Gość: kozak IP: 213.76.92.* 18.09.01, 00:09 Czy ktoś widział?! Czytając recenzję naszego ulubieńca Leszka Pułki pomyślałem, że to musi być jakiś dobry spektakl. Napiszcie! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: lili Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 00:13 Gość portalu: kozak napisał(a): > Czy ktoś widział?! Czytając recenzję naszego ulubieńca Leszka Pułki pomyślałem, zaraz, zaraz. Dlaczego naszego? Jeśnie Panie Kozak? Mów za siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kozak Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim IP: 213.76.92.* 18.09.01, 00:17 Gość portalu: lili napisał(a): > Gość portalu: kozak napisał(a): > > > Czy ktoś widział?! Czytając recenzję naszego ulubieńca Leszka Pułki pomyśl > ałem, > > zaraz, zaraz. Dlaczego naszego? OK mojego. Zresztą przeczytaj recenzję - wszystko zrozumiesz... http://www.wyborcza.pl/Iso/Regiony/Wroclaw/Kultura/030wrw12015.html > Jeśnie Panie Kozak? > Mów za siebie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marsha Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim IP: *.kask.net.pl 18.09.01, 00:22 kliknij w wątek "górny" : pt-taka jest nasza kultura-tam jest min.po-spektaklowa opinia Jarosza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.01, 21:33 Gość portalu: marsha napisał(a): > kliknij w wątek "górny" : pt-taka jest nasza kultura-tam jest min.po-spektaklow > a > opinia Jarosza... > Radzę samemu się wybrać. To znaczy samej. To znaczy z kims. To znaczy radzę się wybrać. Pozdr. :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kinga!!! Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim 18.09.01, 21:59 Mi osobiście wydaje się że w Teatrze Polskim wystawiano i wystawia się lepsze sztuki jednak sami sie wybierzcie i oceńcie, każy ma inne indywidualne odczucia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marsha Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim IP: *.kask.net.pl 18.09.01, 22:37 >Radzę samemu się wybrać. To znaczy samej. To znaczy z > kims. To znaczy radzę się wybrać. oczywiście,że ten spektakl obejrzę ! (ciekawe jak tym razem recenzja mojego ulubieńca ma się do rzeczywistości) "stary"- byłeś na obchodach 45lecia XII lo? jak było? również pozdrawiam! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.01, 17:20 Gość portalu: marsha napisał(a): > >Radzę samemu się wybrać. To znaczy samej. To znaczy z > > kims. To znaczy radzę się wybrać. > > oczywiście,że ten spektakl obejrzę ! (ciekawe jak tym razem recenzja mojego > ulubieńca ma się do rzeczywistości) > > "stary"- byłeś na obchodach 45lecia XII lo? jak było? > również pozdrawiam! :) Postanowiłem wysłać liscik, sprawdź pocztę. Miałem już przygotowany dosyć długi eleborat na temat p. (bedę pisał własnie tak!!!! uważam, że chamstwo tego kulinarnego literata sięgnęło szczytów, więc oko za oko), ale zrezygnowałem po przejrzeniu dzisiejszej Dolnosląskiej Opinii Publicznej. Walenie głową w mur mnie nie interesuje. Jeżeli ktos mysli, że obraziłem się na rzeczywistosć, to ma prawo. Tym gorzej dla rzeczywistosci. Po lekturze recenzji p. poczułem się tak samo, jak po przeczytaniu kilku postów z wątku o Kindze i Jej nagrodzie - radzę zerknąć. Jeżeli p. drukuje swe - inkrustowane aluzjami i błyszczące dowcipem, jak złoto - wymiociny w G.W., to dlaczego jakies chamy mają nie wypisywać bluzgów na Forum? Pozdrawiam. :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.01, 17:23 Żebys nie musiała się męczyć w wyszukiwanie: Re: Kinga Preis - najlepsza aktorką festiwalu w Gdyni!!! Autor: Gość portalu: marus Data: 18-09-2001 15:26 adres: 213.76.92.* To ta kurwa Preis zdobyła jakas nagrode? Pewnie nagrodę dla najwiekszej kurwy w Polsce. Nic dodać, nic ująć. Bardzo mi smutno. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarosz Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim IP: 195.116.104.* 19.09.01, 17:28 Stary - nic na to my - szaraczki - nie poradzimy. Musimy żyć dalej... W nastroju melancholijnym pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skierka Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.01, 18:07 Gość portalu: stary napisał(a): > Gość portalu: marsha napisał(a): > > > >Radzę samemu się wybrać. To znaczy samej. To znaczy z > > > kims. To znaczy radzę się wybrać. > > > > oczywiście,że ten spektakl obejrzę ! (ciekawe jak tym > razem recenzja mojego > > ulubieńca ma się do rzeczywistości) > > > > "stary"- byłeś na obchodach 45lecia XII lo? jak było? > > również pozdrawiam! :) > > Postanowiłem wysłać liscik, sprawdź pocztę. > Miałem już przygotowany dosyć długi eleborat na temat p. > (bedę pisał własnie tak!!!! uważam, że chamstwo tego > kulinarnego literata sięgnęło szczytów, więc oko za oko), > ale zrezygnowałem po przejrzeniu dzisiejszej > Dolnosląskiej Opinii Publicznej. Walenie głową w mur mnie > nie interesuje. Jeżeli ktos mysli, że obraziłem się na > rzeczywistosć, to ma prawo. Tym gorzej dla > rzeczywistosci. Po lekturze recenzji p. poczułem się tak > samo, jak po przeczytaniu kilku postów z wątku o Kindze i > Jej nagrodzie - radzę zerknąć. Jeżeli p. drukuje > swe - inkrustowane aluzjami i błyszczące dowcipem, jak > złoto - wymiociny w G.W., to dlaczego jakies chamy mają > nie wypisywać bluzgów na Forum? > Pozdrawiam. :( Tak sobie was podczytuję. Co znaczy "oko za oko" - też chcesz być chamem? W ewangelii piszą: miłujcie nieprzyjacioły wasze, może pora błogosławić, nie przeklinać. Wydaje mi się, że przekleństwo mąci umysł, a wtedy trudno o prawdę. Możesz z ręką na sercu powidzieć, że "Kubuś" to piękny spektakl - powiedzmy jak "Wymazywanie" Lupy, znakomicie grany - powiedzmy w stylu Zapasiewicza? Z ręką na sercu powiesz, że KD jako Pan stworzył kreację? Ejże, wróć do wielkich liter i do fantazji! Marsha, jarosz i ty sprawiacie wrażenie wielbicieli zaświatów. Ale bardzo mi się podoba określenie "kulinarny literat"! Czy układacz menu w Splendido też Twoim zdaniem podchodzi pod to określenie? Rozchmurzcie się. Budynek przy Zapolskiej stoi, choć Zapolska leży... Ska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.01, 20:46 "Tak sobie was podczytuję. Co znaczy "oko za oko" - też chcesz być chamem?" Dzięki za to "też". Przynajmniej ten element osobowosci(?) p. został wreszcie nazwany. Przepraszam, ale traktuję sprawę bardzo emocjonalnie, więc kilka zdań może się wymknąć spod kontroli. Czasem mam ochotę ponasladować tego cudaka i popróbuję. "W ewangelii piszą: miłujcie nieprzyjacioły wasze, może pora błogosławić, nie przeklinać." Miłujcie terrorystów z WTC. Łatwe, nie? Sorry. Zagalopowałem się. Ale gosciu bije prosto w brzuch. Gram w Polskim od 1984 i kocham ten swój teatr. Szanuję miejsce, w którym przelałem litry potu, w którym bywałem szczęsliwy, w którym przeżywałem porażki i czasem odnosiłem małe zwycięstwa, w którym mieszkałem przez dwa lata. To, co robi ten nieodpowiedzialny gamoń z doktoratem mnie przeraża! Pluje w mój dom! Pluje! Może nawet gorzej. Przyjdzie wieczorem, wygodnie się rozsiądzie i będzie czekał... A nuż potknie się którys, albo przejęzyczy się, albo za cicho cos powie lub za głosno, albo wejdzie na scenę nie tak, jak Ja bym wszedł (gdybym był Wielkim Aktorem) - Ja Król recenzentów Alfa i Omega polskiej teatralnej krytyki prasowej. No! Pokażcie, czego nie umiecie! Albo zachwyccie mnie... A to nie łatwo mnie zachwycić! Tylko... taka mysl czasem... w "Polityce", w "Teatrze", "Notatniku Teatralnym" ktos inny pisze... Cholera! Ale mnie przedrukują w "Ruchu teatralnym! Cała Polska się dowie o mym geniuszu! Hurra!!!!!!! I w błotko chlup! I tarzać się do woli! Stop człowieczku! Obudź się! Na miejsce! Nie wychodź przed końcem spektaklu - nie zderzysz się w drzwiach z aktorem, wychodzącym do ostatniego monologu w sztuce! "Wydaje mi się, że przekleństwo mąci umysł, a wtedy trudno o prawdę." Nie, chodziło li tylko o styl wypowiedzi p. Choć własciwie nie tylko o styl. Jesli wycisnąć tekst p. i odrzucić epitety i dowcipasy to co zostanie? Gdzie dyskusja z wizją reżysera? Gdzie prawdziwa próba polemiki z twórcą adaptacji? Gdzie porównanie mysli Diderota i Zioły? p. nie wychodzi poza magiel, poza swój mierny zabączony swiatek i z tej perspektywy ogląda teatr. Pewnie czytał Diderota... Ale czy lektura ta pozostawiła jakis slad? Czy zmusiła do refleksji nad naturą ludzką, nad losem inteligenta? "Możesz z ręką na sercu powidzieć, że "Kubuś" to piękny spektakl - powiedzmy jak "Wymazywanie" Lupy, znakomicie grany - powiedzmy w stylu Zapasiewicza? Z ręką na sercu powiesz, że KD jako Pan stworzył kreację?" O kreacje w teatrze zawsze trudno. Uważam, że ani K.D. ani nikt z aktorów nie ma się czego wstydzić. Wszystkie zadania postawione przez reżysera wykonane. Jasno poprowadzone mysli, znakomicie zróżnicowane postacie; popatrz: taka duża scena, a jaki w tym ogromie mały aktor. Jak mało maszynerii teatralnej, jak mało efektów (nie efekcików), swiadomosc gestu, ciała i głosu jaka. Klasyczny spektakl aktorski!!!! "Ejże, wróć do wielkich liter" Jak Kuba Bogu... "i do fantazji! Marsha, jarosz i ty sprawiacie wrażenie wielbicieli zaświatów." Wiele lat temu Wrocław był miastem kulturalnym. Wiesz dlaczego? Bo dyskutowano! Dyskusja, scieranie się mysli i idei czyniło to miasto wielkim. A dzis? Tłustawy okularnik o międliwym głosie wlazł na maglownicę i wrzeszy, że wieszczy! A teraz pozwolisz... krótki wierszyk: On i Parnasie! Zesra się! I wszyscy przyklaskują! I nikt nie polemizuje!!!!!!!! Dlaczego? Boją się go? A może jest umocowany jakos mocno? A może jest teraz tak, jak na ulicy? Tak fajnie, jak się komus p...li? A tłumek uszy po sobie. Jakas biedna pani redaktor mówi z oburzeniem o teksciku p., ale nie weźmie do ręki pióra. Dlaczego? Ja wiem dlaczego. Nie ma z kim dyskutować. Ale bardzo mi się podoba określenie "kulinarny literat"! Czy układacz menu w Splendido też Twoim zdaniem podchodzi pod to określenie? Rozchmurzcie się." Może p. bada odpornosć ludzi na obelgi? Może... "Budynek przy Zapolskiej stoi, choć Zapolska leży..." Zapolska leży w grobie. p. nawymądrzał się też przy "Wisniowym sadzie" i, jak głosi fama, w Kaliszu (po werdykcie) odszczekiwał w prywatnych rozmowach. Podobnie we wczesniejszym wypadku "Prezydentek". Jestem swięcie przekonany, że gdyby taki "Kubus" , w takiej obsadzie przyjechał do Wrocławia z WARSZAWY... No to by było zupełnie cos innego. Byłyby fajerwerki, komplementy i zachwyty. Dlaczego? Proste, tak proste, że żałosne. Bo WARSZAWA!!!!!!! Kiedy przyjechał z chałturą jeden z popularnych stołecznych aktorów (zawzięcie grający w równie popularnym sitcomie) p. napisał, że wrocławscy aktorzy powinni się od niego uczyć. Szkoda tylko, że nie napisał czego. Jeden z moich kolegów plastyków powiedział kiedys, że Wrocław to najbardziej (przepraszam) samoje..e miasto w Polsce. Tu nie ma prawa nic się udać. A jak się uda, to trzeba zniszczyć. Zmęczyłem się już bardzo. Jestem w jakims amoku. Już wiem, jak wygląda warsztat pisarski p. W jakim jest stanie, kiedy tworzy swoje paszkwiliki. Jak widać powyżej ten styl, ten sposób wypowiedzi nie jest najtrudniejszy. Pozdrawiam! Na koniec dykteryjka. Kilku z moich kolegów z pewnoscią podpisało by się pod tym. Jeden z aktorów napisał kiedys do recenzenta... Cytuję: "Siedzię w najustronniejszym miejscu swego mieszkania. Mam przed sobą Pański tekst. Za chwilę będę go miał za sobą." Koniec cytatu. Pozdrawiam :) P.S. To była moja ostatnia wypowiedź na temat Pana Leszka Pułki. Czego i Wam życzę. I jeszcze jedno. Jesli ten tekst dotrze do Szanownego Pana Redaktora, w co nie wątpię, to proszę przyjąć do wiadomosci, że nie życzę sobie, aby w jakiejkolwiek przyszłej "recenzji" wymieniał Pan moje nazwisko. Nazywam się Miłogost Reczek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim, poprawka literówki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.01, 21:09 Gość portalu: stary napisał(a): > "Tak sobie was podczytuję. > Co znaczy "oko za oko" - też chcesz być chamem?" > > Dzięki za to "też". Przynajmniej ten element > osobowosci(?) p. został wreszcie nazwany. > Przepraszam, ale traktuję sprawę bardzo emocjonalnie, > więc kilka zdań może się wymknąć spod kontroli. Czasem > mam ochotę ponasladować tego cudaka i popróbuję. > > "W ewangelii piszą: miłujcie nieprzyjacioły wasze, może > pora błogosławić, nie > przeklinać." > > Miłujcie terrorystów z WTC. Łatwe, nie? > Sorry. Zagalopowałem się. Ale gosciu bije prosto w > brzuch. Gram w Polskim od 1984 i kocham ten swój teatr. > Szanuję miejsce, w którym przelałem litry potu, w > którym bywałem szczęsliwy, w którym przeżywałem porażki > i czasem odnosiłem małe zwycięstwa, w którym > mieszkałem przez dwa lata. To, co robi ten > nieodpowiedzialny gamoń z doktoratem mnie przeraża! > Pluje w mój dom! Pluje! Może nawet gorzej. Przyjdzie > wieczorem, wygodnie się rozsiądzie i będzie czekał... A > nuż potknie się którys, albo przejęzyczy się, albo za > cicho cos powie lub za głosno, albo wejdzie na scenę > nie tak, jak Ja bym wszedł (gdybym był Wielkim Aktorem) > - Ja Król recenzentów Alfa i Omega polskiej teatralnej > krytyki prasowej. No! Pokażcie, czego nie umiecie! Albo > zachwyccie mnie... A to nie łatwo mnie zachwycić! > Tylko... taka mysl czasem... w "Polityce", w "Teatrze", > "Notatniku Teatralnym" ktos inny pisze... Cholera! Ale > mnie przedrukują w "Ruchu teatralnym! Cała Polska się > dowie o mym geniuszu! Hurra!!!!!!! I w błotko chlup! I > tarzać się do woli! > > Stop człowieczku! Obudź się! Na miejsce! Nie wychodź > przed końcem spektaklu - nie zderzysz się w drzwiach z > aktorem, wychodzącym do ostatniego monologu w sztuce! > > "Wydaje mi się, że przekleństwo mąci umysł, a wtedy > trudno o prawdę." > > Nie, chodziło li tylko o styl wypowiedzi p. Choć > własciwie nie tylko o styl. Jesli wycisnąć tekst p. i > odrzucić epitety i dowcipasy to co zostanie? Gdzie > dyskusja z wizją reżysera? Gdzie prawdziwa próba > polemiki z twórcą adaptacji? Gdzie porównanie mysli > Diderota i Zioły? p. nie wychodzi poza magiel, poza > swój mierny zabączony swiatek i z tej perspektywy > ogląda teatr. Pewnie czytał Diderota... Ale czy lektura > ta pozostawiła jakis slad? Czy zmusiła do refleksji nad > naturą ludzką, nad losem inteligenta? > > "Możesz z ręką na sercu powidzieć, że "Kubuś" to piękny > spektakl - powiedzmy > jak "Wymazywanie" Lupy, znakomicie grany - powiedzmy w > stylu Zapasiewicza? Z ręką > na sercu powiesz, że KD jako Pan stworzył kreację?" > > O kreacje w teatrze zawsze trudno. Uważam, że ani K.D. > ani nikt z aktorów nie ma się czego wstydzić. Wszystkie > zadania postawione przez reżysera wykonane. Jasno > poprowadzone mysli, znakomicie zróżnicowane postacie; > popatrz: taka duża scena, a jaki w tym ogromie mały > aktor. Jak mało maszynerii teatralnej, jak mało efektów > (nie efekcików), swiadomosc gestu, ciała i głosu jaka. > Klasyczny spektakl aktorski!!!! > > > "Ejże, wróć do wielkich liter" Jak Kuba Bogu... > "i do fantazji! Marsha, jarosz i ty sprawiacie > wrażenie wielbicieli zaświatów." > > Wiele lat temu Wrocław był miastem kulturalnym. Wiesz > dlaczego? Bo dyskutowano! Dyskusja, scieranie się mysli > i idei czyniło to miasto wielkim. A dzis? Tłustawy > okularnik o międliwym głosie wlazł na maglownicę i > wrzeszy, że wieszczy! > > A teraz pozwolisz... krótki wierszyk: > > On i na Parnasie! > Zesra się! > > I wszyscy przyklaskują! I nikt nie polemizuje!!!!!!!! > Dlaczego? Boją się go? A może jest umocowany jakos > mocno? A może jest teraz tak, jak na ulicy? Tak fajnie, > jak się komus p...li? A tłumek uszy po sobie. Jakas > biedna pani redaktor mówi z oburzeniem o teksciku p., > ale nie weźmie do ręki pióra. Dlaczego? Ja wiem > dlaczego. Nie ma z kim dyskutować. > > Ale bardzo mi się podoba określenie "kulinarny > literat"! Czy układacz menu w Splendido też Twoim > zdaniem podchodzi pod to > określenie? Rozchmurzcie się." > > Może p. bada odpornosć ludzi na obelgi? Może... > > "Budynek przy Zapolskiej stoi, choć Zapolska leży..." > > Zapolska leży w grobie. p. nawymądrzał się też przy > "Wisniowym sadzie" i, jak głosi fama, w Kaliszu (po > werdykcie) odszczekiwał w prywatnych rozmowach. > Podobnie we wczesniejszym wypadku "Prezydentek". Jestem > swięcie przekonany, że gdyby taki "Kubus" , w takiej > obsadzie przyjechał do Wrocławia z WARSZAWY... No to by > było zupełnie cos innego. Byłyby fajerwerki, > komplementy i zachwyty. Dlaczego? Proste, tak proste, > że żałosne. Bo WARSZAWA!!!!!!! Kiedy przyjechał z > chałturą jeden z popularnych stołecznych aktorów > (zawzięcie grający w równie popularnym sitcomie) p. > napisał, że wrocławscy aktorzy powinni się od niego > uczyć. Szkoda tylko, że nie napisał czego. > Jeden z moich kolegów plastyków powiedział kiedys, że > Wrocław to najbardziej (przepraszam) samoje..e miasto w > Polsce. Tu nie ma prawa nic się udać. A jak się uda, to > trzeba zniszczyć. > > Zmęczyłem się już bardzo. Jestem w jakims amoku. Już > wiem, jak wygląda warsztat pisarski p. W jakim jest > stanie, kiedy tworzy swoje paszkwiliki. Jak widać > powyżej ten styl, ten sposób wypowiedzi nie jest > najtrudniejszy. Pozdrawiam! > Na koniec dykteryjka. Kilku z moich kolegów z pewnoscią > podpisało by się pod tym. Jeden z aktorów napisał > kiedys do recenzenta... Cytuję: > "Siedzię w najustronniejszym miejscu swego mieszkania. > Mam przed sobą Pański tekst. Za chwilę będę go miał za > sobą." Koniec cytatu. > Pozdrawiam :) > P.S. > To była moja ostatnia wypowiedź na temat Pana Leszka > Pułki. Czego i Wam życzę. I jeszcze jedno. Jesli ten > tekst dotrze do Szanownego Pana Redaktora, w co nie > wątpię, to proszę przyjąć do wiadomosci, że nie życzę > sobie, aby w jakiejkolwiek przyszłej "recenzji" > wymieniał Pan moje nazwisko. Nazywam się Miłogost > Reczek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skierka Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim, poprawka literówki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.01, 23:47 Gdyby słowo chamstwo zastąpić słowem tupet, prowokacja lub wyzwanie, czy nie byłoby ciekawiej. Ja nie lubię mówić - ty chamie, bo potem muszę przed nim uciekać. Przypomina mi się scena finałowa z Tanga i lekcja w liceum. Edek jednak pokazał słabość inteligencji, ich skłonność do rozpamiętywania wyimaginowanych (tfu!) ran, siedzenie w kącie itp. Miłujcie terrorystów z WTC. Łatwe, nie? Sorry. Zagalopowałem się. Ale gosciu bije prosto w brzuch. Gram w Polskim od 1984 i kocham ten swój teatr. Litry poru - piszesz itd. Kiedy ogladałam Tancerkę Degasa to wzruszył mnie sam obraz, nie to ile razy machnął pędzlem malarz i czy się przy tym pocił. To mnie nie obchodziło. Wydaje mi się, że p. czy P. (jak wolisz) tak pisze. Jakby wchodził pod prysznic, w którym spotyka aktora. Myja sobie plecyu, potem każdy bierze ręcznik i wychodzi. Aktor bierze ręcznik-oklaski, recenzent - tekst w gazecie. To sa jego "nieme" oklaski. Ale obaj byli w tym samym prysznicu, choć każdy wczesniej pocił się gdzie indziej. Nie wiem, czy to jasno wyraziłam. Nieodpowiedzialny gamoń z doktoratem. A znasz odpowiedzialengo gamonia z doktoratem? Czytałam "zachwycone" recenzje p. z "Sytuacji rodzinnych", "Hamleta", "Snu nocy letniej" w Wałbrzychu. Tylko w tym roku. W "Polityce", "Teatrze" i "Notatniku Teatralnym" są ludzie związani ze sobą poprzez radio, telewizje, festiwale, jury - stale ci sami, wszędzie ci sami. Nie wierzę w ich bezstronność. Sprawdziłam w internecie. P. naprawdę jest laureatem nagrody "Ruchu Teatralnego" "dla najciekawszego krytyka teatralnego prasy codziennej w Polsce". Magiel - w mojej kamienicy jest eketryczno-gazowy. bardzo miła pani tam pracuje. Czemu jej nie lubisz? O kreacje w teatrze zawsze trudno. Uważam, że ani K.D. ani nikt z aktorów nie ma się czego wstydzić. Wszystkie zadania postawione przez reżysera wykonane - Opowiadał kolega, syn VIP-a, który był na Kubusiu, że podobno w szatni ta pani, która układa programy, głośno mówiła, że dyr. Miśkiwicz wierzył do końca, że uda się cos z "Kubusia" wycisnąć. Mówiła też, że to jednak klapa. - To nie jest moja opinia! (Czy to już magiel?) Okularnik - ja tez noszę okulary, bo kontakty rania mi rogówkę. Mnie też tak nazwiesz? Też mam lekka nadwagę. On i na Parnasie! Zesra się! I wszyscy przyklaskują! I nikt nie polemizuje!!!!!!!! Dlaczego? Boją się go? Sam przed chwilą pisałeś, że p. nie jest Gombrowiczem. A widzowie nie mają własnego zdania? Ty masz, ja mam. Boisz się mnie? Ekstra dla ciebie wymysliłam taki wierszyk: Recenzje ogłasza przeciw stajni Augiasza. To jest możliwe. Ty jesteś w teatrze zakochany, on w gazecie. Ja lubię twoją rolę w "Leworęcznej kobiecie", p. nie, ale spodobało mi się, że p. uznał talent Ewy Skibińskiej, choć tak ostro ją potraktował w Prezydentkach. On po prostu nie akceptuje Lupy. P. nie ma prawa do negacji tak drastycznej poetyki? A obrazy Bacona - są piekne dla wszystkich? A człowiek-"cuchnące mięso" Różewicza? Jednak nie lubię żartów na poziomie WC w twoim wykonaniu. Jesteś na to zbyt przystojny, staruszku! Pamiętaj, że czasem cię widzę i słyszę!!! I kocham! :)Ska Odpowiedz Link Zgłoś
kinga!!! Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim 19.09.01, 21:23 Najpiwerw przyzam Ci Milogoscie rację na temat że we Wrocławiu wszystko co jest dobrze zrobione zostanie spieprzone. Przejrzałam kilka recenzji L.Pułki i rzeczywiście wszystko jest negowane , ale mam pytanie bo młoda jestem i wielu jego krytyk nie przeczytałam czy on zawsze tak pisze jak o "Prezydentkach", "kubusiu"? Tak poza tym jak on to robi? ciekawe... Może Gazeta zatrudniła by kogos lepszego? Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga!!! Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim 19.09.01, 18:54 Szkoda że ci co nie powinni wypowiadać się na pewne tematy lub najlepiej wogóle sie nie odzywać , to sieja wokół siebie wstręt i odrazę. Ale uszy do góry , naszczęście jest więcej ludzi rozsądnych i mających smak... Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RenataN Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.01, 00:01 Hmm, gratuluję Panu, Panie Miłogoście Reczku, elokwencji i kultury osobistej, podziwiam zaangażowanie w Sprawę Pańskiego Teatru.Życzę nagród, również tych na arenie ogólnokrajowej i międzynarodowej. A Szanownemu Państwu, Szanownym Forumowiczom, znawcom wrocławskiego teatru, oczywiście przez duże T, będę kibicować we wzajemnym podtrzymywaniu się na duchu. JAkie to miłe czytać jak utrzymujecie się w poczuciu własnej wielkości - z jednej strony genialni aktorzy i świetni domorośli recenzenci, z drugiej krwiożerca P.Pułka. Jakie to zabawne. Po tonie Pańskiego postu SzP. Reczku (przepraszam, jeśli nazwisko Pańskie jest nieodmienne)widać, skąd Pan się wywodzi. Straszne nastały czasy, skoro aktorzy próbują w ten sposób bronić swego aktorstwa. Proponuję wrócić tam skąd Pan przyszedł. CZworaki na pewno jeszcze się nie zawaliły do końca. Po tonie Pańskich wypowiedzi widać, że chyba nadszedł czas na zmiany. Lepiej nadawałby się Pan do magla niż na scenę. A swoje szumne mowy lepiej zapisać w zeszycie niż na forum. Tam przynajmniej nikt nie będzie ich czytał. Stałe kółko teatralne tego forum traktuje Pana niczym półboga. A po Pańskim poście widać żeś Pan prosty, oj prosty aktorzyna. Ciekawe - jeśli Pan Pułka z litości przestanie o Panu pisać, to kto o Panu napisze? Chyba już nikt... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary Re: KUBUŚ-FATALISTA w Teatrze Polskim, do pani Renaty N. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.01, 01:24 Odmienia się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad I RE! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.01, 22:55 O Matko! Przeczytałem to wszystko! Rozpoczynając ten wątek nie sądziłem że pójdzie w tą stronę. Ale z drugiej strony można się było tego spodziewać, bo Pułka tym razem był "w formie"... Czytając ostatni post (ten "nade mną") postanowiłem też zabrać głos w tej dyskusji. Zrozumcie Miłka ("starego"); takie recenzje mogą wyprowadzić człowieka z równowagi. A aktorzy są przecież szczególnie emocjonalni. Niestety jest tak, że Wrocław cierpi na brak rzetelnych recenzentów teatralnych. Kiedyś był jeszcze Tadeusz Burzyński, czasami pisywał Kelera, Mieszkowski. Teraz pozostał nam jeno Leszek Pułka. W tej sytuacji apeluję do wszystkich młodych pasjonatów teatru i dziennikarstwa! Oglądajcie, czytajcie i piszcie! Kształćcie swoje pióra i teatralne gusty, żeby znów we wrocławskiej prasie pojawiły się rzetelne recenzje, polemiki i błyskotliwe dyskusje! Inaczej Miłek Reczek, ja i cała rzesza naszych teatralnych kolegów znajdziemy się w stanie permanentnego toczenia piany z ust, a Leszek Pułka będzie musiał wynająć ochronę. Po prostu, gdyby te jego recenzje można było zestawić z widzeniem kilku innych recenzentów, z różną oceną spektaklu byłoby inaczej. Tymczasem Pułka jest monopolistą, bo wszelkie inne teksty dotyczące teatru to raczej zapowiedzi i sprawozdania. I tu pogrzebany jest pies. A swoją drogą muszę przejść się na "Kubusia..." Renato N! Polecam kojącą kąpiel i wyciszenie przy klasyce muzyki romantycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolowski Re: RE! 20.09.01, 23:07 Gość portalu: Konrad I napisał(a): > O Matko! Przeczytałem to wszystko! > Renato N! Polecam kojącą kąpiel i wyciszenie przy klasyce muzyki romantycznej. KonradzieI ! Polecam lekture Boya-Zelenskiego i odrobine zastanowienia. Nie badz dowodem na to , ze swiatlo jest szybsze od dzwieku ... bzzz przyjacielskie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stary Re: RE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.01, 10:02 To było działanie w afekcie, w stanie zaćmienia umysłowego. Dałem się sprowokować. W piersi się biję i przepraszam za poziom (niskie loty). Z bezsilnego oburzenia robi się głupstwa. Nie chciałbym dołączyć do grona osób, których posty są ignorowane (vide: chamstwo na Forum). Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam. :( P.S. Tresci Post Scriptum jednak nie odwołuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skierka Re: RE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.01, 11:41 Uff, ulzyło mi, mogę cię nadal kochać! ;)) Ska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: RE! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.01, 19:47 Ja tak samo jak Pan Reczek reagowałam na początku samym gdy czytałam recenzje pana pułki. I przestałam je czytać gdy w GD ukazała się notatka (no ludzie przecież to nie są recenzje!!!) o "Kalece z Inishmaan". Pan pułka napisał że jest to spektakl dla ludzi ograniczonych i półdebili... Ja od dawna twierdzę iż jest tyo niespełniony aktor, reżyser, pisoenkarz, kucharz i w ogóle niespełnione wszystko. Wszystko jest złe. do bani i inne bardziej dosadne i prostacjkie określenia. A ja Wam polecam, drodzy Forumowicze, abyście czasem sięgnęli do (zdaje się) Ruchu Teatralnego bo czasem pojawiają się tam ciśgi recenzji o danym spekatklu, ale różnych recenzentów + ten pułka... Recenzje ludzi ZNAJĄCYCH SIĘ jna rzeczy są na kilka stron, zawierają przemyślenia daleko idące, odszyfrowywanie znaków i próby znalezienia złych i dobrych stron spektaklu. Ja akurat czytałam recenzje "Historii Jakuba" (Teatru Współczesnego) i były tam recenzje m.in Piotra Gruszczyńskiego. A na koniec pan pułka z textem "jest to spektakl który cały czas przypomina program prowadzony na TVN przez Andrzeja Suprona "Trafiony Zatopiony"....." A Tytuł jego textu to "Aquapark" Kto widział ten może wie dlaczego taki tytuł. Ale Panie Miłogoście, czy jest na kogo być wnerwionym? Przecież ten człowiek nie zasługuje na to aby myśleć o nim dłużej niż 1 min !!!! NIE ZASLUGUJE!!!!! Aby z nim rozmawiać trzeba by osiągnąć jego poziom, a to byłoby dla nas straszne... A że GW nie ma innych "pisaczy" to już inna sprawa... Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jano pan Pułka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.09.01, 22:40 choć nigdy nie miałem "przyjemności" czytać recenzji p. Pułki, jednakże tylko przytoczę opinię jednej z polonistek naszej szkoły - miała tą nieprzyjemność, że był jej wykładowcą na studiach - nic z nimi nie robił, niczego ich nie nauczył oto opinia: "Moim zdaniem, to niech pan Pułka pisze swoje recenzje kulinarne" (a nie bawi się w recenzje teatralne, bo się na tym nie zna) tak poza tym to byłem na zrecenzowanym przez p.P. spektaklu i wcale nie uważam, że jest beznadziejny i źle zrobiony (a w takim tonie nasz wspaniały recenzent się wypowiada)... raczej szokujący i przytłaczający widza formą (czyli libertyńskimi opowieściami o zalotach i "miłości")... ale na pewno nie można powiedzieć, że reżyser spartaczył - ciekawym, jak by sz.p.P. przełożył "Kubusia..." na sztukę teatralną???... Pozdro. Jano. Odpowiedz Link Zgłoś