Gość: Martix
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
25.09.06, 17:16
W mieście stoi sporo budynków,w których nie mieszkają już ludzie a które
stoją długo szpecząc miasto i zagrażając bezpieczeństwu.Dlaczego miasto nie
potrafi z tym problemem się uporać i tak musi być latami?Czy tak trudno jest
wynająć firmę rozbiórkową z odpowiednim sprzętem?
Przykład:ul.Pomorska naprzeciw parku koło dawnego szpitala Rydygiera stoi 3
piętrowa rudera z dziurawym dachem i popękanymi
ścianami,następny:ul.Wyspiańskiego koło mostu Grunwaldzkiego za budynkiem
Anglistyki podobna ruina do tej ostatniej.
Wyprowadzono już ludzi z zagrożonej rudery przy ul.Traugutta 126 za szpitalem
Marciniaka koło budowy Wrobudu i dzisiaj zamurowano wejście{i tak kloszardzi
i menele od podwórza wybiją},ciekawe jak długo postoi?