Dodaj do ulubionych

Lekcja poglądowa dla UM/ZDiK

13.05.05, 22:23
Do Państwa z UM/ZDiK,

my też prosimy o coś takiego jak wystarało się o wiele mniejsze od nas
Jaworzno (100 tys. mieszkańców). Szczególnie zwracam uwagę na to jak została
przeprowadzona akcja marketingowa i jakie były tego skutki:

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2704325.html
W Jaworznie błyskawicznie rozchodzą się elektroniczne bilety

Blisko 10 tys. mieszkańców Jaworzna (Śląskie) otrzymało w ciągu 3 tygodni
elektroniczny bilet okresowy na autobus, czyli Jaworznicką Kartę Miejską -
poinformował podczas czwartkowej konferencji prasowej w Jaworznie rzecznik
Mennicy Państwowej, Łukasz Bajbak.

"Jesteśmy zaskoczeni entuzjazmem i otwartością, z jaką mieszkańcy Jaworzna
przyjęli nowy rodzaj biletu. Spodziewaliśmy się takiego wyniku, ale po 3
miesiącach, a nie po 3 tygodniach" -powiedział PAP Bajbak.

Bilet okresowy na karcie przypominającej kartę bankomatową to wspólne
przedsięwzięcie Mennicy oraz gminnej spółki - Przedsiębiorstwa Komunikacji
Miejskiej (PKM) Jaworzno. Wcześniej Mennica wprowadziła elektroniczne bilety w
Warszawie, gdzie dystrybucja trwała 1,5 roku.

Przed wprowadzeniem Jaworznickiej Karty Miejskiej z biletów okresowych w
autobusach PKM korzystało ok. 10 tys. osób. "Można przypuszczać, że te osoby
mają już elektroniczne bilety, a nadal wpływa codziennie kilkaset wniosków, a
więc wprowadzenie karty może sprawić, że PKM będzie sprzedawać więcej biletów
okresowych" - podkreślił Bajbak.

Według wiceprezesa PKM Jaworzno Zbigniewa Nosala, tak duże zainteresowanie
mieszkańców nowym biletem to wynik starannego przygotowania do projektu i
bardzo dobrej akcji informacyjnej. Mógł się do tego również przyczynić fakt,
że karta jest bezpłatna.

Kartę wprowadzono w Jaworznie 25 kwietnia. W ramach akcji informacyjnej do 36
tys. gospodarstw domowych wysłano pocztą ulotki informacyjne z załączonym
wnioskiem o wydanie karty; ulotki zostały też załączone do dwóch jaworznickich
gazet. Przez 3 dni w godzinach szczytu o wprowadzeniu nowego biletu na
przystankach autobusowych informowało kilkanaście hostess.

Po wypełnieniu wniosek wystarczyło wrzucić do skrzynki w autobusie PKM
Jaworzno lub oddać w Centrum Obsługi Klienta. Mieszkańcy otrzymują karty
bezpłatnie pocztą do domu. Potem w jednym z 12 Centrów Obsługi Klienta muszą
kupić bilet, który jest kodowany na karcie.

Papierowe bilety okresowe będą wycofane ze sprzedaży do końca maja tego roku.
Cały czas będzie można jednak kupić jednorazowy bilet u kierowcy.

Jaworzno to pierwsze miasto na Śląsku, które wprowadza elektroniczny bilet.
Najdalej za rok karta ma umożliwiać również jednorazowe przejazdy. Docelowo
karta miejska może pełnić wiele innych funkcji - biletu wstępu do ośrodków
rekreacyjnych, sklepowej karty rabatowej czy karty parkingowej.
Obserwuj wątek
    • martouf Re: Lekcja poglądowa dla UM/ZDiK 13.05.05, 22:45
      O właśnie o to mi chodzi - bilet, który jest tylko JEDEN. Żadnych podziałów na
      okresowe, jednorazowe itp.
      Tylko kasownik "decyduje" ile z biletu zdjąć pieniędzy (jak pospieszny to
      więcej), bilet można doładować, a jeśli ktoś jest spoza Wrocławia i nigdy tu nie
      wróci, może bilet "oddać" do automatu i otrzymać zwrot niewyjeżdżonych pieniędzy.
      A gdyby był on w technologii RFID... Po ruszeniu z przystanku kasowałby się
      automatycznie o kwotę tylko do następnego przystanku.
      A jaka masa danych do analizy o potokach, napełnieniach itp by spływała... ehh..
      • es_wu Re: Lekcja poglądowa dla UM/ZDiK 13.05.05, 23:10
        martouf napisał:

        > A gdyby był on w technologii RFID... Po ruszeniu z przystanku kasowałby się
        > automatycznie o kwotę tylko do następnego przystanku.
        > A jaka masa danych do analizy o potokach, napełnieniach itp by spływała... ehh.
        > .

        RFID???? To się chyba raczej nie da, bo metki RFID z tego co pamiętam nie można
        zdalnie zmieniać. Natomiast da się w oparciu o mikroprocesorowe karty chipowe i
        tak się to robi.

        Pozdrawiam,
        SW
        • Gość: Skryty Człowiek Lekcja poglądowa dla Spielberga? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 02:52
          Da się zmieniać, tylko zastanówcie się czy nie robicie z nas matrixa!?
    • es_wu Lekcja nr II, w rolach głównych rower i chip 14.05.05, 00:53
      Temat lekcji: do czego jeszcze można wykorzystać karty chipowe

      Typ razem szczególnie polecam zdanie: "Koszty na pewno nie będą przeszkodą,
      jedynie organizacyjnie rzecz wymaga jeszcze dopracowania". Jak widać to, co
      gdzie indziej już wiedzą (że wystarczy chcieć) u nas jeszcze muszą się dowiedzieć...


      miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,2707722.html
      Rowerem miejskim do kampusu na Morasko!
      Lech Bojarski 13-05-2005 , ostatnia aktualizacja 13-05-2005 18:57

      Gratka dla studentów! Od października z pętli na Sobieskiego będzie można
      dojeżdżać na zajęcia kupionymi przez miasto rowerami. Wystarczy mieć wykupioną
      imienną sieciówkę.

      Geografowie, geolodzy, chemicy, biolodzy, fizycy - oni mogą już zacierać ręce. -
      Na pętli PST powstanie wypożyczalnia rowerów, którymi studenci będą mogli
      jeździć do obiektów kampusu - zapowiada prezydent Ryszard Grobelny, pomysłodawca
      całego przedsięwzięcia. Na początek od października do dyspozycji studentów
      będzie około 200-250 rowerów. Charakterystyczne rowery z pełnymi, bezdętkowymi
      kołami wymalowane będą w żółto-zielone barwy MPK. To właśnie miejski przewoźnik
      będzie nimi zarządzać. Dlaczego? Rowery mają być uzupełnieniem komunikacji
      miejskiej. Student, który jedzie w kierunku Moraska "Pestką", na końcu jej trasy
      będzie mógł się przesiąść na rower pod warunkiem, że będzie miał wykupioną
      imienną komkartę. - Generalnie robimy to dla studentów i ludzi pracujących
      naukowo w kampusie, ale także inne osoby, które mają imienną komkartę, będą
      mogły korzystać z takiego środka komunikacji między pętlą tramwajową a kampusem
      - mówi Mirosław Kruszyński, wiceprezydent miasta. - Bardzo się cieszę z tego
      pomysłu, o to chodzi! - raduje się rektor UAM, prof. Stanisław Lorenc, który od
      dziennikarza "Gazety" dowiedział się o planach miasta. - W takim razie trzeba
      będzie utwardzić ścieżkę prowadzącą od "Pestki" do kampusu - dodaje.

      W każdym rowerze znajdzie się wbudowany chip, który współpracuje z systemem
      identyfikacji w stojaku. Wystarczy, że student przeciągnie komkartą w czytniku,
      i rower jest już do jego dyspozycji. Po dojechaniu do jednego z pięciu parkingów
      na terenie kampusu rower trzeba przypiąć do stojaka pod wiatą. Dane ze
      wszystkich stojaków będą zbierane przez komputer w centralnym punkcie na pętli
      PST. Dzięki temu operatorzy systemu będą wiedzieć, czy np. na jakimś parkingu
      brakuje rowerów, a gdzie indziej jest ich bardzo dużo i można je przewieźć w
      inne miejsce.

      Jak rowery będą zabezpieczone przed kradzieżą? Po pierwsze żeby z nich
      skorzystać, trzeba to zrobić przy pomocy imiennej komkarty, a więc wiadomo, kto
      dany rower wypożyczył. Po drugie rower nie jest na tyle wygodny, żeby warto było
      nim jeździć na dłuższym dystansie niż do kampusu i z powrotem. - Poza tym będzie
      na tyle różnił się wyglądem od zwykłego roweru, że nie powinien się nikomu
      przylepić do rąk - mówi Kruszyński. W najbliższym czasie wykonany zostanie
      biznesplan całego przedsięwzięcia. - Koszty na pewno nie będą przeszkodą,
      jedynie organizacyjnie rzecz wymaga jeszcze dopracowania - mówi Kruszyński.

      Przez ostatnie dwa tygodnie pisaliśmy o tym, że przedłużenie trasy PST do
      kampusu uniwersyteckiego stoi pod dużym znakiem zapytania. Władze UAM nie chcą
      bowiem wpuścić torów na swój teren, a wytyczenie trasy dla tramwajów inną drogą
      jest zdaniem urbanistów nieopłacalne. Rektor uczelni, prof. Stanisław Lorenc
      chciałby, żeby zamiast torowiska na Morasko powstało wreszcie wygodne dla
      studentów przejście przez tory kolejowe z pętli na os. Sobieskiego do kampusu.
      Miasto planuje budowę tunelu dla pieszych pod torami. Inwestycja powiązana z
      budową dworca autobusowego przy pętli "Pestki" uzależniona jest jednak w dużej
      mierze od tego, czy uda się pozyskać pieniądze z UE. Uniwersytet nie chce czekać
      i zapowiada, że już tego lata zbuduje zwykłe przejście dla pieszych przez tory.
      Przejście będzie też służyć rowerzystom.



      Mija dokładnie 10 lat, odkąd rowery miejskie wprowadziła do użytku Kopenhaga. W
      centrum miasta ustawione są stojaki z zamkiem depozytowym, do którego trzeba
      wrzucić monetę - tak jak do wózka w supermarkecie.
      • meh_ow Re: Lekcja nr II, w rolach głównych rower i chip 14.05.05, 11:40
        es_wu napisał:
        > Typ razem szczególnie polecam zdanie: "Koszty na pewno nie będą przeszkodą,
        > jedynie organizacyjnie rzecz wymaga jeszcze dopracowania". Jak widać to, co
        > gdzie indziej już wiedzą (że wystarczy chcieć) u nas jeszcze muszą się
        > dowiedzieć...

        taaa zamiast tramwaju do kampusu rowery na chipsy : ) ... rzeczywiście najlepsze
        rozwiązanie
    • svarte_sjel Re: Lekcja poglądowa dla UM/ZDiK 14.05.05, 08:24
      es_wu napisał:
      > my też prosimy o coś takiego jak wystarało się o wiele mniejsze od nas
      > Jaworzno (100 tys. mieszkańców). Szczególnie zwracam uwagę na to jak została

      Delikatnie sprawę ujmując podawanie Jaworzna za przykłąd jest nieporozumieniem.
      Gdybyś jako wzorzec traktował poznanń czy Wawę to by to ręce i nogi miało.

      Bo w małej miejscowości zawsze jest prościej takie coś przeprowadzić.
      • es_wu Re: Lekcja poglądowa dla UM/ZDiK 14.05.05, 10:44
        svarte_sjel napisał:

        >
        > Delikatnie sprawę ujmując podawanie Jaworzna za przykłąd jest
        > nieporozumieniem.
        > Gdybyś jako wzorzec traktował poznanń czy Wawę to by to ręce i nogi miało.
        >

        Hmm, z tego co ja wiem to i Wawa i Poznań takie systemy już mają. Zresztą
        podałem przykład co robią w Poznaniu. A z drugiej strony to UM się tłumaczy, że
        nie wprowadza elektornicznego biletu, bo to jest za drogie. No to ja
        przepraszam, ale jak Jaworzno stać żeby to zrobić i to bardzo poprawnie (sądząc
        po efektach) to nas nie stać? Jaworzno ma 230 mln rocznego przychodu w budżecie,
        my 1 800 mln. Nawet licząc na mieszkańca przypada u nas znacząco więcej. U nas
        chyba jednak przeważa "niedasiezm".

        Pozdrawiam,
        Sw
        • svarte_sjel Re: Lekcja poglądowa dla UM/ZDiK 14.05.05, 12:59
          es_wu napisał:
          > Hmm, z tego co ja wiem to i Wawa i Poznań takie systemy już mają. Zresztą

          Dlatego je podałem.
          ZTCP tam nie szło to tak gładziutko :^)

          > nie wprowadza elektornicznego biletu, bo to jest za drogie. No to ja

          Pierwsze słyszę.

          > my 1 800 mln. Nawet licząc na mieszkańca przypada u nas znacząco więcej. U

          O, już zaczynasz sensowniej porównywać.
          Oczywiście zamiast mieszkańców zameldowanych w mieście trzeba liczyć
          rzeczywiście przebywających, ale to tam detal. No i
          • es_wu Re: Lekcja poglądowa dla UM/ZDiK 14.05.05, 15:29
            svarte_sjel napisał:

            >
            > > nie wprowadza elektornicznego biletu, bo to jest za drogie. No to ja
            > Pierwsze słyszę.
            >

            Taa, to ja pierwsze słyszę, że są inne przeszkody. Z tego co ja pamiętam to
            oficjalną przeszkodą są właśnie koszty. Nieoficjalną jest wszechobecny
            "niedasiezm". Jakie są wg. Ciebie przeszkody do wprowadzenia u nas
            elektronicznego biletu?

            > > my 1 800 mln. Nawet licząc na mieszkańca przypada u nas znacząco więcej.
            > U
            >
            > O, już zaczynasz sensowniej porównywać.
            > Oczywiście zamiast mieszkańców zameldowanych w mieście trzeba liczyć
            > rzeczywiście przebywających, ale to tam detal.
            >

            Jak jest więcej przebywających (studenci) to chyba tym lepiej, bo więcej
            klientów na potencjalny bilet, prawda?

            > No i
            • svarte_sjel Re: Lekcja poglądowa dla UM/ZDiK 14.05.05, 17:58
              es_wu napisał:
              > "niedasiezm". Jakie są wg. Ciebie przeszkody do wprowadzenia u nas
              > elektronicznego biletu?

              Chęci...

              > Jak jest więcej przebywających (studenci) to chyba tym lepiej, bo więcej
              > klientów na potencjalny bilet, prawda?

              Znaczy się większe przedsięwzięcie logistyczne się robi. I mniejszy kawałek
              tortu przypada na łebka.

              > Chętnie bym to zrobił, ale się Jaworzno nie pochwaliło tak szczegółowymi danymi.

              Ale jak się ma nasz budżet KM do całego to wiesz. Nędznie.
    • Gość: wro2015 Re: Lekcja poglądowa dla UM/ZDiK IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.05.05, 11:53
      w Bordeaux KAZDY MIESZKANIEC MA PRAWO NA ROWER zakupiony przez miasto:

      Kazdy mieszkaniec moze sobie wyporzyc BEZPLATNIE na nieokreslony czas rower od
      miasta. Oczywiscie musi dac kalcje, i podac nummer konta. Czyli w przypadku
      'znikniecia' nie ma problewmow z zorganizowaniem pieniazkow. Rowery te sa BARDZO
      DOBRE (amortyzatory itp.) - samemu sobie jezdzilem, jak odwiedzilem kolezanke,
      ktora tam na rok przebywa.

      A teraz pytanie: Dlaczego miasto to robi za darmo? Aby stracic pieniadze? Nie!
      Po prostu po to, bo sie to cholernie oplaca, oszczedza czas wszystkim
      mieszkancom, nie zaczyszczy srodowiska, itd.

      ---------------------

      A teraz do prywatnej firmy:
      W Monachium (i tez innych duzych miastach) dziala DeutscheBahn z podfirma
      'call-a-bike'. Na co drugim rogu w miescie stoja w sezonie letnim (Gdzies od
      poczatku Marca do konca Pazdziernika) rowery. Rowery te sa bardzo bardzo wygodne
      i dobre. Sa one wyposazone w elektroniczny zamek itd. Po zameldowaniu w firmie
      'call-a-bike' widzac rower na skrzyzowaniu na ktorym sie swieci mala zielona
      lampka (czyli rower jest wolny), wyjmujesz komorke, dzwonisz po callabike,
      dostajesz kod otwierajacy zamek, i jedziesz! Po odstawieniu roweru przy innym
      skrzyzowaniu zamykasz rower znowu i go udostepniasz.
      Placisz za czas. Regula jest taka ze czesto rowerem jestes dwa razy szybszy (w
      srodmiesciu) niz KZ. Przecietnie zatem tez wychodzi na to, ze za taka
      przejazdzke placisz dwa razy mniej niz KZ.
      Czy rowery kradna? Nie wiem - wszystko jest przyspawane, a rower ma
      charackterystyczny wyglad, wiec latwo nie rozlozysz i nie sprzedasz tego roweru.
      Firma ta dziala juz od 4lat - wiec chyba az tak duzo nie kradna.

      Dlaczego DB to robi? Bo lubi wyzucac pieniadze? Nie. Firma robi to, bo sie to
      oplaca.
    • es_wu Lekcja nr III, tym razem w roli głównej student 18.05.05, 23:19
      Oczywiście znów w Poznaniu da się a u nas nie. Bo tak.


      miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,2716175.html
      Nowe legitymacje studenckie będą równocześnie sieciówkami MPK

      "Bileciki do kontroli" - słyszy student. I chociaż nie ma przy sobie biletu ani
      komkarty siedzi spokojnie. Wystarczy, że pokaże legitymację studencką

      To nie pobożne życzenia, tylko poważne plany, do których przygotowują się
      poznańskie uczelnie i MPK. Bo najprawdopodobniej już od października wejdą w
      życie nowe elektroniczne legitymacje studenckie - w ciągu trzech najbliższych
      tygodni ma się ukazać stosowne rozporządzenie ministra edukacji. A taka
      legitymacja daje uczelniom wiele możliwości.

      Wystarczy załadować

      Elektroniczna legitymacja opatrzona zdjęciem studenta, jego imieniem i
      nazwiskiem, adresem oraz nazwą uczelni będzie nie tylko dokumentem
      stwierdzającym tożsamość. Może być jednocześnie kartą biblioteczną, kartą
      dostępu do uczelnianego systemu komputerowego czy pomieszczeń na uczelni. W
      Poznaniu ma spełniać jeszcze jedną ważną rolę: zastąpi komkartę. - Prowadzimy na
      ten temat rozmowy z dyrekcją MPK - zdradza prof. Marek Kręglewski, dyrektor
      Międzyuniwersyteckiego Centrum ds. Informatyzacji. Wyjaśnia, że dla studentów
      byłaby to duża wygoda, bo nie musieliby załatwiać wszystkich formalności
      związanych z nabyciem komkarty - składać wniosku i zgłaszać się po odbiór.

      - Jeśli uczelnie będą tym zainteresowane to jesteśmy gotowi się do tego
      przygotować - potwierdza dyr. Zbigniew Rusak z MPK. - Skoro studenci będą mieli
      karty elektroniczne, to dlaczego ich nie wykorzystać - mówi.

      W praktyce student zamiast kupować komkartę ładowałby co jakiś czas swoją
      legitymację. - A co będzie jak ją zgubię? - martwi się Ania z polonistyki,
      której sam pomysł wykorzystania legitymacji do przejazdów autobusami i
      tramwajami bardzo się podoba.

      - Każdy student, który zgubi legitymację, dostanie jej duplikat - zapewnia prof.
      Kręglewski.

      Karta do wszystkiego

      Elektroniczna legitymacja ułatwi też studentowi codzienne życie i sprawi, że nie
      będzie musiał wystawać w kolejce do dziekanatu: korzystając z uczelnianego
      systemu komputerowego student sprawdzi plan zajęć, kwotę stypendium, oceny z
      kolokwium lub egzaminu, zapisze się na ćwiczenia. Z systemu korzystać będą też
      oczywiście pracownicy uczelni: dziekani na podstawie danych z komputera będą
      zaliczać studentowi dany rok studiów, udzielać urlopów czy wydawać zgodę na
      zmianę kierunku studiów.

      Legitymacja będzie kosztować ok. 15-20 zł - student zapłaci za nią tylko raz, na
      początku studiów. Przedłużanie legitymacji (przyklejenie nowego hologramu z datą
      ważności) będzie bezpłatne.

      - Na początku nowe legitymacje otrzymają studenci I roku, potem sukcesywnie
      będziemy je wymieniać pozostałym studentom - tłumaczy prof. Marek Kręglewski,
      dyrektor Międzyuniwersyteckiego Centrum ds. Informatyzacji. Przez jakiś czas
      będą więc obowiązywać dwa rodzaje legitymacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka