Dodaj do ulubionych

Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.12.04, 21:36
To powodzenia życzę. Stek i słowotok bzdur. Służba zdrowia pada na pysk a tu
janosik chce dotrzeć do chorego za cztery minuty. Co jakis czas media lansują
takich wolontariuszy oczywiście, co wszystko za darmo będą robić jak Hausner
przykazał. Brakuje strzykawek, jedzenia w szpitalach a tu znajduje się
supermen, co bedzie dostarczać ludzi do szpitala.
Obserwuj wątek
    • Gość: a taki jeden Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.04, 21:45
      jak ktos ich nie widzial to radze se nie wypowiadac.Kolesie przyjezdzaja na
      mmiejsc robia naprawde dobra robote.maja najlepsza lokalizacje.maja szanse byc
      w 4 min.serdecznie pozdrawiam Jerzego!!!!!!!!!!older dream team
      • Gość: georg Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: 195.205.245.* 26.12.04, 21:59
        a kto to ?/dzieki za zyczenia
    • Gość: pimo Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.dsl.pacific.net.au 24.12.04, 08:42
      Ditran, wiem, ze jest Wigilia i zwierzęta ludzkim głosem przemawiają, ale dlaczego takie osły jak Ty? Zyczę Ci wesołych świat i zamilknij juz proszę...

      Dla ratowników, WIELKI SZACUNEK i jak najmniej wyjazdów...DZIĘKI, że jesteście.

      Dzięki, że ktoś chce coś robić w kraju, w którym tak łatwo "pada się na pysk".
    • Gość: Harcerzyk Wypadki tylko miedzy 10 a 16 zabawa harcerzykow IP: 131.165.141.* 24.12.04, 09:14
      a co z nocami´, czy wczesnie ran, gdy kierowcy zmeczeni lub sa trudniejsze
      warunki. Wtedy jest ten wspanialy smak meskiej przygody. Tu natomiast wracam
      wieczorkiem do cieplutkiego domku, kobieta patrzy wielkimi oczami na swojego
      wspaniaego bohatera. Jestem wspanialym ratownikiem, wszyscy o mn9ie pisza,
      natoamast psie wachty to strazacy i pogotowie.
      • Gość: filantrop Re: Wypadki tylko miedzy 10 a 16 zabawa harcerzy IP: 80.53.160.* 24.12.04, 09:40
        gwoli dopełnienia - dyżury sa pełnione w każdy weekend od piątku 16:00 do
        niedzieli do 22:00 24 godz na dobę.To po uno.Po due jeżdzimy jako wolontariusze
        na zespole R w Gniechowicach dyżurujac po 12 godz tak jak cały zespół.
        Po trzecie jest to WOLONTARIAT i pokaż mi taką grupę która robi cokolwiek dla
        pomagania ofiarom wypadków na A-4 prócz PR którego zespół z Gniechowic ma do
        zabezpieczenia 5 gmin i odcinek A-4.
        Nie jedną noc spędziliśmy na autostradzie i w pogotowiu.
      • Gość: c sam rusz tyłek, a nie krytukuj! IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 25.12.04, 11:18
        Ludzie tyrają za darmo. Akurat w świeta maja takie godziny dyżurowania, w
        normalne weekendy, pewnie dyżurują do 23.00! A wam jeszcze za mało! Nikt ich o
        to niw prosi, robią kawał dobrej roboty, a wy sadzcie swe dupy w fotelu i
        jeszcze macie pretensje, że ktoś zasuwa za mało! Boże, w jakim kraju ja żyję!
        Na około sami idioci!
      • Gość: THC Harcerzyk, zostań lepiej w Danii. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 12:39
        Harcerzyku, do ciebie również odnosi się
        wszystko to, co napisałem Ditranowi.

        Plus jeszcze jedno - cieszę się, że nie ma cię
        teraz w Polsce. Nie chciałbyś zostać w Danii
        na zawsze? Iloraz inteligencji ogólnonarodowej
        pozostałby wtedy niezagrożony.

        A wolontariuszy nieustannie pozdrawiam!
    • Gość: THC Ditran, czy wiesz, że jesteś k.r.e.t.y.n.e.m.? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 12:35
      Trzeba być istotą całkowicie pozbawioną intelektu, żeby
      wysmażyć taki post jak Ditran.
      Jak ci się coś nie podoba w działalności tych ludzi, to
      zachowaj te swoje żałosne uwagi dla siebie.
      Życzę ci, żebyś kiedyś musiał skorzystać z ich pomocy.
      Może wtedy docenisz, jak wiele dobrego robią.

      Wolontariuszy pozdrawiam i dziękuję za to, że jesteście.
      • Gość: xeroporno99 WOLONTARIUSZE TO PEDAŁY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.12.04, 20:17
        wŁAŚNIE PRZEZ TAKICH LUDZIE TRZEBA W POLSCE ZA DARMO PRACOWAĆ. PRACODAWCY MÓWIĄ
        TAK: PO CO PŁACIĆ ZAŁODZE. WYMYŚL JAKĄ SZLACHETNĄ IDEE I WEŹ WOLONTARIUSZY, ONI
        ZA DARMO CI ZROBIĄ
        • Gość: Bełek Re: WOLONTARIUSZE TO PEDAŁY IP: 80.53.160.* 26.12.04, 14:51
          Może i część z nich ma inna orientację seksualną - mnie to nie przeszkadza.
          Pragnę przypomnieć że dzieki takim "PEDAŁOM" np z WOŚP pogotowie ma wyposażone
          karetki a wiele oddziałów szpitalnych sprzęt o jakim mogli tylko pomażyć.
          Zastanów się więc nad tym co piszesz, a może jesteś przedstawicielem
          PAWULONISTÓW ?????
      • Gość: Ditran lekarze was nienawidzą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.12.04, 20:19
        Ci lekarze z Gniechowic mają o was bardzo złe zdanie. Straż POżarna z Kątów
        wrocławskich również. Dlaczego? Bo jak jadą na miejsce wypadku, to wy już
        blokujecie im całą akcję, nie macie żadnego sensownego sprzętu. Jesteście
        zakomopleksieni, że niezdaliście na medycynę
        • Gość: hrabina Z-ska Re: lekarze was nienawidzą IP: *.client.comcast.net 25.12.04, 20:34
          jeszcze jedno do Ditrana,


          po twoim ostatnim poscie jestem pewna ze ty nie jestes dorosla osoba; jestes
          nastolatem ,ktory lubi mieszac i prowokowac. To charakterystyczne dla tego wieku.

          Chyba kiedys z tego wyrosniesz. Twoi rodzice tez pewnie maja taka nadzieje.


          Do innnych postowiczow - trzeba sie nauczyc rozpoznawac dzieciaki na sieci
        • Gość: Bełek Re: lekarze was nienawidzą IP: 80.53.160.* 26.12.04, 14:46
          Zapraszam do Gniechowic na konfrontację.Jeżdżę tam na zespole i często
          rozmawiam z lekarzami jak równiez z szefem z krórego bardzo cennch uwag
          korzystamy i jakos nie zauważyłem wrogości.
          Może to Ty kolego masz kompleksy ??
          • Gość: Ditran WOLONTARIAT JEST DZIEWIĘTNASTOWIECZNY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.12.04, 16:56
            Nie jestem pracownikiem pogotowia, ale znam dobrze problemy służby zdrowia. Nic
            nie mam, do tego aby mnie ktoś ratował. Chodzi mi jedynie o zjawisko
            wolontariatu. Na całym świecie wolontariusze mają wiele przywilejów np.
            ubezpieczenie, zwrot pieniędzy za bilety komunikacyjne. Nie muszą za nic płacić
            z własnej kieszeni, bo oddają swoją dobrą wolę i serce. W Polsce jest
            odwrotnie. Jeśli bedziemy mówić, że polski wolontariusz tkwi w 19 wieku, to
            może się to zmieni.
            • Gość: Bełek Re: WOLONTARIAT JEST DZIEWIĘTNASTOWIECZNY IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.12.04, 21:41
              wiec się przenieś tam gdzie za to płacą.Polacy akurat mają tę cechę (jako nieliczni) że robią coś z głębi serca i chwała im za to :o).Jestem pełen podziwu dla ludzi którzy robią cos nie pytając "CO JA Z TEGO BĘDĘ MIAŁ".Tu ukłony w stronę naszej koleżanki Ani Piotrowskiej ;o)kto ma wiedzieć to wie i wiekszości ratowników z Szansy.
              • Gość: Ditran CZYLI WOLONTARIUSZ ŚMIEĆ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.12.04, 22:43
                Stary nie łapiesz o co mi chodzi. Ale powiem ci bardziej dosłownie. Wiekszość
                wolontariuszy dobrze wie, że potężne pieniądze zarabiają ich szefowie, którzy
                deklarują pomoc serca i inne pierdoły. Czy nie widzisz tu żadnej hipokryzji.
                CHODZI O TO, ŻEBY WOLONTARIUSZY W TYM KRAJU TRAKTOWAĆ JAK NORMALNYCH OBYWATELI
                A NIE JAK ŚMIECI, KTÓRYM SIĘ PÓŹNIEJ MÓWI DOWIDZENIA I KOPIE W TYŁEK. Tylko
                tyle.
    • Gość: hrabina Z-ska Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.client.comcast.net 25.12.04, 20:25
      a tobie Ditran kto co zlego zrobil w zyciu, ze masz taki bezduszny stosunek do
      ludzkiej inicjatywy przyjscia z pomoca. Moze nie sa tak skuteczni jak by
      chcieli byc ,ale maja swoje sukcesy.

      Pewnie inaczej bedziesz mowil jak zdarzy ci sie wypadek i ci wlasnie ludzie
      beda tymi ,ktorzy moga ci urattowac zycie,;pomyslales o tym???
      Udzieliles kiedys komus bezinteresownej pomocy??
      Zycze zdrowia.
      • Gość: no.logo Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.04, 21:53
        W Polsce płace są takie, że co drugi de facto pracuje jako wolontariusz - być
        może właśnie dlatego nasz kolega Ditran się denerwuje.

        Mnie to też wkurza, ale oczywiście nie można zabronić ludziom uprawiania hobby,
        nawet gdy ich "prawdziwi" koledzy z pogotowia trzepią biedę i walczą o nadgodziny.

        Ditran, nie należy nastawiać ludzi przeciw sobie, winna jest powszechna kłótnia,
        którą wykorzystują politycy i wodzą nas za nos.
        • Gość: Ditran no.logo - zgadzam się w 100 procentach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.12.04, 16:58
          • no.logo Ditranku, sorry - ale to nie ja pisałem... 27.12.04, 00:07
            Jakkolwiek treść postu autorstwa klona mego jest całkiem, całkiem, to jednak uprzejmie informuję, że pisuję tu wyłącznie zalogowany.

            Szacunek.
      • Gość: Ditran Droga towarzyszko Hrabino IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.12.04, 16:50
        Wież mi od 10 lat bezinteresownie pomagam ludziom i załatwiam ich problemy.
        • Gość: bełek Re: Droga towarzyszko Hrabino IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.12.04, 21:23
          jeśli czynisz to tak jak tutaj lub na ratmed-zie to współczuje tym ludziom
          • Gość: Ditran A CO TO JEST RATMED - ZIE? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.12.04, 22:39
            Bo nie mam pojęcia
      • panwojtek-01 Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie 04.01.05, 00:59
        Pani Hrabino!
        By zakosztowac dobrodziejstw pomocy trzeba miec wypadek wpierw, a by do takiego
        doszlo warunkiem jest posiadanie pojazdu cztero-kolowego zwanego autem. A tego
        pewnie deptaczowi sciezek, Ditranowi brakuje, bo skad ma miec? Chyba ze ktos mu
        sponzoruje, np. dziadek lub mila sasiadka
    • Gość: Bełek :) dla R - 41 z Gniechowic IP: 80.53.160.* 26.12.04, 15:02
      Chciałem w tym miejscu podziękować wszyskim życzliwym nam ludziom z podstacji w
      Gniechowicach w szczególności szefawi dr.Andrzejowi Nabzdykowi wielkiemu
      fachowcowi w dziedzinie medycyny ratunkowej oraz Tadziowi Szumińskiemu którego
      pomoc i doświadczenie jest nieocenione jak również innym
      pracownikom :lekarzom,ratownikom,paniom dyspozytorkom,oraz kierowcom których
      przyjęcie nas było bardzo ciepłe.Dziękujemy również dyrekcji PR we Wrocławiu
      która umożliwiła nam odbywanie starzów na R-ce i z którą fundacja ściśle
      współpracuje.
    • Gość: Bełek do Digana alias miliarda alias innego liczebnika IP: 80.53.160.* 26.12.04, 15:17
      zmień styl pisania lub nie zmieniaj pseuda, bo takie ukrywanie się jest bez
      celowe.Kolega Digan jest pracownikiem pogotowia majacym żal do całego świata
      prócz własnej nieudolności.
    • Gość: Paul NIE TRZEBA BYC LEKARZEM ABY RATOWAC... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.12.04, 03:12
      szczegolnie w naglych wypadkach .Fantastyczna inicjatywa. Wspaniali ludzie. Oby
      wiecej takich na naszej drodze. Mysle, ze kursy udzielania pierwszej pomocy
      powinny w Polsce zostac spopularyzowane wsrod spoleczenstwa. Wszak ludzki mozg
      pozbawiony tlenu umiera w ciagu zaledzwie kilku minut. A takich wspanialych
      ludzi jak opisanych w artykule moze nie byc na naszej drodze gdy spotka nas
      zawal serca,zadlawienie czy inne nieszczescie.
    • Gość: przypadkowy_obserw Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.umwd.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.04, 08:52
      Zdaje się , że w Wigilię byłem postronnym obserwatorem Ich pracy. Byli już na
      miejscu wypadku na autostradzie w kierunku Opola (ok.10 rano). Stało 5
      pokiereszowanych wozów, w tym jeden obrócony o 180 stopni do kierunku jazdy i
      wbity w pas rozdzielający. Zdaje mi się, że tylko własnej opieszałości
      zawdzięczam to, że nie byłem w jednym z tych 5 wozów parę minut wcześniej.
      Ci ratownicy robią kawał dobrej roboty, ot co.
      • Gość: dr St. Kłamiesz kolego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.04, 10:37
        Nie oni ratowali tylko lekarze pogotowia.
        • Gość: klasyk Re: Kłamiesz kolego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.04, 11:43
          Witam. Nie rozumiem całego zamieszania na tym forum. W tym wszystkim nie chodzi przecież o zabieranie pracy komuś, czy wyręczanie kogoś w ich pracy. Ratować ludzi zawsze będą lekarze i pracownicy pogotowia i chwała im za to. To bardzo ciężka i odpowiedzialna praca. A wolontariat? Podziwiam tych ludzi. W końcu mogliby w ciepełku zasiąść przed telewizorem i mieć wszystko w d.....Czy Polska musi być zawsze takim krajem że jak ktoś chce coś zrobić dobrego to jest zły i trzeba go zniszczyć. Czy jeżeli ktoś ma ideały to jest źle? Moim zdaniem nie.
    • Gość: lekarz Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.04, 11:56
      Mam wrażenie ,że nie za bardzo wiesz o co w tym wszystkim chodzi. Z tą służbą zdrowia jest źle, ale pracują tam wspaniali ludzie i to właśnie oni ratują ludzkie życie. A ten supermen jak go nazywasz nawt nie może dostarczyć ludzi do szpitala bo zabrania mu tego prawo. On może udzielić pierwszej pomocy do czasu przyjazdu pogotowia.I jeśli się orientujesz to właśnie czasamo ta pierwsz pomoc jest bardzo ważna i może komuś uratować życie. Mam wrażenie że wolisz nic nie robiących gapiów, bo potem można ponarzekać jaka to w Polsce znieczulica panuje. A może sam jesteś kierowcą, który przejeżdża obok wypadku i nie wie co zrobić, tak jest przecież wygodniej, tylko nie wiem czy lepiej.Więc może nie zabieraj głosu w sprawach, o których nie masz pojęcia.
      • Gość: Bełek Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.12.04, 17:54
        :o).Widzę że pojawiła sie osoba która kuma o co w tym chodzi.Zgadzam się w 100%
        że od ratowania ludzkiego życia jest lekarz i PR.My pełnimy funkcę powiedzmy
        wspomagającą zwłaszcza w przypadku gdy jedna R-ka obsługuje 5 gmin.Często
        zdarzały się przypadki gdy R-ka właśnie jechała z przewozem do Wrocławia w
        czasie gdy na Autostradzie lub innej drodze miał miejsce
        wypadek.Zabezpieczaliśmy wtedy miejsce i poszkodowanych do przybycia zespołu w
        Wrocławia, przekazując ich czasami (jeśli na dyż znajdował się ratownik med.)w
        pełni "przygotowanych" pod wzgledem med. do przewozu.Myśle że jest to też
        istotny czynnik (skrócenie do max. czasu dotarcia na oddz. ratunkowy).
      • Gość: Paul WOLONTARIUSZE TEZ RATUJA ZYCIE lekarz IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.12.04, 02:11
        Zawarles w swojej wypowiedzi dwie sprzeczne opinie.Jedna " Wspaniali ludzie i
        to wlasnie oni ratuja ludzkie zycie" czyli lekarze. Moznaby sadzic ze
        wolontariusze na drogach nie moga ratowac ludzkiego zycia, nie moga nawet
        przewiezc rannego do szpitala(o wyzszosci lekarza nad wolontariuszem) . Piszesz
        rowniez ze wolontariusze moga uratowac zycie jako udzielajacy pierwszej pomocy.
        Czlowieku zakompleksiony nie obawiaj sie o swoja pozycje. Kilku uratowanych
        ludzi na skutek dzialalnosci wolontariuszy jej nie zagrozi.
        • Gość: lekarz Re: WOLONTARIUSZE TEZ RATUJA ZYCIE lekarz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.12.04, 12:56
          Nie jestem zakompleksiony i nie obawiam się o swoją pozycję, wierz mi. Bardzo cenię pomoc wolontariuszy, gdziekolwiek ona jest. Są to wspaniali ludzie. Wolontariusze mogą ratować życie, udzielając pomocy przedmedycznej i bardzo często to właśnie dzięki nim ktoś może przeżyć. Nie próbowałem wykazać wyższości lekarzy nad wolontariuszami, ale niestety prawo tak mówi. Spróbuj sam przewieźć poszkodowanego do szpitala,(i nie daj Boże coś mu się stanie), to zobaczysz ile będziesz miał kłopotów.
          • Gość: Paul Re: WOLONTARIUSZE TEZ RATUJA ZYCIE lekarz IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 01.01.05, 18:16
            Oczywiscie ze masz racje. Pierwsza pomoc to pierwsza pomoc. Nastepnie czeka sie
            na miejscu na pomoc fachowa aby poszkodowanemu nie zaszkodzic i nie lamac mu
            kregoslupa itp.Zreszta nie moze to byc laik kompletny lecz ktos kto zna
            podstawy CPR. Nikt nie moze zastapic pozniej lekarza. Pozdrawiam i zycze
            pomyslnosci w 2005.
    • Gość: Bełek E D U K A C J A !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.12.04, 18:05
      Sądzę że najistotniejsze w tym wszyskim nie są przepychanki kto ile może, po co
      ktoś jest itp.Podstawą do chyba wszystkiego jest po pierwsze godziwe
      wynagrodzenie za odpowiedzialność i to nie tyko w Pogotowiu, oraz EDUKACJA
      społeczeństwa.UŚWIADOMIENIE ludziom że Pogotowie służy ratowaniu życia w
      stanach nagłego zagrożenia, a nie do przewożenia biegunki,bólu brzucha itp.
      zwyczajnych dolegliwości z którymi można a nawet TRZEBA udać się do lek. I
      kontaktu.Myślę że za taki stan nie można winić ani pacjentów, ani lekarzy, ani
      nikogo kto jest tylko "narzędziem".Chory jest system który mówi że do
      wszystkiego wystarczy np. 1-2 karetki.Który stojąc na "straży" ludzkiego życia,
      zjednej strony "chroni" je,z drugiej zaś zabija.
      • Gość: Ditran DZIŚ NA WASZĄ POMOC CZEKA AZJA - WYRUSZAJCIE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.04, 20:24
        • Gość: Bełek do Ditrana IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.12.04, 21:33
          A może przyłączyłbyś się do nas ????. SERDECZNIE ZAPRASZAMY całkiem serio :o)
          mój nr 502 393 503
          • Gość: Ditran Re: do Ditrana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.12.04, 00:28
            Nie mogę. Społecznie pracuję od 1995 roku. Czas to zmienić.
            • Gość: Paul Re: do Ditrana IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.12.04, 02:01
              To zmieniaj. Nikt cie chyba nie zmusza do pracy spolecznej.
    • Gość: Franio Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.12.04, 12:57
      Ditran zapewne nie wiesz o tym, że jako wolontariusze na A4 dyżurują również pracownicy pogotowia ratunkowego. I wyobraź sobie że mimo iż klepią biedę, zamiast narzekać jak to im jest źle, poświęcają swój wolny czas. I tak jak w pracy za marne pieniądze na A4 robią to za darmo. Bo widzisz TO WŁAŚNIE TACY LUDZIE POWINNI PRACOWAĆ W SŁUŻBIE ZDROWIA. Dla nich się liczy przede wszystkim człowiek i to że mogą mu pomóc. I gdyby takich było więcej, to nie byłoby łapówek za leczenie, a i służba zdrowia miałaby poważanie w społeczeństwie. Mam wrażenie , że jesteś zgorzkniałym facetem, któremu nie udzało się załapać na kasę i mają o to pretensje do całego świata tylko nie do siebie.
    • Gość: Lekarz traumatolog Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.12.04, 00:49
      A ja niestety miałem okazję zobaczyć ekipę żekomych ratowników w akcji na
      autostradzie, zgroza !! próbowali dziecku włożyc rurke ustno-gadłową dla
      dorosłych , kompletny brak organizacji pracy , przekrzykiwali się na wzajem ,
      zamiast dac dostęp do rozbitych i zablokowanych w samochodach ludzi strazy
      pozarnej w kompletnie nie udolny sposób chcieli wyciagnąc człowieka z urazem
      kręgosłupa , jestem pewny że brak umiejętności i pojęcia nad tym co robia moze
      tylko doprowadzić do ludzkiego nieszczęścia. Zastanawia mnie czy nikt nie ma
      nadzoru nad "amatorami" którzy próbują ratowac ludzi a nie bardzo wiedza na
      czym to polega ? . Życie ludzkie to nie zabawka ani poligon doswiadczalny ,
      moze lepiej pozwolić wyspecjalizowanym zespołom na działanie niż próbowac
      czegoś o czym nie bardzo ma się pojęcie. Mam nadzieje że nie bede nigdy z tą
      grupa tzw."ratowników" miał do czynienia którzy robią sobie zabawe i zabijają
      nudę. A odnośnie nowego auta które przekazał sponsor , tak się składa ze często
      jeżdze na autostrade i jak narazie widze tylko rozpadającego sie Poloneza a
      samochód od sponsorów rozbija się po mieście , czyżby kolejna fundacja z
      prywatnym interesem? Bedąc światkiem wypadku i działań pseudo ratowników,
      próbowałem się skontaktowac z władzami fundacji aby zaalarmowac o braku
      konpetencji tych ludzi, okazało sie że fundacja mieści sie w domu jednego z
      szefów tej fundacji a moja interwencja rozeszła się "po kosciach". Zastanawia
      mnie tylko to czy jak doprowadzą do czyjejś smierci , czy prezesi też nabiora
      wody w usta ? I jeszcze jedno pytanie do prezesów fundacji , skoro pełnicie
      dyżury na autostradzie to czemu wasz samochód jezdzi na sygnale po mieście i
      czy ci młodzi ludzie w samochodzie wiedzą co tak naprawde robią.
      Juz na koniec , mam nadzieje że ktoś w końcu zainteresuje się waszą
      działalnością a szczególnie uprawnieniami bo to co reprezentujecie swiadczy że
      jest ich kompletny brak!!!
      • Gość: Bełek Re: Do P.Doktora IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.12.04, 09:57
        Dzięki za konstruktywną krytykę.Jak wielokrotnie pisałem nie mamy żadnych
        ambicji wyręczania kogo kolwiek, jedynie pomocy poszkodowanym.Każdy z nas ma
        świadomość że nauki wiele przed nami,dlatego miłoby nam było jeśli istniałaby
        możliwośc nawiązania kontaktu.Zapewniam iż nikt z tej grupy nie traktuje tego
        jako zabawy.Zapraszam do odwiedzenia nas lub kontaktu telefonicznego
        0502393503.Może przy bliższym poznaniu zyskali byśmy możliwość pogłębienia
        wiedzy, a P.Doktor możliwość poznania nas.
        Serdecznie zapraszam.
      • Gość: przypadkowy_obserw Re: do Lekarza traumatologa IP: *.umwd.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 29.12.04, 11:29
        Więcej dbałości o ortografię! Proszę, to nam wszystkim wyjdzie na zdrowie !
        (Chyba nikt znów nie powie, że kłamię, a naprawdę sądziłem, że widziałem w
        akcji ratowników).
    • Gość: Zygmunt Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.12.04, 01:07
      Czytam i płakac się chce, jestem strażakiem i widziałem tych ludzi w akcji ,
      powiem krótko , niech lepiej siedzą w domu niz mają przeszkadzać a robią to
      cały czas. Tam nie ma nikogo z pogotowia , to same dzieciaki.
      • Gość: Bełek Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.12.04, 09:48
        Gwoli wyjaśnienia są pracownicy PR z Olwśnicy,Środy śląskiej,Oławy.Widocznie
        nie miałeś okazji się z nimi spotkać.
        • Gość: Zygmunt Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.12.04, 14:52
          Za stary jestem żeby sie tu sprzeczać i za długo jestem strażakiem żeby nie
          wiedzieć jak sie udziela pomocy. Moje zdanie jest takie że bardziej
          przeszkadzacie niz pomagacie, z pracowników pogotowia widziałem tylko kierowców
          a to raczej nie jest personel medyczny. Idea jest godna podziwu ale pod
          warunkiem że ludzie którzy to wykonują maja odpowiednie przygotowanie i sprzet.
          Czy naprawde myślicie że stary polonez i walizka plastrów oraz przeczytanie
          książeczki o pierwszej pomocy wystarczy do uratowania życia? Co myśleć o
          waszych 2 miesięcznych wakacjach, kiedy był największy ruch na drogach a was
          nie było wcale? I prosze mi nie mówić że nie miałem z wami kontaktu bo niestety
          miałem i to kilkakrotnie.
          • Gość: Gabriel Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 21:22
            No dobra, także dyzuruje na owej A-4 z ratownikami z fundacji i coz mam wam
            rzec. Jako zawodowy ratownik medyczny (kilka lat pracy w PR, certyfikat BTLS,
            doświadczenie w przeprowadzaniu szkoleń z PP) mam uznać iz nie znam sie na
            udzielaniu fachowej pomocy medycznej. Oki, zgodzę się, jestem z nimi dopiero od
            2 miesięcy? ale jako doświadczony ratownik medyczny, pracuje z owymi ludzmi nad
            poprawą umiejętności i niezbednej wiedzy. Cóż, może i nazwa mnie katem, ale u
            mnie na dyzurach nie ma mowy o pomyłce i daję sobie głowe obciąć za Bełka (jako
            iż jest bardzo mile przyjmowany na R-41 za swe umiejętności i chęci) że raczej
            błędów nie popełnia. Co do Zygmunta, strażaka zresztą, wy jako PSP macie a w
            zasadzie już jesteście w systemie ratownictwa, komentujesz poczynania młodych
            ratowników z A-$ że pozal sie Boże, tymczasem czasem jak was widze
            udzielających pierwszej pomocy (a czasem brak jej udzielania) ręce opadają. Są
            ludzie i inni ludzie. Z ludzmi ze swojej zmiany pracuję bardzo usilnie nad
            wypracowaniem schematu i standardów, co z kolei ma podnieść poziom i
            wyszkolenie, trzecia sprawa - OSP też moge powiedziec że to banda wieśniaków,
            PP nie znają za grosz i tylko przeszkadzają, wręcz czasem są niebezpieczni - a
            mimo to niektóre z nich są włączone do KSRG, jakies postępy chyba robią. Coż,
            najlepiej jakby nas nie było - więc domorośli komentatorzy - chcę WAS widzieć
            jak udzielacie pierwszej pomocy komuś na ulicy. NASZA ROLA - ogranicza się do
            zabezpieczenia m. akcji, powiadomienia odpowiednich służb, udzielenia
            niezbednej pomocy przedmedycznej i TYLE. Nie jesteśmy zbyt długo na piedestale
            tego swiata, ale nie od razu Kraków zbudowano. Ile razy młody lekarz postawił
            złą diagnozę, ile razy młoda pielęgniarka pomyliła lekarstwa - na błędach
            człowiek się uczy. Ku waszemu rozczarowaniu - przez nas nikt nie został trupem
            lub kaleką, a jednak ocaliliśmy wieeele - efekt jak widać. Pozdrowienia
            • Gość: Pomysl Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: 193.129.161.* 30.12.04, 21:55
              Witam serdecznie. Po zapoznaniu sie z wszystkimi postami, powiem tyle:
              Wielki szacunek dla kogos, kto za darmo, z walsnej inicjatywy poswieca swoj
              czas na ratowanie ludzi. Wszystkiego dobrego zycze !!! Jesli chodzi o
              zastrzezenia co do waszej pracy: Tak jak ktos powiedzial nie od razu Krakow
              zbudowano. Krytykujacy specjalisci - lekarze, strazacy itd.. powinniscie sie
              cieszyc, ze takie cos istnieje, a zamiast krytykowac wesprzec "amatorow" dobra
              rada i treningiem. Istnieja przeciez kursy i szkolenia z pierwszej pomocy. Przy
              dobrej woli wszystkich stron i wladz miasta mozna przeciez takie cos
              zorganizowac i popularyzowac. Pomyslcie o tym, zamiast zabijac ta godna
              szacunku inicjatywe. A co do Ditrana, to chyba wiem o co mu chodzi. Panstwo i
              wladze sa od tego, zeby stwarzac warunki dla rozwoju takich inicjatyw. Czy to
              dofinansowujac taka dzialalnosc, szkolenia, czy to dajac jakies przywileje.
              Szczegolnie w czasach gdy wszystkiego brak. Nie moze tak byc, zeby wladza byla
              sama dla siebie, a obywatele sami sie spolecznie organizowali. Po co wtedy
              wladza?
          • Gość: nauczyciel Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.01.05, 16:04
            Witam serdecznie. Po przeczytaniu wszystkich postów dochodzę do wniosku, że łatwiej jest krytykować niż samemu coś robić. Nie będę sie wypowiadać co do umiejętności ratowników na A4, bo nie jestem lekarzem ani ratownikiem medycznym (a strażacy na ten temat tym bardziej nie powinni się wypowiadać). Znam za to działalność tych ludzi poza autostradą. Nie spotkałam ani lekarza, ani tym bardziej strażaka, który po godzinach swojej pracy chciałby szkolić młodzież z udzielania pierwszej pomocy. A taką właśnie działalność prowadzą ratownicy z A4 i to zarówno ratownicy zawodowi jak i amatorzy. Jestem nauczycielem i i bardzo cenię sobie to, że kogoś obchodzi, by nasze społeczeństwo nie przechodziło obojętnie obok leżącego człowieka, ale wiedziało jak mu pomóc. Panie strażaku zapraszam do szkół gdzie młodzeż czeka na fachowe szkolenia, o ile zamieni Pan ciepłe kapcie na pracę z młodymi ludźmi. I proszę mi nie mówić, że jest pan za stary. Wiek zobowiązuje do odpowiedzialności za wychowanie młodego pokolenia.
            • Gość: Paul SWIETNY POMYSL CPR dla kazdego IP: 5.5R* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 01.01.05, 18:19
              Swietny pomysl. Pozdrawiam i zycze wszystkiego najlepszego w 2005.
          • Gość: Mariusz PR Wrocław Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 06:51
            A ty gosci nie wiesz ile to razy my z PR przyjedzamy i widzimy wasza
            nieudolnosc strazakow wy tez nei macie czasami zieleonego pojecia co robicie!!!

            Wolontariat super sprawa bo dzieki tym ludziom inni zyja ci do ktorych my i wy
            strazacy przyjedzamy czesto po dlugich mekach przez miasto!!
    • Gość: Obserwator forum Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.05, 18:14
      Obserwuje forum od dawna i bez obrazy panowie"ratownicy" a kto wam wystawił
      uprawnienia? szkoli was ktoś z pogotowia a nie macie na to papierów, bardzo
      śmieszne, robicie duże zamiesznie w koło grupy a smród dalej się za wami
      ciągnie.
      Moze trzeba najpierw upożądkować sprawy wewnątrz grupy? Powodzenia i oby tak
      dalej.
      • Gość: Astaroth Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.05, 18:34
        Dobra obserwator, a czy żeby udzielac pierwszej pomocy na ulicy trzeba miec
        uprawnienia?? Rozumiem iz nie poczuwasz się do tego. Powodzenia.
      • Gość: Bełek Bez obrazy :) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.01.05, 15:05
        co do uprawnień - PCK,Fundacja "Na Ratunek"-kurs zakończony egzaminem tak jak w
        PCK-u.Jeśli dla Ciebie ratownicy medyczni z pogotowia to "ktosie" to czym jest
        PR ????.A tak gwoli ciekawości.O jakże to zapachu mówisz ??????
      • Gość: Bełek Bez obrazy :) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.01.05, 15:07
        Acha jeszcze jedno Dziennik starzu wolontariackiego jest
        wystarczającym "papierkiem" na potwierdzenie naszej działalności w PR.

        Pozdrawiam.
        • Gość: Obserwator forum Re: Bez obrazy :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.01.05, 16:01
          Nie piszcie że macie uprawnienia bo to bzdury, nadajecie sobie uprawnienia sami
          i to wszystko, a kolega Bełek niech nie pisze farmazonów że dziennik stażu jest
          dokumentem uprawniającym bo to totalna bzdura , a co do smrodu to sami wiecie o
          co chodzi, wystarczy że nikt z wami nie chce współpracować.
          • Gość: Bełek Re: Bez obrazy :) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.01.05, 16:31
            dziennik jest potwierdzeniem współpracy z pogotowiem, a uprawnienia -tak jak
            napisałem certyfikat kursu (Menowski)fund "Na ratunek" i dyplom ukonczenia
            kursu z I pomocy PCK.
            Więc jeśli nie widziałeś to nie pisz czegoś o czym nie masz pojęcia.
            Skoro zaś tak baaaaaaaaaardzo chcesz się przekonać, to rusz się na A-4.
            Podpisuje sie zaś pod wcześniejszym postem.DO UDZIELANIA I POMOCY NIE POTRZEBNE
            SĄ DOKUMENTY.Jeśli znasz prawo to jest taki artukuł 162 par.1 kk który o
            wszystkim w tym temacie mówi.
          • Gość: Bełek Re: Bez obrazy :) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.01.05, 16:35
            Czy PR, komenda wojewódzka PSP, szkoły, policja, straż miejska to też
            nikt ??.Zdaje mi sie kolego że albo masz wielki żal że ktoś chce z nami coś
            robić, albo nie potrafisz tego zaakceptować.
          • Gość: Bełek Re: Bez obrazy :) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.01.05, 16:41
            Ostatnia uwaga - Proszę o czytanie txtu ZE ZROZUMIENIEM.
            • Gość: Obserwator forum Re: Bez obrazy :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.01.05, 23:56
              Jaczytam tekst ze zrozumieniem, żeby udzielać pomocy na ulicy to oczywicie nie
              potrzeba miec uprawnień ale wy "tacy" fachowcy ? ilu z was tak naprawde ma
              uprawnienia? a tak na marginesie to uprawnienia z fundacji na ratunek są
              honorowane TYLKO w tej fundacji , poczytaj sobie troche zagnień prawnych a
              potem przemyśl co wypisujesz, ratownicy którzy działają oficjalnie powinni miec
              oficjalne uprawnienia a nie zbieranina odpadków, to co robicie jest szlachetne
              i godne podziwu ale róbcie to z głową.
              • Gość: Bełek Re: Bez obrazy :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.05, 15:23
                Nie jestem rat.med, nie jestem lek.,strażakiem (który też nie ma powiedzmy uprawnień med. prócz kursów,a jedyne jakie ma to te na mocy ustawy), zastanówmy się o co w tej dyskusji chodzi ?????.Mnie chodzi o to by pomagać ludziom - bezinteresownie.By nauczyć kogoś jak się ma zachować WOBEC CZŁOWIEKA POTRZEBUJĄCEGO POMOCY nawet jesli ograniczy się do prawidłowego wezwania pogotowia.Powtarzam jeszcze raz.Nie uważam siebie za "bohatera" - szukamy ludzi którzy chcą coś zrobić w swoim życiu.Odpowiedz sobie na pytanie.Ilu ludzi zna chociażby podstawy I pomocy ????.A tak na marginesie,ważne są papierki??,czy umiejętności?? bo dla mnie umiejetności.

                Pozdrawiam serdecznie Albert.
              • Gość: bełek Re: Bez obrazy :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.05, 15:35
                Acha i jeszcze jedno - co do zbieraniny odpadków, PCK też działa jako zbieranina ?? zaświdczenia wydawane przez nich też są nie oficjalne ??.
                Czytając czasem różne posty na temat kto może,kto nie powinien udzielać pomocy, dochodzę do wniosku ze ciężkimi "kretynami" są w tym kraju ludzie którym się jeszcze coś chce zrobić.Po co nam WOŚP co roku??(Ci ludzie też ratują życie tak jak potrafią).Dlaczego nie ma aż takiej wrogości w innych krajach??.Może dlatego że ludzie gdzie indziej wiedzą iż będą mieli wieksze szanse na przeżycie jeśli wiekszość wokół nich bedzie znała I pomoc.To takie tylko moje luźne dywagacje.Nie dawno nasza koleżanka miała na zajęciach przypadek kiedy jej kolega miał atak serca.Podjęła resuscytację jako jedyna osoba na kilkunasty studentów (wiedzę zdobyła u nas).Napiszcie jeszcze parę takich postów może bardziej "zachęcicie" ludzi do pomocy innym.
              • Gość: bełek Re: Bez obrazy :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.05, 15:38
                Uprzedzając pytanie.Chłopaka nie udało się zreanimować,natomiast lek. pogotowia był zdumiony że ktokolwiek cokolwiek zrobił (o resuscytacji nie wpominając).
                • Gość: Obserwator forum Re: Bez obrazy :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.05, 23:47
                  Prosze jak kolega Bełek się mocno udziela a jeszcze nie dawno to psy wieszał na
                  fundację jak tylko mozna był , gratuluje tak "ustabilizowanych" poglądów -
                  żegnam
                  • Gość: Lekarz traumatolog Re: Bez obrazy :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.05, 00:54
                    No proszę zagladam na forum a tu się okazuje że faktycznie pracują ratownicy
                    bez uprawnień, jeżeli tylko po to jeżdzicie po autostradzie żeby prawidłowo
                    wezwać karetkę pogotowia to chyba macie za dużo pieniędzy, teraz każdy ma
                    telefon komórkowy i nie jest to żadną filozofią zadzwonić i powiadomić o
                    wypadku, rozumiem z wypowiedzi że specjalizujecie się fachowej informacji o
                    wypadkach, pozazdrościć pomysłowości, może przy okazji jak już dojedziecie
                    warto by było zabrac miotły , mogą się przydać.
                  • Gość: Bełek Re: Bez obrazy :) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.01.05, 15:58
                    po uno nie wieszałem i nie wieszam (w przeciwieństwie do Ciebie niczego.Po due
                    nie udzielam się.Po trzecie mam na imię Albert.Może masz na tyle odwagi by się
                    ujawnić ??
                    • Gość: Obserwator forum Re: Bez obrazy :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.05, 16:12
                      Albert przestań pisać bzdury, przypomnij sobie co sie działo jak grupa się
                      rozpadła, pisząc o "wieszaniu psów" to naprawde łagodnie to określiłem, dobrze
                      wiesz co mówiłeś a teraz nagle Ci się odmieniło, wazelina z Ciebie i tyle, nie
                      masz swojego zdania i zachowujesz się jak chorągiewka na wietrze, nie masz
                      charakteru i ambijci, kończe te moje pisanie i obserwowanie forum, trzeba mieć
                      trochę szacunku do samego siebie. Powodzenia
                      • Gość: wafel Re: Bez obrazy :) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.01.05, 18:56
                        Bercik nie powinieneś rozmawiać z osobami które mają blisko swojego
                        ciała,ekologiczny izolator termiczny czyli słomę w butach.
                    • Gość: będziecie wiedzieć I co teraz?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.05, 00:41
                      Ciekawe, co teraz, kiedy w środę po raz kolejny okazało się, że Wasze zdanie,
                      zdanie trzonu tej fundacji, nie jest nic warte? Znowu odczuliście, że nie
                      liczycie się wcale dla fundacyjnych władz, a te udowodniły to w stylu iście
                      mistrzowskim. Co z tego, że macie szlachetne zapędy, działacie w imię pięknej i
                      pożytecznej idei, skoro i tak ważniejsze są układy?
                      Po rozpadzie grupy (zainteresowani znają powód) mieliśmy wszyscy swoje zdanie,
                      postawiliśmy twardy warunek, a potem? Z czasem kolejne osoby zaczęły wracać...
                      łagodnie sugerować pozostałym powrót i reaktywację grupy... coraz bardziej
                      znowu się angażować... I co? I nic! Nic to nie dało, władze się z Waszym
                      zdaniem nie liczą, mimo, że to Wy, a nie oni pracujecie na drogach. To przecież
                      Wy - ratownicy jesteście dla Fundacji, a nie odwrotnie. Jeżeli wewnątrz grupy
                      jest konflikt, który uniemożliwia jej prawidłowe działanie, to trzeba się tym
                      zająć prowadząc do usunęcia problemu, a nie chronić "wrzoda". Przecież o to nam
                      Wszystkim pół roku temu chodziło!
                      Jak się teraz czujecie, Ci, którzy wrócili? Ja tego nie neguję, to jest
                      osobisty wybór każdego z Nas, czy wróci czy nie, ale ciekawe ile razy jeszcze
                      musicie poczuć kopniaka w tyłek, żeby zrozumieć, że taka organizacja zwyczajnie
                      nie jest godna Waszego zaangażowania? Tego, żebyście pracowali na jej reklamę
                      i dbali o jej wizerunek, skoro ona nie dba o Was, w najważniejszych aspektach
                      Waszej działalności?
                      Kiedyś każdy z Nas dostał hasło: "Odrzucić to, co się ma najcenniejszego, to
                      podłość".
                      Ja dzisiaj piszę: "Człowiek, który traci honor - traci wszystko".
                      Z ratowniczym pozdrowieniem dla Wszystkich - ex.
      • Gość: Mariusz PR Wroclaw Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 06:59
        ty koles chyba nie wiesz o czym piszesz!! ty pewnie w gacie robisz jak widzisz
        osobe ze skaleczonym placem i kropelka krwi nanim!!

        dziennik stazu jest dokumentem potwierdzajacym praktyke! wiekszosc z tych ludzi
        jedzi z zawodowcami!! znam ich dobrze bo od neidawena a pracuje w PR!! gdyby
        nie oni to 90% ludzi ktorzy ucierpioeli w wypadkach nie przezylo by do
        przyjazdu karetki!!

        koles mam do ciebie propozycje moze przyjedziesz do nich na dyzur ... e wiesz
        co moze lepiej nei bo sie zfajdasz w gacie !!!

        ekip[a robi kawal dobrej roboty a ty im zazdroscisz !!

        • Gość: Obserwator forum Re: Nie są lekarzami, ale ratują ludzkie życie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.05, 09:30
          Wiesz co Mariusz, lepiej juz nic nie pisz, nic nie wiesz o tej grupie jesteś
          młody i tylko podskakujesz jak nie opierzony kogut, popracuj najpierw w szkole
          nad pisownią bo ledwo zdanie potrafisz sklecić razem a za ratownictwo sie
          bierzesz, szkoda tracić czas na rozmowe z Tobą, są chore układy w grupie i juz
          i kazdy kto jest czy był wie o tym a Ty starasz się udawać że wszystko ok, brak
          Ci jednak inteligencji i samokrytyki, współczuje......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka