IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.02, 22:45

..., które uważamy za charakterystyczne. Zapachy Przyrody. Które uważamy
za..piękne. Typowe dla sztandarowych przykładów przejawów Piękna Natury...
Zapachy, które poczute po latach, powodują zadumę, skłaniają do refleksji,
wprawiają w nostalgiczny nastrój...
JAKIE to zapachy zazwyczaj, opiewane w tylu wierszach, pisenkach i prozie ?..
Ano - zapach siana, świeżo skoszonej trawy, zapach grzybów w lesie, zapach
lasu w ogóle, a szczególnie zapach żywicy na wyrębie. Zapach JESIENI
szczególnie na nas działa...
Czy przyszło Wam do głowy, że to zapachy ŚMIERCI ?.. (:-))). Zapach sianka,
to odór obumierania-wysychania tkanki listowia traw i ziół.
Skoszona trawa wydziela zapach. Swojej śmierci. Ścięte i pocięte na metrówki,
pozbawione gałęzi i okorowane drzewa, rozsypane w koło tony trocin po
maszynach - jak rozlana krew w ubojni...i poniewierające się dookoła strzępy
tkanki, jak po wizycie Terminatora na posterunku Policji w tym filmie(:-))...
Tylko sterty trupów i krwawych flaków dookoła...
Tartak, to jak masarnia, gdzie rozbiera się , dzieli i porcjuje tusze, a
fabryka płyt wiórowych, to jak produkcja wędlin... Czy kiedyś przyszła Wam do
głowy podobna paralella ? (:-))).
Zapach jesieni... Zapach końca kolejnego cyklu... Zapach śmierci miriadów
organizmów żywych, których przekaz genetyczny nie przewiduje snu
anabiotycznego, skazując osobnika po spełnieniu przezeń obowiązku
prokreacyjnego latem - nieubłaganie na śmierć, najdalej przy pierwszym
przymrozku w nocy wrześniowej ?...

Odwieczne Koło Życia i Śmierci. Trudno się pogodzić z faktem, że nasz cykl -
też już zbliża się do kresu, a jesień robi się nam taka jakaś nie
bardzo "złota", a raczej taka jakaś zasmarkana nieokreśloną pogodą, z
uzasadnionymi prognozami w kierunku pogorszenia... Że będzie lało, że będzie
zimno, coraz zimniej, coraz szarzej, coraz ciemniej, oraz - najważniejsze -
że NIE BĘDZIE już wiosny DLA NAS... Fajne myśli dla nas na dobranockę,
nie ?... Kobranocka.
NASZĄ wiosnę mamy już daaaawno za sobą... Nasze lato takoż...

W przedpokoju zauważyłam motyla. Rusałka Pawik. Samiec. Uwiesił się sufitu w
rogu i zapadł w anabiozę... Jeśli go nic nie zeżre, to dotrwa do wiosny i się
obudzi do pierwszego nektaru z podbiału i stokrotek... A powinien już nie
żyć...
Dlaczego MY nie mamy zdolności zapadania w anabiozę ?.. Niektórym się
trafiało z rzadka. Chowano takich w trumnie i zakopywano żywcem (:-))...
NIe. Bardzo dobrze, że zatraciliśmy tę zdolność w otchłani eonów ewolucji
zwierzęcej. Do czegóż by to doszło, gdyby - zamiast umierać - osobniki
(najmniej odpowiednie oczywiście..) były w stanie zasypiać na lata całe (:-
)))...


lb-druid wieczorny
Obserwuj wątek
    • Gość: Rafis Re: zapchy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.02, 22:49
      Gość portalu: lb napisał(a):

      >
      > ..., które uważamy za charakterystyczne. Zapachy Przyrody. Które uważamy
      > za..piękne. Typowe dla sztandarowych przykładów przejawów Piękna Natury...
      > Zapachy, które poczute po latach, powodują zadumę, skłaniają do refleksji,
      > wprawiają w nostalgiczny nastrój...
      > JAKIE to zapachy zazwyczaj, opiewane w tylu wierszach, pisenkach i prozie ?..
      > Ano - zapach siana, świeżo skoszonej trawy, zapach grzybów w lesie, zapach
      > lasu w ogóle, a szczególnie zapach żywicy na wyrębie. Zapach JESIENI
      > szczególnie na nas działa...
      > Czy przyszło Wam do głowy, że to zapachy ŚMIERCI ?.. (:-))). Zapach sianka,
      > to odór obumierania-wysychania tkanki listowia traw i ziół.
      > Skoszona trawa wydziela zapach. Swojej śmierci. Ścięte i pocięte na
      metrówki,
      > pozbawione gałęzi i okorowane drzewa, rozsypane w koło tony trocin po
      > maszynach - jak rozlana krew w ubojni...i poniewierające się dookoła strzępy
      > tkanki, jak po wizycie Terminatora na posterunku Policji w tym filmie(:-))...
      > Tylko sterty trupów i krwawych flaków dookoła...
      > Tartak, to jak masarnia, gdzie rozbiera się , dzieli i porcjuje tusze, a
      > fabryka płyt wiórowych, to jak produkcja wędlin... Czy kiedyś przyszła Wam
      do
      > głowy podobna paralella ? (:-))).
      > Zapach jesieni... Zapach końca kolejnego cyklu... Zapach śmierci miriadów
      > organizmów żywych, których przekaz genetyczny nie przewiduje snu
      > anabiotycznego, skazując osobnika po spełnieniu przezeń obowiązku
      > prokreacyjnego latem - nieubłaganie na śmierć, najdalej przy pierwszym
      > przymrozku w nocy wrześniowej ?...
      >
      > Odwieczne Koło Życia i Śmierci. Trudno się pogodzić z faktem, że nasz cykl -
      > też już zbliża się do kresu, a jesień robi się nam taka jakaś nie
      > bardzo "złota", a raczej taka jakaś zasmarkana nieokreśloną pogodą, z
      > uzasadnionymi prognozami w kierunku pogorszenia... Że będzie lało, że będzie
      > zimno, coraz zimniej, coraz szarzej, coraz ciemniej, oraz - najważniejsze -
      > że NIE BĘDZIE już wiosny DLA NAS... Fajne myśli dla nas na dobranockę,
      > nie ?... Kobranocka.
      > NASZĄ wiosnę mamy już daaaawno za sobą... Nasze lato takoż...
      >
      > W przedpokoju zauważyłam motyla. Rusałka Pawik. Samiec. Uwiesił się sufitu w
      > rogu i zapadł w anabiozę... Jeśli go nic nie zeżre, to dotrwa do wiosny i
      się
      > obudzi do pierwszego nektaru z podbiału i stokrotek... A powinien już nie
      > żyć...
      > Dlaczego MY nie mamy zdolności zapadania w anabiozę ?.. Niektórym się
      > trafiało z rzadka. Chowano takich w trumnie i zakopywano żywcem (:-))...
      > NIe. Bardzo dobrze, że zatraciliśmy tę zdolność w otchłani eonów ewolucji
      > zwierzęcej. Do czegóż by to doszło, gdyby - zamiast umierać - osobniki
      > (najmniej odpowiednie oczywiście..) były w stanie zasypiać na lata całe (:-
      > )))...
      >
      >
      > lb-druid wieczorny

      Na ten temat to się nie wypowiem,no może jutro ;-)
    • dlugopis Re: zapchy... 19.09.02, 13:29
      Moze i tak, ale jak wspaniale pachnie taki las jesienia. I jak kolorowo wyglada.
      :-)

      Musisz pojechac w weekend nad morze i poczuc jego zapach i od razu zrobi ci sie
      milej.

      Pozdrowionka

      PS: Mam dwie kotki i jedna z nich ma na imie Bella. Chyba sie nie obrazisz ?
      • Gość: lb. Re: zapchy... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.02, 15:26
        dlugopis napisał:

        > Moze i tak, ale jak wspaniale pachnie taki las jesienia. I jak kolorowo
        wyglada :- ) Musisz pojechac w weekend nad morze i poczuc jego zapach i od razu
        zrobi ci sie milej.
        > Pozdrowionka
        > PS: Mam dwie kotki i jedna z nich ma na imie Bella. Chyba sie nie obrazisz ?


        Witaj Dlugopisie...i w imie boga emila ,mowie jak na spowiedzi ,ze nic mi nie
        dolega pomimo radosnej odnowy nukleralnej...tylko ten motyl w przedpokoju jakas
        frustracje wywolal przedjesienna..morska jesien znana mi jest tak samo jak i
        wczesnowiosenna(tez inna od tej letniej)...nie mowiac o roznorodnosci aromatow
        inno-porowych i nie tylko:)
        ..nie mam kotek....nawet kotka nie mam, bo kroluje u mnie "bydle"
        psowe..terroryzujace wszystkich naokolo ..maiauuuu byc sredniej wielkosci a juz
        dochodzi 65 cm w klebie a podobno moze dojsc do 80 cm , w kazdym razie mozemy
        jesc juz z jednego talerza przy stole:)).Jest co prawda piekny ,ale chyba imie
        dostal dobre na chrzcie > Nazir< i dusza jego lowiecka pokazuje wszystkie
        mozliwe aspekty niezdyscyplinowania jego...... pani.Nie mniej jak to przy
        chartach...biegi sobie poprawilam:))) a jak dobrze pojdzie to niedlugo to ja
        osobiscie ten rekord swiata na sprint pobije( sic! ).Narazie ide go pokazac za
        tydzien na wystawie we Wrocławiu ,to druga w jego zyciu.Na pierwszej majac
        zaledwie 4 miesiace zdobyl 1 nagrode,wiec moze teraz kiedy ma 6 miesiecy tez
        nam jakas kosc wskoczy sama do miski:).
        Prawie tak samo jak i mile zdarzenie o kotce Belli przy jesiennych
        aromatach......

        serdecznie pozdrawiam
        lb.


        ps. zapraszam na strony Muzeum Guzików i sledzenia dlaszych losów Magellana
        www.guziki.maxi.pl


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka