Dodaj do ulubionych

Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na motorach

IP: 57.67.17.* 18.04.05, 19:32
Wiosna przyszla na ulice. "inteligentni inaczej " pojawili sie na motorach.
Uszkodzone tlumiki, ryk dziesiatek dB i jedno kolo na jezdni. Zagrozenie dla
kazdego kierowcy. Czy jest szansa aby wreszcie sie ktos za nich wziął?
Czy sa normy na poziom hałasu samochodu/motoru ? .
Moze Wroclaw uda sie jakos ocalic od "ii"?
Obserwuj wątek
    • Gość: dżojmaszin Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 20:09
      Ciekawe jaka jest śmiertelność wśród tej "populacji" ??
      • Gość: prosektor Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 20:19
        Przyszli dawcy narządów - zawsze mile widziani, młodzi, uśmiechnięci... :))
        przewaznie nie trzeba tych organów usuwać - wystarczy liczyć na przewidywalność
        policjanta, świadków i lekarza. Wystarczy podnieść poniewierającą sie nerkę,
        płucko, sledzionkę i koniecznie... czysty woreczek strunowy! Bezapelacyjnie!
        Dobranoc państwu.
        • Gość: Boniu Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.05, 12:23
          Jak już będziesz na miejscu takiego wypadku to poszukaj mózgu dla siebie.
          Wypełni tę czarną dziurę w Twojej głowie.
      • Gość: drom Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.05, 22:35
        duza ... niestety w naszych warunkach tylko polowa to idioci ktorzy sami sobie
        zalatwili taki los i wcale mi ich nie zal (no moze na poczatku sezonu to wiekszosc).
        klopot w tym ze druga polowe "zdejmuja" bezmyslni kierowcy samochodow nie
        uwazajacy wystarczajaco na jezdni, a poruszajacy sie na zasadzie "jak ktos
        wiekszy ode mnie to mu ustapie a jak nie to tak jakby go nie bylo" :-(
      • szarykot Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 19.04.05, 12:20
        > Ciekawe jaka jest śmiertelność wśród tej "populacji" ??

        stuprocentowa. jak wśród każdej.
    • Gość: jekdok Tylko właściwie dozowany ołów (kilkugramowe dawki) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 20:22
    • piast9 Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 18.04.05, 20:26
      Gdy się dzwoni na policję to mówią że nic nie mogą zrobić, żeby zadzwonić do
      wydziału ruchu drogowego (nikt tam nie podnosi słuchawki) a gdy się poda
      nazwisko i adres, to motocykliści zaczynają jeździć pod domem uliczkami osiedlowymi.

      Gdy w piątek w zeszłym tygodniu zobaczyłem na Legnickiej dwu policjantów na
      służbowych maszynach jadących (bez sygnału) tak koło 150km/h albo i więcej to
      już wiem czemu tak się dzieje.
    • tomek854 Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 18.04.05, 22:38
      Motocykliści twierdzą (wyczytałem na forum "motocykle" że tłumiki [przebijają dla bezpieczeństwa - bo jak jadą o wiele szybciej niż samochód, to on ich nie zdąży zobaczyc w lusterku a tak ich usłyszy.

      Ciekawe że dla bezpieczeństwa nie jeżdżą zgodnie z przepisami...
      • Gość: drom Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.04.05, 22:52
        trafiles na glupie forum.
        slyszales kiedys motocykl jak nadjezdza ?
        czy moze raczej jak juz przejechal ?
        jedyna sytuacja w ktorej to dziala to poruszanie sie w korku pomiedzy
        samochodami bo tam faktycznie slychac jak kierowca ma otwarte okno i sam sie nie
        porusza.
        • tomek854 Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 19.04.05, 12:49
          owszem. Tez uwazam, ze wypowiedzi na forum motocykle sa w wiekszosci glupie.
          Cytowalem tylko :)
      • nevra Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 19.04.05, 15:32
        To nie całkiem tak. Motocykliści nie myślą. W samochodowym lusterku nawet i
        samochód potrafi sie znależć w martwym kącie. A co dopiero mówic o motorach!
        Naprawdę ich nie widać, a bywa, że i nie słychać. A z drugiej strony, skoro ja
        stoje w korku, to nie widze powodu, żeby rysując mi lakier, przeciskał sie obok
        mnie bez kolejki jakiś motorek.
        • ed_norton Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 21.04.05, 06:56
          nevra napisała:

          > A z drugiej strony, skoro ja
          > stoje w korku, to nie widze powodu, żeby rysując mi lakier, przeciskał sie
          > obok mnie bez kolejki jakiś motorek.

          dobra, to traz w kwestii wyjasnienia: porysowal Ci ktos kiedys lakier
          przeciskajac sie w korku? jesli tak, telefon na policje, numery etc,
          ubezpieczenie,lakiernik , rachunek i gotowe

          druga sprawa: czy przeciskanie sie w korku jest nielegalne? nie!!
          Nie jest w zaden sposob usankcjonowane kodeksem. Mowa moze byc o wyprzedzaniu
          czy omijaniu. Musisz zachowac odleglosc, ktora pozwoli na wykonanie tego
          manewru i nie mozesz przekraczac ciaglej linii...i tyle (wersja z pierwszej
          reki od policjanta z drogowki ,motocyklisty)

          kolejna sprawa, tym razem natury etyczno-moralnej...dlaczego masz byc psem
          ogrodnika i skoro sam(a) nie mozesz jechac nie pozwolisz innym? czy jak idziesz
          chodnikiem i ktos Cie omija to tez go strofujesz i kuksasz w bok? podobnie z
          wyprzedzaniem na autostradzie...czy jak sama nie dasz rady wyprzedzic jadacego
          200 na godzine to nie pozwolisz na to innym?????? no bez jaj....

          Co cieszy, powszechniejszym staje sie dobry obyczaj zjezdzania kierowcow
          samochodow (w miare mozliwosci) i ustepowanie miejsca wezszym i sprawniejszym
          w korkach motocyklom. O dziwo robia to kierowcy samochodow lepszych, drozszych,
          szybszych etc. Najczestszymi psami ogordnika sa:

          sfrustrowani posiadacze trabantow, maluchow, polonezow starszych od wegla,
          sklodzinek i innym bardziej leciwych i mniej kosztownych pojazdow. Ci
          najczesciej zajezdzaja...


          a na deser: w korku samochody emituja spaliny w jednym miejsacu. Jadac
          motocyklem i czekajac w korku wdycha sie je niejako bezposrednio, wiec po co
          ciepriec...samochodowi kierowcy maja komfort przymkniecia okna i w przynajmniej
          duzej jkierze odizolowania sie od spalin...motorzysta moze jedynie wstrzymac
          oddech (konsekwencja zemdlenie-zamulenie czy jak zwal tak zwal) lub odjechanie.


          apeluje, nie badz psem ogrodnika, nikt ci lakieru nie porysuje
    • wielki_czarownik Dresy 18.04.05, 22:54
      Niestety w wielu wypadkach na ryczącym japońcu jedzie zwykły dres który lubi szybkie maszynki. Nie wkładajmy wszystkich motocyklistów do jednego worka. Wielu to normalni kierowcy, ale niestety wielu to bezmózgie stwory które montują wydech "głośniejszy niż w Bejcy" i zabijają się w ciągu 1 sezonu.
    • matmichal Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 18.04.05, 23:06
      mam puste wydechy! ale i tak możecie mi skoczyć baranki boże-bo mam
      przegląd!!!:)))a za akcję z policją to ludziska lubią się mścić-i jak lubicie
      zapach palonej gumy w niedzielny poranek to bardzo proszę.......
      • tomek854 Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 19.04.05, 09:40
        Hmm. Czy Matmichal to nie jest ten pobożny, tak żałujący papieża? Czy coś mi się pomyliło?

        A co do przeglądu - tak jak się da załatwić lewy przegląd nielegalnei, to tak samo można całkiem legalnie stracić dowód :-)
        • matmichal Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 19.04.05, 10:03
          co ma jedno do drugiego???do kościoła nie chodzę 10 lat to zbyt pobożny nie
          jestem-ale ok:)-a jeśli ktoś obraża popieża to trzeba reagować!!!-nawet jak
          ktoś go nie lubił to w polskiej tradycji nie mówi się żle o zmarłych!!!
          A wy mozecie dalej utrzymywać te głupie przesądy o "dawcach"!!w zeszłym roku
          zginęło 160 osób na motocyklach- a spowodowali 7% wypadków!!!!!!Tyle,że nigdy
          nie słyszałem,żeby motocyklista był pijany, nie jak ci mordercy w
          samochodach!!! a np. wczoraj 4 razy kierowcy samochodów wymusili na mnie
          pierwszeństwo!taki baran nie zdaje sobie sprawy,że jak uderzę w jego bok to
          zaparkują w środku!!
          • tomek854 Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 19.04.05, 12:51
            Jak ktos lamie przepisy to trzeba reagowac.

            > zginęło 160 osób na motocyklach- a spowodowali 7% wypadków!!!!!!Tyle,że
            nigdy

            Hmm.. 7% wypadkow. A jaki procent ruchu stanowia motocykle? Obawiam sie, ze
            duzo mniejszy niz 7%

            > pierwszeństwo!taki baran nie zdaje sobie sprawy,że jak uderzę w jego bok to
            > zaparkują w środku!!

            Owszem. Jak jedziesz z predkoscia znacznie przewyzszajaca dozwolona, to tak
            moze sie skonczyc. Jak jedziesz z peredkoscia przepisowa, to najwyzej obijesz
            sie o niego i porysujecie sobie lakier. Ja jezdze na rowerku do ok. 40 km/h,
            czasem obije sie o jakiegos debila, ktory mi zajedzie droge, ale nigdy nic
            nikomu sie nei dzieje. Watpie, aby przy dozwolonych 50 i tylko kilkukrotnie
            wiekszej masie motocykla mozliwe byloby wbicie sie w samochod osobowy.
            • matmichal Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 19.04.05, 13:17
              sam sobie policz czy bok samochodu wytrzyma uderzenie- w moim wypadku-max
              ciężar z ładunkiem i pasażerami to 618 kg * 50 km/h !!!!!!! przy takim
              zdeżeniu ja wylatuje w kosmos, a maszyna zgniata kierowcę i pasażrów-jak nie
              wierzysz to są zdjęcia z wypadków
              • tomek854 Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 19.04.05, 15:31
                Jadąc 50 zdążysz znacznie wyhamować. I nie będzie to 50 a np. 20. No chyba, że oprócz motocyklistów normalnych i głupich jest jeszcze 3 kategoria takich, którzy w ogóle nie używają hamulca.
                • matmichal Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 19.04.05, 23:55
                  gdy jedziesz drogą i człowiek wymusza pierszeństwo to jedziesz 50km/g i nie ma
                  szans na hamowanie! ty masz prawojazdy?????bo coś mi się zdaje,że nie!
                  • tomek854 Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 20.04.05, 22:09
                    Mam prawo jazdy. I nie raz na mnie wymuszono pierwszenstwo. Sam tez raz wymusilem - i facet pomimo ze jechal 70 uderzyl tak, ze wgniotl tylko drzwi w moim maluchu :-) Czyli nawet z 70 da sie ladnie wyhamowac ( a swift ciezszy od motocykla). To ile musisz jechac, zeby uderzyc w niego przy 50? Ten co wymusza nigdy sie z predkoscia swiatla nie porusza. Wiec zawsze jest czas reakcji ograniczony. No chyba, ze jedziesz po jakis ciasnych uliczkach wsrod zaslaniajacych budynkow... Ale wtedy rozsadna osoba jedzie wolniej...
                    • tomek854 errata 20.04.05, 22:11
                      mialo byc "zawsze jest jakis czas na reakcje, choc ograniczony"
                      • sawiola Re: errata 20.04.05, 22:48
                        tomek, coś nudnawo się robi, jestem osobą chyba za szybko zmieniającą
                        zainteresowania....
                        mówiłeś, że jeszcze studiujesz? co się dzieje na UWr? oczywiście poza tym co
                        piszą gatety, bo to sam czytam... ale tak okiem studenta /chyba studiujesz na
                        UWr - partrz forum UWr;-) / kto jest kto i kto jest dobry a kto kłamie?
                        • tomek854 Re: errata 21.04.05, 02:06
                          e nie wiem co na tej uczelni
                          Znaczy wiem tak ogolnie, ze Latajka zrezygnowal i jest zadyma, ale na razie mam robote, a musze skonczyc do jutra, BO WYJezdzam na pare dni...

                          Nie zaglebialem sie w tym co ostyatnio. A w tym co w ogole to dluuuuugo by opowiadac :)
    • Gość: mat Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 10:33
      ciekawie ten temat sie rozwinął-dlaczego ludziska nie mówicie o wyścigach
      nocnych ludzi w samochodach,czy na sportowych wydechach??????tylko motocykle
      wam przeszkadzają!!!!!??
      • Gość: bruno Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 10:50
        Dlatego, że "dawcy narządów" organizują sobie takie wyścigi w mieście, na
        osiedlach, w środku nocy - takie wycie nie jest niczym przyjemnym dla ludzi
        chcących odpocząć po trudach całego dnia. Samochodziarze robią takie wyścigi na
        odludziu.
        • Gość: mat Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 10:59
          na ostatnim groszu to jest dla ciebie odludzie.??????????

        • ojoanna Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 19.04.05, 11:38
          Mieszkam przy Hallera i wierzcie mnie, ze mnie krew zalewa, gdy w sobote lub
          niedziele, zamiast swietego spokoju (bo wreszcie mniejszy ruch) ruszaja w trase
          milosnicy wyjacych scigaczy.
          Mam wrazenie, ze glowna atrakcja takiego przejazdu motocyklem jest zwrocenie na
          siebie uwagi: halasem (z pewnoscia nie chodzi tu o bezpieczenstwo)i
          ekwilibrystka (zauwazcie, ze tylko przy wiekszych skrzyzowaniach, gdzie jest
          wiecej przymusowych obserwatorow).
          Drodzy milosnicy scigaczy, zrozumcie mieszkancow okolic, ktorymi jezdzicie.
          Zostawcie nam sobote i niedziele. Dajcie nam troche spokoju!!!


          > Dlatego, że "dawcy narządów" organizują sobie takie wyścigi w mieście, na
          > osiedlach, w środku nocy - takie wycie nie jest niczym przyjemnym dla ludzi
          > chcących odpocząć po trudach całego dnia.
    • Gość: Rafik Re: IP: *.magma-net.pl 19.04.05, 10:54
      Przejedz sie jeden z drugim na motorze to zobaczycie co to znaczy, te wasze
      pojazdy na czterech kółkach są śmieszne przy motorach.A jak fajnie zostawić
      jakiegos łysego jego platyneczką w BMW na światłach he he he
      • matmichal Re: 19.04.05, 11:01
        ale widzisz jak ich to wkurza...........:)))))))
      • Gość: obserwator Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 11:48
        "Przejedz sie jeden z drugim na motorze to zobaczycie co to znaczy, te wasze
        > pojazdy na czterech kółkach są śmieszne przy motorach.A jak fajnie zostawić
        > jakiegos łysego jego platyneczką w BMW na światłach he he he"

        ...nic dodać, nic ująć - powyższy cytat w pełnioddaje potrzeby i poziom
        psychiki "dawców nerek". Ot, psychika dziecka z problemami emocjonalnymi, za
        wszelka cene pragnącego zwrócic na siebie uwagę i oczekującego podziwu i
        uznania. Jaja ogolić i do przedszkola wysłać - tam znajdzie publikę. Wyrazy
        współczucia. Nie mam więcej pytań.
        • Gość: Rafik Re: obserwator IP: *.magma-net.pl 19.04.05, 12:30
          no i widzisz... mów do słupa a słup jak d... nie rozumiesz tego co napisałem
          to sie nie odzywaj... dalej jezdzij sobie na rowerku albo tramwajami.Powodzenia
          • tomek854 Re: obserwator 19.04.05, 12:54
            A ja jezdzilem troche na motocyklu. Raz chopperem, raz 125tka Aprilka a pare
            razy na skuterku. I jakos mnie to nie bawi...

            A faktem jest, co ktos napisal, ze i inni "milosnicy" motoryzacji daja niezle
            popalic. Mi na przyklad dokucza jeden debil w srebrnym matizie, ktory m a taki
            buczacy tlumik, ze jak przyjezdza do mnie na podworko, to mi szyby w oknach na
            drugim pietrze graja. A ze ma zwyczaj zajezdzac miedzy pierwsza a druga...
            • Gość: Rafik Re: tomek854 IP: *.magma-net.pl 19.04.05, 22:53
              "Raz chopperem, raz 125tka Aprilka a pare razy na skuterku. I jakos mnie to nie
              bawi..." i Ty nazywasz to motorami???sorry ale to chyba nieporozumienie
              buhahahha
              • tomek854 Re: tomek854 20.04.05, 22:14
                Jezeli do jezdzenia czyms jest potrzebne praqwko jazdy kategorii A to tak, moge to nazwac motorem. jezeli ktos przerabial junaka iles lat, to choc te przerobki mi sie nie podobaja, moge nazwac to motorem.

                Po za tym ja nie mam w zwyczaju wsiadac od razu na kawasaki ninja czy innego potworka, jezeli nie jezdzilem wczesniej niczym wiekszym niz motorynka. Znajomi proponowali, zebym sie przejechal, to wybralem aprilke, bo to najmniejsze. NIe bawilo mnie, to i wiecej nie jezdzilem. proste.
          • Gość: obserwator Re: obserwator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.05, 13:19
            Twój problem jest znany medycynie - nie rozumiesz swoich słów? Przykro.
            Pozwolisz łaskawco, że sam będę decydował o swoim losie.
            P.S. Masz już biorcę?
            • Gość: Rafik Re: obserwator IP: *.magma-net.pl 19.04.05, 22:55
              Twój problem jest znany medycynie - masz kompleksy? buhahahah Przykro.
              szkoda czasu na rozmowe z takim małym zakompleksionym człowieczkiem jak ty...
    • map4 Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 19.04.05, 12:01
      Jazda na motorze po Wrocławiu to jest zajęcie dla miłośników masochizmu.
      Próbowałem, dziękuję.

      Jasne jest, że samochodziarzom brakuje wyczucia, jasne jest również, że
      motocykliści też nie są bez winy. Na zachodzie niepisane prawo mówi, że
      przejeżdżając motorem przez wioskę w nocy powinno się kręcić silnikiem na jak
      najmniejszych obrotach. Właśnie po to, żeby nie wkurzać miejscowych.

      Odnoszę wrażenie, że problem dotyczy zdolności do samoograniczania się zarówno
      motocyklistów jak i samochodziarzy. Niestety, dla wielu zarówno dwuślad jak i
      jednoślad nie są środkami transportu, tylko zastępczą formą manifestacji
      męskości. Wielu kierowców nie jeździ, lecz się popisuje: kto szybciej, kto
      głośniej.

      Nie widzę powodu, dla którego problem powinniśmy ograniczać tylko do kierowców
      motocykli. A co z wymuszającymi pierwszeństwo przejazdu i nadużywającymi
      sygnałów dzwiękowych pracownikami MPK, kierującymi obwieszonymi jak choinka było
      nie było pojazdami służbowymi ? A co z policją, notorycznie włączającą koguta
      tylko po to, żeby skręcić sobie akurat tam,
      gdzie normalnie tego robić nie wolno ?

      Generalnie mamy problem z buractwem i wrodzonym chyba brakiem gotowości do
      ustępowania innym, względnie do ułatwiania im życia. Jeśli nie wyprzedzam kogoś,
      to jadę prawym pasem. Niestety, wrocławscy królowie szos patrzą się na mnie jak
      na idiotę. "Dobrowolnie prawym pasem ? Nigdy !" Skutkiem tego pcha się każdy, bo
      przecież to on jest najważniejszy. Ile wspólnego ma to z odreagowywaniem
      kompleksu niższości, nie wiem. Na pewno wiele.

      W obronie motocyklistów mogę jedynie powiedzieć, że motocykl służy głównie do
      przeciskania się (a nie stania) w korkach. Potrzebuje mniej miejsca i jest
      zdecydowanie bardziej zwrotny niż jakikolwiek samochód. To są różne środki
      transportu, o różnych właściwościach. Obydwie zaś grupy będą się ze sobą tak
      długo żarły, aż wreszcie nie zrozumieją, że obydwa sposoby przemieszczania się
      są równouprawnione. Bądźcie po prostu dla siebie bardziej wyrozumiali i mili.
      Wojna nic nie da, bo żadna ze stron nie jest jej w stanie wygrać.

      A że motocykliści wymarzonym wręcz dawcą narządów są wynika z faktu, że na 100
      konną maszynę wsiada się w Polsce po 20 godzinach kręcenia ósemek na 10 konnym
      pierdziszewie i każdy koniecznie od razu musi kręcić manetę do oporu i
      sprawdzać, jak to jest, kiedy klata robi za żagiel przy 250 kilometrach na
      godzinę. Treningi te prowadzone sa oczywiście na dziurawych i fatalnie
      oznakowanych, pooranych koleinami drogach, na których przeżycie nawet jadąc w
      puszce z airbagami, ABSami i napinaczami pasów mocno ryzykowną zabawą jest.

      Choć uczucie ściągania skóry z twarzy przy przyspieszaniu z zera do setki w dwie
      i pół sekundy jest rzeczywiście niepowtarzalne, nie oznacza to wcale, że takie
      odkręcanie ze świateł w terenie zabudowanym jest rozsądne. Samochodziarze nie
      znają możliwości motocykli, ani nie są na nie przygotowani. Jeśli ktoś
      potrzebuje od czasu do czasu spojrzeć śmierci w twarz, może spokojnie zrobić to
      na torze. Tu zaś pojawia się następny problem. Na ilu torach w Polsce można (bez
      obawy o własne zawieszenie) po prostu i za opłatą sobie pojeździć ?

      Trochę zrozumienia dla innych uczestników ruchu, apeluję. Tyle choć na początek.
      • szarykot Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 20.04.05, 10:27
        A że motocykliści wymarzonym wręcz dawcą narządów są wynika z faktu, [...]

        ja tam się nie znam na anatomii powypadkowej, ale zda mi się, że z narządów to
        wiele nie zostanie...
        • map4 Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 20.04.05, 11:01
          szarykot napisał:

          > ja tam się nie znam na anatomii powypadkowej, ale zda mi się, że z narządów to
          > wiele nie zostanie...

          Żebyś się nie zdziwił. Parę wypadków już tutaj (w Niemczech) widziałem i dopiero
          raz zdarzyło mi się oglądać jednego motocyklistę przykrytego kilkoma kocami
          leżącymi w różnych miejscach autostrady. Ale temu się wyraźnie spieszyło. Kiedy
          wyprzedzał mnie jakieś pół godziny wcześniej miał dobrze ponad 260 na zegarze.
          Ja też nie jechałem wolno, ale 260 na tym akurat odcinku (a były to góry koło
          Norymbergi) to już była gruba przesada.

          Przeważnie (taka jest praktyka) prowadzi się reanimację aż do czasu przybycia do
          szpitala w celu pobrania i oceny stanu narządów. Nie wiem, jak to się robi w
          Polsce, ale nie sądzę, żeby lekarz wypadkowy wycinał organy z ciał leżących na
          jezdni i oceniał oglądając je pod słońce :-)

          Jeszcze jeden aspekt. Amerykanie dostrzegli wśród swoich chorych czekających na
          przeszczep tzw. "syndrom weekendu": przed weekendem chorym polepsza się
          samopoczucie, bo mają nadzieję, że to dla nich właśnie "znajdzie się" narząd do
          przeszczepu. Logicznym tego następstwem są stany depresyjne w poniedziałki.
          C'est la vie.
    • Gość: magdzialena Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.wroclaw.mm.pl 19.04.05, 12:58
      lubie popatrzec na motocyklistow, szkoda ze malo wsrod nich takich ze znosnymi
      twarzami
    • Gość: Wiórek Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: 195.20.110.* 19.04.05, 13:04
      Eee, tam . Jak widzę takiego motocykliste szukającego węża pomiędzy autkami
      przed światłami , to się jeszcze przesunę. Co mi tam. Przynajmniej
      bezpieczniej , bo on szybko wystartuje i już go nie ma , a ta , będzie mi się
      pod kołami plątał.
      Zresztą - to jego wybór.
      Pozdrawiam
      Wiórek

      P.S. Równiez jestem posiadaczem 2-ch kółek jak i 4. ( 2- rower :)))) )
      • Gość: drom Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.04.05, 09:47
        dziekuje :-)
        przynajmniej jeden kierowca katamaranu bez kompleksu strusia pedziwiatra ;-)
        ja oczywiscie jadac samochodem tez robie miejsce - nie przeszkadza mi,
        ze ktos bedzie szybciej ode mnie na najblizszym czerwonym ;-p
        • Gość: Ja Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 12:52
          Tacy inteligentni inaczej -to najczesciej zakompleksione matolki,chcace
          wszystkim udowodnic jakie z nich macho,stanowia powazne zagrozenie na drodze i
          niestety psuja opinie tym normalnym amatorom jazdy motocyklowej.Z moim mezem
          jezdzimy zawsze normalnie,szybciej tylko wtedy gdy jestesmy na pustej
          przestrzeni,rzadko uczeszczanej i nawet wtedy uwazamy z predkoscia.Mamy
          najnowsze Hondy,kombinezony ze specjalnym systemem ochrony za 1500 zl.kazdy,
          najnowsze kaski za 1000 zl.kazdy.A mimo tego nie musimy i nie zamierzamy nikomu
          szpanowac,chciec sie pokazac.Wazne jest bezpieczenstwo nasze i innych
          uczestnikow jezdni i dlatego w to inwestowalismy.A nie tak jak inni,co ubieraja
          sie i jezdza tak,jakby chcieli calemu swiatu pokazac,jacy
          sa ''super,hiper''...itd.Jezdzic powinno sie dla wlasnej
          przyjemnosci,bezpiecznie ,-a nie kretynsko szpanowac i jeszcze ryzykowac zycie
          innych niewinnych ludzi.Niestety te nastoletnie matolki i starsi szalency maja
          gdzies innych na drodze,nie dbaja o podstawowe zabezpieczenia takze swojego
          zdrowia w strojach,kaskach ale mysla ,ze sa super "cool".
          • Gość: matt Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 15:41
            nie musisz szpanowac,że masz taki tani! kombinezon????i kas z klasy średniej-
            niższej!!!
            • Gość: Ja Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 10:23
              Nie musze tego pokazywac na drodze.Zaplacilam tyle za bezpieczenstwo zazdrosniku
            • Gość: Ja Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 10:28
              kask sie pisze a nie kas.Nie wiem czy moj jest z klasy sredniej ,bo ostatnio na
              Oldtimerbazar we Wrocku /czy jak to sie nazywa/ nawet tansze modele za 800 byly
              dla ludzi za drogie i je tylko ogladali,wiec nie pisz ze rzeczy od 1000zl wzwyz
              sa srednia klasa,bo skoro tak dlaczego je tylko ogladali odchodzac.
              • matmichal Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 21.04.05, 10:34
                daj juz sobie spokój z tymi liczbami......to,że w polsce przy tych zarobkach
                mało ludzi stać na taki kasK to nie znaczy,że jest taki super! naprawde dobre
                kasKi są za 3 tyś.....a z tym kombinezonem to juz totalna porażka-to juz zwykła
                skóra jest za 1 tyś zł....ciekawe na czym jezdzicie na komarku???aaaaaa i nic
                nie napisałaś o butach! jeżdzisz w szpilkach?:))
            • Gość: Cha Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 10:33
              nie martw sie Mattem to wlasnie taki typowy dresik umyslowy sie odezwal.Jezdzi
              w znoszonej skorze i kowbojkach ale puszy sie ze kask za 1000 to
              najtanszy.Weszlas mu na jego dresowa ambicje.
    • Gość: Abraxas Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 01:54
      Poczytałem sobie opinie osób tu piszących, no i musiałem oderwać się od pracy
      żeby conieco powiedzieć :)

      Po pierwsze zgadzam się co do hałasu prezentowanego przez niektóre maszyny.
      Ostatnio mijał mnie skuterek i wył tak przeraźliwie że zagłuszyl mi discmana, a
      muzyki słucham zawsze głośno. Niestety nie wszyscy mają na tyle rozumu i
      poczucia własnej wartości żeby sobie jej nie nadrabiać zwracając na siebie uwagę
      w ten sposób. Tłumaczenie, że to dla bezpieczeństwa też do mnie nie trafia.
      Podstawowa zasada ludzi jeżdżacych z głową "jeździj tak jakby każdy na drodze
      chciał Cię zabić". Głośny tłumol niewiele pomaga, przede wszystkim samemu trzeba
      być ostrożnym i przewidywać to że katamaraniarz stojący na podporządkowanej nie
      zauważy motocyklisty. Potem są durne tłumaczenia że kierowcy to debile bo
      wymuszają pierwszeństwo. A powiedzcie kto jest przyzwyczajony do widoku
      motocykla na drodze? To nie Włochy gdzie tego pełno. Poza tym patrząc na
      motocykl z perspektywy kierowcy ciężko ocenić ile to może jechać. Z drugiej
      strony trafiają się kierowcy samochodów pałający jakąś chorą nienawiścią do
      użytkowników 2 kółek i lubuja się w spychaniu takowych z drogi.

      Co do rozdawania narządów to bym się tak nie rozpędzał. Niestety przy poważnych
      wypadkach z narządów motocyklistów niewiele zostaje, mimo że nie leżą w
      kawałkach na odcinku stu metrów. Co do ilości wypadków to jest to tak, że
      (niepotwierdzone informacje) odsetek wypadków wśród motocyklistów jest niższy
      niż wśród samochodziarzy (biąrąc procentowo a nie ilościowo).

      Przykre jest to że na motocyklach porusza się coraz więcej bezmyślnych gó..aży
      i dresów którym już szpanersie biemdablju nie wystarcza. Nie wiem czy śmiać się
      czy płakać kiedy słyszę że ktoś na swój pierwszy motocykl kupił 120 konnego
      potworka. Do motocykla nalezy podchodzić z respektem, a niestety tego wśród
      wielu nowych brakuje. Najgorsze jest to że tacy ludzie mimo że jest ich znacznie
      mniej niż rozważnych i (o zgrozo) kulturalnych motocyklistów szargają opinię
      wszystkim posiadaczom dwóch kółek. wiadomo że motocykle sportowe rwą się do
      ostrej jazdy i bardzo dobrze. Ktoś chce się przelecieć ponad 250km/h? Niech to
      robi, ale na pustej trasie kiedy ewentualnie będzie mógł zabić tylko siebie.

      Przeciskania się w korkach nie ma co komentować. Jest miejsce to czemu z niego
      nie skorzystać. Kiedyś czytałem o sytuacji kiedy 2 motocyklistów jechało w korku
      i jeden niestety przestawił lusterko w aucie. Kierowca oczywiscie zaczął za nim
      kląć, na co podjechał drugi motocykl, poprawił lusterko i grzecznie przeprosił.
      Więc po co et całe uogólnienia? Takich motocyklistów jest naprawdę wielu i
      nekoniecznie tych co to spokojnie pykają sobie na chopperach ale też tych na
      sportowych "japońcach".

      więcej szacunku do siebie na drodze Panie i Panowie i nie kieruje tego do
      samochodziarzy, czy motocyklistów, ale do wszystkich. Gdyby było mniej
      nietolerancji, zawiści i wrogości na drogach na pewno jeździłoby się bezpieczniej.

      Pozdrawiam wszystkich zmotoryzowanych, szerokiej drogi.

      • matmichal Re: Jak uzdrowic "inteligentnych inaczej " na mot 21.04.05, 10:28
        Święte słowa!!!!!!!!!tak to właśnie jest.....Tylko jest taka sprawa-jak w ciągu
        jednego dnia zostałeś kilka razy zepchnięty z drogi, albo wymuszono na tobie
        pierwseństwo to jak tu nie opanowac emocji??Prawdą jest,że inni kierowcy muszą
        po zimie się przyzwyczajic do widoku motocykli na drodze!Pod koniec ubiegłego
        sezony było całkiem znośnie!
        • map4 witam kolegów motocyklistów 21.04.05, 10:59
          Widzę, że się jednośladowi bracia zaczęli wypowiadać: chłopaki - naprawdę
          jeździcie po Wrocławiu na motorach ? Ja próbowałem, dość dawno temu, ale po
          dwóch dniach w siodle tak mnie zaczął kręgosłup lędźwiowy boleć, że dałem sobie
          spokój - mimo tego, że była to miękko zawieszona Virago 250. Od tego czasu kiedy
          jestem we Wrocławiu przemieszczam się puszką, ale nawet i to daje nieźle w kość.
          Nie bez zazdrości spytam - jak Wy to wytrzymujecie ?
          • matmichal Re: witam kolegów motocyklistów 21.04.05, 11:13
            wujek dobra rada- podoś z siodła wiesz co :)o wiele lepiej sie jeżdzi:)
            • map4 Re: witam kolegów motocyklistów 21.04.05, 11:50
              matmichal napisał:

              > wujek dobra rada- podoś z siodła wiesz co :)o wiele lepiej sie jeżdzi:)

              A wiesz, że za tą ocenę stanu technicznego wrocławskich ulic ratuszowi powinni
              wytoczyć Ci proces o zniesławienie ?
              To raz.
              Dwa: jajka się myje, a nie wietrzy :-)
              Trzy: jak sobie wyobrażasz jazdę chopperem w pozycji enduro ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka