Dodaj do ulubionych

Nie chcą żyć w getcie

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.05.05, 22:49
Dokładnie. Tam powstaje getto. Klasa bogatych właścicieli mieszkań chce się
odzielić murem od emerytów i biedoty. Ciekaw jestem co, by powiedział Jacek
Kaczmarski.
Obserwuj wątek
    • em.em.em Re: Nie chcą żyć w getcie 01.06.05, 09:00
      a dlaczego ci, do ktorych nalezy teren maja go za darmo udostepniac innym -
      czasy komunizmu sie skonczyly.
      Jak nie chce, zeby ktos mieszkal w moim domu, to go tam nie wpuszczam.

      "Jeśli wszyscy wokół naszych oficyn będą prowadzić remonty, wkrótce nasze
      zaniedbane kamienice zamienią się w slumsy - martwią się mieszkańcy. - Już
      teraz widać, jaki jest kontrast pomiędzy nowymi budynkami a naszymi
      przedwojennymi ruderami."
      To co - mieszkancy (wlasciciele, zarzadcy) maja nie remontowac swoich budynkow
      bo inne beda wygladac gorzej?

      Dziennikarzyna znowu walnal kula w plot.
      • Gość: nostromo Re: Nie chcą żyć w getcie IP: *.iitd.pan.wroc.pl 01.06.05, 09:30
        skonczyles dwie klasy podstawówki????
      • Gość: Ditran Czyli Kaczmarski był komunistą IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.06.05, 09:33
        Z tego wychodzi
    • Gość: ... PLAC ZABAW ODGRODZONY DRUTEM KOLCZASTYM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.06.05, 09:47
      Dokładnie jak za komuny. Przedszkole, gdzie chodziły dzieci partyjnych notabli
      i sekretarzy było oddzielone drutem kolczastym i pilnowane przez ochroniarzy.
      Można było tylko popatrzeć na biały piasek, zjeżdżalnie i karuzele. Dziś, ci co
      stają w obrnie prywatnej własności zachowują się jak kacyki. Wstyd, wstyd, po
      co była wojna z zomowcami i stan wojenny. No po co?
    • senior_cohones Re: Nie chcą żyć w getcie 01.06.05, 09:54
      slaumsy?
      to z tych kamienic , ktorych mieszkańcy żalą sie na to ze staja sie one gettem,
      jakis debil rzucil w tramwaj kamieniem, mało nie rozwalajac glowy jakiejs
      dziewczynie.

      niech ich ogrodzą.
    • Gość: KAPITALISTA Pal diabli KACZMARSKIEGO - TO JEST KAPITALIZM ! IP: *.crowley.pl 01.06.05, 10:11
      Dziwicie się ??? Niby czemu ??? Tak jest we zFrancji i Niemczech i ukochanym
      USA , co was tak dziwi ???
      • Gość: FUCK USA Re: Pal diabli KACZMARSKIEGO - TO JEST KAPITALIZM IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 01.06.05, 12:09
        przez kogo USA jest ukochane przez tego jest...
    • Gość: Fix Re: Nie chcą żyć w getcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 11:58
      Ditran nie wie o czym pisze, gdyż ma bardzo wysoki poziom nabytej mentalności
      kolektywistycznej z czasów realnego socjalizmu.
      Oczywistym kłamstewm jest twierdzenie, że odgradzają się bogaci właściciele
      mieszkań, bo w tych budynkach także mieszka wielu ludzi biednych i emerytów.
      To taka polska cecha narodowa - ZAZDROŚĆ
      Ditran nie chce przyjąć do wiadomości, że opłaty mieszkaniowe w tych
      odgrodzonych budynkach kilka razy przewyższają opłaty, jakie ponoszą lokatorzy
      mieszkań komunalnych.
      W spółdzielni mieszkaniowej nie ma żadnych dotacji ani subwencji, tylko ZASADA
      SAMOFINANSOWANIA (spółdzielcy sami ponoszą wszystkie koszty utrzymania zasobów
      mieszkaniowych)
      Mieszkańcy budynków komunalnych narzekają i liczą na to, że KTOŚ za nich
      załatwi, zamiast brać sprawy w swoje ręce. Moga przecież wykupić od miasta
      swoje mieszkania za symboliczną opłatę i założyć WSPÓLNOTĘ MIESZKANIOWĄ, a
      następnie się zabrać do roboty w utrzymaniu swoich mieszkań własnym staraniem i
      na własny koszt.
      Zasadniczym powodem tego, że niektóre spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe
      odgradzają swoje nieruchomości jest zagrożenie ze strony elemenu kryminogennego
      i dewastacja budynków i otoczenia przez osoby bezprawnie przebywające na tych
      nieruchomościach.
      Więcej pomyślunku i optymizmu!!! Do roboty!!
      • Gość: anamo Re: Nie chcą żyć w getcie IP: 156.17.79.* 01.06.05, 14:15
        Po pierwsze nie mogli wykupić mieszkań od gminy, bo może to dziwne, ale są we
        Wrocławiu kamienice, których miasto NIE CHCE sprzedać- akurat te, z powodu ich
        stanu technicznego, bo od ponad 30 lat są przeznaczone do rozbiórki!!!!!!!!!!!!
        Po drugie nie chodzi o to czy mają się odgradzać tylko jak! W momencie kiedy
        odgradza się zygzakami z każdej strony, w nosie mającto, że komuś stawia się
        płot pod samym nosem i ogranicza możliwości poruszania we własnym terenie- to
        już nie jest chronienie swojej własności, tylko kompletne nieliczenie się z
        prawami innych. I wypraszam sobie mówienie, że mieszka tu tylko element. Uznaje
        się u nas, że jeżeli ktoś nie ma ładnego mieszkania to musi być element. Ja nie
        mam, bo pracuję w budżetówce i mnie nie stać!!! A propo, prośba do wszystkich
        paniuś z pieskami- mieszkanek ogradzającego się bloku- wychodźcie na spacer z
        pupilami w ramach swojego terenu- niech nie srają "na tych slamsach"!!!
        Pozdrawiam wszystkich normalnych.
      • Gość: Ditran Stalinowskie wytłumaczenie kolego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.06.05, 17:03
        Gdzie do roboty? Daj ludziom tę robotę to pójdą. Zazdrość? Ktoś dokładnie
        zauważaył kacyki z PZPR odgradzały od innych swoje pociechy. Sytuacja się
        powtarza. A kto tam będzie mieszkał? Pewnie dzieci partyjnych notabli. A propo
        Wspólnot Mieszkaniowych, to mieszkańcy Wielkiej Wyspy klną na takie wspólnoty.
        • Gość: tom Re: Stalinowskie wytłumaczenie kolego IP: *.kom / *.kom-net.pl 01.06.05, 18:31
          oddawałeś już swój samochód bezrobotnemu, teraz wpuść wszystkich do swojego
          mieszkania.
          Napisz na swoich drzwiach do mieszkania - "każdy może tutaj wejść nawet kupę na
          środku kuchni zrobić"
    • Gość: WK Re: Nie chcą żyć w getcie IP: *.ig.pwr.wroc.pl 01.06.05, 16:38
      "- Jeśli wszyscy wokół naszych oficyn będą prowadzić remonty, wkrótce nasze
      zaniedbane kamienice zamienią się w slumsy - martwią się mieszkańcy. - Już
      teraz widać, jaki jest kontrast pomiędzy nowymi budynkami a naszymi
      przedwojennymi ruderami."
      To jest smutny kontrast między przestrzenią prywatną (bo domy spółdzielcze są
      budowane w całości ze środków ich mieszkańców) a przestrzenią publiczną,
      zarządzaną przez gminę (w tym przypadku). Podobny jest kontrast między
      zadbanymi, prywatnymi domami a publicznymi ulicami z dziurami pamiętającymi
      Gierka albo i Gomułkę, prywatnymi samochodami a PKP, itd.
      Jakoś tak to w Polsce wygląda, że własność prywatna się rozwija, bo dba o nią
      właściciel a własność publiczna tylko służy funkcjonariuszom publicznym, którzy
      też się dzięki niej rozwijają.
      Trudno o lepszą ilustrację jakości władzy (tu: samorządowej).
      Może by tak wyciągnąć sensowne wnioski?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka