Dodaj do ulubionych

Polska czy Wroclaw

06.05.06, 18:09
czytajac jeden wątek podniosę kwestię tożsamości. Nie wiem niektorzy pisza o
identyfikacji z Wrocławiem ponad poczuciem indentyfikacji zbiorowej w
kategoriach narodu i państwa polskiego. Jest mi to bardzo obce i nie potrafie
tego zrozumiec chociaz także czuje sie zwiazany z tym własnie miejscem na
ziemi z tym regionem w sposob szczegolny. Tylko ze, w pierwszej kolejnosci
czuje sie polakiem zwiazanym z moja ojczyzna Polską.
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik To łatwe do wytłumaczenia 06.05.06, 19:38
      Wrocław odstaje od reszty obecnej Polski. I to mocno odstaje. Jest to specyficzny "mix" ludnościowy, albowiem jak wiadomo po II wojnie te tereny zasiedlono nijako od nowa. Wśród Wrocławian nie ma więc takiej tradycji lokalnej jak np. u Kaszubów.
      Wrocław to miasto liberalne. Tutaj czerwoni raczej nie mają czego szukać. Od lat niepodzielnie rządzi liberalna (jak na nasze warunki) prawica, tutaj UPR uzyskuje największe poparcie. To tu ściągają inwestorzy, tu jest największy wzrost gospodarczy.
      Powoduje to wszystko coraz większą odrębność miasta od reszty kraju. Wielu Wrocławian zaczyna postrzegać resztę kraju jako swojego rodzaju kulę u nogi. Szczególnie biede regiony na wschodzie w które pompujemy nasze podatki. Także władze centralne ostatnich lat nie są lubiane przez mieszkańców miasta. O ile w Warszawie ciągle rządzą socjaliści (SLD a teraz PiS) to u nas jak już wspomniałem u władzy są liberałowie.
      Z Wrocławia łatwiej jest dziś dojechać do Berlina albo do Pragi niż do Warszawy. Nie przypominam też sobie aby któraś z osób mi znanych jechała po zakupy np. do Warszawy. Zaś ludzie jeżdżą w tych celach do Czech i Niemiec.
      To właśnie powoduje, że Wrocławianie coraz bardziej utożsamiają się ze swoim regionem a nie całą Polską która staje się im obiektywnie rzecz biorąc coraz dalsza. I nie raz wśród moich rówieśników słyszałem stwierdzenia "po co nam Warszawa, sami sobie dajemy radę a oni nam tylko przeszkadzają". Sądzę, że o ile ten trend się utrzyma to za kilkanaście lat Wrocław (i Dolny Śląsk) może zacząć głośno domagać się autonomii.
      • Gość: josip Re: To łatwe do wytłumaczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 20:27
        Pozatym pytanie zostalo zle zadane. Brakuje odpowiedzi Polska i Wroclaw. W moim przypadku ze wskazaniem na Wroclaw. W poprzednim watku nie napisalem ze w mojej wypowiedzi jest alternatywa rozlaczna. Ze jedno jest wazne a drugie juz zupelnie nie. Chodzi jedynie o wage obu zjawisk. W dzisiejszych czasach nalezy postawic na jak najwieksza regionalizacje w Europie. Integracja miedzypanstwowa z powiekszeniem uprawnien samorzadow regionalnych. Takie jest moje przekonanie i wizja rozwoju zjednoczonej europy.
        Nie sadze aby takie postawa wplywala na zawezenie swiatopogladu czy ksenofobie z racji indentyfikacji z jednym regionem - rownie dobrze mozna taki argument wysunac wobec wielkiego patrioty - ktorego swiatopoglad w koncu zaweza sie tylko do jego kraju. Ksenofobia i waski swiatopoglad to kwestia autonomiczna, niezalezna od identyfikacji historyczno-regionalnej. Daleko mi w kazdym razie od takich postaw

        "jestem zupelnie kims innnym niz ci wroclawianie mieszkajacy tutaj przed
        1945 oni byli niemcami a ja jestem polakiem. oni byli katami a ja jestem
        potomkiem ich ofiar nie mam zadnych zwiazkow z tymi ludzmi.
        linia zycia tego miasta? hmmmm w kategoriach czysto filozoficznych byc moze.
        ale muzeum takim oprawcom? sory istnieja inne mozliwosci dokumentowania
        ostatnich dni wroclawia niz popularyzowanie obrony festung breslau.jestem przeciw"

        Roznica miedzy Toba a przedwojennymi breslauerami jest taka jak miedzy przedwojennymi breslauerami a przedbreslauerowymi czechami/austriakami. A laczy nas ciagle to samo - Wroclaw. I nie ma znaczenia z jakiej nacji sie wywodzimy - wlasnie w tym tkwi sekret naszej oryginalnosci i przynaleznosci do tej historycznej tkanki miejskiej.
        Linia zycia istnieje. Wystarczy pozna jesienia, pora wieczorna, przejsc sie starymi zakamarkami tego miasta...mozna to wyczuc.
        A muzeum nie ma byc wystawione oprawcom tylko atakujacym jesli to cie przekona. Jak dla mnie ma ono popularyzowac historie w atrakcyjny sposob, a dodatkowo sciagnac turystow z pieniazkami.
        • Gość: Rafis kiełczów IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 06.05.06, 20:33
          czyli gdyby Wrocław przestał byc w Polsce to bys z niego wyjechał i osiedlił
          sie w Polsce?
          Bo wg mnie tak powinno byc jesli na pierwszym miejscu jest dla Ciebie Polska a
          na drugim Wrocław.
          Dla mnie na odwrót.
          • kielczow2003 Re: kiełczów 07.05.06, 14:30
            nie nie wyjechalbym, robilbym wszystko zeby powrocil do Polski bo to takze moje
            miejsce
        • kielczow2003 Re: To łatwe do wytłumaczenia 07.05.06, 14:29
          to jest odpowiedx dla powyzszych korespondentow
          Nie zgadzam sie z taka argumentacja.
          Tkanka miejska to jeszcze nie dowód na istnienie linii zycia miasta jako
          odrebnego bytu a moze inaczej jest to bardzo subiektywne odczucie.
          W mojej opinii rozmowa o autonomii dolnego slaska w ramach Polski jest bartdzo
          niebezpieczna i zbedna gra. Polska nie jest krajem federalnym a sam federalizm
          nie jest antidotum na problemy Wroclawia z reszta Polski.
          Nawet w RFN istnieje specjalny fundusz wyrównawczy w ktorym bogatsze landy
          doplacaja biednym na zbilansowanie regionow.
          Dolny slask jako autonimia to jakas pomylka. Takze stawiam na zwiekszenie
          samodzielnosci regionow, to wlasnie podczas obecnej kampanii wyborczej zabraklo
          mi powaznej debaty nad przeplywem gotowki z regionu do centrali. Dobrym krokiem
          w tym kierunku jest ustawa z 2003 o finansach samorzadów ktora zwieksza wpływy
          do budżetu gmin z tytułu podatków od osob prawnych oraz fizycznych a zmniejsza
          redystrybucje centralna. Zainteresowanych odsyłam do literatury. Co prawda
          dyskysja nad finansami samorzadów w Polsce musi trwac i ja sie z tym zgadzam ale
          jakas polityczna separacja? sory ja sie na to nie zgodze nigdy. uwazam ze to
          jest tworzeniue faktow ktore moga posluzyc niemcom w przyszloscin do oderwania
          regionu od Polski. oczywiscie nie dzisiaj i nie jutro ale nie da sie przewidziec
          sytuacji politycznej w roku np 2050? umiesz bo ja nie.
          oczywiscie rozumiem i popieram rozwoj regionalizmow to jedyny mozliwy kierunek
          rozwoju. centralizm jako forma organizacji zarzadzania 38 milionowa zbiorowoscia
          ludzi przynajmniej w espekcie ekonomicznym jest malo efektywna. Natomiast nie
          moze byc mowy o politycznym odrywaniu sie od reszty kraju to jakis nonsens.
          mam pytanie do autora pierwszego postu
          czy fakt ne posiadania przez Wroclaw dobrego polaczeniua komunikacyjnego z
          Warszawa jest powodem do twierdzenia ze wiecej nas laczy z Berlinem czy Praga?
          Czy naprawde czujesz wieksze zwiazki z saksonia niz malopolska. podczas
          dlugiego weekendu bylem nad zalewem czorsztynskim wlasnie w malopolsce jadlem
          lody nad dunajcem i spacerowalem bo pieknych polskich gorach. Wroclaw to nie
          pepek swiata, oczywiscie rozwijamy sie naprawde szybko sprawnie i jest byc z
          czego dumnym. To piekne miejsce na ziemi ktore zawsze bedzie moim domem. tylko
          zastanawiam sie, czy nie posuwamy sie za daleko w tym wszystkim. czy naprawde
          niektorzy nie zauwazaja ze brandzlujac sie wroclawskoscia osiagaja szczyt
          lokalnego nacjonalizmu i zasciankowosci. ze smutkiem stwierdzam ze to wlasnie
          Wrocław wyrasta na taka nowa Warszafke. to my jestesmy liberalni to my jestesmy
          the best a reszta Polski jest beeeee jezeli to my jestemy tak liberalni to
          dlaczego we Wroclawiu wybory do parlamentu wygral PiS?. Powoli mecza mnie takie
          teksty i to nie oznmacza ze jestem mniejszym lokalnym patriota. Jak niedawno
          moglem rozwodzic sie nad wroclawiem godzinami( co przeciez dalej robie chociazby
          korespondujac z wami) tak teraz czuje powoli niesmak. Wroclaw to rzeczywiscie
          miasto najszybszego wzrostu gospodarczego o pieknej tradycji i kulturze miasto
          ktore uporalo sie ze swoim dziedzictwem w sposob zaslugujacy na uznanie. Wroclaw
          to takze dzuiry w drogach olbrzymiue korki, wroclaw to miasto gdzie z tej naszej
          otwartosci zrobiono sztandar dla ksenofobii ( w coraz wiekszym stopniu) gdzie z
          naszego sukcesu zrobiono argument za jakas separacja? powololi niektorzy
          zaczynaja przekuwac dobre argumenty na niebezpieczne i szkodliwe haselka.
          hehehehe jestescie 100 proc polakami to widac.
          • wielki_czarownik Re: To łatwe do wytłumaczenia 07.05.06, 22:11
            Moja odpowiedź była całkowicie subiektywna. W kwestii "państwo unitarne tak czy nie" ciężko się opierać na argumentach ponieważ są tej samej "mocy" po obu stronach. Dolny Śląsk to w tej chwili najlepiej rozwijający się region Polski. W nalbliższych latach powstanie u nas około 100000 miejsc pracy (lub więcej). Dzisiaj tego nie widać, ale jeżeli obecna tendencja się utrzyma, to za 10 lat Dolny Śląsk będzie ogromnie odstawał od reszty kraju (pod względem ekonomicznym).
            Z tego też powodu, a także dlatego iż nasze lokalne władze radzą sobie o wiele lepiej niż centralne uważam, ża autonomia byłby dla nas po prostu lepsza. Dla nas jako dla Wrocławian.
            Bądźmy szczerzy - obecna polityka rządowa nam tylko przeszkadza. Sami sobie naściągaliśmy inwestorów. Sami chcieliśmy Expo, ale rząd nam nie pomógł i przepadliśmy. Więc po co nam rząd? Lepsza rada miasta i prezydent.
            Piszesz o ustawie z 2003. Owszem. Ale Dorn wyraźnie mówił podczas rozmowy z Rokitą (w GW), że on woli centralizację. A to dla nas źle i boję się, że doczekamy się ustawy z 2007 która zastąpi tą z 2003.
            Pisałeś, że wybory we Wrocławiu wygrał PiS. Otóż dane PKW mówią, że wygrała PO z przewagą 7%, a do tego doliczmy 2.5% UPR.
            Uczciwie się przyznaję - ja uważam, że Wrocław to najlepsza część Polski. I uważam, że Wrocław zasługuje na więcej niż ma teraz.
            I dlatego moje poglądy są jakie są.
        • Gość: Pepicek Re: To łatwe do wytłumaczenia IP: 62.168.55.* 27.07.06, 22:44
          Mala poprawa:we Wroclawiu nikt Austriacy czy Czesi nie mieszkali.Miasta na
          Dolnym Slasku miala charakter niemiecki (od kolonizacje),wies byla polska.
      • Gość: cvf Re: To łatwe do wytłumaczenia IP: *.kom / *.os1.kn.pl 06.05.06, 20:31
        > Sądzę, że o ile ten trend się utrzyma to za kilkanaście lat Wrocław
        > (i Dolny Śląsk) może zacząć głoś no domagać się autonomii.

        Sądzę, że najwyższy czas w Twoim przypadku domagać się głośno autonomi od
        zdrowego rozsądku...
        • Gość: cvf Re: To łatwe do wytłumaczenia IP: *.kom / *.os1.kn.pl 06.05.06, 20:40
          Oczywiście powinno być "autonomii". Przepraszam za błąd, ale w tym ferworze... ;-)
          • kk071 Re: To łatwe do wytłumaczenia 07.05.06, 03:07
            Ale z tą autonomią to bardzo prawdopodobny scenariusz, ale póki co Warszawka
            ulega naciskom Wrocławia na wiele spraw.
            • Gość: ziutek Wielce zaczarował :) IP: *.kom / *.os1.kn.pl 07.05.06, 07:19
              >>>Wrocław odstaje od reszty obecnej Polski. I to mocno odstaje.>>>

              To prawda. W całej Polsce trudno znależć miasto z tak ogromną ilością
              dziurawych ulic.

              >>Tutaj czerwoni raczej nie mają czego szukać. Od lat niepodzielnie rządzi
              liberalna (jak na nasze
              warunki) prawica>>

              Prawdopodobnie chodzi o ostatnie lata. Coś takiego jak prawica we Wrocławiu nie
              istniała a miastem rządzili niepodzielnie komuchy. Trzeba przyznać nie tacy
              źli. Iwaszkiewicz, Ostapczuk, Dróżdż i najgorszy ze wszystkich rektor
              Politechniki Porębski. O innych nie wspomne - nie zasługują.

              >>Powoduje to wszystko coraz większą odrębność miasta od reszty kraju. Wielu
              Wrocławian zaczyna postrzegać resztę kraju jako swojego
              rodzaju kulę u nogi.>>

              i vice versa

              >> Szczególnie biede regiony na wschodzie w które pompujemy nasze podatki.>>

              Tu waszmość robisz ludziom wodę z mózgu i pokazujesz swoją igonarancję.
              Prawdopodobnie rzadko odwiedzasz "biedne regoiony na wschodzie". Mazury to
              najbardziej znany i odwiedzany region Polski. Puławy, Mielec,
              Lublin,Świdnik,Zamość, Rzeszów to miasta wokół których spotkać można bogactwo i
              piękno niewyobrażalne dla Wrocławian. O Bieszczadach nie wspomnę. To perła
              Polski.
              >>Także władze centralne ostatnich lat nie są lubiane przez mieszkańców
              miasta.>>

              Władze centralne nie są lubiane przez wszystkich i w każdym państwie. W
              przypadku Polski Warszawa to miasto pasożytów.

              >>O ile w Warszawie ciągle rządzą socjaliści (SLD a teraz PiS) to u nas jak już
              wspomniałem u władzy są liberałowie.>>

              Oczywiście wynika z tego, że PO nigdy w Warszawie nie rządziła hi hi.

              >>Z Wrocławia łatwiej jest dziś dojechać do Berlina albo do Pragi niż do
              Warszawy.>>

              Czym tak łatwiej dojechać? Do Berlina chyba pociągiem. Do Pragi raczej niczym.
              Krajowa ósemka i piątka to wstyd. Bieni ludzie na wschodzie nie znają takich
              dróg międzynarodowych. Oni mają lokalne lepsze - pojedź i zobacz wielki
              czarowniku obwodnice lubelską, pojedź z Krakowa przez Tarnów, Rzeszów,
              Przemyśl, przejedż się pętlą bieszczadzką to ci się oczy otworzą. A do Pragi z
              Wrocławia nawet na skróty przez Wałbrzych, Kamienną Górę i Lubawkę też horror
              (droga chyba trzeciorzędna). Do Warszawy zawsze jakoś można dojechać.


              >>Nie przypominam też sobie aby któraś z osób mi
              znanych jechała po zakupy np. do Warszawy. Zaś ludzie jeżdżą w tych celach do
              Czech i Niemiec.>>

              Teraz w każdej pipidówie można kupić prawie wszystko. Nie jest to jakaś
              wyróżniająca cecha charakterystyczna dla Wrocławia.

              >>To właśnie powoduje, że Wrocławianie coraz bardziej utożsamiają się ze swoim
              regionem a nie całą Polską która staje się im
              obiektywnie rzecz biorąc coraz dalsza.>>

              Czyżbyś podejrzewał, że u nas rodzi się zaścianek ? Radzę odwiedzać inne
              regiony kraju i trzymać rękę na pulsie żebyśmy nie stali się zadupiem w swoim
              seperatyźmie.

              >>I nie raz wśród moich rówieśników słyszałem stwierdzenia "po co nam Warszawa,
              sami sobie dajemy radę a oni nam tylko przeszkadzają".>>

              Warszawy nikt nie lubi, Jak już napisałem. To miasto pasożytów.

              >> Sądzę, że o ile ten trend się utrzyma to za kilkanaście lat Wrocław (i Dolny
              Śląsk) może zacząć głośno domagać się autonomii.>>

              Wielki czarowniku przyłączę się do rady, której udzielił ci już ktoś przede
              mną. Inaczej ją sformułuję. Uważam, że twój rozum wymaga natychmiastowej
              integracji z ludzmi normalnymi.

              Zakończenie.

              Korzenie polskich Wrocławian to w dużej większości Lwów. Bardzo dużą grupę
              stanowili Grecy i to greccy komuniści - prawdziwi. Fale repatriacji przywiodły
              do Wrocławia sporo Polaków z Białorusi szczególnie tych znad Niemna. Pośród
              przybyłych Lwowiaków był kwiat iteligencji polskiej, co stanowiło o sile
              Politechniki Wrocławskiej i Uniwersytetu (nie trzeba chyba wspominać słynnej
              wrocławskiej szkoły matematycznej czy osiągnięć w dziedzinie medycyny). To że
              ludzie napływowi pokochali Wrocław nie ulegało wątpliwości. Kiedy zapytano skąd
              jesteś odpowiedź w dialekcie Szczepka i Tońcia brzmiała: " z Wroclawija" :)),
              Niestety nie udało się uchronić Wrocławia przed zalewem różnej maści mętów z
              centralnej Polski. Głównie szabrowników. Sprzyjała temu sytuacja.
              W tym miejscu trzeba powiedzieć rzecz o kapitalnym znaczeniu dla rozwoju
              miasta. Otóż do roku 1969 status Wrocławia był niepewny.Dopiero przyjęcie NRD
              do ONZ-tu i podpisanie traktatu Polski z NRF umożliwiło rozpoczęcie rozwoju
              miasta.(dla niewtajemniczonych NRF - Niemiecka Republika Federalna, potem
              nazywano RFN - Republika Federalna Niemiec).

              c.d.n




              • junior.senior Re: Wielce zaczarował :) 07.05.06, 18:54
                Masz racje, a poza tym nie warto sugerowac sie tylko danymi statystycznymi.
                Szczegolnie w przypadku Małopolski czy Podkarpacia, gdzie miała miejsce od
                blisko 100 lat gigantyczna migracja, która przyniosła mieszkańcom tych rejonów
                setki milionów dolarów, których nigdzie nie zapisano. Są tam miejscowości
                praktycznie w całości zbudowane za tą kasę. A wystarczy popatrzeć na małe
                miasta jak Mielec, Stalowa Wola, Tarnobrzeg, Krosno by zobaczyć że tam też coś
                zaczęło się dziać.
              • gdzies_czyli_wewpolsce Re: Wielce zaczarował :) 09.05.06, 01:34
                A tak na prawde Ziutek, to o co Ci chodzi? Jedno wielkie pomieszanie z
                poplataniem. I jeszcze na dodatek mowisz, ze: Drozdz jest wart wspomnienienia -
                niby z jakiego powodu. Wowczas nie byöo zadnej prawicy. Wowczas byö PZPR
                (pewnie nie pamietasz. Ja natomiast tak). Dalej twierdzisz, ze ludnosc tutejsza
                to Grecy i Lwowiacy z lekka domieszka osob z Nadniemna. To wyraznej klasy
                ciemniactwo. Grekow bylo tu duzo, ale duzo wiecej bylo ludzi np. z poludniowej
                Wielkopolski. Z tym Lwowem - to jest przereklamowane. Lwow zatrzymywal sie
                wszedzie (Politechnika Gliwicka - kto ja zakladal). Chwalenie wschodu - to
                sciemniactwo. Wschod - jakby na to nie spojrzec (mam tam korzenie), to w
                porownaniu z tutejsza cywilizacja - czysta tragedia. Oczywiscie, obecnie wschod
                bardzo sie poprawil, ale nadal daleko mu do tych "zapyzialych" poniemieckich
                wiosek. A jego kultura i architektura, oporcz pewnych chlubnych wyjatkow, nad
                tym spuscmy lepiej zaslone milczenia. Odnosnie krajobrazow - nie bede sie
                spieral - to strata czasu. Jednemu podoba sie Roztocze, a drugiemu Rudawy
                Janowickie. Nic z tego nie wynika. Tak sie sklada, ze Wroclaw lezy w Europie
                srodkowej, zawsze zreszta lezal. Tego nie da sie zmienic. Dlatego z Wroclawia,
                nawet tymi kiepskimi drogami latwiej sie dostac do Berlina, Pragi, nawet do
                Wiednia. To sa fakty. Wroclaw stanowi stolice historycznego Slaska. Caly Slask
                stanowil kopalnie bogactw wywozonych na wschod. Ta ziemia placila repracje
                wojenne w najwiekszym stopniu. Taka prawda. Cegly do Warszawy - to nuda i w
                duzej czesci nieprawda. Ale z jakiej cegly zbudowano Nowa Hute? Skad wywozono
                fabryki i maszyny na wschod? Czy wiesz kolego, ze wedle planow urbanistow
                polskich, Wrocöaw mial miec maksymalnie 40-50 tys. mieszkancow? My tu mieszkamy
                i sie z tym miastem identyfikujemy. Czy ktos tego chce, czy nie chce, ale
                jednak chodzi po ulicach, mieszka w domach, korzysta z udogodnien, ktore
                tworzyly zwlaszcza tamte pokolenia. Dobrze by bylo pamietac o tym. Wielu ludzi,
                zreszta robi wszystko o ta sprawa nie ulegla zapomnieniu. Mieszkajac tu i
                oddychajac tym powietrzem, ma sie inny stosunek do wlasnej tozsamosci. Wielki
                Czarownik wlasnie o tym pisal. Oczywiscie w kraju, ktory przezyl rozbicie
                dzielnicowe oraz rozbiory, nie mozna glosno mowic o autonomii. Przykladem sa
                nasi udreczeni gornoslascy bracia. Oni maja na prawde prawo do autonomii. My
                mamy prawo mniejsze. Ale, po doswiadczeniach z tzw. czwarta ERPE i jej
                centralizmem demokratycznym, na pewno i o tym sie zacznie mowic. A wtedy
                zobaczymy, jak bedzie!
                A i na koniec. Przez cale dziesieciolecia nie inwestowano we Wrocöaw wowogle -
                powtarzano - wy macie, innym brak! Taka np. obwodnica Zamosca. Wybudowano ja z
                pieniedzy, za ktore mial min. powstac most przez Odre we Wroclawiu.
                Mej se hesky! Ahoj przygodo!
                • kolejar Re: Wielce zaczarował :) 09.05.06, 02:22
                  dzies_czyli_wewpolsce napisał:
                  [...]

                  Pod wszystkim się podpisuję. Mogę tylko coś uściślić i rozszerzyć.
                  W historycznej pra-stolicy Śląska do 1945 roku naraz żyli Ślązacy, Polacy,
                  Czesi, Żydzi, Rusini, Holendrzy, Niemcy, Austriacy w ilości znacznej. W ramach
                  Wypędzeń (Przepędzeń) roku 1945 przypędzono Polaków, Ukraińców, Austriaków,
                  Ormian, Karaimów, Żydów, Białorusinów, Litwinów, Węgrów w znacznych ilościach.
                  Potem pojawiło się mnóstwo Cyganów, sprowadzono tłumnie Greków, teraz jest
                  jeszcze więcej Ukraińców, Żydzi odżyli, Romowie, są Palestyńczycy, Wietnamczycy,
                  Chińczycy... A nawięcej ludzi jest z Wielkopolski! Vivat Poznań!
                  We Wrocławiu są 3 bardzo poważne Katedry chrześcijańskie (prawie jak we Lwowie)
                  - rom-kat, ukr-biz-kat, orthodox. Poza tym działaja chyba wszystkie
                  kilkadziesiąt (coś ponad 50) zarejestrowanych w RP wyznań religijnych. Nie mamy
                  jeszcze porządnego meczetu (jak w Gdańsku i Wawie), ale taki mały, prowizoryczny
                  działa już na Karłowicach. Ale są sangi buddyjskie, świątynie Hare Kryszna,
                  piękna synagoga, kościoły babtystów, mormonów, prezbiterian, zielonoświątkowców,
                  metodystów, adwentystów dnia 7-go, zbory luterańskie i kalwińskie, cerkwie
                  unickie i prawosławne...
                  Autonomia...
                  Wrocław jest stolicą Śląska. Nie jakiegoś Dolnego, czy innego, ale Śląska. To
                  taka będzie też ta autonomia w naturalny sposób. Jak nadejdzie Cesarstwo Europy,
                  to stolica Księstwa Śląskiego będzie na Zamku Książ (Książę) i we Wrocławiu
                  (parlament, rząd). W granicach Księstwa znajdzie się też Ostrava, Karvina,
                  Hradec Kralove, Budziszyn, Chociebuż, Żytawa...
                • junior.senior Re: Wielce zaczarował :) 09.05.06, 16:40
                  Jaka by nie była ta architektura, to jest polska. Polskie miasta, miasteczka,
                  miejscowości czego nie da się powiedzieć o Dolnym śląsku gdzie cała zabudowa
                  mająca więcej niż 60 lat jest niemiecka. A na Podkarpaciu sporo jest ładnych,
                  wartościowych miast jak np. Przemyśl. Co do kultury czy edukacji - nie ma
                  dużego ośrodka jak Wrocław, ale wyniki wszystkich egzaminów ogólnopolskich są w
                  czołówce krajowej. Przestępczość najniższa w kraju, niewiele patologii,
                  spokojne, normalne życie. Kulturę ludzie tam mają, a jeśli chodzi o sztukę, to
                  także się nią interesują - mam porównanie z pewnym zachodnim miastem gdzie
                  naprawdę trudno pogadać o muzyce czy filmach. Zastanawia mnie ze z reguly
                  najwiecej zlego do powiedzenia o wschodzie kraju maja ci ktorzy tam nigdy nie
                  byli, a znaja go tylko z czestych, obrazliwych artykułów jak te w GW.
                  • wielki_czarownik Już Ci tłumaczę 09.05.06, 20:19
                    Chodzi o to, że duża część podatków pobranych we Wrocławiu idzie na wschód zamiast zostać tutaj. My po prostu dokładamy do budżetu i finansujemy biedniejsze regiony. I to mi się nie podoba.
                  • gdzies_czyli_wewpolsce Re: Wielce zaczarował :) 09.05.06, 20:25
                    Najbardziej kocham sciemniactwo patriotow klasy mlodziezy wszechpolskiej. Otoz
                    se wyobraz gosciu, ze znam te rzeczy na wylot. Bywalem tam, kiedy Ciebie
                    jeszcze nie planowano. Pamietam strzechy, drewniane domki, zapeziale uliczki
                    biede i smrod. Pamietam zarosniete Bieszczady straszace obozami pracy, cale
                    poarosle krzakami, zza ktorych wychylaly sie cerkwie placzace za wypedzonym
                    ludem..... Tak wygladalo tam jeszcze nie tak dawno temu. 35 lat temu.
                    Jezdzierlm tam, poniewaz poostanowilem objechac Polske stopem. Dla czlowieka
                    wychowanego na takiej ziemi, jak slask - byl to szok cywilizacyjny. To wlasnie
                    byla Polska. Opowiadanie glupot mnie po prostu nudzi! Kiedys na skutek glupot
                    naszych przodkow stracilismy Slask, potem stracilismy panstwo, potem panstwo
                    nam dano, a poznie jeszcze do tego dano nam slask. to sa fakty. Jezeli, nie
                    podoba Ci sie, ze Slask nam dano, poniewaz Slask jest Niemiecki - to nic na to
                    nie poradze. Taki on jest. Jezeli Ci sie to nie podoba - Twoj problem. Love it
                    or leave it!
                    A tak dla poddzierzania razgavora. Przemysl jest tak Polski w swoim wyrazie,
                    jak wszystko na terenach bylego KuKa od Bregenz do Kolomyji. Bylem rowniez i
                    tam, wiec moge cos powiedziec. Niby np. twierdza, o ktorej mowa w Svejku..... -
                    jest polska? Nie powiem juz o miasteczkach na wschodzie - slynnych staedtelach.
                    Ale wole tego tematu nie ruszac, bo sie zaraz zacznie..... Czasami dobrze by
                    bylo sie zastanowic, co sie wypisuje.
                    A wogole ta cala dyskusja przybiera obraz idiotyczny. Najlepiej byloby, gdy Ci,
                    ktorym nie podobaja sie dyskusje regionalne wogole na takie fora nie wchodzili.
                    • junior.senior Re: Wielce zaczarował :) 09.05.06, 22:15
                      A kogo obchodzi co było 35 lat temu, byłeś tam teraz? Na Dolnym Śląsku nie
                      powstaje tyle nowych domów, krajobraz nie zmienia sie tak szybko.
                      • kolejar Re: Wielce zaczarował :) 10.05.06, 03:24
                        junior.senior napisał:
                        Na Dolnym Śląsku nie
                        > powstaje tyle nowych domów, krajobraz nie zmienia sie tak szybko.

                        A po co w ogóle ma się zmieniać krajobraz? Jest piękny i domy piękne. A nowe
                        budowle należy tak projektować, by nie psuć krajobrazu. Czasem to się nawet udaje :)
                        Powyższe nie dotyczy jednak Wrocławia - tego miasta wciąż jeszcze nie odbudowano
                        po II wojnie światowej! Ktoś pisał tu wcześniej, że odbudowano z budżetu
                        państwa. Chyba w warszawskich ministerialnych papierach odbudowano. Gorąco
                        polecam zwiedzanie Placu Społecznego - to urbanistyczny fenomen w tej części
                        świata - taki nasz Tienanmen.
                      • 1410_tenrok Re: Wielce zaczarował :) 10.05.06, 18:30
                        Dzunior - Ciebie to trudno zadowlic. kiedy Ci mowie, ze znam te tereny i to od
                        dawna to mi trujesz, ze cie to nie interesuje. Wy sie nad swoim krajobrazem
                        pastwicie. On sie nie zmienia, wy go niszczycie - to pewna roznica! Te domy sa
                        jeden w jeden straszne! Brak tradycji, brak estetyki. Kupa smiechu, zwlaszcza
                        jak sie widzi powtroki z Hameryki.
                        • junior.senior Re: Wielce zaczarował :) 10.05.06, 19:06
                          Hehe no lepiej nie komentować. Widzę że jesteś przekonany o wyższości swego
                          regionu i twe subiektywne odczucia traktujesz jak świętą prawdę. Czy jesteś
                          architektem, skoro uważasz że te nowe domy są bez stylu i gustu? Bo ja sie tym
                          od dawna interesuje i tam powstają jedne z ładniejszych domów w naszym
                          paskudnym w gruncie rzeczy kraju.
                          • 1410_tenrok Re: Wielce zaczarował :) 10.05.06, 20:56
                            Wiec, nie jestem przekonany o wyzszosci czegokolwiek nad czymkolwiek. Od tego
                            byl swego czasu specjalista w tym kraju. Kazdy region jest fajny, w sensie
                            krajobrazu ludzi, tego, co sie nazywa genius loci. Architektura nowoczesna jest
                            w Polsce swego rodzaju popisem miernoty. To nie dotyczy tylko Twojego regionu.
                            Wroclaw jest upstrzony dowodami szalenstwa. Ja nie jestem architektem, ale
                            historykiem kultury. Jestem lokalnym patriota. Jakze bym mial nim nie byc,
                            skoro stad sie wywodze. Tak pewnie zreszta, jak Ty. Czlowiek jest wypadkowo
                            krajobrazu kulturowego, w ktorym zyje. Trudno wiec, abym nie czul sie obco,
                            wsrod rzeczy na wschodzie. Niemcy tym roznili sie od Polakow, ze niezwykle
                            cenili porzadek. We wszystkim. Tutejsza architektura i cala reszta
                            infrastruktury pozostalej po dawnych mieszkancach tej ziemi, jest tego
                            prztykladem. Zyjac tu, interesujesz sie ta Ziemia. sila rzeczy korzystasz z
                            tamtych ksiazek. Zbierajac starocie, zachowujac dla siebie, czy dla innych
                            drobiazgi, zachowujesz rzeczy innej kultury. Gdybys mial patrzec na to wszystko
                            z punktu widzenia fszechopolaka, musiałbys to niszczyc, jako obce i
                            znienawidzone. Jezeli to zachowujesz, dbasz o to, stajesz sie tego czastka.
                            Wtedy nastepuje, choc to zly termin, zjawisko synkretyzmu kulturowego. Ja
                            jestem czescia kultury mojego miejsca i dla mnie wsazelkie dyskusje, toczone w
                            tym kraju od czasow zaborow - kongresowka, galicja, wielkopolska; a obecnie
                            wschod i zachod sa z gruntu rzeczy smieszne i naiwne. Kto kogo czym chce
                            przekonac? Jezeli kielczow podal wątek, a Wielki Czarownik zaczal pisac, swoje
                            ciekawe przemyslenia. to sa to rzeczy bardziej dla socjologa, a nie dla
                            domorosłych patriotow, siusiajacych w gacie ze strachu przed rozpadem RP. Tu
                            nic sie nie rozpadnie, jak na razie. A jezeli, ktoregos dna mialoby sie
                            rozpasc, to jestesmy w takiej sytuacji, ze nie bedziemy mieli na to wpływu. Tak
                            samo, zreszta jak nasi zachodni sasiedzi. Tu historia juz swoje zrobila. Kto
                            inny kreci kogiel mogiel z kuli ziemskiej i warto byloby zdac sobie z tego
                            sprawe. Pozdrawiam cie serdecznie.
                            • junior.senior Re: Wielce zaczarował :) 10.05.06, 22:38
                              Wschód-zachód. A dlaczego nigdy o Warszawie nie przeczytałem że to miasto na
                              wschodzie? Poznań to jak najbardziej zachód dla mediów, a Warszawa wschodem nie
                              jest. Skoro za zachód ma się także Warszawę, Kraków czy Olsztyn, w sumie
                              podział mamy 13-3, to jak tak postrzegany wschód ma się równać z zachodem.
                              Jestem z Rzeszowa ale wyjeżdżam w sierpniu na studia do Kanady (Winnipeg) i tam
                              chcę już zostać do końca życia, nie chcę tu wracać. Polacy nas nie chcą,
                              wyśmiewają, myślą że są lepsi a z naszej społeczności zrobili sobie chłopca do
                              bicia co widać często w tendencyjnych artykułach w GW. Jeden młody zdolny
                              człowiek mniej. Nie chcę tu wrócić, nie chcę niczego zmieniać. Moje uczucia do
                              kraju wygasły.
                              • 1410_tenrok Re: Wielce zaczarował :) 11.05.06, 10:36
                                Ale Warszawa, to oczywiscie jest wschodnie miasto. I w tym leży cały problem.
                                Niestety, granica leży wg dawnych zaborów. Na wschodnia mentalnosc mieli wpływ
                                Rosjanie. Na zachodnia Niemcy i Austriacy. I to sa fakty. Oczywiscie, ze i na
                                wschodzie - od Podlasia po Lubelszczyzne architektura i porzadek sie zmieniaja.
                                Wplywa na to, przykladowo, mozliwosc wyjazdow do Belgii, do USA. Ale pozostaje
                                mentalnosc. Wyjedziesz, zobaczysz, porownasz. Tu kroluje zadrosc i zawisc. Tu
                                kroluje walka. Dlatego stworzenie czegokolwiek jest tak trudne. Zobacz, dwoch
                                najwiekszych ekonomistow - Grabski i Balcerowicz. Jak ich opluwano i opluwa
                                sie. W imie czego? Takich rzeczy mozna cytowac tysiace. Nie wspomniec o takich
                                osobowosciach, jak Owsiak. Tu panuje glupota i paranoja. Nie wazne, czy goscie
                                sa czerwoni, niebiescy, czarny, brunatni, czy pomaranczowi (politycznie). W
                                momencie, kiedy dorywaja sie do wladzy - konczy sie wszystko. Wyłania sie
                                polska mentalnosc - hurrabomberska. W imie wlasnych interesow, aby tylko pod
                                siebie. Ludzie to widza i uciekaja do siebie, do swoich malych ojczyzn, do
                                swoich malych spraw. I wlasnie wowczas, zaczyna sie jedyny pozytyw zycia tu w
                                tym kraju. Praca u podstaw. Dla siebie i dla innych.
                                Zycie w innych krajach jest niestety prostsze. Nikt nic od Ciebie nie chce.
                                Mozesz sobie zyc, jak chcesz. Jezeli Ci cos przysluguje - masz do tego prawo.
                                Jezeli robisz cos pozytywnego - przychyla Ci nieba. Tu, nie wychylaj sie.
                                Mozesz miec pewnosc, ze jezeli Ci sie uda - zawsze znajda sie tacy, ktorzy
                                poszukaja okazji aby Ci przywalic i Cie zniszczyc.
                                To, co napisalem, to odpowiedz na Twoj post i z nasza dyskusja o malych
                                ojczyznach, ma o tyle cos wspolnego, ze, moim zdanie, wlasnie regionalizm i
                                autonomia (w jakims zakresie), sa mimo wszystko szansa na szybszy rozwoj
                                cywilizacyjny naszego kraju. Dyskusja zapoczatkowana prze Kielczowa na temat
                                identyfikacji z Wrockiem - pokazuje, jak daleko jest tutaj posuniety proces
                                powstawania nowego sensownego spoleczenstwa tego kraju w centrum Europy.
                                Pokazuje tez, jak daleko jest posuniete zrozumienie dla takich postaw.
                                I jeszcze jedno, o ile zrozumialem Twoj post, czujesz sie obco z uwagi na
                                wytykane pochodzenie. Pamietaj jedno. Slowiani, ktorzy przeksztlcili sie tu w
                                Polakow, zyja tu od VI wieku. Twoj narod pojawil sie tu w wieku XIV. To tylko
                                osiemset lat roznicy. W historii to niewiele. Macie takie same prawo do zycia
                                tu, jak inni. To jest rowniez Wasza ziemia. W ciagu siedmiuset lat wniesliscie
                                znaczacy wkład w ta ziemie. Jezeli ktos mowi inaczej - opowiada glupoty.
      • truten.zenobi co więcej... 07.05.06, 08:08
        przez lata Wrocław był traktowany jak "dojna krowa"
        Z tąd sie wywoziło cegły, maszyny, tramwaje,
        tu się nie inwestowało (stąd tez gigantyczne problemy komunikacyjne brak
        obwodnic czy chociazby porzadnych ulic)

        a z drugiej strony pewnie coraz mniej ludzi tak ogólnie identyfikuje sie
        z "polskoscią"
        • Gość: ziutek c/d IP: *.kom / *.os1.kn.pl 07.05.06, 11:03
          "Cały Naród Buduje Swoją Stolicę" to hasło pozwalało rabować Ziemie Odzyskane w
          sposób wręcz bandycki. Tu nikt nikogo o nic nie pytał. Potrzebny był granit
          zabierano granit, potrzebny marmur zabierano marmur itd. Jednak powodem zastoju
          Wrocławia był głównie niepewny status tych ziem. Dla zdecydowanej większości
          było jasne, że za zrównanie Warszawy z ziemią, śmierć ponad 270 tysięcy
          mieszkańców i wygnanie reszty, odpowiedzialne było dowództwo AK. To oni wydali
          na zagładę Warszawę i ludność podejmując idiotyczną decyzje o rozpoczęciu
          Powstania Warszawskiego. Warszawę trzeba było odbudować.

          cdn.
      • junior.senior Re: To łatwe do wytłumaczenia 07.05.06, 18:48
        Mix ludnościowy - konkretnie większość waszych przodków pochodzi z Galicji
        (Lwów, Przemyśl). A teraz wschód kraju wam przeszkadza? Wschód nie dostaje
        żadnej pomocy, to na was idzie najwieksza kasa w Polsce. Ile Dolny Śląsk dostał
        kasy na drogi a ile Podkarpacie? I czy naprawdę jesteście tacy świetni, wasze
        PKB jest zaledwie 12% wyższe niż w podlaskim czy świętokrzyskim, przy znacznie
        wyższym bezrobociu (22%, w podlaskim 14%). Sadzę że to za pieniądze Polaków,
        m.in. ze wschodu możecie cieszyć sie autostradą, a podejście w stylu takim, że
        coś wam się od kilku lat udaje i już chcecie autonomii jest dość żałosne.
        Pozdrawiam.
        • kolejar Re: To łatwe do wytłumaczenia 07.05.06, 19:04
          junior.senior napisał:
          Sadzę że to za pieniądze Polaków,
          > m.in. ze wschodu możecie cieszyć sie autostradą

          No nie! Autostradę to Hitler zaczął nam budować. Teraz jest tylko remont i
          kontynuacja. Pozostałe drogi też pochodzą z czasów niemieckich (niekoniecznie
          hitlerowskich), a mnóstwo odcinków lokalnych ma wciąż poniemiecką nawierzchnię!
          Pojeździj sobie juniorze.seniorze trochę po naszych pięknych Górach Śląskich...
          Wtedy zobaczysz, że za pieniądze Polaków to tu naprawdę niewiele. Nawet słupów
          trakcyjnych na linii kolei elektrycznej Wrocław - Jelenia Góra wciąż większość
          poniemieckich (z lat 20 ub.w.).
          • junior.senior Re: To łatwe do wytłumaczenia 07.05.06, 19:14
            Wiem w każdym razie ile kasy idzie na remonty A4 w waszym regionie, a ile na
            jej budowę na Podkarpaciu. Nawet jeśli ludzie mają tam mniej, to dlatego że nie
            dostali nic po Niemcach (dróg, zakładów, a nawet kamienic czy domów) to nie
            powód by ich poniżać i chcieć sie izolować.
            • kolejar Re: To łatwe do wytłumaczenia 07.05.06, 19:30
              junior.senior napisał:
              > Wiem w każdym razie ile kasy idzie na remonty A4 w waszym regionie, a ile na
              > jej budowę na Podkarpaciu. Nawet jeśli ludzie mają tam mniej, to dlatego że nie
              >
              > dostali nic po Niemcach (dróg, zakładów, a nawet kamienic czy domów) to nie
              > powód by ich poniżać i chcieć sie izolować.

              Co do A4 na Podkarpaciu, to jak dotąd chyba idzie 0 PLN kasy - znaczy nic, no,
              chyba, że na jakieś prace studyjne... Ale podobno i na budowę ma przyjść czas.
              Narazie wszystko jest w relacji Granica Zachodnia - Kraków. I w ogóle
              prównywanie Dolnego Śląska z Podkarpaciem jest mało adekwatne - porównaj z
              Małopolską!
              Co do majętności, to całe to mienie poniemieckie w ogromnym stopniu zostało
              zdewastowane i zrabowane przez oczywiście Sowietów i... Warszawę! Powinno nam o
              niebo lepiej niż jest! I stąd bierze się to "poniżanie" i separatyzm. Tu ludzie
              mają taki wielki żal do władzy warszawskiej, że nas izoluje właśnie i poniża, że
              aż bredzą czasem... Więc przepraszam za tych bredzących...
              • junior.senior Re: To łatwe do wytłumaczenia 07.05.06, 19:46
                Dlaczego nie porównywać Dolnego Śląska i Podkarpacia? To dwa polskie regiony
                podobnej wielkości. Jeden na autostrady dostał z tego co wiem kilka miliardów
                zł, a Podkarpacie dopiero w tym roku - 15 mln zł na wykup gruntów. Co mają
                powiedzieć mieszkańcy tego regionu, skoro wam jest źle?
                • kolejar Re: To łatwe do wytłumaczenia 07.05.06, 21:53
                  junior.senior napisał:

                  > Dlaczego nie porównywać Dolnego Śląska i Podkarpacia?

                  Regiony wprawdzie oba polskie, ale czy można porównywać
                  Przedpomorze-Meklemburgię ze Szlezwikiem-Holsztynem? A przecież oba niemieckie i
                  podobnych rozmiarów.
                • kielczow2003 Re: To łatwe do wytłumaczenia 07.05.06, 22:09
                  sukces regionu a w szczegolnosci wroclawia to oprocz polozenia naprawde fachowo
                  i profesjoalnie zarzadzanie miastem przez jedna ekipe. ci ludzie maja wizje
                  rozwoju a dzisiejszy sukces wroclawia to nie wynik wiekszej kasy z warszawy a
                  konsekwencja
                  oraz racjonalizacja budzetu. czegos takiego nikt nie zrobil w Polsce. dlatego
                  Dolny Slask troszke sie rozni od Podkarpacia.

                  Osobiscie czuje sie dolnoslazakiem wroclawianinem z krwi i kosci ten region to
                  moj dom ale reszta kraju to takze moja ojczyzna wiec spoko ja jestem przeciwny
                  jakimkolwiek gadka o separacji czy autonomii.

                  jezeli chodzi o rozwoj to Podkarpacie powinno brac z nas przyklad i gonic dolny
                  slask. wyrownywanie roznic nie moze polegac na tym ze my sie zatrzymamy i
                  poczekamy na reszte, nie to reszta musi nas gonic uczac sie na naszym
                  przykladzie jak budowac sukces ekonomiczny.
                  • junior.senior Re: To łatwe do wytłumaczenia 07.05.06, 22:14
                    Gdyby całe Podkarpacie włączyć do Małopolski, mielibyśmy region wielkości
                    Wielkopolski lub Mazowsza, zauważ że stolicą tego regionu jest małe 168 tys.
                    miasto, a nie 637 tys. Wrocław, Rzeszów nie ma takiego potencjału, bliżej mu do
                    Tarnowa czy Elbląga niż do Wrocławia i nie ściągnie tylu inwestycji. Ale tam
                    też potrzebna jest autostrada i nowe drogi, oraz rozwój lotniska które
                    obsługuje loty tylko do Warszawy i Londynu bo obecny terminal jest za mały...
                    • kielczow2003 Re: To łatwe do wytłumaczenia 07.05.06, 23:13
                      tak to prawda ale szansa dla was jest np obsluga polaczen tanich linii
                      lotniczych z ukraina. generalnie sciana wschodnia to jest olbrzymi problem i
                      potrzeba tam duzo kasy.
                • kielczow2003 Wrocław= Hitlerstadt? 07.05.06, 23:38
                  stary na forum Rzeszów nie nazywaj nas przesiedlenczymi smieciami a Wroclawia
                  Hitlerstadtem oki!!!
    • Gość: ghost Re: Polska czy Wroclaw IP: *.kom / *.os1.kn.pl 07.05.06, 11:27
      istnieje takie pojęcie jak patriotyzm lokalny który nie wyklucza tego że ktoś jest polskim patriotą.
      To tak jak kibicowanie drużynie z miasta w rozgrywkach ligowych i kibicowanie reprezentacji Polski na mistrzostwach świata.
      • Gość: nd _________cvf=Ziutek=Ghost________ ___ IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 11:37
        • Gość: ziutek Marny z ciebie detektyw IP: *.kom / *.os1.kn.pl 07.05.06, 12:14
          Na naszym IP wisi około 900 komputerów. To duże osiedle. Nie znam ani cvf ani
          Ghosta, chociaz prawdopodobnie gdzieś tam pewnie się od czasu do czasu mijamy
          się. Nie rób z siebie durnia bo stracisz szacunek wśród forumowiczów.
        • Gość: ghost Re: _________cvf=Ziutek=Ghost________ ___ IP: *.kom / *.os1.kn.pl 07.05.06, 12:34
          musisz się trochę dokształcić w sztuce detektywistycznej
      • kielczow2003 Re: Polska czy Wroclaw 07.05.06, 14:34
        dokladnie tak, ja chchialem zsaygnalizowac problem nieumiejetnosci rozroniania
        takich wlasnie niuansow
        • Gość: josip Re: Polska czy Wroclaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 17:23
          I bardzo rozsadnie podsumowujac. Wielki czarownik to jedna skrajnosc, Kileczow druga a ja z moimi opiniami umiejscawiam sie w tym najzdrowszym centrum pogladowym:))))
          • kielczow2003 Re: Polska czy Wroclaw 07.05.06, 18:43
            moze poczekasz az ktos cie tam umiesci w tym centrum. kazdy lubi sie widziec
            jako rozsadny badx najrozsadniejszy nawet lepper to tak na podsumowanie
            • Gość: josip Re: Polska czy Wroclaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 18:56
              Nie wyczules nutki zartu w mojej wypowiedzi:) Od razu wytaczasz przeciwko mnie najciezsza bron... leppera.
              • kielczow2003 Re: Polska czy Wroclaw 07.05.06, 21:47
                ze slowem pisanym tak to juz jest ze czasami nie da sie wyczuc wszystkiego:) oki
                za leppera sorki
    • Gość: kotbehemot Wrocław! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 18:56
      Zdecydowanie popiera czarownika. Zdecydowanie bym wolał, zeby Polska była jednym
      z krajów federacyjnych UE, a żeby 99% pieniedzy było wydawane przez samorząd a
      nie przez rzad. Związek z mieszkańcami Krakowa czy Piły czuje taki sam jak z
      mieszkańcami Drezna czy Brna.
      • Gość: jaś Re: Wrocław! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 19:09
        ja za tobą kocie,
        • kielczow2003 a może Breslau? 07.05.06, 21:46
          no coz moge wam tylko wspolczuc. ja nie czuje sie mniejuszym lokalnym patriota
          tylko dlatego ze odczuwam zwiazek z krajem.
          jako region znaczylibysmy dokladnie nic, pomimo wzrostu gospodarczego wroclaw to
          nie sanfrancisco a dolny slask to nie california.
          idac za wasza logika to moze podzielimy sie na ulice i kazdy bedzie zyl sobie w
          swoim zatomizowanym malym swiatku az osigniemy granice absurdu i wlasny kibel to
          bedzie moja strefa odczuwania hehehehehe
          • Gość: kotbehemot Re: a może Breslau? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 22:07
            w obecnym systemie jako region nie znaczylibyśmy nic - to prawda. Jednak przy
            federalnej UE, gdzie to regiony odgrywalyby największą rolę - mielibyśmy szansę
            na o wiele szybszy rozwój niz teraz. Nie mówiąc już o sytuacji, kiedy
            dolączyłaby się do nas w koncu Zielona Góra i Opole..
            • wielki_czarownik Polska jak Szwajcaria 07.05.06, 22:17
              To dla nas szansa - niezależne, demokratycznie rządzone regiony połączone w jeden luźny kraj.
              • kielczow2003 Re: Polska jak Szwajcaria 07.05.06, 22:43
                Bzdura!!!!! Polskce potrzebna jest powazna dyskusja nad finansami regionow
                usamodzielnieniem sie wladzy samorzadowej w kwestii gospodarowania w ramach
                regionow to jest prqwdziwa potrzeba a nie haselka jakiegos federalizmu. to droga
                do nikad a niemiaszki za 100 lat wejda tutaj i zajma sobie wszystko
                • wielki_czarownik Re: Polska jak Szwajcaria 07.05.06, 22:54
                  kielczow2003 napisał:

                  > Bzdura!!!!! Polskce potrzebna jest powazna dyskusja nad finansami regionow
                  > usamodzielnieniem sie wladzy samorzadowej w kwestii gospodarowania w ramach
                  > regionow to jest prqwdziwa potrzeba a nie haselka jakiegos federalizmu.

                  A po co skoro problem można rozwiązać o wiele prościej? Wolne regiony, wspólna polityka zagraniczna i obronność. Wszystko.

                  to drog
                  > a
                  > do nikad a niemiaszki za 100 lat wejda tutaj i zajma sobie wszystko

                  Przy obecnych trendach za 100 lat rodowici Niemcy będą pod ochroną a za zachodnią granicą będzie druga Turcja.
            • kielczow2003 Re: a może Breslau? 07.05.06, 22:17
              integracja ue to koniecznosc i nie ma w tej materii sporu. uwazam ze wspolna
              poityka energetyczna gospodarcza czy w dalszej perspektywie obronna to absolutna
              koniecznosc i samosprawdzajaca sie przepowiednia. wiecej jestem jak najbardziej
              za takim wlasnie rozwojem ue. natomiast ue nie przeksztalci sie z federacje z
              kilku powodow
              po pierwsze jest to konglomerat 25 panstw o zroznicowanych potencjalach jak i
              aspiracjach

              po drugie ue katalizuje wiekszosc konfliktow ekonomicznych pomiedzy panstwami
              lecz nie likwiduje ich w zupelnosci

              po trzecie jest rzecza niemozliwa aby 25 panstw w tym zakatku swiata nagle
              zdecydowalo sie na taka formule w ktorej dolny slask bedzie jednym z wielu
              paruset regionow ue to byloby nic wiecej jak rozdrobnienie i przeniesienie
              relacji panstwo-panstwo na relacje panstwo inny slabszy region. nie kwestionuje
              w zadnym stopniu potrzeby usamodzielniania sie regionow wiecej uwazam takie
              zjawisko za jedyna skuteczna forme rzadzenia. ale cala ta dyskusja musi odbyc
              sie w ramach panstwa i to jest absolutny paradygmat
          • Gość: Lubelak Re: a może Breslau? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 22:12
            Czytam te brednie niektórych wrocławiaków z zażenowaniem.
            Zanim sie oddzielicie od Naszej Polski, to mam taką propozycje:

            1. Udowodnijcie, że przez te 61 lat cos daliście naszej Ojczyźnie - coś co
            potrafiło jej przetrwać lata zaborów i komunicmu. Tak jak np. inne miasta. Np.
            KUL, Unię Polsko-Litewską, powstania w XIX w., Powstanie Warszawskie, Radom,
            Lubelski lipiec i gdański Sierpień. Jakoś dziwnym trafem Wrocław się nie
            wychylał.

            2. Wczesniej wystawimy wam jeszcze rachunek za przelanę krew przez żołnieży
            państwa podziemnego podczas II wojny światowej, np. na Lubelszczyźnie i w
            Warszawie.

            Macie kilka lat szybkiego wzrostu gospodarczego, i odbija wam woda sodowa.
            Więcej pokory. Życie jak i ludzi, tak i ośrodków miejskich jest przewrotne.
            Dziś Wrocław, jutro Lublin.
            Warto pokazać przykład Poznania, o fantastycznym rozwoju w połowie lat 90, dziś
            na równi pochyłej w dół.

            A obrażanie Polski Wschodniej, prawdziwej Polski, od 1000 lat, a nie
            przeflancowanego poniemieckiego Wrocławia, uważam za szczyt kretynizmu i
            debilizmu.

            Mam nadzieję, iż to tylko margines, ale kontakty w wieloma osobami z Wrocławia
            utwierdzają mnie w przekonaniu, że pogłupieliście.
            • Gość: Antymoherowiec Re: a może Breslau? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 22:29
              Zamknij się w swoim zaścianku.
              • junior.senior Re: a może Breslau? 07.05.06, 22:33
                Czy wam się wydaje że macie monopol na szczęście, wiedzę, sens życia?
                • Gość: Antymoherowiec Re: a może Breslau? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 22:36
                  Tylko głupiec mógłby twierdzić, że ma monopol na szczęście, wiedzę i sens życia.
                  • junior.senior Re: a może Breslau? 07.05.06, 22:37
                    Więc jeśli mohery są szczęśliwe prowadząc taki styl życia, to czemu jesteście
                    tak głęboko przekonani że wasz jest lepszy?
                    • kielczow2003 Re: a może Breslau? 07.05.06, 22:39
                      my tego nie mowimy to sie samo broni. zycie weryfikuje
                      • junior.senior Re: a może Breslau? 07.05.06, 22:44
                        Znam wielu szcześliwych gorliwych katolików, myślę że źle się stało, że media
                        narzucają nam jeden "właściwy" styl życia, a to że Wrocław jest nieco bogatszy
                        niż np. Lublin, nie musi znaczyć że ludzie tam są szczęśliwsi. Zresztą porównaj
                        np. Warszawę do Lublina, jak myślisz gdzie ludzie są bardziej zadowoleni z
                        życia?
                        • kielczow2003 Re: a może Breslau? 07.05.06, 22:50
                          To kwestia indywidualnych wyborów zyciowych aspiracji oczekiwan od zycia nie
                          wiem trzeba by zapytac samych zainteresowanych. wychodze z zalozena ze jezeli
                          mnisi w tybecie potrafia zyc w jakis jaskiniach odnajdywac w tym sens swojej
                          egzystencji to wierze ze tak wlasnie jest.
                          ja nie zaliczam sie ani do gorliwych katolikow. jestem czlowiekiem ktory wierzy
                          w wolnosc czlowieka i jego wolna wole, nie jestem nihilista ale daleka mi
                          retoryka nienawisci ojca rydzyka nie uwazam zeby media narzucaly nam jakis
                          wlasciwy tor myslenia. to normalna reakcja na ksenofobie i rasizm niestety
                          ojciec rydzyk to kryminalista tak uwazam. A ze Wroclaw jest akurat miejscem
                          gdzie liberalne metody rzadzenia sprawdzaja sie najlepiej powoli stajemy sie
                          prawdziwa enklawa wolnosci w tym kraju.
                        • Gość: josip Re: a może Breslau? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 22:52
                          Szczescie wzgledna rzecza jest. Glupiec tez moze byc szczesliwy przez/dzieki swoim ograniczeniom. Czy mamy prawo wyprowadzac go z tego szczescia?
                          • junior.senior Re: a może Breslau? 07.05.06, 22:54
                            Kielczow słusznie zauważył, są w Tybecie mnisi którzy nie mają nic, a są 100
                            razy szczęśliwsi od wielu amerykańskich milionerów, którzy raz na tydzień muszą
                            chodzić do psyciatrów.
                            • Gość: josip Re: a może Breslau? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 23:03
                              "Najwiecej przyjemnosci ma ten, kto ma najmniej potrzeb" - Epikur
                              Tyle ze ciezko jest dac sie na tyle omamic zeby stracic rozum i np zapisac sie do gorliwych katolikow...
                              • kielczow2003 Re: a może Breslau? 07.05.06, 23:22
                                znaczy najszczesliwsi sa mieszkancy krainy Kim Dzong Ila:)
                                ale to takia zartobliwa uwaga
                            • kielczow2003 Re: a może Breslau? 07.05.06, 23:07
                              co nie znaczy ze bym tak chcial to nie jest alternatywa dla mnie. po prostyu
                              wierze gleboko w to ze kazdy szuka szczescia na innej plaszczyznie znczy wiem ze
                              poza moim punktem widzenia istnieje jeszcze inny o to chcialem przekazac
            • kielczow2003 Bzdury piszesz!!!!!!!!!!!! 07.05.06, 22:38
              piszesz jakies bzdury. koles nie ma czegos takiego jak 1000 letnia Polska a
              poniemiecki Wrocław. koles takie gadki sa rownie glupie jak niektore teksty z
              ktorymi tu polemizuje.
              Wielu ludzi ktorzy tu osiedli walczylo o wolna Polske wiec troszke wyluzuj.
              Wroclaw nie mogl niczego dac Polsce pod zaborami poniewaz wroiclaw byl miastem
              nieniemckim matolku a i tak w xix wieku studenci uniwersytetu wroclawskiego
              walczyli w powstaniu styczniowym, w okresie miedzywojennym rektorem uniwesytetu
              wroclawskiego byl polak wiec moze najpierw zanim zaczniesz krytykowac poczytaj
              troche o historii.
              Pisanie o tym ze za komuny jakos Wroclaw dziwnie sie nie wychylal to takze
              kolejna bzdura do kwadratu i nie Wrocław tylko ludzie którzy tu mieszkali, to
              taka sama bujda jak wywody o linii zycia miasta jednego z poprzednich forumowiczow.

              Poznan rozwijal sie dzieki jednej osobie panu kluczykowi kiedy wroclaw to madrze
              zarzadzana aglomeracja miejska, z profesjonalna obsluga krorej reszta Polski
              moze nam pozazdroscic.

              Wiesz ten poniemiecki Wroclaw to 8 (chyba?) noblistow wspaniale zabytki o ktore
              potrafimy dbac i olbrzymie remonty robione za kase ue i nasza wlasna. nikt tego
              w Polsce nie potrafi robic tak jak my i faktem jest ze Wroclaw zaczyna odstawac
              do reszty kraju to widac golym okiem. to tutaj tworzy sie prawdziwe
              spoleczenstwo posindustrialne oparte na uslugach to tutaj polskosc nie jest
              synonimem jakiejs martyrologii czy cierpienie za mylijony tylko dynamicznego
              wzrostu taki wlasnie jest wroclaw a typki ktore zaczynaja sie czuc lepsze od
              innych polakow tylko dlatego ze nam sie udaje nie rozumieja znaczenia tego sukcesu.
              Ty zreszta takze niewiele rozumiesz piszac takie bzdury
              • Gość: Łoś_bimbacz Re: Bzdury piszesz!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 22:56
                kiedy wroclaw to madrz
                > e
                > zarzadzana aglomeracja miejska, z profesjonalna obsluga krorej reszta Polski
                > moze nam pozazdroscic.

                Ty w to naprawdę wierzysz?, najchętniej śmiejemy się z tekstów już dobrze
                znanych, ale bez przesady i nie do bólu.
                Mam pytanie ( jesteś zorientowany w dynamiźmie) badanie wskaźnika
                satysfakcji turystów po wizycie w mieście, które daje wrocławiawi zaszczytne
                przedostatnie miejsce, to fakt, czy prowokacja zazdrośników?, moze jaieś
                źródło. Jestem ciekawy jak zbadane i policzone.
                • kielczow2003 Re: Bzdury piszesz!!!!!!!!!!!! 07.05.06, 23:01
                  masz swietny nick pasuje do ciebie jak ulal:)
                  a niby z jakiego to zrodla czerpiesz swoje rewelacje?
                  jezeli chodzi o turystow to spotykam wielu ludzi zachwyconych tym miastem
                  kanjpami i tak dalej ale co ja ci bede pisal i tak nie zrozumiesz.odsylam do
                  dlugiego wywodu chociazby w onet.pl "Wroclaw rulezz" czy tekstu w newssweeku "
                  Tygrys znad Odry". a moze wlasnie leczysz swoje kompleksy puszczowy zwierzaczku?
                  zapraszamy do cywilizacji

                  najchetniej smiejecie sie z takich tekstow o dynamizmie?znaczy takich losiow
                  jest wiecej? prawie nie mozliwe:)
                  • Gość: | Re: Bzdury piszesz!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 23:51
                    no co ty, losia nie znasz? toz to stary troll, jest na tym forum odkad pamietam.
                    to taki wioskowy glupek
                    • kielczow2003 :-) 07.05.06, 23:55
                      :) no wlasnie nick byl znajomy, ale jezeli choc troszke pomoglem w terapii to
                      jestem rad.Pozdrawiam
            • Gość: cvf A może Lublin? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 07.05.06, 23:21
              > Macie kilka lat szybkiego wzrostu gospodarczego, i odbija wam woda sodowa.

              To nie kilka lat, ale kilkaset. Pozycja Wrocławia nie jest dziełem przypadku, to
              miasto jest po prostu skazane na sukces ;-) Niestety władza komunistyczna, która
              przez kilkadziesiąt lat olewała Wrocław, bo "to takie poniemieckie miasto" i "w
              sumie nigdy nic nie wiadomo", doprowadziła do jego upadku. A przedwojenny
              Wrocław to 650-tysięczna metropolia (Kraków przed wojną zdaje się liczył 350
              tysięcy mieszkańców). Co więcej, obszar Wrocławia praktycznie niewiele zmienił
              się od czasów II wojny światowej.

              Widzisz wyraźnie, że po prostu przez 50 lat PRL-u to miasto po prostu się
              zatrzymało w rozwoju, a teraz w końcu odżyło i jak się rozpędzi, to nikt go nie
              zatrzyma, bo jak już powiedziałem - to miasto historycznie jest skazane na
              sukces... ;-)

              > 1. Udowodnijcie, że przez te 61 lat cos daliście naszej Ojczyźnie - coś co
              > potrafiło jej przetrwać lata zaborów i komunicmu. Tak jak np. inne miasta. Np.
              > KUL, Unię Polsko-Litewską, powstania w XIX w., Powstanie Warszawskie, Radom,
              > Lubelski lipiec i gdański Sierpień. Jakoś dziwnym trafem Wrocław się nie
              > wychylał.
              >
              > 2. Wczesniej wystawimy wam jeszcze rachunek za przelanę krew przez żołnieży
              > państwa podziemnego podczas II wojny światowej, np. na Lubelszczyźnie i w
              > Warszawie.

              Nie będę komentował głupot o domniemanym "niewychylaniu się". Ale nie sposób
              skomentować zdania o rachunku za przelaną krew. A kto Twoim zdaniem zasiedlił
              obecny Wrocław? Marsjanie? Polacy i bynajmniej nie tylko zza wschodniej granicy,
              ale także z obecnych województw lubelskiego, podkarpackiego, podlaskiego,
              małopolskiego, świętokrzyskiego, mazowieckiego, łódzkiego... (Lwów ładnie brzmi,
              choć czasem zamazuje pełną prawdę historyczną). Ludzie, których los doświadczył
              nierzadko bardzo okrutnie.

              > Macie kilka lat szybkiego wzrostu gospodarczego, i odbija wam woda sodowa.
              > Więcej pokory. Życie jak i ludzi, tak i ośrodków miejskich jest przewrotne.
              > Dziś Wrocław, jutro Lublin.
              > Warto pokazać przykład Poznania, o fantastycznym rozwoju w połowie lat 90,
              > dziś na równi pochyłej w dół.

              Podajesz przykład Poznania. Równia pochyła? Stagnacja? Włóż między bajki takie
              historie. Gdyby one były prawdziwe, to jak należałoby określić obecną sytuację
              Lublina? Degrengolada? Poznań to potężne i prężnie rozwijające się miasto, choć
              historia w końcu przyznaje rację, że potencjał Wrocławia był przez wiele lat
              hamowany, kosztem chociażby Poznania. Czy jutro będzie Lublin? Życzę z całego
              serca, podobnie jak wszystkim naszym polskim miastom.

              > A obrażanie Polski Wschodniej, prawdziwej Polski, od 1000 lat, a nie
              > przeflancowanego poniemieckiego Wrocławia, uważam za szczyt kretynizmu i
              > debilizmu.

              Ogólnie obrażenie kogokolwiek jest rzeczą niegrzeczną. Niestety, Ty również nie
              uniknąłeś tego nietaktu. Wrocław nie jest poniemiecki, bo dla mnie Wrocław to
              przede wszystkim ludzie. Wrocław będzie tam, gdzie będą mieszkać tacy wspaniali
              mieszkańcy...

              I to jest jednocześnie moja odpowiedź na główny temat tej dyskusji.

              > Mam nadzieję, iż to tylko margines, ale kontakty w wieloma osobami z Wrocławia
              > utwierdzają mnie w przekonaniu, że pogłupieliście.

              Polecam częstsze kontakty :) Tym bardziej z płcią piękną, bo wrocławianki są
              naprawdę pięknymi kobietami! :-)

              Pozdrawiam Lublin i wszystkie wrocławianki czytające to forum! :-)
              • hummer Podsumowanie 11.05.06, 14:13
                Gość portalu: cvf napisał(a):

                > > Macie kilka lat szybkiego wzrostu gospodarczego, i odbija wam woda sodowa
                > .
                >
                > To nie kilka lat, ale kilkaset. Pozycja Wrocławia nie jest dziełem przypadku, t
                > o
                > miasto jest po prostu skazane na sukces ;-) Niestety władza komunistyczna, któr
                > a
                > przez kilkadziesiąt lat olewała Wrocław, bo "to takie poniemieckie miasto" i "w
                > sumie nigdy nic nie wiadomo", doprowadziła do jego upadku. A przedwojenny
                > Wrocław to 650-tysięczna metropolia (Kraków przed wojną zdaje się liczył 350
                > tysięcy mieszkańców). Co więcej, obszar Wrocławia praktycznie niewiele zmienił
                > się od czasów II wojny światowej.
                >
                > Widzisz wyraźnie, że po prostu przez 50 lat PRL-u to miasto po prostu się
                > zatrzymało w rozwoju, a teraz w końcu odżyło i jak się rozpędzi, to nikt go nie
                > zatrzyma, bo jak już powiedziałem - to miasto historycznie jest skazane na
                > sukces... ;-)

                Myślę podobnie jak Ty. Kocham Wrocław. To moja mała ojczyzna wraz ze Śląskiem
                A podsumowaniem może być rozmowa z profesorem Kieresem
                miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35762,929369.html
                "Jak polemizować z argumentem dyrektora Muzeum Wojska Polskiego, że eksponowanie pawęży we Wrocławiu przypominałoby smutny okres oderwania ziemi śląskiej od Polski?

                - To oczywiście argument skandaliczny. Być może trzeba się będzie zjednoczyć i doprowadzić do inicjatywy ustawodawczej, która pozwoliłaby odzyskać zabytki na drodze prawnej. Dla samych pawęży nie da się znowelizować ustawy o muzeach. Ale one mogą być inspiracją. Kamyczkiem, który uruchomi lawinę. Zdaję sobie sprawę, że po pół wieku pewnych spraw nie da się cofnąć. Ale niech to nie będzie zasada, tylko wyjątek od zasady. Nasze muzealia zostały potraktowane jako wojenne łupy. Czas już chyba skończyć wojnę, wrócić do stanu z 1945 roku i zacząć wszystko od nowa. Miarą patriotyzmu wobec narodu i ojczyzny jest utożsamianie się mieszkańców z ich gminą czy miastem, z małą ojczyzną. Odbierając nam historię, odebrano także prawo do tożsamości lokalnej. Jaki to może mieć skutek? Nie zawaham się powiedzieć, że to może osłabić poczucie naszego związku z dużą ojczyzną. Skoro ona dzieli dzieci na lepsze i gorsze... Jak z Warszawy, to lepsze, a jak z Dolnego Śląska, to gorsze. Ja proszę, żeby mnie nie pozbawiano historii."

                I ogólnie miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35762,929347.html
            • gdzies_czyli_wewpolsce Re: a może Breslau? 09.05.06, 01:55
              Ludzie! Czy Wy na prawde poszaleliscie?
              Panie z Lublina, o co tu chodzi? Jaka krew, jaka Unia Lubelska, jakie rachunki -
              toz to czysta socjotechnika i nic po za tym! chyba, ze jestes Pan
              sztukmistrzem z Lublina? Wy tam na wschodzie, albo przez te wiatry, albo przez
              bliskosc elementu wschodniego, latwo ocipki dostajecie. Przeciez wystarczy
              pomyslec! Co, nie znamy historii? Co, nie wiemy, ze sie Polska swego czasu
              tylkiem wypiela na Slask? Co, nie wiemy, ze laskawym zrzadzeniem losu teraz tu
              mieszkaja znow Polacy, ktorzy zakochali sie w swoim miescie. I z tej milosci,
              widza, ze cos jest z miloscia Matki Polski dla Slaska nadal nie tak? Zreszta
              nie tylko do Slaska. Wiec staramy sie sami. Nie czekamy. I rozpiera nas duma.
              A Poznan, nadal sie szybko rozwija. I zyczylbym Lublinowi, aby znajdowal sie na
              takiej rowni pochylej, jak Poznan. Oczywiscie, skoro teraz Lublin lezy na
              wschodniej flance UE, to Bruksela - dobra mama - sypnie kasa.
            • chrust Masz racje, troche tu przesadzamy 10.05.06, 04:27
              bardzo mnie cieszy jednak to, ze jest ta swiadomosc malej ojczyzny, chocby
              wsrod tego bardzo waskiego grona osob czytajacych wroclawskie forum GW.
              Pozdrawiam!
    • Gość: Qwert Re: Polska czy Wroclaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 20:04
      Polska i Wrocław :)
    • kklement Zmieńmy pytanie: z czego częsciej jesteście dumni? 09.05.06, 07:44
      Z czego częściej jesteście dumni ?

      A.) Z bycia Polakiem ?
      B.) Z bycia obywatelem Rzeczpospolitej Polskiej ?
      C.) Z bycia Wrocławianinem ?
      • kielczow2003 Re: Zmieńmy pytanie: z czego częsciej jesteście d 09.05.06, 09:12
        jasne ze z Wroclawia ale dla mnie to nie zmienia mojego podejscia do problemu.
        Znaczy ze co jak w miescie bedzie sie dzialo xle to wyemigrujesz tak? oj marny
        ten twój lokalny patriotyzm
      • kolejar Re: Zmieńmy pytanie: z czego częsciej jesteście d 09.05.06, 09:22
        Odpowiadam:
        1. z bycia obywatelem Rzeczypospolitej (ale wolę bez polskiej);
        2. obywatelem miasta Wrocław;
        3. obywatelem Unii Europejskiej.
        • Gość: olobol panie Kielczoow IP: *.server.ntli.net 09.05.06, 11:24
          zamiast siac ferment ideologiczny leiej podeslij mi fajki
          30 zl za paczke to argument za tesknieniem za krajem

          ;-)

          za granica czuje sie polakie bo kim mam sie czuc?
          karlowiczaninem?
          • Gość: QQryQ Re: panie Kielczoow przęslij mi fajki !! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.06, 12:46
            właśnie co z fajkami ?


            a propos wy tam na kiełczowieto jacyś odszczepieńcy mozxe sie od wrocka
            odłaczycie ?

            heheh

            n1
          • kielczow2003 Faje w kontyngencie 09.05.06, 18:59
            rocco ja juz q....rwa nie pale:-)
            ale fajeczki Ci przesle jak tylko dostne pare groszy za robote ktora wykonalem dla
            czerwonego pajaka;-)
            pozdrowienia dla wszystkich pirosz lampa hehehehehehe.
            daj mi koniecznie znac kiedy bedzie nabor do disneylandu w UK, bo mi moja
            ojczyzna troszke zbrzydla i chce sie z nia kochac na odleglosc:=)
            • Gość: Łoś_bimbacz Re: Faje w kontyngencie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 11:08
              daj mi koniecznie znac kiedy bedzie nabor do disneylandu w UK, bo mi moja
              > ojczyzna troszke zbrzydla i chce sie z nia kochac na odleglosc:=)

              nie poczekasz na nabór do dudilandu we Wrocku?:)
              • kielczow2003 Re: Faje w kontyngencie 11.05.06, 20:41
                Gość portalu: Łoś_bimbacz napisał(a):

                > daj mi koniecznie znac kiedy bedzie nabor do disneylandu w UK, bo mi moja
                > > ojczyzna troszke zbrzydla i chce sie z nia kochac na odleglosc:=)
                >
                > nie poczekasz na nabór do dudilandu we Wrocku?:)

                heheh widzisz ja pisze tutaj z przyjacielem i oboje wiemy o co nam chodzi a ty
                jak zwykle wtracasz sie i wychodzi smiesznie
            • vratislaviak mniejsze podatki 10.05.06, 12:42
              ładne hasło niższe podatki ciekawe dlaczego wszystki ekipy które miały zamiar
              je zmniejszyć nie czynią tego
              to nie takie proste :)
    • map4 Re: Polska czy Wroclaw 09.05.06, 13:47
      kielczow2003 napisał:

      > Tylko ze, w pierwszej kolejnosci
      > czuje sie polakiem zwiazanym z moja ojczyzna Polską.

      Rozumiem, że dotykamy dość intymnych uczuć, dlatego nie obraź się, jeśli zadam
      Ci pytanie: kiedy ze strony państwa Polskiego spotkało Cię ostatnio coś
      dobrego ? Nie chodzi mi przy tym o miłość za świadczenia, lecz raczej o
      budowanie więzi z państwem, które o Ciebie dba. Kiedy czułeś ostatnio, że
      państwo zadbało o Ciebie ? Bo w to, że Ty o państwo dbasz regularnie nie wątpię.

      Każda miłość bez odwzajemnienia obumiera kiedyś w końcu.

      Wrocław, to oczywiście zupełnie inna para kaloszy. To jest miasto przynajmniej
      dla mnie rodzinne. To jest ciągle jeszcze moje miasto. Ale Polska ?

      Patrząc na obecny a i kilka poprzednich parlamentów, w pamięci mając długą listę
      ludzi, którzy zagłosowali nogami (nie brakuje Wam ich na imprezach ?) dochodzę
      do wniosku, że z Polską jako centralnie sterowanym niezgrabnym i biurokratyzmem
      owładniętym molochem łączy mnie coraz mniej. Nie mówię o uczuciach, to umarło
      już dawno.

      Z Polską jest jak z Downem:
      kochać trzeba, lecz cudów spodziewać się nie należy :-(

      Porozmawiajmy o Wrocławiu starając się choć przez chwilę zapomnieć, że leży on w
      Polsce.
      • vratislaviak Re: Polska czy Wroclaw 09.05.06, 14:03
        jak przesledzimy historię Polski to zobaczymy ze przerabialiśmy juz ten temat i
        nie wyszliśmy na tym za dobrze

        Dolnysląsk jest integralną częścią Polski i tak ma zostać
        wypowiedzi na temat odłączenia dls od polski sa bzdurne i infantylne.



        Co najwyżej mozemy zrobić inny system administracyjny z mocniejszymi
        jednostraki samorzadowymi
        ze swoim lokalnym prawem ale nie odłączenie czy separacja !!

        np. zalegalizowanie burdeli i gandzi wpływy z tych dziedzin były by
        opodatkowane i trafiały do budźetu miasta

        a ile turystów by byyło kraków by nawet nie sprostał ze swoją oferta :D
        • kielczow2003 Re: Polska czy Wroclaw 09.05.06, 19:01
          dokladnie o tym pisalem kilka postow wyzej. to jest debata ktora zawazy nad
          przyszloscia tego kraju. o tym trzeba rozmawiac.
          Picanto the best!!!!
      • Gość: WK Re: Polska czy Wroclaw IP: *.ig.pwr.wroc.pl 09.05.06, 14:13
        Ponieważ nie mieszkasz już w Polsce (i - jak rozumiem - nie płacisz tu
        podatków) więc z Polską faktycznie niewiele Cię łączy. Zanim jednak przyłączysz
        (razem z wielkim_czarownikiem) Wrocław do Niemiec (po pewnym
        okresie "autonomii" rzecz jasna) popatrz jak "kwitnie" np.Goerlitz i inne
        miasta na wschodzie Niemiec, przypomnij sobie (a raczej poczytaj) o zastoju
        Wrocławia w okresie międzywojennym (musiał korzystać z hitlerowskiej Osthilfe)
        i wyciągnij wnioski co do perspektyw rozwoju miasta w Polsce i poza nią.
        Na prowokacje wielkiego_czarownika to już nie warto odpowiadać bo to prymitywna
        agitacja wzięta żywcem z Ruchu Autonomii Śląska (przed wojną na wschodzie
        Polski nie działała KPP tylko Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy -
        negowanie intergalności państwa ma swoiste tradycje).
        • map4 Re: Polska czy Wroclaw 09.05.06, 14:42
          Gość portalu: WK napisał(a):

          > Ponieważ nie mieszkasz już w Polsce (i - jak rozumiem - nie płacisz tu
          > podatków) więc z Polską faktycznie niewiele Cię łączy.

          Pomieszkuję w Polsce, dość często. Co do podatków - również nie jestem tego taki
          pewien. We Wrocławiu będąc wydaję dużo, ponieważ zaś nie kupuję na bazarach,
          tylko w sklepach płacę podatki tamże. Te podatki zasilają polski urząd skarbowy
          przecież.

          > Zanim jednak przyłączysz
          >
          > (razem z wielkim_czarownikiem) Wrocław do Niemiec

          Czy mógłbyś zacytować moją wypowiedź, w której ogłaszam taką wolę ?

          > Na prowokacje wielkiego_czarownika to już nie warto odpowiadać bo to prymitywna
          > agitacja wzięta żywcem z Ruchu Autonomii Śląska

          Dość długo już kruszę kopię z Wielkim Czarownikiem na tym forum i nie odbieram
          jego poglądów jako prowokacji. Poglądy WC są jasno sprecyzowane i wyraźnie
          komunikowane. To nie czyni z niego jeszcze prowokatora.

          Nie widzę powodu, dla którego określić miałbym jego poglądy jako prymitywne.
          Chyba, że coś przeoczyłem. Możesz mi wyjaśnić, co w idei samorządnego Śląska
          jest prymitywnego ? Naiwne - może. Prymitywne - zdecydowanie nie.

          Jak dla mnie niektóre z jego poglądów są do przyjęcia, wprowadzenie innych
          byłoby zaś katastrofalne w sktukach. W przeciwieństwie jednak do wielu
          dyskutantów na forum WC się zawsze podpisuje, nie bluzga, nie ma kłopotów z
          cenzurą i nie obraża przeciwników w dyskusji. Zamiast więc wyzywać jego poglądy
          od prymitywnych przedstaw kontrargumenty, czyli listę zysków, które miasto
          Wrocław i Dolny Śląsk czerpie z pozostawiania w strukturach państwa polskiego.
          • Gość: WK Re: Polska czy Wroclaw IP: *.ig.pwr.wroc.pl 09.05.06, 19:55
            > Chyba, że coś przeoczyłem. Możesz mi wyjaśnić, co w idei samorządnego Śląska
            > jest prymitywnego ? Naiwne - może. Prymitywne - zdecydowanie nie.
            > przedstaw kontrargumenty, czyli listę zysków, które miasto
            > Wrocław i Dolny Śląsk czerpie z pozostawiania w strukturach państwa polskiego

            Jednak ta "samorządność" oznacza wystąpienie ze struktur państwa polskiego. No
            to pospekulujmy jakie przyniosłoby to nam korzyści:
            1. W sytuacji działania np. Powiernictwa Pruskiego w Niemczech i wobec
            przywrócenie przez RFN przedwojennych aktów własności na terenie byłego NRD (i
            wywłaszczenia NRD-owskich właścicieli) nie ulega wątpliwości, że malutki Dolny
            Śląsk pozbawiony zaplecza większego kraju i całkowicie zależny od sąsiadów nie
            potrafiłby by się oprzeć zorganizowanej fali rewindykacji własności przez
            Niemców (przypominam, że w Niemczech ani w Unii Europejskiej nie obowiązuje
            prawo zasiedzenia). Co to oznacza dla wszystkich, którzy zbudowali tu swoje
            domy na gruncie kupionym przecież nie od niemieckiego właściciela nie trzeba
            chyba tłumaczyć.
            2. Podatki byłyby zapewne większe:
            2.1. Struktura wiekowa na Dolnym Śląsku nie jest korzystniejsza niż w reszcie
            kraju - przeciwnie, wskaźniki dzietności są gorsze od średniej. Oznacza to
            konieczność zwiększenia składek emerytalnych gdy będziemy się rozliczać w skali
            landu.
            2.2. Armia (też policja, sądownictwo, itd) małego kraju są średnio
            kosztowniejsze niż większego.
            2.3. Urząd Miejski Wrocławia należy do najdroższych w Polsce (w przeliczeniu na
            obywatela). Ile by kosztowała administracja landu Dolny Śląsk, gdy oni sie
            zabrali za jego organizację?
            3. Lokalne władze nie potrafią (o czym sam przecież od dawna piszesz!)
            wybudować głupiej obwodnicy. Bez finansowanej z budżetu państwa AOW Wrocław
            nigdy się nie doczeka żadnej obwodnicy.
            A może idzie o to, że "naszą" część A4 już prawie zbudowano (za pieniądze
            państwowe) więc co się mamy dokładać do innych autostrad?

            Na marginesie: historyczne argumenty o cegłach wywiezionych do Warszawy to
            prawda ale nie cała. Jednak Wrocław został po wojnie odbudowany z funduszy
            centralnych (po Warszawie - fakt). Np. wydatki inwestycyjne budżetu państwa na
            Wrocław w latach 60. należały do najwyższych w kraju (na mieszkańca) - poszukaj
            w starych rocznikach statystycznych.

            Wnioski:
            1. Cała ta dyskusja wywodzi się z obrazy na "Kaczoland", nieprawdaż? Otóż
            demokracja nie polega na tym, że gdy wygrają wybory przeciwnicy to zabieramy
            zabawki tylko na szanowaniu wyników wyborów i walce na argumenty i głosy
            wyborcze.
            2. W sprawach integralności państwa nie ma miejsca na "naiwność". To zbyt
            poważny temat. Jeżeli ktoś wygłasza poglądy o zyskach z "autonomii" bez
            elementarnego rozpoznania problemu to nie zasługuje na pobłażliwość - stąd moja
            ocena.
            3. Gdyby pełna landyzacja była takim dobrym pomysłem, to np. Niemcy by się
            podzieliły - zwłaszcza że - w przeciwieństwie do Polski - ich tradycja wspólnej
            państwowości jest wątła i naznaczona 2 wojnami światowymi, które wywołali (we
            współpracy z innymi państwami). Tymczasem to budżet federalny RFN rośnie z roku
            na rok. Udało im się za to zlandyzować Czechosłowację i Jugosławię.
            Dolny Śląsk to jednak znacznie mniej niż Czechy lub Słowacja i samodzielna
            egzystencja jest nierealna (kadry, koszty, granice, infrastruktura, wreszcie
            wspomniana już sytuacja prawna).
            4. Specjalnie przywołałem Ruch Autonomii Śląska bo to ewidentna "piąta kolumna"
            a argumenty o Polsce, która nam "zabiera" i "nic nie daje" są żywcem wzięte ze
            strony internetowej RAŚ.

            I na koniec:
            1. > WC się zawsze podpisuje, nie bluzga, nie ma kłopotów z
            > cenzurą i nie obraża przeciwników w dyskusji.
            Akurat mnie kiedyś zbluzgał więc wobec niego nie muszę być uprzejmy.
            2. Podatki płacone w sklepie sobie daruj. Nie doradzam mieszkańcom kraju
            Salzburskiego wystąpienia z Austrii, chociaż w zimie płacę u nich za karnet
            narciarski i hotel.
            • wielki_czarownik Re: Polska czy Wroclaw 09.05.06, 20:30
              Ad.1
              Uważam, że Wrocław powinien pozostać w strukturze RP jako region autonomiczny. Ewentualna niepodległość to kwestia nad którą można się będzie zastanowić za kilkadziesiąt lat. Więc argument numer 1. jest całkowicie nietrafny. Kiedy my będziemy deliberować nad niepodległością, to wszyscy dawni mieszkańcy Breslau będą leżeć w grobach.
              2. Podatki nie będą większe, gdyż odpadnie nam kosztowna administracja centralna (na początku zmniejszą się jej koszty - np. wojewody nie będzie). Ponadto zliberalizowana wizja kraju oznacza mniej państwa w państwie a więc niższe podatki. Ponadto jak wiadomo w Polsce tylko obniżenie podatków spowoduje wzrost wpływów do budżetu.
              2.1 Zapraszamy wszystkich młodych, zdolnych i liberalnych do Wrocławia. Niskie podatki, autonomia, wolność dla każdego i ubezpiecznia emerytalne z indywidualnym kontem (koniec systemu Bismarckowskiego).
              2.2 Patrz Szwajcaria.
              2.3 Mniej, bo pozbylibyśmy się wojewody, urzędu marszałkowskiego itp. Organy miejskie zamieniłyby się w organy miejsko-centralne (dla autonomii).
              3. Jak wszystkie (albo przynajmniej większość) podatków zebranych we Wrocławiu tutaj pozostanie (a nie będzie wysyłana do Warszawy) to starczy nam nawet na dwie obwodnice. Jedną będziemy jeździć w lewo a drugą w prawo.
              • kielczow2003 Zaczaruj sobie mózg!!!!! 10.05.06, 11:30
                wielki_czarownik napisał:

                > Ad.1
                > Uważam, że Wrocław powinien pozostać w strukturze RP jako region autonomiczny.
                > Ewentualna niepodległość to kwestia nad którą można się będzie zastanowić za ki
                > lkadziesiąt lat. Więc argument numer 1. jest całkowicie nietrafny. Kiedy my będ
                > ziemy deliberować nad niepodległością, to wszyscy dawni mieszkańcy Breslau będą
                > leżeć w grobach.

                Tutaj nie chodzi kto bedzie leazl w grobie a kto nie, panstwo niemieckie z cala
                pewnoscia bedzie istnialo a to oznacza ze zawsze beda mogli upomniec sie o swoje
                szczegolnie jezeli Polska przesunie sie na wschod i dojdzie do jakieegos
                istotnego przewartosciowania na miedzynarodowej scenie politycznej np za jakies
                70-100 lat czego przewidziec nie mozemy.Sam region w takiej sytuacji to nic nie
                znaczacy kawalek ziemi.
                > 2. Podatki nie będą większe, gdyż odpadnie nam kosztowna administracja centraln
                > a (na początku zmniejszą się jej koszty - np. wojewody nie będzie). Ponadto zl
                > iberalizowana wizja kraju oznacza mniej państwa w państwie a więc niższe podatk
                > i. Ponadto jak wiadomo w Polsce tylko obniżenie podatków spowoduje wzrost wpływ
                > ów do budżetu.

                Chwila przeciez pisales cos o autonimii a nie o tzw niepodleglosi. zreszta dla
                mnie niepodleglosc wywalczono juz 11 list 1918 roku, potem byl 1939-45 i 1989
                rok a swiat ksztaltowal sie dla nas wszystkich mieszkancow Wrocławia Pozanania
                Krakowa czy w koncu Warszawy nie czuje sie specjalnie inny kulturowo od tych
                ludzi. Zreszta jak juz napisalem , kiedy slysze Polska serce mocniej mi bije
                kiedy slysze Wroclaw po prostu sie usmiecham ot nic wiecej.
                Jezeli chodzi o podatki to Polsce potrzebna jest seria zmian materii finansow
                samorzadowych, ustawa z 2003 roku bardzo uelastycznia budzety gmin ale samym
                podatkiem od osob fizycznych i prawnych nie mozna budowac sensownej strategii
                rozwoju. potrzebna jest dyskusja.
                > 2.1 Zapraszamy wszystkich młodych, zdolnych i liberalnych do Wrocławia.
                A co bedzie jezeli ci mlodzi zdolni liberalni i tak dalej zechca mieszkac np w
                Warszawie Poznaniu czy Krakowie?Naprawde myslisz ze Wroclaw to jedyna ciekawa
                oferta dla mlodych ludzi w tym kraju?Balbym sie utonomii z takimi ludźmi jak Ty

                Niskie
                > podatki

                naprawde nie rozumiem jak fakt ustanowienia autonomii moze wplynac na kwestie
                podatkowa? swie rozne rzeczy (prosze tylko nie pisz mi o redukcji wladzy
                krajowej i tak dalej poniewaz to jest czysta demagogia)

                autonomia-a po co mi autonomia skoro mam niepodlegle panstwo? wolność dla
                każdego- znaczy co, teraz wolnosci nie ma?kolejna demagogia

                i ubezpiecznia emerytalne z indywidualn
                > ym kontem (koniec systemu Bismarckowskiego).spoko nikt nie neguje potrzeby reform
                > 2.2 Patrz Szwajcaria-no patrze i widze ze nie rozumiesz podstawowej ronicy
                jaka jest pomiedzy Polska a Szwajcaria. Tam odrebnosc kantonow ma swoje
                uzasadnienie w jezyku historii kulkturze uwarunkowaniach geograficznych. Jezeli
                nie widzisz roznicy pomiedzy Polska a Szwajcaria to zapraszam na wyklad do mnie
                do Instytutu Nauk Politycznych UWr. moze sie czegos nauczysz
                > 2.3 Mniej, bo pozbylibyśmy się wojewody, urzędu marszałkowskiego itp. Organy mi
                > ejskie zamieniłyby się w organy miejsko-centralne (dla autonomii).-coz za
                fantazja to tak jak lepper strzela haselkami "UWOLNIĆ REZERWY!!!!!" Kompletna
                bzdura
                > 3. Jak wszystkie (albo przynajmniej większość) podatków zebranych we Wrocławiu
                > tutaj pozostanie (a nie będzie wysyłana do Warszawy) to starczy nam nawet na dw
                > ie obwodnice. Jedną będziemy jeździć w lewo a drugą w prawo.
                Co prawda stopien redystrybucji dochodow przez wladze centralna w tym kraju jest
                istotnym problemem i musi ulec zmianie to ehhhhhhhh......pisalem juz o tym kilka
                razy wiec nie mam juz ochoty podejmowac tego tematu
                >
                • wielki_czarownik Re: Zaczaruj sobie mózg!!!!! 10.05.06, 19:51
                  kielczow2003 napisał:


                  > Tutaj nie chodzi kto bedzie leazl w grobie a kto nie, panstwo niemieckie z cala
                  > pewnoscia bedzie istnialo a to oznacza ze zawsze beda mogli upomniec sie o swoj
                  > e
                  > szczegolnie jezeli Polska przesunie sie na wschod i dojdzie do jakieegos
                  > istotnego przewartosciowania na miedzynarodowej scenie politycznej np za jakies
                  > 70-100 lat czego przewidziec nie mozemy.Sam region w takiej sytuacji to nic nie
                  > znaczacy kawalek ziemi.

                  Jeżeli będziemy się wszystkiego bali, "bo za 100 lat to może..." to do niczego nie dojdziemy. Idąc Twym tropem myślenia odzyskanie niepodległości w 1918 było błędem, bo przecież "za 80 lat nas znowu napadną", wygonienie Rosjan po 1989 też było błędem, bo "za 70 lat ble ble ble".


                  >
                  > Chwila przeciez pisales cos o autonimii a nie o tzw niepodleglosi.

                  Autonomia nie wyklucza tego.

                  zreszta dla
                  > mnie niepodleglosc wywalczono juz 11 list 1918 roku, potem byl 1939-45 i 1989
                  > rok a swiat ksztaltowal sie dla nas wszystkich mieszkancow Wrocławia Pozanania
                  > Krakowa czy w koncu Warszawy nie czuje sie specjalnie inny kulturowo od tych
                  > ludzi. Zreszta jak juz napisalem , kiedy slysze Polska serce mocniej mi bije
                  > kiedy slysze Wroclaw po prostu sie usmiecham ot nic wiecej.
                  > Jezeli chodzi o podatki to Polsce potrzebna jest seria zmian materii finansow
                  > samorzadowych, ustawa z 2003 roku bardzo uelastycznia budzety gmin ale samym
                  > podatkiem od osob fizycznych i prawnych nie mozna budowac sensownej strategii
                  > rozwoju. potrzebna jest dyskusja.

                  Oczywiście, że sam PIT to nic. Tu potrzeba zmian od A do Zet. Zarówno w ustawach stricte podatkowych jak i w ordynacji podatkowej, a głównie w zakresie konstytucji i wizji państwa. Ale w kraju, gdzie wybory wygrywa PiS i razem z LPR i Samoobroną zaczyna rządzić nie ma co marzyć o liberalizacji państwa.


                  > A co bedzie jezeli ci mlodzi zdolni liberalni i tak dalej zechca mieszkac np w
                  > Warszawie Poznaniu czy Krakowie?Naprawde myslisz ze Wroclaw to jedyna ciekawa
                  > oferta dla mlodych ludzi w tym kraju?Balbym sie utonomii z takimi ludźmi jak Ty

                  I znów ten paniczny strach. Nie uda się, będzie źle, strasznie itp. Na świecie niedługo będzie 8000000000 ludzi. Znajdą się chętni do zamieszkania tutaj. Szczególnie jeżeli u nas będzie bezrobocie 5% i pensja 2000 Euro a gdzie indziej
                  15% i 2000 PLN.

                  >
                  > Niskie
                  > > podatki
                  >
                  > naprawde nie rozumiem jak fakt ustanowienia autonomii moze wplynac na kwestie
                  > podatkowa? swie rozne rzeczy (prosze tylko nie pisz mi o redukcji wladzy
                  > krajowej i tak dalej poniewaz to jest czysta demagogia)

                  Otóż w ten sposób, że Dolny Śląsk powinien być związany z resztą kraju tylko na gruncie polityki zagranicznej i obronności. O reszcie sami sobie będziemy decydować. I taka szeroka autonomia będzie oznaczać odrębność od reszty kraju - także pod względem fiskalnym.

                  >
                  > autonomia-a po co mi autonomia skoro mam niepodlegle panstwo? wolność dla
                  > każdego- znaczy co, teraz wolnosci nie ma?kolejna demagogia
                  >

                  Albowiem moim zdaniem lepiej dla regionu będzie jeżeli uzyska autonomię.


                  > > 2.2 Patrz Szwajcaria-no patrze i widze ze nie rozumiesz podstawowej ronic
                  > y
                  > jaka jest pomiedzy Polska a Szwajcaria. Tam odrebnosc kantonow ma swoje
                  > uzasadnienie w jezyku historii kulkturze uwarunkowaniach geograficznych. Jezeli
                  > nie widzisz roznicy pomiedzy Polska a Szwajcaria to zapraszam na wyklad do mnie
                  > do Instytutu Nauk Politycznych UWr. moze sie czegos nauczysz

                  Zobacz do czego odnosi się moje odesłanie do Szwajcarii.

                  > -coz za
                  > fantazja to tak jak lepper strzela haselkami "UWOLNIĆ REZERWY!!!!!" Kompletna
                  > bzdura

                  Czemu?


                  > Co prawda stopien redystrybucji dochodow przez wladze centralna w tym kraju jes
                  > t
                  > istotnym problemem i musi ulec zmianie to ehhhhhhhh......pisalem juz o tym kilk
                  > a
                  > razy wiec nie mam juz ochoty podejmowac tego tematu
                  > >

                  A ja uważam, że zamiast reformować i starać się "ujarzmić" Warszawę, która nam zabiera nasze podatki najlepiej się jej definitywnie pozbyć.
              • Gość: WK Re: Polska czy Wroclaw IP: *.ig.pwr.wroc.pl 10.05.06, 13:54
                > Ad.1
                > Uważam, że Wrocław powinien pozostać w strukturze RP jako region
                autonomiczny. Ewentualna niepodległość to kwestia nad którą można się będzie
                zastanowić za kilkadziesiąt lat. Więc argument numer 1. jest całkowicie
                nietrafny. Kiedy my będziemy deliberować nad niepodległością, to wszyscy dawni
                mieszkańcy Breslau będą leżeć w grobach.

                Ale ich spadkobiercy nie. Już teraz tereny we Wrocławiu maja duża wartość. Ile
                warto będzie wydać na adwokata by odzyskać działke wartą parę milionów euro?

                > 2. Podatki nie będą większe, gdyż odpadnie nam kosztowna administracja
                centralna (na początku zmniejszą się jej koszty - np. wojewody nie będzie).
                Ponadto zliberalizowana wizja kraju oznacza mniej państwa w państwie a więc
                niższe podatk i. Ponadto jak wiadomo w Polsce tylko obniżenie podatków
                spowoduje wzrost wpływów do budżetu.

                Poza Wrocławiem Dolny Śląsk jest czerwony. Nie licz na "zliberalizowną wizje
                kraju" tutaj.

                > 2.1 Zapraszamy wszystkich młodych, zdolnych i liberalnych do Wrocławia.
                Niskie podatki, autonomia, wolność dla każdego i ubezpiecznia emerytalne z
                indywidualnym kontem (koniec systemu Bismarckowskiego).

                j.w. - prędzej to przejdzie w Małopolsce niż np. w Wałbrzyskiem.
                Emerytury górnicze dla KGHM będziesz płacił sam? Teraz składa się na to cała
                Polska.

                > 2.2 Patrz Szwajcaria.
                Patrz altas geograficzny
                > 2.3 Mniej, bo pozbylibyśmy się wojewody, urzędu marszałkowskiego itp. Organy
                miejskie zamieniłyby się w organy miejsko-centralne (dla autonomii).
                Już to widzę.
                > 3. Jak wszystkie (albo przynajmniej większość) podatków zebranych we
                Wrocławiu tutaj pozostanie (a nie będzie wysyłana do Warszawy) to starczy nam
                nawet na dwie obwodnice. Jedną będziemy jeździć w lewo a drugą w prawo.

                Stopa bezrobocia jest wyższa niż średnia w kraju, przyrost naturalny - niższy,
                obciążenia emerytalne (górnicy, wojskowi) - przypuszczalnie wyższe. Nie byłoby
                żadnych szans na zmniejszenie podatków, chyba że władzę objęłaby dyktatura ale
                to oznacza wydatki na policję, więzienia itd.

                Wniosek: pomysł z autonomią to niebezpieczna utopia.


                • wielki_czarownik Re: Polska czy Wroclaw 10.05.06, 19:58
                  Gość portalu: WK napisał(a):

                  > > Ad.1
                  >
                  > Ale ich spadkobiercy nie. Już teraz tereny we Wrocławiu maja duża wartość. Ile
                  > warto będzie wydać na adwokata by odzyskać działke wartą parę milionów euro?

                  Jak już pisałem - z takim podejściem typu "ojejej co to będzie za 50 lat" nigdy byśmy nie odzyskali niepodległości - ani w 1918 ani w 1939.

                  >
                  > Poza Wrocławiem Dolny Śląsk jest czerwony. Nie licz na "zliberalizowną wizje
                  > kraju" tutaj.

                  I dlatego należy zacząć pracę u podstaw i uświadamiać społeczeństwo. Nie mówię przecież "od jutra autonomia". To jest cel długofalowy, a najpierw trzeba przygotować pod niego grunt.

                  >
                  >
                  > j.w. - prędzej to przejdzie w Małopolsce niż np. w Wałbrzyskiem.
                  > Emerytury górnicze dla KGHM będziesz płacił sam? Teraz składa się na to cała
                  > Polska.

                  Spokojnie. Nie zrobimy tego jutro. Jak już pisałem - zanim zabierzemy się za uzyskiwanie autonomii i wytyczanie granic należy wpierw zrobić tutaj porządek. Naściągać inwestorów, obniżyć bezrobocie, zwalczyć czerwonkę itp.

                  >Patrz altas geograficzny

                  Patrzę i dlatego nie mówię, że nasza obrona ma się opierać na systemie umocnień podziemnych.

                  > Już to widzę.

                  Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli.

                  >
                  > Stopa bezrobocia jest wyższa niż średnia w kraju, przyrost naturalny - niższy,
                  > obciążenia emerytalne (górnicy, wojskowi) - przypuszczalnie wyższe. Nie byłoby
                  > żadnych szans na zmniejszenie podatków, chyba że władzę objęłaby dyktatura ale
                  > to oznacza wydatki na policję, więzienia itd.

                  Bo niestety o tym decyduje władza centralna. My możemy sobie krzyczeć, ale dzisiaj to Warszawa musi obniżyć podatki, zmienić prawo pracy itp.

                  >
                  > Wniosek: pomysł z autonomią to niebezpieczna utopia.
                  >

                  Pomysł z autonomią to plan na przyszłość.
                  • Gość: WK Re: Polska czy Wroclaw IP: *.ig.pwr.wroc.pl 11.05.06, 10:00
                    > Jak już pisałem - z takim podejściem typu "ojejej co to będzie za 50 lat"
                    nigdy
                    > byśmy nie odzyskali niepodległości - ani w 1918 ani w 1939. (chyba 1989??)
                    Odzyskanie niepodległości w 1918 nie naruszało aktów własności. Zamiana
                    niepodległości na wątpliwą autonomię może pozbawić właścicieli-Polaków na DŚ
                    ich aktów własności. Przypominam: w Niemczech i Unii Eur. nie obowiązuje prawo
                    zasiedzenia.

                    > Spokojnie. Nie zrobimy tego jutro. Jak już pisałem - zanim zabierzemy się za
                    uz
                    > yskiwanie autonomii i wytyczanie granic należy wpierw zrobić tutaj porządek.
                    Na
                    > ściągać inwestorów, obniżyć bezrobocie, zwalczyć czerwonkę itp.
                    Dobra: ściągajmy inwestorów, obniżajmy bezrobocie, zwalczajmy czerwonkę. Masz
                    moje poparcie. A gdy to już zrobimy to będziemy żyli w normalnym, zamożnym
                    kraju i nikt rozsądny nie poprze awanturniczych pomysłów o autonomii bo i po co?

                    > Pomysł z autonomią to plan na przyszłość.
                    Na początku lat 80. powierzono Jugosławii orgganizację olimpiady w Sarajewie, z
                    której się doskonale wywiązała. J.była wtedy państwem lepiej funkcjonującyjącym
                    niż Polska dziś (o czym najlepiej świadczy międzynarodowe potraktowanie
                    Zakopanego i Wrocławia jako organizatorów światowych imprez). Po kilku latach
                    nastąpiła wojna domowa. Zaczęło sie od tego, że bogata Słowenia oraz Chorwacja
                    nie chciały "utrzymywać" biedniejszej Serbii, Czarnogóry i Macedonii. Pomyśl o
                    tym czasem zanim zaczniesz dowodzić o korzyściach z autonomii. "Aksamitny"
                    rozwód Czech i Słowacji to wyjątek w tej części Europy (na którym zresztą oba
                    kraje raczej straciły osłabieniem swej pozycji). Europa jest kontynentem
                    państw narodowych i jej historia wskazuje, że zmiany granic wywoływały zwykle
                    wojny. Dolny Śląsk nie ma żadnych tradycji samodzielności - to nie Czechy ani
                    nawet nie Słowacja.
                    Powtarzam: autonomia to niebezpieczna utopia. Zajmij się zwalczaniem
                    czerwonego - jest go bardzo dużo.
                    • map4 Re: Polska czy Wroclaw 11.05.06, 11:42
                      Gość portalu: WK napisał(a):

                      > Odzyskanie niepodległości w 1918 nie naruszało aktów własności. Zamiana
                      > niepodległości na wątpliwą autonomię może pozbawić właścicieli-Polaków na DŚ
                      > ich aktów własności.

                      Autonomia autonomii nierówna. Podkreślę raz jeszcze - autonomia nie oznacza
                      automatycznego wystąpienia z III RP.

                      > Przypominam: w Niemczech i Unii Eur. nie obowiązuje prawo
                      > zasiedzenia.

                      Ale prawo zasiedzenia obowiązywało w Polsce przed jej do Unii wejściem.
                      Ten, kto się przed uniowstąpieniem zasiedział, ten jest właścicielem i żadna
                      Unia nie jest w stanie tego stanu prawnego zmienić, bo prawo (a to z kolei inna
                      zasada) nie działa wstecz.

                      > Dobra: ściągajmy inwestorów, obniżajmy bezrobocie, zwalczajmy czerwonkę. Masz
                      > moje poparcie. A gdy to już zrobimy to będziemy żyli w normalnym, zamożnym
                      > kraju i nikt rozsądny nie poprze awanturniczych pomysłów o autonomii bo i po
                      > co ?

                      Warunkiem wstępnym dobrobytu Dolnego Śląska jest zdaniem miejscowych
                      separatystów jego autonomia.

                      > Na początku lat 80. powierzono Jugosławii orgganizację olimpiady w Sarajewie,
                      > z której się doskonale wywiązała. J.była wtedy państwem lepiej
                      > funkcjonującyjącym niż Polska dziś (o czym najlepiej świadczy międzynarodowe
                      > potraktowanie
                      > Zakopanego i Wrocławia jako organizatorów światowych imprez). Po kilku latach
                      > nastąpiła wojna domowa. Zaczęło sie od tego, że bogata Słowenia oraz Chorwacja
                      > nie chciały "utrzymywać" biedniejszej Serbii, Czarnogóry i Macedonii. Pomyśl o
                      > tym czasem zanim zaczniesz dowodzić o korzyściach z autonomii.

                      Próbujesz porównywać gruszki z jabłkami.
                      Narody Jugosławii pod cięzkim butem Tity kochały się, bo tak im kazano. W czasie
                      II wojny światowej stały natomiast po różnych stronach barykady. Dodaj do tego
                      różnice wiary, stare, niezabliźnione rany oraz legendarną już bałkańską honorność.

                      Prawdą jest, że Słowenia pożegnała się z Jugosławią po angielsku, ale prawdą też
                      jest, że pomiędzy Słowenią a jej sąsiadami nie było starych lecz otwartych
                      rachunków do wyrównania.

                      Wojna w byłej Jugosławii to zdaniem samych Jugosłowian dokończenie porachunków
                      po II WŚ.

                      > Europa jest kontynentem
                      > państw narodowych i jej historia wskazuje, że zmiany granic wywoływały zwykle
                      > wojny.

                      Europa dziś absolutnie nie jest już kontynentem państw narodowych. Z jednym
                      wyjątkiem: kiedy kibice dwóch różnych reprezentacji narodowych zbierają się na
                      stadionach przed meczem - wtedy i tylko wtedy da się takich dajmy na to
                      Francuzów od Anglików odróżnić.

                      Rozumiem, że z Wrocławia, czy też generalnie z Polski na Europę patrząc ciężko
                      pozbyć się złudzenia optycznego. Z Wrocławia Europy po prostu nie widać.

                      Coraz więcej zadań państwa przejmuje Bruksela, jednocześnie regiony wydzierają w
                      drugą stronę swoje. Państwo widziane jako usługodawca kurczy się.
                      Tego procesu powstrzymać nie jesteś w stanie.

                      Co do zmian granic: żyję w obszarze Shengen, czyli w obszarze, w którym granice
                      zniesiono. Moim zdaniem to coś o wiele więcej, niż ich zmiana: to ich
                      unicestwienie. Do żadnej wojny jeszcze ta decyzja nie doprowadziła. Co więcej:
                      jadąc do Austrii na sznycla czy do Wenecji na pizzę uważam, że to jedna z
                      lepszych unijnych inicjatyw. Ba, to jest rewelacja ! I do tego używają jeszcze
                      tych samych pieniędzy, co i ja ...

                      > Dolny Śląsk nie ma żadnych tradycji samodzielności - to nie Czechy ani
                      > nawet nie Słowacja.

                      Dolny Śląsk nie ma żadnych mocnych więzi z którymkolwiek z państw. Tak to już
                      jest, kiedy obszar na przestrzeni dziejów przechodzi z rąk do rąk. Dlatego też
                      prawdziwi Wrocławianie (potomkowie imigrantów) są tacy wyluzowani: państwa
                      przychodzą i odchodzą, a Wrocław jak stał tak stoi.

                      > Powtarzam: autonomia to niebezpieczna utopia. Zajmij się zwalczaniem
                      > czerwonego - jest go bardzo dużo.

                      Nie widzę powodu. Czerwony jest bardzo zmysłowym, seksownym kolorem.
                      • Gość: WK Re: Polska czy Wroclaw IP: *.ig.pwr.wroc.pl 11.05.06, 15:21
                        > Narody Jugosławii pod cięzkim butem Tity kochały się, bo tak im kazano. W
                        czasi
                        > e
                        > II wojny światowej stały natomiast po różnych stronach barykady.
                        J.powstała po I wojnie zgodnym wysiłkiem Serbów, Chorwatów itd. Niemcom w
                        czasie II wojny udało się J.podzielić (powtórzyli to w latach 90. z podobnym
                        skutkiem), podobnie jak uruchomić antysemityzm w wielu krajach europejskich.
                        Jugosławia to dobry przykład na to, jak uśpione demony historii można ożywić.

                        > Europa dziś absolutnie nie jest już kontynentem państw narodowych. Z jednym
                        > wyjątkiem: kiedy kibice dwóch różnych reprezentacji narodowych zbierają się na
                        > stadionach przed meczem - wtedy i tylko wtedy da się takich dajmy na to
                        > Francuzów od Anglików odróżnić.
                        Czyli Twoim zdaniem problemu Basków lub Irlandii Płn nie ma.

                        > Rozumiem, że z Wrocławia, czy też generalnie z Polski na Europę patrząc ciężko
                        > pozbyć się złudzenia optycznego. Z Wrocławia Europy po prostu nie widać.
                        Najwyraźniej Ci się wydaje, że w Europie jesteś anonimowym, uniwersalnym
                        Europejczykiem. Myślę, że to raczej skutek złudzenia optycznego albo zbyt
                        słabej znajomości obcego języka i obcej kultury. Zapewniam Cię, że Niemcy bez
                        problemu Cię odróżniają od "swoich" (ta odrębność naturalnie wcale nie musi im
                        przeszkadzać albo raczej - nie w każdej sytuacji).

                        > Co do zmian granic: żyję w obszarze Shengen, czyli w obszarze, w którym
                        granice
                        > zniesiono. Moim zdaniem to coś o wiele więcej, niż ich zmiana: to ich
                        > unicestwienie. Do żadnej wojny jeszcze ta decyzja nie doprowadziła. Co więcej:
                        > jadąc do Austrii na sznycla czy do Wenecji na pizzę uważam, że to jedna z
                        > lepszych unijnych inicjatyw. Ba, to jest rewelacja ! I do tego używają jeszcze
                        > tych samych pieniędzy, co i ja ...
                        Już przed I Wojną Św. była podobna swoboda podróżowania (bez wiz) po Europie (z
                        wyłączeniem Rosji) a poczta dostarczała listy z W-wy do Rzymu w ciągu 2-3 dni.
                        Wspólny pieniądz (a także dyplomy mistrzowskie i język) znało średniowiecze.
                        [A Wenecja to akurat kiepskie miejsce na pizzę. ]

                        > Dolny Śląsk nie ma żadnych mocnych więzi z którymkolwiek z państw. Tak to już
                        > jest, kiedy obszar na przestrzeni dziejów przechodzi z rąk do rąk. Dlatego też
                        > prawdziwi Wrocławianie (potomkowie imigrantów) są tacy wyluzowani: państwa
                        > przychodzą i odchodzą, a Wrocław jak stał tak stoi.
                        Czyli stawiasz tezę, że jako Wrocławianin nie jestem związany z żadnym
                        państwem? Ciekawe dlaczego Niemcy z Wrocławia uciekli w 1945?
                        Obecni mieszkańcy DŚ nie mają żadnego związku z historyczną ludnością tego
                        regionu - to zupełnie nowe społeczeństwo. A jego jednoznaczne związki z pewnym
                        państwem najlepiej widać w czasie świąt (patrz Święto Zmarłych) gdy rozjeżdżają
                        się po całej Polsce.

                        A tak w ogóle: Dolny Śląsk wcale nie rozwija sie lepiej niż np. Małopolska,
                        Poznańskie, wybrzeże gdańskie; Wrocław jest za plecami Krakowa a może i
                        Poznania. Teza o wyjątkowym rozwoju tego regionu (dla którego reszta Polski
                        jest kulą u nogi) jest nieprawdziwa toteż na oderwaniu się od Polski region
                        może tylko stracić.
                        Pozdrawiam i żegnam






                        • map4 Re: Polska czy Wroclaw 11.05.06, 16:13
                          Gość portalu: WK napisał(a):

                          > J.powstała po I wojnie zgodnym wysiłkiem Serbów, Chorwatów itd. Niemcom w
                          > czasie II wojny udało się J.podzielić (powtórzyli to w latach 90. z podobnym
                          > skutkiem), podobnie jak uruchomić antysemityzm w wielu krajach europejskich.

                          Teza, że wojna na Bałkanach i wzrost nacjonalizmu w Europie są zasługą Niemców
                          jest tak absurdalna, że nawet nie zamierzam z nią dyskutować.

                          Jestem przerażony faktem, że ktoś o takich poglądach dopuszczany jest do pracy z
                          młodzieżą (gdzieś wspominałeś, że wykładasz coś na uczelni).

                          Ponieważ zaś na końcu listu się pożegnałeś, mniemam, że dyskusja z Twojej strony
                          się zakończyła.

                          Ok.
                          Kończmy zatem.
            • map4 Re: Polska czy Wroclaw 10.05.06, 10:43
              Gość portalu: WK napisał(a):

              > Jednak ta "samorządność" oznacza wystąpienie ze struktur państwa polskiego.

              Dla Ciebie - pewnie tak. Dla mnie - niekoniecznie. Polska jest dla Ciebie dobrem
              wspólnym, a dla mnie jedynie usługodawcą. Płacę i wymagam: armii, służby
              zdrowia, policji, sądów, szkół, uniwersytetów i tak dalej.

              Źródłem naszej dyskusji jest niezaprzeczalny mam nadzieję fakt, że
              oferent-usługodawca na rynku "szeroko rozumiane usługi dla ludności" pod nazwą
              III RP oferuje bardzo marne produkty za bardzo wygórowane ceny. Zaletą Unii
              Europejskiej jest zaś fakt, że ja - klient - mogę dowolnie przebierać pomiędzy
              dostawcami głosując nogami. Polska jako nieudolnie zarządzana firma z
              nieustającymi pretensjami i ciągłymi podwyżkami przegrała w moim przypadku
              przetarg na dostarczanie mi podstawowych usług których potrzebuję na codzień.
              Wybrałem innego oferenta. Wydaje się zresztą, że nie tylko ja.

              Czy zauważasz różnicę w naszym na Polskę spojrzeniu ?

              Przyznam się do jednego: żeby przegrać przetarg Polska musiała kompletnie
              spieprzyć swoją ofertę, ponieważ dość ważnym w moim przypadku kryterium był
              sentyment. Doceniam to "osiągnięcie".

              > No to pospekulujmy jakie przyniosłoby to nam korzyści:
              > 1. W sytuacji działania np. Powiernictwa Pruskiego w Niemczech i wobec
              > przywrócenie przez RFN przedwojennych aktów własności na terenie byłego NRD (i
              > wywłaszczenia NRD-owskich właścicieli) nie ulega wątpliwości, że malutki Dolny
              > Śląsk pozbawiony zaplecza większego kraju

              Czy mógłbyś zdefiniować pojęcie "zaplecze" ? Chodzi Ci może o silne państwo,
              gotowe bronić swoich interesów np. za pomocą armii i wojny ?
              Jesteś pewien, że dzisiejsza Polska w ogóle oferuje taką usługę ?
              To znaczy - wiem, że na armię łożymy. Zważ jednakże na to, że w razie konfliktu
              Polska nie jest w stanie wysłać i wyposażyć w DZIAŁAJĄCY sprzęt do zabijania
              więcej niż 5 tys żołnierzy na raz. Tak się tylko zastanawiam - jeśli w firmie na
              150 tys pracowników pracowałoby 5 tysięcy - jak długo taka firma utrzymałaby się
              na rynku ?

              > 2. Podatki byłyby zapewne większe:

              Śmiem wątpić. Problemem nie jest wysokość wpływów z Dolnego Śląska, lecz sposób
              ich redystrybucji w Warszawie. Płacimy dużo, z powrotem dostajemy mało. Z
              dolnośląskiego punktu widzenia zbyt dużo naszych pieniędzy w Warszawie znika.

              > 2.1. Struktura wiekowa na Dolnym Śląsku nie jest korzystniejsza niż w reszcie
              > kraju - przeciwnie, wskaźniki dzietności są gorsze od średniej. Oznacza to
              > konieczność zwiększenia składek emerytalnych gdy będziemy się rozliczać w skali
              > landu.

              Struktura własnościowa w rolnictwie jest o wiele lepsza niż średnia w skali
              Polski. Oznacza to mniej rolników - emerytów, których trzeba poprzez KRUS
              utrzymywać. To oznacza możliwość obniżenia w składek emerytalnych w porównaniu
              do reszty kraju, kiedy będziemy rozliczać się w skali landu.

              > 2.2. Armia (też policja, sądownictwo, itd) małego kraju są średnio
              > kosztowniejsze niż większego.

              To jest bardzo ciekawa, choć trudna do obronienia teza. Prawdziwe osczędności w
              kosztach funkcjonowania państwa pojawiają się wtedy, kiedy obywatele zaczynają
              urzędnikom aktywnie patrzeć na ręce. Wtedy, kiedy obywatele aktywnie i
              natychmiast wyrzucają z pracy nieudolnych urzędników lub polityków, czyli wtedy
              po prostu, kiedy obywatele aktywnie interesują się swoim państwem. Popatrz sobie
              na Szwecję, Danię, Finlandię. Państwa, które teoretycznie powinny klepać biedę
              są dziś wzorem demokracji, praw człowieka, obrony mniejszości czy też
              przejrzystości administracji. O ich bogactwie nawet nie wspominam.
              Czy słyszałeś kiedyś o korupcji w Skandynawii ?
              Ja też nie.

              > 2.3. Urząd Miejski Wrocławia należy do najdroższych w Polsce (w przeliczeniu
              > na obywatela). Ile by kosztowała administracja landu Dolny Śląsk, gdy oni sie
              > zabrali za jego organizację?

              Skąd pojawiło się założenie, że WGTW powinna przejąć władzę również i w
              wyimaginowanym landzie Dolny Śląsk ? Aż tak źle Dolnemu Śląskowi życzysz ?

              > 3. Lokalne władze nie potrafią (o czym sam przecież od dawna piszesz!)
              > wybudować głupiej obwodnicy.

              Ale na hale koncertowe pieniądze są. Na urzędników również. Oznacza to jedynie,
              że władza sama sobie dogadza, marnotrawiąc nasze pieniądze.
              Zmiana władzy - zmiana priorytetów. Jeśli chcemy wreszcie porządnej
              infrastruktury, to musimy wymienić władzę. Tylko tyle i aż tyle. Bo jak sam
              wczesniej napisałeś - głupiej obwodnicy władza obecna wybudować nie potrafi.
              Hasło na dziś brzmi: nieudolność obecnej ekipy. Po szesnastu jej latach u steru
              straciłem nadzieję, że kiedykolwiek obecna ekipa się poprawi.

              > Bez finansowanej z budżetu państwa AOW Wrocław
              > nigdy się nie doczeka żadnej obwodnicy.

              I tu jest pies pogrzebany. Śmiem twierdzić inaczej. Półtorej miliarda złotych to
              są pięcioletnie wydatki na fundusz osobowy we wrocławskim magistracie. Czy to
              dużo, czy mało - oceńcie sami.

              > A może idzie o to, że "naszą" część A4 już prawie zbudowano (za pieniądze
              > państwowe) więc co się mamy dokładać do innych autostrad?

              Nie nazywaj proszę tego wyrobu autostradopodobnego "autostradą". Obrażasz w ten
              sposób autostrady z prawdziwego zdarzenia w Europie.

              > Wnioski:
              > 1. Cała ta dyskusja wywodzi się z obrazy na "Kaczoland", nieprawdaż?

              Poczytaj sobie wypowiedzi odnośnie autonomii w archiwum forum. Idea samorządnego
              Śląska to nie jest pomysł powstały z kaca po ostatnich wyborach, lecz pomysł
              który we Wrocławiu rośnie od dłuższego czasu, niezależnie od kolorów
              politykierów okupujących akurat stołki w Warszawie. Poczytaj sobie na przykład,
              co działo się na tym forum, kiedy Pol (to taki minister od infrastruktury był)
              skreślił pieniądze na AOW.

              > 2. W sprawach integralności państwa nie ma miejsca na "naiwność". To zbyt
              > poważny temat.

              Czesi kupowali w Polsce swego czasu w ramach NATO usługę pod nazwą "obrona
              czeskiego nieba". Czy to uczyniło ich naszymi wasalami ? Czy czeskiego premiera
              czeski trybunał konstytucyjny skazał za podeptanie integralności Republiki
              Czeskiej ?

              > 3. Gdyby pełna landyzacja była takim dobrym pomysłem, to np. Niemcy by się
              > podzieliły.

              Temat autonomii pojawia się prędzej czy później wszędzie, gdzie bogate regiony
              zmuszane są do wspomagania biedniejszych przez dłuższy okres czasu i w zamian za
              to nie otrzymują wdzięczności nawet, lecz obelgi. Czy muszę tu wspominać o Lidze
              Północnej ? Tak dla Twojej wiadomości: w Bawarii chociażby poczucie odrębności
              jest mocno zakorzenione. Słyszałem już nawet - żartem co prawda, że jadąc do
              Hamburga trzeba będzie niedługo wypełnić wniosek wizowy po turecku.
              Z drugiej jednak strony separatyzm landów został skutecznie powstrzymany mądrym
              podziałem zadań. Rząd federalny jest w porównaniu do rządów landowych słaby. To
              stopuje zapędy separatystów. Gdyby i w Polsce Warszawa podzieliła się władzą i
              pieniędzmi, temat separatyzmu Dolnego Śląska momentalnie zniknąłby.

              > 2. Podatki płacone w sklepie sobie daruj. Nie doradzam mieszkańcom kraju
              > Salzburskiego wystąpienia z Austrii, chociaż w zimie płacę u nich za karnet
              > narciarski i hotel.

              Porównaj wpływy z podatków bezpośrednich do wpływów z podatków pośrednich, a
              dopiero potem mów mi, że moje podatki są gorsze od Twoich.

              Rozumiem, że ktoś, kto nie płaci podatków w Polsce w ogóle (kościół rzym-kat
              chociażby) nie jest według Ciebie warty nawet tego, żeby go dobić ...
              • Gość: fcuk Re: Polska czy Wroclaw IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.05.06, 11:06
                gadu gadu gadu
                do roboty sie wezcie zamiast pierdzielic glupoty
              • map4 Re: Polska czy Wroclaw 10.05.06, 12:16
                map4 napisał:

                > Ale na hale koncertowe pieniądze są. Na urzędników również. Oznacza to jedynie,
                > > Bez finansowanej z budżetu państwa AOW Wrocław
                > > nigdy się nie doczeka żadnej obwodnicy.
                >
                > I tu jest pies pogrzebany. Śmiem twierdzić inaczej. Półtorej miliarda złotych t
                > o
                > są pięcioletnie wydatki na fundusz osobowy we wrocławskim magistracie. Czy to
                > dużo, czy mało - oceńcie sami.

                Jejku, co za głupi błąd mi się w obliczenia wkradł.
                Przepraszam.

                Wydajemy 540 mln na fundusz osobowy magistratu rocznie, czyli AOW bylibyśmy w
                stanie sfinansować w trzy lata. Ponieważ jednak całkowicie bez urzędników też
                żyć się nie da, bardziej realnym wydaje się być plan obcięcia o połowę wydatków
                na biurokratów miejskich. 260 mln rocznie razy sześć daje 1.56 mld złotych,
                czyli ciut za dużo, nawet jak na budowę AOW.
                Sześć lat, po dwieście sześćdziesiąt milionów rocznie. Nawet obligacji nie
                trzeba byłoby wypuszczać, ani kredytów zaciągać.

                Ktoś, przepraszam, mówił, że nas na AOW nie stać ?
                Wolne żarty.
                To znaczy - poniekąd to ma rację: z taką ekipą nigdy nas na AOW stać nie będzie.

                W starym systemie Pietrzak opisał to tak: "wprowadzić komunizm na Saharę, to po
                trzech miesiącach piachu zabraknie". Właśnie. Święte słowa. We Wrocławiu
                aktualne niestety do dzisiaj.
                • Gość: WK Re: Polska czy Wroclaw IP: *.ig.pwr.wroc.pl 10.05.06, 13:42
                  Nie mam czasu na dłuższą odpowiedź. Kilka uwag:
                  1. Podatki: bezrobocie na DŚl jest większe niż średnia krajowa -śmiem wątpić
                  czy region jest netto płatnikiem czy dłużnikiem państwa.
                  2. Poza Wrocławiem Dolny Śląsk jest czerwony (głosuje masowo na SLD) - masz
                  wątpliwości kto wygrałby wybory w landzie?
                  3. Jeżeli przez 16 lat wolnych wyborów i ewidentnego marnowania największych w
                  Polsce możliwości rozwojowych miasta wrocławianie wybierają tą samą ekipę to
                  nie wierzę w zmiany, które by zaowocowały np. oszczędną administracją.
                  4. Wyprowadziłeś się z Polski do lepszego świata - Twoja sprawa. Ale twoje rady
                  odnośnie autonomizacji DŚl traktuje zatem jako postawę "po mnie choćby potop".
                  Być może kiedyś lepszy świat będzie i tutaj. Ale na pewno nie wtedy gdy
                  rozpirzymy Polskę na kawałki bo jednak "duży może więcej". Mały może dużo tylko
                  wtedy gdy jest bogaty.
                  [Wspomniana Szwecja przez stulecia była biednym kraikiem żyjącym z wojennych
                  łupów - wzbogaciła się dopiero w czasie wojen światowych na handlu ze
                  wszystkimi (z przewagą Niemiec). Tylko - drobiazg - nie leży na trakcie Niemcy-
                  Rosja.]
                  • map4 Re: Polska czy Wroclaw 10.05.06, 15:15
                    Gość portalu: WK napisał(a):

                    > Nie mam czasu na dłuższą odpowiedź.

                    No to nie.

                    > 1. Podatki: bezrobocie na DŚl jest większe niż średnia krajowa -śmiem wątpić
                    > czy region jest netto płatnikiem czy dłużnikiem państwa.

                    Sprowadzanie transferów pomiędzy regionami do zagadnienia wypłaty zasiłku dla
                    bezrobotnych to jest jakaś farsa z przewagą amatorszczyzny.

                    > 2. Poza Wrocławiem Dolny Śląsk jest czerwony (głosuje masowo na SLD) - masz
                    > wątpliwości kto wygrałby wybory w landzie?

                    Czyli olewamy autonomię, bo ewentualne wybory mogliby wygrać niewłaściwi według
                    nas ludzie ? Przyznaj, że to był angielski, czarny żart. Proszę.

                    > 3. Jeżeli przez 16 lat wolnych wyborów i ewidentnego marnowania największych w
                    > Polsce możliwości rozwojowych miasta wrocławianie wybierają tą samą ekipę to
                    > nie wierzę w zmiany, które by zaowocowały np. oszczędną administracją.

                    Czasy się zmieniają. Ponadto - nadzieja umiera na końcu.

                    > 4. Wyprowadziłeś się z Polski do lepszego świata - Twoja sprawa. Ale twoje rady
                    > odnośnie autonomizacji DŚl traktuje zatem jako postawę "po mnie choćby potop".

                    Z gruntu fałszywie. Ja Wrocławiowi dobrze życzę.

                    > Być może kiedyś lepszy świat będzie i tutaj. Ale na pewno nie wtedy gdy
                    > rozpirzymy Polskę na kawałki bo jednak "duży może więcej". Mały może dużo tylko
                    >
                    > wtedy gdy jest bogaty.

                    Małemu o wiele łatwiej stać się bogatym, niż dużemu. Nieważne, ile wypracujemy,
                    większość ciągle nam zabierają. Jak odbija się to na motywacji chyba mówić nie
                    muszę.

                    > [Wspomniana Szwecja przez stulecia była biednym kraikiem żyjącym z wojennych
                    > łupów - wzbogaciła się dopiero w czasie wojen światowych na handlu ze
                    > wszystkimi (z przewagą Niemiec). Tylko - drobiazg - nie leży na trakcie Niemcy-
                    > Rosja.]

                    Kiedy Rosjanie spotykają się z Niemcami na linii Wisły, to źle. Kiedy spotykają
                    się bez nas, na dnie Bałtyku, to jeszcze gorzej. Nie jestem w stanie pojąć tej
                    schizofrenii.
                    • Gość: WK Re: Polska czy Wroclaw IP: *.ig.pwr.wroc.pl 10.05.06, 15:55
                      Ad.1. Większe bezrobocie oznacza m.in., że region (średnio) radzi sobie gorzej
                      niż reszta kraju.
                      Ad.2. Skoro sympatie polityczne DŚl są raczej czerwone niż liberalne to w
                      warunkach autonomii nie ma co liczyć na szybszy rozwój gospodarczy bo
                      zwyciężą "roszczeniowcy", któzy zafundują zasiłki, wcześniejsze
                      emerytury, "bezpłatną" służbe zdrowia itd. To dość oczywisty wniosek.
                      Ad.3. Czasy się zmieniają, owszem. Widzisz realną perspektywę zmiany władzy we
                      Wrocławiu?
                      Ad.4. "Małemu o wiele łatwiej stać się bogatym, niż dużemu" W tej części Europy?
                      Może jakiś przykład (tylko nie wyjeżdżaj z Czechami lub Słowenią, które się
                      rozwinęły jeszcze jako zbrojownia Austro-Węgier)? A co z bardzo realnym
                      zagrożeniem prawnym ze strony Niemców?
                      "Kiedy Rosjanie spotykają się z Niemcami na linii Wisły, to źle. Kiedy spotykają
                      się bez nas, na dnie Bałtyku, to jeszcze gorzej. Nie jestem w stanie pojąć tej
                      schizofrenii."
                      W takim razie rozumiem, dlaczego nie widzisz zagrożeń autonomizacji DŚl.
                      Rozumiem także, że praca i płacenie podatków w Niemczech skłania do
                      identyfikowania sie raczej z niemiecką wizją polskiej "schizofrenii".
                      W takim razie traktuję Twoje opinie jako opinie obcokrajowca - jestem ich
                      ciekaw ale muszę pamiętać o tym, że mamy różne interesy państwowe.
                      • map4 Re: Polska czy Wroclaw 10.05.06, 16:41
                        Gość portalu: WK napisał(a):

                        > Ad.1. Większe bezrobocie oznacza m.in., że region (średnio) radzi sobie gorzej
                        > niż reszta kraju.

                        Tylko wtedy, jeśli założysz, że bezrobocie po wprowadzeniu autonomii nie
                        spadnie. A nie spadnie tylko wtedy, jeśli będziemy się rządzić równie
                        kaszaniasto, jak robi to dziś Warszawa.

                        > Ad.2. Skoro sympatie polityczne DŚl są raczej czerwone niż liberalne to w
                        > warunkach autonomii nie ma co liczyć na szybszy rozwój gospodarczy bo
                        > zwyciężą "roszczeniowcy", któzy zafundują zasiłki, wcześniejsze
                        > emerytury, "bezpłatną" służbe zdrowia itd. To dość oczywisty wniosek.

                        Nie jestem tego taki pewien. Program gospodarczy "czerwonych" niewiele różnił
                        się od programu gospodarczego liberałów.

                        Prawdziwi czerwoni rządzą dzisiaj w Warszawie. Jedyna różnica, że to są ci wierzący.

                        > Ad.3. Czasy się zmieniają, owszem. Widzisz realną perspektywę zmiany władzy we
                        > Wrocławiu?

                        To jest pytanie za 100 punktów. Szczerze ? Na razie, obawiam się, nie.
                        SLD siedzi w kwarantannie, PiS już zdążył dać się poznać, PSL, Brona i LPR to
                        nie jest smak wrocławian. Demokraci się samorozmontowali, z Unii Wolności ostał
                        się jedynie pierwszy motorniczy. UP nawet pod lupą nie widać a UPR nie ma
                        struktur i nie ma ludzi, cholera. O faszystowskim planktonie politycznym nawet
                        nie wspominam, bo miejsca szkoda.

                        Taka władza do wzięcia ! I nikt normalny nie chce po nią sięgnąć. To prawdziwa
                        tragedia.

                        Choć z drugiej strony patrząc: wziąłbyś władzę za te śmieszne dwadzieścia
                        tysięcy złotych miesięcznie ?
                        No i na co to ma niby starczyć ? Na waciki dla starej ?

                        Toż to pierwszy lepszy kierownik sklepu z koreańskim chłamem zarabia lepiej.

                        > Ad.4. "Małemu o wiele łatwiej stać się bogatym, niż dużemu" W tej części
                        > Europy ?

                        Tak, w tej Europie.

                        > Może jakiś przykład (tylko nie wyjeżdżaj z Czechami lub Słowenią, które się
                        > rozwinęły jeszcze jako zbrojownia Austro-Węgier)?

                        Estonia. Kraj, który po cichu w ciągu ostatnich dziesięciu lat odjechał nam o
                        tzydzieści. A my dalej dyskutujemy ...

                        > A co z bardzo realnym
                        > zagrożeniem prawnym ze strony Niemców?

                        "Opcja zerowa". Rozpętali wojnę, przegrali ją, dostali rachunek do zapłacenia.
                        To są pragmatycy. Będą marudzić, lecz nie mają innego wyjścia. Przełkną tą żabę.

                        Nie twierdzę, że to będzie łatwe, twierdzę, że to jest wykonalne.

                        > W takim razie rozumiem, dlaczego nie widzisz zagrożeń autonomizacji DŚl.

                        Ty widzisz zagrożenia, ja widzę szanse. Według mnie autonomia Dolnego Śląska
                        jest jedną z niewielu możliwości na poprawienie stanu Polski. Rząd centralny
                        będzie się bardziej starał wiedząc, że na przykład w wypadku dalszego
                        tolerowania rozkładu armii land DŚl może obciąć jej dotacje albo co gorsza
                        wystawić własną armię w kooperacji z Niemcami lub Czechami. Konkurencja czyni
                        cuda, uwierz.

                        > Rozumiem także, że praca i płacenie podatków w Niemczech skłania do
                        > identyfikowania sie raczej z niemiecką wizją polskiej "schizofrenii".

                        Nie znam tego pojęcia, więc nie mogę się do niego odnieść.

                        > W takim razie traktuję Twoje opinie jako opinie obcokrajowca - jestem ich
                        > ciekaw ale muszę pamiętać o tym, że mamy różne interesy państwowe.

                        Na szczęście to nie Ty decydujesz, kto Polakiem się nazwać ma prawo.
                        A jeśli już zaczynamy sobie docinać, to stwierdzę, że zasada, iż
                        "o sprawach zaścianka decyduje zaścianek" jest zdeczka śmieszna. Takim jakimś
                        prowincjonalizmem mi tu zalatuje ...

                        Nie poszedłem na ostatnie wybory bo stwierdziłem, że nie mam prawa meblować
                        pozostałym w kraju rodakom. I to był błąd. Tu nie rozchodzi się o kolor mebli,
                        tylko o pytanie, czy demokracja jako taka przetrwa następne wybory. To, że
                        wybory mogą wygrać partie nieuznające demokracji, przyznam, nie przyszło mi do
                        głowy.
                        Mea culpa. Widocznie mój łeb niewystarczająco pojemnym jest.

                        Jednak, jeśli już zaczynamy zmieniać podstawy funkcjonowania tego państwa, to od
                        razu dorzucę dość popularny we Wrocławiu jak z tego wątku widać pomysł:
                        cała władza w ręce regionów !
                        Jak się powiedziało "a", trzeba powiedzieć "b".
                        • Gość: WK Re: Polska czy Wroclaw IP: *.ig.pwr.wroc.pl 10.05.06, 17:37
                          > Tylko wtedy, jeśli założysz, że bezrobocie po wprowadzeniu autonomii nie
                          > spadnie. A nie spadnie tylko wtedy, jeśli będziemy się rządzić równie
                          > kaszaniasto, jak robi to dziś Warszawa.
                          Przecież właśnie kaszaniasto się rządzimy!

                          > Taka władza do wzięcia ! I nikt normalny nie chce po nią sięgnąć. To prawdziwa
                          > tragedia
                          Ale to fakt.

                          > Choć z drugiej strony patrząc: wziąłbyś władzę za te śmieszne dwadzieścia
                          > tysięcy złotych miesięcznie ?
                          No, nie przesadzajmy. 5 tys.euro wystarczy na przyzwoite życie nie tylko w
                          Polsce.
                          BTW, Gladstone spytał (pod koniec XIXw) delegację Bułgarów "czy jest u Was dość
                          zamożnych obywateli, którzy są gotowi poświęcić się służbie dla ojczyzny bo bez
                          tego nie da się wprowadzic demokracji" (to nie jest dokładny cytat).

                          > "Opcja zerowa". Rozpętali wojnę, przegrali ją, dostali rachunek do zapłacenia.
                          > To są pragmatycy. Będą marudzić, lecz nie mają innego wyjścia. Przełkną tą
                          żabę
                          Jak dotąd przełykają. Ale przyczółki do ewentualnej akcji są cały czas gotowe:
                          - konstytucja RFN z istnieniem Niemiec w granicach z 1937r,
                          - gromadzenie dokumentacji majątkowej (pruskie powiernictwo i inni),
                          - zadbanie o to, by w umowach z Polską nie zrzec się odszkodowań prywatnych.
                          RFN to po prostu poważne państwo, które dba o interesy swoje i swoich obywateli
                          i prowadzi politykę obliczoną na pokolenia a nie do najbliższych wyborów.
                          Powinniśmy się od nich wiele nauczyć.

                          > Estonia. Kraj, który po cichu w ciągu ostatnich dziesięciu lat odjechał nam o
                          > tzydzieści. A my dalej dyskutujemy ...
                          Estonia była przed wojną znacznie zamożniejszym krajem silnie związanym z
                          krajami skandynawskimi. Było do czego wracać.

                          > Ty widzisz zagrożenia, ja widzę szanse. Według mnie autonomia Dolnego Śląska
                          > jest jedną z niewielu możliwości na poprawienie stanu Polski. Rząd centralny
                          > będzie się bardziej starał wiedząc, że na przykład w wypadku dalszego
                          > tolerowania rozkładu armii land DŚl może obciąć jej dotacje albo co gorsza
                          > wystawić własną armię w kooperacji z Niemcami lub Czechami. Konkurencja czyni
                          > cuda, uwierz.
                          Konkurencja w dziedzinie armii nazywa się wojną. To jest pomysł na nową
                          Jugosławię! Opamiętaj się.

                          > Na szczęście to nie Ty decydujesz, kto Polakiem się nazwać ma prawo.
                          > A jeśli już zaczynamy sobie docinać, to stwierdzę, że zasada, iż
                          > "o sprawach zaścianka decyduje zaścianek" jest zdeczka śmieszna. Takim jakimś
                          > prowincjonalizmem mi tu zalatuje ...
                          To ty proponujesz tutaj prowincjonalny zaścianek o nazwie autonomia Dolnego
                          Śląska - nie ja. A o sprawach państwa decydują jego obywatele (np. uważam,że
                          prawo wyborcze powinni mieć tylko płacący podatki osobiste).
                          W określeniu "obcokrajowiec" dla kogoś, kto pracuje i płaci podatki zagranicą
                          nie ma nic obraźliwego - to tylko stwierdzenie faktu. Ty jesteś Polakiem
                          pracującym w Niemczech a jakiś Niemiec pracuje w Polsce. Jesteśmy wolnymi
                          ludźmi i podejmujemy wolne decyzje. Ale z tych decyzji wynikają konsekwencje.
                          Drugie pokolenie emigrantów zazwyczaj już utożsamia się z nowym krajem. I
                          dobrze, że tak jest, bo pokojowa wymiana ludności sprzyja rozwojowi.




                • talkinghead Re: Polska czy Wroclaw 10.05.06, 16:44
                  map4 napisal: "Wydajemy 540 mln na fundusz osobowy magistratu rocznie, czyli
                  AOW bylibyśmy w
                  > stanie sfinansować w trzy lata. P

                  czy w tej liczbie nie mieszzca sie aby rowniez pensje nauczycieli, strazy
                  miejskiej itd?
                  • map4 Re: Polska czy Wroclaw 10.05.06, 17:00
                    talkinghead napisał:

                    > czy w tej liczbie nie mieszzca sie aby rowniez pensje nauczycieli, strazy
                    > miejskiej itd?

                    Ależ oczywiście, że tak.
                    • talkinghead Re: Polska czy Wroclaw 10.05.06, 17:12
                      map4 napisał:

                      > talkinghead napisał:
                      >
                      > > czy w tej liczbie nie mieszzca sie aby rowniez pensje nauczycieli, strazy
                      >
                      > > miejskiej itd?
                      >
                      > Ależ oczywiście, że tak.
                      >
                      No to jak Ty chcesz ta autostrade budowac? kosztem oswiaty? strazy pozarnej?
                      nie chce mi sie juz liczyc procentow ale wydatki pensyjne magistratu
                      (UW/powiat/rada i urzad gminy) to zaokraglajac 100M. A wiec niecale 20% Twojej
                      kwoty. Troche potrwaloby zanim bysmy sami ta autostrade wybudowali :)

                      pzdr
                      • map4 Re: Polska czy Wroclaw 11.05.06, 09:59
                        talkinghead napisał:

                        > No to jak Ty chcesz ta autostrade budowac? kosztem oswiaty? strazy pozarnej?

                        Dzieci przestały się rodzić, liczba ludności we Wrocławiu spada.
                        Słyszałem już nawet, że liczba mieszkańców miasta spadła poniżej 600 tys osób.
                        Nie potrzebujemy więc już tylu strażaków, nauczycieli, strażników miejskich,
                        radnych, wiceprezydentów, etc. UM planuje dodatkowo oddzielić Leśnicę od Wrocławia.

                        Jeszcze ze dwie kadencje takiego dynamizmu i trzeba będzie urząd prezydenta
                        przemianować na sołtysa.

                        Nie dziw się więc, że w tej dobie dynamicznego rozwoju miasta widzę potencjał
                        oszczędności w służbach miejskich.
                        • talkinghead Re: Polska czy Wroclaw 11.05.06, 15:54
                          map4 napisal:

                          >
                          > Dzieci przestały się rodzić, liczba ludności we Wrocławiu spada.
                          > Słyszałem już nawet, że liczba mieszkańców miasta spadła poniżej 600 tys osób.
                          > Nie potrzebujemy więc już tylu strażaków, nauczycieli, strażników miejskich,
                          > radnych, wiceprezydentów, etc. UM planuje dodatkowo oddzielić Leśnicę od
                          Wrocła
                          > wia.
                          >
                          > Jeszcze ze dwie kadencje takiego dynamizmu i trzeba będzie urząd prezydenta
                          > przemianować na sołtysa.
                          >
                          > Nie dziw się więc, że w tej dobie dynamicznego rozwoju miasta widzę potencjał
                          > oszczędności w służbach miejskich.
                          >

                          OK. mozna polemizowac - nie wnikam.
                          Ale z 500 mln wydatkow na pensje MAGISTRATu (nauzciele strazacy do niego nei
                          naleza) to mala przesada.

                          Przesadziles? Naduzyles troszke slow?

                          czy masz dalej racje i 500mln wydajemy na pensje MAGISTRATU.

                          tylko tyle mnie interesuje.

                          pzdr
                          • map4 Re: Polska czy Wroclaw 11.05.06, 16:20
                            talkinghead napisał:

                            > Ale z 500 mln wydatkow na pensje MAGISTRATu (nauzciele strazacy do niego nei
                            > naleza) to mala przesada.
                            >
                            > Przesadziles? Naduzyles troszke slow?

                            Tak, nadużyłem najwyraźniej słów. Dokładnie rzecz ujmując należało by powiedzieć
                            o funduszu osobowym sfery publicznej, której częścią składową są urzędnicy,
                            strażacy, nauczyciele i ta część sfery budżetowej, za pensje której
                            odpowiedzialny jest wrocławski Urząd Miejski.

                            > czy masz dalej racje i 500mln wydajemy na pensje MAGISTRATU.
                            >
                            > tylko tyle mnie interesuje.

                            Oczywiście mam przygotowane uzasadnienie wrzucenia wszystkich ze sfery
                            budżetowej do jednego wora, ale jak już napisałeś wcześniej, to zapewne Cię nie
                            zainteresuje.

                            Z Twojego punktu widzenia popełniłem najwyraźniej nadużycie. A że ja widzę to
                            inaczej, no cóż ...
            • 1410_tenrok Re: Polska czy Wroclaw 10.05.06, 19:01
              WK, wybacz. Piszczysz bzdurami! Cos slyszales, cos ktos ci opowiedzial. Czym
              jest powiernictwo pruskie w Niemczech? Cyrkowa organizacja, z ktorej sie
              wszyscy nabijaja. Dzieki czemu zyje powiernictwo pruskie? Poniewaz brane jest
              na powaznie przez polskich odpowiednikow, ktorzy ludziom tutaj robia wode z
              mozgu. Pytam, w imie czego?
              Nie porownuj dawnego DDR i Polski w strefie Odry. W DDR najpierw byla
              nacjonalizacja. W kraju demokratycznym nacjonalizacja ti zlodziejstwo. W
              Polsce mowi sie, ze nie moze byc reprywatyzacji. A dlaczego - poniewaz za
              plecami dawnych wlascicieli sie na tym uwlaszczyla nomenklatura.
              Nie pisz o mizerii Goerlitz - to bzdura. DDR byl skansenem przemyslowym. kiedy
              przyszla godzina prawdy wszystkie zakłady nadawały sie do wysadzenia.
              Pracownicy zbedni w DDR wybili do Niemiec zachodnich. Generalnie 20% obnizyla
              sie populacja wszystkich miast.
              O Wrocłaiu przed wojna nie bede pisal, poniewaz mi sie nie chce. Ale proponuje,
              abys poczytal o Osthilfe. Po wojnie z Wrocławia do Warszawy nie wywozono cegly.
              wywozone do niej cegle z innych miast. Po wojnie Wroclaw rozbierano w tempie
              500.000 do miliona sztuk cegiel miesiecznie i cegle wywozon gdzie indziej. W
              jednym miejscu pisalem dokad. Inwestycje w Slask - to bzdura. Roczniki to
              jedno, a fakty to drugie. Pewnie nie jestes historykiem, wiec nie wiesz, ze to
              jest zrodlo o niskim poziomie obiektywizmu.
              Dolnego slaska, ani Pomorza, ani Mazur nikt Polsce nie zamierza zabierac. Wiec
              nie opowiadaj tu glupot (przepraszam, ale to jedyne pasujace slowo). Niemcy
              wywalili pieniadze niewyobrazalne w DDR wiec to im nie w głowie. Dla normalnych
              Niemcow - to jest passe. A tamten kraj, mimo tutejszej nagonki składa sie w
              przewazajacej czesci z ludzi normalnych. Jedna 1000 letna rzesza trwajaca 13
              lat im wystarczyla. Wielki Czarownik, ani nikt tutaj nie prowokuje, ani nie
              zamierza niczego odrywac. Autonomia to dobra sprawa. Gdyby znal sie cokolwiek
              na polityce II RP wobec mniejszosci - Ukraincow, Bialorusinow, Zydow, niemcow,
              Kaszubów i tez Slazakow - wiedzialbys, ze takie reakcje jak zbrodnie wolynskie
              wynikały z nienawisci, ktora mozolnie budowano prze lat 20. Tak samo
              postepowano wobec innych. Ci inni nie byli jednak tak zaperzeni. Ale porownajmy
              to z tym, co stalo sie po wojnie. Dzis GW pisala, ze senator PIS z Opolszczyzna
              twierdzi, ze tam nie ma mniejszosci. W swietle danych statystycznymch z przed
              1939 roku i z przed 1918 roku gosc ma absolutnie racje. skad wiec to
              mniejszosc? Ta mniejszosc zrodzil powojenny polski szowinizm i traktowanie tych
              ludzi, jako "smieci". Mazurzy tego nie wytrzymali i w calosci opuscili Polske
              za Gierka. Proponuje wiec wiecej luzu facet, a mniej Kurskiego!
              • kielczow2003 Re: Polska czy Wroclaw 11.05.06, 16:00
                odnasze wrazenie ze poglady polityczne nie do konca pokrywaja sie z opiniami na
                temat tzw autonomii.
                po pierwsze poczytaj o czym pisze czarownik on dokladnie pisze o oderwaniu
                dolnego slaska od Polski dokladnie to pisze.

                Po drugie oczywiscie nikt powazny w niemczech nie odwazylby sie zarzadac dolnego
                slaska od Polski, to polityczna utopia i paranoja. niemcy to demokratyczne panstwo
                ktore jest naszym partnerem w ramach NATO i UE. Fakty sa nagie. Jezeli pozwolisz
                to zadam Ci pytanie od ktorego nie mozna uciec. To dlaczego niemieckie
                demokratyczne( ja tego nie kwestionuje) panstwo nie ma w konstytucji zapis
                stanowiacy o tym ze niemcy to panstwo w granicach z 1937( albo 36) roku?dlaczego
                nie wykreslili tego zapisu?
                Juz ci spiesze z odpowidzia, pomimo oczywistych i bezspornych faktow
                stanowiacych ze niemcy nie sa dla Polski zadnym zagrozeniem ani militarnym ani
                politycznym pomimo tego ze granica na odrze i nysie jest zagwarantowana umowami
                miedzynarodowymi i tak dalej niemiaszki nie pozbyly sie do konca aspiracji do
                odzyskania tych terenow w dalekiej przyszlosci. chodzi o to ze nikt nie moze
                przewidziec tego co bedzie za lat 100 dajmy na to i nikt nie moze zagwarantowac
                ze wszystko bedzie szlo tak super. i wtedy jakis niemiecki rzad powie ze te
                umowy sa bledne i podlegaja jakiejs rewizji, ze narod niemiecki nigdy nie
                wyrzekl sie tej ziemi czego dowodem jest zapis w konstytucji.
                jak mniemam wiesz co to strutktura aktow prawnych i wiesz doskonale ze wszystkie
                umowy miedzynarodowe zawierane przez panstwo musza byc zgodne z konstytucja
                inaczej sa nie wazne. taka zasada obowiazuje w Polsce i wiekszosci innych panstw
                na calym swiecie takze w niemczech.

                O ile zstraszenie niemcem czychajacym na nasze ziemie to rzeczywiscie jakas
                bujda na resorach dobra dla narodowcow i starszych babc , to jestem zdania ze
                niczego nie mozna wykluczyc. niemcy doskonale zdaja sobie z tego sprawe w
                przeciwienstwie do niektorych forumowiczow ktorym zabraklo najwyrazniej brakuje
                wyobraźni.

                Pisze o tym kolejny raz Polsce potrzebna jest powazna dyskusja jak zwiekszyc
                swobode finansowa samorzadow co zrobic aby wiecej kasy zostawalo we gminie.
                Musimy zastopowac olbrzymia redystrybucje kosztow przez Warszawe jaka mamy w tym
                kraju z pozytkiem dla nas wszystkich. Ale odlaczac sie od Polski tworzac jakas
                autonomie, kiedy nic nas nie rozni od reszty polakow? to jakas bzdura i
                niebezpieczna teoria nie dla nas zyjacych dzisiaj ale dla przyszlych pokolen.

                na koniec kolejny argument przeciwko federacji.podnoszono argument ze federacja
                to takie cudowne rozwiazanie z ekonomicznego punktu widzenia. otoz nawet w tak
                rozpasanych socjalem niemczech istnieje cos takiego jak fundusz wyrownawczy z
                ktorego bogatsze landy musza dofinansowywac biedniejsze wiec wielki czarownikm
                trafil ze swoja dosyc dziwna argumantacja jak kula w plot
                • map4 Re: Polska czy Wroclaw 11.05.06, 16:38
                  kielczow2003 napisał:

                  > jak mniemam wiesz co to strutktura aktow prawnych i wiesz doskonale ze
                  > wszystkie umowy miedzynarodowe zawierane przez panstwo musza byc zgodne z
                  konstytucja
                  > inaczej sa nie wazne. taka zasada obowiazuje w Polsce i wiekszosci innych panstw
                  > na calym swiecie takze w niemczech.

                  HA ! To kłamstwo !
                  W Niemczech wyżej od konstytucji stoi prawo wspólnotowe.

                  Poza tym, to co Polacy znają jako "konstytucja" w Niemczech znane jest pod
                  pojęciem "prawa podstawowego" (das Grundgesetz). Bawaria na przykład ma jeszcze
                  dodatkowo własną konstytucję ...
                  Przynajmniej tak twierdzi mój niemiecki prawnik, którego się przed chwilą o to
                  spytałem.

                  > O ile zstraszenie niemcem czychajacym na nasze ziemie to rzeczywiscie jakas
                  > bujda na resorach dobra dla narodowcow i starszych babc , to jestem zdania ze
                  > niczego nie mozna wykluczyc. niemcy doskonale zdaja sobie z tego sprawe w
                  > przeciwienstwie do niektorych forumowiczow ktorym zabraklo najwyrazniej brakuje
                  > wyobraźni.

                  Prawo rozciągało się od zawsze wyłącznie na obszar, który władca był w stanie
                  ogarnąć mieczem. Jeśli już od tej strony do zagadnienia przenikania się praw
                  podchodzimy, to wzruszę ramionami i stwierdzę, że to nie jest żaden problem, bo
                  przy takim dynamiźmie za 100 lat jak nam Niemcy podskoczą, to w tydzień nasze
                  tanki oprą się o Ren a chowających się po piwnicach Turków potomkowie Giertycha
                  odizolują w obozach koncentracyjnych.

                  > otoz nawet w tak
                  > rozpasanych socjalem niemczech istnieje cos takiego jak fundusz wyrownawczy z
                  > ktorego bogatsze landy musza dofinansowywac biedniejsze wiec wielki czarownikm
                  > trafil ze swoja dosyc dziwna argumantacja jak kula w plot

                  W Niemczech dużymi literami pisane jest pojęcię "solidaryzm". Dokładnie tak samo
                  jest rozumiane. Nie rozumiem, dlaczego twierdzisz, że tylko Niemcy są rozpasani
                  socjalem. Jak myślisz, skąd pochodzą pieniądze, po które tak bezwstydnie Polska
                  i Wrocław ciągle wyciąga łapy ? Nawet głupiego skrzyżowania we Wrocławiu
                  najwyraźniej nie potrafi się już wyremontować bez podłączenia się pod kroplówkę
                  rodem z Brukseli. Gdzie duma dynamicznie rozwijającego się miasta, tej
                  metropolii nawet ?

                  Powiedz mi: kto według Ciebie do Brukseli dopłaca ?

                  Powiedz mi: czym innym jak nie rozpasaniem socjalnym można tłumaczyć dopłaty dla
                  polskich/dolnośląskich rolników ? Skąd są na to pieniądze ?

                  Proponuje poważnie zastanowić się nad doborem argumentów, zanim zarzucisz
                  Niemcom socjalne rozpasanie. Najpierw spójrz w lustro.

                  Każda krowa dojona za mocno kiedyś zdechnie. Uważaj, nie przeginaj pały.
                  • kielczow2003 Szczerbaty DDR-owiec 11.05.06, 20:34
                    map4 napisał:


                    > W Niemczech dużymi literami pisane jest pojęcię "solidaryzm". Dokładnie tak sam
                    > o
                    > jest rozumiane. Nie rozumiem, dlaczego twierdzisz, że tylko Niemcy są rozpasani
                    > socjalem. Jak myślisz, skąd pochodzą pieniądze, po które tak bezwstydnie Polska
                    > i Wrocław ciągle wyciąga łapy ? Nawet głupiego skrzyżowania we Wrocławiu
                    > najwyraźniej nie potrafi się już wyremontować bez podłączenia się pod kroplówkę
                    > rodem z Brukseli. Gdzie duma dynamicznie rozwijającego się miasta, tej
                    > metropolii nawet ?

                    Czy ja gdzies napisalem ze tylko niemcy? i czy skłamałem? niemcy uwielbiaja doic
                    swoj kraj bo to smierdzace lenie, przyzwyczajone do nic nie robienia od prawie
                    40 lat. ale czy sa wyjatkiem w tej materii? chyba nie. juz pare lat temu
                    czytalem artykul pewnego niemieckiego ekonomisty ktory porownywal wschodnie
                    landy niemiec i Polske. okazalo sie ze gdyby ta kase wpompowac w III RP co
                    niemiaszki wpompowaly we wschodnie tereny to bauer przyjezdzalby do nas zbirac
                    ziemniaki. tak zupelnie prywatnie kiedys kupie sobie kawalek ziemi zatrudnie
                    paru szkopow i bede ich lal po i golych tylkach pejczem hehehehehe ale bedzie
                    zabawa.
                    A o co chodzi z ta duma? nie rozumiem doskwiera ci ze wroclaw bierze kase z unii
                    na skrzyzowania? mi nic a nic. doprawdy z ta duma to przegiales

                    > Powiedz mi: kto według Ciebie do Brukseli dopłaca ?

                    i niech doplacaja jeszcze ich zjemy za ich pieniadze WYBORNIE!!!!!



                    > Powiedz mi: czym innym jak nie rozpasaniem socjalnym można tłumaczyć dopłaty dl
                    > a
                    > polskich/dolnośląskich rolników ? Skąd są na to pieniądze ?
                    >
                    > Proponuje poważnie zastanowić się nad doborem argumentów, zanim zarzucisz
                    > Niemcom socjalne rozpasanie. Najpierw spójrz w lustro.
                    >
                    > Każda krowa dojona za mocno kiedyś zdechnie. Uważaj, nie przeginaj pały

                    wiesz albo nie rozumiesz idei UE albo tak manipulujesz haselkami zeby bylo na
                    twoje. niemcy doplacaja do umii to fakt ale i tak wychodza na swoje. dzieki
                    funkcjonowaniu w ramach unii niemiecka gospodarka ma pole manewru co daje jej
                    kopyto do rozwoju. to nakreca popyt i tak dalej. tak niemcy doplacaja
                    dolnoslaskim rolnikom natomiast nikt nie pomysli ile szczrbatych ddrowcow
                    utrzymuje swoje rodziny z faktu exportu do Polski wyrobow firm niemieckich ile
                    niemieckie firmy zarabiaja na UE. wiec nie stosuj takiej czystej lopatologii. a
                    ta dojna krowa daje mleko tylko dlatego ze moze je eksportowac np do Polski
                    rozumiesz?.
                    p.s
                    jakos specjalnie ich za te doplaty nie kocham a niemcy to ostatni kraj gdzie
                    moglbym mieszkac
                • wielki_czarownik Celem wyjaśnienia 11.05.06, 22:54
                  Uważam, że najważniejsza jest autonomia. Dość szeroka, ale utrzymanie wspólnej polityki zagranicznej i obronnej z Polską.
                  Ewentualna niepodległość, to rzecz odległa przy której wcale się nie upieram.
                  Mi chodzi bardziej o to, by liberalny Wrocław nie był tak jak dziś na siłę wtłamszany w ramy socjalizmu jaki jest w Polsce. Chodzi tu tylko o sprawy wewnętrzne i o nic więcej. Dlatego niepodległość to rzecz powiedziałbym do pogadania ale niekoniecznie do wprowadzania w życie.
                  Autonomia w które sami ustalimy stawki CIT, PIT, VAT i sami będziemy decydować o ingerencji władzy w życie mieszkańców to jest to czego nam potrzeba.
                  • kielczow2003 Re: Celem wyjaśnienia 11.05.06, 23:01
                    jeszcze troche a okaze sie ze mamy zblizone poglady:) tylko pewne sprawy
                    nazywamy zupelnie inaczej:)
              • Gość: WK Re: Polska czy Wroclaw IP: *.ig.pwr.wroc.pl 11.05.06, 17:29
                1. Prawne istnienie w niemieckiej konstytucji Rzeszy w granicach z 1937r też
                jest bzdurą? A może ta konstytucja jest "cyrkowym dokumentem"?
                2. "Autonomia to dobra sprawa" - wtedy gdy ma jakiekolwiek uzasadnienie.
                Autonomia DŚ nie posiadającego dziś odrębności od reszty Polski nie ma żadnego.
                3. "Dolnego slaska, ani Pomorza, ani Mazur nikt Polsce nie zamierza zabierac.
                Wiec nie opowiadaj tu glupot (przepraszam, ale to jedyne pasujace slowo)."
                Nie mi wmawiaj czegoś czego nie napisałem. Napisałem, że autonomiczny od Polski
                DŚ by się zapewne przyłączył do Niemiec a to zasadnicza różnica. Czytaj ze
                zrozumieniem i polemizuj z tezami adwersarza a nie ich dowolną karykaturą.
                4. "Gdyby znal sie cokolwiek na polityce II RP wobec mniejszosci - Ukraincow,
                Bialorusinow, Zydow, niemcow, Kaszubów i tez Slazakow - wiedzialbys, ze takie
                reakcje jak zbrodnie wolynskie wynikały z nienawisci, ktora mozolnie budowano
                prze lat 20.".
                Czytałem raczej o tym, że nienawiść zbudowały już wcześniej władze państw
                zaborczych a Polska międzywojenna odziedziczyła niełatwy spadek wzajemnej
                wrogości, z którym nie umiała sobie poradzić.
                5. "Ta mniejszosc zrodzil powojenny polski szowinizm i traktowanie tych
                ludzi, jako "smieci". Mazurzy tego nie wytrzymali i w calosci opuscili Polske
                za Gierka. ".
                Była to celowa polityka komunistycznych, narzuconych Polsce władz,
                realizujacych polecenia z Moskwy by utrzymywać i podgrzewać waśnie narodowe.
                Nie widzę powodu by się kajać za zbrodnie i występki komunistów do czego wciąż
                ktoś mnie nawołuje.
                6. " wiecej luzu facet, a mniej Kurskiego!"
                "Narodom i kobiecie nie wybacza się chwil słabości"
      • kielczow2003 Re: Polska czy Wroclaw 09.05.06, 18:51
        To bardzo delikatna kwestia, wiem o tym ze ojczyzna jako Polska to cos naprawde
        abstrakcyjnego. Moja ojczyzna to nie tylko przedstawiciele mojego ugrupowania
        politycznego moi przyjaciele czy moja rodzina. Ojczyzna to cos trudnego do
        uchwycenia, to swoboda mysli, ojczysta mowa piekne kobiety i dobre piwo.Ojczyzna
        to takze pewne dziedzictwo kulturowe i historyczne poczucie wspólnoty to te
        wszystkie emocje ktore zawierają sie w słowie Polska. Dla niektórych to mało dla
        mnie bardzo wiele jezeli uswiadomimy sobie ze w imie takich, podobnych badź
        zupełnie innych motywów ludzie masowow oddawali zycie to budzi to moj najwiekszy
        szacunek. I zgadzam sie z tym ze wladza w tym krjaju siegnela dna, ze panstwo
        czasami zachowuje sie jak mafia zabierajac nam masakrycznie duzo podatkow ze to
        nie jest sprawiedliwe ze to wszystko jest godne potepienia. i nie jestem tak
        zapatrzony w moja milosc do kraju zeby z poczucia patrityzmu siedziec tutaj i
        czekac sam nie wiem na co. nie zabieram manatki i juz mnie nie ma.Tylko fakt
        pozostanie faktem ze ja zawsze w pierwszej kolejnosci bede polakiem potem
        dolnoslazakiem wroclawianinem i tak dalej a jedno nie koliduje z drugim. Wrocław
        to miejsce z ktorym czuje sie sentymentalnie zwiazany ale zeby tworzyc z tego
        jakis osobny byt polityczny? Sen wariata
    • Gość: bu Re: Polska czy Wroclaw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 13:58
      Jestem wrocławianką z urodzenia, mieszkam tu całe życie. Korzenie mojej rodziny
      sięgają połowicznie Niemiec (niestety?). Jakoś dziwnie się czuję czytając tą
      dyskusję? Jestem Polką i chciałabym żeby cały kraj funkcjonował i rozwijał się
      jak najlepiej. Prawda jest taka, że pomimo oczywistych zalet władz miasta i
      przedsiębiorczości ludzi jakby nam nie dali tobyśmy nie mieli. Wrocław i owszem
      wykorzystuje środki unijne ale to raczej nie zasługa nas Wrocławian. Że wzrost
      gospodarczy jest duży, że hipermarket na hipermarkecie nam statystyki podnosi?
      Czy to jest sukces Wrocławian czy zagranicznych inwestorów, że po kosztach
      robią biznes w Polsce. Bardzo proszę nie utożsamiać wszystkich Wrocławian z
      osobami zadufanymi w sobie i patrzącymi na resztę kraju jak na kulę u nogi.
      Wschodnnie regiony wg mnie prezentują się o wiele lepiej od Śląska, gdzie tylko
      Wrocław błyszczy. Nie uprawiajcie też polityki strachu, że coś tu jest
      niepokojącego w buntowniczych hasełkach. Paru niezadowolonych ludzików chce
      swojego małego prywatnego państewka... bzdura... Nie podoba się w Polsce? Do
      Niemiec i Czech dobrze się dojeżdza? Jeśli to jest argument oraz to gdzie ludzie
      robią zakupy to proszę wyjeżdżać =)
    • daisy1980 Re: Polska czy Wroclaw 09.05.06, 21:53
      ...............
    • Gość: Zaklęta_Na_Wyspie Re: Polska czy Wroclaw IP: *.server.ntli.net 10.05.06, 11:12
      Ajm from Wroclove - to moja mantra, moj patriotyzm lokalny.
      • rocco-siffredi Re: Polska czy Wroclaw 10.05.06, 17:41
        Alez nie macie pojecia jak mi Wroclawia brak
        ;-(
        • vratislaviak Rocco come back ! 10.05.06, 17:46
          wracaj jak najszybciej doc! :)
          • vratislaviak Re: Rocco come back ! 10.05.06, 17:47
            polskich dupeczek z wro ci barkuje a nie misata juz ja cie znam :)
        • kielczow2003 Pozdrowienia dla Moniki 11.05.06, 11:22
          hehehehe ostatnio przechodziłem obok Capitolu i tak sobie wspominalem wigilie
          heheheheheheheheh ale sie dzialo co chłopaki!!!!!
          Pozdrawiamy pania Monike:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka