Dodaj do ulubionych

Pytam:jak to jest tak naprawdę?

22.08.02, 17:15
Drodzy Forumowicze!
Chodzę czasem po mieście i widzę,jak tuż obok mnie ,podaża para.ściskają
się,całują,przytulają.A ja z gazetą pod ręką idę dalej ,dalej od nich i czuję
się nie swojo.Kiedy wieczorem kładę się do łóżka,i nie ma do kogo się
przytulić,czuję sie samotny,bardzo samotny.........Myślę sobie wtedy,co jest
ze mną nie tak.dlaczego ja nie mam owej drugiej połowy?Jestem młody,trochę
znuzony,lecz umysł mam otwarty,i myślę,że coś soba prezentuję.A
dziewczyny,wybieraja jakiś dziwaków,ba czyms szpanują,są
zbuntowani,kontrowersyjni itp.A potem(nie zawsze,ale się
zdaża),owy "zbuntowany i kontrowersyjny"jegomośc,pokazuje owej damie gdzie
przysłowieowe "raki zimują".Czy zyjemy juz w tak dziwnych czasach,upadku
wartości,i zasad........Pytam więc jak to jest tak naprawde?
Obserwuj wątek
    • Gość: bonk nie jęcz... IP: *.pl 22.08.02, 17:23
      weź się w garść "hopie" i ty dla jakiejś bedziesz intrygujący
      bonk rozintrygowany
      • znuzony Tylko kiedy... 22.08.02, 17:28
        i ile przyjdzie na to czekać?Do smierci?
        • tomek854 Re: Tylko kiedy... 22.08.02, 17:53
          A mozesz sie jeszcze nadziac na jakas jedze, która jest koszmarna i nie mozesz
          sie od niej odczepic, bo "co ci szkodzi, i tak jesteś sam"

          Wtedy to jet dopiero _PRZESRANE_

          t
          • tomek854 Re: Tylko kiedy... 22.08.02, 17:55
            tomek854 napisał:

            > A mozesz sie jeszcze nadziac na jakas jedze, która jest koszmarna i nie
            mozesz
            > sie od niej odczepic, bo "co ci szkodzi, i tak jesteś sam"
            >
            > Wtedy to jet dopiero _PRZESRANE_
            >
            > t

            To jest pociecha na zasadzie "inni mają jeszcze gorzej"
            Znam takiego, coi jak mu źle to ogląda "Co gryzie Gilperta Grape " :))
    • znuzony Re: Pytam:jak to jest tak naprawdę? 22.08.02, 18:00
      błąd ,oczywiście powinno być:"zdarza".
    • Gość: Kociątko Re: Pytam:jak to jest tak naprawdę? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.08.02, 18:19
      jeśli w zyciu marudzisz tak jak tu, to ja sie tym dziewczynom nie dziwię.
      zamiast narzekać ze nikogo nie masz i nikt cie nie chce zacznij działać.chyba
      ze wolisz leżeć i czekać i marudzić.
      • Gość: aniel Re: Pytam:jak to jest tak naprawdę? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 18:23
        Nie marudz. marudzeniem kobiety nie znajdziesz a raczej tylko odstraszysz.
        Nie ma niec bardziej beznajdziejnego jak Facet-Maruda.
    • Gość: m. Re: Pytam:jak to jest tak naprawdę? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 18:25
      Gratuluję Tobie, drogi, znużony człowieku!!!! Nie dałeś się do tej pory złapać
      w pajęczynę konsumpcyjnego świata.Ja też zamiast za rączke z jakimś facetem
      biegam po rynku z gazetą albo śpiesze się patrząc na zegarek, czy zdąże na czas
      do biura lub na uczelnie. Z Tobą wszystko OK, to inni sprowadzają życie tylko
      do jednego. Spokojnie, znajdziesz tą jedyną, tylko się nie zmieniaj !!!
      • Gość: znuzona Re: Pytam:jak to jest tak naprawdę? IP: *.dtvk.tpnet.pl 22.08.02, 18:31
        czlowieku, a starasz sie znalezc dziewczyne czy tylko jeczysz, marudzisz i
        czekasz zeby ci sie podlozyla na talerzu?
        to ja z racji bycia piekna pucia mam wieksze prawo do biernego czekania i
        ewentualnego odrzucania badz akceptowania zalotnikow;)
        aha popracuj nad soba zebys nie wygladal na takiego znuzonego...dziewczyny tego
        nie lubia;)moze jakis energy drink;)
    • Gość: Dari Widać z Ciebie kalesony a nie facet. IP: *.warszawa.ec.pl 22.08.02, 23:10
      znuzony napisał:
      [..]
      > wartości,i zasad........Pytam więc jak to jest tak naprawde?

      Zaglądnij na www.elita.pl/arek/poczatek.htm
      i weź sobie do serca co tam jest napisane.

      pozdrawiam
      Dari
      • Gość: nyli Re: Widać z Ciebie kalesony a nie facet. IP: *.dtvk.tpnet.pl 22.08.02, 23:23
        a wiesz dari ze to naprawde musi byc skuteczne;)
        tylko ilu facetow zajrzy na te strone...
        moze chociaz paru forumowiczow sie skusi i upraktyczni te rady.:)
        • Gość: Adonis Re: Może mlotkiem :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.08.02, 23:40
          jaak palcami bedzie nieskutecznie :) szkoda ze wislocka tego nie pisała jak
          byłem mlody :))))))
          • Gość: nyli Re: Może mlotkiem :) IP: *.dtvk.tpnet.pl 22.08.02, 23:48
            a propos wislockiej widzialam w ksiegarni jakies wznowienie'sztuki
            kochania+jakas inna ksiazke jej autorstwa
            czy to nowe ulepszone wersje?
            cy wiedza ze starego wydania jest wystarczajaca?; ny.
    • Gość: karbol Re: Pytam:jak to jest tak naprawdę? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 00:59
      Tak naprawdę, to nie jest tak jak jest naprawdę. Haj.
      • Gość: on_Morph 7 dni!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.02, 01:58
        Heh, w zasadzie, to jestem niemal zobowiązany, do zabrania głosu w tym wątku!
        Wybacz znużony, ale ja naprawdę nie wiem, jak to się dzieje. Jeszcze przed
        tygodniem też mogłem nazwać się "znużonym". Jednak przez 7 dni wiele się
        zdarzyło! :-)I pomyśleć, że kilka tygodni temu będąc znużonym, niemal JEJ nie
        zauważyłem!?!?! Trochę żałuję straconego czasu...a w zasadzie to nie! Niczego
        nie żałuję! Jeśli tak się miało stać, to stało się idealnie. Jedyna rada jaką
        mam, to odczytuj oczywiste znaki! No i jeszcze jedno... Tego roku i tego
        miesiąca, musiało coś, gdzieś wybuchnąć, albo co... Nie wiem, ale nie tylko ja,
        ale i kilku moich znajomych mają już za sobą swoje "7 dni". Miejmy nadzieję, że
        przed nami kolejnych 700000000! Może zmienić kalendarze i niech przez cały rok
        będzie sierpień??? Tylko niech te komary nie tną przez cały rok! A zresztą!
        Niech im będzie! Pozdrawiam! Keep eyes wild open!
        • Gość: Kociątko Re: 7 dni!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.08.02, 13:40
          on_Morph w miłosnej euforii ;) nic, tylko brać przykład ;P
          • znuzony Dziękuję,jednak krytykuję... 23.08.02, 16:53
            Forumowicze!Dziękuję za tak liczny dzew.Pojawiło się kilka fajnych rad,a nawet
            post "M",który podbudował mnie na duchu.Jednak kiedy czytam nie które rady,to
            myślę sobie,że już na zawsze pozostanę,sam,bo są progi nie do
            przejścia.Pozwólie,że zacytuję fragment z poleconej mi tu strony elta.pl:
            " Bądź wesoły i sympatyczny(...)- nie krzyw się! Nie bocz! Nie złość i nie
            gniewaj! Odbierz to na wesoło i dalej bądź radosny jakby nic się nie stało
            (...)"Pytam co to ma być?Chyba podryw dla nie znających swojej wartości
            osobników,gotowych dla"zaimponowania",skoczyć z mostu.Nie jestem,aż tak
            sfrustrowany.Myślę,iż gdy jakaś dziewczyna będzie chciała podzielić ze mną
            zycie,nie bedeł musiał zakładać "żel na włosy",ani udawać twardziela.Jeżeli
            mnie pokocha,to chyba takim jakim jestem,w końcu chyba na tym polega PRAWDZIWA
            MIŁOŚĆ.A co do głosów typu "nie jęcz",lub też "co z ciebie za
            facet",odpowiem,poczekajcie zadowoleni z zycia optymiści,ży cie z pewnością
            (czego osobiście wam nie życzę) da wam mocno po tyłku,jak daje prawie
            wszystkim.Wtedy też zmienicie pewnie swe zdanie,bo chwile słabości,i łzy nawet
            na twarzy mężczyzny,nie są -moim zdaniem-niczym czego należałoby się wstydzić,a
            nawet są zalętaą ,bo pokazują,że facet ma serce,i nie będzie traktował
            przyszłej wybranki jak przedmiot.
            Jednak jak mawiał Haszek:"Jak tam było tak tam było,ale jeszcze nigdy nie było
            tak,że by nie było",tak pewnie jakoś to będzie,byle nie trzeba było na to za
            długo czekać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka