Gość: erni
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
15.03.05, 18:50
Największe studio telewizyjne w Europie zbuduje w Bielanach Wrocławskich
Grupa ATM. Zainwestuje w nie ok. 20 mln zł
W dużym studiu ATM trwają przygotowania do produkcji nowego teleturnieju "Gra
w ciemno".Poprowadzi go Krzysztof Ibisz
Nowe studio o powierzchni 2,4 tys. mkw. będzie cztery razy większe od tego,
które ATM wykorzystuje w Bielanach Wrocławskich. Budowa rozpocznie się w
drugim
kwartale tego roku, a zakończy na przełomie tego i przyszłego roku.
Do rozbudowy ATM zmusiła liczba zleceń. Po realizacji pięciu
edycji "Baru", "Życiowej szansie", "Awanturze o kasę", "Świecie według
Kiepskich" i "Fali zbrodni", teraz firma pracuje nad nowymi projektami. Już
rozpoczęła się emisja serialu "Pierwsza miłość", a wkrótce na antenie pojawi
się telenowela "Samotne" i teleturniej "Gra w ciemno". W dwóch własnych
studiach w Bielanach Wrocławskich i na wynajmowanych ponad tysiącu metrach
kwadratowych w Wytwórni Filmów Fabularnych ATM już się nie mieści.
- Musimy zbudować halę, w której będziemy mogli kręcić dwie, a nawet trzy
telenowele równocześnie - mówi Paweł Tobiasz, członek zarządu Grupy ATM i
równocześnie dyrektor ds. ekonomicznych.
Budowa nowej hali nie jest jednak zaskoczeniem. ATM zapowiadał ją już w
momencie wejścia na warszawską Giełdę Papierów Wartościowych w styczniu
ubiegłego roku. Debiut spółki okazał się sukcesem - zapisy na akcje
zredukowano
w 90 proc., a ich cena od razu była o 25 proc. wyższa od tej z oferty
publicznej. Teraz cena akcji wynosi ok. 51 zł. Dzięki wejściu na giełdę ATM
pozyskał ok. 46 mln zł.
Atmosferę wokół firmy dodatkowo podgrzała ostatnio wiadomość, że 10 proc.
akcji
grupy kupił Zygmunt Solorz tłumacząc to znakomitymi perspektywami firmy. - To
dla nas duży komplement. Wejście Solorza dodatkowo nas uwiarygodniło - mówi
Tobiasz.
Iwona Świerczek-Bażańska i Edwin Bażański na planie "Baru". Ich agencja
reprezentowała
w tamtym roku ok. 1,5 tys. statystów w ATM-ie
To siła telewizji
ATM powstał w 1992 r. jako ATM Total Vision. Wtedy polski rynek produkcji
telewizyjnych dopiero raczkował. Założyciele to małżeństwo jeszcze z czasów
studiów - Dorota Michalak-Kurzewska i Tomasz Kurzewski, oboje z pochodzenia
świdniczanie (wspólnie mają 51 proc. akcji spółki).
Na początku firma produkowała m.in. filmy dokumentalne i reportaże, które
kupowała telewizja publiczna. Trzy lata później ATM Total Vision
przekształcono
w spółkę ATM i rozpoczął się jej dynamiczny rozwój. Dzisiaj ATM to jeden z
największych prywatnych producentów telewizyjnych w Polsce i jedna z
najnowocześniejszych firm w tej branży w Europie.
Grupę ATM tworzą łącznie cztery spółki - ATM Grupa SA, producent programów i
spółki zależne - ATM Investment, właściciel nieruchomości, ATM System, która
wynajmuje sprzęt i studia i TK-3, diler sprzętu telewizyjnego. Większość
programów ATM można oglądać na antenie Polsatu i TV4, ale wkrótce jedną ze
swoich realizacji spółka pokaże także w Telewizji Polskiej. - Bez wątpienia
sprzyja nam sama branża. Ten segment rynku medialnego jest odporny na
dekoniunkturę, a kryzys branży reklamowej najmniej odbił się właśnie na
telewizji - wyjaśnia Paweł Tobiasz. - Nasze sukcesy to także wynik
nastawienia
na klienta - nie telewizje, które kupują nasze programy, ale widzów.
Produkujemy programy, których widownia po prostu oczekuje.
Inwestycja w halę to nie wszystko. Od momentu wejścia na giełdę ATM
zainwestował ok. 12 mln zł w sprzęt, m.in. zestawy montażowe, kamery, system
animacji komputerowej motion capture i wóz reżyserski. Rozważa także
ekspansję
na telewizyjne rynki za granicą. - Prowadzimy rozmowy z telewizjami i
producentami z Niemiec, Belgii, Francji, którzy są zainteresowani tym,
żebyśmy
w Polsce produkowali dla nich programy - mówi Paweł Tobiasz.
W tamtym roku obroty firmy wniosły 52,7 mln zł i były o 26 proc. wyższe niż
rok
wcześniej. Zysk netto grupy 9 mln zł był ponad dwukrotnie wyższy od 4-
milionowego wyniku za 2003 r.
Nowe studio ATM-u zaprojektował Eryk Jankowski. Znajdzie się tam nie tylko
hala
zdjęciowa, ale także biura firmy
Zawód: statysta
Rozwój ATM szczególnie odczuwają ludzie, z którymi firma współpracuje. Na
etatach spółka zatrudnia mniej niż 30 osób, ale przy realizacji programów
współpracuje z tysiącem osób i firm w całej Polsce m.in. z reżyserami,
scenarzystami, operatorami i kierownikami produkcji. - Można powiedzieć, że w
tej branży jesteśmy największym pracodawcą w regionie - przyznaje Paweł
Tobiasz.
- To prawda. ATM jest potentatem na wrocławskim rynku i jednym z liderów na
polskim - przyznaje Edwin Bażański, dyrektor generalny Agencji Aktorów i
Statystów Edwin Film, która współpracuje z ATM-em od 3 lat. Firma powstała 9
lat temu. - Najpierw zajmowaliśmy się produkcją reklam. Cztery lata temu
zrobiliśmy pierwszy casting dla niskobudżetowego filmu. Na niewielkie
ogłoszenie w jednym z dzienników zgłosiło się 150 dziewczyn. Szkoda nam było
stracić namiary na te osoby. Tak powstał najpierwportal www.casting.wroc.pl,
a
później cała nasza obecna działalność.
Pierwszych statystów dla ATM-u Edwin Film wprowadził na plan "Życiowej
szansy". - Ludzie byli młodzi, energiczni, fajni. Spodobali się i tak zaczęła
się nasza współpraca - opowiada Iwona Świerczek-Bażańska, dyrektor kreatywny
w
Edwin Film. W tej chwili agencja ma w bazie ok. 4,5 tys. statystów i ponad
300
aktorów. W tamtym roku przy produkcjach ATM-u wzięło udział 1,5 tys.
statystów
przez nią reprezentowanych. - Często to całe rodziny. Mimo że nigdy się nie
reklamowaliśmy, wieść o możliwości statystowania szybko się rozniosła.
Codziennie zgłasza się do nas od 5 do 20 nowych osób - mówi Edwin Bażański. -
Już rozpoczęliśmy castingi do kolejnych produkcji ATM-u.