Dodaj do ulubionych

Kieślowski- Big Brother

IP: 10.71.0.102, 195.117.149.* 15.03.01, 17:42
W rocznicę śmierci Krzysztofa Kieślowskiego program 2. TVP pokazał
dokument o rodzinie, której życie w latach siedemdzisiątych Kieśloski
śledził z kamerą. Autor filmu- współtwórca eksperymentu Kieślowskiego
odwiedził po ponad dwudziestu latach, rodzinę, którą wtedy filmował.
Kieślowski- o czym pisał w swojej biografii- zamierzał zapisać na taśmie
20. lat z życia tej rodziny, od momentu narodzin córerczki młodego
małżeństwa, do chwili kiedy ona sama stanie się matką. Przerwał jednak
swój eksperyment, gdyż zorientował się że obecność kamery zmienia
zupełnia zachowanie filmowanych, oraz "wykrada" im w jakiś sposób
intymne chwile. Kieślowski mimio swego umiłowania dla dokumentu nie
chciał być tym, który odziera rodzinę z prawdziwych przeżyć.
W tym samym czasie TVN emitowała program "Big Brother". Nonszalanckie
zachowania uczestników, mało śmieszne wygłupy, pustka duchowa,
niehumanitarne otoczenie to jakość Wielkiego Brata. Materiał o młodym
małżeństwie nakręcony przez Kiślowskiego emanował ciepłem, ludzkim
spojrzeniem kamery, przeżycia bohaterów pokazane były niezwykle
subtelnie i prawdziwie. Mimo nasuwających się skojarzeń dzisiejsze
nowele dokumentalne rażą szorskim i sztampowym obrazem, jakiego po
prostu nie potrafił nakręcić Kieślowski.
Kieślowski marzył o tym by kino było jak najbliżej zwykłego prawdziwego
życia i prawdziwych ludzi. Miał jednocześnie świadomość ograniczeń jakie
nakłada przekaz filmowy. Jego twórczość była ciągłą pogonią za uczciwym
obrazem, z zachowaniem szacunku dla dwóch światów jakim są film i życie.
Twórcy "Dwóch światów", "Big Brather" drwią z takiej postawy.
Seweryn Chwałek Wrocław

Obserwuj wątek
    • Gość: stopper Re: Kieślowski- Big Brother IP: *.chem.uni.wroc.pl 16.03.01, 07:57
      I to spostrzezenie pokazuje, jaka jest roznica miedzy sztuka (Kieslowski) a
      komercja w stylu konsumpcyjnym (TVN i Polsat).
      A tak przy okazji: niezwykla popularnosc sportu to inny odprysk tego samego
      zjawiska. Na czym polega "uprawianie sportu" przez kibica? Na siedzeniu w
      fotelu przed telewizorem, z talerzem chrupek albo piwem.
      Jaki jest sens - logicznie biorac - emocjonowania sie zabawa kilkunastu facetow
      latajacych w krotkich majtkach z pilka?
    • Gość: Ania Re: Kieślowski- Big Brother IP: *.wroc.gazeta.pl 16.03.01, 12:06
      Big Brother jest okropny - tak mowi wiekszosc ludzi, ale najgorsze jest to, ze
      i tak to ogladaja - tylko nie chca sie przyznac. Hipokryci?
      • Gość: nona Re: Kieślowski- Big Brother IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.01, 00:20
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Big Brother jest okropny - tak mowi wiekszosc ludzi, ale najgorsze jest to, ze
        > i tak to ogladaja - tylko nie chca sie przyznac. Hipokryci?

        Są dwie odpowiedzi na to pytanie.
        1. Tak, to jest okropne, ale oglądamy, bo chcemy sobie udowodnić, że jesteśmy od
        nich lepsi, ładniejsi, mądrzejsi...
        2. Tak, to jest okropne - ale może nie tak bardzo, skoro patrz "stara" ona łazi
        po domu Brata tak jak ty, w tej za ciasnej bluzce i widać jej sadło!!!
        Patrz "stary" on łazi po domu Brata w takich gaciach jak ty!!! I pokazują to w
        TV!!!
        A poza tym jest jeszcze jedna możliwość - Urszula Kozioł wymyśliła Pana Osobnego
        i chyba ten Osobny ma swoje życie tak ciekawe, że cudze i to w dodatku grupowe
        nie jest mu do niczego potrzebne, a znajomych dobiera sobie sam. Po tygodniu
        podgądania - przyznaję się - nowych znajomych z TVN, dokonałam wyboru - wracam
        do "Osobności".
    • Gość: efka Re: Kieślowski- Big Brother IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.03.01, 00:27
      Jak pięknie "podglądał" samotną miłość młody Olaf Lubaszenko w "krótkim filmie
      o miłości". Ale to było tak daaawno, prawie że prehistorycznie, szkoda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka