Gość: Grzegorz z Sydney
IP: *.dsl.nsw.optusnet.com.au
03.06.05, 13:31
Faktycznie byly to chyba najlepsze lody we Wroclawiu, poza tymi w
cukierni 'Warszawianka' na chyba Jednosci Narodowej. Pamietam jak czasami
jezdzilo sie autobusem 'pospiesznym' A z Karlowic pod Arkady....a potem na
piechote na Komandorska. Hmm, mieszkam poza moim Wroclawiem od 24 lat, tutaj
w Australii takich lodow nie ma...dziecinstwo i mlode lata spedzone w tym
pieknym miescie..to byly czasy:):)