Dodaj do ulubionych

kolka nerkowa

IP: *.bsk.vectranet.pl 23.09.06, 18:15
Witam,

Od trzech dni trzyma mnie atak kolki nerkowej, dostałem czopki z
diclofenakiem, doraźnie też czopki z pyralginą i no-spę w tabletkach, ale w
zasadzie te leki słabo pomagają. Z domu wyjść nie dam rady, pić zbyt wiele nie
dam rady. A do tego teraz jest weekend a do poradni urologicznej mam zgłosić
się dopero w poniedziałek. Byłem na ostrym dyżurze, załadowali mi papaverynę z
pyralginą i do domku odesłali. Boję się, że jak nabiorę się p/bólowców to może
to tylko zaćmić mi obraz sytuacji, jakby działo się coś poważnego, ale bez
tych leków chodzę po ścianach. Boję się, że kamień zablokuje odpływ moczu z
nerki i dojdzie do jakiś poważnych powikłań.

Macie jakieś doświadczenia i sugestie?

Pozdrawiam cierpiąco
Marek
Obserwuj wątek
    • Gość: Beti Re: kolka nerkowa IP: 212.2.99.* 27.09.06, 10:52
      hej, mój mąż przez to przechodził i już kilka razy.
      Ostatnio tez co chwilę kolka sie odzywało, kończyło się na wizycie pogotowia
      (wtedy dali ketonal) albo sam jechał na ostry dyżur, tam z wielką łaską w ogóle
      go przyjęli, dali jakąś kroplówkę, trochę przeszło i do domu. Tym razem kamień
      nie był duży i jakoś wyszedł. ALe poprzednio dwa razy jak miał takie silne
      ataki to do szpitala i usuwali mu ten kamień, nie pamiętam jak nazywa się ten
      zabieg, ale znieczulenie w kręgosłup i od dołu wyciągają.
      Radzę iść jak najszybciej do urologa prywatnie, zrobić usg, może urografię,
      żeby zobaczyli czy to coś małego i da się lekami jakimiś usunąć czy trzeba
      mechanicznie.
      Mój mąż ostatnio trafił do urologa w Klinice Na Grobli, zrobił mu usg i
      przypisał jakieś leki, dał też skierowanie na nefrologię żeby przebadali od
      czego te kamienie ciągle się tworzą.
      Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka