Dodaj do ulubionych

Pierdnięcie Saddama

IP: *.acn.pl 21.11.02, 22:34
Od wielu miesięcy wielki brat molestuje nas za pośrednictwem mediów naszych sprawą niejakiego
Husajna obywatela Iraku, który jak się okazuje jest od wielu lat największym naszym wrogiem i tylko
czycha by zrobić nam krzywdę.Dzieki wielkiemu bratu zza Oceanu dowiedzieliśmy się ,że te
kilkadziesiąt lat współpracy gospodarczej z Irakiem to było jedno wielkie oszustwo i mydlenie oczu w
prawdziwym postrzeganiu Iraku.Te wszystkie wielomiliardowe kontrakty i współpraca gospodarcza
oraz wymiana towarowa okazała się fikcją i za namową wielkiego brata oraz jego sojuszników
zerwaliśmy z tym paskudnym terrorystą wszelakie cywilizowane kontakta.Owszem czasami zagotował
się Saddam i zrobił wojenkę tu i tam ale wojenki mają to do siebie ,że jedne są słuszne (te z Iranem -
afera Contras) a drugie już nie (Kuwejt).Wojny jednak mają to do siebie, że dotyczą także innych
krajów jak np USA i jego inwazją na jedną z wysp Morza Karaibskiego czy też interwencje w Chile i
Panamie itd.Ostatnio jednak dziwnym trafem i uporem USA dążą do konfrontacji z Irakiem.Dziwi to w
tym bardziej jeśli porównamy możliwości militarne obu stron oraz stan ich gospodarek a także
położenie.Do histerii antyirackiej tradycyjnie w pierwszym szeregu dołączyłą się Polska jako kraj
najbardziej przez Saddama poszkodowany.Wojsko też pewnie poślemy by zaopatrywało kuchnie i
szpitale wojsk antyirackiej koalicji.
Ktoś może zapytać po co to piszę skoro większosći inteligentnych ludzi problem ów znanym jest?
Zainspirowałą mnie wypowiedz Busza jakiej udzielił na szczycie (nie mylic ze szczytowaniem) w
Pradze Czeskiej.Cóż to powiedział nam ów mąż stanu (niejednego zjednoczonego)? Ano
powiedział,że żąda by Husajn przyznał się że ma broń masowego rażenia bo inaczej bedzie be!!!!
Ludzie przecież to idiotyzm. Takim postępowaniem można zażądać wszystkiego od wszystkich pod
groźbą militarnej interwencji. Każdy prezydent (po za Kwachem) odmówi tak postawionemu
ultimatum nawet jeśli byłby w 100% czysty w zakresie posiadania broni masowego rażenia.Wojna z
Irakiem będzie na pewno bez względu czy Saddam ma broń masowego rażenia czy tylko pospolite
ruszenie w czadorach i dzidami i nie chodzi tu o żadną broń biologiczną czy innego rodzaju ale o
wewnętrzne interesy USA. Dokładnie o otoczenie Busza będące udziałowcem w wielu korporacjach
zbrojeniowych i mających w tym po prostu swój zasrany finansowy interes.Broń trzeba upchnąć, użyć,
przetestować.
Gdzie mają to ci biedni marines uczynić?
W Korei?
Tam wiemy wszyscy że jest taka broń ale jakoś Wujek Sam na wojne do Korei Północnej się nie
wybiera.
Dlaczego?
Bo tam straty w ludziach i sprzęcie były by ogromne i nieakceptowalne dla spragnionego sukcesów
po 11 września społeczeństwa amerykańskiego.Więc czy nam się podoba czy nie Busz bedzie
stawiał Husajnowi absurdalne warunki jeden po drugim aż Saddam powie w końcu dość upodlony
do granic przyzwoitości i dumni marines wkroczą do akcji odnosząc spektakularny sukces w
piachach Iraku.
Napisałem w tytule o pierdnięciu nie przez złosliwość ale żenujący i widoczny brak dowodów w
materii broni biologicznej i masowego rażenia jaką rzekomo Irak posiada.USA jako monopolista
najnowoczesniejszej broni kosmicznej, atomowej i konwencjonalnej ma tego typu sprzęt, że z
niebiosów wykryje jak pierdnie cherlawa owca w jaskini a co dopiero Husajn.Do dziś szerszej opini
publicznej nic takiego nie zostało wiarygodnie zaprezentowane.
Pozostaje nam czekać tylko kilka tygodni i cieszyć się jaką to potęgą u boku USA staje się nasza
niepodległa w końcu ojczyzna - Rzeczpospolita.
Bonk


Obserwuj wątek
    • waldek.s Re: Pierdnięcie Saddama 22.11.02, 00:19
      Bonk , przestań pierdzieć. Stajesz się upierdliwy (jak ta co w kółko o żarciu).
      • kiwas Re: Pierdnięcie Saddama 22.11.02, 10:26
        waldek.s napisał:

        > Bonk , przestań pierdzieć. Stajesz się upierdliwy (jak ta co w kółko o
        żarciu).

        to ty sie w koncu odpierdol,zlamany jontku,juz sam twoj nik brzmi jak
        obelga,zlamany waldku,fredzie czy inny zlamasie.stajesz sie nudny i
        przewidywalny az do boolu .spadaj do piaskownicy
        • waldek.s Re: Pierdnięcie Saddama 22.11.02, 16:38
          kiwas napisał:

          > waldek.s napisał:
          >
          > > Bonk , przestań pierdzieć. Stajesz się upierdliwy (jak ta co w kółko o
          > żarciu).
          >
          > to ty sie w koncu odpierdol,zlamany jontku,juz sam twoj nik brzmi jak
          > obelga,zlamany waldku,fredzie czy inny zlamasie.stajesz sie nudny i
          > przewidywalny az do boolu .spadaj do piaskownicy

          nie będę Ci miejsca w tej piaskownicy zajmował. I nie myl mnie z fredem.Kiwaczku
    • map4 Re: Pierdnięcie Saddama 22.11.02, 10:29
      Amerykanie nie mogą zaatakować Korei Płn, bo po prostu
      nie da się zabić 2 mln żołnierzy używając broni
      konwencjonalnej. Przekonali się o tym Niemcy w 1941 roku.
      Jedyny sposób na Koreę Płn to użycie broni jądrowej.
      Ilu żołnierzy mogą wysłać Amerykanie na inwazję ?
      Pół miliona ?
      Przewaga technologiczna to nie wszystko.
      Dlatego uważam, że Korea Płn to jeden z niewielu krajów,
      który dziś nie musi obawiać się inwazji z USA. Mają zbyt
      silną armię i mają broń masowego rażenia.
      Wolno im zatem nie pić Coca-Coli, nie jeść MCgówna i nie
      kupować w Microsofcie. Ech.... to dopiero jest wolność :-)
      • Gość: Rafis Re: Pierdnięcie Saddama IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.02, 10:47
        map4 napisał:

        > Amerykanie nie mogą zaatakować Korei Płn, bo po prostu
        > nie da się zabić 2 mln żołnierzy używając broni
        > konwencjonalnej. Przekonali się o tym Niemcy w 1941 roku.
        > Jedyny sposób na Koreę Płn to użycie broni jądrowej.
        > Ilu żołnierzy mogą wysłać Amerykanie na inwazję ?
        > Pół miliona ?
        > Przewaga technologiczna to nie wszystko.
        > Dlatego uważam, że Korea Płn to jeden z niewielu krajów,
        > który dziś nie musi obawiać się inwazji z USA. Mają zbyt
        > silną armię i mają broń masowego rażenia.
        > Wolno im zatem nie pić Coca-Coli, nie jeść MCgówna i nie
        > kupować w Microsofcie. Ech.... to dopiero jest wolność :-)

        Tobie kto to nakazał? heh
        • Gość: qwerty Re: Pierdnięcie Saddama IP: *.tlsa.pl 22.11.02, 10:49
          Gość portalu: Rafis napisał(a):

          > map4 napisał:
          >
          > > Amerykanie nie mogą zaatakować Korei Płn, bo po prostu
          > > nie da się zabić 2 mln żołnierzy używając broni
          > > konwencjonalnej. Przekonali się o tym Niemcy w 1941 roku.
          > > Jedyny sposób na Koreę Płn to użycie broni jądrowej.
          > > Ilu żołnierzy mogą wysłać Amerykanie na inwazję ?
          > > Pół miliona ?
          > > Przewaga technologiczna to nie wszystko.
          > > Dlatego uważam, że Korea Płn to jeden z niewielu krajów,
          > > który dziś nie musi obawiać się inwazji z USA. Mają zbyt
          > > silną armię i mają broń masowego rażenia.
          > > Wolno im zatem nie pić Coca-Coli, nie jeść MCgówna i nie
          > > kupować w Microsofcie. Ech.... to dopiero jest wolność :-)
          >
          > Tobie kto to nakazał? heh
          ograniczenie wyboru jest forma nakazu
          • wedzonka Re: Pierdnięcie Saddama 22.11.02, 10:54
            Gość portalu: qwerty napisał(a):

            > Gość portalu: Rafis napisał(a):
            >
            > > map4 napisał:
            > >
            > > > Amerykanie nie mogą zaatakować Korei Płn, bo po prostu
            > > > nie da się zabić 2 mln żołnierzy używając broni
            > > > konwencjonalnej. Przekonali się o tym Niemcy w 1941 roku.
            > > > Jedyny sposób na Koreę Płn to użycie broni jądrowej.
            > > > Ilu żołnierzy mogą wysłać Amerykanie na inwazję ?
            > > > Pół miliona ?
            > > > Przewaga technologiczna to nie wszystko.
            > > > Dlatego uważam, że Korea Płn to jeden z niewielu krajów,
            > > > który dziś nie musi obawiać się inwazji z USA. Mają zbyt
            > > > silną armię i mają broń masowego rażenia.
            > > > Wolno im zatem nie pić Coca-Coli, nie jeść MCgówna i nie
            > > > kupować w Microsofcie. Ech.... to dopiero jest wolność :-)
            > >
            > > Tobie kto to nakazał? heh
            > ograniczenie wyboru jest forma nakazu

            A wiemy ze swoboda wyboru to drugie imie Korei Polnocnej... :)
            • map4 Re: Pierdnięcie Saddama 22.11.02, 11:54
              wedzonka napisał:

              > A wiemy ze swoboda wyboru to drugie imie Korei
              Polnocnej... :)
              Ano.
              Masz dwóch przywódców do wielbienia.
              Wielki Wódz i Ukochany Przywódca. To już większy wybór,
              niż w Polsce. Tu mianowicie wolno wielbić tylko JP2.

              A na poważnie.
              Naprawdę myślisz, że gdyby przestać kupować u Amerykanów
              to ominęła by nas inwazja ?
              Na szczęście nie mamy ropy, więc może na nalotach w stylu
              jugosłowiańskim by się skończyło, mam nadzieję...
              • wedzonka Re: Pierdnięcie Saddama 22.11.02, 16:49
                map4 napisał:

                > wedzonka napisał:
                >
                > > A wiemy ze swoboda wyboru to drugie imie Korei
                > Polnocnej... :)
                > Ano.
                > Masz dwóch przywódców do wielbienia.
                > Wielki Wódz i Ukochany Przywódca. To już większy wybór,
                > niż w Polsce. Tu mianowicie wolno wielbić tylko JP2.
                >
                > A na poważnie.
                > Naprawdę myślisz, że gdyby przestać kupować u Amerykanów
                > to ominęła by nas inwazja ?
                > Na szczęście nie mamy ropy, więc może na nalotach w stylu
                > jugosłowiańskim by się skończyło, mam nadzieję...

                No wlasnie, na powaznie:
                naprawde sadzisz ze wiezien jest rad ze wolno mu nie wychodzic z wiezienia?
    • Gość: Contra oj bonczek ,bonczek IP: proxy / 144.249.86.* 22.11.02, 18:27
      nie zawiodles mnie.Oczywiscie z pozycji slusznie oburzonego gromisz tych
      glupich amerykanow.O jakim lobby zbrojeniowym tu piszesz.Uspokoj sie ,odetchnij
      gleboko,napij sie czegos.
      Jezeli juz chodzi tu o cos to tylko (moim zdaniem), o rope.USA w koncu chce sie
      uniezaleznic od Arabii Saudyjskiej,ktora okazuje sie ze nie jest takim
      sojusznikiem jakim Amerykanie chcieliby ja miec.Po zainstalowaniu w Iraku
      swojej ekipy beda mogli sie wypiac na Saudow .W koncu kto kogo bardziej
      potrzebuje? Jedynym argumentem Saudow by USA pilnowala ich tylkow jest ropa,
      gdy tego zabraknie ,koniec free ride.
      PS:skad takie twoje rozowe zabarwienie?
      • Gość: bonczek pro-contra IP: *.acn.pl 23.11.02, 20:21
        Gość portalu: Contra napisał:

        > nie zawiodles mnie.Oczywiscie z pozycji slusznie oburzonego gromisz tych
        > glupich amerykanow.O jakim lobby zbrojeniowym tu piszesz.Uspokoj sie ,odetchnij
        >
        > gleboko,napij sie czegos.
        Generalnie drogi Contra jestem człowiekiem spokojnym i nerwy mnie nie noszą acz bywam niekiedy
        spontaniczny.Co do picia to ostatnio preferuję Kubusia Strong bo alkohol mi zbrzydł wszelakiej maści
        /wiem to kalectwo/ więc uspokajać sie nie mam powodu.Słusznie oburzony?Ładne sformułowanie ale
        jak zauważyłeś częściej jestem tu negowany w poglądach niż jest przyznawana mi racja więc ograniczam
        się jak mogę stąd słowo słusznie poczytuje sobie jako sarkazm conajmniej

        > Jezeli juz chodzi tu o cos to tylko (moim zdaniem), o rope.USA w koncu chce sie
        >
        > uniezaleznic od Arabii Saudyjskiej,ktora okazuje sie ze nie jest takim
        > sojusznikiem jakim Amerykanie chcieliby ja miec.Po zainstalowaniu w Iraku
        > swojej ekipy beda mogli sie wypiac na Saudow .W koncu kto kogo bardziej
        > potrzebuje? Jedynym argumentem Saudow by USA pilnowala ich tylkow jest ropa,
        > gdy tego zabraknie ,koniec free ride.
        > PS:skad takie twoje rozowe zabarwienie?

        Nie wiem o jakim zabarwieniu mówisz ale z chęcią rozwine temat.JA doskonale rozumiem politykę
        zagraniczną USA co nie znaczy ,że ja popieram.Jedyna rzecz jakiej nie rozumiem i nie toleruję to takie
        robienie z nas przez media baranów i wypisywanie głupot o terroryźmie, broni masowego rażenia i innych
        głupotach.Przeraża mnie również nasza rola potulnego baranka potakującego głową na każdą decyzję
        USA bez względu na jej wiarygodność i słuszność.
        TO tyle

        pozdrawiam
        bonk
        • Gość: Yani Re: pro-contra IP: *.proxy.aol.com 24.11.02, 03:31
          Gość portalu: bonczek napisał:
          >JA doskonale rozumiem politykę zagraniczną USA co nie znaczy ,że ja popieram.

          Rozumiesz z mediow ,ktore robia z ludzi baranow i wypisuja glupoty (to Twoje
          slowa).

          >Jedyna rzecz jakiej nie rozumiem i nie toleruję to takie
          > robienie z nas przez media baranów i wypisywanie głupot o terroryźmie, broni
          >masowego rażenia i innych głupotach.

          Masz racje. Na WTC i Pentagon spadly samoloty, w ktorych byli niedoswiadczeni
          piloci, blad w pilotazu a nie terroryzm. Sadam do Kuwejtu wkroczyl przez
          pomylke, jego wojska zagubily sie na poligonie. Pociski rakietowe, ktore wyslal
          w 1990r. na ludnosc cywilna Israela, byly wypelnione slodyczami. Kurdow pomylil
          z manekinami itd... itp.

          >Przeraża mnie również nasza rola potulnego baranka potakującego głową na
          >każdą decyzję USA bez względu na jej wiarygodność i słuszność.

          Zrozumienie slowa pisanego lub mowionego to nie wszystko. Istotne tez jest
          kojarzenie faktow , czego Tobie bardzo, ale to bardzo szczerze zycze.
          Yani.
          • Gość: bonk Re: pro-contra IP: *.acn.pl 24.11.02, 08:36
            Gość portalu: Yani napisał:

            > Gość portalu: bonczek napisał:
            > >JA doskonale rozumiem politykę zagraniczną USA co nie znaczy ,że ja popiera
            > m.
            >
            > Rozumiesz z mediow ,ktore robia z ludzi baranow i wypisuja glupoty (to Twoje

            > slowa).
            a kto powiedział ,że z mediów?Przytaczasz argumenty jakich nigdzie nie użyłem
            >
            > >Jedyna rzecz jakiej nie rozumiem i nie toleruję to takie
            > > robienie z nas przez media baranów i wypisywanie głupot o terroryźmie, bro
            > ni
            > >masowego rażenia i innych głupotach.
            >
            > Masz racje. Na WTC i Pentagon spadly samoloty, w ktorych byli niedoswiadczeni
            > piloci, blad w pilotazu a nie terroryzm. Sadam do Kuwejtu wkroczyl przez
            > pomylke, jego wojska zagubily sie na poligonie. Pociski rakietowe, ktore wyslal
            >
            > w 1990r. na ludnosc cywilna Israela, byly wypelnione slodyczami. Kurdow pomylil
            >
            > z manekinami itd... itp.

            Nie za bardzo wiem o co w tym momencie chodzi Tobie?Przecież napisałem że USA podejmowało mniej
            lub bardziej śmiałe interwencje w krajach 3 świata graniczące z teroryzmem a niekiedy bedące jak np
            minowanie dojść do portów , zasilanie w broń opozycji która raczej nie pieściła się z ludnścią cywina czy
            wręćz mordowała niwinnych.Mam pisać o Chile 1973 r?Saddam na tym tle wygląda raczej blado a co
            Kurdów to wystarczy się cofnąć 60-100 lat wstecz ipopatrzeć na południe USA i ich stosunek do
            murzynów o walkach z meksykiem nie wspominająć czy o inwazji na wyspy Morza Karaibskiego.
            Swoim wątkiem którego jak widze nie zrozumiałeś chciałem zaznaczyć, że w chwili obecnej wystarczy że
            USA kogokolwiek oskarżą o terroryzm światowy a będzie miał przechlapane bez względu na to czy jest
            tym terrorysta czy nie.To furtka do niekonwencjonalnych bezprawnych w istocie działąn militarnych.
            Czy uważasz, że nasza, Polski sytuacja ulegnie jekiejkoleik zmianie po takiej wojence z Irakiem?
            Co do 11 września to widzę że data ta w sposób okrutny zaistniała w naszych głowach i przekłada się
            teraz na każdego potencjalnego wroga USA jako sprawcę tego zamachu.Zapewne z czasem w tej
            materii pojawi się wiele watków i śładów (np bułgarski czy np wenezuelski) w zależności od potrzeb
            politcznych USA.
            >Jakoś nie porusza sie tematów np Libii, Jordani,Jemenu jako miejsc szkolenia i pobytu terrorystów o
            czym wszyscy wiemy.
            > >Przeraża mnie również nasza rola potulnego baranka potakującego głową na
            > >każdą decyzję USA bez względu na jej wiarygodność i słuszność.
            >
            > Zrozumienie slowa pisanego lub mowionego to nie wszystko. Istotne tez jest
            > kojarzenie faktow , czego Tobie bardzo, ale to bardzo szczerze zycze.

            dzięki za życzenia ja również pozwalam sobie życzyć więcej logiki w przemyśleniach.
            bonk
            • Gość: Yani Re: pro-contra IP: *.proxy.aol.com 25.11.02, 06:56
              Polska potrzebuje duzo wiecej niz jej wspolpraca z Irakiem. W roku 2000 handel
              z tym krajem to tylko export Polski i to zaledwie $502tys. Pierwsze cztery
              miesiace 2001 to tylko $174tys. Gdzie Ty widzisz te miliardowe obroty? W roku
              1990 wymiana handlowa z Irakiem wynosila $250mln. Kazdy rynek zbytu jest wazny,
              ale wspolpraca z USA i krajami demokracji, otwiera ich przed Polska wiecej.
              Czujesz sie pokrzywdzony faktem, ze Twoj kraj musi wspolpracowac ze zbrodniczym
              narodem wszechczasow. Rozumiem, ze swoja nienawisc do USA bierzesz z
              przyrownania sasiadow Polski, ktorzy zawsze nas glaskali, szczegolnie ci ze
              wsch. nie kopali nam tylkow tak jak ci okrutni Amerykanie.
              Krzywdy wielkiej jeszcze nikomu w Europie Ameryka nie zrobila (tym bardziej
              Polsce). Chyba tylko poza tymi,ktorym przyczynila sie do odebrania z reki
              narzedzi faszyzmu i komunizmu. Moze stad Twoje rozgoryczenie. Obecnie sojusz z
              NATO zapewnia nie tylko bezpieczenstwo i demokratyczny rozwoj ale rowniez
              gwarantuje, ze nie dojdzie do wladzy zgnusnialy tyran.
              To o czym piszesz, to tylko cofanie zegara wstecz.
              Mysle, ze lubisz, zeby komentowane artykuly bonka mialy komentarz, wiec
              pozwolilem tez sobie na wpis :)
              Yani.
    • Gość: stan Re: Pierdnięcie Saddama IP: 64.114.128.* 24.11.02, 05:33
      "krolewiczom" w arabi saudyjskiej to tez sie nie podoba dlatego tez wyslali bin
      ladena do afganistanu jako kon trojanski...

      a socialistyczny saddam jest tez bardzo "niebezpieczny" tak jak kuba ktora dzje
      ludziom wyksztalcenie za darmo i na przyklad taka mala kuba jest w stanie
      wyslac swoich wyksztalconych lekarzy do krajow 3 swiata aby im pomoc

      a bush rzeczywiscie dba tylko o siebie i o swoich kolesiow aby skolonizowac
      caly swiat
      • Gość: Toto Stan IP: *.proxy.aol.com 24.11.02, 21:59
        oto kwintesencja polskiej mysli politycznej.
        • Gość: bonk panowie luz!! IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 25.11.02, 08:53
          My się nie rozumiemy.Ja nie piszę i nie komentuje postepowania USA bo rozumiem ich polityke
          zagraniczną i chciałbym byśmy im dorównali choć w niewielkim procencie jeśli chodzi o pozycję na
          arenie międzynarodowej.
          Mój spot dotyczył tylko obrazu jaki jest kreowany w mediiach a odbiegający od realiów tej cichej wojny.
          To wszystko co piszecie jest jak najbardziej uzasadnione tylko czemu po prostu tego się nie powie
          otwarcie.
          Wracając jednak do polemiki z jednym z moich poprzedników pozwalam sobie w odpowiedzi na
          pokazanie Iraku jako najeźdźcy i rzeźnika porównać Turcję która tak jak Irak walczy z Kurdami nie kryjąc
          tego i używając cięzkiej artylerii , czołgów i lotnictwa (Kurdom chyba obojetne od czego umrą gazu czy
          szrapnela).Turcja toczy ciągłe potyczki z sojusznikiem Grecją o jakieś gówniane wysepki na morzu (to
          analogia do Kuwejtu) a nade wszystko jest ojczyzną ALi Agcy , którego śmiało można nazwać terrorystą
          (to analogia do WTC).Więc takie kreowanie na siłę jako terrorystę Saddama nie do końca jest
          uzasadnione bo wystarczy poszukać bliżej.
          Reasumując jednak raz jeszcze powtarzam , że przedmiotem wątku był obraz kreowany a
          rzeczywistośc.Co do sympatii politycznych to tymi zapewniam was obdarzam po równo obu wielkich
          braci.\
          pozdrawiam

          bonk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka