Gość: ano
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
27.10.05, 18:53
Przed chwilą podali, że jakiś zawodnik wpłacił 2 dni temu we Wrocławiu 3,5
mln zielonych na konto Pko BP. Gościa za wszarz i do pierdla na 48 h celem
wyjasnienia pochodzenia pieniedzy. Pomijam fakt, że bez względu na to czy
kradzione czy nie i tak są w dyspozycji banku i naszego państwa. Co się
stanie gdy gościowi zarzutów się nie postawi? Jak iśc do banku szczególnie
pko bp mając świadomośc tzw tajemnicy bankowej czy handlowej w wersji
wrocławskiej? Zawsze myślałem, że choć zgodne z przepisami ale dla dobra
banku i jego potencjalnych klientów takie sprawy załatwia się nieco
subtelniej...