Dodaj do ulubionych

uniewaznienie slubu koscielnego

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 19:56
Czesc! Szukam informacji, w jaki sposob przeprowadza sie uniewaznienie slubu
koscielnego. Czy ktos z Was ma ta procedure za soba? Jak to wyglada we
Wroclawiu i co trzeba zrobic, aby uniewaznic malzenstwo zawarte w kosciele.
Pozdrawiam wszystkich i dzieki za pomoc!
Obserwuj wątek
    • Gość: Kościelny Re: uniewaznienie slubu koscielnego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.12.02, 20:22
      To możesz załatwić tylko w Kurii. Proces długi i kosztowny ale możliwy do
      załatwienia.
      • Gość: oszukana Re: uniewaznienie slubu koscielnego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 20:28
        Mozesz powiedziec cos wiecej? Trzeba napisac podanie, czy wniosek i do kogo?
        Jakie dokumenty musze zalaczyc? Czy musze miec jakas opinie od proboszcza z
        mojej parafii? Jesli jest ktos, komu udalo sie uniewaznic swoje malzenstwo w
        archidiecezji Wroclawskiej, to bardzo prosze o informacje.
    • nelka kolega niedawno uzyskal ... 01.12.02, 20:25
      uniewaznienie slubu koscielnego. Powodem bylo ukrycie przez zone, i jej
      rodzine ciezkiej choroby psychicznej. Nawet jak dostala ataku i o malo go nie
      udusiła, to oni wciaz sie wypierali, tego, ze jest chora. W koncu po 2
      miesiacach nie spania itd, zawiozl zone do psychiatryka i okazalo sie, ze ona
      od dawna sie leczy na schizofrenie. Kolega twierdzi, ze gdyby rozchorowala sie
      w malzenstwie, to by nie bylo sprawy, malzenstwo jest na cale zycie, ale oni
      ukryli to przed nim. Rozwod koscielny dostal, po chyba roku staran. Ale co i
      jak, to szczegolow nie znam, moge zapytac.
      • Gość: oszukana Re: kolega niedawno uzyskal ... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 20:43
        a dlugo sie staral?
        a co w sytuacji, gdy nie ma choroby, tylko facet na zimno i bez milosci, choc
        przed oltarzem przysiegal milosc, ozenil sie, po pol roku wyjechal za granice,
        po kilku latach bez checi powrotu do kraju i bez starania o scalenie rodziny
        rozwiodl sie ? jak to zakwalifikowac: celowe wprowadzenie w blad? oszustwo?
        dzialanie na szkode z premedytacja?

        zmarnowal mi zycie i zamknal droge do oltarza w przypadku gdybym chciala sie z
        kims zwiazac na nowo

        prawde mowi przyslowie, jak sie ozeni - to sie odmieni, tylko niestety na
        gorsze
        • Gość: kirkol Re: kolega niedawno uzyskal ... IP: *.magma-net.pl 01.12.02, 21:17
          fakt , ale mozna bylo na probe wziac go na rok i potem do oltarza , podejdz do
          swojego proboszcza i powinienien opisac Ci droge uzyskania dyspenzy od slubu
          koscielnego , ja Bogu dzieki takowego nie bralem , a swiecki nie jest taki
          problematyczny w rozwiazaniu
          pozdrawiam i zycze powodzenia
        • Gość: Mary Re: kolega niedawno uzyskal ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.12.02, 21:35
          A mnie trochę dziwi ta determinacja do uzsyskania kościelnego rozwodu. Po co Ci
          to? Bo co, bez ślubu kościelnego to już życie Ci się "nie ułoży"? Nie rozumiem
          tego. Oczywiście, mogę się mylić i dla Ciebie ślub może mieć wymiar
          pozatradycyjny i być czymś więcej niż tylko, przepraszam za wyrażenie, imprezą,
          na której możesz sie poczuć jak księżniczka. Piszę tak o tym, bowiem dokładnie
          tak było we wszystkich znanych mi przypadkach (bliższych czy dalszych
          koleżanek).
          • Gość: oszukana Re: kolega niedawno uzyskal ... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 22:03
            Wiesz, to wszystko zalezy od tego jak glebokiej wiary jestes. Ja jestem osoba
            wierzaca i chcialabym byc wobec siebie i Boga w porzadku. Jak czlowiek jest sam
            to moze nie robi to jakiejs wielkiej roznicy, ale kiedy chcesz miec dzieci i
            wychowac je zgodnie z zasadami wiary i dekalogiem, to jak wytlumaczyc
            dziecku "nie cudzoloz, bo to grzech, ale to mama i tata nie grzesza, choc
            cudzoloza"....?
            Sama nie wiem... A co z sakramentami? Wszak przyjmowanie komunii Sw, Ciala
            Chrystusa umacnia i zbawia... Co z tym?
            Czy ksiadz ochrzci mi dziecko? I przy kazdej koledzie bede przepytywana na
            okolicznosc "zycia bez slubu" ?
            Slub, sama ceremonia, to dla mnie tylko stres, jakbym mogla to tylko mlodzi i
            swiadkowie, ale niestety, Rodzina i Przyjaciele, oczekuja czegos wiecej :)))
    • Gość: Contra Obawiam sie ze masz IP: proxy / 144.249.86.* 02.12.02, 18:30
      male szanse.To co sie stalo z Toba nie daje mocnych podstaw do uzyskania
      uniewaznienia slubu.Ale wszystko mozliwe.Chociaz duzo to kosztuje -szczegolnie
      nerwow.
      Kolega zostal wpuszczony w maliny ,potem musial udowodnic ze jego ex zawarla
      zwiazek w zlej wierze.Wyobraz to sobie.
      • Gość: P.J. Re: IP: *.proxy.aol.com 03.12.02, 00:25
        Slub koscielny uniewazniony,5 lat czekania.

        Trzeba sie zastanowic na poczatku co chce sie osiagnac przez uniewaznienie
        slubu.W moim wypadku bylo to udowodnienie wszystkim -patrzcie to ja zostalem
        skrzywdzony-.Napewno wynikalo to z tego ,ze zylem w malej miejscowosci
        gdzie kazdy zna kazdego i rozpoczecie zycia z nowym partnerem jest niezwykle
        ciezkie.Zlozylem wniosek w formie historii malzenstwa i z niecierpliwoscia
        czekalem ,przeciez oficjalnie caly proces przed sadem biskupim powinien
        sie skonczyc do roku -powinien!W miedzyczasie poznalem moja nowa partnerke
        zyciowa,zycie toczylo sie dalej gdzie to czy moj slub bedzie uniewazniony
        czy tez nie mialo coraz mniejsze znaczenie.W miedzyczasie byly "przesluchania"
        mnie i czlonkow mojej rodziny w kurii potem jakies oplaty i znowu cisza.
        I juz przestalem o tym myslec ,gdy przyszlo pierwsze nieprawomocne i po
        paru miesiacach prawomocne uniewaznienie slubu koscielnego.
        Niekiedy sie zastanawiam czy warto bylo,czy to mi cos dalo?Wlasciwie
        uniewaznienie slubu koscielnego powinno umozliwic zycie w zgodzie z nauka
        kosciola katolickiego w nowym zwiazku,jednakze procedura jest nie zyciowa .
        Dzis dalej zyje w tym samym zwiazku,moje "uniewaznienie " lezy gleboko
        w szufladzie i prawdopodobnie tam pozostanie, bo niewierze ze kiedys bede
        bral jeszcze slub koscielny.
        Wnioski?
        1.Nikomu nic nieudowodnilem i tak zostalem tym draniem ktory rozwiodl sie
        z ta biedna kobieta,ktora jak sie okazuje ma chora psyche ale rozwiesc sie
        to przeciez grzech.

        2.Jesli sie spotka te wlasciwa osobe to do szczesliwego zycia niepotrzebne sa
        zadne papierki.
        • Gość: oszukana Re: IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 22:08
          Ale w niedziele, Swieta i podczas kazdej mszy mozesz przystapic do sakramentow.
          Od konfesjonalu nie odejdziesz bez rozgrzeszenia..., ale zyjac w zwiazku
          nieformalnym, lub "tylko" ze slubem cywilnym jestes pozbawiony tego
          wszystkiego. A jak mowi nasza wiara "laska Boska jest do zbawienia koniecznie
          potrzeba", a gdzie jest ta laska ? w modlitwie, w pokucie, w dobrych uczynkach,
          ale tez w zyciu wg przykazan Bozych i komunikanty...
          • Gość: P.J. Re: IP: *.proxy.aol.com 03.12.02, 23:23
            Gość portalu: oszukana napisał(a):

            > Ale w niedziele, Swieta i podczas kazdej mszy mozesz przystapic do
            sakramentow.
            >
            > Od konfesjonalu nie odejdziesz bez rozgrzeszenia..., ale zyjac w zwiazku
            > nieformalnym, lub "tylko" ze slubem cywilnym jestes pozbawiony tego
            > wszystkiego. A jak mowi nasza wiara "laska Boska jest do zbawienia koniecznie
            > potrzeba", a gdzie jest ta laska ? w modlitwie, w pokucie, w dobrych
            uczynkach,
            >
            > ale tez w zyciu wg przykazan Bozych i komunikanty...

            Ale jesli to uniewaznienie jest tylko na sile to myslisz ,ze to sie naszemu
            Bogu bedzie podobac?Szukanie dojsc do jakichs ksiezy itd.itd.to tylko
            sluzy sprawom ziemskim,zeby ludzie widzieli,ze np.znowu przystepujesz do
            Komunii sw.Ja nigdy nie dalem tzw.ofiary czyli wlasciwie jednak lapowki .
            Bycmoze oczekiwano tego odemnie ,ale ja bylem przekonany wewnetrznie ,ze
            jestem czysty i nie mam sobie nic do zarzucenia a obowiazkiem sadu biskupiego
            jest uniewaznic moj slub koscielny.
            Inna sprawa ,ze duchowni potrafia czlowieka bardzo skrzywdzic,wtedy gdy
            potrzebuje sie wsparcia i pomocy dostaje sie poprostu kopa,jest sie wystawiany
            przez duchownych na obgadywanie i inne nieprzyjemne rzeczy.
            Wyobraz sobie ,ze ksiadz ktory mial wglad do opisu historii mojego
            malzenstwa opowiada potem o tym na koledzie u obcych ludzi.
            Troche zamieszalem,ale chcialbym powiedziec,ze zyje zgodnie z moim sumieniem,
            nikogo nie krzywdze i wiem ,ze nasz Bog spoglada z gory na mnie i widzi
            we mnie dobrego czlowieka.A kiedys wszyscy bedziemy osadzeni za nasze
            uczynki,czyz nie tak?
        • Gość: oszukana Re: IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.02, 21:56
          Gość portalu: P.J. napisał(a):
          >
          > Niekiedy sie zastanawiam czy warto bylo,czy to mi cos dalo? Wlasciwie
          > uniewaznienie slubu koscielnego powinno umozliwic zycie w zgodzie z nauka
          > kosciola katolickiego w nowym zwiazku, jednakze procedura jest nie zyciowa.

          Na czym ta "niezyciowosc" polega? Stwarzano Ci jakies sztuczne bariery,
          przeszkody? Pewnie zbyt dlugi czas rozpatrywania sprawy i rozdrapywanie
          ran...to chyba miales na mysli. Mysle jednak, ze "zycie w zgodzie z nauka
          kosciola katolickiego w nowym zwiazku" Ci to chyba umozliwilo...Inna sprawa,
          czy chcesz z tego zrobic uzytek, czy tez nie...
    • szoppracz1 Wiem, że można unieważnić... 03.12.02, 09:07
      Wiem, że można ślub unieważnić jeśli istniały jakieś inne przeszkody niż
      zatajona choroba psychiczna, zatajona bigamia lub udowodniony
      brak "konsumpcji". Popytaj znajomych (jego kumpli), może facet już przed ślubem
      opowiadał, że zamierza prysnąć na zachód. Być może sąd uzna to za tzw. złą
      wolę. Sąd kościelny działa przy kurii. Spytaj znajomych księży o nazwiska
      sędziów (jeden nazywa się Ślósarczyk - przez "ó" - ale to tzw. ciężki kaliber).
      Spróbuj dotrzeć do nich prywatnie, porozmawiaj o szansach na unieważnienie.
      Uważam, że warto podjąć walkę. Księża sedziowie pracują jako wykładowcy na
      fakultecie teologicznym - popytaj studentów. Znam osobę, której mąż zataił
      schizofrenię - unieważniono małżeństwo bez specjalnych cerygieli.
    • Gość: Diabeł2 Re: uniewaznienie slubu koscielnego IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 09:37
      Trzeba zabić męża.
      • Gość: oszukana Re: uniewaznienie slubu koscielnego IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 22:10
        Gość portalu: Diabeł2 napisał(a):

        > Trzeba zabić męża.

        Lubie proste i szabkie rozwiazania ;)))) ale nie az tak !!
        • kurzynski macie problemy ludzie. Najpierw, droga oszukana 04.12.02, 00:11
          znajdz jelenia na zeniaczke a potem martw sie o strony techniczne. Widzisz, Bog
          nie lubi leniwych, a ty jestes bardzo leniwa corko moja, bo nie starsz sie
          wyjsc za maz tylko uciekasz w yeoretyczne dywagacje. Zaklad, ze jak rodzina cie
          naciska (35 lat a w krok nic) to ty zaslaniasz sie tym ze starasz sie o
          uniewaznienie.

          W sumie, wspolczuje ewentualnemu jeleniowi natrafic na taka szantrape jak ty.

          Diabel2 sie pomylil: mezowi poblogoslawic a z toba do diabla.
          • Gość: oszukana Re: macie problemy ludzie. Najpierw, droga oszuka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.12.02, 19:04
            Skad t y mozesz wiedziec, co Bog lubi, a czego nie? Czyzbys mial problemy z
            tozsamoscia??? Byli juz tacy, ktorzy uwazali sie za bogow...i lepiej
            przemilczec, jak toczyly sie losy swiata, choc summa summarum kazdy uzurpator
            skonczyl nedznie...

            Poza tym, jesli nie masz nic sensownego i konstruktywnego do powiedzenia w
            temacie, to daruj sobie swoje "popisy slowno-intelektualne" - bo mnie one po
            prostu nie interesuja... A w dodatku obnazaja bezlitosnie poziom twojego
            intelektu i kultury osobistej... Az litosc bierze patrzec jakie to nieszczescia
            chodza po tym swiecie...Coz wiecej dodac....modl sie o rozum, moze cie oswieci
    • Gość: opiate agents IP: *.arcor-ip.de 04.12.02, 19:53
      Ever heard of Jesus or Buddah or Krishna or Muhammad.. any of those guys? They
      had some pretty good ideas.

      But their agents try to make some money on them and fucked everything up.

      Never trust an agent.



      [Maynard James Keenan]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka