Gość: bonczek
IP: *.acn.pl / 10.132.128.*
24.10.02, 07:55
Temat bedzie jak najbardziej sprośny biorąc pod uwage polską
mentalność.Wczoraj i dziś bo ów incydent miał miejsce na przełomie dni
telewizja publiczna nadała program o.....cipce.Tak dokładnie.Oczy
przecierałem ze zdumienia, że coś takiego pojawiło się w naszej, państwowej
telewizorni.Wszyscy w domu już spali więc bonk siadł i patrzył zdziwiony.Film
jak łatwo się domysleć nie był naszej profukcji lecz daleko
zaganicznej.Tematem jego była cipka i jej wpływ na zycie kobiety.Film był
doskonale zrobiony bez elementów mogących wywołać w/g mnie zgorszenie i
niesmak.Po za wiadomościami o budowie i położeniu tzw kobiecych organów
płciowych (widać są tacy co mają problemy z lokalizacją) opisywał doskonale
sferę psychiczna kobiety związana z postrzeganiem budowy własnych
organów.Były dwa obozy.Jeden nie przykładający znaczenia do tego czym została
kobieta obdarzona i drugi dążący do korekty i poprawy wizerunku tego atrybutu
kobiecośći.Film w pełni profesjonalny, zrobiony pzystępnym i zrozumiałym
językiem ,będący naprawdę dowodem w tym, że o rzeczach postrzeganych jako
intymne mozna i nalezy rozmawiac normalnie i nie wstydzić sie tego.Jest
jednak coś czego nie jarzę do końca.O tyle o ile późną porę emisji jestem w
stanie zrozumieć (KRRiTv już spała) to ni cholery czerwonego kółeczka w dole
ekranu nie rozumiem.Dla wyjasnienia jest to taki program , którego dzieći nie
powinny oglądać.Nie należy go mylić z przytykaniem jakiś dzyndzli do
naświetlania jak ma to miejsce w tvn.Osobiście żałuje że wcześniej nie
wiedziałem o emisji bo nagrałbym na kasetę i z czystym sumieniem swoim córkom
pokazał.Wracając jednak do samego filmu cos mi mówi ,że jego projekcja chyba
nie pozostanie bez echa.
Bonk