Dodaj do ulubionych

zadyma z maturami?

IP: *.wroc.gazeta.pl 25.10.01, 09:40
Co sądzicie o najnowszej decyzji minister Łybackiej? Czy to dobrze, że maturzyści będą sobie mogli wybierać
maturę? Co będzie się działo na uczelniach?
Obserwuj wątek
    • Gość: kaka Re: zadyma z maturami? IP: 192.168.1.* / *.vm.pl 25.10.01, 14:02
      Gość portalu: lidia napisał(a):

      > Co sądzicie o najnowszej decyzji minister Łybackiej? Czy to dobrze, że maturzyś
      > ci będą sobie mogli wybierać
      > maturę? Co będzie się działo na uczelniach?

      Nowa matura ma sens dla tych ktorzy ukonczyli gimnazjom.Licealisci ,kyórzy chodza
      w tej chwili do 2,3,czy 4-klasy nie maja programu nauczania dostosowanego do
      nowej matury.

      • Gość: kula Re: zadyma z maturami? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 22:19
        Byłam ze nową maturą, ale kiedy było już po wszystkich próbnych zmieniłam
        zdanie. Przede wszystkim ze względu na matematykę. Napisałam chyba nie
        najgorzej, ale chodzi o mojego nauczyciela, który uważa (teraz jeszcze
        bardziej), że matematyka jest najważniejhszym przedmiotem. Na matmie mamy równy
        poziom dla poziomu podstawowego i rozszerzonego. Równie trudny. Jestem za starą
        maturą, bo i tak byłoby trzeba zdawać egzaminy, a ze starą maturą przynajmniej
        jest mniej przedmiotów do nauki.
    • dosiek Re: zadyma z maturami? 25.10.01, 17:31
      A mi jest obojętne jaką maturę będę zdawać, chcę tylko mieć pewność co do jej
      wyglądu. Pani Łybacka powiedziała,że bedzie można wybrać, ale ona chyba nie
      zdaje sobie sprawy, że oznacza to bałagan w szkołach i na uczelniach. Z drugiej
      strony czy bałagan może być jeszcze większy?
    • Gość: Krisqu Re: zadyma z maturami? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.01, 18:10
      Slyszalem wiele opinii ale z czlym szacunkiem dla pana Buzka, Wittbrota,
      Handtkego CO NAGLE TO PO DIABLE.
    • Gość: bromden Re: zadyma z maturami? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.10.01, 23:36
      Nowa matura powinna byc, jak najszybciej. Jezeli rzeczywiscie nie jest teraz
      dobrze przygotowana, to najpozniej za rok.
      Dlaczego? Bo teraz matura to fikcja, z czego chyba kazdy majacy z tym stycznosc
      zdaje sobie sprawe. Niech bedzie prostsza, ale za to niech wszyscy uczciwie ja
      zdadza (i niech naprawde znaja okreslone w kazdej dziedzinie podstawy).

      Odnosze sie tu przede wszystkim do matematyki, ktora wedlug mnie *kazdy* powinien
      zdawac. Slyszalem dzisiaj w radiu wypowiedz pewnej panienki z liceum, ktora
      mowila, ze ona jest humanistka i matematyka jej nie jest do niczego potrzebna i
      raczej sie nie zdazylaby do niej przygotowac. Widzieliscie zadania z matematyki
      na poziomie podstawowym?? Przeciez to zenada nie potrafic obliczac procentow!!
      Jak ludzie bez takich podstaw chca poruszac sie po wspolczesnym swiecie?

      Jeszcze jeden powod, dla ktorego uwazam, ze kazdy powinien zdawac matematyke jest
      taki, zeby ludzie jej nie lekcewazyli i mieli z nia stycznosc przez caly czas
      trwania szkoly sredniej. Bo przedmiot ten uczy:
      1) logicznego myslenia,
      2) abstrakcyjnego myslenia,
      3) strukturalnego myslenia (strukturalizowania zadan).
      Watpie czy wszyscy zdaja sobie sprawe z wagi powyzszych umiejetnosci. Przydadza
      sie one w wiekszosci zawodow. W technicznych bezdyskusyjnie (wlasciwie sa
      niezbedne), ale takze w 'humanistycznych', i to w duzym stopniu.

      Polecam artykul z dzisiejszej Rzeczypospolitej:
      www.rp.pl/gazeta/wydanie_011025/publicystyka/publicystyka_a_1.html

      test: <a
      href="www.rp.pl/gazeta/wydanie_011025/publicystyka/publicystyka_a_1.html"
      target="_blank">tutaj</a>
      • Gość: kaktus Re: zadyma z maturami? IP: *.kom-net.pl 26.10.01, 00:10
        Zgadzam , się że matematyka powinna być przedmiotem maturalnym dla wszystkich,
        bo powinna uczyć logicznego myślenia. To mówię ja - kaktus uwielbiający
        matematykę, a jednocześnie absolwentka klasy humanistycznej ( też z
        przekonania). Ja jednak miałam szczęście (dziecięciem będąc) , do wspaniałych
        nauczycieli matematyki. Wiele dzieci takiego szczęścia nie ma. Moje dziecko też
        nie, ma za to chyba trwały uraz do matematyki mimo moich starań. W tej dość
        powszchnej sytuacji fatalnego nauczania matematyki , nie wiem czy należy
        zmuszać całą młodzież do jej zdawania na maturze.
        Trzeba chyba zacząć jakąś ogólnokrajową akcję typu " oswajamy matematykę" .
        Może znalazłaby się osoba medialna - matematyczny odpowiednik prof. Miodka ?.
        Matołecwo w naszym kraju jest zatrważające. Szkoda że zanikła telewizja
        edukacyjna a jej miejsce zajęły opery mydlane. Myślę ,że w dzisiejszych czasach
        kursy językowe miałyby olbrzymia widownię, nawet jeśli byłyby przerywane
        reklamami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka