Gość: balanescu
IP: *.media4.pl
28.01.03, 09:16
Pewien Boguś, sąsiad, dziś punktualnie o ósmej zaczął przestawiać ściany w
swoim mieszkaniu - wali łotem, wierci dziury.... Pierwszą myślą po
przebudzeniu było: pobiegnę tam, łokciami w drzwi załomocę i powiem:
wypełniasz hałasem mój dom...! I zacisnę palce na jego szyi i...
Ale potem pomyslałem: trzeba zrozumieć człowieka - powierci, podrąży i
przestanie - wziąłem więc prochy od bólu głowy i siedzę jak na mękach...
(pewną ulgę przyniosło mi wyżalenie się na forum)