważne funkcje nie tylko ludyczne, ale też integrujące, porządkujące i godowe. podkreślam przy tym właśnie jego miejski charakter, ponieważ w małych społecznościach np. na wsi, ludzie są bardziej ograniczani w swojej ekspresji, przez róznorodne wpływy o które mniejsza i co najwyżej użyją prezerwatywy. chociaż dobrze,że wiedzą że można jej użyć w razie czego. to bardzo uspokaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Święta-rodzina IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 18.04.06, 09:04 Tak czytam i się zastanawiam, skąd w Azji tyle pogardy dla ludzi. Nie sądzę, żeby czystość bielizny była wyznacznikiem człowieczeństwa. Znam wielu "zadbanych", którzy nie przejmują się nawet losem własnej rodziny, a co dopiero mówić o człowieczeństwie w szerszym znaczeniu. Przyznam, że jestem zdumiony... Tak naprawdę święta są ważniejsze z rodzinnego, niż religijnego punktu widzenia, bo w dłuższej perspektywie liczy się tylko rodzina. Cała reszta jest nic niewarta. Jeżeli szuka się alibi, żeby wyrwać się od stołu, oznacza to tylko brak akceptacji własnej rodziny i siebie również. Wolałbym więc usiąść do stołu z "brudasami", którzy mają świadomość wielkości spotkania rodzinnego, niż z wypacykowanymi fircykami, którzy chcą tylko zaliczyć spotkanie, żeby przypadkiem nikogo nie urazić... Przy świątecznym stole, jak co roku, spotkałem się ze wszystkimi, których kocham. Mam nadzieję kochani, że u was było tak samo. Pozdrawiam gorąco Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
hasbeen Re: Święta-rodzina 18.04.06, 09:31 hummm... A ja czytam i tak się zastanawiam, czy niezbyt łatwo przychodzi Ci Barry osądzać ? W czym widzisz Azji pogardę dla ludzi ? Uważaj , na forum, jak w ciemnościach, waga słów jest podwójna. Mniej pewności, więcej znaków zapytania ... Odpowiedz Link Zgłoś
bary1968 Re: Święta-rodzina 18.04.06, 10:18 Drogi hasbeenie - cytat "napisałam że mają kapeluchy, a wyszło jakby tylko kapeluchy więc od razu dementi: mają też spodnie i jakąś bążurkę, co do bielizny się nie wypowiadam, nauczona doświadczeniem lekarza. najlepiej o stanie kultury niewysokiej wypowiedzieć się moze właśnie chirurg urazowiec, którym mam zaszczyt być- ilez to razy np w czasie sylwestra, kiedy to ludzie ida się bawić i nie liczą sie z tym,że trafią na ostry dyżur, widywałam panie i panów w balowych toaletach, z bielizną pożółkłą, brudnymi skarpetami trudnymi do zdjęcia z powodu integracji z tkankami gospodarza i grzyba, i innymi niespodziankami o których zmilczę. dlatego zgadzam się ze shrekiem, co do tego że ogry mają warstwy i cebula ma warstwy , a ludzie mają warstwy jak ogry i cebula razem wzięci." jeżeli uważasz, że jest to wyraz miłości bliżniego i braku pogardy, to gratuluję dobrego samopoczucia. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
hasbeen Re: Święta-rodzina 18.04.06, 12:05 bary, nie mamy tego samego zrozumienia słów o klasyfikacji tego co nazywamy pogardą nie wspominając. Wychodzę z zalożenia, że jak mawiał John Maynard Keynes: "It is better to be roughly right than precisely wrong". Dlatego z podanego cytatu rozumiem tyle ile jest tam napisane, niezależnie od mojego dobrego samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Święta-rodzina IP: *.universalplastics.com 18.04.06, 13:23 Dziekuje Hasbeen - bardzo dobry cytat. Az dreszcze mnie przeszly, ze Bary moze wszystko tak zaszufladkowac - kochajace brudasy i zimne czysciochy - a gdzie srednia? skad ta generalizacja? A prawda jest, ze Azja ma szanse widziec wiele...z wieszku cacy, a pod warstewka lepiej nie mowic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Święta-rodzina IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 18.04.06, 13:59 Moi drodzy, skoro już zarzucacie mi szufladkowanie, to najpierw przeczytajcie mój post dokładnie. Nie podobają mi się takie stwierdzenia, że pod piękną kreacją ktoś ma brudną bieliznę, grzyba i cokolwiek innego. Nie interesuje mnie to. Jest to tak samo taktowne, jak robienie zdjęć w czasie operacji, chyba, że uznamy salę operacyjną za miejsce na piknik...a potem będziemy robili sobie zdjęcia i będzie fajnie. Asiu pokaż w moim wpisie takie generalizowanie: kochające brudasy, co w twoim rozumieniu oznacza, że tylko brudasy są skłonne do uczuć wyższych oraz zimne czyściochy - w którym miejscu napisałem, że tylko czyścioch są zimne. Proszę o cytat, a nie interpretację. W życiu oczywiście szufladkuję rzeczy zasadnicze, choć staram się to robić z pokorą, której wciąż się uczę. Staram się, by mój świat był spolaryzowany. Świństwo zawsze będę nazywał świństwem, wobec siebie też stosuję te kryteria. Nie lubiłem nigdy kompromisów i dalej ich nie lubię, choć na ogół jest to bolesne. Jednak mimo tego, że dostaję po tyłku, nie mam zamiaru tego zmieniać. Jeżeli komentarze na temat stanu bielizny, higieny i stanu zdrowia pacjentów uważacie za zabawne, to jest mi po ludzku przykro. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Święta-rodzina IP: *.universalplastics.com 18.04.06, 14:12 "Wolałbym więc usiąść do stołu z "brudasami", którzy mają świadomość wielkości spotkania rodzinnego, niż z wypacykowanymi fircykami, którzy chcą tylko zaliczyć spotkanie, żeby przypadkiem nikogo nie urazić..." to twoje pisanie powoduje we mnie mieszane emocje - teraz bedziemy sobie w kolko przytaczac to co juz zostalo napisane.. bez sensu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Święta-rodzina IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 18.04.06, 14:23 Asiu, jak widzisz, użyłem trybu warunkowego: "Wolałbym więc usiąść do stołu z "brudasami", którzy mają świadomość wielkości spotkania rodzinnego, niż z wypacykowanymi fircykami, którzy chcą tylko zaliczyć spotkanie, żeby przypadkiem nikogo nie urazić..." to zacytowane przez Ciebie zdanie oznacza, tyle tylko, że nie sprawia mi różnicy stan higieny siedzących przy stole, lecz ich nastawianie do spotkania. Chyba, że nie potrafię precyzyjnie wyrażać swoich myśli? Jeśli się mylę, to oświeć mnie. Brzydzi mnie wartościowanie ludzi z uwagi na stan higieny, wykształcenie, religię itd. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Święta-rodzina IP: *.universalplastics.com 18.04.06, 15:03 mnie tez... ale nie posadzam Azji, ze takie byly jej intencje zle chyba ja odczytales tak jak ja Ciebie pokoj z Toba :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Święta-rodzina IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.06, 20:56 cześć myszko. życzenia wszelkiej pomyślności z powodu wiosny i z powodu mądrości. czasem znanych sobie ludzi poznajemy na nowo, kiedy dość surowe życie wzmocniło ich najlepsze cechy. ty myszko piekna jesteś w moich oczach i dziękuję ci za to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Święta-rodzina IP: *.universalplastics.com 19.04.06, 13:55 Dzieki Azjo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Święta-rodzina IP: *.production / 209.245.22.* 18.04.06, 15:17 Przeczytalem dwa razy wasza dyskusje. Zadzwonilem do przyjaciolki lekarza, pracujacej na ICU, przetlumaczylem jej post Azji o ktorym Jarek pisze. Byla zaskoczona ze lekarz cos takiego napisal. Zgadzam sie z Jarkiem. Ja dopiero tutaj zrozumialem co to jest brak rodziny i bliskich mi osob. Rodzine mam bardzo rozbita. Mame, corke, wnuka i siostre w Polsce, brat ciagle gdzies w swiecie w pracy z reszta mieszkajaca tutaj widuje sie nie za czesto ze wzgledu na duze odleglosci. Brak mi tej rodzinnej strony Swiat.Mam duza grupe przyjaciol ale to nie to samo.Ja cenie sobie ludzi za to kim sa a nie jak sie ubieraja i to wlasnie podoba mi sie w USA ze nikt nie przywiazuje uwagi do ubioru. Grunt ze jest czysty. Z drugiej strony staram sie zrozumiec Azje. Mysle ze to nie jest pogardz dla ludzi ale tak jak w kazdym zawodzie sa ciemme strony, o ktorych laicy malo wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re:sagrada familia IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 18.04.06, 17:34 "...Staram się, by mój świat był spolaryzowany. Świństwo zawsze będę nazywał świństwem, wobec siebie też stosuję te kryteria. Nie lubiłem nigdy kompromisów i dalej ich nie lubię, choć na ogół jest to bolesne. Jednak mimo tego, że dostaję po tyłku, nie mam zamiaru tego zmieniać...." ... zazdroszcze ci jarku... tez tak bym chcial... ale niestety jestem chyba odwrócony o 180º ...nigdy nie lubilem (a moze sie balem) 100% prawd i juz mi tak zostalo... wobec siebie tez staram sie stosowac te kryteria... ...dlatego tez... moge sie mylic... ps: w "woskresienije"z rana, mój ojciec zawsze budzil nas:"chrystus zmartwychwstal!"... ...nie zawsze rozumialem jego gorliwosc religijna... ale pewnie latwiej mu sie z tym zyje... ps2: tesknie troche za tym polskim, swiatecznym obzarstwem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:problem podciętych skrzydeł IP: *.futuro.kielce.msk.pl 18.04.06, 21:02 Azja, zrób sobie nieco czasu od wszystkich powinności,wybierz się z nami Cyganami, taborem, po kamienistych drogach i duktach leśnych w wędrówkę do sedna celu. Zakosztuj uporządkowanego tradycją świata bez policji i więzień, świata szcześliwych dzieci i godnych starców, świata tak kolorowego jak paleta twoich obrazków. Wyrzuć na śmietnik zagłuszarki mp3i p2p...Posłuchamy wiatru i ptaków. Pochwalone bez-prawie bez-pańskość, bez-płocie pochwalone drzew starych Swięte Bezrobocie Pochwalone bez-zamcze, bez-klucze, bez-kracie i bezgłośny błysk gwiazdy w słonej łzy klejnocie (niedokładnoie z pamięci) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re:problem podciętych skrzydeł IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.06, 21:21 nie mogę wyrzucić zagłuszarki, bo to prezent od brata mojego i przyjaciela w jednym. mogę się wybrać , jesli nie będę musiała jeść tej zupy na gwoździu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plois Re:problem podciętych skrzydeł IP: *.futuro.kielce.msk.pl 18.04.06, 21:32 Z nami tylko bezwarunkowo z zamknięymi oczami i głową do przodu. odwagi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re:problem podciętych skrzydeł IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.06, 21:43 wiesz, rozmysliłam się - tam jest moja samotna ścieżka ...o tam, widzisz? dlatego haiku: pchły, wszy mój koń szczający obok mojej poduszki. (basho) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja to żaden problem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.06, 21:56 dzisiaj wyrosły nowe skrzydła. będzie dobrze plisie. a względem tej zielonej , co o niej wspominałeś to bardzo lubię i chętnie się napiję, mogę nawet zaparzyć, a jeśli pragniesz postawy tradycyjnej to może być i ceremonia parzenia ( MC azja) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:problem podciętych skrzydeł IP: *.futuro.kielce.msk.pl 19.04.06, 08:10 Tak wysoko to ścieżki są dla kozic i świstaków. Opamiętaj sie. Szyja boli od patrzenia w górę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:sagrada familia IP: *.futuro.kielce.msk.pl 18.04.06, 22:32 Co ty Zwako i ty, z tym "łatwiej mu się z tym zyje". Opium dla ludu? Ludzie spróbuja zachęceni, okaże się że żyje sie trudniej i poczują się oszukani. Po co ci to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re:sagrada familia IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 19.04.06, 13:11 dlatego tez napisalem: "pewnie ..." ...mysle, ze musi byc latwiej osobom, które znaja odpowiedz... ...bo jezeli nie,... to po co znac odpowiedz... ... ale to tylko takie moje przemysliwania... sam nie znam odpowiedzi, wiec moge sie tylko domyslac... "...ludzie spróbuja zacheceni..." zeby to bylo tak latwo... sam bym byl juz biskupem... ale nie jest... wiec moge tylko pozazdroscic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re:sagrada familia IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 19.04.06, 13:26 Zwako, ja naprawdę wierzę, że na każde pytanie odpowiedzią jest rodzina. Czy jest ktoś, kto zna odpowiedź? nie sądzę. Postanowiłem szukać na własną rękę, bo nie lubię, jak ktoś mi coś narzuca - idę własną drogą. Na początku zaakceptowałem to, że nie mam wpływu na pewne rzeczy, nie przejmuję się więc rzeczami, których i tak nie zmienię. Cały mój świat kręci się wokół rodziny, to pochłania całą moją energię. Zainteresowałem się ostatnio teoriami Berta Hellingera i przyznam, że moje przemyślenia są zgodne jego pomysłami na życie. To fajnie zobaczyć, że ktoś myśli podobnie. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re:sagrada familia IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 19.04.06, 16:03 nie ... ja ci wierze... ... ten poprzedni post byl dla plisa...(slodkie opium dla mas...ludzi) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Przerywnik IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 19.04.06, 16:29 Wiem ze troche "zazgrzytam"w srodku dyskusji o ludziach czystych i nie,o swietosci rodziny...ale-tak chcialam podzielic sie z wami zdjeciami szkolnymi,ktore "diabel przykryl ogonem"-i ciagle to robi! za to znalazlam w artykule/jaka gazeta?/z 50lecia szkoly informacje o samej szkole.pamietacie dociekania :w ksztalcie sfastyki czy nie? Agnieszka WROBLEWSKA-Wspomnienia "gmach obecny wybudowano dla gimnazjum im.sw.Marii Magdaleny w roku 1929. Trzy pietra w ksztalcie litery "Z"aby wszystkie klasy byly oswietlone sloncem...na dachu obserwatorium astronomiczne/???/Na korytarzach kafelki w kolorach:zoltym,pomaranczowym,czerwonym.Architekt oparl siena teorii barw Goethego:zolc ma...wlasciwosci pobudzajace,pomarancz niesie lagodne cieplo,a czerwien oddaje zar zachodzacego slonca." Slonecznie pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:do Zwako IP: *.futuro.kielce.msk.pl 19.04.06, 19:29 Tak, z niewielkim słówkiem "pewnie" które swiadomie zignorowałem wszystko jest na własciwym miejscu, bo nic nie jest 100%. Chciałem aby to hasło zostało powtórzone ze wzgledu na wagę tych stwierdzeń w moim odczuciu. Pozatym wymiana z toba refleksji jest równie pożyteczne co satysfakcjonujące. Kłaniam się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re:przerywnik IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 21.04.06, 08:57 Oj- a co to taka cisza,nomen-omen"przerywnik"?Przeciez zasoby wielkanocnego stolu juz przetrawione?! Mili-powroccie-opowiadajcie co w duszy i na swiecie! Nareszcie wiosennie! Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Duuuuuuza sprawa 21.04.06, 11:51 Po przeczytaniu pelnych aluzji i podtekstow dywagacji miedzy zwako, plis, azja i innmi, starsi koledzy zamilkli z wrazenia! A, przepraszam, czego dotyczyla wymiana zdan? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Duuuuuuza sprawa IP: 156.17.170.* 21.04.06, 12:44 no nie śledzisz, nie śledzisz. jestem załamana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: Duuuuuuza sprawa IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 21.04.06, 12:48 ...i o to chodzi....! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Duuuuuuza sprawa IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 21.04.06, 14:15 Stalmacie, to forum trzeba rzeczywiście śledzić na bieżąco. Trudno jest się przekopać przez nie po paru dniach nieczytania... Tak swoją drogą pogoda nastraja optymistycznie - u nas Plisie też wszystko zaczyna pięknie kwitnąć, jest już na co popatrzeć. Podejrzewam, że ogród Ewy już też "rozbujał się". Słoneczne pozdrowienia Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re Ewa IP: *.futuro.kielce.msk.pl 21.04.06, 18:12 Nasza Ewa jest w żałobie, bardzo jej współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Re Ewa IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 21.04.06, 21:37 Mama? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Ewie IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 22.04.06, 22:46 chcialam cie jakims poezyjnym slowem pocieszyc-ale one sa dalekie od tego ziemskiego zalu za Bliskimi-posylam ci zwylkego cieplego glaska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Ewie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 00:08 Czytam i jestem Wam wdzieczna.Musze jednak pomilczec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Ewie-ku pokrzepieniu ... IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 24.04.06, 09:10 za Ks.Twardowskim-O stale obecnych-Znaki ufnosci Mowila za naprawde mozna kochac umarlych to wlasnie oni sa uparcie obecni nie zasypiaja maja okragly czas wiec sie nie spiesza spokojni poniewaz niczego nie wykonczyli nawet gdyby sie palilo nie zrywaja sie na rowne nogi nie polykaja tak jak my przerazonego sensu nie udaja ani lepszych ani gorszych nie wydajemy o nich tysiaca sadow zawsze ci sami jak olcha do konca zielona znaja nawet prywatny adres Pana Boga nie deklamuja o milosci ale pomagaja znalezc zgubione przedmioty nie starzeja sie odmlodzenie przez smierc nie strasza pustka pelna erudycji nie lacza swietosci z apetytem blizsi niz wtedy kiedy odjezdzali na chwile przechodza obok z niepostrzezonym ciale ocalili znacznie wiecej niz dusze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Ewie-ku pokrzepieniu ... IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 24.04.06, 14:43 I zobaczcie, jak milkniemy wobec absolutu, jak mamy mało do powiedzenia, bądź nie wiemy co i jak powiedzieć... Zawsze mam problem, jak się zwrócić do kogoś, kto stracił najbliższych. Ja po śmierci ojca szybko doszedłem do wniosku, że tylko moja akceptacja na to, co nieuniknione, pozwoli mi normalnie żyć dalej. Jednak co robić w odniesieniu do innych ? Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Ewie-ku pokrzepieniu ... IP: *.production / 209.245.22.* 24.04.06, 17:13 Barry, ja tez nigdy nie wiem co powiedzic. Zawsze bardzo przezywam dgy odchodzi ktos z moich bliskich lub znajomych, a szczegolni gdy sa to Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Ewie-ku pokrzepieniu ... IP: *.production / 209.245.22.* 24.04.06, 17:13 Barry, ja tez nigdy nie wiem co powiedzic. Zawsze bardzo przezywam dgy odchodzi ktos z moich bliskich lub znajomych, a szczegolni gdy sa to Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Ewie-ku pokrzepieniu ... IP: *.production / 209.245.22.* 24.04.06, 17:19 Barry, ja tez nigdy nie wiem co powiedzic. Zawsze bardzo przezywam gdy odchodzi ktos z moich bliskich lub znajomych, a szczegolnie gdy sa to rodzice lub dzieci bliskich mi osob. Brak mi slow, a moze boje sie ze powiem cos niewlasciwego? Kazdy z nas niestety ale musi przejsc takie tragedie. Sa one nieuniknione. Takie jest zycie. Nalezy wierzyc ze odchodza od nas to leprzego, wiecznego zycia. Wiedzialem o Ewy mamie i bardzo Ewie wspolczuje. Ja ze wszystkich moich wojkow, cioc itd mam juz tylko 87 letnia mame. Przed wczoraj miala urodziny i mam wyzuty sumienia ze jestem tak daleko od niej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Ewie-ku pokrzepieniu ... IP: *.universalplastics.com 24.04.06, 19:15 milczenie w swoim sensie solidaryzuje nas z cierpiacym.. swiadomosc, ze jest ktos, kto chce wyrazic empatie bedac z nami, moze dodac nam sil w tym trudnym czasie slowa czasem zaglusza refleksje i to co chcemy zachowac na zawsze.. a wiec milcze i jestem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Ewie-ku pokrzepieniu ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.04.06, 09:45 Jak mawiali starozytni Indianie: Get a life ! Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Re Ewa 22.04.06, 09:07 Kiedy odchodza najblizsi staje sie tak pusto. Ewa, Ty wiesz ze my o tobie myslimy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Re Ewa IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 22.04.06, 09:30 (*)(*)(*) trzymaj się Ewo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: godne IP: *.futuro.kielce.msk.pl 22.04.06, 09:45 To godne Stalmat że potrafimy skakać sobie do oczu zarówno jak współczuć i wspierać nie przegadaną obecnością. Nawet anioły potrafią się buntować. A nawet lubią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re:przerywnik IP: *.futuro.kielce.msk.pl 21.04.06, 12:41 U mnie dziiaj zakwitły forsycje. Kilka dni wcześniej pierwiosnki, fiołki, stokrotki i żonkile. Jest fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re:przerywnik IP: *.production / 209.245.22.* 21.04.06, 15:24 A u mnie juz po wiosennych kwiatach pozostaly wspomnienia. Jeszcze tylko pozostaly resztki tulipanow. Drzewa kwitna w calej krasie. Ptaki wysiaduja jajka i za kilka dni beda pisklaki. Kwitna juz wczesno letnie kwiaty i truskawki. Jest goraca ale jescze nie upalnie. Niestety ale upaly zblizaja sie nieublagalnie i w tedy poza terenami nawadnianymi wszystko bedzie bure. Na szczescie caly czerwiec spedze w Polsce dzisiejszej i dawnej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re:sagrada familia IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 19.04.06, 09:23 Zwako - jestem złożony ze zwykłych słabości. Dążę do czegoś, co nie znaczy, że zawsze się udaje. Staram się jednak zawsze wstać i pójść dalej... Jestem gościem, który grzeszy, mam jednak ciągle świadomość swoich błędów. Zdarzyło mi się popełnić ich wiele - w końcu jestem tylko człowiekiem... Nie chcę być odczytywany jako ortodoks. Ortodoksyjny jestem tylko w sprawach rodziny. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Święta-rodzina IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 18.04.06, 10:21 Troche z innej beczki. Przypomniala mi sie wypowiedz Dr Ballard'a jednego z wspoliderow wyprawy poszukujacej wraku Titanic'a -bylo to amerykansko - francuskie przedsiewziecie. Wspominal, ze statek francuski to zupelnie inny swiat, przesiakniety zapachami jedzenia, a centralnym wydarzeniem sa wspolne posilki zalogi, ktore przyrownal do celebracji. Jak na gusty amerykanskie bylo to wszystko zbyt sztywne i formalne. Naprawde dobrze poczuli sie po przejsciu na swoj statek, gdzie wg amerykanskiej oceny bylo wiecej swobody. Akurat opinii francuskiej, w tym specyficznym przypadku nie znam, ale tak to w zyciu bywa, ze roznie widzimy te same sprawy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Święta-rodzina IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.05.06, 22:39 Jak sobie kiedys radzilismy z naszym jezykiem, gdzy slowo "lider" bylo uzywane chyba tylko w sprawozdaniach z wyscigow kolarskich ? Czy Ballard to rzeczywiscie Francuz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja koszyczki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.06, 13:10 kosmita pewnie od dzisiaj myśli , że to części ciała ludzi, te koszyczki pokryte białym giezełkiem. to giezełko jest najbardziej niepraktyczne- od lat obserwuję, jak ludziom wiatr wyrywa je z koszyczków i unosi na pobliskie drzewa. a może lepiej byłoby owinąć te koszyczki folią śniadaniową typu "pan niezbędny"- ale nie, ludzie mają jakąś wyjątkową skłonność do masochizmu- wolą uganiać się za tym szmatkami, wpadać przez to pod samochody , wspinac się po drzewach, podsadzać po nie nieletnie dzieci, lub wyrywać laski staruszkom, bo nawet małpy odkryły ,że patyk jest przedłużeniem mózgu. niby to wszystko takie zwyczajne, ale kosmita przez to bzdury pisze w swoim dzienniczku pokładowym. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Kosmici a ziemianie! 15.04.06, 15:01 Ziemianie lubią chodzić po ziemi, lubią stare obyczaje, przyzwyczajenia wynikające z czegoś co moze jest bardzo ważne, ale nie pamietają najczęściej dlaczego. Kosmici moze i przygladają się obyczajom ziemian, może się i dziwią jakimś pozornie nieracjonalnym działaniom, ALE!!! Gdy tylko ziemianie zagladaja do kosmitów i wydziwiają co też Ci kosmici wyprawiają to wtedy ufoludki (nazwałem tak aby się za bardzo nie powtarzać!:-) zastanawiają się co też ziemianie się czepiają. Życzę wszystkim kosmitom i po części ziemianom aby dotknęła ich już nie globalizacja ale kosmologizacja! Ale trochę zadziwiających wszystkie strony obyczajów nich trochę zostanie! Życzę wszystkim radości z siebie, z najbliższych, z dalszych i kosmitów też! Patrzmy się zawsze na siebie życzliwie i z wyrozumiałością! A medyczni kosmici niech też pamiętają, że są cząstką większej całości. Spokojnych Świąt kochani! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja kielce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.06, 17:40 ach jakże bolą te przestrogi kazimierza i jak bardzo podcinają skrzydła. wiesz plisie, moi rodzice przenieśli się niedawno na podwrocławską wieś. wieś ta po wojnie została zasiedlona przez ludność z jakiejś wsi z kieleckiego- dziwne to albowiem wydawac by się mogło,że tutaj przybyli jeno zabużanie i wileńczuki...najwidoczniej jednak zaistniał powód geopolityczny i te kieleckie kiziory znalazły się tutaj również i powiem ci bez większego zastanowienia,że każdym swym dniem dowodzą , że wszelkie mity i uprzedzenia mają swoje uzasadnienie. nieważne, kiedy indziej o tym. dość,że oni integrują się własnie w te święta, podkreślając swoją odrębność etnicznym strojem kieleckim- kobity mają na sobie prawdziwe etnologiczne cacuszka, a faceci jeno kapeluchy. faceci zaraz po kościele lądują w tamtejszym kuflolocie,akurat sąsiadującym z ogrodem moich rodziców i spędzają dzień jak codzień, a powrót do domu gwarantuje im działanie tzw. śruby B'rowera lub wierna baba z gromadka dziatek , która ich w porze późnego luchu do domu zaniesie. czasami jak się rozochocą to jest i bijaktyka, ale ponieważ wszyscy mają odchył od pionu jak słynna włoska wieża, to zazwyczaj nie ma strat, w ludziach , ani w zębach, bo po tych zostało wspomnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja ad rem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.06, 17:49 napisałam że mają kapeluchy, a wyszło jakby tylko kapeluchy więc od razu dementi: mają też spodnie i jakąś bążurkę, co do bielizny się nie wypowiadam, nauczona doświadczeniem lekarza. najlepiej o stanie kultury niewysokiej wypowiedzieć się moze właśnie chirurg urazowiec, którym mam zaszczyt być- ilez to razy np w czasie sylwestra, kiedy to ludzie ida się bawić i nie liczą sie z tym,że trafią na ostry dyżur, widywałam panie i panów w balowych toaletach, z bielizną pożółkłą, brudnymi skarpetami trudnymi do zdjęcia z powodu integracji z tkankami gospodarza i grzyba, i innymi niespodziankami o których zmilczę. dlatego zgadzam się ze shrekiem, co do tego że ogry mają warstwy i cebula ma warstwy , a ludzie mają warstwy jak ogry i cebula razem wzięci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ad rem IP: *.futuro.kielce.msk.pl 15.04.06, 21:02 Twoje widzenie świata azja wydaje mi sie zawierać tyle poetyki , że nie potrafię uświadczyć nawet cienia owego podcinania skrzydeł o którym wspominasz na samym wstępie. Ja dostrzegam tylko czynniki i odczynniki stymulujące artystyczni aczkolwiek co dożródeł ich pochodzenia nic powiedzieć nie mogę a domyślać sie ani chcę ani umiem. Wobec dusz o artystycznym polocie zawsze odczuwałem tylko respekt więc i bezradność. Na szczęście znajduję w tym co piszesz także swojskie kieleckie realia. Zresztą sam także chodzę w kapeluchu i też nie tylkom w samym, co można sprawdzić i potwierdzić na fotkach. Tak że przesiąkłem tu chyba tym folklorem kieleckim do cna. Może to faktychnie nie powód do dumy. Ty azja czy ty nie masz potrzeby poostrzyć na kimś swoich pazurków. Może to wczle nie o wenę poetycką chodzi.Jeśli dojdę do wniosku to oberwiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ad rem IP: *.futuro.kielce.msk.pl 15.04.06, 21:07 Chyba udało ci się azja mnie poruszyć bo najwyraźniej nie trafiałem we właćiwe klawisze i mam trudności z odczytaniem siebie samego, tym bardziej tobie współczuję, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: ad rem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.06, 21:14 jak wiesz, mam niejaką wprawę w odczytywaniu nawet nietrafionych...kwestia wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: ad rem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.06, 21:12 ależ plisie,cóż mówisz. próbowałam zrelacjonować kilka scenek z życia wsi, a ty zaraz o poetyce. zamiast pazurków ostrzę codziennie język, niemniej nie ma to z tobą plisie nic wspólnego. przy tobie chcę pozostać tępa i bynajmniej nie ze strachu a tylko z szacunku i uczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plis Re: ad rem IP: *.futuro.kielce.msk.pl 15.04.06, 21:41 Czytam cię dzisiaj wyjątkowo uważnie i od samego rana. Pięknie przyznaję ale niewątpliwie i poetycko napędzasz to forum. Nie musimy przecież we wszystkim się zgadzać. Uważam nawet że wystarczy porozumienie w jednej bodaj kwestii byle fundamentalnej,Co do szacunku i uczucia to skoro tak twierdzisz na pewno masz rację. Tlko dlaczego jestem taki z tego szacunku podrapany. Nic nie rozumiem. Muszę napić się wina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja drapanie i kwestie fundamentalne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.06, 21:53 szacunek i uczucie nie podlegają takiej ocenie- może mam rację a może nie mam. wiem co czuję, tylko tyle. podrapał cie ktoś inny-ja nie wiem kto. ale jak się dowiem ,to ci powiem i trzeba będzie zatłuc . to pewnie jakaś kaczka-tyle sie o tym mówi ostatnio-są bardzo niebezpieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plois Re: drapanie i kwestie fundamentalne IP: *.futuro.kielce.msk.pl 15.04.06, 22:07 Czy Kaczka tego nie wiem, ale z całą pewnością dziwaczka a to to już wyrażnie wskazuje na ciebie. Powiem ci że znam indywidua grożniejsze od kaczek ale tą wiedzą dzielę sie tylko po skonsumowaniu wspólnie co najmniej pól beczki soli z dziegciem. Może kadydujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: drapanie i kwestie fundamentalne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.06, 22:13 mimo wielkiej sympatii dla soli , przestałam używać bo brzęknę po niej. gupio , jak sie człowiek kładzie spać jako azja, a budzi jako eskimos. dziegć? nie wiedziałam,ze jadalny- to pewnie jakieś staro i arcypolskie świąteczne danie? może forumowi znawcy tradycji się wypowiedzą w tej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja kwestie fundamentalne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.06, 22:56 jutro i pojutrze trudny dzień- przy stole, z rodziną. dobrze ,że jest telewizor i odtwarzacz mp3, można się niepostrzeżenie wyłączyć, dobrze ,że jest pies, z którym można uciec na długi spacer i nie będzie to traktowane jako zbrodnia . obiecuję sobie,że jakoś to wszystko przetrwam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: kwestie fundamentalne IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.04.06, 22:58 Tak, co bysmy zrobili bez tego psa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: ad rem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.04.06, 21:28 a to "podcinanie skrzydeł" to próba wyżalenia się,że jest się czytanym dosłownie, i że w dodatku dosłownie odpowiada mi sie na pytania, których nie zadaję i nawet mi do głowy nie przyszły. Odpowiedz Link Zgłoś
mefistofeles5 Re: II-LO-Wr 01.04.06, 11:06 POSZUKUJĘ MATURZYSTÓW Z KLASY IV B Z ROKU 1991 OD PROF. TOMASZA POLAKA ODEZWIJCIE SIĘ !!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wdw Re: II-LO-Wr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 14:59 czestochowa.toplista.pl/?we=jaskier Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Reklamy IP: 156.17.170.* 22.04.06, 10:37 ale stronka z jaskiniami dla zainteresowanych jest fajna. sądzę,że nawet miłośnicy kotłów, schodów a także tomasza jaskóły któego stronka ma dzisiaj urodziny znajdą coś dla siebie. nie przekreślaj spamów stalmacie, z nich też dowiadujemy się czegoś o życiu. zazwyczaj życiu innych ale zawsze . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Reklamy IP: 156.17.170.* 22.04.06, 11:19 strona blee- częstochowskiej grupy literackiej może też być. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: Reklamy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.04.06, 22:59 Rymy czestochowskie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tadeusz Re: II-LO-Wr IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.04.06, 20:09 Jakies szczegoly np. rok ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: IP: *.Red-213-96-28.staticIP.rima-tde.net 10.06.06, 19:20 ...umarl pilsudski... ...teraz zaczela sie wojna domowa w hiszpanii... Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp A w tej wojnie w Hiszpanii... 10.06.06, 21:06 A w tej wojnie w Hiszpani zginął brat mej teściowej. Był obrońcą demokracji!?! Wczoraj spotkałem się z koleżanką która mieszka od 30 lat w Grecji (ze względu na męża) - obydwoje matura w II LO 1969. Odwiedziła nas też dzisiaj w domu! Ją akurat znam od 1960 roku bo od tamtego czasu chodziła z moją siostrą do podstwówki (do dwójki też). Bożena (bo tak ma ona na imię) bardzo mi się w tamtych czasach podobała!:-) Uwielbiałem z nią dyskutować o książkach. Dalej jest mądrą i piękną kobietą, może ciut, ciut starszą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: A w tej wojnie w Hiszpanii... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 23:46 Kazik Ty to masz koneksje!A nie wiedzialam,ze lubisz dyskusje o ksiazkach.Ja zyje dla ksiazek,czytam i czytam, tyle, ze wolno,bo sie zaglebiam.Kupilam sobie ksiazke, zeby nauczyc sie szybko czytac i stwierdzilam,ze to nie dla mnie. Pierwsza ciepla noc,moze sie juz zmieni pogoda. Po ekscesach na stadionie, teraz kazdego wieczoru z Morskiego Oka puszczane sa ognie sztuczne,psy szaleja,dzieci wrzeszcza, samochodowe alarmy sie wlaczaja.I tak sobie zyjemy raz z jednej drugi raz z drugiej strony dostajac po glowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Hiszpania i stadion... IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 12.06.06, 00:00 nie wiedzialam ze teraz sie tyle na Stadionie dzieje!Niby dwa przystanki "od nas",ale na Dicksteina cicho,ptaszki cwierkaja...Jak mi tego brak!A jakie tomy pochlonely twoja uwage Ewciu?Polecilabys jakis szczegolnie? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Dyskusje o książkach! 12.06.06, 00:25 Jest taki okres w życiu młodego człowieka, że szukając kontaktów z płcią przeciwną szuka sposobów i tematów aby z dziewczynami (piszę z pozycji męskiej!;-) jak najdłużej być - nawet poczatkowo nie zdając sobie sprawy co go tak do nich ciągnie!;-) Kiedy sobie uzmysławia co ... to staje się bardzo nieśmiały. Śmiałość przychodzi dużo później! Ja to tak przeżywałem (może Ci kiedyś Ewa opowiem w kim w naszej klasie po cichu się podkochiwałem). Co do książek. Zawsze byłem molem książkowym - od momentu poznania słowa drukowanego. Chodziłem codziennie do biblioteki, brałem książkę, albo dwie i na drugi lub trzeci dzień oddawałem i to przeczytane. Miałem zwyczaj, że jak książkę zaczynałem to czytałem do końca. Bez przerwy - czasami do trzeciej rano. Czytałem bardzo szybko. Teraz, jakoś mnie do książek, do beletrystyki nie ciągnie. Zbyt wiele się wokół mnie działo i dzieje, spotykam w swej pracy tak rózne zdarzenia i problemy (i to nie swoje), ze ksiązki często wydają mi się zbyt płaskie, a "przemyślenia" autorów zbyt trywialne. Wolę zgłębiać ksiązki i prasę specjalistyczną (fotografia, historia sztuki, budownictwo, polityka). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Podróż sentymentalna IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 12.06.06, 08:36 Kochani, w sobotę byłem na turnieju absolwentów SP 46 w piłce ręcznej i choć dzisiaj chodzę jak robocop, to było warto. To już chyba był dziesiąty turniej z rzędu. Zagraliśmy, dostałem z łokcia w szczękę i przygryzłem język, mięśnie bolą... Potem grill w patio naszej szkoły, jakieś piwko i potem balety na mieście do czwartej nad ranem. Fajnie jest spotkać kumpli, chociaż raz w roku. A za tydzień spotkanie z częścią z was. już się na to cieszę. A propos książek, teraz mam na tapecie wczesne chrześcijaństwo, trochę przez Kod Davinci. Ciekawe czasy, ciekawe hipotezy... Pozdrawiam gorąco i czekam na ustalenie godziny i miejsca spotkania. Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Wczesne chrześcijaństwo! 12.06.06, 17:39 To wczesne chrześcijaństwo, czyli religia miłosci bliźniego i religia ubogich szybko się skończyła. Kiedy byłem w Izraelu i zwiedzałem z gospodarzami różne miejsca kultu religijnego ze smutkiem dowiadywałem się, ze najbardziej krwawymi okresami, najbardziej mrocznymi to były czasy wypraw krzyzowych. Najpiękniejsze czasy, najbardziej owocne kulturowo to były okresy rządów mameluków - czyli islamu! Niestety tzw racja stanu wyrażana często poprzez narzucanie swej religii, swojego sposobu widzenia świata, nieliczenia się z uczuciami innych bywa najbardziej okrutna i zbrodnicza! Gdyby na Ziemi Świetej nie było ortodoksyjnych kapłanów wszelkich wyznań którzy podkręcają wręcz nienawiść do "innych" to kraj ten szybko stałby się swoistym rajem na ziemi. Tacy "kapłani" różnych idei, "racji" są i wśród nas! Kiedy zaczniemy budować stosunki międzyludzkie oparte na miłości, a nie na nienawiści? Jak się patrzy na polską (światową) scenę polityczną, to nie tak szybko!:-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa spotkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 00:27 Jarek, spotkanie ustalone jest od dawna na 16 czerwca,piatek godz piata po poludniu - Rezydent na Zalesiu ( rozowy).Mnie w to graj,przyjde na piechote. Nie bede kontynuowac tematow, bo cos nam musi zostac na piatek.Odpowiem Eli,ja jestem dziwadlo i czytam prawie wylacznie proze azjatycka.Teraz czytam wspolczesne opowiadania chinskie.Jedno znam dobrze,bo widzialam film. Sa one rozne i bardzo ciekawe.Lubie proze ktora uczy.Kazdy z nas ma inne zycie,ja bez ksiazek nie umialabym egzystowac. A tak na Stadionie ciagle cos sie dzieje i zmieni sie jeszcze,bo miasto kupilo stadion od AWFu.Ciekawe czy zadbaja o pampasy ciagnace sie wzdluz stadionu przy kanale Odry. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: spotkanie 13.06.06, 00:37 Ja obecnie tak na bieżąco z Zalesiem i Zaciszem nie jestem. W którym dokładnie miejscu jest "Rezydent"? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Już zlokalizowałem!:-) 13.06.06, 00:40 Czy to ten obiekt: wroclaw.hydral.com.pl/37416,foto.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Już zlokalizowałem!:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 00:51 Kaziu,nie to nie ten.Ten nasz jest na ul.Rozyckiego,dawnej Mlodej Gwardii,przystanek przed stadionem albo jeden przystanek za Morskim Okiem.Albo dwa przystanki od naszej szkoly w strone stadionu.Kiedy wysiada sie z tramwaju,juz go widac na lewo od przystanku.Rozowy moco, w krzakach,a po prawej jest klasztor Karmelitanek Bosych. Zdjecie ktore przyslales to hotel na rogu Braci Sniadeckich i Kochanowskiego. Juz raz posylalam numer mojej komorki,gdyby cos wypadlo naglego 0 601 989 605 Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Już zlokalizowałem!:-) 15.06.06, 17:40 Nie tylko zlokalizowałem, ale i sprawdziłem mozliwości, mimo przebudowy placu Grunwaldzkiego, dojazdu. To tu: wroclaw.hydral.com.pl/35667,foto.html Mam nadzieję, ze parę osób z II LO będzie. Wiem, że fajnie jest brać udział w dyskusjach anonimowo, bezosobowo - ma to swoje uroki. Jeszcze większy urok ma kontakt bezpośredni. Widzieć reakcje na swoje wypowiedzi, czytać mowę twarzy i ciała. Nie znam osobiście nikogo z tych co jutro tam będą. Znam bardzo dobrze charakter tych co tam jutro będą. Przez to, że do tej pory bylismy bezpostaciowi a tylko "nickami" to otwieraliśmy się bardziej niż czynilibysmy to bezpośrednio. Ciekaw jestem porównań wyobrażeń z rzeczywistością. Jestem pewny, że będzie na plus! Uważam, że warto się bliżej poznać! Tak więc do zobaczenia jutro 16 czerwca w piątek o godzinie 17 w Hotelu Rezydent przy alei Ludowmira Różyckiego we Wrocławiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Już zlokalizowałem!:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.06, 23:17 Udalo sie. Dobrze, ze dales znac. Henio juz do mnie dzwonil.Jarek,przyjezdzaj.A jak sie poznamy,czy beziemy trzymac socjalistycznego gozdzika w rece? No nie z pewnoscia nie bedziemy mieli klopotu.To do jutra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: spotkanie... IP: *.ri.ri.cox.net 16.06.06, 03:44 ....nie jestem sama , a jednak miewam dlugie ataki samotnosci....Na ogol widze pol szklanki pelne,ale sa dni kiedy czuje tak ogromny bezsens istnienia, ze zawartosc szklanki przestaje miec znaczenie....Bawcie sie w NAJ....POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja wika. IP: *.chello.pl 16.06.06, 05:55 wika, daj spokój szklance i spójrz na janasa- ten to dopiero ma przechlapane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: spotkanie... IP: *.futuro.kielce.msk.pl 16.06.06, 08:41 Wika, lobuziaku pyszny! Witaj usiebie. To dzis okazuje sie jest ten dzien którego bylem pewien. Sporo kazalas na siebie czekac ale warto bylo, skoro jestes.Mysle ze twoja do mnie zyczliwosc i zaufanie nie splowialy. Mam nadziejé ze wprost przecwnie;-)).....Tekstowo jakas odmieniona jestes, ale swojska bo wyrazista i prosta. Cy mogé ci pomódz swá obecnoscia? Daj znak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: spotkanie... IP: *.ri.ri.cox.net 17.06.06, 04:00 Pomyslalam wlasnie ze problemy "filozoficzne" to przywilej ludzi ...sytych,zdrowych,i z dachem nad glowa,i teraz ze wstydem chowam je po kieszeniach. Nie potrafie obiektywnie zmierzyc swoich problemow....egzystencjalizm przepisalby mi na to samobojstwo....chrzescijanstwo pokore.....stoicyzm spokoj ducha....medycyna ludowa kielicha....DR. Azja Janasa....a ja sie nie moge zdecydowac. Tylko Ty drogi Plisie okazujesz mi tyle serca i dlatego w moich oczach jestes jedynym prawdziwym mezczyzna......POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: spotkanie... IP: *.futuro.kielce.msk.pl 17.06.06, 06:18 W twoich oczach Wika, to bardo wiele...moze potrafie dorosnác?....problemy gdybyz "filozoficzne" byc chcialy ale one sá jesli nie czysto to bardziej egzystencjonalne.... skád to wiem? Zgadnij Wika.... Chcialbym ci szepnác cos do ucha Wika hieronimlis@op.pl....przeciez bym cié tak nie zostawila. Ani ja.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja ale leje IP: *.chello.pl 17.06.06, 06:36 ale leje. ciemno jak w nocy i sciana deszczu... oho, piorunek. osz kurcze, i jak tu iść do roboty bez piorunochrona. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp W nocy też lało! 17.06.06, 10:01 W nocy też lało, ale nam pod dachem było sucho!:-) a między nami bardzo serdecznie. Mieliśmy okazję się spotkać. Henio przygotował nawet sympatyczne upominki. Był też dla Azji bo miał nadzieję, że będzie!:-) Nie tylko zresztą on! Zaczęliśmy o piątej, skończyło się dobrze po dwunastej. Trudno było się rozstać. Może za jakiś czas znowu się spotkamy, w szerszym gronie! Pozdrowienia dla tych co byli i dla tych co nie byli! Dzisiaj po południu prześlę zdjęcie do Zwako bo teraz korzystam z nie swojego komputera i zaraz jadę do Jeleniej Góry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: W nocy też lało! IP: 156.17.170.* 17.06.06, 10:17 przecie mówiłam,że nie będę.no tak...nadzieja umiera ostatnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ale leje IP: *.futuro.kielce.msk.pl 17.06.06, 10:08 Rzeczywiscie ciemno. Azja, czy mogla bys zalatwic mi zamiané moich problemów na klopty Janasa? Mnie by ulzylo a facio by poczul nareszcie ze zyje naprawdé. Liczé. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: ale leje IP: 156.17.170.* 17.06.06, 10:15 plisie, ktoś tak doświadczony, jak ty radzi sobie świetnie sam, przynajmniej powinien. słowo klucz- nieprzywiązanie. a janasa odszczekuję pod stołem , bo jak widać ma protektorów i włos mu z głowy nie spadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ale leje IP: *.futuro.kielce.msk.pl 17.06.06, 10:33 Doswiadczony nie znaczy bez bebechów.Sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: ale leje IP: 156.17.170.* 17.06.06, 10:39 i pozwalasz sobie grzebać w bebechach? sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ale leje IP: *.futuro.kielce.msk.pl 17.06.06, 10:47 Nie nie pozwalam, nawet nikt nie pyta o pozwolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: ale leje IP: 156.17.170.* 17.06.06, 10:54 zazwyczaj się nie pyta o takie rzeczy. ale nikt też nie nosi b. na zewnątrz. bez kpin natomiast ci rzekę,że ból niekiedy jest dobry. czasami odnoszę wrażenie,że wika go oswoiła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ale leje IP: *.futuro.kielce.msk.pl 17.06.06, 11:29 Jestem zly z natury wiéc zyczé ci wiele tego dobrego ;-)Wika chodzi mi po glowie. Dobrze ze ekspnowala tu problemy "fi"uchylajác swego poruszajáco harmonijnego i burzlwego wnétrza. I równie dobrze ze szybko schowala je do kieszeni. ale one przeciez nie zniknély tlko niestety sá, i odtád uwierajá nie tylko já.Takie sá prawa forum. Wymysl cos prawdziwszego od Janasa. Ale Wiké oszczédz.Non posumus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re:P.S. IP: *.futuro.kielce.msk.pl 17.06.06, 11:36 Tak, dla niektórych ból jest nawet lekarstwem. Cudzy. A zadawanie terapiá. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re:P.S. IP: 156.17.170.* 17.06.06, 11:45 niezły jesteś. oba twoje posty dobrze tłumaczą mój wybór. acha, thx za życzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re:P.S. IP: *.futuro.kielce.msk.pl 17.06.06, 12:34 Teraz jestes prawdziwa.Chyba. Akurat zyczena byly w konwencji przekory.Doczkalem uznnia, tez z przekory? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ale leje IP: *.futuro.kielce.msk.pl 17.06.06, 10:50 Nie, nie pozwalam. Nawet nikt nie pyta o pozwolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Remis IP: *.ri.ri.cox.net 17.06.06, 21:18 .....mam nieodparte wrazenie ze cale zlo ktore wyrzadzilam wraca do mnie jak bumerang,chocbym miala juz za soba iles tam przemian duchowych.....chocbym nie byla juz taka sama, KARA przychodzi do mnie jak rakieta samonaprowadzajaca.Wyleguje sie w wannie z zoladkiem zawiazanym na supel, gapie sie w sciany i przypominam sobie, jedno po drugim jak zbieralam punkty na to wszystko .I nie bardzo umiem sie potepiac, ani sobie wspolczuc.........Plisie nie mam odwagi.......Azjo wybralam medycyne ludowa .......POZDRAWIM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: + / - IP: *.futuro.kielce.msk.pl 17.06.06, 21:45 To kwestia zaufania nie odwagi. Moze nie zasluguje.kropka. Tez pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Żal do siebie! 17.06.06, 22:53 Nie zawsze to co robimy nam wychodzi! Nie zawsze też jest to z naszej winy. Są to wtedy momenty kiedy rzeczywiście czujemy się jakby niebo zwaliło nam się na łeb. Na szczęście to niebo raczej chce nam się otworzyć, musimy tylko znaleźć furtkę. Może ona być na wyciągnięcie ręki i na pewno jest! Rozejrzyj się! Ale z nadzieją i uśmiechem. Uśmiech pomaga, wywołaj go. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa rozmowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 00:15 Bylo nam bardzo milo sie spotkac.Bardzo Wam chlopcy dziekuje.Byliscie tacy jak sobie myslalam. Ta nasza znajomosc to cos tak innego. Gadalismy tyle godzin.Dzisiaj milczalam .Duzo myslalam.Teraz mam klopoty z mysleniem,bo kuny w moim ogrodzie okropnie sie wydzieraja i trace watek.O ,chwilowo przestaly. Oczywiscie obgadalismy kogo sie dalo.Henio pozbieral z zadowoleniem prezenty, a my to co mial dla nas - podpisane kufle. Mojego zaanektowal moj maz,ktory musial przezyc te burze sam ze zwierzetami, a my w tym czasie w Rezydencie usilowalismy sie dogadac w szalenczym bebnieniu deszczu o dach. Wika,jak znam zycie trzeba sobie wybaczyc i isc miedzy ludzi.Nie wszyscy pomoga,ale jezeli znajdziesz choc jedna rozumna osobe ktora bez zastanowienia poswieci swoj czas dla ciebie,zaraz poczujesz sie lepiej. Jedno jest wazne,to docenienie tego ktory pomaga.Szukaj ludzi umiejacych sluchac.A najgorsze jest cierpietnictwo,nie wolno mu sie poddawac.Szkoda,ze po prostu do nas nie przyszlas,trzeba bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Żal do siebie! IP: *.ri.ri.cox.net 18.06.06, 02:29 Pewna ekscentryczna kolezanka wyznala mi z pewna powaga ze przymierza sie do buddyzmu......wypytana blizej zgodzila sie roboczo nazwac go stoicyzmem......bronila sie jak mogla, ALE NIE PRZEKONALA MNIE ZE CHODZI W GRUNCIE RZECZY O POSTAWE ZIMNEJ RYBY.....fuj.....to jest chyba ostatnie co moglabym wybrac dla siebie w zyciu....wole placic cierpieniem za szczescie i wsciekloscia za euforie........wole krzyczec, zalewac sie lzami....trzasc ze strachu< wszystko wole......TYLKO NIE PRZESWIETE WZRUSZENIE RAMIONAMI......CZUJE WIEC JESTEM......DALABYM SIE ZA TO POKROIC...ale tylko Azji......pozdrawiam.....ps. EWA mialas szanse walnac we mnie kamieniem...THANKS FOR YOUR SUPPORT....kAZIU na mojej twarzy pojawia sie tylko grymas cierpienia......PLISIE i tylko mi CIEBIE brak..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Żal do siebie! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 18.06.06, 03:26 Brak? Przeciez jestem. Wiesz, ktos sié podszywa pod ciebie na mojá skrzyké.Ale to nie takie proste.:) Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Uśmiech! 18.06.06, 09:39 Jeszcze w czasie gdy człowiek przeżywał różne uniesienia (teraz z niektórych sam zrezygnowałem) poznałem wiersz ze śpiewnika studenckiego: "...uśmiech jest częścią pocałunku, najcudowniejszym skarbem świata; w uśmiechu szuka się ratunku nawet gdy płyną łzy". Zacznij od uśmiechu do siebie, bo jesteś tego warta. Radosnych dni. Tych najbliższych i tych dalszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Żal do siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 00:46 Wika albo juz calkiem przestalam rozumiec mlodszych od siebie albo ty z uporem zle oceniasz ludzi.Skad wzielas ten kamien? I sam pomysl? To wcale nie pasuje ani do mnie ani do mojego charakteru.Jezeli uwazasz, ze moje do ciebie uwagi nie sa trafne to to wyartykuuj i tyle. Kaziu jestes balsamem na cale zlo... Jarek, dlugo wracales? Heniu i o to chodzilo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Żal do siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 00:50 Z tych nerwow podszylam sie pod Wike i zaraz mi sie dostanie.Bede udawala, ze nie wiem o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa sms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.06, 01:07 A Ela wyslala nam smsa w czasie spotkania z zyczeniami udanej konwersacji.Myslala o nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: sms IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 19.06.06, 09:23 znalazlam wreszcie te szkolne zdjecia-przy okazji "opublikuje" Musze wam powiedziec,ze jestem pelna podziwu dla waszej wyrozumialosci,i zrozumienia dla Wiki.Az sie gorzej z tym czuje-bo Dziewczyna mnie tylko irytuje.Zaraz siegam po rozne"psychologiczne tlumaczenia"-ze to COS we mnie samej...Przywoluje sie do porzadku-a jednak mi "haczy"-bo"pogoda niby jest ale ten zar z nieba nie do wytrzymania"... Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Wyrozumiałość! 19.06.06, 09:54 Nikt nie jest doskonały! Nawet Kaczyńscy!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: sms IP: *.ri.ri.cox.net 19.06.06, 14:43 ....jeszcze przed paroma dniami bylam swiadkiem odwiecznej walki dobra ze zlem....zycia ze smiercia...Ponury "Zniwiarz" puszczal do mnie oko...____________to co pania irytuje to kropla w morzu ludzkich cierpien droga pani E......POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Pogoda, a my! 19.06.06, 15:40 Kiedyś śmieszyły mnie wypowiedzi, że łamie w kościach na zmianę pogody, że ktoś jest poddenerwowany bo idzie burza. Ja niczego nie czułem. Okazało się z wiekiem, że to mnie też dotyczy. Stałem się wrażliwszy, no może drażliwszy. Teraz obok zachodniej Polski kitwasi się front burzowy. On w nas powoli też włazi! Świadomość tego od nas niezależnego pozwala na opanowywanie zbyt gwałtownych emocji! Najpiękniejsze w naszym życiu nie jest słodki bezruch, ale twórczy niepokój i przełamywanie trudności, zwalczanie chwilowych słabości. Wtedy dopiero jest radość!!! Takiej twórczej spełnionej radości wszystkim Wam życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela P.Wika IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 19.06.06, 17:00 jestem pelna pokory wobec cierpienia,egzaltacja wzbudza we mnie irytacje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: P.Wika IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 19.06.06, 17:34 ot-moja irytacja sie zmaterializowala-i "oparlam"sie nie o to co trzeba- i "wyszlam podwojnie",wprawdzie usilowalam "polecic skasowanie"-ale -cos to wolno trwa...a powietrze wisi i"obiecuje"burze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Wika vs. Cygan IP: *.universalplastics.com 19.06.06, 17:56 Azjo, masz chyba troche racji porownujac Wike do naszego Cygana. Tylko troche inny styl Jesli chodzi o Wike... mam wiele emptatii dla niej... byl tez taki okrez w moim zyciu, ze wszystko walilo mi sie na glowe. Skaranie Boskie, urok czy inna gangrena... Urok zostal zdjety (wyimaginowany czy nie) i jakos wyszlam na prosta, czego zycze goraca Wice. Mysle, ze Wika jest z dala od egzaltacji.... tylko ma potrzebe wydania glosu. Plis chce sluchac Wiko - moze warto zaryzykowac i zrzucis swoj kamien. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Wika vs. Cygan IP: *.futuro.kielce.msk.pl 19.06.06, 18:11 Myszko, takich jak ja kamienowano, prawda, ale to bylo dawno...Przerazilas mnie....chyba trzeba stad umykac...Pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Wika vs. Cygan IP: *.chello.pl 19.06.06, 18:54 thx myszo,żeś przemówila- oczywiście cygan byłby bardziej introwertyczny i zamiast to wszystko mówić, zagrałby w teatrze kabuki z duża ilością wachlarzy lub obgryzłby wszystkie paznokcie do krwi, lącznie z paznokciami u stóp i dodam że paznokcie te byłyby pomalowane na różowo. ale nastroj wnoszą taki sam - taki rodzaj ironicznego napiecia w czasie ostrzenia noża do seppuku, a w końcu okazuje sie że był to nóż do sera brie i saspens leci na łeb na szyję a publika pada sobie w ramiona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Wika vs. Cygan IP: *.universalplastics.com 19.06.06, 20:11 hmm.... chyba sie wypisze na dobre z tego forum....zamilkne i juz... poczytam od czasu do czasu Plis sie przestraszyl.. nie wiadomo czego... wole go poczytac od czasu do czasu nic byc powodem jego nieobecnosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Wika vs. Cygan IP: *.futuro.kielce.msk.pl 19.06.06, 20:54 Mysza nie, nie dezertuj.Twoje odzywki to równie jasne co rzadkie promyki ogrzewajace tá awanturniczá platforme. Mój nik przed grozbá ukamienoania jest chyba zozumialy. Sorry za pobudzenie mojej ojej uwagi. Tobie poza zblákanymi - rykoszetami nic tu nie grozi %) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Wika vs. Cygan IP: *.futuro.kielce.msk.pl 19.06.06, 21:05 Dziékujé oczywiscie a nie przepraszam.Choc przepraszam tez, tak awansem, zeby miec swobodé ruchów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poker brawo azja IP: 69.182.247.* 19.06.06, 22:42 dobrze napisane ja tez lubie wiki odloty.mam nadzeje ze juz sie tu nie pojawi.wika wyluzuj i odlec ciebie nie da sie czytac.nuda i aroganctwo Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Nie odlatujcie! 19.06.06, 23:05 Nie odlatujcie, bądźcie - wprawdzie wirtualnie ale jestescie. To forum jak i każde inne do swoisty Hyde Park i tu kazdy ma prawo mówić to chce i co mu w duszy gra. Czytać tego nie musimy, ale powinnismy. Dobrze poznać jak inni coś widzą, czują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: brawo azja IP: *.ri.ri.cox.net 20.06.06, 02:45 ......tylko koni zal...droga Azjo.______________-.......Piekny Apollinie i wlochaty(a) Bakchusie ....patroni sztuk sterylnych i ubloconych {panie p...i pani E)Upraszacie sie o final i fanfary dla siebie o dostojna kurtyne ktora spadnie na ten caly bajzel ktory wprowadzilam i powie _OTO WASZ SWIETY SPOKOJ....Ci ktorzy z zaklopotaniem sciskaja w dloniach swoje numerki do szatni niech przyjma do wiadomosci ze odejde jak sama o tym zadecyduje ....tymczasem do milego "uslyszenia".....POZDRAWIAM......._____________Azjo tym chlebem z pajeczyna to ja poprostu zagryzam----trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: P.Wika IP: *.futuro.kielce.msk.pl 19.06.06, 18:05 Obys Elu nie miala wiekszych problemów. Mam na mysli i powietrze i dublet i Wiké.I oczywiscie nasze galy. Sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: P.Wika IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 19.06.06, 23:31 co to znaczy"naszegaly"i "sie"-Plis? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa zdjecia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 00:34 Kaziu, ale sie smialam ogladajac nasze zdjecia.Ale stroilismy miny!! Co prawda zab czasu nas troche nadgryzl i tylko Jarek niebozatko jeszcze sie trzyma, ale co tam warto bylo. A co do innych wypowiedzi to zauwazcie,tylko nieliczni sa godni brac w nich udzial,mlodsi, co moze zrozumiale, choc nie tylko bo Plis jest przez wszystkich dobrze przyjmowany.Wole inne tematy i tego sie bede trzymac.Poczytam i juz. Ela jestem z toba.Kaziu,przewrotniku,a jak szla burza nad Rezydent to nic ci nie strzykalo. Starasz sie bardzo, nie uszczesliwisz tych ktorzy chca cierpiec na sile. A moze sie myle,a nawet jezeli to i tak nie zmieni to mojego pogladu. Co by bylo gdybysmy wszyscy ciagle nadawali? Tyle sie dzieje i tylu tematow jeszcze nie poruszylismy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: P.Wika IP: *.futuro.kielce.msk.pl 20.06.06, 13:33 Galy to termin z grypsery okulustycznej inaczej swietliki. Szykowniej bylo powiedziec nasze czujki albo w slangu dam i kawalerów nasza uwaga.Nie wiem co slowniki mówia w tej kwestii bo nie byly ze mná konsultowane.Badzmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re:ELA IP: *.futuro.kielce.msk.pl 20.06.06, 14:35 Przepraszam Elu, jeszcze owo "sie". To równie czule i zywiolowe zawolanie przy rozstawaniu sié przyjaciól. Skrót od skrótowego siema. Tez grypsera.... Mój komp stal ié tak ciezarny ze nie chce/moze przesylac postów.... obawiam sié aby nie wpisal ich tyle razy ile bylo usilowan.Pozdrawiam szczególnie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re:ELA-Plisowi IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 20.06.06, 23:21 dzieki za wyjasnienie-mam ci ja swoje czule punkty jezeli chodzi o jezyk-w naszym domu mowimy trzema na raz,oczywiscie wg regul domowych dyskusji i zawsze "pilnowalam"zeby polskim "rownorzednie",ale spotkalam sie z uwaga,ze po zasobie slownictwa "slychac"ze nie jest"wspolczesny".Jezyk to tez "sprawa rozwojowa"-jakim szokiem bylo dla mnie kiedy pierwszy raz zobaczylam"Kilera",ale juz za drugim zaczelam dostrzegac komizm wypowiedzi- mimo,ze dobor slow czesto"mocny". Mimo komputerowych niedoskonalosci-odzywaj sie-strona jakby bardziej"pusta" bez ciebie. Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re:ELA-Plisowi IP: *.futuro.kielce.msk.pl 21.06.06, 00:25 Jestes Elu przesympatyczna. Przez moment obawialem sie ze zgodnie z wiodácym tematem dnia/nocy wybralas sié do mnie z wiázanká. Nie kwiaty mam oczywiscie na mysli i rozczarowany oczywiscie nie jestem. Wprost przeciwnie <%)~ No i oczywiscie postaram sié nie zawiezc ciebie tym bardziej, ze zamiast zgodnie z twoja rada aby Wika na mnie zrzucila swój kamien, my zabawiamy sié ciskaniem kamieniami w Wiké. Nawet przez kontynenty. Kamienie z utajnionym napedem czy co? Oby nie okazaly sié miec zakodowaná funkcjé bumerangów..... dopiero byla by zabawa.... ja chyba juz snié. Dobranoc. Wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re:Ewa Eli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 00:53 Ja w ogole sie nie wyrazam i mowie tak jak dawniej, nie uzywam tez slow slangowych i wcale nie czuje sie niewspolczesna.Dlatego Elu,nie mowisz wcale jezykiem innym od wspolczesnego.Mowisz tak jak lubisz.Kto powiedzial ,ze trzeba sie rozwijac w sposob wulgarny!!! Swiat jest roznorodny , akceptowany albo nie.Ja nie musze ogladac Kilera,bo niczego ciekawego nie wnosi do mojego zycia,innym wnosi i zgadzam sie ,ze tak powinno byc.A powiem wam wszystkim,ze dobre wychowanie jezeli sie je ma naprawde w niczym nie przeszkadza i nie jest niczym falszywym. Jest naturalne, bo stosowane zawsze i wszedzie.Wpojone, najczesciej pozostaje. I mozecie nie wiem co tu jeszcze wymyslac, wiem,ze mam racje.I jeszcze jedno,pomaga w zyciu, a czasmi chroni.Dosadnym mozna byc bez wulgaryzmiow,trzeba posiadac bogaty slownik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO NEMO Ewie IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 21.06.06, 16:47 Wlasciwie niewiele mozna dodac do tego co zostalo napisane przez Ewe. Rzeczywiscie wiele mozna przekazac majac odrobine wyobrazni i w miare dobry zasob slow. Przychodzi mi na mysl film "Most na Rzeca Kwai" ( bardzo stara rzecz!!!) gdzie zasadniczo tworcy zwracaja sie do wyobrazni widza jak rowniez, poprzez momenty zasadniczo wesole, do jego inteligencji. Efekt tego jest doskonaly mimo, ze filmowa krew nie tryska, samego okrucienstwa mozna sie domyslec a slow "miesistych" nie ma. Z nami i z naszym jezykiem jest wlasnie tak jak z tym filmem - efekty tym wieksze im bardziej subtelny warsztat. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: NEMO IP: *.futuro.kielce.msk.pl 21.06.06, 23:05 Z prawdziwá satysfakcjá powtórzé. Muszé. Jestes wielki NEMO.Bywaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: NEMO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 00:10 Zmeczylam sie czytajac ponizsze wypowiedzi.Staralam sie tez przeczytac to co Kazio przyslal,przelecialam.Jest tam jedna wypowiedz ,ktora juz raz gdzies slyszalam - Nie mam zaufania do ludzi ,ktorzy nie pija wodki i nie przeklinaja. Dla mnie to zwykli hipokryci - powiedzial M.Malenczuk - dla mnie to zwykly idiota- powiedziala Ewa. Najgorzej jest kiedy odnosimy wszystko do siebie.I kiedy liczy sie tylko nasza perspektywa. Pozwolmy kazdemu byc takim jakim chce byc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: 3 X NIE IP: *.futuro.kielce.msk.pl 22.06.06, 01:21 Ewo, co ty wypisujesz? To pzwólmy zlodziejkom krasc, oszustkom oszukiwac a bandytkom zabijac? Zaiste, co za fenimistyczno-anarchistycza koalicja sie tutaj jawi? Czy to spisek o zasiégu tego forum, krajowym, miédzynarodowym? Zgroza panowie. Dobranoc.Wolé snic. > Pozwolmy kazdemu byc takim jakim chce byc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: 3 X NIE IP: *.ri.ri.cox.net 22.06.06, 05:34 ......zabroniono mi byc -piratka........zabroniono- kosmonautka.....zabroniono- baletnica............jestem .......bo tego mi nie zabroniono.........Dobranoc.Wole snic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: 3 X NIE IP: *.chello.pl 22.06.06, 05:43 a ja tam wiko nie pytam o zgodę i już za 10 dni będę spadochroniarką. jeśli zamilknę na dobre to znaczy,że się nie udało i albo spadłam i mokra plama albo nie spadłam i gdzies na czterech tysiącach wciąż miota mną wiatr... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: 3 X NIE IP: *.ri.ri.cox.net 22.06.06, 06:00 .....szansa na to ze sie nie uda jest nikla.....tak sie sklada ze wiem cos o tym......nie splamisz sie Azjo to pewne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja niebo gwiaździste nade mną... IP: *.chello.pl 22.06.06, 06:11 w kwestii formalnej wiko,nie szansa tylko prawdopodobieństwo. czy tam zimno jest- powinnam wziąć ciepłe majty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: niebo gwiaździste nade mną... IP: *.ri.ri.cox.net 22.06.06, 06:41 JAK MASZ FAJNE TO WEZ ALE NA ZMIANE NA ZASADZIE KTO ZE SOBA NOSI.....JA TAM JESTEM JUZ NA ETAPIE ZAPASOWYCH REKAWICZEK......WSZYSTKO ZALEZY OD POGODY.....JA MAM ZAWSZE KOMBINEZON ......PAMIETAJ O ODDYCHANIU PRZEZ NOS BO CZASAMI PRZY ROZDZIAWIONEJ JAPIE MOZNA SIE PODDUSIC I ZACZYNA SIE PANIKA NO I WTEDY WLASNIE POTRZEBNE SA TE ZAPASOWE MAJTKI....MIEKKIEGO LADOWANIA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: niebo gwiaździste nade mną... IP: 156.17.170.* 22.06.06, 07:13 Gość portalu: WIKA napisał(a): .....JA MAM ZAWSZE KOMBINEZON ...... no ja też nago nie skaczę. boję się że cycki mogą się oderwać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poker Re: niebo gwiaździste nade mną... IP: 69.177.91.* 22.06.06, 21:02 chcialbym to zobaczyc azjo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: 3 X NIE IP: *.futuro.kielce.msk.pl 22.06.06, 12:25 Diabli zlego nie biorá azja. Wersal tu dzisiaj wiéc i ja sie dostosowujé.Przeprazam. Dziékujé.Badz dobrej mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Do Ewy IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 22.06.06, 20:40 Czy bedziesz w pierwszej polowie lipca we Wroclawiu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Ela i Nemo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 23:47 Ela ,bede i jezeli masz pomysl to sie zgadzam. Nemo,nie wszystko stracone,cale szczescie ludzie ciagle sa roznorodni.To takie optymistyczne zakonczenie tematu - wulgaryzmy.Teraz nastaly spadochrony,zupelnie juz bezpieczny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Ela i Nemo IP: *.ri.ri.cox.net 23.06.06, 04:26 ..... tym wyrazem na literke -F- o ktorym pisalam jest - FOOLISH .....z powazaniem Wika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Ela i Nemo IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 23.06.06, 09:08 mam okazje "wpasc do Wroclawia"-podroz autem wiec moge zabrac moj album szkolny- trudno mi powiedziec konkretna date ,kiedy mnie tam-tu jeszcze nie ma-ale co ty na sama mozliwosc spotkania?poogladalabym te moje"skarby" z kims,kto wie .? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Ela na wakacjach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 22:50 Masz moj telefon dzwon,kiedy juz tu bedziesz.A ja bede czekac razem z okularami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Ela na wakacjach-Ewie IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 24.06.06, 10:52 do uslyszenia i zobaczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: 3 X NIE IP: *.futuro.kielce.msk.pl 22.06.06, 12:16 I ja JESTEM Wika, czyzby rodzenstwo? Gratulujé. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: 3 X NIE IP: *.ri.ri.cox.net 22.06.06, 23:26 ......moja Rodzina to rodzina Corleone...rodzina Adamsow...Rodzina Matysiakow....rozmawiamy ze soba w 5 jezykach....5-tym jest tak zwany jezyk migowy bardzo przydatny w warunkach bojowych.....nie wiem czy wiesz Plisie ze mozna w nim stawiac rowniez przecinki.......Azjo j.polski nigdy nie byl moja mocna strona.....od tych jezykow to juz mi sie miele w glowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: 3 X NIE IP: *.chello.pl 23.06.06, 06:25 Azjo j.polski nigdy nie byl moja > mocna strona.....od tych jezykow to juz mi sie miele w glowie nie zauważyłam. radzisz sobie sprawnie. może dużo tych westchnień i domyślników ale widac ten typ tak ma. w każdym razie zawsze jest nadzieja ,że za kolejnym wielokropkiem czai sie niespodzianka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: 3 X NIE ......."DO AZJI"... IP: *.ri.ri.cox.net 23.06.06, 07:06 .........to mam byc tylko ciagiem liter.....chcialam zostac kompozytorem ale nigdy nie moglam zapamietac znaczenia nut.....zostala mi milosc do kompozycji.......;"""******ta jest na TWOJA CZESC******.......pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: 3 X NIE ......."DO AZJI"... 23.06.06, 07:37 wika, czy jest tu gdzies tlumacz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: 3 X NIE .......do stalmata IP: 156.17.170.* 23.06.06, 09:32 jest tu tłumacz ale bardzo drogi. a jaki język jest ci na tyle bliski,że w nim zrozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Od stalmata do Azji 23.06.06, 10:23 det kan bli norsk it can be english mozet byt ruskji ostatecznie jasno i prosto po polsku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Od stalmata do Azji IP: 156.17.170.* 23.06.06, 13:16 to "ostatecznie" mówi o tobie wystarczająco dużo dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Od stalmata do Azji - II 23.06.06, 13:28 cieszy mnie ze juz wszystko o mnie wiesz! ale wracajc do tematu, kto ciebie uczyl polskiego w II? mnie Rogowska i nie przypominam sobie obecnosci tlumacza w klasie na lekcjach polskigo:(( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: "....doAzji.." IP: *.ri.ri.cox.net 23.06.06, 13:55 ..........zobacz Azjo jakie to piekne niby tylko ....kropeczki.....****gwiazdeczki...( dla tych co nie wiedza)....a jak buzuje...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary1968 Re: "....doAzji.." IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 23.06.06, 14:04 No, po prostu jestem zachwycony. To takie szalenie inteligenckie, że aż rzuca na kolana. Chyba nadszedł czas, żeby zmienić archaiczne zasady polskiej interpunkcji. Teraz wiem, że Wika mogłaby napisać pracę magisterską na każdy temat. Pozdrawiam tych, którzy lubią pogadać na naszym forum Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika bary IP: *.ri.ri.cox.net 23.06.06, 14:26 ....tak sie sklada ze ja swoja napisalam i obronilam .....nawet w systemie "can be english"..czym TY sie niestety nie mozesz pochwalic+....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: bary IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 23.06.06, 14:48 Droga Wiko, gdybym uważał, że tytuł magistra jest mi do życia niezbędny, to pewnie bym się bronił. Nie sądzę jednak, że "mgr" przed nazwiskiem rozwija horyzonty, co widać zresztą na załączonym obrazku. Staram się jednak nie wyładowywać własnych frustracji na innych, wolę z nimi porozmawiać. Ale skoro ktoś czuje się skrzywdzony przez cały świat, to na całym świecie musi się wyżyć. Nie wiem tylko, czy to jest w stanie zrekompensować nieudane życie osobiste i zagoić poranioną duszę. Mimo wszystko pozdrawiam. Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp ... 23.06.06, 14:58 Miałem ochotę nawiązać do niektórych wcześniejszych wypowiedzi. Jednak zmilczę. Nie warto! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja bar wiki IP: *.chello.pl 23.06.06, 18:01 Nie wiem tylko, czy to jest w stanie zrekompensować nieudane życie osobiste i > zagoić poranioną duszę. > Mimo wszystko pozdrawiam. wik, ciesz sie,że to tylko forum. w realu by cie pobił . a że jest krępy, to pewnie nieprzytomności. dlaczego? bo go mocno zabolało i tylko tak potrafi reagować - prosto jak ukwiał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja do Przyjaciół strojnego IP: *.chello.pl 23.06.06, 21:40 na posty b. mam założonego symbolicznego bana-pewnie wiecie czemu , chociaż nie ode mnie to wiecie, trudno , nieważne. po dzisiejszym wystepie, który odebrałam jako brutalny, chamski i nieadekwatny napad na wikę, chciałabym prosić przyjaciół b. aby zwrócili mu uwagę ( niekoniecznie na forum) ,że to niezgodne z netykietą i może spowodować pożegnanie forum . jesli zrobią to osoby życzliwe, to może nie zareaguje agresywnie. zresztą nie mam złudzeń... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: bary IP: *.ri.ri.cox.net 23.06.06, 22:25 ......nic na to nie poradze ze siegam WYZEJ niz TY ze interesuja mnie towary z NAJwyzszych polek (shelf) nawet jesli mam sie do nich wspinac na palcach.....NIE INTERESUJE MNIE PRZECIETNOSC W ZADNEJ DZIEDZINIE MOJEGO ZYCIA....Tylko ludzie widoczni sa oblewani TAKIM JADEM...bo ludzie przecietni nie zaprzataja niczyjej uwagi..........i jeszcze jedno ...to co napisales "mimo wszystko pozdrawiam"_______......?.. to tez daje do myslenia..... ale ten towar lezy na najnizszej polce..........POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp 1968 23.06.06, 22:40 Ten rok kojarzył mi się z wydarzeniami marcowymi. Był też to rok po naszej maturze (piszę naszej, bo jeszcze są inni uczestnicy tego forum którzy w 1967 roku zdawali ten egzamin dojrzałości). Rok 1968 to chyba też rok urodzenia się kilku osób którzy tu się wypowiadają. Czy coś ich łączy oprócz roku urodzenia!?! Wiele! Ale pokazują głównie to co ich dzieli. Za jakiś czas, za parę lat nikt nie będzie pamiętał pojedynczych osób (chyba, ze dotyczy to ich wyspecjalizowanych dziedzin - np Joasia-Azja w jej medycznych osiągnięciach) będziemy dla absolwentów dwójki (bo chyba tegoż dotyczy to forum)- matura 195.., 1965, 1967, ... Różnijmy się pięknie! Szukajmy też tego co nas łączy! Może coś znajdziemy? Dla mnie wszyscy jesteście z najwyższej półki. Tylko dlaczego z niej się spychacie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: 1968 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 23:08 Ciekawi mnie dlaczego ludzie robia sobie przykrosci,czy to w czyms pomaga? Na spotkaniu Jarek nikogo nie pobil i nie byl krepy.A moze to ktos inny?! Ja mam zupelnie inny problem,przyszla do mnie malutka, chuda koteczka i natychmiast zamieszkala z kotami ogrodowymi(kastratami)A one ja przyjely.Niedlugo bede miala w ogrodzie wiecej kotow niz drzew.Moze nie padnie mi na mozg jak Willas. Stalmat,nie dalbys mi rady gdybym w szkole miala takie umiejetnosci jak Vika i Azja.Chociaz z lagodnoscia tez daje sie zyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: "....doAzji.." IP: *.ri.ri.cox.net 23.06.06, 23:31 Dziekuje Azjo.......zrobilam sobie przed chwila kapiel z peelingiem i zaczynam od zera......i tak sobie mysle ze to byl powod dla ktorego Bog stworzyl najpierw mezczyzne.......uffff...jak mi dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja wiko jest łykend IP: *.chello.pl 24.06.06, 06:21 wiko, wyskakuję na chwilkę nad morze- baw sie ładnie. uważaj na krępych i na zakrętach. acha, mam taki pomysł....ale to po powrocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: 1968 do ewy IP: *.chello.pl 24.06.06, 06:30 Gość portalu: Ewa napisał(a): > Ciekawi mnie dlaczego ludzie robia sobie przykrosci,czy to w czyms pomaga? > Na spotkaniu Jarek nikogo nie pobil i nie byl krepy mówisz tak z dobroci serca i ja ci wierzę.naprawdę swoją droga byłoby w gazetach-że w rezydencie krepy osobnik urządził burde i pobił barmanke na oczach gości. ale wiesz jak jest, każdy ma jakąś energię w przewadze :energię kinetyczną ( ja i wik) i energię potencjalną ( krepul i gołota). czy stalmat cie dreczył w szkole? oj niedobry. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Oj Azja IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 24.06.06, 06:40 Energie potencjalna kazdy mieszkajacy we Wroclawiu ma prawie zadna (nisko) a kinetyczna "nabedziesz" skaczac z samolotu- ze spadochronem lub bez. I to by bylo na tyle. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Oj nemo! IP: *.chello.pl 24.06.06, 06:42 oj nemo , ale ty jesteś dosłowny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Oj nemo ( NEMO)! IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 24.06.06, 07:00 Moze inaczej. Obrazek z dawnych lat, z Polski. Lato, spacer po miescie ( moze Wroclaw). Z bocznej uliczki wychodzi trzech mlodych ludzi( przybysze z malego miasteczka? ) ubrani w "plastikowe" garnitury w dziwnych kolorach. Ale wsioki - mowi jeden z idacych przede mna dwoch mlodych ludzi. Najciekawsze bylo to, ze ci dwaj przede mna byli podobnie ubrani do tamtej trojki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Oj nemo ( NEMO)! IP: *.chello.pl 24.06.06, 07:09 nawet dla mnie zbyt symboliczne. ale na pewno przemądre. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Poważnie do Azji Joanny! 24.06.06, 07:25 Co nas wszystkich łączy: - jesteśmy absolewntami tej samej szkoły; - chce nam się wszystkim uczestniczyć w tej dyskusji; - jesteśmy wrażliwcami (inaczej bylibyśmy obojętni). Co nas dzieli: - jesteśmy różnej płci (pół na pół!;-) - mieszkamy w różnych miejscach świata; - widzimy ten świat często inaczej - ale to akurat może i często jest elementem inspirującym do wymiany i ścierania poglądów. Nie wiem co i dlaczego tak Ciebie zraziło do Jarka. Ja rok przed maturą poprztykałem się z jedną koleżanką (do której czułem coś więcej)- wina była po mojej stronie. Przez wiele lat nie rozmawialiśmy (bardzo mnie to uwierało). Po kilkudziesięciu latach (dokładnie 30) spotkaliśmy się i serdecznie z radością wyściskaliśmy. Potem wymienialiśmy listy i myślę, że teraz w Jej pamięci zapisany jestem już pozytywnie. Serdeczne pozdrowienia i dobrego wypoczynku nad morzem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Poważnie do Azji Joanny! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 24.06.06, 07:42 Przy tym wszystkim, nie jestesmy subdomonium Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Gdyby tak... 24.06.06, 08:40 Drogi Pilsie! Gdyby tak mieć nasze dzisiejsze doświadczenie, "rozum" i wrócić do lat i sił sprzed kilkudziesięciu lat to czy nasze życie byłoby lepsze i ciekawsze czy niekoniecznie?:-) Może uczenie się na własnych błędach, potknięciach, opażanie się (nie mylić z parzeniem) przez dotykanie tego czego nie wolno to jest sens naszego istnienia? Mój Ojciec zawsze mi powtarzał: to nie grzech jest popełniać błedy, grzechem i głupotą jest je powtarzać! Uściski! Niestety czasami grzeszny Kazik! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Do dr Joanny Pobiedzińskiej IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 24.06.06, 10:40 Droga Joasiu, już kilka razy na tym forum podałem swoje nazwisko, bo nie mam się czego wstydzić. Nazywam się dokładnie Jarosław Wojciech Strojny. Elementarne zasady kultury a także zasady ortografii nakazują pisanie nazwisk wielką literą. To bardzo miłe, że porównałaś mnie z Gołotą i użyłaś kilka epitetów. Tak dla Twojej wiadomości - nigdy nikogo nie uderzyłem, chyba że w obronie własnej. Jeżeli w Twoim środowisku bicie kobiet jest na porząku dziennym, to gratuluję. Zaczynam już rozumieć służbę zdrowia. A propos wykluczenia z forum - droga dr Joanno Pobiedzińska - jeżeli komuś brakuje argumentów, to posuwa się do zamykania w więzieniu, cenzury etc. Jeżeli uważasz, że komentarz Wiki mnie zabolał, to się zagalopowałaś w swoim monopolu na wiedzę. Otóż nie robi na mnie wrażenia czyjakolwiek opinia na mój temat. Kariery naukowej nie zrobię, nie zrekonstruuję nikomu nerwów, zawodowo jednak się spełniam i kiedy wracam do domu, witają mnie kochające dzieci i kochająca żona. Po Tobie pozostanie tylko dorobek naukowy, po mnie dwoje dobrych ludzi. Na szczęście nie muszę skupiać swojej uwagi na zmarszczkach, figurze i równie istotnych sprawach - ciężko pogodzić się z przemijaniem, nieprawdaż? Wiko i Azjo, świat jest piękny, dopóki wy kopiecie i gryziecie, jakąż jednak jest niesprawiedliwością, kiedy ktoś odpowie na wasze zaczepki. Nie życzę wam źle, mam nadzieję, że się kiedyś opamiętacie i przestaniecie obwiniać innych. Nie udało się Wam mnie obrazić - nie wiem, czy Wam się to podoba, czy nie, przejdę jednak nad tym do porządku dziennego. Pozdrawiam Jarek Strojny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Gdyby tak... IP: *.futuro.kielce.msk.pl 24.06.06, 13:17 Gdyby tak mieć nasze dzisiejsze doświadczenie, "rozum" i wrócić Wydaje mi sié ze efekt bylby odmienny o tyle tylko, ze nie tracil bym energii i czasu na jalowe starania o "ulepszanie swiata" chocby nawet poczynajác od samego siebie a tak naprawdé o przystosowywanie go do swoich bádz czyich potrzeb. Rezultaty takich staran nigdy nie bywaly zgodnez intencjami. Ja zbyt pózno dostrzeglem ze natura, czyli sily niebieskie zalatwiajá to lepiej bez naszej ingerencji a nawet pomocy. Gdyby jednak uznac ingerencjé bezwlosej malpy za celowá, to lepiej zadanie wykonala by zenska czésc ludzkosci.... lubie patrzec na sprawne dzialanie i knsumowac jego efekty. Efekty do sprawnego dzialania sa obfite, starcza dla kazdego..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Urocza Wiko IP: *.futuro.kielce.msk.pl 24.06.06, 13:42 No daj Wiko szansé zawiesic na Tobie moje oko! Pusto tu. Pusto wiéc smutno. A wsyscy tylko Wika to Wika tamto. Daj szansé. Nie kaz czekac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Oj nemo ( NEMO)! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 24.06.06, 07:16 NEMO, wielki jestes. Nic na to nie poradzé. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Oj Plis! IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 24.06.06, 07:59 Wiem. Nic jednak na to nie poradze, taki uroslem. Pozdrawiam i dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Oj Plis! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 24.06.06, 12:55 Wiem, wiem NEMO, skomnosc zawsze towarzyszy dojrzalej mádrosci, i jeszcze bezinteresownosc, £agonosc, caly bukiet tego.....a nad wszystki harmonia, czyli porzádek tych rzeczy ale i mily nastrój, dobra atmosera......zawsze gdy cié czytam nie tylko mam przezycie etetczne ale wydaje mi sié ze tez stajé sié lepszy i silniejszy. Dlatego muszé czasami dac wyraz, z czystej potrzeby..... Zyczé i tobie satysfakcji..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Oj, oj Plis! IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 24.06.06, 14:44 Ostrzegam, jeszcze kilka slow i pojde stawiac sobie pomnik. Tak jak juz pisalem: na koniu, z wyciagnietu ku lepszej przyszlosci dlonia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Oj, oj Plis! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 24.06.06, 19:17 ******Opis zalet nie kompletny slusznie sié upominasz; POCZUCIE HUMORU. W nastepnych postach zabiereamy sié do wad i mankamentów. Moich oczywiscie :-))) p o z d r a w i a m ------ plis Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA kazimierzp IP: *.ri.ri.cox.net 24.06.06, 06:13 ......jak ci nad glowa wyje,dzwoni i blyska na czerwono, a ty dalej stoisz na torach z trwale nieinteligentnym wyrazem twarzy, to chyba tylko do siebie mozesz miec pretensje,co?.......sam spadl.....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: 1968 IP: *.chello.pl 24.06.06, 06:42 kazimierz, pierwszy raz w życiu ( no moze drugi) zapytam cie poważnie i z szacunkiem- co według ciebie oprócz roku urodzenia nas łączy? no dla przykładu mnie z krępym? jestem ciekawa twojej odpowiedzi- bo odnosze wrażenie że to będzie pasjonująca science fiction z przewagą fikszn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Od stalmata do Azji - II IP: 156.17.170.* 23.06.06, 14:37 nie znasz mojego nauczyciela. co ci będę mówić. ja sobie też nie przypominam obecności tłumacza , ale to ty o niego prosiłeś. lata na obczyźnie robią swoje - niuansów nie chwytasz- to nie twoja wina. ale pogarda z jaką traktujesz język oraz rozmówców pozwala mi przypuszczać,że wiem jaki jesteś - jesteś facetem z arbuzem. a jeśli uważasz ,że ktoś jest głupi wystarczy przejść obok - tylko tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA swiat Wiki IP: *.ri.ri.cox.net 23.06.06, 14:20 ....musze leciec...przestawiam sie na ...."it can be english"....o Boze zeby mi sie teraz dyski nie pomylily z" det kan bli norsk".....etam ....zawsze moge podeprzec sie "mozet byt ruskij".....no i mam jeszcze w zanadrzu migowy....prawdziwy polak potrafi.....POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: 3 X NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.06, 23:37 Plisie,taki jestes madry , a zupelnie opacznie mnie zrozumiales..Odniosalam sie do przeklenstw i picia wodki.I chodzilo mi o to ,ze jezeli ktos nie klnie i nie pije, to co jest jakis gorszy?Wiec jezeli czlowiek ma taka postawe, to chcialabym,zeby ludzie pozwolili mu takim byc skoro to mu lezy.A w dodatku nie jestm feministka ani anarchistka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: P.Wika IP: *.chello.pl 19.06.06, 18:10 wika, szczęściem , nie uznaje kompromisów - jeśli zechce -strzeli efektownego samobója na oczach wszystkich albo publicznie się sponiewiera arizoną i nasika na stół prezydialny, albo uratuje komuś życie od niechcenia lub zrobi coś innego zawstydzająco lirycznego i pozostawi wszystkich sztywniaków osamotnionych w "świecie bez wiki". wika, lubię twoje przyloty i odloty ( bez fajerwerków ale zawsze...)szczegolnie odloty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela P.Wika IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 19.06.06, 17:00 jestem pelna pokory wobec cierpienia,egzaltacja wzbudza we mnie irytacje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Remis IP: *.chello.pl 18.06.06, 11:52 Gość portalu: WIKA napisał(a):.Azjo wybralam medycyne ludowa ....... ale dla jasności chodzi o szałwię, babkę lancetowatą czy chleb z pajeczyną? jesli czyta nas mysza- myszo , czy wika nie przypomina troszkę cygana? wika- czy dobrze jarzę? jesli nie to sorki-twój styl mnie zmylił. swoja drogą może być dla ciebie ciekawe,że jest jeszcze ktoś kto cierpi podobnie. ja cię również pozdrawiam. i trzymam kciuki za każda twoją decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Remis IP: *.wroclaw.mm.pl 18.06.06, 15:59 Kozystam z internetu mojej znajomej z lat mlodosci. Chcialem Wam wszystkim bardzo serdecznie podziekowac za wspanialy wieczor. Kaziu, dziekuje za wspaniale nagrania. Lezka sie kreci. Obgadalismy kogo sie dalo, Azja Ciebie tez. Szkoda ze Ciebie nie bylo. Mialem do konca cicha nadzieje ze jednak zmienisz zdanie. Jeszcze raz wszyskim dziekuje. Mysle ze jeszcze sie spotkamy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Remis IP: *.chello.pl 18.06.06, 16:43 Gość portalu: Henry napisał(a): Obgadalismy kogo sie dalo, cóż, fajnie porozmawiać o sprawach cudzych. troszkę w tym paranoi, szczególnie jak się tych spraw nie zna. ale też zdarza mi sie obgadać premiera, albo busha, albo dode elektrodę, a ostatnio depresje janasa. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp obgadanie 18.06.06, 19:47 W słowniku języka polskiego (wyd. PWN) jest podane takie znaczenie słowa obgadać: "pot. «rozmawiając rozważyć coś wszechstronnie; omówić» Obgadać plan, sprawę." Mówiliśmy o różnych osobach. Wielu nieobecnych, niektórych już na zawsze, innych z własnej woli. Mówiliśmy o nich ciepło i z miłością. Obgadaliśmy nasze sytuacje osobiste, rozmawialiśmy o rejonach dawnej Polski skąd pochodzą nasi rodzice. Poruszalismy wiele tematów. Na szczęście nie mówiliśmy: o polityce i o piłce nożnej. Dlatego spotkanie przebiegło bardzo sympatycznie. Mam nadzieję, że to nie ostatnie. Na własnym życiu i własnych doświadczeniach przekonałem się, że podejrzewanie innych o niecne plany czy czyny do niczego nie prowadzi i na szczęście w wiekszości przypadków nie jest prawdziwe. Rodzi tylko poczucie frustracji i depresji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKI Re: Remis/ cygan IP: *.ri.ri.cox.net 19.06.06, 00:56 ......czy taki ktory dla towarzystwa dal sie powiesic----odpada!....zgadzam sie na cyganke bo ostatnio zajeta jestem spluwaniem przez lewe ramie albo krzyzowanie palcow Prawej dloni,a takze mowieniem -deus deus kosmateus do na czarno ubranych kotow, ktore diabel wyssypuje jak z torebki wprost pod moje nogi..........imorele baks odpowidaja koty...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Fajerwerki IP: *.ri.ri.cox.net 20.06.06, 04:54 ...bede sobie pisala co chce....dzisiaj na litere ..F... ....fajerwerki sa na mojej top liscie wynalazkow ludzkosci.Fajerwerki maja dwie twarze.....jedna dziecinna- czyste juchu..otwiera sie buzie az w srodku zaschnie z wrazenia.To lubie najbardziej......Druga to dekadencka i ja tez doceniam.Fajerwerki sa o wiele bardziej dekadenckie niz hazard. Hazard to bieganie za wlasnym ogonem {np. taki POKER..Hazard liczy na chwile grozy i happy end......i na ciasteczko w garsci i ciasteczko na dachu.FAJERWERKI....to fortuna rzucona w niebo zeby zrobila ziuuuuuu i puscila do ciebie oko....Gdybymbyla obsceniczni bogata, zatrudnilabym sobie pirotechnika....bo fajerwerki do uzytku domowego mnie nie interesuja....interesuje mnie 20 min kompletnego szalenstwa....z hukiem....z kwitnacymi brylami geometrycznymi i spadajacymi gwiazdami.....Poki co napawam sie panstwowymi fajerwerkami.....znam jeszcze inne wyrazy na litere F nie koniecznie w rodzimym jezyku --jesli komus cos nie odpowiada....POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Fajer IP: *.futuro.kielce.msk.pl 20.06.06, 05:07 No, dzis to nie tlko ja nie nadáze za tobá Wika. Jestes prawdziwie wystrzalowa. Brawo, trzymaj tak zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Fajerwerki IP: *.chello.pl 20.06.06, 06:06 i taką cie lubię, shrek. ponieważ znam niewypowiedziane słowo na f ,to kuląc uszy po sobie, czmycham gdzie mnie nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp słowa na "F" 20.06.06, 07:33 Znam jeszcze takie słowo "farmazon". Jak podaje słownik języka polskiego, znaczy ono: "pot. «głupstwa, androny, brednie» Pleść, opowiadać farmazony." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: słowa na "F" IP: 156.17.170.* 20.06.06, 12:46 no to mało znasz słów na "f". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: słowa na "F" IP: 156.17.170.* 20.06.06, 12:49 ja znam jeszcze fufajka, farfocel, frymuśne, faroż, fifka, fuma i oczywiście fudżijama Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: słowa na "F" IP: *.ri.ri.cox.net 20.06.06, 12:55 FARMAZON- dawn.mason,liberal,wolnomysliciel,wolnomularz......w ktorym roku wydanny jest Twoj slownik Kaziu......pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: słownik pwn IP: 156.17.170.* 20.06.06, 14:38 dobrze wiedzieć,że korzystasz. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp znaczenie słów 20.06.06, 14:53 W obiegu jest masę słów. Wiele osób używa ich w całkowitym oderwaniu od prawdziwego znaczenia - bo im tak ładnie pasuje. Słowniki bardzo ładnie to wyjaśniają, jeżeli chce się do nich zaglądać! Oprócz tego nie znoszę: makaronizmów, anglicyzmów, rusycyzmów, ... Lubię, choć to jest coraz mniej powszechne, polskie określenia na nasze czynności! Dlatego nie używam angielskiego słowa na "f" na pewną czynność!;-) Na codzień tychże określeń nie używam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: znaczenie słów IP: *.chello.pl 20.06.06, 15:15 znaczy,że z miłości do języka ojczystego uzywasz słów na p? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp znaczenie słów 20.06.06, 16:28 Ja znam nie tylko słowa na "p"!;-) Tyle, że wszelkie życiowe czynności, jak i określające kontakty międzyludzkie nie muszą być określane wulgaryzmami! "Mięsa" i to po polsku używam w sytuacjach naprawdę ekstremalnych, lecz nigdy przy i w stosunku do kobiet! Czy to nie jest objaw dyskryminacji w moim zachowaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: znaczenie słów IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 20.06.06, 16:40 Jezyk polski stal sie dziwny, czytanie polskich pism lekka meka ze wzgledu na uzywanie obcych slow, ktore maja swe polskie odpowiedniki. Moj najstarszy syn po powrocie z Polski powiedzial: nawet tata nie wie, jak w Polsce ludzie sie wyrazaja. Wszystko to razem psuje moje wychowawcze "szyki" wobec moich mlodziencow - nie mieszac jezykow, wyslawiac sie poprawnie i kulturalnie itd, itp. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: znaczenie słów IP: *.chello.pl 20.06.06, 19:21 kazimierzp napisał: > "Mięsa" i to po polsku używam w sytuacjach naprawdę ekstremalnych, lecz nigdy > przy i w stosunku do kobiet! > Czy to nie jest objaw dyskryminacji w moim zachowaniu? ależ oczywiście że jest. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp wiązanka słów! 20.06.06, 19:39 Czy chciałabyś jako kobieta (człowiek) usłyszeć wiązankę słów powszechnie uważanych za obeżliwe? Ja nie! DLa mnie człowiek który używa wulgarnych słów polskich, a także człowiek używający w tym miejscu słów wytrychów pochodzenia: angielskiego, francuskiego, rosyjskiego jest po prostu chamem!!! Dlatego amerykanizmy, rusycyzmy i inne izmy nie uszlachetniają. Liczy się intencja, a nie brzmienie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: wiązanka słów! IP: *.chello.pl 20.06.06, 19:49 mówisz tak bo jestes starej daty. jako kobieta zatem ci powiem ( jako kobieta , małpa, żydowka, murzynka i co tam sobie chcesz nawet chamka ) znam te słowa, słyszę je na co dzień, używam ich gdy chcę , oraz są używane w stosunku do mnie. a liczy się i intencja i brzmienie i nawet to,kto to powiedział. pzynajmniej w moim świecie ludzi chamskich i nieszlachetnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: wiązanka słów! IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 20.06.06, 19:57 Zadne odkrycie. Sa w kazdym slowniku. Ale jest roznica miedzy "moge" a "wolno mi". Pozdrawiam P.S. A co ma do tego bycie "starej daty"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: wiązanka słów! IP: *.chello.pl 20.06.06, 20:09 "stara data" wprowadza nas w świat elegancji francji ( często tylko formalnej i na pokaz , czegoś ,jak mawiał slonimski ,przypominajacego naczynie nocne: lśniące to i gładkie ale wysiedziec na tym nie sposob. zaznaczam,że to oczywiście tylko moje zdanie i nic obowiazujacego...bo widze nemo jak potrzasa z daleka tomahawkiem. aloha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: wiązanka słów! IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 20.06.06, 20:27 A skad wiesz, ze na pokaz? Ktos ma ochote na uzywanie takich a nie innych okreslen, ktos inny nie ma takiej ochoty. Moge stwierdzic w ten sam sposob, ze osoby nie wyrazajace sie elegancko robia to z przyczyn formalnych czy tez "ideologicznych" i na pokaz. Zwykla i prosta zasada wzajemnosci. Znawca lsniacych i gladkich naczyn nie jestem wiec wypowiadac sie na ten temat nie bede. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: wiązanka słów! IP: *.chello.pl 20.06.06, 20:40 własnie,że nie wiem czy na pokaz, i czy zawsze. i oczywiście masz racje,że każdy gada jak chce. świete słowa i ja tak uważam. język w ogóle nie świadczy o niczym , zresztą ani język ani higiena; o np.św jadwiga ślaska - wielka świeta polska, a wnuk ( bolko rogatek) przez nią stal sie rozbojnikiem i gagatkiem i nie lubił kobiet za bardzo, taka była zgryźliwa, cuchnąca , obleziona przez robactwo. co kraj to obyczaj. dlatego niech każdy nazywa rzeczy jak chce i tak to nic nie zmieni ( jak mawiał hamlet : nie ujdziesz obmowie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: wiązanka słów! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 20.06.06, 21:29 Kochani to jest czcza gadanina. Sami teoretycy jestescie. Pseudolewi przechwalajá sié jak wédkarze doprowadzajác pseudoprawych do wrzenia...Ja tolerujé uzywanie wulgaryzmów tylko zamiast przecinków.Czyli oglédnie i racjonalnie....Moja sprawa. Cemu o tym mówié ??? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Higiena 20.06.06, 21:56 Ty jako lekarka z powołania twierdzisz, że higiena jest nie ważna!?! Uważasz, że to obojętnie czy ktoś brudny i cuchnący bierze się za działanie! Joasiu! Azjo! Chyba w tym miejscu zagalopowałaś się w swm temperamencie polemicznym. Nigdy w żadnym wypadku cel nie uświęca środki! Dlatego "bedąc młodą lekarką" nie chciałabyś (tak Cię bowiem oceniam), aby to co tu rzucasz między nas stało się rzeczywistością!?! Czy to dotyczy medycyny, czy też języka potocznego musi być jakiś "higieniczny punkt odniesienia" który musi być dla nas wzorcem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Higiena IP: *.ri.ri.cox.net 21.06.06, 03:39 ......rodzic musimy sie w kaluzy krwi i sluzu, a nie dyskretnie i dystyngowanie w bieli......no i jeszcze jedno....jezyk sluzy do opisywania rzeczywistosci.....tylko czasem sie nie wyrabia na czas i zdarzaja sie przecinki.Wole juz wszystko tylko nie ukulturalnionych ludzi np. taka G Torbickaktora ktora to z najpyszniejszych wyuzdanych potraw potrafi wyczarowac dietetyczne g.... jedzone przez bibulke.......a poniewaz sponsorem dzisiejszego odcinka jest literka ..P..to drogie panie jesli sadzicie ze wiecie co trzeba wiedziec o naszym kobiecym rodzie a szczegolnie ..."o"...to sie mylicie .......polecam-Catherine Blackledge "WAGINA"...kobieca seksualnosc w historii kultury".......ja tez uzywam slowa WAGINA bo nie bardzo wiem jak "ta czesc swojego ciala" okreslic zeby nie wypasc wulgarnie.....Azja ty to masz zycie bo mozesz operowac terminami medycznymi Tobie to przystoi...a ja znam sie tylko na medycynie ludowej i to tyle o ile ... ale zapozyczona od nich nazwa tez wydaje mi sie wulgarna......Czy ktos mi potrafi pomoc...Kaziu a co na to Twoj slownik?...ja mam stary i az sie boje zagladac.....Nemo Ciebie nie pytam bo czytalam ze w afryce "to" wycinaja.....POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Określenia potoczne! 21.06.06, 06:13 Poruszyłaś odwieczny problem Polaków którzy podobnoż maja zbyt małe słownictwo na określenie "tych" rzeczy. Boy rozważał ten temat (też lekarz) i zastanawiał się jakich należy uzywać słów zachecających do bardzo ścisłych kontaktów międzyludzkich. Tyle, że jeżeli to chodzi o bliskie sobie osoby to wytwarzają one swój i tylko ich słownik. Zastanawiano się takoż gdzie też w polskiej literaturze umieszczone jest łono kobiety i co to na przykład jest "memłon" ?!;- )wyjmując te słowo ze zdania "połóż dłonie na memłonie". Itd itp. Bogata w "to" słownictwo jest twórczość literacka okresu baroku, tam mozna czerpać inspirację!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Określenia potoczne! IP: *.chello.pl 21.06.06, 06:21 Bogata w "to" słownictwo jest twórczość literacka okresu baroku, tam mozna > czerpać inspirację!;-) ja tam czerpię inspirację z wspólczesności. barok , czy ragnarok dla mnie to bez różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Higiena IP: *.chello.pl 21.06.06, 06:18 wika,zapewnam cię że slowo wagina ne przeszloby mi przez usta. spalilabym się ze wstydu. wolę cipka. a blacledge widziałam kiedyś w tym monodramie ( monologi waginy) - mocna rzecz, ale z całkiem innych powodów,pozajęzykowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Higiena IP: *.chello.pl 21.06.06, 06:11 jak ty nic nie rozumiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Higiena IP: *.ri.ri.cox.net 21.06.06, 06:49 cipka odpada.....kojarzy mi sie z kurnikiem....takie tam cip...cip......Wagina od wagi .....w koncu przywiazuje wage do tego co i po co nosze....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Cipka 21.06.06, 06:59 Jak w słowniku: "cipka cipka ż III, CMs. ~pce; lm D. ~pek 1. pot. pieszcz. «kura, zwłaszcza młoda, nieduża» 2. posp. «pieszczotliwie o kobiecie, zwłaszcza drobnej, niskiej» 3. posp. «żeński organ płciowy»" Co do wycinania w Afryce, to nie akurat waginę! Tylko to co na zewnątrz i co może dawać kobiecie rozkosz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Cipka IP: 156.17.170.* 21.06.06, 07:24 > Jak w słowniku: > "cipka > cipka ż III, CMs. ~pce; lm D. ~pek > 1. pot. pieszcz. «kura, zwłaszcza młoda, nieduża» > 2. posp. «pieszczotliwie o kobiecie, zwłaszcza drobnej, niskiej» > 3. posp. «żeński organ płciowy»" > Co do wycinania w Afryce, to nie akurat waginę! Tylko to co na zewnątrz i co > może dawać kobiecie rozkosz! ale po co ty to piszesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja waga przywiązana IP: 156.17.170.* 21.06.06, 07:34 wiko, oczywiście rozumiem,że to w przenośni przywiązujesz tę wagę. jesli nie i jeśli ta waga jest ciężka np żeliwna , to teraz jest dla mnie jasne skąd się to słowo wzięło, ale wyznam że trudno mi się z tym ( z genezą) pogodzić. kiedyś przy okazji opowiem ci o innych takich moich przygodach z pozyskiwaniem praktycznej wiedzy na tematy ...no wiesz. kupa śmiechu, ale dopiero po jakimś czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Dlaczego! 21.06.06, 07:51 Jako człek grzeczny odpowiadam na pytanie Wiki bezpośrednio do mnie adresowane? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: waga przywiązana IP: *.ri.ri.cox.net 21.06.06, 08:03 ....czasem sie zastanawiam czy moja ciekawosc nie jest czyms w rodzaju natrectwa....ale ostatecznie wole ja blogoslawic, bo dowodzi ze pala sie we mnie w koncu jakies sily zyciowe.Wystarczy ze pomysle ze cos sie wiecej nie zdarzy i mam gotowy argument zeby sie w to wladowac.....wystarczy ze lekko pociagniesz mnie za warkoczyk, a dowiem sie wiecej niz sie spodziewasz.....i na pewno zajrze gdzie nie trzeba z czystej ciekawosci potrafie zachowac sienieladnie....czasem niemoralnie czasem niebezpiecznie....ale przeciez najlepsze historie sa tam gdzie przyzwoite panienki nie bywaja. ...znalazlam w internecie zdjecie nagrobka z moim imieniem i nazwiskiem. Nosila je dziewczynka ktora zmarla przedwczesnie jakies sto lat temu......Jesli kiedys dorobie sie wlasnego nagrobka, powinno byc napisane wlasnie to-UMARLA Z CIEKAWOSCI.......bo umrzec z nudow to musi byc najgorsze ze wszystkiego..........pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja wiko z wagą i odwagą IP: 156.17.170.* 21.06.06, 11:23 Gość portalu: Wika napisał(a): potrafie zachowac > sienieladnie....czasem niemoralnie czasem niebezpiecznie....ale przeciez > najlepsze historie sa tam gdzie przyzwoite panienki nie bywaja. ... -UMARLA Z CIEKAWOSCI.......bo umrzec z nudow to musi byc najgorsze ze wszystkiego..........pozdrawiam święte słowa wiko, sacrum i profanum. i jak wiadomo grzeczne dziewczynki idą do nieba a niegrzeczne idą tam, gdzie chcą. czego nam obu życzę . pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: waga przywiązana IP: *.ri.ri.cox.net 21.06.06, 08:13 ....ok....lece wyprobowac jak minie mi dzien z waga zeliwna.....dam Ci znac...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Kłótnie IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 21.06.06, 10:09 Cześć kochani, przez dwa dni byłem w Austrii i Niemczech i nie miałem jak napisać do Was. Teraz trudno mi było przebrnąć przez wszystkie wpisy. Ewo, wróciłem po spotkaniu dość szybko. Po 10 minutach zatrzymałem taksówkę i pojechałem do Oleśnicy. Spotkanie było cudowne, a najlepsze było to, że od początku czułem, jakbyśmy się znali od zawsze. Wiki nie potrafię zrozumieć - jakaś dziwna mieszanka egzaltacji z żółcią, zresztą nie mój cyrk, nie moje małpy... Co się tyczy upodobania Kazika do słowników, przyznam, że ma rację - to najnowszy słownik zawsze wyznacza normę językową, czy to się Azji i Wice podoba, czy nie. Wulgaryzmy? Sam ich używam, zresztą polonistyka wrocławska opracowała i wydała Słownik polszczyzny potocznej. Temat mojej pracy magisterskiej (niedokończonej zresztą) brzmiał "Wulgaryzmy jako tabu językowe". Z wulgaryzmami jest jak ze wszystkim - trzeba ich używać z wyczuciem i umiarem. Kiedyś już pisałem, że język feministyczny jest manieryczny i przesadnie wulgarny, co Wika i Azja doskonale potwierdzają. Cóż, na feministki nie ma rady - musimy się przyzwyczaić. Na razie tyle, pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Kłótnie IP: *.futuro.kielce.msk.pl 21.06.06, 11:13 Czesc.To jak ja mam Jarku cié kwalifikoeac w kwestii wulgaryzmów, teoretyk czy k. praktyk? Jakis nieczysty przypadek? hmmm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Kłótnie IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 21.06.06, 11:48 Drogi Plisie, mój promotor - prof. Jan Miodek mówił, że polonistom wolno używać wulgaryzmów, ponieważ mają wyrobioną świadomość językową. Chodzi oczywiście o różne jego odmiany. Osobiście nie wyobrażam sobie języka bez wulgaryzmów, wiele jest zabawnych przez skojarzenia np. "taki ch.., jak Batorego komin" (mam nadzieję, że to nie urazi niczyjej wrażliwości). W moich zbiorach mam prawie wszystkie słowniki wulgaryzmów, potocyzmów, argotów itd., jakie ukazały się na polskim rynku wydawniczym, a jest tego dużo. Poza tym nie powstałoby np. wiele zabawnej, acz przenikliwej poezji Sztaudyngera, Staffa etc. Chodzi wyłącznie o to, żeby zachować umiar i mieć wyczucie sytuacji. I tu pojawia się moje oskarżenie wobec języka feministek - wulgaryzmów używają bez uzasadnienia, żeby udowodnić, że są "babami z jajami". Jeżeli Plisie moje tłumaczenie nie jest wystarczające, pytaj. Pozostaję do Twojej dyspozycji. Ściskam grabę Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp wulgaryzmy patologia czy norma 21.06.06, 12:20 www.wprost.pl/ar/?O=62467&C=57 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis&feminista? Re: Kłótnie IP: *.futuro.kielce.msk.pl 21.06.06, 12:26 Jezeli ten komin to aluzja personalna, to zdziebko przesadna.....pozatym wszystko jasne: teoretyk-kolekcjoner. Musialem dopisac dodatkowá rubryké. Zaden klopot. Tez sciskam grabé i tors. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Kłótnie IP: *.ri.ri.cox.net 21.06.06, 13:02 ....Bary...........moge prace za Ciebie napisac dla mnie to pestka.....baba z jajami to juz lepsze niz chlop ci...........pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Kłótnie IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 21.06.06, 14:30 Gość portalu: WIKA napisał(a): > ....Bary...........moge prace za Ciebie napisac dla mnie to pestka.....baba z > jajami to juz lepsze niz chlop ci...........pozdrawiam oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Kłótnie IP: *.futuro.kielce.msk.pl 21.06.06, 17:27 Wika, do garów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: waga przywiązana IP: 156.17.170.* 21.06.06, 10:14 moja waga jest łazienkowa- niby nowoczesna, alaktroniczna ale uwiera, bo jakaś taka kanciata Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: na Jawie IP: *.futuro.kielce.msk.pl 21.06.06, 10:54 Ja sobie spié, pieknie snié a tu na jawie taka atrakcyjna sromota. Wroclawianki jestecie najatrakcyjniejsze dziewczyny. Na jawie róznie niestety.Na Jawie nie mam zadnych doswiadczen, tez niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Baba z jajami IP: *.ri.ri.cox.net 21.06.06, 13:28 ......Plisie mam nadzieje ze mimo wszystko zawiesisz na mnie oko.....pozdrawiam+ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poker Re: Baba z jajami IP: 69.182.20.* 21.06.06, 19:20 wika zaczynasz mi sie podobac napisz cos wiecej o sobie. Moze jakies spotkanko? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poker Re: Baba z jajami IP: 69.182.20.* 21.06.06, 19:31 ja na powaznie WIKA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Higiena IP: *.ri.ri.cox.net 21.06.06, 06:57 ....rozumie Azjo, ale w tej chwili..........rozmawiamy wlasnie na tematy JEZYKOWE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: wiązanka słów! IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 20.06.06, 22:03 Nie, to nie jest teoria. Oczywiscie istnieje pewien margines torlerancji. Kiedys, pewien madry czlowiek zwrocil moja uwage na fakt,ze spoleczemstwa wypracowuja pewne formy bardzo powoli lecz systematycznie przez cale wieki, i jest w tym praktyczna madrosc. Tak wiec, regula "robta co chceta" nie jest akurat "zlotym srodkiem". Pozdrawiam Jesli poslugujemy sie jezykiem mowionym i pisanym trudno nas nazwac teoretykami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poker do wiki i azji IP: 69.177.129.* 20.06.06, 22:31 ja znam tez slowo na p a jest nim prostaczka.wika juz sie dawno dala poznac teraz dolaczyla azja.azja kto sie u ciebie leczy? dogadalybyscie sie obie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: do pokera IP: *.futuro.kielce.msk.pl 21.06.06, 00:06 Byc wulgarnym bez uzycia wulgaryzmu! Oooo, to jest cos konkretnego.OK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poker Re: do pokera IP: 69.177.129.* 21.06.06, 00:57 azja moze nie jest ale wika jest wulgarna i prostacka i zdania nie zmienie.nie da sie jej czytac . kaziu ma racje .Ela tez to potwierdza wiec tylko ciebie tu oczarowala tylko czym.Wika a tak dokladnie to o co ci biega Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: do pokera IP: *.futuro.kielce.msk.pl 21.06.06, 01:32 Chcé by tylko sprawiedliwy. Nie wiem po co ani na co. Taki mankament. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Z oddali - stalamat1 IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 23.06.06, 21:18 Kol "stalmat1" zapewne o tym pisal ale mnie ten szczegol umknal. Wnioskuje, ze Kolega mieszka w Norwegii. Szwecja i Norwegia to nie odwzajemniona milosc mego zycia. Kiedys uczylem sie Szwedzkiego ale niewiele pozostalo po latach w pamieci. Mialem przyjaciela mieszkajacego w srodkowej Szwecji. Gdy pierwszy raz probowalem mowic po szwedzku smial sie serdecznie , gdyz moje "materialy" pochodzily z lat 50-tych i to byl juz zupelnie inny jezyk. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Z oddali - stalamat1 24.06.06, 10:37 z ta miloscia to jak z tangiem, trzeba dwoje! rzeczywiscie mieszkam w NO i martwi mnie myslac jak dluga droge do przebycia maja aktywistki tego forum. oczywisice droge do pelnego spelnienia. a co to bedzie to...........*******```` Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Z oddali - stalmat1 IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 24.06.06, 14:48 Jedyny afabet zblizony do tego jakim probuja poslugiwac sie nasze "aktywistki" to alfabet Morse'a. Zachadza jednak i tutaj powazne roznice. Dzisiaj Szwecja gra przeciw Niemcom w pilke nozna. Czy z racji sasiedzkiej solidarnosci bracia Norwegowie beda wspierac duchowo Szwedow? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Z oddali - stalmat1 24.06.06, 15:56 Z tymi szwedzko-norweskimi relacjami to roznie. Generalnie szwedow w NO nazywa sie søta bror, co sie przeklada na slodki brat. W NO krazy mase dowcipow na temat Szwedow, najczesciej niezbyt tych ostatnich glorifikujacych. Poza tym Szwecja, No i Dania to skandynawia. I dla nich tu oznacza to milosc na dobre i zle. Szwedzi okupowali NO wiele set lat ale to nie pozostawilo na Norwegach sladu relacji jaka mamy my do rosjan. O tempora o mores! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Z oddali - stalmat1 IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 24.06.06, 16:48 Tak jak i opinie Szwedow o Finach i vice versa ( bardziej ostre o tych lokalnych niz tych poza granica ). Poza tym trzy korony w herbie Szwecji to wlasnie pozostalosc minionych czasow. My i Litwa tez mielismy unie, ktora dzisiaj jest widziana inaczej przez obie zainteresowane strony. Osobiscie licze, ze Szwedzi dadza "lupnia" Niemcom - to pozostalosc moich skandynawskich sentymentow. Heja Sverige ( to chyba bylo tak? )!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Mecz Szwecji 24.06.06, 17:48 Właśnie leci mecz, Niemcy prowadzą 2:0 a bramki strzela Podolski!;-) Możnaby powiedzieć, że Polacy dalej w grze, ale tylko możemy sobie tak mówić! Gdy byłem w Dani, Norwegii, Finlandii to maja oni pewne anse do Szwedów. Jednak tkwi trochę w nich żal za dawnymi czasy kiedy to król Szwecji rządził tymi terenami. Ale jakieś zapiekłej nienawiści nie można spotkać, niestety w naszych polskich stosunkach (tych z poziomu ludzkiego) czuje się ogromną niechęć do kontaktów z Rosjanami, czy Niemcami (choć przy Niemcach to zanika szybciej). Te wszystkie nienawiści obnażają się szczególnie wśród kibiców! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Mecz Szwecji IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 24.06.06, 17:57 Zmienil sie sport zmienili kibice. W latach 60-tych w Wielkiej Brytanii mecz pilki noznej czy jakiekolwiek spotkanie sportowe to na trybunach byla to przyjemna impreza o znaczeniu czysto towarzyskim. Po fakcie wszyscy spokojnie rozchodzili sie do domow. Dalej trzymam za Szwecja. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Mecz Szwecji IP: *.futuro.kielce.msk.pl 24.06.06, 19:32 > Ale jakieś zapiekłej nienawiści nie można spotkać > Nooo, teraz Kazimierzu ustawiles sié w pozycji Koziolka Matolka: szukasz daleko tego co jest bardzo blisko, blizej nawet niz w Pacanowie bo na naszym forum... Wybacz moje dzisiejsze poczucie humoru, zalapalem od NEMO....Pozdrawiam.... Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp zapiekła nienawiść 24.06.06, 22:43 W stosunkach międzyludzkich - zwłaszcza między mężczyzną, a kobietą miłość jest niesamowicie blisko nienawiści! Nienawiść z reguły zaczyna się głównie wtedy, gdy zostaje naruszona miłość własna! Gdy czujemy się upokorzeni. Wielką sztuką jest okazanie wtedy wielkoduszności. Jak ja w swoim życiu nienawidziłem, jak ja też silnie kochałem (szczęśliwie były to wszystko uczucia platoniczne - z daleka). Pierwsza nie platoniczna jest ze mną od ponad 30 lat! Co do Koziołka Matołka - jest to najulubieńsza postać mojego najstarszego syna (ale nie ta z utworów Makuszyńskiego-Walentynowicza ale z kreskówki). Synek ma dzisiaj 29 lat - to ten od Eweliny!:-) a Koziołek jest dalej jego bohaterem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: zapiekła nienawiść IP: *.futuro.kielce.msk.pl 24.06.06, 23:47 Mojá pierwszá postaciá bajkowá jest byczek Fernando.Potwierdza to Twojá opinie ze jestesmy rózni. I bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp bohaterowie 25.06.06, 00:28 Koziołek to był mego syna, moim m.innymi też ten poetycki byczek:-) Potem: Nils Gęsiarek z "Cudownej Podróży" Selmy Lagerloff, Tomek z książek Szklarskiego, miałem okres fascynacji ksiązkami Borcharda ze "Znaczy Kapitanem" na czele, zaczytywałem się Verne (praktycznie wszystkie wydane w Polsce zaliczyłem), Makuszyńskim od "Awantury o Basię" zaczynając po wiele, wiele Jego innych (dużo pisał - kolekcjonuję jego książki), Sienkiewiczem, Fiedlerem, Bunschem,... Nie lubiłem książek w których bohaterowie są upokarzani, dołowani, oszukiwani przez ukochane osoby. Teraz znowu chętnie sięgam po poezję! Prozę mam na codzień wokół siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: bohaterowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 00:41 Otoz, moi kochani,dawno temu w Hiszpanii,byl sobie mlody byczek imieniem Fernando. Inne mlode byki ,jego rowniesniki, skakaly po lace,bodly sie rogami,brykaly cala banda,ale nie Fernando... Moge tak do konca. Kaziu,ja czytalam wszystko co bylo mozliwe o Indianach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: bohaterowie IP: *.futuro.kielce.msk.pl 25.06.06, 01:17 ...i walczyc z nikim nie mial zamiaru. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp upał i cisza na forum! 25.06.06, 20:42 Upał rozleniwia. Część z nas wyjechała nad morze! Część oddała się innym rozrywkom! Plis napisał: "... i walczyć z nikim nie mam zamiaru." Czy naprawdę? Ja też nie walczę z kimś! Jeżeli zdarza mi się walczyć to: - z głupotą; - z zakłamaniem; - z oszczerstwami; - krętactwem. Kiedyś, jak bylismy dziećmi, uczono nas, że :"mądry głupiemu ustępuje". I to tkwi w nas. Zbywamy machnięciem ręki wiele nieprwidłowości które przy nas się dzieją. Jednak z moich doświadczeń wynika, że " mądry głupiemu ustepuje, a głupi z tego się cieszy i rządzi!". Dlatego nie boję się w momentach kiedy widzę nieprawość, nieprawidłowości, słyszę kłamstwo reagować. Nie biję, nie zabijam - nazywam tylko rzecz po imieniu. Dlatego może w niektórych wątkach naszych dywagacji jestem tak do bólu rzeczowy. Wolałbym uciec się do przenośni, do różnego rodzaju synonimów, odnośników do wieszczy. Ale jak się z praktyki przekonałem to nie skutkuje. Należy zawsze nazwać rzecz po imieniu: kłamstwo to kłamstwo, a nie mijanie się z prawdą, kradzież to kradzież, a nie zawłaszczanie cudzego mienia, du... to ... No, zawsze z tyłu! Niemniej jesteśmy wszyscy bardzo podobni i wiele nas łączy! Pozdrawiam Kazimierz Piotrowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: upał i cisza na forum! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 25.06.06, 21:20 Walczyć czy o coś czy o kogoś zawsze trzeba z kimś.Czy źle rozumuję Kazik? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp walka! 25.06.06, 22:32 Walka toczymy często z samym sobą, z przełamywaniem strachu przed zajęciem jednoznacznego stanowiska w bardzo trudnych sytuacjach! Nie wiemy jak nas potem ktoś oceni, odbierze? Fora internetowe, gdy są w pełni anonimowe, to są łatwe do zajmowania jednoznacznych stanowisk. Gdy powoli wychodzimy z cienia anonimowości, dajemy swoje nazwiska, twarze, gdy tak naprawdę dyskutujemy z konkretną osobą, sprzeciwamy się komuś nam znanemu z imienia i nazwiska to zaczynamy się zastanwiać czy powinniśmy!?! Dla mnie kontakty z Wami wszystkimi pomagają mi w utrzymaniu się w dobrej kondycji psychicznej. Jesteście dla mnie bliscy nie dlatego, że jesteśmy absolwentami tej samej szkoły. Mam tu możliwość skonfrontowania swojego widzenia swiata i jego problemów ze zdaniem innych którzy nie są mi obojętni. Nie zawsze zgadzam się z niektórymi wypowiedziami. Niektóre tezy podawane na forum mi nie odpowiadają. Tobie zresztą też nie (jak odczytuję z Twych podtekstowych wypowiedzi). Nie chcemy swymi ripostami jednak zrazić, czy zdołować naszych rozmówców - bo na nich nam bardzo zależy. Oni są częścią naszego Ja, ale rozmówić się zawsze musimy! Dajecie mi bowiem dobrą szkołę dialogu, rozmowy, słuchania, analizowania. Dziekuję za to co było i myślę, że jeszcze wiele przed nami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: walka! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 25.06.06, 22:57 > Walka toczymy często z samym sobą.... Tak, ale przesież sami też jesteśmy "ktosiami .....> i walczyć z nikim nie miał zamiaru < odnosiło się do Fernanda<. On naprawdę taki był. Ja też mam nadzieję ze wiele jeszcze przed nami i dlatego mi straszno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: walka! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 25.06.06, 23:32 Dla mnie kontakty z Wami wszystkimi pomagają mi w utrzymaniu się w dobrej kondycji psychicznej. Jesteście dla mnie bliscy nie dlatego, że jesteśmy absolwentami tej samej szkoły. Wszystko prawda Kaziu, ale czy nie traktyjesz nas nazbyt przedmiotowo- takie worki treningowe.Ja jestem na tym forum a nie gdzie indziej ponieważ jesteście i ja jestem , absolwentami Dwójki.Prawi czy lewi, czarni biali czy żółci, bardziej czy mniej sympatyczni, kobiety czy męzczyźni ale koleżanki i koledzy absolwenci bądź uczennice(niowie) II LO we Wrocławiu...... to taki niezmywalny haryzmat dla mnie znaczący.....i uprawniający >byku stary<...... czy się rozumiemy? :-) :) :) Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Przedmiot czy podmiot 25.06.06, 23:40 Dla mnie zawsze w konktaktach międzyludzkich mój rozmówca jest podmiotem, a nie przedmiotem. Kontakty z innymi każdego z nas ubogacają. To moje "utrzymanie się w dobrej kondycji psychicznej" wynika z tego, ze przez wiele lat byłem w miejscach gdzie musiałem uczestniczyć w róznych dyskusjach, debatach, sporach, decyzjach. Obecnie mam tego "dużo mniej", co nie znaczy, że udział w naszych wymianach myśli na forum dwójki jest dla mnie jakąkolwiek "zapchajdziurą". W czasach dwójki byłem młodym człowiekiem oderwanym od świata rzeczywistego zanurzonym w świecie książek, mało miałem kontaktów z rówieśnikami, przez te nasze spory wracam może trochę do przeszłości która w jakiś sposób nas ukształtowała. Choć jak pamiętamy: "nie dogodni i w sto koni dnia który przeminął". Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Jeszcze osobiście! 25.06.06, 23:46 Plisie! Jesteś dla mnie w wielu kwestiach autorytetem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Jeszcze osobiście! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.06, 00:01 Nie on jeden,bo i Nemo i Henio i Ty sam.Popatrz wstecz ile tematow poruszalismy i ile nam to dalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Przedmiot czy podmiot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 23:59 Czy upal sprawil,ze tak posmutnielisci.? Caly dzien wydal mi sie szalenie optymistyczny.Moze dlatego,ze podlewajac ogrod zobaczylam stado raniuszkow kapiacych sie w wodzie pozostawionej na krzakach.Z pewnoscia malo mi trzeba do szczescia i siedzac w ogrodzie zachwycam sie nim i okolica. I nawet ostatnie przepychanki na forum wydaja sie malo istotne.Teraz sie zasepilam,czytajac Was. Kaziu,moze za bardzo jest nam to forum potrzebne,moze za powaznie to niego podchodzimy.Plis cos takiego napisal. A Plisie,przeskoczyles pol ksiazki albo i wiecej,to juz bylo na arenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Przedmiot czy podmiot IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 26.06.06, 08:39 Podobnie jak Kazik nie lubię rozmawiać z anonimami, sam też unikam anonimowości. Własne wypowiedzi zawsze "autoryzuję", bo to jakieś moje przemyślenia, moje stanowisko na dany temat. Takim ostatecznym odarciem z anonimowości było nasze spotkanie w Rezydencie, szkoda tylko, że w tak wąskim gronie. Wiele osób przez odległość geograficzną jest usprawiedliwionych, mam jednak nadzieję, że przy okazji waszych peregrynacji, spotkamy się we Wrocławiu. Na tym forum jestem, jak to napisał Plis, dlatego że jesteśmy absolwentami najlepszego liceum na świecie. Z tego samego powodu uczestniczę w zlotach mojej podstawówki. Kazik, w liceum wszyscy mieliśmy niewiele wspólnego z rzeczywistością. Byliśmy romantykami, którzy myśleli, że świat jest łatwo zmienić, że wystarczy tylko trochę chęci... Życie jak zwykle nas zweryfikowało. Ewo, nie postrzegam wypowiedzi chłopaków, jako smutnych - zwykła wymiana poglądów - przecież nie zawsze można się śmiać. Teraz z innej beczki - upały mordują mnie z niewyobrażalną siłą. Chciałbym trochę pomarznąć !!! Moja familia jest zdecydowanie ciepłolubna, i kiedy wygrzewają się na słońcy, ja siedzę w głębokim cieniu z książką w ręku. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: Przedmiot czy podmiot IP: *.itpp.pl 26.06.06, 09:39 Moja podroz dobiega powoli do konca. Snulem sie po ulicach Wroclawia a szczegolnie Zalesia. Wiele przemyslalem. Bardzo smutnie nastawily mnie mury wroclawskie oszpecone napisami. Od wczoraj jestem w Warszawie. Upal nie nastraja mnie pozytywnie do swiata. Czekam soboty gdy wsiade do samolotu i nareszcie bede spal w swoim lozku. Z calej podrozy najlepiej wspominam nasze spotkanie w Rezydencie. Kaziu, Jaku i Ewa bardzo wam za nie dziekuje. Wiem ze Pils gdyby mogl tez by byl. Dziekuje Ci za Pamietniki Wroclawskie. Przeczytalem je ktorejs nocy jednym them. Do uslyszenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: DO HENRY'EGO IP: *.futuro.kielce.msk.pl 26.06.06, 13:27 Ta książka Henry to koleżenski gest nie przypadkowo nawiązujący do czasów pionierskich naszego miasta. Oby jej lektura w konfrontacji z naszą współczesnością wzbogaciła bukiet Twoich wrażeń z podróży. Ściskam dłoń i życzę łagodnych lądowań w drodze do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Szczesliwej podrozy IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 26.06.06, 20:18 Nie ma to jak spanie we wlasnym lozku. Pamietam, gdy wzialem ktoregos z moich synow do Polski ( byl maly +- 4 lata) powiedzial do mnie wieczorem pierwszego dnia po przylocie: to nie jest moje lozko,w nim spac nie bede, lecimy do domu. Akurat Ty Henry bedziesz w sobote lecial do domu, a ja w tym samym czasie wzniose sie w powietrze by powrocic do swego lozka po 10 dniach. Wiesz, z tego tylko 4 dni spedze tak naprawde na ziemi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: plis megaloman? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 26.06.06, 13:10 >jak to napisał Plis, dlatego że jesteśmy absolwentami najlepszego liceum na świecie. Jarku, co za bzdura! W życiu nic takiego ani nie napisałem ani nie było by to prawdą. Chcesz być tumaczem moich tekstów na cygański? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: plis megaloman? IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 26.06.06, 13:53 Drogi Plisie, jeżeli moją luźną interpretację uznajesz za nadużycie, to przepraszam. Teraz się mówi romski - dla ścisłości. Jest on bliższy sanskrytowi, niż polskiemu... Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika bary do AZJI IP: *.ri.ri.cox.net 26.06.06, 14:46 ....zalosne.....i nie szkodzi ze ciosy , ani czyste, ani eleganckie....i nie szkodzi ze rodzina to nie tarcza za ktora mozna sie schowac.Dla mnie rodzina jest tarcza dajaca mi sile walki .Niektorzy odbieraja grymas bolu jako usmiech zadowolenia.....warto sie nad tym zastanowic.I nic dziwnego ze siedzisz w cieniu ,kiedy reszta wygrzewa sie w sloncu........Plujesz juz tylko zebami. BEZ ODBIORU! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: bary do AZJI IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 26.06.06, 15:13 Droga Wiko, uczestnictwo na tym forum zaczęłaś od ataku na Ewę (gwoli przypomnienia) nie w trakcie wymiany zdań, lecz tak po prostu - a propos czystości ciosów. Rodzina zaś nie jest ani tarczą ani źródłem siły do walki, tylko celem samym w sobie i jedynym miejscem, w którym można się zrealizować. Zastanawia mnie jedna rzecz, jak ktoś, kto atakuje może być zdziwiony odpowiedzią. Jak zatem nazwałabyś swój atak na Ewę? Przejawem dobrego wychowania, wrażliwości na innego człowieka. To jest po prostu zdumiewające...Póki co, z naszej trójki (Azja, Wika, Bary), jako jedyny nie użyłem żadnego epitetu pod adresem rozmówcy. Możecie pisać o mnie krępy, jołop, cham, prostak itd. To będzie świadczyło wyłącznie o Waszej klasie, nie o mojej. Co się tyczy siedzenia w cieniu, to wyłącznie w sensie dosłownym. W znaczeniu przenośnym wolę światła rampy, a uzębienie mam kompletne, czego i Wam życzę. Serdecznie pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: bary do AZJI IP: *.ri.ri.cox.net 26.06.06, 15:24 zgadza sie .Ale mialam odwage przeprosic czego i tobie zycze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: bary do AZJI IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 26.06.06, 15:26 przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: WIKA? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 26.06.06, 15:42 Czy wiesz Wika z moje oko na tobie zawisa? A nawet oba. Ładny widok! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: WIKA? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 26.06.06, 16:19 Oczywiście toples! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: WIKA? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 26.06.06, 16:24 Moze być w buciorach. To mi nie pzesłania... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: WIKA? IP: *.ri.ri.cox.net 26.06.06, 16:32 ....i z roza w zebach.Bo uwielbiam roze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: WIKA? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 26.06.06, 17:12 uwielbiam roze. Ty masz klasę Wika. Ja zaś uwielbiam Wikę, też niezgorzej. Z odbiorem. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: WIKA? 26.06.06, 16:25 Plisie!?! No!No!No! (choc też mam takie myśli!:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: WIKA? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 26.06.06, 16:59 Miało być to m nie przeszkadza. Ach ten miły upał. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Sens życia! 26.06.06, 15:58 Każdy wybiera sobie taki kierunk zycia jaki uważa za najlepszy i dla niego to jest słuszne! Nie uważam, że jestem lepszy ani też gorszy od innych. Podziwiam tych co poświęcają się głownie rodzinie. Jestem pełen szacunku dla tych którzy cały swój osobisty czas przeznaczają na swój rozwój zawodowy. Chylę czoła przed tymi którzy wyrzekają się wszystkiego innego dając siebie innym, obcym. Oni wszyscy są wspaniali! (te epitety można dowolnie przestawiać - wszystkich w.wymienionych dotyczą) Znam rodziców którzy poświęcając wszystko dzieciom zostają sami - przez te dzieci opuszczeni. Znam ludzi którzy po zakończeniu kariery zawodowej zostali z pustką wokół. Współczuję tym którzy poświęcili się dla innych, a oni ich odtrącili. Nikomu takich odczuć nie życzę. Dlatego nikt nie ma patentu na szczęscie i na rację! To szczęście musimy wciąż pielęgnować i wzbudzać w sobie siły dla dalszych podobnych działań. Po prostu musimy rzeczywiście kochać to co robimy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIka Re: Sens życia! IP: *.ri.ri.cox.net 26.06.06, 16:14 .....o tym tez juz pomyslalam . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIka spiewajaca odpowiedz IP: *.ri.ri.cox.net 26.06.06, 15:21 ....."wystarczy tylko troche checi"."zycie jak zwykle nas zweryfikowalo"....a ze spiewac kazdy moze to Wika dzisiaj zaspiewa......"i tak sobie leze pod................."Nedza wynagradza lenistwo w kazdej dziedzinie zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: spiewajaca odpowiedz IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 26.06.06, 15:37 Nędza, to oczywiście moje życie, nieprawdaż? Powiedz mi w takim razie, jakiej rewolucji udało Ci się dokonać, co udało Ci się zmienić. Jedyne, na co tak naprawdę mam wpływ, to harmonia mojej rodziny i danie dzieciom szansy na godne życie (bardziej w sensie metafizycznym, niż materialnym). Mam do Ciebie prośbę o bardziej przejrzyste i mniej aluzyjne odpowiedzi. Nie uważasz, że życie zweryfikowało nasz młodzieńczy zapał zmieniania świata? Napisz więc jak w Twoim przypadku to się udało, bardzo jestem tego ciekaw. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: spiewajaca odpowiedz IP: *.ri.ri.cox.net 26.06.06, 15:56 .....z wysilkiem na palcach , bo mi sie chcialo. Ale niektorym jak widze odpowiada lepiej pozycja na kolanach.Taka powiedzalabym po prosbie ....masz cos to sie podziel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: spiewajaca odpowiedz IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 26.06.06, 16:12 Droga Wiko, jak widzę, nie pałasz chęcią normalnej wymiany zdań, opinii itd. Czy pisanie o tym, co się myśli i czuje jest aż tak niebezpieczne? Może dla odmiany spróbujemy jednak porozmawiać, używać argumentów? Może wyjdziemy poza fatyczną funkację języka? Większość uczestników tego furum lubi pogadać, pokłócić się nawet, więc po co te wszystkie gwiazdki, wielokropki, fajerwerki? Jeśli coś piszemy, to postarajmy się, by było to zrozumiałe. Takim przesłaniem mogę się podzielić. Mogę o to prosić nawet na kolanach, jak wolisz. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: spiewajaca odpowiedz IP: *.ri.ri.cox.net 26.06.06, 16:28 ....a co to jest konfesjonal?.....poza tym pisalam o tym co czuje i efekt byl taki ze walnales mnie w splot sloneczny....Z Bogiem panie b.BEZ ODBIORU!...please Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: spiewajaca odpowiedz IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 26.06.06, 16:32 taaaaaak...... i wszystko jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: spiewajaca odpowiedz IP: *.chello.pl 26.06.06, 16:37 Z Bogiem panie b.BEZ ODBIORU!...please wik, z całą pewnością odbiór bedzie- niestety nic na to nie poradzisz. ale czyta się ciebie z przyjemnością - nie ścierasz krwi ze szpady , co to , to nie - co cios to trafienie. ja wróciłam z super łykendu- jazda na quadach, motorówka i strzelanie ze sztucera, nie mówiąc o kąpieli w lodowatym bałtyku- szkoda ,że cię tam nie było. ale myslałam o tobie w wolnych chwilach - miałas czkawkę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: spiewajaca odpowiedz IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 26.06.06, 22:24 to raczej pytanie:co to sa quady? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: spiewajaca odpowiedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 00:54 Ela widze, ze jestes rownie dociekliwa. Czytam wszystkie wypowiedzi i sie dziwuje.Tworzymy niezla menazerie. Mam prosbe, a moze by tak zostawic Jarka w spokoju.Calkiem mi sie podobal i nie znalazlam w nim tych wszystkich strasznosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: spiewajaca odpowiedz IP: *.ri.ri.cox.net 27.06.06, 05:08 .....takie motoro-traktorki, dla odwaznych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Quad bike IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 27.06.06, 07:35 Maly motocykl na 4 kolach. Przypuszczam, ze powstal jako srodek lokomocji dla ludzi poruszajacych sie w terenie ( na farmach, duzych budowach itp). Obecnie modne urzadzenie, ktore sluzy do dewastacji srodowiska. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Azja w baltyku IP: *.ri.ri.cox.net 27.06.06, 05:41 Brawo.....brawo!....Moj byl bardzo pracowity za to okraszony taka fajna czkawka. Mam nadzieje ze odebralas kilka wstrzasow ode mnie.Czyzbysmy opracowaly nowy alfabet Morse'a....ale jestesmy genialne.....no nie...,trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: bohaterowie IP: *.ri.ri.cox.net 27.06.06, 06:07 ......a ja uwielbialam "Malego Ksiecia" a w doroslym zyciu "Mialam farme w Afryce".Taki jest chyba pol.tytul. ..........Moze kiedys i ja bede miala taka farme, jesli wiecie o czym mysle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: bohaterowie IP: *.futuro.kielce.msk.pl 27.06.06, 07:15 Nie wiemy....opowiedz, zeby nie powiedzieć oświeć nas. No ale oświeć! No i witaj, wojownku w nowym dniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: bohaterowie-Plisowi-i Kazikowi IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 27.06.06, 23:05 Do Plisa - jestem pelna podziwu za cieplo i sympatie jaka wyczuwam w twoich"przekazach do Wojownika"!I za cierpliwosc?!Az mi to kaze zastanowic sie nad wlasnymi reakcjami... Do Kazika - Makuszynski byl "naszym domowym"pisarzem.../tez,bo np.Tata bardzo rozczytywal sie w Mrowczynskim,oboje-w Rodziewiczownej.../ pamietam - te upaly - okreslenie z "Szalenstw panny Ewy" - lody o wielu smakach,ktore roznily sie tylko kolorami... Wielu z was mowi o tylu rzeczach ktore,myslalam, zapomniane... przesylam "sentymentalne pozdrowienia"! Bo - caly dzien "nikogo w okienku"?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: bohaterowie-Plisowi-i Kazikowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 00:44 Pamietam ksiazki mojego dzidka.Cudne niemieckie wydania np o Afryce. Ogladalam nie mogac pojac gdzie to wlasciwie jest. Bylam wtedy bardzo mala, a pamietam je z niebywala ostroscia. Pierwsze wlasne ksiazki kupowalam majac 10 lat i mam je do teraz, bo nie byly to glupawe ksiazeczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Wyjazd Nemo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 00:47 A gdzie lecisz, ze bedziesz tak malo na ziemi ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Wyjazd Nemo IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 28.06.06, 09:17 Zaden cymes. Zwykly wyjazd "za chlebem". Takie sa najgorsze. Najpierw 2 dni z klientem w Australii, pozniej dwa dni z klientem w Tajlandii a pomiedzy tym wszystkim proby dotarcia z "A do B i do C itd", gdyz nie zawsze jest to takie proste. Oczywiscie na ziemi bede troche dluzej jesli wliczyc przesiadki z samolotu na samolot i oczekiwanie na lotniskach. Od dosyc dawna nie cierpie podrozy - starzeje sie. Fakt, ze pozniej nawet mile wspominam niektore wypady. Jedyna podroz jaka naprawde lubie to na farme, na odludzie, ale to tylko 3 godziny ukochana furgonetka ( "bakkie" w tutejszym nazewnictwie). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: bohaterowie-Plisowi-i Kazikowi IP: *.futuro.kielce.msk.pl 28.06.06, 01:15 Żadna sztuka Elu. Kocham burdy, nie jestem tolerancyjny, więc uwielbiam i rogate, wojownicze dusze jezeli stylowo się komponują." Wojownik" mi konweniuje przyznaję, zasługuje na MAKSA, uwagę. Nie sądzę aby jego dusza uważała dzisiejszy dzień za stracony, choć śni z pewnością o dniu nowej aktywności i nowych frontach.Korzystając z okazji kłaniam się pierwszej szpadzie .....Zamilczę o uczuciach jake powodują Twoje subelne posty bo krępuję się wylewności wobec tak szerokiego, tajemniczego audytorium. Uśmiecham się do ciebie szeroko, przyjażnie i wojowniczo....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: bohaterowie-Plisowi-i Kazikowi IP: *.ri.ri.cox.net 28.06.06, 06:16 .....ze swiata obwieszonego psami........przez uchylone okno wojowniczo wpadl do mnie Twoj szeroki przyjazny usmiech....Dziekuje przyjacielu za ten najpiekniejszy usmiech i za cierpliwosc...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Jaka szpada? 28.06.06, 07:42 Pilsie! Jaka szpada? W tych quasi pojedynkach rówieśników (rocznik 1968) nie było żadnej szermierki, tylko kopanie się po kostkach! Gdy przeczytałem "gratulacje" Azji dla Wiki to przyznam, że mnie zatkało! Na temat szermierki trochę wiem, choćby z tej racji, że parę lat ćwiczyłem ten sport i parę walk sędziowałem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Jaka szpada? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 28.06.06, 09:03 Nie zapominaj;uczymy się do śmierci,itp,itd.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Jaka szpada? IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 28.06.06, 09:30 Słyszałem, że mądrość przychodzi z wiekiem, jednak dla niektórych będzie to wieko trumny, etc., etc. ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: do PLISA IP: *.futuro.kielce.msk.pl 28.06.06, 10:05 Znów się w coś wplątałeś? Spadaj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: Jaka szpada? IP: *.ri.ri.cox.net 28.06.06, 13:22 ....oczywiscie ze slyszales bo sam bys tego nie wymyslil Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wika Re: Jaka szpada? IP: *.ri.ri.cox.net 28.06.06, 13:20 ....ja walcze szabla.....a roznica polega na tym ze w szpadzie licza sie pchniecia.W szabli zarowno pchniecia jak i ciecia.....poza tym bron ta rozni sie miedzy innymi najwazniejszym -POLEM TRAFIEN w szpadzie jest to cale cialo ,w SZABLI gorna polowa....."na temat szermierki TROCHE wiem.." .....a JA wiem duzo i to od NAJLEPSZYCH..............."pare walk sedziowalem", tez jak sie domyslam ........POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Jaka szpada? IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 28.06.06, 13:24 Teraz huzia na Kazika? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Jaka szpada? IP: 156.17.170.* 28.06.06, 13:36 wik, poznaję cię, jesteś moją zaginioną bliźniaczką :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Jaka szpada? IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 28.06.06, 13:41 Ciekawe, dlaczego więc rodzice rozdzielili takie duo ? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Szermierka to konwencje! 28.06.06, 14:17 Walka w szermierce (tej prawdziwej) odbywa się na zasadzie przyjętych konwencji. Szczególnie szabla jest pełna różnych ograniczeń i zasad które określają czy jest trafienie, czy nie!. W szpadzie zasady sa proste - ukłuć w każdy nie osłonięty szpadą kawałek ciała i już. W obydwu broniach pewnych gestów, trafień, uderzeń nie wolno stosować - między innymi kopania się po kostkach (wypominanie magisterium, braku rodziny, tuszy itp w naszych dyskusjach jest takim kopaniem się wzajemnym nie mającym żadnego związku z głównymi wątkami dysput). Jeżeli rzeczywiście znasz tych najlepszych to pozdrów z AZS Weronikę i Adama Medyńskich, z Kolejarza Zbigniewa Koerbera od Kazimierza Piotrowskiego społecznego kierownika sekcji szermierczej AZS w latach 1968-71!;-) Mogę Ci też powiedzieć, że z niektórymi szermierzami dawnej drużyny wicemistrzów olimpijskich w szpadzie utrzymuję do dzisiaj kontakty! Szermiercza! Gotowi! To naprzód!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Szermierka to konwencje! IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 28.06.06, 14:46 Kazik!A o Andrzeju Wojcikiewiczu slyszales?Spotkalam go "w innych wydaniach",wiem ze i mial cos wspolnego z szermierka?I nie pamietam-on byl"nasz" czy "warszawski"? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Andrzej Wójcikiewicz 28.06.06, 15:05 Nie znam go! "Moi szermierze skończyli się" na rocznikach 1960. Tych młodszych mniej znałem! Największą frajdę zrobiono mi gdy 1993 roku nagle zaproszono mnie na prywatne spotkanie do Wrocławia - specjalne zorganizowane dla mnie, gdzie ówczesne dzieciaki - a teraz ludzie bardzo dorośli, razem z Adamem Medyńskim ugościli mnie z okazji 25 lecia naszego poznania. Z niektórymi (między innymi z Anią Dąbrowską) widzieliśmy się w noc sylwestrową 2005/2006. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Andrzej Wójcikiewicz IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 28.06.06, 16:25 Kazik, to jest wspaniałe, że ludzie pamiętają o tym, co się dla nich kiedyś zrobiło. Pamiętam, jak organizowaliśmy pierwszy turniej absolwentów naszej podstawówki, na który zaprosiliśmy trenera, gość miał łzy w oczach w czasie podziękowań i wręczania bukietu kwiatów. Dla niego było to przeżycie, a my mieliśmy naprawdę za co dziękować. Dzięki niemu osiągnęliśmy spełnienie w sporcie, to on stworzył potęgę IUVENII WROCŁAW. Teraz prowadzi piłkę ręczną na AWF. Co jakiś czas go odwiedzam i jestem zawsze serdecznie przyjmowany. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Szermierka to konwencje! IP: *.chello.pl 28.06.06, 21:25 kazimierzp napisał: W obydwu broniach pewnych > gestów, trafień, uderzeń nie wolno stosować - między innymi kopania się po kostkach (wypominanie magisterium, braku rodziny, tuszy itp w naszych dyskusjach jest takim kopaniem się wzajemnym nie mającym żadnego związku z głównymi wątkami dysput). ja znowu poważnie , kazimierz- kiedyś wspomniałeś ,ze jesteś w posiadaniu erystyki schopenhauera. mam nadzieję,że oprocz posiadania, rownież ją przeczytałeś- jeśli tak, to wiesz,że dla schopenhauera oraz innych zajmujących sie dialektyką ( np sokratesa) liczy sie jedynie wygrana, nie styl i nie logika. wsród licznych wybiegów jakie filozof w dyskusji zaleca ,jest "wybieg ostatni" - kto czytał wie. ja oczywiście nie mam pretensji do filozofii , żebyś mi ty lub krępy nie wypomniał, że powołuję sie na sokratesa, ale nawet ja zauważyłam,że w pojedynkach trzeba byc skutecznym , bo wygrana daje fun oraz motywuje. zauważyłam to w życiu , nie że na forum , bo tutaj domowe przedszkole i wersal w jednym. co do wery m. , którą to miło wspominasz, powiem jedynie,że znam ją jako skończoną sadystkę - ale i ona kierowała się " wybiegiem ostatnim" schopenhauera i jak widać efekty były. może więc kopanie po kostkach i nieco wyzej działa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Jaka szpada? IP: *.futuro.kielce.msk.pl 28.06.06, 17:45 Kaziu, bedąc w Jeleniej zapewne miałeś do czynienia z inż.arch. Korzeniem? Byłem na organizowanej przez niego jakiejś konferencji, której owarzyszyła wystawa imponującej kolekcji starych pocztówek (temat albo Jelenia albo Sudety). Stare miłe czasy. Czy pamiętsz nestora wrocławskiej szermierki Czesława Ostankowicza? Mnie fechtunku uczył Marek Kuszewski z czego nic nie wyniknęło i nie wynika. No może tylko gratyfikacja dla Marka o co głównie chodziło.Bronią był bagnet.To broń o bosieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Czesław Ostańkowicz 28.06.06, 19:07 Poznałem Go! Był pisarzem specjalizujacym się w tematyce martyrologicznej - szczególnie obozowej. Jego syn Konrad był szpadzistą, a córka Astrid zaczynała trenować floret. Niestety Astrid przedwcześnie odeszła. Była uczennicą naszej dwójki! Konrad przez pewien czas był instruktorem w AZS, ale raczej żył z pisania dla Słowa Powszechnego. Marka Kuszewskiego nie miałem przyjemności poznać - był bardzo dobrym szablistą Kolejarza Wrocław. Przeniósł się do Warszawy i tam działał w polityce - był wysoko w KC. Był też redaktorem naczelnym prasy partyjnej. Za moich czasów bagnetu już nie trenowano. Były egzemplarze tej broni w klubie. Bawiliśmy się nimi - brzydkie siniaki zostawiały na ciele!;-) W tym wszystkim wolę szermierkę słowną. Gdy się przestrzega reguł, nie fauluje - to nie wyrządza się krzywd. Gdy gra się nie fair! Może nawet zabić! Dlatego tak jestem uczulony na konwencje i konwenanse! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Czesław i inni IP: *.futuro.kielce.msk.pl 28.06.06, 20:41 Kuszewski o ile pamiętam był też króciutko jakąś szychą w łódzkiej filmówce, wicerektor czy coś takiego. Świat obwieszony psami...Gdybym nie wiedział ze to Wika, pomyslał bym że Norwid. Teksty Ostańkowicza kojarzę z opowiadaniami Izaaka Singera...Inna tematyka natomiast podobna aura. "Czarna z komanda Bayer" Czesława jest tym co u niego lubię i szanuję...nad czytelnikami zdolnymi odbierać proste pisanie Ostańkowicza z wszystkimi niuansami zatrzasnęły się wieka.... :) Co by nie mówić był postacią kultową pionierskiego Wrocławia podobnie jak Rysiek Waluga, sędzia Mikuła,bramkarze IKS Kory i Początek......nstalgia jakaś czy co? No tak, szra godzina.....bay,bay Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: regulaminy i konwencje IP: *.futuro.kielce.msk.pl 28.06.06, 22:33 Też zauważyłem Kazimierzu, że konwencje potrafią zabijać. Na zczęscie dają się obchodzić a nawet olewać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Czesław Ostańkowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 00:01 Astrid miala takie dlugie platynowe wlosy i byla rok nizej.Mieszkala na Witelona. Chyba nie zauwazyliscie,ze moje drugie nazwisko to Medynska. I jestem wam nieskonczenie wdzieczna za to, bo wszyscy jak Wroclaw dlugi i szeroki pytaja o moje koneksje z wymieninymi Medynskimi, a sa zadne. Najlepsze, ze chyba ich corka nazywa sie Ewa, wiec mam szczescie,bo ratuje mnie moje wlasne nazwisko.Dziwne jest rowniez to ,ze oni sa znacznie lepiej znani, niz moi tezciowie oboje lekarze, moi sa starsi, wiec moze dlatego. A pamietacie Wojtka(Jurka) Wojciechowskiego,nie wiem czy on byl floret czy moze cos innego bo sie na tym kompletnie nie znam,wiem,ze byl na ktorejs olimpiadzie i cos tam zdobyl, a jeszcze starszy to Leszek Rostwo Suski, juz nie z Wroclawia tylko z Krakowa, tez olimpiada.Ciekawe co pamietacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa nerwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 00:33 Mam takie spostrzezenie.Takie spokojne jak Ela i ja wcale nie wzbudzamy wsrod panow emocji.Nawet czasami jestesmy olewane i nasze wypowiedzi gina w pomroce niepamieci. Za to takie szarpinerwy jak nasze mlodsze kolezanki, to dopiero sa szanowane,kazda odpowiedz jest ogladana ze wszystkich stron.To tak na marginesie.Nie zazdroszcze, ani nie mam pretensji,stwierdzam tylko fakt socjologiczny i zastanawiam sie dlaczego tak sie dzieje.Wiem ,sa mlodsze,ale czy to jest jedyny powod? I gwarantuje, ze nikt sie nie wypowie.To nic swoje napisalam. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: nerwy 29.06.06, 06:39 Ewuniu! Czy nie zauważyłaś, że jak kogoś zaczyna ząb boleć to co chwila go językiem dotyka, podrażnia,... Nie chce go wyrwać, boi się leczenia, ale sprawdza czy jeszcze boli! Ty nie bolisz, Ty koisz nerwy i się nie zmieniaj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: nerwy IP: *.chello.pl 29.06.06, 06:45 kazimierzp napisał: jak kogoś zaczyna ząb boleć to co chwila go językiem dotyka, podrażnia,... Nie chce go wyrwać, boi się leczenia, ale sprawdza czy jeszcze boli! dość starożytne podejście-w dobie znieczuleń przewodowych-stracisz uzębienie jeśli nie będziesz leczył. co do mnie , moge przestac boleć w każdej chwili: mówisz -masz! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: nerwy 29.06.06, 10:07 Kiedy ja się do "swoich zębów" bardzo mocno przywiązałem!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: nerwy Kazimierzap IP: *.ri.ri.cox.net 30.06.06, 03:49 .....sprobuj takich kombinacji na zebach madrosci....niezla gimnastyka co?.....i jakie miny czlowiek musi strugac.....dobrze ze od dziecka zdecydowalam sie na profilaktyczne badania okresowe....no to sobie pocwiczcie ......ja lece zrobic kilka Rtg do zobaczenia Azjo w gabinecie...pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: nerwy 29.06.06, 08:21 przyczyn pewnie wiele. jedna z nich to ta ze Ty Ewciu nalezysz pokolenia kobiet ktore dobrze rozumialo swoja role. Zdaje sie nie latwa????? Twoje niektore mlodsze kolezanki (ze uzyje tego eufemizmu), z przyczyn mi nie znanych, troche sie w tym rozumieniu pogubily. No a reszte to juz znasz, czytaj ponizej Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp rewerencja 29.06.06, 10:11 Słownik PWN podaje: "rewerencja ż I, DCMs. ~cji; lm D. ~cji (~cyj) przestarz. dziś podn. a. żart. «szacunek, poważanie, uszanowanie; objaw szacunku» Okazać komuś rewerencję. Zwrócić się do kogoś z rewerencją." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: rewerencja IP: 156.17.170.* 29.06.06, 10:54 acha, zatem jak powiedzialam , nie potrzebuję rewerencji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: nerwy IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 29.06.06, 12:21 Ewciu, popieram Stalmata w całej rozciągłości. Moja żona poszła do pracy dopiero, jak młodsze dziecko osiągnęło wiek przedszkolny. Zawsze mówi, że siedzenie z dzieciakami w domu, to najszczęśliwszy okres w jej życiu. Bardzo mi Ewo imponujesz mi tym, iż zdecydowałaś się poświęcić dzieciakom. Panowie czapki z głów. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA najszczesliwszy okres w zyciu IP: *.ri.ri.cox.net 30.06.06, 01:53 .....siedzenie w domu jest jak drapanie po swedzacym miejscu, wlasciwie nie mam nic przeciwko temu,szczegolnie jesli,nie za dlugo,i szczegolnie kiedy bardzo swedzi.Warunkiem jest tylko taras, basen, pokoj cwiczen, biblioteka, bar, kino, kawiarnia i spacer po lesie....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: Czesław Ostańkowicz IP: *.mia.bellsouth.net 29.06.06, 02:51 Astrid miala takie dlugie platynowe wlosy i byla rok nizej.Mieszkala na Witelon > a. Dziwne ze ja tu nie zagladam czesto, ale zagladam zawsze w czasie kiedy jest mowa o kims kogo i ja znalem doskonale. Astrid byla moja kolezanka i poufna w tej samej klasie od podstawowki do jej smierci. Ona mnie tez zaciagnela do szermierki i floretu i z nia trenowalem. Pochowana jest na Bujwida. Jak jestem w Polsce to wizyta tam wlasnie jest zawsze w moich planach. Moj ojciec jest takze zaraz niedaleko od niej. R.I.P. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Szermierka - szerzej 29.06.06, 04:48 Po to są konwencje aby szermierze w czasie walki nie pozabijali się, a można było określić kto wygrał. Konwencje i zasady we wszelkich stosunkach są nieodzowne. Pierwszymi zasadami dla naszej kultury chrześcijańskiej są zawarte w Dekalogu. Czasami warto go sobie przypomnieć - ci wierzący i niewierzący! Dochodzenie do celu poprzez kopanie po kostkach jest złudne, można trafić na mocniej kopiącego! Trzymanie się zasad i nieprzekraczanie konwencji wyrównuje szanse mądrzejszym i sprytniejszym, a nie daje fory silnym brutalom. W dodatku z jednej strony niektóre panie oczekują od mężczyzn pełnej rewerencji, szanowania ich kobiecości, a same wykorzystują to stosując chwyty z wolnej amerykanki. Na temat Wery Medyńskiej nie bedę się wypowiadał, ona moim idolem nigdy nie była (tu z określeniem Azji mogę się w pewnym stopniu zgodzić)! Kontakty miewam z Adamem! Informacja dla Ewy - Medyńscy szermierze mają dwie córki. Jedna Ewa - rocznik 1968!;-) mieszka w Stanach Zjednoczonych i uczyniła już Medyńskich dziadkami. Druga Anna Maria młodsza od Ewy o kilkanaście lat mieszka w Polsce - jest szpadzistką, ale okres większych sukcesów ma już chyba za sobą. Jerzy Wojciechowski był szpadzistą w Kolejarzu Wrocław i był mistrzem świata juniorów. W seniorach większych sukcesów nie zanotował. Był jeszcze mistrzem Polski w drużynie wraz z Okpiszem, Skrzetuskim i Okraszewskim. Co do Suskich. Był profesor Suski z Politechniki Wrocławskiej przedwojenny i powojenny szablista członek kadry narodowej. Jest też jego córka florecistka. Przez pewien czas zawodniczka AZS Wrocław, potem Kolejarz Wrocław (przeszła tam razem z Ewą Kukułą - pierwszą żoną Ryszarda Szurkowskiego) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Szermierka - szerzej IP: *.chello.pl 29.06.06, 06:41 kazimierzp napisał: Konwencje i zasady we wszelkich stosunkach są > nieodzowne. > Dochodzenie do celu poprzez kopanie po kostkach jest złudne, można trafić na > mocniej kopiącego! Trzymanie się zasad i nieprzekraczanie konwencji wyrównuje > szanse mądrzejszym i sprytniejszym, a nie daje fory silnym brutalom. W dodatku z jednej strony niektóre panie oczekują od mężczyzn pełnej rewerencji, szanowania ich kobiecości, a same wykorzystują to stosując chwyty z wolnej > amerykanki. nie oczekuję rewerencji, cokolwiek to znaczy ... to chyba oczywiste,że można trafic na mocniej kopiacego i co z tego. nie ma ryzyka nie ma zabawy.a jeśli jesteś eleganckim, grzecznym, mądrzejszym i sprytniejszym panem to jak cie napadną trzy dresy w ciemnej ulicy to w pewnym sensie racja będzie po ich stronie.ich racja ale o to chodziło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Czesław Ostańkowicz IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 29.06.06, 10:05 wiecie,ze i ja,jak wspomniano Astrid to pierwsze o czym pomyslalam -to o jej wlosach.ale miala i sliczny usmiech.i ona i Konrad - to byli"po sasiedzku spotykani na ulicy",Konrad byl,dla mnie"niedostepny",Astrid ciepla..taka sobie wyobrazalam skandynawska urode/ani mi przez mysl nie przyszlo ze kiedys"tam"bede/. Inie wiem dlaczego,moze zle pamietam,ze Ona stosowala dosc nietypowe jak na tamte czasy/przynajmniej dla mnie/sposoby na hartowanie-spanie w zimie przy otwartym oknie,zimne kapiele...no,wlasnie... A grob moich Rodzicow jest polozony"alejke blizej"-wlasnie na Bujwida. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: Czesław Ostańkowicz IP: *.mia.bellsouth.net 29.06.06, 18:05 wiecie,ze i ja,jak wspomniano Astrid to pierwsze o czym pomyslalam -to o jej > wlosach.ale miala i sliczny usmiech........ A grob moich Rodzicow jest polozony"alejke blizej"-wlasnie na Bujwida. Hmm. Tak ten bicz/warkocz!!! A czy ja Ciebie znam Elu? No bo w ich domu bywalem czesto i moze ze szkoly lub ulicy no a teraz z cmentarza? Limanowski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Czesław Ostańkowicz-Astrid...Alfred IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 29.06.06, 21:42 Jak chodziles przez Dicksteina-to kto wie-a nazwisko Milczynska ci cos mowi bylam klasowa kolezanka Ryska Kuczynskiego/tego od"cioci Meduzy"/.Nawet nie chce liczyc-tak dawno to bylo,przypomniala mi sie piosenka "Co sie stalo z nasza klasa../ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Do Eli IP: 5.6.2D* / *.prudential.com 29.06.06, 21:59 Bardzo przepraszam ale jakos Ciebie sobie nie kojarze. Nie znaczy to nic wiecej za wyjatkiem problemu z moja pamiecia:-) No ale moze nie za pozno. Bede w Polsce na jesieni.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Do Eli IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 29.06.06, 22:11 a tak konkretniej - wiesz,jaki miesiac?moze bylaby to nowa okazja do spotkania "rezydenckiego"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: Do Eli IP: 5.6.2D* / *.prudential.com 29.06.06, 22:31 Tak konkretnie to ja nigdy w zyciu nic nie wiem. Widzisz zkad pisze? Jestem finansista (CFP) i aktuariuszem i pracuje zawsze, nawet jak nie pracuje:-)) Ale wiem gdzie znalezc Ewe i Andrzeja. Z Andrzejem bylismy dobrymi przyjacielami wiec bede jego szukac napewno. I jak znajdziesz ojca to fajnie. A jak nie to siostra i mama tam chodza. Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Alfred IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 29.06.06, 22:50 Gdzie w swiecie "nie widac",albo ja nie umiem"odczytac"ze mama i siostra - u mnie siostra,bedzie dane spotkanie-ok. Malo lotna ta moja odpowiedz,ale zebys wiedzial ze odczytalam. Miej sie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Czesław Ostańkowicz-Astrid...Alfred IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 29.06.06, 22:08 Tak sobie pomyslalam - w przyszlym tygodniu bede we wroclawiu - pojde do moich -na bujwida - to i poszukam grobu twojego ojca,i tez mu zapale swiatelko"ku pamieci"-niejako-zamiast ciebie,skoros gdzies w swiecie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Czesław Ostańkowicz-Astrid...ALFRED IP: *.eu.org 10.07.06, 01:51 jednak nie znalazlam- chodzilam ,patrzylam alejka przed/od wejscia patrzac/,alejka za...za to "odkrylam "ze u Ostankowiczow lezy/co za ostateczne sformulowanie!/najmlodszy -Lech?wiesz cos na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alfred Re: Czesław Ostańkowicz-Astrid...ALFRED IP: *.mia.bellsouth.net 10.07.06, 07:17 Nie, nie wiem. Wiedzialem ze bedzie nie tak latwo ale znowu dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Kaziu i inni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.06, 00:55 Wiem o Suskich z Politechniki, ale to nie oni, ten Suski moj kuzyn zreszta byl szermierzem -szablista, wicemistrzem kraju w 1951, na olimpiadzie w Helsinkach w 1952 doszedl do polfinalu,grupowo i indywidualnie,zrezygnowal z kariery sportowej na rzecz naukowej - chemia. Ale jestescie wszyscy mili! No wlasnie, potwierdziliscie moje przypuszczenia. Jarek ,co prawda wychowujac dzieci samemu ma sie prawie pewnosc, ze sie trzyma reke na pulsie. Rzecz jasna nie do konca sie da.Jednak geny sa pierwsze,potem to co starsi postaraja sie wtloczyc w mlode umysly.Ma sie satysfakcje i spokojne sumienie,ale w samotnosci.Gdybym tak do konca poswiecila sie dzieciom,teraz mialabym pustke w glowie.Trzeba miec pewna doze egoizmu,zeby nie zapomniec o sobie.Prawda jest ze w moim pokoleniu, dziewczyny po pierwsze chcialy miec rodzine,drugoplanowa byla kariera.Teraz sa olbrzymie zmiany,z pewnoscia pociagna one za soba roznorodne postawy zyciowe, ktore w konsekwencji beda udane albo nie. Sek w tym co sie uwaza za udane.Cale szczescie jest teraz taki wahlarz zyciowych mozliwosci,ze jest w czym wybierac. A takie jak ja odchodza,bo dziwczyny biora teraz odwet za lata zniewolenia.Pomimo to, ja lubie moje zycie. Ja na cmentarz nie chodze,bo mam inne podejscie niz wiekszosc,ale jezeli jestem to spotykam znajomych,czasami z bardzo odleglych stron swiata. Zmiana pogody,chlodniej i wieje silny wiatr,az trzeba okna zamykac.A jutro ma byc chodniej jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja sie nie wkręcać IP: *.chello.pl 28.06.06, 22:00 kazimierzp napisał: Gdy przeczytałem "gratulacje" Azji dla Wiki to przyznam, że mnie zatkało! "zwieść cię może ciągnący ulicami tłum wódka w parku wypita, albo zachód słońca lecz pamietaj naprawdę nie dzieje sie nic i nie stanie się nic,az do końca" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poker Re: sie nie wkręcać IP: 69.177.150.* 29.06.06, 21:20 nuda bez was dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: WIKA... IP: *.futuro.kielce.msk.pl 28.06.06, 09:57 Dziękuję prawdziwku....Ale.... nie wszystko co gładkie i blyszczące musi okazać się złotem. Bywa kamieniem półszlachetnym a nawet brukowcem....bądź uważna.... jeszcze raz dziękuję****** Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: bohaterowie-Plisowi IP: *.ri.ri.cox.net 28.06.06, 13:40 .......Plisie .........GORACO pozdrawiam.....pootwieralam juz wszystkie okna....i z niepokojem zerkam w strone drzwi teraz juz wiem ze TY mnie w nich przepuscisz ......i tak mi lekko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: bohaterowie-Plisowi IP: *.futuro.kielce.msk.pl 28.06.06, 17:51 Zanadto się do tych oken nie zbliżaj. Nie przepuszczę Ci na pewno. Nie licz na to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: takie sobie retro IP: *.futuro.kielce.msk.pl 28.06.06, 19:42 50 lat temu wieczorem, tkwiłem na zatłoczonym korytarzu pośpiesznego do Zakopanego na stacji Wrocław Główny. Odjazd opóźniał się w oczekiwaniu na pociąg z Poznania. Kilka osób z poznańskigo wsiadło do naszego wagonu. W przedziale jakaś staruszka bardzo głosno opowiadała, że pobiera 5000 zł renty specjalnej i o swych zasługach dla reżymu które jej te apanaże przyniosły. Od "poznaniakw" natomiast dowiedzieliśmu się najpierw dyskretnie że w Poznaniu trwa krwawa rewolucja. Że uciekli z Poznania ostatnim pociągiem, o walkach w mieście i lynczu milicjanta na dworcu którego byli naocznymi swiadkami.Wszystko to brzmiało mało niewiarygodnie. Zainteresowa ło też staruszkę z przedziału. Dopytywała fachowo o zachowanie wojska i milicji. Kiedy zaczęla się rozczulać nad wiernością "chłopców z UB" i wyrażać się o powstańcach grupa pasażerów postanowiła wysadzić staruszkę z pociągu bez jego zatrzymywania. Ponieważ inna grupa sprzeciwiła się tej inicjatywie, sytuacja stała się dosłownie i tutaj rewolucyjna. Zasłużonej staruszce mina zrzedła bardzo i zamieniła się w bezgłośną, wystraszoną trusię. Wznoszone toasty odwróciły uwagę od trusi cakowicie. W Krakowie udało się wyskoczyć po wczesną gazetę gdzie w jednozdaniowej notatce na pierwszej stronie o chuliganach na MTP znaleźliśmy potwierdzenie akcji. Po słowackiej stronie Tatr opadnięto nas dopytując co się w Polsce faktycznie dzieje...Ale to Czesi i Słowacy byli dobrze poinformowani z ichniej swobodnej europy i o oni byli naszymi i chętnymi trzeba przyznać informatorami. Przez cały czas pobytu byliśmy traktowani z dyskretną życzliwością szczególnie przez Słowaków. Tak było okładnie 50 lat temu.... Jeżeli słyszy mnie gdzieś Tereska Chmura, główna animatorka tej wyprawy to pozdrawiam ją czule podobnie jak obie Magdy i resztę ferajny.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: takie sobie IP: *.ri.ri.cox.net 30.06.06, 02:00 ....Plisie pokaz jezyk..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: bohaterowie z farmy IP: *.ri.ri.cox.net 30.06.06, 02:51 Plisie.....mialam na mysli powiesc Karen Blixen - "Out of Afryka"......w wersji uproszczonej polecam film "Pozegnanie z Afryka" z Meryl Streep i R. Redfordem.....bedziesz wiedzial co mialam na mysli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: bohaterowie z farmy IP: *.futuro.kielce.msk.pl 30.06.06, 03:59 Wiem i bez filmu Wika. A spacer po lesie jest najważniejsz. Nie wiesz nawet że byłas dzisiaj ze mna we wspaniałym przepastnym lesie sosnowym. Po okresie upałów las pachnie żywicami wprost nienaturalmie, jak fabryka szyszek kąpielowych! No i obfitość jagód i poziomek! Jagody jakby drbne, za szybko dojrzały chyba. Ale poziomki! Intensywnie czerrwone i pachnące słońcem i słodkie jak twoje usta. Nie żałowałem sobie! Umorusany wyszedłem z tego lasu jak jakiś leśny potworek. Poza Tobą nikogo nie udało mi się do tego lasu zaciągnąc chociaż mialem pod opieką wuczke Magdę i wnuka Jasia. Oboje postawili warunek że pojadą ze mną jezeli im sfinansuję jazdę na koniach, na coz kolei ich rodzice się nie zgodzii. Tak że tulko ty okazaaś się bezwarunkowo spolegliwa.....dziękuję i zapraszam .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WIKA Re: bohaterowie z farmy IP: *.ri.ri.cox.net 30.06.06, 05:54 ......powod byl chyba taki ze z takim Dziadkiem mozna tylko "konie krasc"....a mnie zabieraj jak najczesciej na grzyby , ryby,jagody ....zgadzam sie na wszystko.....a byles kiedys........?no to sie pakuj........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: bohaterowie z farmy IP: *.futuro.kielce.msk.pl 30.06.06, 07:21 Już się pakuję! Ale konie kreść będziemy! I nie tylko. Osły,wielbłądy i przecinek co się nawinie! Nie żartuję. Z tobą to są przecinkowo obiecujące perspektywy. Roztopię się! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Gonić marzenia 30.06.06, 09:28 Bułat Okudżawa Na włóczęgę już wyruszyć przyszła pora Las nas goni śpiewem ptaków, szumem drzew I wołają nas już pola i jeziora Zeszłoroczny nasz wesoły pomnąc śpiew Ludzie maja swoje sprawy, ludzie lubią się bogacić Pełne brzuchy mają, chcą mieć pełen trzos A ja gonię, a ja gonię swe marzenia Szczęścia szukam gdzie kaczeńce i gdzie wrzos Tym co iść nie lubią mówię do widzenia Za dni kilka może znów powrócę tu Idę w świat by tam dogonić swe marzenia Aby spełnić kilka swoich złotych snów Więc z dziewczyna swą pod rękę I z gitarą, i z piosenką Precz mi troski, przecz przykrości, słońce świeć Idę gonić, idę gonić swe marzenia I spokoju szukać pośród starych drzew Tak to proste, ze i gadać szkoda czasu Lepiej plecak wziąć i iść przed siebie wprost Szukać wiatru i zapachu szukać lasu Jak najdalej zadymionych wielkich miast Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Gonić marzenia IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 01.07.06, 07:34 Latwiej jest chyba dogonic marzenia niz od czegos uciec. Calkiem prywatna refleksja na marginesie "forumowych" dyskusji. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Wakacje,slonce... IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 02.07.06, 10:25 Kochani! Przeprawiam sie dzisiaj przez morze/19 godz.promem!/zeby powachac tego"czego juz nie ma - a jest"! Z czego to :"...trzeba gonic ,trzeba gonic swe marzenia,bo nie wiedziec co przyniesie jutro los..."? Pozdrawiam slonecznie ,bez wzgledu na pogode! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Gonić marzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 23:58 Nemo,nigdy sie nad tym nie zastanawialam. Z marzeniami jest roznie, zalezy to od czlowieka.Z uciekaniem to masz racje,dlatego lepiej nie uciekac,stawic czolo. Ela plyn,plyn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Gonić marzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 01:19 Nemo,nigdy sie nad tym nie zastanawialam. Z marzeniami jest roznie, zalezy to od czlowieka.Z uciekaniem to masz racje,dlatego lepiej nie uciekac,stawic czolo. Ela plyn,plyn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiak. Re: bohaterowie z farmy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 21:34 wlasnie skonczylam ogladac twoj film i zaparlo mi dech w piersiach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocław-fanka Administrator!! IP: *.orange.pl 03.07.06, 03:24 Witajcie "Piastowie Śląscy"! Przez dwie godziny przebijam się przez forum i różne rzeczy sobie przypominam sprzed 40 lat, twarze - wywołane nazwiskami, już wydawało się - zapomnianymi... Mam kilka pytań, całości nie jestem w stanie przejrzeć - tak dużo tego, tak słabe oczy - i być może się powtarzam, odeślijcie mnie w odpowiednie miejsce forum. 1. Załozyciel forum zniknął - rozumiem, że F nie ma administratora, moderator czy jak-tam-zwał kogokolwiek, kto panowałby nad ogromną ilością wpisów i tematycznym przekładańcem. 2. Przyjaciół forumowych grupa (matura 67?) 'zawładnęła' forum (bez urazy, zauważam więcej osobistych jak szkolnych wpisów) i rozmowa toczy się z II w tle za mgłą. 3. Czy nikt z Was nie ma ochoty tego jednak uporządkować (linki - wpisy o szkole, o profesorach, oddzielnie skomasowane o powojennym W-wiu, zdjęcia i Grono Przyjaciół) także inne propozycje? 4. Czy bywa tu ktoś z ostatniej 'starej' matury 69? 5. Czy wiecie cokolwiek o jakichkolwiek spotkaniach/zjazdach/ rocznicowych? Jak rozumiem (może źle, proszę o wyrozumiałość) właściwie nie bierzecie pod uwagę 'twarzy' Wam ze szkoły nie znanych, dobrze się czujecie ze sobą, więc może ten podział (pkt3)jednak byłby wskazany dla takich samotników jak np ja? I na przyszłość - młodszym byłoby to na pożytek, starszym na pociechę i walkę ze sklerozą. Niektórzy z Was wchodzą tu prawie codziennie, więc czasu macie nieco. Świetnej formy na dłuuuuuuugie lata! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Administrator!! IP: *.chello.pl 03.07.06, 06:18 ocho, PiS zbliża sie...a może jeszcze mała lustracyjka, co? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp roczniki matur 03.07.06, 07:16 Jeżeli dokładnie prześledziłaś wypowiedzi to możesz stwierdzić, że ci co zainicjowali to forum to w dyskusjach uczestniczą. Niektórzy pod innym stałym nickiem! W trakcie dyskusji okreslano kiedy kończono dwójkę. Są matury z lat pięćdziesiątych, kilka z sześćdziesiątych, są i z osiemdziesiątych! Co do matury 1969! Przekazałem informację o naszym forum kilku osobom z tego rocznika (między innymi mojej siostrze), ale widocznie nie odczuwają potrzeby wypowiedzi na tym forum, zresztą część z klasy mej siostry regularnie się spotyka i utrzymuje stałe kontakty (są to Nyzio, Piotrowska, Marek, Śliż, Jastrzębska,...! Chciałabyś uporządkowania tego forum! A po co? A może dlatego, że stanowimy grupę wielopokoleniową która wypowiada się na różne tematy, przkomarza się, docina sobie, czasami "przygarnia do piersi" - powoduje to, że forum dwójki jest żywe, zmienne i ciekawe! Co do spotkań rocznicowych. Niestety dwójka w tym roku nie zrobiła zlotu, a chyba była to 50 rocznica naszej, już polskiej szkoły. Mam wielka ochotę i myślę, że Ewa mi w tym pomoże spotkać się z tymi co zechcą z naszej matury 1967 (jest tu nas na forum tylko dwoje!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 roczniki matur - 67 03.07.06, 08:11 kaziu, co najmniej 3. nie mylic z "ich troje"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocław-fanka Re: roczniki matur IP: *.orange.pl 03.07.06, 15:48 Z pewnością nie było we mnie ani nic "przeciwko", ani agresji. Kazimierzu - dokładne prześledzenie wątków to dla mnie utopia, siedziałam 2 godziny i co kwadrans serwer mnie wykopywał. Takie możliwości sprzętowo-sieciowe nie są wcale rzadkie, więc na znalezienie wątku-osoby-tematu interesującego czasem nie starczy sił-czasu-wzroku. Aluzję Azji do Pis i lustracji przyjmuję jako żart (?), chociaż to poczucie humoru nie 'moje'- złośliwości są do przyjęcia tylko w kontekście przyjaźni. :)))) Kazimierzu - piszesz "Piotrowska, Jastrzębska" - czy o Mirkę i Kasię chodzi (mieszkały w okolicy Norwida/smoluchowskiego)? Ja nie bywam często we Wrocławiu, kontakty dawno mi się pourywały, ale doszły do mnie kiedyś wieści (przypadkiem - spotkanie z kimś, kto czytał ogłoszenie w gazecie), że w 1996 było 50-lecie, teraz stuknęła 60. Późną nocką pisałam, może dlatego wpis skonstruowałam językowo/słownie/semantycznie niezręcznie, bo nie widzę innego powodu, żeby nie porozmawiać z kimś nowym otwarcie na OTWARTYM forum. Wydaje mi się (dla mnie to cenne, bo kawałek mojego życia i w tym chyba się rozumiemy), że 'zblokowanie' wspomnień o profesorach nie jest niczym złym , za to umożliwia rozbudowywanie go o wspomnenia świeżych forumowiczów. Tak samo jak powojenny Wrocław. Propozycja 'porządkowania' prawdopodobnie jest zboczeniem zawodowym (m.in. programista - jak to się dawniej nazywało - EMC = elektronicznych maszyn cyfrowych) Jeśli wdepnęłam jak słoń w skład porcelany - sorry, znikam. powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Gdzie znikasz? 03.07.06, 16:56 Czekaj, zaraz, gdzie znikasz? Miałaś rację to było 50 lecie, w tym roku było sześćdziesięciolecie. 100 lecia raczej mało kto z nas doczeka - choć wielu to życzę. Te nazwiska które wymieniłem to w wiekszości mieszkańcy dzisiejszych Hub - też chodzili do dwójki! Co do nauczycieli! Przewijają się. Najwięcej było Babuli - od niego to forum się zaczęło. Pozdrowienia dla pana Franciszka, jeżeli nas czyta! Każde z nas wspominało i ciągle ma przed oczyma tych którzy najbardziej się dla nich zasłużył, lub tych którzy najbardziej zaleźli za skórę. O tych nijakich się nie pisało! Co do Twej wypowiedzi pierwszej i drugiej - nie zauważyłem żadnej agresji, a że Azja stawia pointę na swój sposób to jej styl i urok!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: Gdzie znikasz? IP: *.production / 209.245.22.* 03.07.06, 18:21 Przez godzine czytalem wypowiedzi na forum. Ale duzo nazbieralo sie tego w czsie mojej nieobecnosci. Pierwszy dzien w pracy po ponad miesiecznej nieobecnosci to najgorsze co moze kogos spotkac. Przez dwie pierwsze godziny czyscilem email. Ogladalem zdjecia z naszego spotkania w Rezydencie. No coz wygladamy na troszke zmeczonych. Szkoda ze nasze liceum nie robi spotkan. Nie wiem dla czego. Moze nikomu na tym nie zalezy? Czasem jest mi przykro gdy inni pytaja sie mnie o zjazdy klasowe. Wracam wspomnieniami do rozkopanego Wroclawia. Pomimo nieugodnien ciesze sie ze nareszcie cos sie w nim dzieje. Szkoda tylko ze nikt nie reaguje na grafiti. Na moich oczach i strazy miejskiej w rynku jakis szczeniak malowal na scianie a straz miejska nawet po moich uwagach nie reagowala. Warszawa nawet nie umywa sie do Wroclawia. Wroclaw w moich i nie tylko w moich oczach to najpiekniejsze miasto w Polsce. Mam nadzieje ze najblizsze wybory nie zakluca dynamiki rozwoju tego miasta. Mam bardzo niemile wspomnienia z podrozy LOT-tem Tam taki sam balagan jak 30 lat temu. Najgorsze linie jakimi ostatnio latalem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja LOT IP: *.chello.pl 03.07.06, 18:30 Gość portalu: henry napisał(a): Mam bardzo niemile wspomnienia z podrozy LOT-tem Tam taki sam balagan jak 30 lat temu. Najgorsze linie jakimi ostatnio latalem. przynajmniej samolot nie trafia w wieżowiec, nie mowiąc o dwóch jednoczesnie. we wrocku teraz jest większy bałagan niż w LOCie, twój entuzjazm dla rozwoju poszedłby czym prędzej do klasztoru, dla świętego spokoju i bez powołania, ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: LOT IP: *.production / 209.245.22.* 03.07.06, 19:13 Gwoli przypomnienia to ze samoloty trafily w wiezowce nie bylo zasluga lini lotniczych ani pilotow. A to ze LOT do dzisiaj jest na pierwszym miejscu w niechlubnej liscie rozbitych samolotow z przyczyn technicznych o czyms swiadczy. Bylem we Wrocku i dalej jestem pelem entuzjazmu dla rozwoju tego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Bałagan we Wrocławiu! Lotniska. 03.07.06, 19:17 Oby taki twórczy bałagan był w służbie zdrowia jaki jest we Wrocławiu. We Wrocławiu to wiadomo: po przebudowie zespołów budynków, budowie wielu ulic i obwodnic udrożni się ruch, a wiele dzikich placów zamieni się w urokliwe zakątki. Widać cel do którego włodarze miasta dążą. Nie jestem przy tym miłośnikiem Platformy Obywatelskiej, a jeszcze bardziej PiS! W służbie zdrowia nie widać tego celu. Państwo udaje, że dostęp do zdrowia jest bezpłatny realizując to poprzez niskie płace dla pracowników. Ci z lekarzy co mają już wypracowaną pozycję czerpią z tej fikcji profity, a cała rzesza wyrobników medycznych wegetuje! Pacjenci płacą poza podatkami bezpośrednio niektórym lekarzom, a złe odium spada na wszystkich pracowników. Najprostszym rozwiązaniem byłoby rozpedzić całe towarzystwo na cztery strony świata, a potem przyjęcie tylko tych którzy chcą, potrafią spełniać swoje posłannictwo (tu musiałyby być zagwarantowane odpowiednie płace pozwalające na godne życie). Takie rozwiązanie to utopia - kto miałby leczyć w tym okresie "pustki"! Wszyscy porywaja się (najczęściej udają) na naprawę tego co jest! Ale czy to jest możliwe? Co do LOT-u! Parę lat temu byłem na kilku lotniskach lecąc za koło polarne. Na dworcu lotniczym w Warszawie w każdym z przybytków było wiele osób obsługi, a brud był paskudny. Na lotniskach w Kopenhadze, Oslo i Tromso nie widziałem zupełnie obsługi, a czystość była porażająca!?! W tym roku korzystałem z lotniska w Pradze i Tel Awiwie. Było czysto i funkcjonalnie. W samolotach takoż!;-) Wcześniej w 2002 roku sympatycznie choć pustawo było na lotnisku w Kijowie. Najpaskudniej było w 2001 roku na lotnisku Szeremietiewo w Moskwie. Ale za to pilot rosyjski lądował najlepiej. Ciekawe do kogo powinniśmy równać?!?;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: azja Re: Bałagan we Wrocławiu! Lotniska. IP: *.chello.pl 03.07.06, 19:35 znowu mnie nie rozczarowałeś- masz receptę na wszystko- jestem odtąd milczącym podziwem. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp składam się z wątpliwości! 03.07.06, 19:43 Joasiu! Ja się składam z samych wątpliwości! A to, że stawiam pewne tezy! Każdy musi sobie różne pytania stawiać! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Dezyderata 03.07.06, 07:21 Jest jeden utwór rozsławiony w Polsce przez twórców z "Piwnicy pod Baranami". Im jestem starszy tym bardziej uważam go za ponadczasowy i godnym stosowania. Oto on: Dezyderata Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj jaki spokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi. Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni: nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść. Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie. Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu. Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu. Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć; nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa. Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata: nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien. Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia; w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą. Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny... Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa wspomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 01:29 Fanko nie znikaj,kazda nowa osoba to nowe tematy.Najdziwniejsze, ze ne pamietam nikogo z 1969 roku maturalnego,1968 jeszcze pamietam,bo mialam tam mnostwo znajomych, a potem pustka.Napisz cos wiecej o klasie,nauczycielach i wychowawcy, moze to mnie oswieci. Heniu,pisalam wczesniej, ze widac po nas zab czasu,wole to niz zmeczenie,ja wcale nie bylam zmeczona,wrecz przeciwnie, doskonale sie z wami bawilam.A kiedy weszlam do Rezydenta wydaliscie mi sie nieprawdopodobnie bliscy. Tez nie lubie Lotu,pamietam moj powrot z USA kiedy to siedzialam kolo wyjscia awaryjnego i starego pancia mowiacego lamana polszczyzno-angielszczyzna.Ziab ciagnal caly lot od tych piekielnych drzwi i nikt sie tym nie zainteresowal mimo moich prosb.Li tylko ten facecik o mnie dbal, zalatwil pelno kocy od swoich rownie starych kolesi i jeszcze nakarmil wlasnym jedzeniem. A teraz Heniu mamy istne apogeum drogowe zwlaszcza kolo nas. Juz kazda ulica jest w przebudowie, a skrzyzowanie Chopina z Moniuszko-Sniadeckich, wlasciwie sie rozlecialo, bo to nie jezdnia na ciezki sprzet. A dzisiaj pojechalam specjalnie zobaczyc rozebrana konstrukcje,ktora straszyla kolo Morskiego Oka dlugie lata.Teren ogrodzono plotem i konstrukcji ani sladu. A dalej pelno sprzetu do naprawy walow i z tego sie ciesze,za rok 10 lat od powodzi. Kaziu a ja mam inna Twoja wersje przed oczami,lagodzisz obyczaje i to lubie, bo mnie sama czasami wzbudzaja zbyt emocje.Ciekawe jak dlugo jeszcze zdolam tak siedziec po nocach. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Przepraszam! 04.07.06, 08:29 W zapędzie polemicznym zrobiłem coś czego sam bardzo nie lubię u innych! Dokonałem zbitki dwóch całkowicie różnych tematów: rozkopania Wrocławia i problemów służby zdrowia. Było to trochę w stylu: "a u Was Negrów bijut!" Tych którzy mieli prawo czuć się tym dotknięci - Przepraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Przepraszam! IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 04.07.06, 11:01 Toś sobie Kazik nagrabił, przeprosiny chyba nic nie pomogą... Jak mogłeś podać takie nieprawdziwe dane na temat służby zdrowia ? I jeszcze te insynuacje o tzw. kopertówkach... Teraz się zacznie, przecież korporacji nie wolno ruszać !!! Kazik przynajmniej nie wspominaj o adwokatach, proszę. Będę z Wami do piątku, a potem nad morze. Już nie mogę spokojnie usiedzieć. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Ewie IP: *.eu.org 04.07.06, 21:26 z czystego zachwytu ?ze ja juz napadlo mnie "wsciekle przeziebienie"-zmiana klimatu,przeciagi?-i wykresla mi tak cenne dni pobytu-odezwe sie po wydobrzeniu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Eli IP: *.futuro.kielce.msk.pl 04.07.06, 23:56 Życzę Ci równie łagodnej co skutecznej kuracji. I w Twoim stylu, radośnie entuzjastcznego pobytu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Przepraszam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 00:34 Jarek, a gdzie jedziesz? A kiedy wrocisz? Ela, mnie smarki nie przeszkadzaja,wszystko wytrzymam byle te twoje zdjecia zobaczyc.A skoro sie odzywasz, to znaczy ,ze sforsowalas zasieki na Parkowei i Dicstaina, a to nie lada wyczyn. Plisie, Dembowskiego tez rozkopia niebawem. I w ten sposob kazdy ma cos rozkopanego dla siebie. Na Marcinkowskiego juz od ponad miesiaca lezy zwalone drzewo na chodniku. Co prawda troche pociete, ale jest.Nikomu nie przeszkadza,wiec sobie spokojnie lezy. Czyzby to byla ulica o ktorej nikt nie pamieta? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Przepraszam! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 05.07.06, 01:04 Dembowskiego?? Nie widzę powodu. Muszę to zobaczyć aby zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Przepraszam! IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 05.07.06, 09:52 Ewa, bez rewelacji - dwa tygodnie w Pobierowie. Mam nadzieję, że będę mógł tam siedzieć do końca. W tamtym roku "awaria" w firmie zmusiła mnie do skrócenia pobytu. Niestety nie mam nikogo, kto może mnie zastąpić we wszystkich moich przedsięwzięciach. Powodem niektórych jest poufność, są rzeczy, które prowadzę tylko ja i właściciel spółek, c'est la vie... W tym roku, mam nadzieję , wszystko poukładałem i co najwyżej popracuję tylko telefonem i komputerem. Wyjeżdżam w sobotę 08.lipca, wracam do pracy 24. lipca. Może w trakcie pobutu skoczę do jakiejś kafejki internetowej i poczytam, co u Was słychać. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa wakacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 23:24 Jarek,baw sie dobrze.Pogoda ciagle ladna i nie slyszalam,zeby mialo sie to zmienic.Trudno wytrzymamy bez twojego kija w mrowisku,co czesto wstrzasa pozytywnie marazmem panujacym czasami na forum. Plisie,Dembowskiego ma miec nowy asfalt,ten ktory jest sklada sie z samych wstawek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: wakacje IP: *.futuro.kielce.msk.pl 05.07.06, 23:51 Rozumiem.Bedzie podstępowo. Dobrze że nie arteria dwupasmowa z wiaduktami czyli postępowo ze szlachetnym umiarem.Przyjmuję do akceptującej wiadomosci. Takie własnie newsy nas emigrantów i wyrzutków zawsze kręcą i inspirują aby to sprawdzić na miejscu, bez zskoczenia i cielęcego zdziwienia. Dawno zauważyłem że kamienie stosunkowo szybko sie starzeją i zużywają w przeciwiedństwie do ludzi a już szczegónie wciąż pociągających pań i panien....Nie damy się. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: wakacje 06.07.06, 09:27 Gość portalu: Ewa napisał(a): > Jarek,baw sie dobrze.Pogoda ciagle ladna i nie slyszalam,zeby mialo sie to > zmienic.Trudno wytrzymamy bez twojego kija w mrowisku,co czesto wstrzasa > pozytywnie marazmem panujacym czasami na forum. > Plisie,Dembowskiego ma miec nowy asfalt,ten ktory jest sklada sie z samych wsta > wek. Marazm niestety zbliza sie z nieublagana konsekwencja. Zaczynaja sie wakacje a to dla wiekszosci oznacza far from PC (i dobrze). Dla mnie oznacza ze wszstkie twoje Ewa aktualnosci nt. sytuacji drogowej we Wroclawiu zostana przezemnie osobisie sprawdzone, jako ze za 10 dni tam sie pojawie. Strzez sie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: wakacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 00:23 Bede na ciebie czakac, schowam sie za debem niecnie wycietym na rogu Karlowicza i Rozyckiego teraz.Pamietasz go? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: wakacje IP: *.Red-83-60-253.dynamicIP.rima-tde.net 07.07.06, 17:13 ..ja tez poznam sytuacje drogowa we wrocku osobiscie ;) ...ale dopiero w sierpniu... ... ps: ciekawe czy azja juz spadla... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: wakacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.06, 23:39 Zwako, a gdzies Ty sie podziewal tyle czasu.Wszyscy maja ponoc przybyc do starego miasta. Jedni juz sa i sie ukrywaja inni sie zbieraja jak sojki, miejmy nadzieje,ze wszyscy sie pokaza. Jezeli nie to bedziemy mogli,liczyc tylko na ich komentarze. A ja mam dzisiaj wazny dzien, moj mlodszy syn jest juz magistrem inzynierem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: wakacje IP: *.futuro.kielce.msk.pl 08.07.06, 00:11 Piękna okazja! Gretuluję i Tobie i synowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: Przepraszam! IP: *.production / 209.245.22.* 06.07.06, 21:52 Jarek baw sie dobrze, a wlasciwie to wypoczywaj. Ja powoli dochodze do siebie. We wtorek mielismy swieto Dnia niepodleglosci USA w karnawalowym nastroju zakonczonym pokazem sztucznych ogni. Wspanialy widok jako ze wszystkie miasta przescigaja sie w tym pokazie a w metropoli Denver jest kilka duzych miast. Nie przejmoj sie praca. nie bylem w swojej miesiac i nic sie nie zawalilo. Dopiero dzisiaj uprzatnelem wszystkie zalegajace papiery. Czysczenie poczty emailowej zajelo mi 6 godzin. W jaki sposob kiedys pracowalismy bez telefonow, emailow itd? Jeszcze raz zycze wsanialego wypoczynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Przepraszam! IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 07.07.06, 08:16 Heniek, dzięki za życzenia. I tak zawsze mam problem, żeby wytrzymać bez pracy całe dwa tygodnie. Dziesięć dni to dla mnie czas optymalny i jeszcze te upały... Jestem zwierzęciem typowo zimnolubnym i w taką pogodę po prostu zdycham, najgorsze wakacje miałem w Chorwacji. Ja najzwyczajniej w świecie źle znoszę upał. Liczę na ożywczą bryzę, a na wszelki wypadek poprosiłem brata, do którego dojeżdżam, żeby schłodził jakieś pyfko. Ciężko mi będzie wytrzymać bez Was całe dwa tygodnie, wpadnę chyba do jakiejś kafejki i coś napiszę. Pozdrawiam Was wszystkich gorąco Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiak Re: Przepraszam! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.07.06, 12:49 jestem sympatyczka naszego forum zagladam czesto.I bardzo lubie wike od jej postow zaczynalam dzien .Smutno tu teraz. Wiko pisz!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Prz e praszam IP: *.futuro.kielce.msk.pl 07.07.06, 14:33 >...Smutno tu teraz. Wiko pisz!!!!! Popatrz gosiaku jak rózne miewamy tu gusta. Naprawde nie chwytasz jaki błogi, zeby nie powiedzieć święty, spokój zapanował w cyberprzestrzeni? Trudno Ci bedzie namówić Wikę aby zrezygnowała pławienia się w balszmicznych oparach efektownych fajerweków podkrecanych ostrymi efektami dżwiękowymi. Osobiście jenak życzę Ci powodzenia w tej inicjatywie jak i powodzenia wogóle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiak Re: Prz e praszam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.07.06, 22:29 Chcialam tylko napisac ze fajnie sie czyta ta dziewczyne i ze wiem ze nietylko mnie jej brakuje.Gusta rozne a ja ja lubie i czekam na wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Prz e praszam IP: *.futuro.kielce.msk.pl 07.07.06, 23:14 Gusta gustami a inicjatywę wsparłem. Pisząc o różnorodności miałem szczególnie w pamięci Kazikowe " Pamiętaj ile szczęscia można znaleźć w ciszy...". Dlaczego piszesz o soie skromnie- sympatyczka- a zarazem - NASZEGO forum. Oczywiście że jesteś tu full i cool a nie jakąś skądś...spoza margnesu. Taka koietka jesteś,czy co? Och, to już naprawdę ta godzina gosiaku? Spadam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiak Re: Prz e praszam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.07.06, 11:08 Dziekuje. wole czytac niz pisac .znikam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Prz e praszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 23:27 Czy moje podejrzenia sa sluszne,czy to aby nie ty Gosiu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Prz e praszam IP: *.eu.org 09.07.06, 00:23 Ew-uniu,-ciu-o! juz nie pluje,nie opryszczkuje-okolic mostu"lyknelam",upal rozrzedza widzenie swiata-ale jutro kupuje karte i dzwonie! Wszystkim-pozdrowienia z dusznego-i mimo to powiewnego Wroclawia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiak Re: Prz e praszam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.07.06, 09:39 do Wiki-czy mozna cie czytac na innych forum?podzialalas na mnie jak narkotyk.Daj znac.Bardzo mocno cie pozdrawiam . Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Osiecka 10.07.06, 17:09 Wczoraj na TVP Kultura był wieczór poświęcony Agnieszcze Osieckiej. To już 9 lat jak nie żyje! Jakoś dzisiaj bliski mi jest fragment tego JEJ wiersza: "Im wiecej w życiu raf, tym więcej strzelam gaf, Kamyczku*, ty mnie zbaw, ja proszę. Nie piję czarnych kaw, nie puszę się jak paw, a sławę wielkich sław mam w nosie... Ale od szkolnych ław, miast bawic się w "pif paf", wtrącałam się do spraw nie swoich. (...)" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Osiecka IP: *.production / 209.245.22.* 10.07.06, 22:18 Kaziu, to niebywale, to juz 9 lat a piosenki jej sa aktualne jak nigdy. Czy ten wiersz nie jest odpowiedzia na dzisiejsza sytuacje w Polsce? Bardzo mnie zabolalo dzisiaj gdy bardzo popularny felietonista komentawal dzisiejsza sytuacje w Polsce. Zabolalo tym bardziej ze jezeli chodzi o Kaczynskich to moim zdaniem mial racje. Zmieniajac temat. Ogladalem stadion olimpiski w Berlinie. Pieknie zachowany i przebudowany. Dla czego taki zabytek architektury jak Stadion Olimpijski we Wroclawiu przedstawia obraz nedzy i rozpaczy. Mysle powaznie o powolaniu organizacji ratowania stadionu we Wroclawiu. Nie wiem tylko jak do tego sie zabrac. Nie chce aby jeszcze jeden dokument swietnosci Wroclawia odszedl w zapomnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Stadion 10.07.06, 22:39 Są plany głębokiej przebudowy tego stadionu. Mam nadzieję, że elementy zabytkowe zostana zachowane! Remont z przebudową miałby zostać wykonany przez miasto - tu są problemy z włascicielem którym od lat jest AWF. Może ktoś z aktualnych Wrocławian wiecej na ten temat może napisać. Mnie na Stadionie jest żal pól marsowych które powoli tracą swój charkater, a staja się swoistm jarmarkiem "różnorości w wykorzystywaniu" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa stadion IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.06, 00:00 Kaziu,stadion sprzedany miastu zostal chyba w kwietniu.Zaniedbany jest niebywale, nawet nowy budynek na kortach tenisowych niedawno zbudowany przez firme mojego meza ma tak zapchane rynny, ze po deszczu jeszcze tydzien z nich sie leje po scianach, a wroni park tak zarosl i jeszcze zostal zasypany gruzem wywozonym przez mieszkancow Zalesia, a to przeciez najblizsze tereny tuz przy stadionie.Po prostu nikogo nic nie obchodzi bo to niczyje.Zobaczymy co miasto z tym zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Stadion IP: *.production / 209.245.22.* 11.07.06, 00:06 Sprawa przekazania stadinu AZS-owi, zreszta tak jak i innych obiektow miejskich w rece prywtne to swojego rodzju ewelement. Stadion, Hala Ludowa i dziesiatki innych obiektow byly budowane z podatkow obywateli owczesnego Breslau i powinny do nich nalezec. Czy ktos mial wyobrazenie skad AZS mial brac pieniadze na konserwacje i remonty takiego obiektu. Mnie najbardziej po za polem marsowym, ktorego trybuny jeszcze pamietam nienaruszone,zal basenow. Byly bardzo nowoczesne i wymagaly tylko biezacej konserwacji. Teraz gdy jestem w Olimpi strasza mnie ich szkielety. Tyle wspanialych wspomnien ze stadinu. Miedzy innymi wygrany we wczenych latach 50-tych mecz z ZSSR, wyscigi pokoju, zawody na stadinie lekkoatletycznym, nauka tenisa, regaty na kanale Odry i wiele innych. Wstyd mi bylo gdy wprowadzalem Amerykanow przez zdewastowana brame glowna. Gdzie moglbym znalesc wglad do planow przebudowy? Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Stadion 11.07.06, 08:40 to jakby proba odpowiedzi na pytanie "co lepiej byc bogatym i zdrowym czy biednym i chorym?". nie sadze aby kompleks stadionu byl jedynym ktory podupada na zdrowiu we Wroclawiu. Ja pamietam jak na kortach tenisowych zima bylo sztuczne lodowisko. Wieczorami teren byl oswietlony a z glosnikow lecialy kawalki Glen Millera. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Stadion 11.07.06, 12:26 Można poczytać tu: miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35762,1530991.html Można też tu: www.sportbiznes.pl/nowosci_content/id/1572 Jest też tu: wiadomosci.katalog-polska.pl/Stadion-Olimpijski-we-Wroclawiu-stal-sie-wlasnoscia-miasta/72910/39/pokaz.html A zwłaszcza tu: www.architekci.pl/prasa/index.php?id_dzialu=3&id_fragment=2215&od=0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Stadion IP: *.production / 209.245.22.* 11.07.06, 15:42 Kaziu, dziekuje za linki. Dziwi mnie jak miasto moglo odkupic od AZS cos co ten klub dostal za darmo i zdewastowal. Czy miasto nie moglo upomniec sie o swoja wlasnosc? Druga sprawa to budowa nowego stadionu olimpijskiego. Jezeli do tego dojdzie to chyba nie beda mogli uzywac tej nazwy. Stadion Olimpijski tak sie nazywa gdyz znany i ceniony architekt wroclawski Konwiarz otrzymal za jego projekt srebrny medal na olimpiadzie w Los Angeles. (Zlotego nie przyznano). Mam nadzieje ze Polska otrzyma organizacje mistrzostw swiata i stadion zostanie odbudowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Stadion IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.06, 01:32 Tez pamietam slizgawke, bo tam wieczorami jezdzilam, ale grali czesciej - Cicha woda brzegi rwie- bylo oswietlenie, bilety wstepu przerywal pan Pieta w korzuchu do ziemi, a lyzwy byly przyczepiane do specjalnych dziurek w obcasie, a z przodu przykrecane takim slicznym kluczykiem.A pamietacie,ze za kortami bylo boisko do hokeja na lodzie ? A dzisiaj spotkalysmy sie oczywiscie w Rezydencie z Ela i okazuje sie ze w ramach pokolenia ma sie tyle ze soba wspolnego, ze mozna sie wcale nie znac,a spedzic przemilo czas,bo tematow w brod.Byla jeszcze jej siostra i dwie ich dawne sasiadki z tej samej ulicy,moje kolesiowy. A na zdjeciach przywiezionych przez Ele, tylu roznych zapomnianych ludzi ze szkoly.A upal taki,ze siedzialysmy w ogrodzie na krzywych albo kamiennych lawkach,co to sie we wszystko wpijaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Rezydent IP: *.eu.org 12.07.06, 23:31 za to komary tak nie ciely-ten pomysl ze spirala dymna POD stolem do zaadoptowania.. To byl BARDZO mily wieczor-z kawalkada znanych,czasem zapomnianych twarzy ...a teraz siedze ,prawie,na walizkach i ,jak w powiedzeniu.wszystko co dobre,szybko... Do "zobaczenia2z innej strony morza-znowu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa noc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 00:20 Zycie zamarlo i nikt sie nie ekscytuje naszym spotkaniem,trudno.Moze zainteresuje niektorych ,ze sa czyszczone nocami rury wodociagowe,potem na chodnikach zostaja rdzawe slady ciagnace sie calymi metrami. Teraz wlasnie czyszcza moja ulice.Klozet zaczal nagle wydawac ze siebie odglosy jak na Lokatorze z filmu Polanskiego i pokazalo sie to same rdzawe blocko tym razem.Bylam wlasnie z psem, po chodnikach lataja osilki i wrzeszcza cos do komorek,zamykaja i otwieraja zawory, a na moj glupawy usmiech odzewu nijakiego,paszcza ponura.A powinni byc zadowoleni,bo przeciez chlodniej,slonce nie swieci,nikt im nie przeszkadza,mecze sie skonczyly, wiec o co tym ludziom chodzi? Plisie, czy Ty obraziles sie na skype albo co innego sie dzieje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: noc IP: *.eu.org 13.07.06, 23:23 Wiesz Ewa-moze tematyka za malo swiatowa-zamiast o polityce i architekturze,my o starych zdjeciach i rurach wodociagowych? Wakacje,upal,podlewanie ogrodkow ..a ja wioze z polski pare kilo-ogorkow do kiszenia!w szwecji jest odmiana na oko do kiszenia-tylko na oko,bo na smak-to sie nie da,natychmiast robia sie gnijace kapcie.a jest pare swojskich smakow,do ktorych teskni-m.in.te wlasnie ogoreczki.przed wyjazdem zerwe jeszcze troche lisci z Haniowo-Marysiowej wisienki... Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp noc - wspomnienia 13.07.06, 23:50 Każdy ma swoje wspomnienia z dzieciństwa, z czasów młodości - ze swojej małej ojczyzny! Smak kiszonych ogórków!!! Ja cały czas szukam smaku żurku który kiedyś jadłem (raz o taki się otarłem)! Ktos inny wspomina smak chłodnika. Zawsze jest coś co nas łączy z tym miejscem, środowiskiem z którego się wywodzimy. Zwłaszcza nas którzy przez wiele lat byli trzymani za żelazną kurtyną. Dzisiaj przy globalnej (czyli takiej samej papce) telewizji, fast foodach dla młodych nie ma tego czegoś co jest tylko NASZE! Wszystko jest takie zunifikowane, "internacjonalne"! To co Wy, to co my omawiamy jest jak najbardziej światowe! Mamy wszyscy problem: jak być członkiem globalnej wioski jakim jest świat, ale jak tez przy tym zachować swoją tożsamość. Naszą tożsamość! Dlatego Elu niech Ci ogórki wyjdą takie jakie lubisz (z koprem, czosnkiem, chrzanem, liśćmi wiśni, dębu - co rodzina to inne dodatki!;-)! Gdy je będziesz jadła to wiedz, że mamy podobne smaki. Mamy podobne wspomnienia! Mamy wspólne korzenie! Równocześnie czuj się dobrze tam gdzie jesteś! Te nasze przemieszania kulturowe i obyczajowe tylko wychodzą nam, ludziom na dobre! Lepsze takie przemieszanie społeczeństw niż następujące w wyniku wojen, reptriacji, gwałtów i przemocy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: noc IP: *.futuro.kielce.msk.pl 14.07.06, 00:55 >jest pare swojskich smakow,do > ktorych teskni-m.in.te wlasnie ogoreczki. Mnie w Szwecji najbardziej brakowało smaku prawdziwego chleba, szczególnie żytniego-razowego czy sitkowego...a twoje posty Elu, smakowicie manifestują szczerą swojskość, zamorską egzotykę i absolutnie specyficzną subtelność... Fajnie się ciebie czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Chleb 14.07.06, 08:13 To jest temat. Ja mysle ze polski chleb jest najlepszy. kiedy jestem samochodem w kraju to zabieram w bagazniku ok. 40 kg chleba razowego. czasami moze to przyspozyc troche napiec na granicy. Kostki podobne do ..... Z ta zelazna kurtyna to troche przsadzasz Kaziu. Kazdy narod niezaleznie od kurtyny ma swoja kuchnie. I taka wlasnie uwaza za najlepsza. W Norwegii na Wielkanoc je sie dorsza "marynowanego" w lugu sodowym (dlugi przepis). Konsystencja/smakiem przypomina to 3-dniowy kisiel pozostawniony nieopatrznie poza lodowka. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Chleb ... 14.07.06, 11:13 Chleb! Jest to niestety potrawa której od ponad roku nie wolno mi jeść! Efekty są widoczne, ale tęsknota pozostała. Z chlebów to najlepiej pamiętam pieczone na wsi potężnme bochny, a do tego świeże masło z tradycyjnej maselnicy! Ostatnio (jak jeszcze jadłem) to kupowałem w piekarniach gdzie nie stosuje się ulepszaczy tylko naturalny zakwas, drożdże, mąkę żytnią! We Wrocławiu dobry chleb był na Rejtana - takie duże okrągłe bochny z fajną polewą i kminkiem! Ciekawe czy jeszcze tam pieką? Co do "żelaznej kurtyny" - no nie mieliśmy dostępu do różnych kuchni, produktów, przypraw. W restauracjach np. bywały ryby w sosie po grecku jakiego żaden prawdziwy Grek nie znał!;-) Kiedyś czytałem w jakiejś książce że bohaterowie jadali "gęsie pipki" - nie ukrywam, że ta nazwa mnie zaintrygowała!;-) Niedawno dowiedziałem się że są to pieczone gęsie żołądki- przysmak żydowski. Przećwiczyłem tę potrawę - upiekłem i mi smakowała, gorzej z resztą rodziny, ale ona jest bardzo "zachowawcza". Ciekawe jakie Wy znacie "nonsensy" w nazewnictwie potraw. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Chleb ... 14.07.06, 11:41 Na Kochanowskiego przy SAMie byla piekarnia. Chodzilo sie tam z Zalesia dookola Morskiego Oka. W piekarni tej dostawalo sie chleb prosto z pieca, doslownie. W piatek stala kolejka i nie wszyscy odchodzili z parujacym bochenkiem. To bylo zanim w sasiadujacym SAMie pojawil sie chleb gospodarczy. Duzy, owalny posypany kminkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Chleb ... IP: *.production / 209.245.22.* 14.07.06, 16:49 Chleb polski, jego smak i zapach czuje caly czas. Piekarnia o ktorej piszesz nalezala do Kostrzewow. Znalem ich wszystkich. We Wroclawiu pozostal tylko Jozek ktory ma ciastkarnie w poblizu bylej piekarni i z ktorym czesto sie spotykam. Niestety juz tylko on i jego brat zyja. To byla stara rodzina piekarzy. Razem z nimi a szczegolnie ich ojcem odeszly te wspaniale chleby o ktorych piszesz. Oprocz polskiego chleba na zawsze pozostal mi smak polskiej zwyczjnej bulki. Moze to dziwne ale zawsze pierwsze po przyjezdzie to kupuje bulke zwyczjna i serek topiony, kiedys nazywany mordoklejek. To sa te smaki utracone z mlodosci. Do tego byla jeszcze butelka smietany. Tak zaczynalem swoja prace w Polsce. Swiezy, pachnacy chleb z swiezym wiejskim maslem co to byl za smak. Jeszcze kilka lat temu mojego kolegi matka zawsze piekla na lisciach chrzanowych, na moj przyjazd, ogromne bocheny tego chleba. Ale i ona juz niestety odeszla. A juz prawie zapomniane przysmaki kuchni lwoskiej. To byla wyzerka. Kaziu masz racje. Tak malo wiemy o wplywie kuchni zydowskiej na polska. Dla mnie prawdziwym przysmakiem dalej pozostal karp faszerowany, ale znalezc takiego dobrego to juz prawie niemozliwe, chociaz jadlem dwa lata temu w restauracji Hotelu Warszawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Chleb ... IP: *.futuro.kielce.msk.pl 14.07.06, 16:55 Ciekawe a nawet trudne dziś do uwierzenia, że od zwycięstwa Hilarego Minca w bitwie o handel (1948) komuna przez wszystkie dziesiątki lat nie potrafiła wyprodukować smacznego chleba. Unikalne prywatne piekarnie do których jeżdziło się po chleb przez pół miasta były tylko wyjątkami potwierdzającymi reułę. Ze względu na limity przydziału "prywaciarzom" mąki i ingerencję URZĘDU w recepturę, np. nakaz dodawania mączki kukurydzianej, nie było gwarancji ani zakupu pieczywa ani stabilnej jego jakości. Jaka jest przyczyzyna kiepskiego pieczywa w krajach współczesnego zachodu jest dla mnie nieodgadnioną tajemnicą. Szczególnie w Niemczech gdzie w zamierzchłych czasach nie było zauważalnej róznicy. Kielecka piekarnia w której zięć jest szefem, wciąż rozszerza eksport pieczywa do różnych krajów zachodnich!Dziś wśród najnowszej emigracji zarobkowej powszechny stał się zwyczaj gremialnego witania powracających z kraju ze wzglęu na przywożony świeży chlebek a także takie dodatki jak smalec ze skwarkami lub cebulką, bryndzę owczą, oscypki i te pe. Kaziku, zdumiewa mnie że nie możesz jeść pieczywa a możesz rzeczywiscie toksyczne mięso. Mnie moja kardiolog szczególnie zaleca mace jako potrawę wręcz zdrowotną. W Kielcach czy np. w Chmielniku wypiekane są przepyszne a zarazem wspanałe mace. Szczególnymi ich amatorami są moje wnuki z Wa-wy. Wszystkim życzę smacznego, niezależnie w jakich potrawach gustujecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Chleb ... IP: *.production / 209.245.22.* 14.07.06, 21:52 Pils, Tak wstretnego chleba jak w USA to chyba nigdzie nie ma. U nas jest jedna piekarnia ktora kilka lat temu Polacy odkupili od Niemcow i nawet ona produkuje wstretny chleb, ale lepszy od wszystkich amerykanskich. Musze jechac do niej 26 mil, ale jakie mam wyjscie? Kupilem maszyne do pieczenia chleba i czasem sam pieke, ale to nie jest to. Masz racje. Generalnie coraz trudniej, nawet w Polsce kupic dobry chleb. Musze poprubowac jesc mace. Jezeli twoja kardiolog zaleca to moze i mi maca pomoze. Dobrej jednak chyba nie dostane, ale moze w Denver w zydowskich delikatesach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Chleb i ogorki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.06, 00:55 Chleb z piekarni nazywal sie - naleczowski - i wylatywal na lade wprost z dziury w scianie i nikomu nie przeszkadzaly zapachy z tej malej piekarni. Teraz jest nieczynna, bo mieszkancy sobie nie zyczyli. Na Kolberga mieszka Leszek i robi takie sobie ciastka,w sklepie sprzedaje chleb brata Jozka z piekarni w Brzegu, calkiem dobry. Mysle,z tak bardzo przywazywalismy zawsze wage do chleba, bo malo bylo tego czegos do polozenia na... A pamietacie posuwanke, kiedy to kroilo sie cos dobrego na cienkie plastry ukladalo rzadko na kromce i posuwalo w miare jedzenia. Ja z chleba najbardziej lubie skorke nawet stara, dlatego czesto nie jem srodka. Doskonale rozumiem Ele, dla mnie zycie bez ogorkow kiszonych to nie zycie. Zawsze nimi sie obiadalam ,a do tego byly dla mnie najlepszym lekarstwem kiedy bolal mnie brzuch. Moj ojciez zajmowal sie ogorkami w domu i je nastawial zeby juz czekaly kiedy wracalam z wakacji.I nie tylko kiszone mnie satysfakcjonowaly, ale wszystkie. Mam kuzynke we Francji ktora mimo,ze wychowana nie w Polsce, tez musi miec ogorki, na szczescie dla niej zawsze miala ziemie, gdzie mozna bylo uprawiac co sie chcialo, wiec cale lata posylalam jej nasiona kopru, bo Francuzi go nie uzywali teraz to sie zmienilo. Dzieki tej ogorkowej pasji mialam pare naprawde ciekawych przygod z nimi zwiazanych. A co do macy to zasze mialam troche od pani Erlichowej, ktora pamietala, ze moj mlodszy syn ja lubi. Po smierci p.Elzy dostalam zapas francuskiej i amerykanskiej od jej synowej. Nie jest zla ta amerykanska, ale najlepsza byla a wlasciwie jest ta robiona na Wlodkowica, ale ze smiercia p.Elzy moje mozliwosci sie skonczyly. W ksiazce zony Chagalla opisujacej zycie w zamoznej zydowskiej rozdzinie jest mnostwo o jedzeniu,takim bardziej eleganckim. Bo u Zydow jak i w innych nacjach bylo przasnie i elegancko. Teraz wyszla ksiazka o tym jak sie jadlo w Breslau,oczywiscie mowa o kuchni niemieckiej, jednak jak mi powiedziala byla wlascicielka naszego domu, Slazacy to byla szczegolna nacja, pelna romantyzmu, artyzmu i uroku, a wiec kuchnia ich tez taka bywala. Ksiazka nazywa sie - Przy wroclawskim stole.Tradycje biesiadne i dawne przepisy - Grzegorz Sobel.Wydawnictwo Dolnoslaskie. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Chleb i ogorki 15.07.06, 13:39 Zeby poznac wlasciwy smak polskiej zywnosci trzeba porownac to do innych kuchni. Np. produkcja ogorkow gruntowych w Skandynawii to pomysl skazany na fiasko. A to z powodu ze robia to w szkarniach. Taki sztuczny produkt zamienia sie w klump szarej masy po ok. 2 dobach na stole. Ostatnio Norwegowie zabrali sie do produkcji peperoni nie wspominajac o hodowli strusi. Trzeba zobaczyc te beidne ptaki stojace w strugach deszczu i temp. + 7 C. Polska zywnosc jest unkikalna. To jest jedna z ostatnich enklaw produkcj zywnosci naturalnej (nie wspminam o zywnosci produkowanej przemyslowo). Polskim rolnikom brakuje zdolnosci do marketingu i sily przebicia barier celnych tzw. zachodu. Gdyby to osiagneli to mogliby zaopatrywac najbardziej wybredne wegetarianki z Paryza w najlepsza zywnosc. Tu gdzie mieszkam 1 kg czeresni (nie widomo dlaczego nazywany morelami) kosztuje 50-60 PLN. podczas kiedy w PL 1/10 tego. No futher comments Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Ogórki! 15.07.06, 19:07 Najsmaczniejsze ogórki kiszone jadłem na Białorusi w 1989 roku w Homlu gdy na Daczy częstowano nas podstawowym poczęstunkiem: "frukty i wino" czyli wódka i ogórki kiszone!;-) To nie znaczy, że chciałbym tam, na Białorusi żyć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Ogórki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 00:30 Dla mnie moje sa najlepsze, jem je juz na drugi dzien od nastawienia.A moja kuzynka je zaraz po nastawieniu, bo wystarcza jej wyobraznia i zapach kopru. A czeresnie jemy kilogramami. Morele w tym roku dochodza znacznie wczesniej z racji upalow.Zyc nie umierac. A co to za nowa Anna Zuzanna, bardzo ladne polaczenie i brzmi inaczej, nie jak wszchobecna Ania albo Agnieszaka inne imiona sa rzadkoscia. Nastal czas slubow,dzisiaj na Parkowej widzialam dziwczyne w krolewskiej sukni z trenem na dwa metry albo i dluzszym, sama sodnica miala mnostwo falbankowatych nakladek i byla ogromna, wszystko w kolorze bezowym, nawet ladnie to wygladalo. W sierpniu moj syn sie zeni, ale trenu nie bedzie i welonu tez nie, bo tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Ogórki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 01:49 Dla mnie moje sa najlepsze, jem je juz na drugi dzien od nastawienia.A moja kuzynka je zaraz po nastawieniu, bo wystarcza jej wyobraznia i zapach kopru. A czeresnie jemy kilogramami. Morele w tym roku dochodza znacznie wczesniej z racji upalow.Zyc nie umierac. A co to za nowa Anna Zuzanna, bardzo ladne polaczenie i brzmi inaczej, nie jak wszchobecna Ania albo Agnieszaka inne imiona sa rzadkoscia. Nastal czas slubow,dzisiaj na Parkowej widzialam dziwczyne w krolewskiej sukni z trenem na dwa metry albo i dluzszym, sama sodnica miala mnostwo falbankowatych nakladek i byla ogromna, wszystko w kolorze bezowym, nawet ladnie to wygladalo. W sierpniu moj syn sie zeni, ale trenu nie bedzie i welonu tez nie, bo tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Zuzanna Re: Ogórki! IP: *.eu.org 17.07.06, 11:02 Ja nie w kwestii ogorkow ani slubow, ale informuje ze wskoczylam na wasze (nasze, bo tez konczylam II LO) forum za posrednictwem siostry, ktora tu bywa przelotem i czasem odwiedza Rezydenta. Od tej pory przygladam sie dyskusji... Jak mam cos do powiedzenia to powiem, jak nie posledze czasem, dopoki z racji lata mam jakis margines czasowy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Ogórki!Chleby itp. IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 17.07.06, 11:29 Ogorki zakisilam,zobaczymy jak wyjda na szwedzkiej wodzie/zapomnialam o soli kamiennej,moze morska tez bedzie ok/,chlebow tym razem nie wiozlam-ale za to bulki,na co glowa kiwa moj maz..ze tez mi sie chce!Chleb pieke od lat sama,robie zakwas z zytniej,a potem"com ci tam Panie Boze mial",byle 3-5 gat.roznych zboz... Ja po przyjezdzie do Polski rzucam sie na - drozdzowki!Probowalam juz "tysiac przepisow",ale wszystkie"mniej-wiecej".. Powiem wam jeszcze,nie o ogorkach i chlebie,ale ze,powracajac niby "do swego"- czuje sie zawsze"przecieta na pol"-dusza zostaje w Polsce,a cialo przemieszczone... Na koniec :przypomniaj mi sie kawalek wiersza-o Chopinie Bon soir,mounsieur Chopin jak pan tutaj dostal sie? Ja przelotem z gwiazdki tej,byc na ziemi to mi lzej. Taka drobnostka,prosze pana?! W starych nutach stary spiew.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Chleb ... IP: *.universalplastics.com 17.07.06, 15:18 masz racje Henryku - nie ma gorszego chyba chleba niz w USA.. tej papki nie da sie zjesc... nie najgorszy, czy zjadliwy chleb mozna dostac w Pandera Bakery... szczegolnie polacam Country Bread (wiejski chleb?).. nie wiem, czy w Twoich rejonach takie piekarnie sa.. ale to jedyne miejsce w ktorym, oprocz polskich piekarni, mmoglam kupic pieczywo. Czas przeszly - od ostatnich kilku miesiecy tez sie bez niego obywam jak Kazik... ciezko dla podniebienia, ale lepiej dla ciala :) Pozdrawiam wszystkich z goracego Chicopee.... nareszcie dotarlo slonce i do nas. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Letni marazm! 19.07.06, 12:20 Są upały! Jest lato! i nasze dysputy zaczynają przypominać scenkę z wierszyka A. Waligórskiego. Jest to jedna z fraszek z cyklu: "Bajeczki babci Pimpusiowej": "Siedziały raz dwie myszy popod polną miedzą. Siedzą tak sobie, siedzą, siedzą, siedzą, siedzą, Siedzą, siedzą, wtem nagle w srogi wigor wpadły! Jak nie hycną do góry... i z powrotem siadły." Życzę wszystkim ochoty do wszystkiego! I oby ochota z wola szły w parze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Letni marazm! IP: *.production / 209.245.22.* 20.07.06, 23:41 Upaly lub wakacyjne wyjazdy spowodowaly ze jest cisza na tym forum.U nas tez bardzo goraco. Prawie 40 stopni. Jak Wroclawianie daja sobie rade z rozkopanym miastem? Napiszcie cos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Chleb ... IP: *.production / 209.245.22.* 14.07.06, 21:56 Wiem dla czego Kazik nie moze jesc pieczywa ale nie czuje sie upowazniony do napisania. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Chleb ... 14.07.06, 23:34 To nie jest tajemnicą dlaczego mi nie wolno! Na stare lata okazało się, że jestem glutenowcem, czyli dieta ma być bez glutenu. Nie jem wszystkiego zbożowego, z drożdzami i związanego z mlekiem (no staram się nie jeść). Lekarka stwierdziła, że za parę lat bedę mógł jeść normalny chleb! Nawet alkoholu zrobionego ze zboza nie powinienem. Tylko pędzony z ziemniaków lub z winogron! Co do kuchni żydowskiej! Wiele potraw wpisało się w nasze jadłospisy i nie wiemy nawet, ze wywodzą się z tradycji Żydów polskich. Kiedy byłem po raz pierwszy w Izraelu w 2006 roku i dostąpiłem zaszczytu uczestniczenia z gospodarzami w kolecji sederowej zaczynającej Pesach (to świeta wiosenne symblizujace wyjście Żydów z Egiptu) święta bardzo podobne w obrzędach do naszych Świąt Wielkiejnocy to ze zdziwieniem zobaczyłem że głownymi potrawami są: jaja na twardo, chrzan. Żydzi to naprawdę kulturowo nasi bracia (i siostry!;-) Kiedy zacząłem wgłebiać się w ich tradycje kulinarne to okazało się, że zalezności od tego czy podchodzą od Żydów sefardyjskich (czyli zachodnioeuropejskich i bliskowschodnich - mówili w latino), czy od Żydów Aszkenazyjskich (czyli środkoweuropejskich, mówiących w idisz- czyli NASZYCH;-) to tak samo nazywane potrawy mają zupełnie inny smak. Przy pierwszym pobycie w Izraelu jadłem macę, ale jak sie okazało, że jeden wafel macy ma tyle kalorii co kilka kromek przerzuciłem sie na zwykły chleb (wtedy nie byłem na dzisiejszej diecie). Byłem goszczony przez Żydów nie ortodoksyjnych, wyzwolonych i oni jedli wszystko, a w okresie kiedy dla "ortodoksów" były scisłe ograniczenia konsumpcyjne (nie jedli niczego z drożdżami- piwa, chleba, itp) to ci moi jeździli na posiłki do restauracji arabskich bo tam mozna było jeść normalnie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Zuzanna Re: Chleb ... IP: *.eu.org 15.07.06, 01:24 Chleba na Rejtana już nie ma! A jeśli nawet nie zamknęli do końca tej piekarni, to chleb od nich stał się... jak wszędzie indziej, nie za specjalny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiak Re: Chleb ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.07.06, 00:00 nie samym chlebem czlowiek zyje.A ja wciaz czekam na bleczki od wiki i azji.Dziewczyny zlitujcie sie.Wasze teksty to dopiero Raryttasy.Plisie na twoja prosbe napewno powroca nasze gwiazdeczki.POmocy PLIS Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Plis IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 00:12 Plis nie pomoze, bo go nie ma w domu i przemieszczajac sie tu i owdzie, zaczepil o moja skromna osobe. I .....???? I jestem jedyna osoba, ktora zdolala poznac az piec osob z forum naszego, warto bylo mowie wam. I nie napisze nic wiecej,chyba ,ze kogos zainteresuje jaki jest Plis. Heniu, masakra, jak mowi moj koles.Jezdzi sie do gory nogami w poprzek i do tylu. Wczoraj na skrzyzowaniu Chopina Moniuszki byly dwa wypadki.Autobusy nagminnie zaczepiaja sie lusterakami o lampe.Oprocz remontu ulic, niektorzy mieszkancy, tez sie remontuja albo siebie samych albo swoje mieszkania.Ja juz sponczylam walczy z lazienka Dudek. Trawnik na Karlowicza wysechl na wior. To ma tez swoje dobre strony,nie mozna narzekac. To sa tematy aktualne i jak nie ma o czym mowic mowi sie o rozkopanym miescie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiak Re: Plis IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.07.06, 08:43 Szkoda ze potraktowano w ten sposob osobe zdajesie najciekawsza na tym fofum.Teraz wieje nuda i bylejakoscia ale to nas otacza na codzien wiec i tak niektorym chyba pasuje.no trudno moze tu jeszcze kiedys zagladne ale tylko w jednym celu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikt Re: Gosiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.06, 22:59 Jak latwo byc krytycznym nie dajac nic z siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiak Re:Nikt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.07.06, 09:46 zgadzam sie i o tym wlasnie pisze.Lubie czytac bo pisanie nie przychodzi mi tak latwo jak niektorym i tego nie ukrywam.Doceniam natomiast dobre piora .Na tym forum atakuje sie wszystkich "nowych".Takie towarzystwo wzajemnej adoracji.Zagladalam tu ze wzgledu na swietne teksty wiki Plisa i Azji.I tego im nikt nie odbierze i piszcie sobie co chcecie i tak im nikt niczym tu nie dorowna.Zegnam pozostajac tylko czytelniczka bo to najbezpieczniejsze.Nie potrafie odpierac jadow jak to robia moje ulubienice.Zawsze budzicie moj podziw dziewczyny.Iodzywajcie sie do duzo moich znajomych ze mna na czele zaglada tu najczesciej zeby WAS poczytac.Czesto pojawiacie sie w naszych rozmowach.Nie dajcie na siebie czekac Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp ?????? 22.07.06, 12:22 Jakich nowych tu się atakuje? Kto na tym forum ma jadowity ton? Gosiu ??? Za wyjątkiem "rodzinnych sporów rocznika 68" nie widziałem ataków personalnych! Ja cieszę się z kazdej wypowiedzi, bo każda coś wnosi, każda z osób ma za sobą pewien bagaż doswiadczeń, przemyśleń, od każdego można się czegoś nowego nauczyć! Całe nasze życie to nauka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: ?????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.06, 01:35 Kaziu, to taki styl, podsumowan ,ktorych tak naprawde nikt nie oczekuje.Ja tez nie zauwazam atakow,czasami tylko brak zrozumienia dla wypowiedzi.Nikt nikogo nie zmusza do niczego.Kazdy moze wybierac. Plis kiedy wroci, bedzie zadziwiony, bo znowu awantura w szklance wody, posrednio przez niego. Tak jest przez wszystkich ceniony, a jakos nikogo nie zainteresowalo,o czym rozmawialismy przez szesc godzin. Czy pamietacie trampoline na basenach na stadionie? Dzisiaj o trzeciej w nocy zakonczyla swoje zycie.Zostala pocieta i wywieziona na zlom.Kiedy baseny byly czynne i mnostwo ludzi z okolicy je odwiedzalo,tylko nieliczni umieli z niej skakac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: ?????? IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 23.07.06, 06:59 Po podrozach "malych" i duzych" wrocilem, poczytalem i rzeczywiscie mozna powiedziec o "burzy w szklance wody". Poza tym chyba sezon "ogorkowy" - bylo duzo o ogorkach. W swietle wiadomosci z Polski ( te historie z nowa wersja lustracji) pomyslalem sobie jak to sie wszystko zmienia by pozoastac bez zmian. Niby czas miniony byl jednym wielkim klamstwem a dzisiaj staje sie jedyna wykladnia i prawdziwym odzwierciedleniem przeszlosci. A wiec czas "kwitow" na kazdego w stylu " kto nie z Mieciem tego zmieciem" Moczara powrocil. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Czas 23.07.06, 08:09 Czas - ciekawe jak by można nazwać "politycznie" ten obecny? Czas teraźniejszo- przeszłościowy, a może upiorno-teraźniejszy bo w ustach wielu teraźniejszych sejmowych polityków budzą się dla mnie upiory przeszłości! Ewa! Co do Hieronima. To co On chce nam powiedzieć na forum to można z Jego wypowiedzi wyczytać. To co sobie powiedzieliście we Wrocławiu to nie wiem czy chciałby szerzej poruszać, choć było to pewnie bardzo ciekawe. Hieronim jest dla mnie niezmiernie wrażliwą, pozytywną ale przy tym intrygującą postacią! Bardzo jestem Go ciekaw i żałuję, że nie mogłem z nim się bezpośrednio spotkać. Lubię rozmowy, lubię też przy tym widzieć swego rozmówcę. Podaj mi na email swój chodzący adres poczty elektronicznej bo znowu mi ten podstawowy wybija: ze nie mozna przekazać! Ciekaw jestem Twoich oczekiwań co do nadchodzącego szczęścia Twego syna - bo sierpień tuż tuż!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Lato IP: *.net.qt.pl / 80.51.231.* 24.07.06, 09:29 Witajcie kochani. Właśnie wróciłem do pracy i od rana czytałem Wasze wpisy. Smaki dzieciństwa, aż się rozmarzyłem. Ostatnio tradycyjny chleb z prawdziwym masłem jadłem jakieś dwa lata temu w Bieszczadach... w domu robię smalec ze skwarkami - wszyscy go jedzą oczywiście z ogórkami kiszonymi. Nad morzem było cudownie - ok. 25 stopni C i lekki wietrzyk, morze cieplutkie, ok 20 stopni. Żyć nie umierać, tylko potwornie drogo. Potem jeszcze coś napiszę - teraz muszę ogarnąć chaos w poczcie i na biurku. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: ?????? IP: *.production / 209.245.22.* 26.07.06, 23:45 Ecia, dziekuje za wiadomosc o basenach olimpijskich. Bardzo mi ich szkoda. Gdy zatrzymywalem sie w Olimpi widok z okien byl taki ze nastrajalem sie smutkiem i musialem zachodzic do baru. To naprawde przygnebiajacy widok. Wspanialy nawet do dzisij byl by to nowoczesny obiekt, gdyby tylko ktos o niego konserwacje zadbal. Niestety skonczyl tak jak wiele obiektow we Wroclawiu i obawiam sie ze tak skonczy caly stadion. Od kad tylko pamietam chodzilisny cala zgraja z Zalesia na basen. Oczywiscie ze skakalo sie z trampoliny i 2 tzw pietra wiezy. Nie za wielu bylo odwaznych na skoki z 3 pietra ale potem w ogolniaku co sie nie robilo gdy dziewczyny sie przygladaly! Bardzo czesto prosto po szkole szlismy na basen na kilka godzin. Wakacje po pierszym roku studiow pracowalem tam i na morskim oku jako ratownik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: ?????? IP: *.net.qt.pl / 80.51.231.* 27.07.06, 10:35 Heniek, już prawie nie ma Wrocławia, jaki pamiętam z dzieciństwa, a co dopiero tego starszego. Już po wojnie rozebrano wiele zabytków, żeby wysłać cegłę do Warszawy, a dewastacja trwa nadal. Dobrze, że chociaż rynku nie spaćkali... Upał taki, że nie nie chce mi się myśleć, ale widzę, że inni też zamilkli - chyba się komputery przegrzewają. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: ?????? 27.07.06, 12:30 ja siedze w swoim polskim domu. na zewnatrz + 35 w cieniu. loklne wladze zawiadamiaja mieszkancow o racjonowaniu wody. miedzy 10ta a 20ta nie ma mowy o mysleniu nie wspominajac o PCcie???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 23:18 Nie wiem,czy ja jestem inna czy co ,mnie ten upal nie przeszkadza.Moglabym tez pisac codziennie.Dobrze, ze teraz mlodsze dziewczyny milcza, bo zaraz by mi sie dostalo za byle jakie wypowiedzi. Jezdze duzo po okolocy rowerem,pustki, malo ludzi, a jest naprawde ladnie.Za nieczynnymi basenami powstaja nowe domy uczelniane, a obok nieprzebyta dzungla nie do pokonania.Waly bez gigantycznych chwastow przedstawiaja soba zupelnie inny widok.Pamietam z mojego dziecinstwa, ze w maju na debach walowych byly szalone ilosci chrabaszczy.Od lat ich nie ma.W parku tez spokoj,tylko tam mozna chodzic z psami,duzo cienia i lagodny mikroklimat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: ?????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 23:27 Az tak zle z toba, no nie wierze.Wez sie w garsc.To do ciebie nie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
plisak Re:Nikt 24.07.06, 22:36 I Odra i wszystko płynie.Azja stała się śmiertelnie poważna, wika wzięta w niewolę Plis przeistoczył się w jadowitego drapieżnika. Wsadzanie tych osobników do jednego worka wydaje się być przedsięwzięciem ryzykownym. Tylko jedno z nich może przezyć takie doświadczenie gosiaczku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa odpowiedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 00:19 Gdyby Plis byl taki jak piszesz juz bym nie zyla. W reszcie masz duzo racji.Mnie sama interesuja roznice miedzy nami.Kazdy z nas ma w sobie to cos co daje do myslenia innym. Jarek ,dobrze ze jestes. Nemo, a nie wybierasz sie w jakies ciekawe miejsce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: odpowiedz IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 25.07.06, 09:58 W tej chwili najciekawszym miejscem jakie odwiedzam jest biuro. Po, praktycznie, trzech tygodniach nieobecnosci jest to niezwykle "ciekawe" miejsce. Mowia, ze nie ma ludzi niezastapionych, moje wyjazdy za kazdym razem wskazuja na cos zupelnie innego. Wiem, ze masz na mysli inne ciekawe miejsca -moza za jakis czas ( dobrowolnie lub pod zawodowym przymusem). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: odpowiedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.06, 23:22 Nemo, a te trzy tygodnie ,gdzies nam umknely, chyba ,ze to te co to wiecej w powietrzu niz na ziemi? W Rynku sa dwie wystawy,jedna ubekow i esbekow,tlumy ludzi przy niej i zdjecia samolotowe Wroclawia.Jak milo zobaczyc znane miejsca z innej perspektywy.Most Szczytnicki ma juz tylko jedna barierke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Odpowiedz - bedzie dlugo IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 28.07.06, 16:19 Trzy tygodnie mozna podzielic na dwa etapy. Pierwszy to loty w rozne miejsca - wspomnialem wczesniej o Australii i Tajlandii ( 10 dni ) jak rowniez loty tutaj na zachodnie i wschodnie wybrzeze. W sumie meka, w drodze powrotnej z Tajlandii zrobilem sobie 24 godziny postoju w Sydney ( a wiec jeden dzien na ziemi dodatkowo). Tak uplynely dwa tygodnie. Trzeci zas to istna przyjemnosc. Zapakowalem rodzine ( cala ) do dwoch samochodow i pojechalismy na wakacje. Bylismy w gorach, 100 km od wybrzeza Oceanu Indyjskiego. Mimo, ze srodek zimy mielismy ladna, ciepla pogode i absolutna cisze i spokoj ( wsrod lasow ). Ze zdjeciami w Rynku chyba mnie "wypuszczasz" ale powiem. Nie jestem zwolennikiem linczu. Panstwo demokratyczne to panstwo prawa a nie "sprawiedliwosci tlumow". Kiedys, gdy wskazano kogos palcem i powiedziano "kontrrewolucjonista" czlowiek taki stawal sie napietnowany i konczyl przed plutonem egzekucyjnym niezaleznie od faktow i prawa ( nota bene prawo tez bylo naginane do potrzeb chwili ). Chyba nie o to chodzilo, gdy dazono do zmian w Polsce. Przypadek Antona Lubowskiego ( prawnik z Namibii) jest doskonala ilustracja jak latwo jest oskarzyc i jak trudno jest uzyskac "oczyszczenie" - ale to historia z perspektywy Polski bez wiekszego znaczenia. Zdjecia z lotu ptaka - byla ksiazka pod tytulem " Wroclaw Z lotu ptaka" i masz racje, ze wiele rzeczy wyglada inaczej, czasami ciekawiej, z gory. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Oprawcy, a prawo! 28.07.06, 17:12 Też mam mieszane uczucia co do formalnej słuszności takiego postępowania! To co Ci ludzie w czasach komuny robili było straszne, ale czy wszyscy, czy na pewno Ci co ich twarze wywieszono są winnymi. Dzisiaj prałat Jankowski wymienił pracowników Milicji którzy go szpiegowali. Wymienił nazwisko jakiegoś milicjanta który gdy zaczęła się odnowa w 1980 roku zakładał w milicji Solidarność. Teraz kwestia: ilu z tych których zdjęcia wiszą w jakis sposób oddało potem zadośćuczynienie bliskim. Zgadzam się z Nemo, że wywieszenie zdjęć jest formą dokonania cywilnego linczu - bo ci ludzie nie mieli sądu. Robi to instytucja która ma w nazwie Instytut Pamięci Narodowej. Powinni oni dokumentować, zbierać materiały, pokazywać mechanizmy kierujące postepowaniem różnych ludzi. Nie powinni ferować wyroków - od tego są sądy! Pamiętam konkluzję Sołżenicyna na koniec Jego "Archipelagu Gułag" który na pytanie kto może zostać oprawcą. Odpowiedział całym dziełem i bezpośrednimi na koniec słowami: KAŻDY - bo każdego tamten system mógł złamać i łamał. Gdy dzisiaj słucham niektórych polityków którym wydaje się że mają absolutną rację, że te swoje "absolutnie słuszne" przemyślenia chcą wprowadzać bezwzględnie w życie. Gdy chcą mieć wpływ na każdy element naszego życia. Kiedy też chcą jak nasurowiej i jak najszybciej na skróty karać ...! Zaczynam powoli się bać. Zaczynam bać się budzących się upiorów przeszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Wrocław z lotu ptaka. 28.07.06, 17:20 Ta książka Drankowskiego "Wrocław z lotu ptaka" pokazywała Wrocław lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych (było kilka poprawianych i uzupełnianych wydań). Dzisiejsze zdjęcia z lotu ptaka pokazują Wrocław po ponad dziesięcioleciu przemian zaczętych w 1989 roku. Zmienia się ogromnie i nie zgadzam się z Jarkiem (Barym), ze na gorsze. Ogólnie na lepsze. Szkoda mi wielu miejsc które znikają, szkoda mi kamienic eklektycznych przy Pułaskiego które sie wyburza, ale w zdecydowanej większości miejsc miasto nabiera blasku, zabudowuje swoje dziurawe miejsca wokół rynku. Czekam na poczatek wyburzania budynków z lat sześćdziesiątych między Nowym Targiem, a Rynkiem i budowanie w tych miejscach czegoś co zespoi tę miejską tkankę. Bywam we Wrocławiu kilka razy w roku. Zawsze znajduję czas aby poszwendać się po zaułkach, miejscach poza głównymi szlakami. Zrobiono dużo, ale do zrobienia jest jeszcze więcej! W końcu prawie 90 % miasta było w czasie wojny zburzone. Cześć odbudowano "strasznie", część fajnie. Oby to co teraz powstaje tez było fajne i na ludzką miarę! PS; To co się buduje na placu Grunwaldzkim mi nie odpowiada!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Zuzanna Re: Wrocław z lotu ptaka. IP: *.eu.org 28.07.06, 23:03 Wielu ludzi twierdzi ze Wroclaw to horror - dla kierowcow, dla turystow itd. Ale trzeba patrzec troche szerzej i dalej. Jest teraz trudno, wszystko rozkopane, objazdy, zamkniete cale rejony, doly i wadoly... ale to, co jest juz zrobione jest fajne. Miasto cywilizuje sie, uzupelnia i pieknieje.Nowe jezdnie i rozwiazania komunikacyjne sa funkcjonalne.Zdecydowanie z miast w ktorych moglabym mieszkac (Krakow, Stockholm. Paryz) Wroclaw jest na pierwszym miejscu. Czytam sobie informacje na tym forum i nie odzywam sie... dopoki nie mam nic do powiedzenia. Czasem sie dziwie ze ludziom chce sie tak na innych naskakiwac... wirtualnie i publicznie... ale wolna wola! Upalne lato daje sie we znaki, ale przeciez daje sie przezyc. Dziwna taka forma dyskusji... chyba jednak wole zywych ludzi i bezposrednia wymiane sadow i spostrzezen. Pozdrawiam z Wroclawia ktory nie tylko mozna ogladac z lotu ptaka, ale ktory dostaje skrzydel... Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Do Anny Zuzanny! 29.07.06, 07:25 Też lubię bezpośrednie rozmowy, ale jeżeli prawie każde z nas mieszka w innym mieście, innym kraju (Wrocław, Oleśnica, Jelenia Góra, Kielce, Stany Zjednoczone, RPA, Hiszpania, Szwecja,...) to raczej trudno zebrać się i pogadać!;-) Ale gdy są takie możliwości to od nich nie uciekamy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Zuzanna Re: Do Anny Zuzanny! IP: *.eu.org 02.08.06, 23:47 Ja wiem, ze trudno bezposrednio gdy Los po swiecie ludzi rozrzucil! Z jednej strony to super ze mozna tak wirtualnie, ale... "przeciez mi zal, ze po Moskwie nie suna juz sanie" . Okudzawa i inne popularne piosenki odchodza w niepamiec... ot, nostalgia czlowieka ogarnia. Moja rodzine i przyjaciol tez rozsialo po Polsce i swiecie... Szkoda mi tylko ze gina rozne takie kiedys zwyczajne rzeczy... np. listy w skrzynce (teraz znajduje tam tylko avizo z poczty albo rachunki czy reklamy) Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Re: Do Anny Zuzanny! 03.08.06, 10:50 Żyjemy w czasach kiedy (jak też pisał nieodżałowany Bułat): "Więc by się czerwienić nie musiał kto kiep By mógł rozpoznawać swój swego Każdemu mądremu stempelek na łeb Przybiło się razu pewnego..." Jak widzimy wokół trwa stempelkowanie na różny sposób. Co do listów! Uwielbiam je dostawać, lubię pisać kartki pocztowe z wyjazdów (nie sms), lubię tez i dostawać kartki, ale cóż digitalizacja, unifikacja, globalizacja,... Człowiek zaczyna być z tymi przyzwyczajeniami staroswiecki. To nasze forum jest miejscem wymiany myśli. Często żałujemy, że nie przeprowadzonych twarzą w twarz gdyż twarz jest często wspaniałą księgą do czytania, ale cieszmy się tym, że nam się chce przynajmniej pisać i dzielić się tu myślami. Doszło do kilku bezpośrednich spotkań i wspaniałym jest to, że nie było to przykre dla żadnej ze stron, a wręcz pogłębiło to zdarzenie obustronne sympatie. Z serdecznymi ukłonami Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry ogorki kiszone. IP: *.production / 209.245.22.* 03.08.06, 20:32 kiedyspisalimy o ogorkach kiszonych. Czy mozecie podac mi swoje przepisy, oczywiscie jezeli nie sa tajemnica rodzinna. Szczegonie chodzi mi o dodatki ktore moze uzywacie inne niz koper i czosnek i ile dajecie soli. Czy zalewacie woda goraco czy zimna? Robie na swoj sposob od wielu lat tak samo ale jadalem o wiele lepsze. (gorsze tez!) Narobilem kilka butli nalewek. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Jezeli beda dobre i przyjade w kwietniu to przywioze do skosztowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: ogorki kiszone. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 00:16 Heniu ja zalewam goraca jezeli robie na zime, bo wtedy sie dobrze zamykaja sloiki. Zawsze daje koper czosnek,chrzan i liscie winogronowe, mozna inne np.wisniowe, zalewam woda z sola i tyle.Kiedys w moich dziecinnych latach mielismy beczki debowe z browaru okocimskiego ze szpuntem w nich ogorli byly wyborne.Beczki sie zestarzaly i sie skonczylo. Napisal Plis i co nikt sie nie wypowie, objechal cala Polske i tyle widzial?! Mnie sama zastanawia fakt, ze wszystkie spotkania ktore mialam z osobami z forum udaly sie swietnie.Nauczylismy sie rozmawiac ze soba i przy spotkaniu kontynuujemy te rozmowy jakby forma przekazu wcale sie nie zmienila.Zauwazylam tez ,ze sie od siebie wiele uczymy. Plis warto bylo sie spotkac,dziekuje. Zrobilo sie chlodnij,swiat sie obudzil. Wlasnie skonczylam ksiazke indyjskiej pisarki o latach trzydziestych,wojnie i niepodleglosci.W ogole sie o tych czasach w tamtych rejonach nie uczylismy a i rozmow na ten temat sie nie prowadzilo,a to tak przejmujace i ciekawe wydarzenia.Wiedzialam sporo w tej kwestii, a okazalo sie ,ze ciagle nie wystarczajaco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ogorki kiszone. IP: *.futuro.kielce.msk.pl 04.08.06, 13:59 Zapytam Ewo, jak wypadła degustaja macy? Ale szczerze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: ogorki kiszone. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 23:39 Plisie, wrabalismy ze smakiem,choc nie widzialam podobienstwa z maca a z czyms co zawsze nazywala, balabuchem. Chcialam o tym napisac tylko do ciebie, ale znowu mam dolek z ktorym walcze zaciekle, ale niestety dolek silniejszy, nie z powodu mojej wlasnej egzystencji , raczej tej ogolnej i niezaleznej. Za duzo we mnie ducha a za malo realizmu i wrednosci.Rzeczywistosc czasmi jest za twarda ,a ja nie z tej ziemi.Nic to ,bedzie dobrze,przetrzymam.A i dzieki za przedziwne zdjecia i tekst, zadziwilam sie. Kaziu, ty jestes z rodem z "Przepiorek w platkach roz". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: aury IP: *.futuro.kielce.msk.pl 07.08.06, 23:28 Powróciwszy dosłownie ciężarny wrażeniami z włóczęgi, załawiłem ekspresowo kila nie cierpiacych zwłoki zobowiązań i ochłonąwszy, zadziwiłem się równie nie zrozumiałą co nie uzasadnioną i tajemniczą niedyspozycją. Dopiero wasze, Eli i twoje posty uzmysłowiły mi że jestem po prostu uczestnikiem ogólniejszego zjawiska, którego genezę trzeba by chyba sytuować gdzieś w układach kosmicznych. Jak w takich razach bywa cała materia z jaką mam do czynienia zaktywizowała się przeciw mnie... Przed wyjazdem złapałem wrusa i kilka "koni" na kompie. Po powroci zastałem wprawdzie komputer z wgranym na nowo systemem operacyjnym i co zrozumiałe, bez komunikatora,adresów, aplikacji ale i bez głosu(?)...mało tego, eksplodował mi zasilacz komórki pozbawiajac kolejnego kanału "na świat"... a to tylko przykłady. Doskonale wczułem sie więc w tresci waszych postów, wpadając we wsółczjący rezonans i... całkowitą bezsiność i niemożność. Moja propozycja; zwalmy wszystko na pogodę i pchajmy te swoje taczki wiedząc że nie może być wciąz pod górkę... Kiedy uświadomiłem sobie że mozolę się w tak sympatycznym towarzystwie, nie powiem że dostaem skrzydeł, ale pojaśniało.... >A zycie bez dolkow nie jest prawdziwe i >pelne.Nie chcialabym zyc w wiecznej szczesliwosci, to nudne. Za te słowa należało by cię nie tylko wyściskać ale wręcz zmaltretować! Wiwat Ewa! Ewa krzepi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: aury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 23:55 Plisie, a moze to plamy na niewidocznym sloncu? Albo kosmos w twoim odczuciu.Wiec wszystko minie, skoro Bary tego nam zyczy,a do tego ty uporales sie juz z wiekszoscia swoich usterek.Ela ,nie mozemy zostac w tyle.A komplementy dzialaja cuda, wiec tez ci powiem jeden,wczoraj widzialam mojego kuzyna znacznie od ciebie mlodszego,ty masz w sobie tyle zycia i twoj sposob jest doskonaly na trzymanie sie w ryzach, nie kazdy to potrafi, a moj kuzyn kompletnie zdziadzialy nawet nie ma pary do tego zeby szybciej poruszac nogami. Wczoraj rozmawialam dlugo ze Stalmatem.Jak wiele daja roznorakie kontakty. Bary, a gdzie sie teraz wybierasz? Zastanawiajace, ale slysze jakby prace budowlane ze stadionu, przeciez to niemozliwe w tak czarna noc?Juz myslalam ,ze to swir w mojej glowie, ale nie wyraznie slysze i juz wiem. Byl namiot ogromny ustawiony przy glownym boisku,dla zlotowiczow, o ktorych pisalam i to jego rozbieraja,ale dlaczego w nocy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: aury IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 08.08.06, 08:18 Ewo nie wybieram się nigdzie na dłużej, po prostu zaczynamy bardzo duży projekt i będę zmuszony jeździć często do Niemiec. Niedogodne jest tylko to, że wyjazdy nie są planowane, na ogół pomysł wyjazdu krystalizuje się w ostatniej chwili. Ostatnio pojechaliśmy z szefem i spędziliśmy w samochodzie 23 godziny z przerwą na spotkanie i obiad, śpiąc na zmianę w samochodzie i zmieniając się za kółkiem przy każdym objawie zmęczenia. Podróże samolotami nie mają sensu, bo zajęłyby nam więcej czasu... Ale tak na marginesie - Plis ma rację, że wszystko przez pogodę, a także cyklistów itd, którzy są wodą na młyn... Pozdrawiam Jarek Po burzy i tak wyjdzie słonko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: AURA IP: *.futuro.kielce.msk.pl 09.08.06, 00:10 Ewo, super! Finezja przekazu i nowe trendy, komplementy i otre pazurki,poczucie humoru i autoironia. Wszystko w smakowitych proporcjach i chyba pod auspicjami ducha olimpijskego. Cyyymes. Az prosi sie cytat z poprzedniego postu. Natomiast diagnoza zdecydownie wątpliwa. Z moich doświdczeń wynika że zdolność widzenia rzeczy takimi jakie są nie powoduje nigdy ani euforii ani przygnębienia. Skutkuje raczej przekonaniem które głoszę jak mantrę że wszyscy jesteśmy godni pożaownia a tym smem godni miołości. Także miłości własnej. Zdecydowanie. A słoneczko, bez względu na chmury i plamy świeci, grzeje i inspiruje bo taka psia mać jego natura... Jak widisz obstaję uparcie przy teorii cykli kosmicznych. Zresztą i twoje wzloty mnie w niej utwierdzją. Choć cieszę się że czka cię teraz okres totalnego wypoczynku to przecież żal że przez jakiś czas zabrakne twoich postów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: ogorki kiszone. IP: *.production / 209.245.22.* 04.08.06, 17:44 Ewcia, dziekuje za przepis. Ja robie podobnie ale zawsze zalewam garaca woda. Daje 2 lyzki soli na litr wody. Sprobuje jutro zalac zimna przegotowana woda i zobacze co wyjdzie. U juz troszke chlodniej, tylko w granicach 90 stopni F. ale bardzo sucho. Co zreszta jest normalne. Jutro musze jechac do Pueblo. Mamy nowego ksiedza w Brighton. Prosto z Polski i prosto z seminarium. W Colorado to juz 4 ksiadz z Polski o ktorym wiem. Moze jest ich wiecej. Katolikow jest malo a amerykanskich ksiezy coraz mniej. Mlodych nie ma wcale. W kosciele wloskim jest ksiadz z Wietnamu. Moi przyjaciele z pochodzenia Wlosi nie sa za bardzo zadowoleni ale co maja robic. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp ogorki kiszone (niekoniecznie moje!;-). 04.08.06, 22:26 Składniki: 2 kg niewielkich, podłużnych ogórków gruntowych 1 łyżeczka gorczycy 2 ząbki czosnku liście wiśni lub czarnej porzeczki (ja wrzucam około 10 sztuk) liść chrzanu lub/i mały kawałek korzenia chrzanu spory pęczek kwiatów kopru 3 litry wody 3 lekko czubate łyżki drobnoziarnistej soli Czynności: Ogórki wystarczy umyć, poukładać w miarę ciasno w słoju (lub w glinianym naczyniu), zasypać gorczycą, włożyć obrane ząbki czosnku, kawałek chrzanu, liście wiśni i mocno przycisnąć zwiniętym koprem i chrzanowymi liśćmi. Tak przygotowany duży słój zalewamy solanką przygotowaną z soli rozpuszczonej w gorącej wodzie, którą należy przestudzić, aby była letnia. Taki słoik przykrywamy lnianą ściereczką, żeby nie dochodziło do niego światło, przyciskamy deseczką, żeby ściereczka nie odfrunęła na wietrze i zostawiamy na balkonie lub werandzie na 4 dni. Po tym czasie mamy gotowe ogórki małosolne, które stopniowo będą się dokiszały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: ogorki kiszone (niekoniecznie moje!;-). IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 05.08.06, 11:39 Mili!ja tez w dolku i mam"zwiazane slowa".Ale-jak na haslo-kuchenne domowosci otwieraja "klapke matce Polce"... Nikt nie wspomnial ze SOL do kiszenia ma byc NIEJODOWANA ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: ogorki kiszone (niekoniecznie moje!;-). IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 00:34 Jasne,zapomnialam,sol kamienna najlepsza.Chyba nie tylko my dwie mamy dolki, inni tez prawdopodobnie bo milcza. Przestalo padac i taka wilgotnosc powietrza oblepiajaca czlowieka. Jeszcze dwa tygodnie i wyjade na wakacje wreszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Człowieczy los 06.08.06, 10:03 Do Eli i Ewy! Czy pamiętacie piosenkę która śpiewała Anna German po swym wypadku? Ona tak brzmiała: "Czlowieczy los nie jest bajką, ani snem. Czlowieczy los jest zwyczajnym, szarym dniem. Czlowieczy los niesie trudy, żal i łzy. Pomimo to można los zmienić w dobry, lub zły. Uśmiechaj się, do każdej chwili uśmiechaj, na dzień szczęśliwy nie czekaj, bo kresu nadejdzie czas, nim uśmiechniesz się chociaż raz. Uśmiech odsłoni przed tobą siedem codziennych cudów świata. Tęczowym mostem zapłonie nad dniem, co ulata. Marzeniom skrzydeł doda, wspomnieniom urody. Pomoże strudzonemu pokonać przeszkody... Uśmiechaj się, do każdej chwili uśmiechaj, na dzień szczęśliwy nie czekaj, bo kresu nadejdzie czas, nim uśmiechniesz się chociaż raz. Uśmiechaj się, uśmiechaj się!" Była jeszcze piosenka Trubadurów w której był taki fragment: "uśmiech dziewczyny zmienia pogodę słońce przynosi w snieżną zawieję działa magicznie na urodę i dziewczyna w usmiechu pieknieje! A WIĘC ŚMIEJCIE SIĘ DZIEWCZĘTA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Człowieczy los IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 23:57 Kaziu jestes lekarstwem na cale zlo.A zycie bez dolkow nie jest prawdziwe i pelne.Nie chcialabym zyc w wiecznej szczesliwosci, to nudne.Sa czasami takie dni, kiedy ciezko, a ludzie w aptece nie odpowiadaja na dzien dobry, bo sa nie wychowani, a ich zachowanie dopelnia czary goryczy, a potem ktos zapyta sie co slychac, mimo ze go nic nie obchodzi i jest lzej.Ot taki dzien codzinny. A na Morskim Oku zginal kolejny skoczek na glowke, nasz mlody kolega z II. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Człowieczy los IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 07.08.06, 10:07 Ewa, głowa do góry - jeszcze nigdy nie było tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej. Osobiście wierzę, że w życiu spotyka nas tyle samo złego, co dobrego. Kiedy wszystko układa się podejrzanie dobrze, zaczynam się bać. Zawsze przychodzi jakaś mała katastrofa. Tak na marginesie, Anna German mieszkała po wojnie we Wrocławiu, gdzieś w okolicach ulicy Trzebnickiej. Moja mama pamięta ją z dzieciństwa. Jej piosenki po wypadku samochodowym są przepełnione głęboką refleksją o życiu. Naprawdę warto ich słuchać, no i ten piękny głos... Na Morski Oku mój kuzun połamał kręgi szyjne skacząc "na marynarza", na szczęście nie uszkodził rdzenia kręgowego. Leżał potem na Rydygiera z pałąkiem przykręconym do głowy... Woda w miejscu, w którym skakał miała pół metra głębokości - płytka wyobraźnia. Jestem na bieżąco z forum, czytam, ale nie zawsze mam czas coś napisać. Po urlopie zaczyna się jakiś dziwny galop w pracy, nowe projekty, jakieś wyjazdy zagraniczne. Mam nadzieję, że to nie potrwa zbyt długo. Pozdrawiam was kochani Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Człowieczy los IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 07.08.06, 10:08 Kaziu - dzieki! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Pueblo! 04.08.06, 22:32 Heniu! Jak już Ciebie w Polsce nie było, była modna piosenka Tercetu Egzotycznego o dosyć bzdurnych słowach i melodii!;-) W tym "utworze" wystepuje słowo "pueblo": "NIEBO SKĄPI SUCHEJ ZIEMI KROPLI DESZCZU, NIEBO SKĄPI SZCZĘŚCIA BIEDNYM TAK,JAK MY. UKOCHANY,TO JEST NASZ OSTATNI WIECZÓR, ODEJDZIEMY,KIEDY BŁYŚNIE SIWY ŚWIT. ZA TYM PUSTYM STEPEM MIASTO JEST OGROMNE, DLA NAS DWOJGA TAM ZBUDUJĘ PIĘKNY DOM, PRZYŚLĘ LIST, A POTEM TY PRZYJEDZIESZ DO MNIE, ODNAJDZIEMY SZCZĘŚCIE SWE DALEKO STĄD. PARLANDO : JUŻ TYLU CHŁOPCÓW ODCHODZIŁO Z NASZEGO PUEBLA I WSZYSCY PRZYSIĘGALI SWYM DZIEWCZYNOM, ŻE WKRÓTCE JE DO SIEBIE ZABIORĄ - ŻADEN NIE PRZYSŁAŁ LISTU. PEWNIE I W TYM MIEŚCIE ŻYCIE JEST ŁATWIEJSZE,NIŻ U NAS. ŻEGNAJ WIĘC,KOCHANY,LECZ PROSZĘ CIĘ : NIE ZAPOMNIJ NIGDY O MNIE." Tak mi się jakoś skojarzyło! Serdeczne usciski! Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Wrocław z lotu ptaka. IP: *.futuro.kielce.msk.pl 02.08.06, 00:52 >Pozdrawiam z Wroclawia ktory nie tylko mozna > ogladac z lotu ptaka, ale ktory dostaje skrzydel... Ładnie i prawdziwie powiedziane Anno. Powróciłem własnie z wakacyjnej całkowicie spontanicznej i mało skoordynowanej włóczegi. Zaczepiłem o Wrocław i o Ewę,podziwiałem, podziwiałem wystawę piątej elewacji miasta w rynku, kompleks nowej i rzucającej na kolana, imponującej architektonicznie Akademii Medycznej, projekt przebudowy szpitala Rydygera do nowej funkcji, przeleciałem Sępolno, Zacisze,Zalesie, Biskupin,Dąbie,imponujaco zmodernizowane Krzyki, Karłowice i oczwiście "dostające skrzydeł" śródmieście. Atmosfera rynku jest super ale i wielu żyjących nocą ulic choćby jak Nowowiejska i okolice dworca Nadodrze. Najmniej korzystne wrażenie robi przedpole dworca głównego z ulicą Piłsudzkiego, może własnie dlatego że poza szyldami nic się tam nie zmieniło. No, nie świeci się DOBRY WIECZÓR WE WROCŁAWIU ani korona na hotelu. Klops. Ponieważ uczestniczyłem także w skwarnych żniwach, sporo plażowałem, zaczepiłem o Kostrzyń woodstokowy, Wolsztyn w zielonogórskim , biegałem po parku Czartoryskich w Gołuchowie, jeżdziłem rowerem po tamtejszych ścieżkach leśnych, snułem się kilka dni po rodzinnym Ostrowie Wielkopolskim i spotykałem wielu ludzi, więc wrażeń moc, zresztą mieszanych. Przez dziurkę od klucza ogladałem też będącą dopiero w stadium organizacji wystawę UBecką w rynku. I nie sądzę aby dziwna dyskusja na jej temat miała z jej treścia wiele wspólnego. Ja tą wystawę widziałem. I tym samym w nieco przydługi sposób sygnalizuję że znowu tu jestem i uważnie Was słucham. Bay! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Wrocław z lotu ptaka. IP: *.227.238.160.Dial1.Denver1.Level3.net 29.07.06, 18:52 Kaziu, ja tez gdy jestem we Wroclawiu lubie poszwedac sie po miejscach znanych mi z dziecinstwa i mlodosci czasem juz nieistniejacych. Lubie zagladac do miejc z dala od szlakow turystycznych i odkrywac calkiem nieznane mi zaulki. Ale zgadzam sie z Jarkiem, tego Wroclawia ktory pamietam juz powoli nie ma. Gdy zachwycam sie zmianami, zal mi jednoczesnie wspanialych budowli, parkow, cmentarzy i wielu miejsc ktore znikely i znikaja bezpowrotnie. Szkoda ze to co jeszcze dalo by sie urotawac jakos wladz miejskich i spolecznosci nie interesuje. Kaziu, moze bede w kwietniu nastepnego roku z krotka wizyta we Wroclawiu. Moze razem poszwedamy sie i znowu powspominamy jak to kiedys bylo a zarazem zachwycimy sie pozytywnymi zmianami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Oprawcy, a prawo! IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 29.07.06, 12:30 Ciekawe jak stare "przenika" w nowe. W Poludniowej Afryce sluzby specjalne niechetnie, najczesciej pod naciskiem sadu, udostepniaja materialy dotyczace przeszlosci ( tej sprzed 1994 roku). Glowny argument to zagrozenie dla bezpieczenstwa sluzb i wspolpracownikow a w efekcie zagrozone jest samo panstwo. Inaczej mowiac ci, ktorzy robili "dziwne" rzeczy dawniej sa przydatni w sluzbie nowej wladzy. Smiem przypuszczac, ze podobnie jest w Polsce i stad mozna wysnuc prosty wniosek, ze tzw "ujawnienia" beda robione wybiorczo i wedlug "klucza", gdyz nie wszystkich nalezy ujawnic, a niektorych tylko w odpowiednim momencie. I tak droga na skroty do prawdy i sprawiedliwosci okaze sie droga na manowce czystej manipulacji. Rozumiem, z slowo "oprawcy" zostalo uzyte w pewnej przenosni, gdyz nie kazdy czlowiek zwiazany z miniona epoka i minionymi strukturami byl oprawca. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Oprawcy, a prawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 00:36 Te zdjecia i informacje o ludzich sa udostepnione przez IPN,wiec powinny mowic prawde. Zawsze przy takich okazjach wiory leca.Pamietaj,ze te najgorsze czasy to lata czterdzieste i piecdziesiate i ci ludzie juz nie zyja.Moja siostra znalazla tam czlowieka,ktorego niezwykle szanowala i gdy go rozpoznala,prawie doznala szoku.Jasne,ze wszedzie sa takie sluzby i rozni ludzie w nich zatrudnieni.Teraz tez slyszymy o tym ,ze kazdy moze byc potworem,zaleznie od warunkow i w tym jest cala rzecz.Czlowiek jest istota ulomna.Tez mam mieszane uczucia, bo racje masz ze,nie wszyscy i nie zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Oprawcy, a prawo! IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 30.07.06, 06:47 Przepraszam, ze sie czepiam. W Poludniowj Afryce byla Komisja Prawdy i Pojednania. Zasadniczo wszyscy maja watpliwosci czy prawda zostala ujawniona i czy osiagnieto pojednanie. To sa trudne, w takiej sytuacji, do zdefiniowania pojecia, nie mowiac o osiagnieciu takich celow. Proces byl chyba lepiej zorganizowany niz rozne proby w Polsce. O tyle potrzebny, ze pokazal calemu spoleczenstu pewien wycinek najnowszej historii ( w sumie nie oszczedzajac nikogo po obu stronach barykady). Sadze, ze mimo szczytnych celow jakie przyswiecaly stworzeniu IPN stal sie on powoli narzedziem w rekach politykow. Jego zasoby, ciekawe z punktu widzenia historii, coraz bardziej przypominaja reaktor w Czernobylu. Znow do glowy przychodzi mi Anton Lubowski ale o tym nastepnym razem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Czy te działania dadzą poczucie sprawiedliwości? 30.07.06, 09:45 IPN otrzymał szefa przesiąkniętego jakimś poczuciem misji która pozwoliła mu wypuścić fałszywkę, aby uwalić konkurenta pana Przewoźnika, został tym szefem IPN i stąd, od inspiracji takiego pana mamy nadmiarowe działania tego Instytutu! Z drugiej strony czy ogłaszanie "prawdy" bez zastanowienia się i czy ogłaszanie kazdej wątpliwości znalezionej w aktach sporządzonych przez bezpiekę jest słuszne z punktu poczucia spokoju i poczucia sprawiedliwości? Może ludowej i opartej właściwie na prawie linczu to tak, ale czy zgodnej z zasadami funkcjonowania prawa obowiazującymi w krajach cywilizowanych. Kiedyś uwielbiałem czytać Tygodnik Powszechny dla tekstów Kisiela i krótkich myśli księdza MM czyli Mieczysława Malińskiego. Kisiel nie żyje i nikt Go nie rusza. Księdza MM na łamach Tygodnika nie ma bo zasiano watpliwości czy był, czy też nie był TW, czyli tajnym współpracownikiem. Teksty MM niosły ogrmonie dużo prawdy i zmuszały do refleksji do końca też był przyjacielem i zaufanym papieża Jana Pawła II. Nie przeszkadza mi ta burza wokół księdza Malińskiego - jestem nadal Jego admiratorem za te teksty i za książki które wydał. Czy przez to, że wałkuje się Jego wątpliwą przeszłość spowodowało że mam wieksze poczucie sprawiedliwości? Czy pokazały mi, że tamte czasy były straszne bo potrafiły łamać każdego? Ja o tym wiedziałem i dlatego byłem czynnym przeciwnikiem tamtego systemu. Czy to pokaże tym co nie wiedzieli, że to były straszne czasy a oni jedynie tkwili jako bezmyślne pionki w tamtym systemie. NIE! To uzmysławia tym wszystkim miernym i biernym, że wszyscy którzy nieśli zmiany byli sku..... To pozwala takim Giertychom i całej jego LPR, Lepperom i im podobnym, że Oni teraz mogą występowac jako obrońcy prawdy, obrońcy uczciwości jedyni właściwie sprawiedliwi!!! Gdyby jednak były zachowane wszelkie cywilizowane procedury prawne, gdyby do czasu wyroku, do czasu rozpatrzenia sprawy przez niezawisłe sądy była przestrzegana zasada domniemanej niewinności to wtedy nie krzywdzono by rzeczywiście niewinnych ludzi. Zawsze też obowiązuje zasada, że wszelkie wątpliwości są na korzyść oskarżanych. U nas jednak okazuje się, że jedynie w teczce Kaczyńskiego są fałszywki, a co do innych to niekoniecznie. Ewa! Czy to, że Twa siostra znalazła zdjęcie dawnego, zmarłego już autorytetu wśród przypuszczalnych oprawców spowodowało, że czuje się szczęśliwsza i kładzie się spać z większym poczuciem prawa i dziania się sprawiedliwości dziejowej?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Czy te działania dadzą poczucie sprawiedliwoś IP: *.227.249.90.Dial1.Denver1.Level3.net 30.07.06, 19:15 Nemo, Kaziu, napisaliscie dokladnie to co ja czuje i co chcialem tez opisac. Nic nie mmam do dodania lub odjecia. Bardzo ludzkie i szczere spojzenie na to trudne zagadnienie. Wlasnie wczoraj wieczorem rozmawialismy o tym z moim bratem ktory ostatnio pracuje w Holandi i czesto bywa w Polsce. Siedzielismy wieczorem przy piwie i jak to zwykle bywa rozmawialismy o Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Czy te działania dadzą poczucie sprawiedliwoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.06, 23:49 Nie ,Kaziu, nie.To ja wlasciwie zalamalo.Wolalaby nie wiedziec.Po co komu taka prawda po latach. Macie bezprzecznie racje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Czy te działania dadzą poczucie sprawiedliwoś IP: *.net.qt.pl / 80.51.231.* 31.07.06, 14:27 W sprawie rozliczeń mam ambiwalentne uczucia. Historia pokazuje, że po wojnie napiętnowano ludzi, którzy zostali Volksdeutschami na polecenie Armii Krajowej. Po 1945 roku rację mieli zwycięzcy i nikt nie słuchał tłumaczeń tych biednych ludzi. Nie wiemy ilu pracowników UB i SB było wtykami opozycji... Poza tym nie wiem, czy sam nie dałbym się złamać w pewnych okolicznościach - na wszelki wypadek wolę nie oceniać tych ludzi. Myślę, że lepiej okaać im miłosierdzie, zemsta i tak nie da nam satysfakcji. Przepraszam, że tak skrótowo, ale pracy huk. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: Odpowiedz - bedzie dlugo IP: *.production / 209.245.22.* 28.07.06, 20:00 Nie rozumiem czemu maja sluzyc takie oskarzenia. Bo chyba wywieszanie czyis zdjec mozna chyba tak nazwac. Ilu ludzi zostanie teraz, moze nieslusznie napietnowanych. A przeciez zgodnie z kazdym prawem jest sie winnym dopiero po wyroku sadu. W ogole to wywlekanie spraw z przed pol i wiecej wieku chyba nie sluzy budowie nowej spolecznosci. Czy nie dosyc juz w narodzie polskim wasni? Czy nie lepiej zrobic tak jak to zrobili Czesi, Wegrzy czy Niemcy. Postawiono juz dawno tam gruba kreske i nikogo to nie dziwi ze dzisiaj czlonkowie komunistycznej partii np. Niemiec piastuja wysokie stanowiska z kanclerzem wlacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baja55 Re: II-LO-Wr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 15:16 A kto pamieta prof. JASNIACZYKA uczyl historii.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baja55 Re: II-LO-Wr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 15:16 A kto pamieta prof. JASNIACZYKA uczyl historii.? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Jaśniaczyk 01.08.06, 16:59 Mnie uczył "Propedeutyki Filozofii". Sympatyczny pan, ale nie należał do tych których się szczególnie pamięta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Jaśniaczyk IP: *.production / 209.245.22.* 01.08.06, 20:25 Pamietam doskonale. Uczyl mnie histori przed niezapomnianym panem Reichem. Mial przezwisko wąs i na lekcje przychodzil z dluga trzcinka, a moze bambusem, do pokazywania na mapie. Czsem mozna bylo oberwac ta trzcinka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Jaśniaczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 00:00 Bardzo go lubilam za jego nienaganne maniery i ubior.Utrzymywal dystans.Zainteresowalam sie filozofia dzieki niemu.Mowilo sie ,ze ma jakies tajemnice z czasow wojny,nie wiem,czy bylo w tym ziarnko prawdy.W tamtych czasach lubilismy wymyslac niestworzone rzeczy. A wlasnie na Moniuszki byl wypadek, trzy samochody rozjechane przez jeden,kierowca zbiegl ( napity ), pasazerke w ciazy zabralo pogotowie. Sasiedzi stoja i sie gapia, ja sie nie gapilam tylko spacerowalam z pieskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako ale pada..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 13:45 od 3 dni jestem w polsce.... i ciagle pada.... ... pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: ale pada..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.06, 23:35 No i gdzie spotkanie z nami, jestes jak widze chylkiem.Nie ladnie. Jarek juz rozumiem, ale jestes mlody i silny i wszystkiemu podolasz. Najnowsza wiadomosc, to trzeba zburzyc caly most Szczytnicki i postawic nowy o kunstrukcji metalowej. Dopiero teraz okazalo sie ,ze jest gorzej z nim niz myslano. Jednak ponoc nie opozni to prac i wszystko skonczy sie na czas.Nie wiem tez, czy odbuduja go czy zrobia inny projekt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: ale pada..... IP: *.futuro.kielce.msk.pl 09.08.06, 00:21 >ciagle pada.... Fajnie Zwako ze jesteś. Mnie ciągle głoszą że każdy wiek ma swój urok. Więc ciebie pociszę mądrością iż każda pogoda ma swoje uroki. Mnie skręca w srodku na te uwagi liczę że potrafisz zareagować rozsądniej. Hej. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp deszcz! 09.08.06, 09:23 Zagrożenia dla niektórych z nas występujące w czasie deszczu zawarł Przybora w tej piosence: "W czasie deszczu dzieci się nudzą, to ogólnie znana rzecz Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się ale strasznie nudzą się w deszcz Do flaszeczek złapią muszek wypuszczają puch z poduszek Żyletkami krając je i spiewając słowa te: W czasie deszczu dzieci się nudzą to ogólnie znana rzecz Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się ale strasznie nudzą się w deszcz Nie pogardzą również gratką by drzemiącym dopiec dziadkom Podpalając brody im wraz z refrenem tym: W czasie deszczu dzieci się nudzą to ogólnie znana rzecz Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się ale strasznie nudzą się w deszcz Nie raz też i cała chatka zajmie się od brody dziadka A choć ją ugasi straż czy to stąd nie płynie aż: że W czasie deszczu dzieci się nudzą to ogólnie znana rzecz Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się ale strasznie nudzą się w deszcz Więc tu trzeba by zalecić w czasie deszczu nie mieć dzieci a już jesli one są to uważać strasznie bo: W czasie deszczu dzieci się nudzą to ogólnie znana rzecz Choć mniej trudzą się i mniej brudzą się ale strasznie nudzą się w deszcz" Na szczęście przestało padać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: deszcz! IP: *.production / 209.245.22.* 09.08.06, 15:26 Zazdroszcze Wam tego deszczu. Przeslijcie troszke do nas. Musze jeszcze miesiac poczekac na jakiekolwiek opady. U nas bura wypalona preria i tylko tam gdzie czlowiek zaingerowal jest zielono. Podobnie jak Jarek mam straszliwy nawal pracy. Przebudowa autostrady miedzystanowej i kilku drog zbiegly sie razem do tego olbzymie centrum handlowe. Nie mam polotu do pisania ale czytam z zainteresowaniem wasze posty. Ewcia glowa do gory. Zawsze moze byc gozej. Moge cos powiedziec na ten temat. Co do mostu szczytnickiego to dziwie sie ze fachowcy dopiero na to wpadli. Wiedzialem juz od kilku lat ze nie nadaje sie on do remontu. Nigdy nie byl przewidziany na takie obciazenia. Starczy zobaczyc jego projekt ktory zachowal sie. Jezeli zwierzyniecki wytrzyma po tym ruchu to bedzie graniczylo z cudem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa przestalo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.06, 23:39 Nie pada. Jezdzilam dzisiaj rowerem aleja grabowa przy walach,stoja tam olbrzymie kaluze, doskonale dla komarow.Wszedzie leza galezie, blocko, atmosfera jak z Kosinskiego. Dembowskiego juz przejezdna, jednak zle przerobiona bo kaluze dalej sa i to spore. Plisie, ponoc w zyciu najpewniejszy jest realizm, tylko jak sie jego nauczyc i wytrwac.Ty sam jestes tego przykladem, rozsadku w pomieszaniu z realizmem. No nic trzymam sie,czego i wam zycze, zwlaszcza Heniowi i Jarkowi w nawale pracy,bo reszta ze mna na czele sie obija. A wiecie ciekawi mnie co sie dzieje z naszymi mlodszymi kolezankami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: przestalo IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 10.08.06, 08:48 Ewcia, na pewno damy radę, a złapanie dołka ma też swoje korzyści. Kiedy wychodzimy na prostą, jesteśmy zawsze zdziwieni, że jakiś drobiazg mógł nas tak męczyć. Z perspektywy problemy stają się błahe. Jak mawiał mój kumpel - jestem prosty w budowie i trudny do zabicia. Heniu ma ten komfort, że tak naprawdę może już pracować wyłącznie dla przyjemności, o czym mówił na naszym spotkaniu. Jestem pewien, że w domu i tak by nie usiedzał.W tym biegu żal mi tylko tego, że coraz mniej czasu poświęcam rodzinie, poza tym jest OK. Uczę się naprawdę nowych rzeczy i szlifuję języki, czyli same korzyści, a to wariactwo jest na szczęście krótkoterminowe. Po prostu zbiegło nam się kilka tematów równocześnie. Dzisiaj w Oleśnicy niebo się przetarło i pięknie zaświeciło nam słonko, lato wraca !!! Mam nadzieję, że u Was wszystkich pogoda jest równie piękna. Pozdrawiam Was słonecznie Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: przestalo IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 10.08.06, 09:34 No widzisz Ewciu - mlode ma to do siebie ze,co prawda,"zabelta" ale tez i wnosi cos "przewiewnego". Ja,z pomoca starszego syna,usiluje przerwac ten duchowy marazm-ale "pod gorke"mi to idzie.Co nie przeszkadza ze oko rejestruje piekno miasta i okolic.wczoraj bylismy"turystycznie",stateczkiem w szkierach-ten zapach morskiej wody!,przed - w muzeum morskim-bardzo smutna wystawa o katastrofie Estonii-"odwrotnie-proporcjonalnie"do pieknej slonecznej pogody!Duzo turystow,duzo-Japonczykow?Czasami smiesznie sie tak pobawic samemu w - turyste. Mysle o czekajacej cie uroczystosci-"trzymam kciuki"! dla Wszystkich - ahoj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: przestalo IP: 69.182.21.* 10.08.06, 19:31 no wlasnie a gdzie aktywistki tez mnie to zastanawia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: przestalo IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 10.08.06, 20:31 Moze aktywistki zmienily strony do wypowiedzi? Morze jest szerokie i glebokie-a ja jak ta ryba/chociaz jestem Rakiem/usiluje "poruszac pyszczkiem nad woda"-i jak to jej-slabo cos wychodzi...Lepiej plywac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Balony IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 10.08.06, 20:35 Wysypalo na niebie cale mnostwo -taka pora na latanie-a te balony sa takie ogromniaste!!!Ze az sie chce pokrzyczec do tych u gory-ho!ho!Prawie mikolajowo,co? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp "młode" 10.08.06, 22:29 Nie znam pojecia młode i stare! Znam takich którzy maja po 20 parę lat i wychodzą z założenia, że nic nie ma sensu, nic się nie uda... Znam też "młodzieńców" którzy mimo, że mają ponad 80 lat ciagle coś tworzą, budują, zmieniają. Którzy są starzy, a którzy młodzi? Przynajmniej duchem! Niektóre nasze "młode" bywają czasami "w metrze" we Wrocławiu. Niektóre mają problemy egzystencjalne, ale nie związane z doczesnym życiem! Moje najmłodsze dziecko (ma już 21 lat) powiedziało mi rok przed maturą, ze "dorosli to maja przechlapane". Na pytanie dlaczego? To mi wyjaśnił: Jak był dzieckiem w przedszkolu to przeszkadzało mu tylko leżakowanie, a reszta była do przyjęcia. W szkole to już się musi martwić o zdanie przedmiotów, klasówek itp. Co dopiero będzie jak stanie się samodzielnym dorosłym!?! Jak widac z wielu stron naszego dorosłego życia Polaków! Trudno, i przykre dla wielu, być odpowiedzialnym i samodzielnym dorosłym! Uściski, niestety w pełni dorosły, ale też pełen rozterek Kazik! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: "młode" IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 11.08.06, 09:53 Kaziu - wyjasnij "mlode w metrze"- nie bardzo rozumiem,bo mi sie naklada albo gazeta,albo tutejsza"tunnelbana"-czyli tez - metro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: "młode" IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 11.08.06, 10:03 To wszystko Kazik co piszesz to prawda. Mimo siwiejącego łba, w środku czuję się wciąż nastolatkiem. Często zdarza mi się robić rzeczy "niedojrzałe", nieodpowiedzialne i nie mam zamiaru tego zmieniać, bo nie!!! Co prawda dzieci czasem się wstydzą za tatusia i mamusię (bo my już nie mamy prawa do wygłupów) ale daje się z tym żyć. Ciągle lubię tego młodzieńca w środku, chociaż czasem muszę go trochę kontrolować... "już nie to zdrowie i szron na głowie, a w sercu ciągle maj..." Pozdrawiam innych małolatów Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: "młode" IP: *.hatch.co.za 11.08.06, 11:43 Zauwazylem pewna prawidlowosc. Nic a nic sie nie postarzalem, natomiast znajomi, ktorych spotykam raz na jakis czas, "posuwaja" sie w wieku i wygladzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: "młode" IP: *.futuro.kielce.msk.pl 11.08.06, 16:56 Każdy wsiek ma ma swój urok ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: "młode" IP: *.futuro.kielce.msk.pl 11.08.06, 17:11 > "posuwaja" sie w wieku i wygladzie Na szczęście "każdy wiek ma sawój urok" "każdy wiek ma sawój urok" "każdy wiek ma sawój urok" "każdy wiek ma sawój urok" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp młode w metrze 11.08.06, 17:36 Elu! Na jednym z for wrocławskich jest dyskusja "z wrocławskiego metra" tam mozna (było) poczytac wypowiedzi Azji! Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Wesołe jest życie staruszka 11.08.06, 17:38 Wesołe jest życie staruszka - słowa Jeremi Przybora, muzyka Jerzy Wasowski wyk. Wiesław Michnikowski Jeszcze tylko parę wiosen Jeszcze parę przygód z losem Jeszcze tylko parę zim i refrenem zabrzmisz tym: Wesołe jest życie staruszka Wesołe jak piosnka jest ta Gdzie stąpnie zakwita mu dróżka I świat doń się śmieje: ha ha Gdzie stąpnie zakwita mu dróżka I świat doń się śmieje: ha ha To że będzie się dotkniętym przez dla płci indyferentyzm To nie znaczy jeszcze żeć Miłych wrażen nie da płeć Wesołe jest życie staruszka Gdzie spojrzy tam bóstwo co krok Tu biuścik zachwyci tam nóżka bo nie ten bo nie ten juz wzrok Tu biuscik zachwyci tam nozka bo nie ten bo nie ten juz wzrok Jeszcze tylko parę wiosen Jeszcze parę przygód z losem i kłopotów będzie mniej Ach. cierpliwość tylko miej Wesołe jest życie staruszka Choć wczoraj zmoczyła go łza Suchutki już dzisiaj wstał z łóżka bo pamięć bo pamięć nie ta Suchutki już dzisiaj wstał z łóżka bo pamięć bo pamięć nie ta Trzęsiesz się z niecierpliwości żeby dożyć tych radości Guzik rwiesz i wdzianko mniesz tak już być staruszkiem chcesz Wesołe jest życie staruszka Wesołe jak piosnka jest ta Gdzie stąpnie zakwita mu dróżka I świat doń się śmieje: ha ha Gdzie stąpnie zakwita mu dróżka I świat doń się śmieje: ha ha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Wesołe jest życie staruszka IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 11.08.06, 20:54 Kaziu - ty to masz rekawy maga/a moze cylinder?/ - szerokie i pelne niespodzianek/i piosenki,i przepisy na ogorki,i "swiatopogladowe oglady".../I "rzeskiego ducha"!!!To ja poprosze 3 kg.-tego ducha... Dzieki za wyjasnienie"mlodego metra"! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 23:58 Chwilowo jestem troche zajeta, dlatego krotko, odwiedzil mnie Zwako z dziecmi i zona, ta z rudymi wlosami.A dzieci to takie ktore podaja miekkie ,troche lepkie delikatne lapki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: inne IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 14.08.06, 10:27 Ewciu, jak tak dalej pójdzie, to będziesz chodzącą encyklopedią naszego forum. Jeszcze trochę i będziesz mogła napisać książkę "Nocne forumowiczów rozmowy". Tak na marginesie, liczę na to, że kiedyś uda nam się wszystkim spotkać w jednym miejscu, a nawet jeśli nie, to mam nadzieję, że spotkamy się w przyszłym roku przynajmniej w tym samym składzie, co ostatnio. Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp marzenia 14.08.06, 13:59 Bułat Okudżawa: "Trzeba gonić, trzeba gonić swe marzenia A nie czekać ile trosk przyniesie los" Czyli chcieć to móc! Uściski Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 23:26 Szalenie mile sa te wszystkie spotkania.Miejmy nadzieje, ze utrzymamy forum w takim skladzie , a moze sie powiekszy, na co licze. Juz jestem po slubie starszego syna, patrze teraz filozoficznie na zycie.Szkoda skonczyl sie kolejny etap i trzeba nauczyc sie zyc w innej konfiguracji. Nie ma sie co oszukiwac, to on jest szczesliwy,my raczej nie.Nie my pierwsi i nie ostatni. Kazik ma juz wprawe. Mlodsi, cieszcie sie kazda chwila,czas mija niesamowicie szybko i nim sie obejzycie, bedziecie znow tylko we dwoje, a to nie to samo,co na poczatku. Dobrze ,ze niedlugo wyjezdzam, nabiore dystansu i wroce taka sama. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Taki stan też ma swój urok! 16.08.06, 00:21 Ewa! My obecnie cieszymy się że dzieci nie ma z nami, że mają swoje życie, a my możemy być tylko ze sobą! Sama świadomość tego, że im jest dobrze razem wystarcza! Teraz są wakacje i najmłodszy z całej trójki syn jest w domu bo nie ma zajęć na uczelni!;-) Żebyś Ty wiedziała jak cieszymy się, że od października będzie synuś we Wrocławiu na zajęciach, a my znowu siebie i cały dom będziemy mieli tylko do własnej dyspozycji! Szukaj z mężem samych pozytywów z takiego stanu, bo tylko taki jest właściwy i naturalny. Pępowina od dzieci już dawno odcięta! Dobrego wypoczynku i do przeczytania, usłyszenia a może i w którymś momencie do zobaczenia! Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: Taki stan też ma swój urok! IP: *.production / 209.245.22.* 16.08.06, 16:08 Kaziu masz racje, ale Ewie nalezy przyznac ja tez. Ta pustka w domu tylko poczatkowo jest uciazliwa. Bardzo szybko przemija i nalezy cieszyc sie swoim zyciem ktore tak predko przemija. Byc moze ze bede w kwietniu we Wroclawiu. Mam nadzieje na ponowne spotkanie. Mysle ze Kazik znajdziesz wiecej czasu i powluczymy sie po zaulkach tego miasta. Przeczytalem Twoje posty na temat artykulu o dolinie palacow na dzisiejszej stronie wroclawskiej, taka jest niestety prawda. Zniszczylismy dziedzictwo kultury nie tylko w Kotlinie Jeleniogorskiej ale i na calym Dolnym Slasku z Wroclawiem na czele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Taki stan też ma swój urok! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 00:39 Heniu,Ty jak zawsze wybierasz zloty srodek.Wiesz,ze w zyciu tak juz jest ,ze nie da sie byc czy miec jak inni,bo jestesmy inni. I mozecie sobie mowic nie wiem co, ja czuje tak i nie inaczej. I nic tego nie zmieni, musze sie z tym uporac sama. Moze i jestem inna ale, wcale przez to nie gorsza.I nie pociesza mnie to, ze tak ma byc. Niby o wszystkim sie wie za wczasu, ale kiedy to nastepuje wcale nie jest przez to latwiej.Kaziu, a pomyslales jak sie czuja samotni rodzice, kiedy zostaja sami? Dziele sie swoimi rozterkami, a nie znaczy to wcale, ze caly czas o tym mowie,nocna pora to ma do siebie, ze sie czlowiek troche nad soba rozczula i widzi sprawy czarniejszymi.Nie siedze i nie malkontence. Powinnam tu wywrocic wywrotke z gruzem zaraz by sie zaczal ruch i wiele wypowiedzi,bo marazm mamy ,ze az strach. Tez sie zrobilam troche nudna.Postaram sie po wakacjach. Heniu, rzuc jakis smakowity kasek, cos opisz co sie u Ciebie dzieje, dla nas to przeciez nieznany lad. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Wtórny stan bezdzietności! 17.08.06, 08:31 Ewa! Do dzisiaj jeszcze mam przed oczami widok swoich dziadków którzy wyczekiwali w oknie na wsi, aż któreś z dzieci do nich przyjedzie, odwiedzi, podzieli się swoimi problemami, radościami. Dlatego cały czas z żoną staraliśmy się szybko usamodzielniać naszych synów i cały czas nastawialiśmy się psychicznie że właściwie jesteśmy w przyszłości tylko dla siebie. Kiedyś moja koleżanka której małżeństwo zaczynało się sypać, zapytała mnie kto jest dla mnie najważniejszy na świecie. Myślała, że powiem: synowie. Ja jednak odpowiedziałem że Renia (moja zona). Dlatego, że dzieci pójdą w świat, a my jesteś "skazani" na siebie! Co nie przeszkadza, że bardzo cieszymy się jak oni nas odwiedzają! Uściski! Kazik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Wtórny stan bezdzietności! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 11:35 Kaziu,mialam racje, rano caloksztalt wyglada inaczej,zwlaszcza kiedy pogoda nieziemska. Konczac temat, chodzi o to ,ze moi przodkowie a i ja sama mielismy zupelnie inny model niz Ty i Twoja rodzina ,dlatego mamy rozne nastawienia i poglady.U mnie nie chodzi o nagla samotnosc moj starszy syn mieszka juz piec lat poza domem, a mlodszy od roku, wiec znam samotnosc, mnie chodzi o kontakt intelektualny.Jednak jak juz wspominalam, tylko od nas samych zalezy jak sobie to ulozymy. Nie uwierzysz, patrzac na ogrod nie moge pojac po co ja wyjezdzam.Tu jest raj. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Po burzy jest pogoda... 17.08.06, 13:47 Nieprzypadkowo ten zbitek słów stał się nieomal przysłowiowy!;-) A wszelkie lody zawsze w końcu topnieją! Samego ciepła życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Taki stan też ma swój urok! IP: *.production / 209.245.22.* 17.08.06, 17:29 Wiem cos na ten temat z wlasnego doswiadczenia i dla tego podzielam zdanie Kazika. Przyzwyczaisz sie i zobaczysz ze zycie moze zaczac sie od nowa gdy dzieci opuszcza "gniazdo". Wiec glowa do gory. Jestem stasznie zapracowany. Jak juz chyba pisalem zbiegly mi sie dwa wielkie projekty i kilka malych. Majwazniejszy do dalszy ciag przebudowy autostrady miedzystanowej I-25. Robie juz ten projekt z przerwami od wielu lat. Na razie jest gotowa od polodnia Denver, poprzez Denver do 16 mil od granic metropoli na polnoc. Byla przerwa 2 lata i znowu rzad federalny dal pieniadze na dalszy ciag to jest 8 mil, prawie do granicy stanu. Jestesmy w stadium projektu a wykonawca juz ruszyl z pracami. Wszystko ma byc gotowe za 1.5 roku nie przerywajac ruchu. Jest dalej goraco, ale wieczorami i nocami jest chlodno i przeciagaja burze. Nareszcie po 3 latach od zalozenia moj ogrod zaczyna jakos wygladac. Przyjemnie sie siedzi wsrod drzew i kwiatow. Za godzine ide na uroczystosc otwarcia nowej magistrali komunikacyjnej z najdluzszym mostem w Colorado. To byl swietny projekt i jestem dumy ze moglem byc jego czastka. Gdy Bylem w Polsce przygladalem sie wykonastwu drog. Pomijajac brak dostatecznej ilosci sprzetu to krotkowzrocznosc, jakosc wykonastwa i predkosc wykonywania robot to chyba zmora tego kraju. Ale widac juz pozytywne zmiany. Czasem mysle ze powinienem oddac swoje doswiadczenie na uzytek przynajmniej Wroclawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Taki stan też ma swój urok! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 00:48 Heniu, most Szczytnicki nie bedzie szerszy bo nie dadza rady,a wiec nic sie nie zmieni, dalej bedzie waskie gardlo.Oddano autostrade, z 9 cio miesiecznym poslizgiem. Jak widzisz masz racje.Teraz nasze wykopy wszechobecne nie maja konca, tylko skrzyzowanie przed Korona nabiera rumiencow. Jeszcze poczekamy na takich ludzi jak Ty, chociaz mysle ,ze gdybys tu pracowal,zagniotlyby cie przepisy i niemoznosci. Nie martwcie sie o mnie,to takie rzucanie sie na wszelki wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Taki stan też ma swój urok! IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 18.08.06, 08:25 Podobnie jak Heniu mam mnóstwo roboty, a w domu też nie mam czasu leżeć. Czekają mnie jak Ewę duże zmiany, tyle że trochę inne. Na razie nie chcę się o tym rozpisywać, żeby nie zapeszyć. Mam nadzieję, że już wkrótce podzielę się z wami nowinami. A w pracy okazuje się, że roboty będzie jeszcze więcej, letnia kanikuła może za parę lat... Codziennie czytam Wasze wpisy, ale naprawdę nie mam kiedy napisać coś od siebie. Chyba rozumiem o co chodzi Ewie - jednak nie możemy, jak sądzę, rościć sobie prawa do "posiadania dziecka w całości". Synowa nie odciągnie go ani od rodziców, ani od rodzeństwa. Kiedy się już "ułożą" wszystko wróci na miejsce. Ewcia skup się na tym, o czym napisał Heniek - zacznij żyć własnym nowym życiem, w końcu jesteś młodą dziewczyną i jakoś trzeba zagospodarować czas, który przed Tobą. Popatrz na Kazika - też za parę lat chciałbym napisać to wszystko, co On napisał. Wierzę, że tak się stanie. Pozdrawiam Was gorąco Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Taki stan też ma swój urok! IP: *.futuro.kielce.msk.pl 18.08.06, 10:27 Dobrego wypoczynku Ewo. Miękkich lądowań, wielu wspanialych wrażeń i radosnego powrotu do Wrocławia, gdzie na Ciebie czekamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Taki stan też ma swój urok! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 13:35 Dzieki wam wszystkim.Nasz ostatni temat byl bez werwy i raczej rozwlekle-nudnawy. Musimy sie postarac. Jak wroce to cos wymysle. A moze Nemo cos podrzuci? Trzymajcie sie Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Taki stan też ma swój urok! IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 19.08.06, 19:48 Jestem, czuwam, ale okres zawodowej szarpaniny nie wychodzi mi na dobre. Moze cos "podrzuce". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 A co z pogoda? 21.08.06, 07:50 Moj niedawny pobyt we Wroclawiu ponowil pytanie nt. pogody. Ja pamietam czerwce i lipce pelne slonca i lata. To co bylo w lipcu przypominalo raczej poludnie Europy. No i ta zmiennosc. Wydaje sie ze kiedys bylo bardziej stabilnie? Czy klimat sie zmienil? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Co meteorolog to inne zdanie! 21.08.06, 13:57 Według statystyk to klimat sie nie zmienia. Temperatury wysokie czy niskie występują od zawsze. Miesiące deszczowe takoż. Ale wspomnienia naszych rodziców ze wschodu mówią co innego, tyle że oni pamiętają wpływ klimatu kontynentalnego (czyli bardzo stabilnego gdzie zimy są mroźne a lata gorące). Ja też pamiętam różne lata i różne zimy, a powodzie spowodowane katastrofalnymi deszczami są regularnie średnio co 10 lat! Jak były w tym roku upały to część posłów modliła się o deszcz, bo susza. Teraz przeczytałem gdzieś na forum pretensje do nich - bo powódź. I jak tu takim dogodzić!;-) Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Co meteorolog to inne zdanie! 21.08.06, 15:32 ciekawe sa te dyawgacje nt. zmiany klimatu i oczywiscie przyczyn tego zjawiska. swietne pole do popisu dla tzw. specjalistow od ochrony srodowiska. wyciagane sa statystiki siegajace kilka wiekow wstecz (nie wiedzialem ze i wtedy zbaierano takie dane)! no i wnioski. te zaleza od intencji i nastawienia wnioskodawcy. ja pamietam zime we Wroclaiwu kiedy nie poszedlem do szkoly bo bylo -20 C. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Co meteorolog to inne zdanie! IP: 81.219.215.* 21.08.06, 18:50 Witaj Stalmat. Z tego co tu piszecie, wnioskowałbym że meteorolodzy to szczególnie światłe ndywidua. Wiedzą że zawsze pogoda jakaś jest, że nie mają na nią żadnego wpływu, że ta sama pogoda dla jednych jest dobra dla innych wprost przeciwnie (egzemplum; letnicy i rolnicy). Z Wrocławskich klimatów pamietam że bywałem rozpromieniony i rozspiewany wewnętrznie w tracie prawdziwie "psiej pogody" i przygnębiony, czarno widzący w dni aury słonecznej. Prawdą jest że z Wrocławia po części wyprowadził mnie jego klimat a dokładnie długie okresy siąpiącej mżawki w trakcie beznadziejnego oczekiwania na nie nadjeżdżający tramwaj. Mieszkałem we Wrocławiu w sąsiedztwie stacji meteorologicznej na Cmentarnej gdzie wszyscy studenci m. odbywali zajęcia praktyczne. Mili ludzie. Niestety zaniedbałem trwalszego zainteresowania się akąś szykowną meteorolożką, specjalistką od rozświetlania aury i nastrojów. Wam życzę pogody nieustającej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Ewa wracaj !!! IP: *.net.diw.com.pl / 80.51.231.* 25.08.06, 10:18 No proszę, tylko moderatorka naszego forum wyjechała, a my już przestaliśmy pisać przez kilka dni. Mnie dopadła praca, ale i tak kiepskie to raczej tłumaczenie.... Plisowi budują w Kielcach co rusz to nowy obiekt sportowy, ostatnio halę do piłki ręcznej, a we Wrocławiu panuje niemoc urzędnicza, wszystkie inwestycje są blokowane. Mam nadzieję, że za kilka lat będziemy mieć odpowiednią ilość obiektów sportowych. W końcu Wrocław to nie Kozia Wólka. Pozdrawiam wszystkich. Napiszcie, co się u Was dzieje Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Ewa wracaj !!! 25.08.06, 11:25 Spoko, Ewcia wroci! Co do niemocy to moze ona miec rozne przyczyny! Wroclaw wydaje sie jasniejaca gwiazda na polskim niebie. To jedno z najlepiej rozwijajacych sie miast w PL.? www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060825/kultura/kultura_a_2.html Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Ewa wypoczywaj! 25.08.06, 13:14 Jak będzie wypoczęta, to dopiero ... Jarek! Jak czytam niektóre wypowiedzi na różnych forach to zauważam straszne samobiczowanie się mieszkańców niektórych miast (częściej przybiera to formę biczowania "onych"). Widzimy jak wspaniale rozwia się jedno miasto, drugie, trzecie,... W mieście w którym żyjemy na co dzień te zmiany nie są już tak przez nas zauważalne. Nam się wydaje, że "u nas" jest gorzej, a "u nich" jest lepiej). To tak jak z naszymi i cudzymi dziećmi. Nasze rosną wolno, ale cudze które widujemy co parę miesięcy, lat - to tak się szybko rozwijają!?;-) W Polsce wszystkie gminy zmieniają się na korzyść tyle, że nie wszystkie leżą na skrzyzowaniu szlaków handlowych i gospodarczych. Nie wszystkie też mają szczęście mieć światłych wójtów, burmistrzów, prezydentów którzy mają przy tym wsparcie większości Rady Gminy (Wrocław od 1990 roku taki układ sprzyjajacy ma - tyle czy użyłem właściwego słowa "układ"!?!. Bardzo często też włodarze miast którzy bardzo ładnie rozkręcali swoje gminy w wyniku różnych okoliczności smutno kończą. Przykład: wójt gminy Kobierzyce - Chomicz który rozbudował węzeł bielański, zrobił swoją gminę jedną z bogatszych w Polsce zmarł na zawał serca zaszczuty przez otoczenie (nie wnikam czy dawał powody ku temu). W Polkowicach które są jedną z najprężniejszych gmin w Polsce i na Dolnym Śląsku burmistrz Stańczyszyn ma problemy z wymiarem sądownictwa - dopiero wyrok sądu określi czy naprawdę jest winny, ale opinia publiczna już go zakwalifikowała i osądziła. Najspokojniej mają włodarze gmin nijakich w których nic spektakularnego się nie dzieje i nie występują żadne duże interesy!!! Oni są obojętni i często długo trwają na stanowiskach. Jaki z tego wysnuwa się wniosek? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Ewa wypoczywaj! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 25.08.06, 18:11 Kazimierzu.......Mój dobry znajomy, nie był wójtem ani burmistrzem, niczego specjalnego nie dokonał i też zmarł. Też na zawał. >Jaki z tego wysnuwa się wniosek? Co do rozwoju....dobrze jest zdać sobie sprawę po co istnieją miasta i czy określony "rozwój" jest kompatybilny z tymi celami.Niezastąpionym narzędziem takiego badania jest ekologia, pojmowana jako nauka biologiczna zajmująca się relacjacjami pomiędzy organizmami a ich srodowiskiem. >Pulitem sterowniczym procesów cywilizacji operują ludzie znarkotyzowani sukcesami zwanymi postępem nie uzywając hamulca. Sedlak. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Z daleka IP: 5.6.2R1D* / *.saix.net 26.08.06, 09:05 A u nas jak na wojnie - przechodza kolejne fronty "siejac" zimnem i deszczem ( w niektorych rejonach snieg). Mielismy nawet pierwsze burze z piorunami i deszczowa nawalnica ( trwalo to +- 24 godziny). O tyle dziwne, ze to jeszcze zima i do pory deszczowej z burzami i piorunami spory kawalek czasu. Moze to ten "pulpit i znarkotyzowani bez hamulcow" plis'a. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Z daleka i bliska IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 29.08.06, 14:08 Nemo, wczoraj przy dobrej pogodzied zbierałem jeżyny ogrodowe. dzisiaj niebo zasnute szarością i pada równo. Zaczęło już w nocy.Okazuje się jednak, że wciąż lubię ostre kontrasty pogodowe....Obiecuję sobie że gdy tylko ustanie padać, jadę na grzyby....Dziś od rana otrzymałem niespodziewanie przesympatyczny gest bezinteresownej dobroci i życzliwości....Wieczorem spróbuję zrealizować zaległą herbatkę....Za kilka dni we Wrocławiu na Parkowej zaskowyczy znów szkolny dzwonek. Tym którzy rozpocznynają tam kontynuację edukacji- WSZYSTKIEGO DOBREGO - życzę w imieniu własnym i NAS wszystkich. Bay, bay. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Z daleka i bliska... 29.08.06, 20:16 Masz rację Plisie! Im, tym młodszym którzy zaczynają edukację należy życzyć tylko wszystkiego dobrego! Oby tę naszą szkołę polubili, oby spotkali w niej to wszystko co każdemu w późniejszym dorosłym życiu jest potrzebne! Dziękuję, że przypomniałeś o podmiocie naszego forum. O naszej dwójce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Z daleka i bliska... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 29.08.06, 23:59 Wiesz, mówiąc szczerze to jestem kontent iż mam juz za sobą wszystkie te inicjacje i atrakcje które ich dopiero czekają. Życzmy im, in gremio, duszy wojownika...przyda się... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Re: Z daleka i bliska... IP: 80.51.231.* 30.08.06, 10:11 Plisie, ja te inicjacje przechodzę z moimi dzieciakami na bieżąco... Teraz moja starsza latorośl idzie do gimnazjum, ciekaw jestem, kto bardziej to przeżywa, on czy ja. Życzę wszystkim naszym następcom w dwójce powodzenia. Niech mają tak samo dobrą szkołę, jak my. Pozdrawiam Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Z daleka i bliska... IP: 69.0.13.* 30.08.06, 22:45 jednego wojownika stracilismy.troche szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Z daleka i bliska... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 31.08.06, 00:03 Kogo pogrzebałeś Darek? Nie kumam' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Z daleka i bliska... IP: 69.177.98.* 31.08.06, 16:11 w zasadzie mysle o 2 Azji i wice Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Z daleka i bliska... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 31.08.06, 20:40 Stary, gdyby tak miało być jak piszesz to słówko trochę było by grubym nietaktem. Byłem dziś w lesie ale las bez Wiki jest mokry,chłodny i bez zapachu. Co do azji to wsłuchaj się w tą ciszę. Sądze że to tylko inna forma tej samej, fantazyjnej ekspresji. Poruszyłeś i atrakcyjny temat ale kończę. Chodzenie po bagnach wciąga. Uwaga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Z daleka i bliska... IP: 69.177.98.* 31.08.06, 22:22 czyzby obie wyladowaly na ksiezycu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Z daleka i bliska... IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 31.08.06, 22:40 Też nie brakuje ci fantazji. Ale dlaczego obie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: wypoczywjcie, wracajcie, piszcie IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 25.08.06, 17:13 Wrocław jest OK! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: wypoczywjcie, wracajcie, piszcie IP: 69.177.98.* 31.08.06, 21:41 sa ludzie ktorych sie nie zapomina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: wypoczywjcie, wracajcie, piszcie IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 01.09.06, 10:28 Dlatego - badz Plisie,badz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: wypoczywjcie, wracajcie, piszcie IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 01.09.06, 19:55 W moim odczuciu jesteśmy tu wszyscy. W komplecie.Na różny sposób. Wolno nam. W końcu energia też manifestuje się w iluś tam stanach, przechodząc jednego w drgi itd. Więc i nam wolno.A co? Nie jestesmy gorsi.Może lepsi(?)Albo może sami jesteśmy formą istnienia energii? Właśnie zadawałem sobie pytanie czy z Darkiem nie wykrzywilismy aby nieco i z premedyacją obrazu forum.I łamałem sobie łeb jak oddać również sprawiedliwość walorom Twoim Elu i Ewy..... a tu z gwieznych czeluści wirtualu spada mi w sukurs Twoje > Dlatego - badz Plisie,badz! I już nic nie trzeba uzupełniać ani prostować. Nie chwytam wprawdzie o co chodzi, bo nigdze się na razie nie wybieram, wyniki badań medycznych też mam wzorcowe czyli jako takie ale znając Ciebie wiem żę chodzi o coś życzliego...dlatego jest mi (nieomal) tak miło jak wówczas gdy więcej jak tydzień wisiałem ci na szyi na oczach wszystkich, aż się zawstydziłem a azja litościwie czyms tam nas osłoniła... przy okazji, dzięki jej za to. Dzisiaj od rana byłem w lesie. Chodziłem bite 6 godzin po nieprawdopodobnych ostepach. Ponieważ nieco pobłądziłem musiałem się rozbierać aby przeprawić się przez rzekę. Las mnie wspaniale harmonizuje od środka. Jestem cały podrapany (niestety tylko przez jeżyny, dla ścisłości) i poparzony pokrzywami. W nagrodę za obfity zbiór dorodnych grzybów (prawdziwki,kozaki i 3 dorodne kanie) sprawiłem sobie loda w Borkowie. Po powrocie obiadek, kompielonko i siadłem do kompa i tu na wejściu taki impuls aż mi wgłowie zakręciło i zebrało mi się na pisanie. Ledwo się pohamowałem aby ograniczyć się do prozy. Na szczęście... POZDRAWIAM! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: wypoczywjcie, wracajcie, piszcie IP: *.saix.net 01.09.06, 21:36 Plis na grzyby, ja z rodzina na odludzie. Wracam w niedziele wieczorem. Taki odpoczynek od cywilizacji. Pozdrawiam P.S. Moje przemyslenia o szkole po powrocie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: wypoczywjcie, wracajcie, piszcie IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 02.09.06, 01:12 > odpoczynek od cywilizacji. Ty Nemo to porafisz smakować życie jak wytrawny koneser.Nie przypadkowo spotkaliśmy się na tym forum. Cichcem staram się co nieco podłapywac od ciebe. Przyda się.Filipkę o gąsienicach uważam za tekst mistrzowski. Wówczas rozczytałem także prawdziwe wymiary Wiki.Kłaniam sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: wypoczywjcie, wracajcie, piszcie IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 02.09.06, 02:34 Darek,liczyłem na to że upomnisz sie o zaakcentowanie walorów pozostałych gwiazd naszej "plotkarki" ale skoro nie chcesz skorzystac to sam spieszę zapewnić; Myszo, Anno, Zuzanno, Gosiaczku, postrzegamy i pamiętamy wszystie Wasze wspniałe walory, bardzo was cenimy i na rękach nosimy....kogo pominąłem niech sie upomni, przypomni i zaprodukuje..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: wypoczywjcie, wracajcie, piszcie IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 02.09.06, 18:29 No oczywiście, wrocław -fankę przeoczyłem. Fanka odezwij się, zróbto dla mnie. Może być tylko kropka albo przecinek. Ale odezwj się Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwako Re: wypoczywjcie, wracajcie, piszcie IP: *.Red-81-42-170.staticIP.rima-tde.net 03.09.06, 02:15 a i o mnie zapomniales.... :( ... nic to... wybacze... .. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: wypoczywjcie, wracajcie, piszcie IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 03.09.06, 10:19 Zauważyłeś Zwako to samo co ja, moja pamięć skład sie głównie z dziur. Nie będąc maksymalistą ani perfekcjonistą umiem się cieszć z tego że ciągle mam władzę absolutną nad swoją niepamięcią. Za wielkodusność dziękuję. Zawsze na nią liczę i doceniam...Żałuję że nie podzieliłeś się z nami wrażeniami z pobytu....nie wiem czy często bywasz w kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Porada dla pilsa 03.09.06, 16:58 Pomocna z pamiecia (lub dziurami w niej) moze byc Ewa.:)) Chyba niebawem wraca! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Porada dla pilsa IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 03.09.06, 21:56 Ewa ma wiele zalet. 1a - jest urocza. Moja pamięć składa się z mankamentów.Dominującym jest jej feminizm. Kobieta niewątpliwie jest człowiekiem. Kadafi-Zielona Książka Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Porada dla pilsa 04.09.06, 08:28 tu sie troche zgubilem:(( feminizm to cecha twojej pamieci czy Ewy? Co do tej ostatniej to tez ja troche znam glupie wspolne 18 lat na Zalesiu i w II-ce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Porada dla pilsa IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 04.09.06, 19:36 > feminizm to cecha twojej pamieci czy Ewy? Tyczy się wybiórczości mojej ażurowej, ładnie mówiąc, pamięci. Oczywicie, że Tobie ani Zalesia ani Ewy nie będę rysował, jeśli, to swoje wrażnia. Ewa to zjawisko unikalne, dama. Przy okazji Stalmat.Odnoszę takie wrażenie współczesnie zmieniła się definicja terminu inteligencja. Za "moich czasów" określano ją jako zdolność kojarzenia faków.Współcześnie wydaje się oznaczać umiejętność ładnego nazywania brzydkich rzeczy.Czy podzielasz takie wrażenie? Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Współczesna frazeologia! 05.09.06, 00:19 Pilsie! Zależy w czyich ustach!;-) W ustach tzw "polityków" jest to żonglerka słowami dla nienazwania rzeczy do konca po imieniu, ale tak aby w razie czego do takiej wypowiedzi powrócić i udowadniać że to miało takie znaczenie jak temu "politykowi" pasuje. Wśród zwykłych zjadaczy chleba (choć często prawdziwie niezwykłych) człowiek inteligentny to ten który znakomicie kojarzy fakty i potrafi je w przystępny i prosty sposób zinterpretować! Najtrudniejszym elementem w tych wszelkich dysputach jest używanie jak najprostszych określeń dla pełnego określenia zjawiska (dla wielu pseudointelgentów im trudniejsze i bardziej niezrozumiałe określenia tym bardziej "uczona mowa"). Ostanio staje się modne słowo "wyksztłciuchy" uzyte przez pana Dorna dla określenia grupy osób oglądających na TVN24 "Szkło kontaktowe". Pan premier Dorn określił to tak: "program targetowany dla wykształciuchów". Czy trzeba być bardzo inteligentnym, aby tę wypowiedź w pełnym zakresie znaczeń zrozumieć!?;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Współczesna frazeologia! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 05.09.06, 17:19 Chyba nie bardzo sie rozumiemy Kazik.Nie pojmuję na przykład wg. jakich kryteriów wyodrębniasz polityków i "polityków".Mógłym to wprawdzie wywnioskować szperając wśród dawniejszych Twoich postów, ale po co.Rozważanie prywatnej refleksji nad przemiennością zjawisk w aspekcie politycznym zwiedzie nas, moim zdaniem, wprost na manowce.Liczyłem tylko na ewentualne, całkiem osobiste obserwacje..... Nie mam też Stalmat pojęcia kim jest twórca zespołu ich troje. Speszony przechodzę na odbiór. Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp Polityk, a "polityk" 05.09.06, 20:27 Kiedyś dla mnie to słowo miały charakter jednoznaczny. Po ponad 16 lat oficjalnego działania w "polityce", wcześniej od 1980 roku w solidarnościowej opozycji samo słowo nabiera dla mnie wieloznacznych znaczeń. Początkowo pojmowałem je jako umiejetność skutecznego, z etycznym zachowaniem, działania. Kiedyś przeczytałem też taką definicję męża stanu: jest to polityk w swych działaniach nastawiony na przyszłe pokolenia, a definicja politykiera, że to taki polityk który myśli o najbliższych wyborach i zdobyciu jak największych wpływów. Dlatego pozwalam sobie na rozgraniczanie tych określeń przez dawanie lub nie cudzysłowu! Bałbym się jednoznacznego określenia wielu osób działających w polityce, gdyż do końca nie zawsze wiemy jakie oni mają rzeczywiste intencje. Mam zawsze nadzieję, ze kiedy przychodzą na mnie negatywne myśli o konkretnych osobach, to to że moje mysli są błędne. Od takie rozterki może już zbyt stetryczałego idealisty!;-) PS: nie wiem jak to się stało, że moja odpowiedż o soliscie zespołu "Ich troje" nie została zapisana pod moim nickiem "kazimierzp"!? Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Współczesna frazeologia! 05.09.06, 20:47 Pils, troche mnie zaskoczyles nieznajomoscia rynku myzycznego w PL. to zreszta chyba dobry znak mowiacy ze wspomniany "artysta" odchodzi w niepamiec. mnie jednak chodzilo o dyskusje nt. inteligencji. moza to odniesc do innego artysty o imienu Andrzej, dzis chyba wice premier rzadu RP. jak to bys widzial asocjacje z inteligencja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Współczesna frazeologia! IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 08.09.06, 23:01 Przepraszam Stalmat. Ostatnio musiałem byc czynym na innych polach ( i lasach) a poza tym, znów coś zatrzeszczało w kosmiznych wiązadłach i materia sie burzy, nie obyło się nawet bez interwencji chirurga. Już wiem kto był twórcą.... Facia "znam" poza muzcznie, wszędzie go pełno.W moim odczuciu brat nieprzeciętnie inteligentny, dał się zasponsorować komuś bardzo wpływowemu kto odbiera sobie należne krocie. Na mnie robi wrażenie zasmuconego niewolnika. Zza kulis dochodzą sygnały że puszczają mu nerwy. Bóg z nim. Co do czcigodnego p. Andrzeja, to z politykami jest ten roblem, że oni zatrudniają sztaby doradców i nie sposób odcedzić....kogo zatem oceniać? Zdarza się też, że sztab doradców zatrudnia polityka. Co my na ten temat wiemy???Czy tak było czy owak, sytuacja zdaje się wskazywać na pokażne zasoby inteligencji u brata A. biorąc pod uwage, że polityka jest realizcja celów. Sądzę iż cz.p. Andrzej ma osiągnięcia znakomicie większe od wielu innych, mających o sobie wysokie mniemanie polityków i cieszących się głośnym uznaniem i popularnością (czy uzasadnionymi??). Nie sądzę, aby ludzi mało inteligentnych spotykały takie przygody jak owego p. Andrzeja. Stalmat zauważ, że w efekcie twojej nieprzeniknionej dla mnie ciekawosci, weszliśmy na niebezpieczną ścieżkę przetartą przez siostrę Basię Patrycką (współczesna postać literacka).Co będzie jeśli sypną się nam tutaj zapotrzebowania na dokonywanie oceny pokładów inteligencji różnych postaci ze świata realnego i mniej realnego w oparciu o pokłady naszej niewiedzy....kończmy zatem ten wątek póki czas, choć przyznaję fajnie mi się z tobą gaworzy. Pozdrawiam. PS. Książka o którą pytasz to Joanny Konopińskej "WE WROCŁAWIU JEST MÓJ DOM" Biblioteczka "Nowego Życia" 1991 r. Dziennik z lat 1946-48 Jast kontynuacją ksiązki, moim zdaniem jeszcze ciekawszej, p.t. "Tamten wrocławski rok" obejmującej czas 1945-46 we Wrocławiu wydanej przez Wydawnictwo Dolnośląskie w r. 1987. 10 egzemplarzy pierwszej ksiązki kupiłem z przeceny z czego wynika, że nikt nie chciał tego czytać. Niestety poza egzemplarzem zachowanum dla siebie przedostatni ofiarowałem Henry'emu. Drugą ksiązkę skserowałem korzystając z biblioteki parafialnej ks. redemptorystów na Dąbiu we Wrocku. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Kochane zdrowie - Pils 09.09.06, 10:14 domyslam sie Pils zepewna czesz uwagi skupiasz na zdrowiu co wydaje sie tyle konieczne co nieprzyjemne. Niestety....... Co do Twojej oceny politykow/ki to oczywiscie masz racje bo to rezultaty co sie licza. Niestety nie ma mowy tu o zasadach i to jest wlasnie to co mnie smuci. NIektorzy z naszych kolegow II-wych widza to inaczej i to moze wyjasnic przyczyne dlaczego sa tam gdzie sa. Inteligencja, owszem mozna sie na taka definicje/personifikacje zgodzic, ale zawsze bedzie dylemat czy choc tacy inteligentni (oni)to widzialbys siebie w ich towarzystwie???? A moze to jednak ta inna inteligencja??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Kochane zdrowie - Pils IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 10.09.06, 21:05 > zawsze bedzie dylemat czy choc tacy inteligentni (oni)to widzialbys siebie w > ich towarzystwie??? Ależ widział bym się Stalmat, widział bym się choćby dlatego, że aktualnie są "oni" na etapie ustanawiania bałwanów i świętych, nietykalnych krów w naszym średnio pięknym klraju. W każdej z tych ról chętnie bym się widział. Naprawdę! Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Kochane zdrowie - Pils 11.09.06, 08:26 no coz Twoj wybor. dla mnie wzorce kreowane przez Dyzme nie sa pociagajace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Kochane zdrowie - Pils IP: *.saix.net 11.09.06, 10:09 Jesli moge dodac swoje trzy grosze. Politycy sa chyba najogolniej ambitnymi i inteligentnymi ludzmi ( jest jescze wiele tego typu grup np biznesmeni )ale (chyba) jednoczesnie wyjatkowo cyniczni, jesli nie powiedziec amoralni. O ile Konrad Adenauer uwazal, ze polityk moze byc uczciwy i postepowac w swych zasadach moralnie, o tyle juz dzisiaj, "kapitanowie" polityki czy tez gospodarki takimi drobiazgami glowy glowy sobie nie musza zawracac. Jest to o tyl latwe, ze pojecia typu "odpowiedzialnosc spoleczna" czy "panstwo opiekuncze" sa traktowane jako obelga lub bluznierstwo. Ja zas podejrzewam, ze wiekszosc z nas, "szarych" ludzi nie ma ochoty sprawdzac ilosci palcow przed i po podaniu reki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp politycy 11.09.06, 13:01 Może jestem idealistą, ale ludzi rzetelnych i uczciwych w polityce można spotkać i to wcale nie mało tyle, że jak w życiu: patologię lepiej widać, a prasa głownie żywi się padliną, zbrodniami, nieszczęsciami a nie spokojnym i twórczym tworzeniem. Dlatego mamy taki obraz a nie inny!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: politycy IP: *.saix.net 11.09.06, 13:19 Rzeczywiscie, wszelkie uogolnienia sa malo precyzyjne. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: politycy IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 11.09.06, 14:03 >patologię lepiej widać, Jestem szczerze wdzięczny politykom,śmieciarzom i grabarzom,i tym bardziej i tym mniej moralnym....dzięki nim mogę wąchać kwiatki,we włosach pań******** Niech żyją..... Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Kochane zdrowie - Pils 11.09.06, 13:38 Moze to byc rowniez odzwierciedlenie oglonego modelu zycia gdzie zaspakajanie wlasnych potrzeb dominuje nad wszytkim innym rowniez ew. moralnoscia polityka. Naiwnosc zmusza do zadania pytania a komu ci politycy sluza jesi w ogole? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Kochane zdrowie - Pils IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 11.09.06, 17:51 > Naiwnosc zmusza do zadania pytania a komu ci politycy sluza jesi w ogole? Stalmat, obawiam się że poprzestawiałeś sobie trochę hierarchię spraw doniosłych i błachych. Było by to oryginalne gdyby nie skutkowało jak mi się wydaje, przesyceniem odzorowania rzeczywistości barwami nadto ciemnymi..... Dopóki słonko wschodzi i zachodzi z dokładnością milionowej częsci sekundy, czy jesteśmy tego świadomi czy nie,teza że świat jest na właściwej drodze, nie traci nic ze swej aktualności....dlaczego meli byśmy czynić wysiłki aby z tej właściwej dogi go spychać....jestem przeswiadczony, że jeżeli, to tylko w sobie mamy ewentualnie ciut do skorygowania....to znaczy JA mam....no i Wika, moja bratnia dusza, deklarowała tu niegdyś tego rodzaju świadomość....zaiste, są ludzie których się nie zapomina.....Bąź mi bratem Stalmat Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Kochane zdrowie - Pils 11.09.06, 22:19 no Pils, tu sie troche zagalopowales. Twoja hierarchia spraw nie musi byc moja, nieprawdaz? Choc co do kobiet to masz troche racji. No i wreszcie ta II-ka, co nas tej hierarchii choc troche uczyla. Czy wszystkich? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: Kochane zdrowie - Pils IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 11.09.06, 23:02 > Twoja hierarchia spraw nie musi byc moja, nieprawdaz? Kiedy mnie wydaje się Stalmat, że ona nie jest ani moja ani twoja, tylko jakaś po prostu jest, do mniej czy bardziej poprawnego ODCZYTANIA. W kwestiach najbardziej przyziemnych zaczyna się od KONIECZNOŚCI nakarmienia i przyodziania swego ciała.Wydaje się że jest to zarazem startowy punkt personalnego niewolni cta....w każdym razie mojego. W wirtualu, przyznaję, czuję się wolny od tych uwarunkowań. A poneważ jesteśmy w wirtualu, z satysfakcją przyznaję Ci rację.. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Re: Kochane zdrowie - Pils 12.09.06, 10:59 troche definicji bo lubie precyzje terminow, patrz nizej Hierarchia:kolejność rzeczy, zagadnień od najważniejszych do najmniej ważnych. otoz nie ma kolejnosci tak sobie, jest ona wyznaczona prze kazdego za nas. a jak i wedlug jakich kryteriow to juz inna bajka. wniosek Pils: Ty masz swoja i ja mam swoja. a dzialajacy u mnie ruch na rzecz adopcji dzieci przez homo/lesby, swoja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa jestem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 23:08 Wrocilam ,a poniewaz chodze teraz do gory nogami i mysli mam nie z tej ziemi, nie przeczytalam jeszcze wszystkiego o czym pisaliscie.W powrotnej drodze na ktoryms z lotnisk nadzialam sie na ktoregos z Kaczynskich w TV nie majac oczywiscie pojecia ktory to,zreszta nie wazne,zrobio mi sie jakos nie swojsko i przypomnialam sobie moje powroty z Londynu w komunie, kiedy to tak sie nie chcialo wracac, a teraz chce, bo nie mam powodu, a jednak cos mnie odpycha. Jeszcze pomilcze ,a kiedy poczuje ze jestem w sobie odezwe sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: plis Re: jestem IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 11.09.06, 23:17 Witaj EWO! No to mamy nieoczekwanie wirtualne święto * Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bary Człowieczy los... IP: 80.51.231.* 12.09.06, 09:56 Witajcie kochani (szczególne pozdrowienia dla Ewy). Przed chwilą wróciłem z miejsca wypadku. Żona skręcała do firmy w lewo z trasy krajowej nr 8 i jakiś młody cymbał chciał ją wyprzedzić... Jechał ok 130 km na godzinę. Na szczęście tylko przetrarł lewy bok na całej prawie długości. Gdyby to się stało ułamek sekundy później, pewnie zabiłby moją żonę. I tu od razu człowiek zaczyna myśleć o kruchości życia. Tak naprawdę człowiek nie wie, czy wróci do domu... Może się wydarzyć tyle rzeczy. Ostatnio mam mnóstwo pracy, dlatego się nie odzywałem. Teraz jednak muszę się komuś wygadać. Kiedy pojechałem do żony, ważne były tylko jej emocje i jej niewytłumaczalne poczucie winy (wobec mnie, bo policja uznała młodego jako sprawcę), powinna się cieszyć, że żyje a tu się włączył jakiś niezrozumiały dla mnie mechanizm. Auto, to tylko pieniąde... Udało mi się na szczęście ją uspokoić, jednak teraz, kiedy jestem sam, mnie dopadają emocje. Co byłoby ze mną, dziećmi... mamy tyle planów, i po co? Po co patrzeć do przodu, zamiast cieszyć się dniem dzisiejszym ? Dokąd prowadzi ta gonitwa, po co się ścieramy z tępą materią ? Cały jestem złożony z pytań, przynajmniej na razie ... Kiedy ochłonę napiszę coś jeszcze. Pozdrawiam Was gorąco. Dobrze, że jesteście, dobrze, że mam się komu wyżalić... Jarek Odpowiedz Link Zgłoś
061445h Re: Człowieczy los... 12.09.06, 16:22 Najpierw serdecznie powitanie dla Ewy. Brakowalo Ciebie. Jarek, kiedys to samo przezywalem. Raz gdy zginal moj ojciec a drugi raz gdy sam mialem podobny wypadek. Wychodzimy z domu i nie przypuszczamy ze mozemy juz niepowrocic. Glowa do gory. Cale szczescie ze tylko auto ucierpialo. Przez 4 dni zatrzymala sie u mnie, w drodze powrotnej do Polski, mloda dziewczyna, studentka 5 roku medycyny. Po rozmowach z nia zdalem sobie sprawe jakie zmiany zaszly w Polsce. Gdy opowiadalem cos z lat mojej mlodosci patrzyla na mnie jak na wariata. Nic z tego nie rozumiala i nic nie wiedziala. To byly dla niej jakies fantastyczne opowiesci. Nawet nie bardzo wiedziala kto to byl Gierek. Lata 40, 50 i 60 to jakies calkowicie zapomniane, dalekie historie. Nawet Solidarnosc i Walesa to cos odleglego i niewaznego. Calkowita nieznajomosc dzisiejszych czasow, ordynacji wyborczej, konstytucji itd. Wdalismy sie w rozmowe o muzyce polskiej po tym gdy zapytala sie na jakiej ulicy mieszkalem we Wroclawiu. Nie wiedziala kto to byl Szymanowski, Karlowicz, Wieniawski, Padereski czy Rubinsztain. Zadalem sobie pytanie, czego ucza dzisiaj w szkolach? Nie znam tego tematu. Czy ona jako wzorowa uczenica reprezentuje przekroj mlodziezy polskiej? Ale czy to takie wazne? moze wazniejsze jest podescie do zycia i kozystania z niego w kazdej mozliwej formie bez wiekszych zahamowan? Zdalem sobie sprawe ze jestem juz z innej generacji. Myslalem ze tylko Wroclaw mojej mlodosci juz nie istnieje ale widze ze i cale tamto zycie z jego wartosciami i niedoskonalosciami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henry Re: Człowieczy los... IP: 209.245.22.* 12.09.06, 16:25 Nie wiem dla czego zostalem podpisany jako 061445h. Pozdrawiam, Henry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ela Re: Człowieczy los... IP: *.013-58-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 12.09.06, 19:50 Hej Jarku! To dziwna"chwila" w czasie,po wypadku...Ja ,zamiast sie cieszyc ze zyje ryczalam ze skasowalam mezowskie auto...I dlugo potem nie moglam usiasc za kierownica... Cieszenie sie chwila,to bycie"tu i teraz" nie jest takie proste-mnie dopadlo"wczoraj"-i trzyma,jak jakies klusownicze obrecze... Ale - pozdrawiam cieplo was oboje! Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Człowieczy los... IP: 69.182.24.* 13.09.06, 21:25 ze tak powiem kobieta za kierownica nie wrozy nic dobrego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Człowieczy los... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.06, 08:11 O chyba antyfeminista sie odezwal. Ja mam inne zdanie ludzie w kapeluszach albo duzych czapkach z obledem w oczach to zagrozenie, niezaleznie od plci.A poza tym gdyby bylo mniej chamstwa na drodze nie dochodziloby do tak wielu wypadkow. Jarek jak tam najgorsze za wami?Nie zazdroszcze ci tych ostatnich dni, ale nie mysl co by bylo gdyby! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Kierowcy IP: *.saix.net 14.09.06, 10:24 Teorii, kto jst dobrym a kto zlym kierowca jest wiele. Tutejsze statystyki wskazuja, ze kobiety powoduja mniej wypadkow. Za niebezpiecznych uwaza sie kierowcow samochodow luksusowych ( agresywne podejscie do wspoluzytkownikow drogi), mlodych kierowcow ( szczegolnie mlodziency ) no i kierowcy tutejszych mikrobusikow ( absolutna palma pierwszenstwa). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Kierowcy IP: 69.177.98.* 14.09.06, 15:58 kobiety sa mniej zdecydowane na drogach w zwiazku z tym wykonuja niepotrzebne manewry i niezawsze mozna przewidziec co taki kierowca ma na mysli.stad wypadki a winny jest nie zawsze ten co powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Kierowcy IP: 209.245.22.* 14.09.06, 16:51 Moze w Polsce gdzie samochod dalej jest luksusem i kobietom nie pozwala sie za czesto jezdzic. U nas od kad tylko sa samochody kobiety jezdza od 16 roku zycia i maja taka sama wprawe. Nigdy nie widzialem roznicy. Sa tak samo pewne w jezdzie. Prowadzo autobusy, wielkie ciezarowki i ciezki sprzet budowlany. Nie mowiac o tym ze sa doskonalymi pilotami samolotow bojowych i pasazerskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: Kierowcy IP: 209.245.22.* 14.09.06, 16:46 Tak samo wykazuja badania amerykanskich firm ubezpieczeniowych i dla tego ubezpiecznia dla chlopcow do 25 lat sa bardzo wysokie a dziewczyny maja znizki. U nas w Colorado chlopcom do 21 lat nie wolno brac rowiesnikow jako pasazerow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Kierowcy IP: 69.183.0.* 14.09.06, 17:38 kobiety w samolotach bojowych no nie wiem co do kobiet w mundurze mam awers. To juz nie kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Kierowcy IP: *.universalplastics.com 14.09.06, 18:14 Trudno milczec - as krew sie buzuje Henryk - wielkie dzieki - czuje sie lepiej Darek - obudz sie - meski szowinizm z butow ci wychodzi i az dech zapiera, ze w XXI wieku dalej sie sieje takie herezje Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Kierowcy IP: 69.183.0.* 14.09.06, 19:10 nie staram sie nikogo obrazic .kocham kobiety ale te z "ulanska fantazja" ze tak powiem jakos mnie nie pociagaja.Zatracaja gdzies swoja kobiecosc a cozatym idzie i wrazliwosc. Ale to tylko moja opinia. Nawet w 21 wieku kobiety powinny zachowac swoj powab.Sory Myszo jesli cie urazilem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: Kierowcy IP: *.universalplastics.com 14.09.06, 19:39 ja nie czuje sie obrazona - jestem tylko dotknieta tym, ze znow doszlo do generalizacji - kobieta-dobry kierowca nie moze byc kobieca, albo ta, ktora prowadzi ciezarowy samochod - co jedno ma wspolnego z drugim i dlaczego od razu kobieta musi tracic na wrazliwosci tego moja kobieca logika nie moze zrozumiec no to teraz mi sie nazbiera uderz w stol a nozyce sie odezwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: Kierowcy IP: 69.183.0.* 14.09.06, 19:46 pojde na ustepstwa a raczej odstepstwa , oczywiscie jak wszedzie i w tej kwestii sa wyjatki .Wyjatkowe! Heniu to ze ktos jezdzi od 16 roku zycia nie oznacza wcale ze robi to dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
kazimierzp ??? 14.09.06, 19:54 Uwielbiam wszystko co różni kobietę od mężczyzny, ale akurat w sposobie prowadzenia samochodów to różnic nie widzę!;-) Kierowców dzielę na głupich i mądrych, jak zresztą wszystkich ludzi w wielu innych dziedzinach życia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysza Re: ??? IP: *.universalplastics.com 14.09.06, 19:57 I znow uklony z mojej strony w kierunku Kazia To na tyle Motyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: darek Re: ??? IP: 69.183.0.* 14.09.06, 20:19 Heniu podzielil na polskich i zagranicznych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henry Re: ??? IP: 209.245.22.* 14.09.06, 20:41 Nie podzielilem kierowcow na polskich i zagranicznych. Podzielilem na tych co maja duze doswiadczenie i tych tzw. niedzielnych. Co do reszty to mam taka sama opinie ja Kazio. Darek bardzo mylisz sie co do kobiet w wojsku. Moj kolega ma zone pilota Boniga 747 i moge Cie zareczyc ze jest piekna i urocza kobieta. Znalem kilka kobiet pilptow wojskowych i im tez nic niebrakowalo, wprost przeciwnie. Moj syn poznal swoja zone w wojsku. Ona tez jest urocza kobieta. Takie sterotypy jak Ty wyznajesz to niestety dotycza tyko tych ktorzy nigdy nie spotkali w zyciu kobiety w wojsku lub wykonywujacej zawody uwazane kiedys za "meskie". A wogole to dziele ludzi tak jak Kazio. Odpowiedz Link Zgłoś
stalmat1 Inteligencja 05.09.06, 11:29 zdaje sie ze zapraszasz mnie do "uczonej" dyskusji. co do terminologii to jestem zwolennikiem jej okreslenia/sprecyzowania przed kontynowniem dalszej rozmowy. wydaje mi sie ze czesto sie rozmijamy w rozmowie bo nie ustatilismy "o czym rozmawiamy"! Co do smaej inteligencji. Co bys powiedzial na okeslenie zalozyciela grupy Ich troje mianem inteligentnego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kazimierzp Ich Troje! IP: 80.50.80.* 05.09.06, 14:45 Facet jest inteligentny, tyle że przesiąknięty pasją karierowiczostwa i robienia pieniędzy. Dla mnie jego muzyka - cała twórczość jest prymitywna, ale własnie jego inteligencja pozwala mu na najniższych instynktach swoich odbiorców grać. Jeżeli zapytałbyś się mnie o fanów zespołu "Ich troje" to trudno byłoby nazwać ich intelektualistami! Co do terminologii. Też jestem zdania że dobrze byłoby uściślać przed dyskusją o czym się mówi! Niektóre słowa są tak wieloznaczne, a też i obiegowe pojecia znaczenia słów są inne niż podają słowniki języka polskiego. Ba, pojęcia o swej prawicowości i lewicowości wśród naszych "czołowych przedstawicieli" w parlamencie są inne niż ich rzeczywiste poglądy (oni często o tym nie wiedzą!) Odpowiedz Link Zgłoś