Gość: redford
IP: *.devs.futuro.pl
02.09.05, 11:58
kilka przykładów:
Praga, polowa lipca. Most Karola. Multum turystow z calego swiata. Sa tez
Polacy, zwyczajni turysci, kulturka. Nagle jednak kilku z naszych rodakow...
sciaga koszulki... Boze... W lapach trzymali jakies browce, jeden chyba nawet
z flaszka szedl. Masakra. Darli morde... Ale siara... Setki ludzi patrzylo
sie na ten obrazek
----
Opowiesc znajomego. Paryz, jakos w czerwcu. Kolega byl tam na jakims stazu,
zreszta nie jest to istotne. Mieszkal w malym hoteliku, takim tanszym. Byli w
nim takze Polacy, Czesi i jeszcze przedstawiciele innych nacji. Polacy (ponoc
w bardzo roznym wieku) postanowili sie zintegrowac z reszta hotelowych gosci.
Walenie do drzwi w srodku nocy i wpraszanie sie do czesto przerazonych ludzi
z wodka i ogorkami... Oczywiscie darcie mordy i wyzwiska. Przyjechala
policja...
----
Włochy, tez te wakacje. Urocza dziura w okolicy Wenecji. Polacy jezdza tam na
wczasy, podobnie jak Niemcy, Holendrzy i inne ,,narody swiata". Bylem w
sklepie, zwyklym spozywczaku... I co zauwazylem? Polskich kilkunastoletnich
kolonistow, ktorzy nie mogli przepuscic okazji, ze nie ma ani kamer, ani
ochrony i kradli ile wlezie, i byle co. Jak mozna krasc, to bierze sie
wszystko... Uszlo im to na sucho... Mialem pozniej wyrzuty sumienia, ze nie
zareagoalem, ale.. coz w sumie moglem zrobic? To zreszta malo wazne.
----
Z relacji kolezanki, ktora byla w Rzymie. Polscy pielgrzymi. Paskudny widok.
Nie wiem, czy do Rzymu jezdza ci, ktorych wspiea Caritas, ale pielgrzymi
ktorych spotkala ponoc wygladali tragicznie. Nie wazne, ze ubrani byli jak
wsioki (supermodne klapki Kuboty, oblesne koszulki wlozone w krotkie spodenki
itd), to jak wsioki sie zachowywali. ,,Jeny!!! Ale bryka!!! Ciekawe ile
elrasow na nia wybulili.. OOOOOO, a tam!!! Parzta na tamten budynek, ale
byczy (kij z tym, ze to bylo Koloseum)" Takich rekacji bylo wiecej... Moja
znajoma miala tyle szczescia, ze zaledwie kilka minut byla
nieopodal ,,wycieczki" z Polski.
To tyle. Przykladow na wioske, ktora robia Polacy jest oczywiscie wiecej.
Czasami wstydze sie tego, ze moi rodacy sa tacy prosci i tak malo kulturalni.
Nie mozna uogolniac, ale... cos w tym jest.