terror nikotyniarzy

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 13:35
Rzuciłam palenie po 20 latach nałogu i juz dłuższy czas nie palę, choc czasem
jeszcze tęsknie za dymkiem i kopem w płuca.
Bardzo mi przeszkadza dym - wyostrzył mi sie węch i nie lubie tego smrodu we
włosach, w powietrzu itd.
Mam sąsiada, któego rodzina goni z domu z fajkami, więc smrodzi na klatce
schodowej. Pietro niżej. Cały dym wali do góry prosto do mojego przedpokoju,
do szaf z ciuchami itd. i do sypialni - bo naprzeciw drzwi wejsciowych.
Nie cierpię tego!
Juz 2 razy zwracałam uwagę facetowi (najpierw grzecznie z prosba w głosie, że
mi sie źle oddycha w domu i że ubrania cuchną). Potem zdecydowaniej, ale
nadal kulturalnie. Dalej pali.
Czy sa jakies przepisy zakazujące palić w miejscach publicznych i czy klatka
schodowa to miejsce publiczne?
Błagam o pomoc, zanim zamorduję sąsiada!!!
PS. A swoją drogą, dopiero jak rzuciłam palenie, to odkryłam jak bardzo
to ...śmierdzi - a fe!
    • Gość: eta5 Re: terror nikotyniarzy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 14:10
      owszem w miejscach publicznych palić nie wolno, a klatka schodowa to miejsce
      publiczne
      pociesze cię że jak kiedys kobiecie w pracy zwrocilam uwage ze pali w toalecie
      to powiedziala ze skoro mi przeszkadza mam isc pietro wyzej
      • Gość: !!!!!!!!promilek Re: terror nikotyniarzy IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 16:04
        Pytam:dlaczego niepalący
        wsiadają bez skrupułów do przedziałów dla palących?
        Czemu chcą dominować?Czemu są wiecznie urażeni?
        Mój maly przyjacielu , papierosie.
        Spędziłem z tobą więcej czasu niż z kimkolwiek.
        Niszczymy się nawzajem , czule zobowiązani.

        Pytam:dlaczego niepalący
        nie doceniają naszej samotności,
        naszej niemądrej odwagi,naszego
        żaru, popiołu?


        !!!!!!!!promilek

        ********************
        Żyje! Żyje ten, który umarł!
        - Dotknął go końcówką skrzydła i przywrócił mu życie! Syn Wielkiej Mewy!
        - Nie! On temu zaprzecza! To diabeł ! DIABEŁ! Przyszedł, żeby zniszczyć
        STADO !!!
        • mcinek Re: terror nikotyniarzy 17.03.03, 16:27
          Gość portalu: !!!!!!!!promilek napisał(a):

          > Pytam:dlaczego niepalący
          > wsiadają bez skrupułów do przedziałów dla palących?

          A ja się pytam ciebie: dlaczego w każdym pociągu cały korytarz jest zawsze
          zasmrodzony papierochami, nawet w części dla niepalących?

          > Czemu chcą dominować?Czemu są wiecznie urażeni?

          A czemu palacze mają w d.. moje zdrowie i smrodzą nawet w przedziałach dla
          niepalących? Czemu mam sąsiada debila, który smrodzi papierochami w windzie?

          > Mój maly przyjacielu , papierosie.
          > Spędziłem z tobą więcej czasu niż z kimkolwiek.
          > Niszczymy się nawzajem , czule zobowiązani.

          Gratuluję przyjaciół.. Wolę już narkomanów, przynajmniej swoim nałogiem
          zabijają tylko siebie, a nie wszystkich naokoło.
          >
          > Pytam:dlaczego niepalący
          > nie doceniają naszej samotności,
          > naszej niemądrej odwagi,naszego
          > żaru, popiołu?

          Pal w samotności, a nie w miejscach publicznych, to cię w końcu niepalący
          docenią.

          >
          >
          > !!!!!!!!promilek
          >
          > ********************
          > Żyje! Żyje ten, który umarł!
          > - Dotknął go końcówką skrzydła i przywrócił mu życie! Syn Wielkiej Mewy!
          > - Nie! On temu zaprzecza! To diabeł ! DIABEŁ! Przyszedł, żeby zniszczyć
          > STADO !!!
          • Gość: !!!!!!!!promilek Re: terror nikotyniarzy IP: *.ultimo.masq 18.03.03, 11:49
            odpowiedź ma na twój wątek podkreślona w treści pierwszego mego postu ...




            mcinek napisał:

            > Gość portalu: !!!!!!!!promilek napisał(a):

            ********************************************************************************
            ********************************************************************************
            ********************************************************************************
            Pytam:dlaczego niepalący
            > > wsiadają bez skrupułów do przedziałów dla palących?
            ********************************************************************************
            ********************************************************************************
            ********************************************************************************





            > A ja się pytam ciebie: dlaczego w każdym pociągu cały korytarz jest zawsze
            > zasmrodzony papierochami, nawet w części dla niepalących?
            >
            > > Czemu chcą dominować?Czemu są wiecznie urażeni?
            >
            > A czemu palacze mają w d.. moje zdrowie i smrodzą nawet w przedziałach dla
            > niepalących? Czemu mam sąsiada debila, który smrodzi papierochami w windzie?
            >
            > > Mój maly przyjacielu , papierosie.
            > > Spędziłem z tobą więcej czasu niż z kimkolwiek.
            > > Niszczymy się nawzajem , czule zobowiązani.
            >
            > Gratuluję przyjaciół.. Wolę już narkomanów, przynajmniej swoim nałogiem
            > zabijają tylko siebie, a nie wszystkich naokoło.
            > >
            > > Pytam:dlaczego niepalący
            > > nie doceniają naszej samotności,
            > > naszej niemądrej odwagi,naszego
            > > żaru, popiołu?
            >
            > Pal w samotności, a nie w miejscach publicznych, to cię w końcu niepalący
            > docenią.
            >
            > >
            > >
            > > !!!!!!!!promilek
            > >
            > > ********************
            > > Żyje! Żyje ten, który umarł!
            > > - Dotknął go końcówką skrzydła i przywrócił mu życie! Syn Wielkiej Mewy!
            > > - Nie! On temu zaprzecza! To diabeł ! DIABEŁ! Przyszedł, żeby zniszczyć
            > > STADO !!!
    • Gość: Krisqu Re: terror nikotyniarzy IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 19:35
      To powazny problem. Ja tez nie pale, nikt w moim domu rowniez ale sasiedzi
      niestety tak. W domu - nic na to nie poradze ich sprawa choc dym wciska sie
      roznymi szczelinkami - ale klatka schodowa - sa na tyle bezczelni ze zostawiaja
      sobie na badz w schowku hydrantowym(jezeli mozna tak to nazwac)popielniczke i
      smierdzace pety ktore emituja smrodkiem nawet gdy konczy sie ich zarliwy zywot.
      To jest nie fair.
      Pomijam juz ze przebywanie w 90% klubow we Wrocku powoduje ostre podraznienia
      oczu prowadzace do obfitego lzawienia - tu apel do wlascicieli - KLIMA KOCHANI
      I WENTYLACJA!!!
    • mjot1 A ja jak zwykle kota ogonem... 15.03.03, 21:22
      Czy Wam o Prześwietni nic a nic nie przeszkadza smród spalin samochodowych?
      Ja ażeby sobie popalić na świeżutkim powietrzu wybyłem z Wrocławia i zaszyłem
      się w krzakach (przeczuwając chyba tę przedziwną modę na niepalenie
      przywleczoną tu jak zresztą i samo palenie zza oceanu).
      Niestety smród spalin samochodowych przywędrował za mną!
      Te „prześliczne” bolidy wpychają się wszędzie!
      Ciekawe ile „mocnych” musiałbym wykurzyć by dorównać jednemu takiemu pachnącemu
      posiadaczowi kółek czterech?
      Czyż według Was z rur Waszych wehikułów wydobywają się same życiodajne wonie?

      Najniższe ukłony!
      Namiętny miłośnik Mocnych M.J.
      • Gość: Krisqu Re: A ja jak zwykle kota ogonem... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 22:29
        mjot1 napisał:

        > Czy Wam o Prześwietni nic a nic nie przeszkadza smród spalin samochodowych?
        > Ja ażeby sobie popalić na świeżutkim powietrzu wybyłem z Wrocławia i zaszyłem
        > się w krzakach (przeczuwając chyba tę przedziwną modę na niepalenie
        > przywleczoną tu jak zresztą i samo palenie zza oceanu).
        > Niestety smród spalin samochodowych przywędrował za mną!
        > Te „prześliczne” bolidy wpychają się wszędzie!
        > Ciekawe ile „mocnych” musiałbym wykurzyć by dorównać jednemu takiem
        > u pachnącemu
        > posiadaczowi kółek czterech?
        > Czyż według Was z rur Waszych wehikułów wydobywają się same życiodajne wonie?
        >
        > Najniższe ukłony!
        > Namiętny miłośnik Mocnych M.J.

        Czyli wychodzisz z zalozenia ze naturalnym stanem jest samousiercanie sie
        poprzez palenia. Ja mam 21 z hakiem nigdy nie palilem i nie przypominam sobie
        abym kiedykolwiek byl podatny na ten domniemany przez ciebie aspekt wplywu
        kulturalnego wujaszka sama na gusta i preferencje swiatowe. Moze i pierogi
        ruskie przywedrowaly do nas ze stanow?:) Co do spalin - nie mialbym nic
        przeciwko przerzuceniu sie na rowerki - sam pupci autkiem nie woze - stawiam na
        srodki transportu masowego - tu jest coraz ciekawiej z ekologicznego punktu
        wiedzenia!!!
    • Gość: Rafis Re: terror nikotyniarzy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.03, 21:22
      oj śmierdzą pety,śmierdzą nie wiem jak można to palić i jeszcze mówić o
      smaku :)

      P.S. Uszczelnij drzwi
      • Gość: seledynowa Re: terror nikotyniarzy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.03.03, 21:40
        uszczelnienie drzwi to ..kapitulacja

        Poranek słoneczny za oknem, świeżo umyte, miekkie włosy, obłok ulubionych
        perfum, wspomnienie białych hiacyntów witających dzień czarodziejska wonią....
        i zbiegam po schodach na spotkanie codzienności, gdy wtem!
        MASKI P/GAZ WŁÓŻ!!!
        Muszę przedrzeć się przez paraliżujący smrodliwy kłąb sąsiedzkich wyziewów
        nikotynowo-smołowych.
        Wstrzymuje oddech i szybko....
        Potem jakbym zwiędła, ten zapach mam już na cały dzień we włosach.
        sel
        • Gość: Rafis Re: terror nikotyniarzy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.03.03, 21:46
          Gość portalu: seledynowa napisał(a):

          > uszczelnienie drzwi to ..kapitulacja
          >
          > Poranek słoneczny za oknem, świeżo umyte, miekkie włosy, obłok ulubionych
          > perfum, wspomnienie białych hiacyntów witających dzień czarodziejska
          wonią....
          > i zbiegam po schodach na spotkanie codzienności, gdy wtem!
          > MASKI P/GAZ WŁÓŻ!!!
          > Muszę przedrzeć się przez paraliżujący smrodliwy kłąb sąsiedzkich wyziewów
          > nikotynowo-smołowych.
          > Wstrzymuje oddech i szybko....
          > Potem jakbym zwiędła, ten zapach mam już na cały dzień we włosach.
          > sel

          hmmmmm z Ciebie to artystka ;p
          • diabelek2 Re: terror nikotyniarzy 16.03.03, 00:18
            a ja tam lubię palić , sprawia mi to dziką przyjemność...
            ale staram się nie palić w miejscach gdzie innym miałoby to przeszkadzać!!!
            ale mimo że palę to przeszkadza mi zapach papierosów w moim domu,ponieważ jakiś
            sąsiad z góry pali na korytarzu i cały zapach przez szparę w drzwiach idzie do
            mojego pokoju...ale co mu powiem...trochę rozumiem biedaka,pewni rodzina
            wygania go i chyba jest mu za zimno na balkonie!pociesza mnie myśl że już
            niedługo zrobi się cieplej i będzie palił na balkonie
            pozdrawiam serdecznie nie palących i palących
            aga
            • isis! Re: terror nikotyniarzy 16.03.03, 01:02
              Hehe:

              www.fun.from.hell.pl/2003-01-29/palaczu.jpg
              Wydrukowałam i wywiesiłam w toalecie, innym niepalącym też radzę :)
    • mjot1 Wolność dla palaczy! 16.03.03, 07:29
      Nie damy się zagonić na śmietnik!
      Smród to nie tylko dymek z papieroska!
      I inne tegoż typu slogany...

      Fetor...
      Naprawdę nie przeszkadza Wam kakofonia złożona z przeróżnych aerozoli, wód i
      perfum pomieszanych z ludzkim potem?
      Ja po krótkim przebywaniu w tak wspaniałej palecie aromatów wszelakich wyciągam
      natychmiast „mocnego” i... chyba dzięki temu żyję jeszcze!

      Założyłem sobie, że żył będę nie dłużej niż 130 lat (dlatego między innymi
      palę) dalsza ma wegetacja nie miałaby chyba raczej sensu...
      Jak już wyżej zaznaczyłem palę „przednie” tytonie rosnące u nas. Daję pracę i
      zarobek nie tylko plantatorom, więc postępowanie me jest niezwykle pro
      społeczne (wszak ci plantatorzy nie idą na państwowy wikt)!

      A opowieści, że palenie jest zabójczym ogromnie proszę porównać z
      najwspanialszą bronią, jaką dotychczas wykombinował człowiek, czyli z
      automobilem.
      A cóż do licha jest zdrowe?
      Oddychanie tą przedziwną a nieznaną mieszaniną wiszącą nad ulicami?
      Jedzenie tego czegoś, co ostatnio zwą jedzonkiem?
      A swoją drogą najbardziej niezdrowo jest się urodzić!


      Jeszcze kamyczek, co do szkodliwości palenia.
      Oczywiście, że jest szkodliwe jak wszystko na tym padole.
      Lecz jeśli aż tak skraca żywot mój to czemuż ma składka ma emerytalna niższą
      nie jest od przeciętnej? Dlaczego płacić muszę na czyjąś starość?
      Dlaczego zdzierany jest szmal na (ponoć) leczenie mnie? Skoro z usług tak
      wspaniałej służby zdrowia nie korzystam wręcz wcale? I oby tak pozostało a palę
      naprawdę dużo i grubo ponad ćwierć wieku.

      Kończę temat ten jak zwykle pytaniem.
      A pamiętacie spluwaczki?

      Najniższe ukłony!
      Zaciągający się właśnie z lubością „mocnym” M.J.
      • Gość: k_a_j_o Re: Wolność dla palaczy! IP: 62.233.176.* 16.03.03, 08:49
        mjot1 napisał:

        > Lecz jeśli aż tak skraca żywot mój to czemuż ma składka ma emerytalna niższą
        > nie jest od przeciętnej? Dlaczego płacić muszę na czyjąś starość?
        > Dlaczego zdzierany jest szmal na (ponoć) leczenie mnie? Skoro z usług tak
        > wspaniałej służby zdrowia nie korzystam wręcz wcale? I oby tak pozostało a
        palę
        >
        > naprawdę dużo i grubo ponad ćwierć wieku.

        też mnie to dziwi, że płacimy tyle samo. palacze powinni ponosić 100% kosztów
        jakiegokolwiek leczenia. nie widzę powodów dokładania sie do leczenia
        człowieka, który z uporem maniaka robi wszystko zyby byc chorym.
        A to że ktoś po 25 latach palenia czuje się zdrowy oznacza tylko i wyłącznie,
        że nie robił już dłuuuugo komleksowych badań lekarskich. Zresztą to oczywiste,
        bo łatwiej się żyje nie więdząc o chorobie.
        Nie przeszkadza mi to, że ktoś pali jego wybór. Prośbę mam tylko taką, żebym
        nie musiał przez tych ludzi urządzać dodatkowego prania i wietrzenia prania. Co
        by to było, gdyby miłośnicy np kiślu wylewali go na nas, analiogicznie ta sama
        sytuacja -obowiązkowe dodatkowe pranie i kąpiel.
        • Gość: Pejka Re:Najgorsi to ci którzy rzucili palenie ( zapomn. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.03, 09:02
          Gość portalu: k_a_j_o napisał(a):

          > mjot1 napisał:
          >
          > > Lecz jeśli aż tak skraca żywot mój to czemuż ma składka ma emerytalna niżs
          > zą
          > > nie jest od przeciętnej? Dlaczego płacić muszę na czyjąś starość?
          > > Dlaczego zdzierany jest szmal na (ponoć) leczenie mnie? Skoro z usług tak
          > > wspaniałej służby zdrowia nie korzystam wręcz wcale? I oby tak pozostało a
          >
          > palę
          > >
          > > naprawdę dużo i grubo ponad ćwierć wieku.
          >
          > też mnie to dziwi, że płacimy tyle samo. palacze powinni ponosić 100% kosztów
          > jakiegokolwiek leczenia. nie widzę powodów dokładania sie do leczenia
          > człowieka, który z uporem maniaka robi wszystko zyby byc chorym.
          > A to że ktoś po 25 latach palenia czuje się zdrowy oznacza tylko i wyłącznie,
          > że nie robił już dłuuuugo komleksowych badań lekarskich. Zresztą to
          oczywiste,
          > bo łatwiej się żyje nie więdząc o chorobie.
          > Nie przeszkadza mi to, że ktoś pali jego wybór. Prośbę mam tylko taką, żebym
          > nie musiał przez tych ludzi urządzać dodatkowego prania i wietrzenia prania.
          Co
          >
          > by to było, gdyby miłośnicy np kiślu wylewali go na nas, analiogicznie ta
          sama
          > sytuacja -obowiązkowe dodatkowe pranie i kąpiel.
          <<< A ja , palacy i szczupły :), musze placic za choroby obżartuchów i co ?????
          nie doprowadzajmy do absurdów !
          • arvena Re:Najgorsi to ci którzy rzucili palenie ( zapomn 16.03.03, 12:25
            wiecie co bardzo dziwią mnie wasze posty- mówię o palaczach!!wykazujecie brak
            kultury i to totalny!Ja paliłam ale zawsze przeszkadzało mi przebywanie w
            dymie, kiedy sama akurat się nie "zaciągałam"!Teraz nie palę i wcale nie
            stałam się jakimś czubem ,który wszystkich goni za palenie, ale faktycznie
            wyostrzył mi się węch!!
            a najbardziej denerwuje mnie palenie w budkach przystankowych- i zawsze
            zwracam palaczom uwagę!!
            To że ktoś pali to nie znaczy, że i ja muszę!!
            ja nie narzucam- nie karzę rzucić papierosa, tylko wyjść z budki i nie
            narzucać mi swojego smrodu!!!
            Pozdrawiam
            • Gość: seledynowa Palacz nie czuje jak cuchnie, dopóki sam nie rzuci IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 12:37
              Ponieważ sama kiedyś paliłam, wiem jak bardzo bezwględna dla innych potrafi być
              osoba paląca - wymuszanie zgody na zapalenie papierosa w domu u niepalących
              znajomych, nieliczenie się ze współpracownikami, wlasnymi dziećmi itd.
              Kiedy rzucałam palenie (a była to straszna męka) dziękowałam w duchu wszystkim,
              którzy mi kiedykolwiek zohydzali ten nałóg.
              Jestem przekonana, że zdecydowane przeciwstawianie się terrorowi palaczy pomaga
              im w ograniczaniu tego nałogu, a nam - niepalącycm oczyszcza powietrze.
              Dym papierosa ma tak przenikliwy i trwały zapach, że czuć go np. w mieszkaniu
              na 2-3 piętrze, jeśli ktoś pali przed budynkiem.
              PS. Rzeczywiście neofici sa najgorsi. Jest to spowodowane tym, że aby rzucić
              palenie trzeba zmobilizować wszelkie siły psychiczne - m.in. wyrobić w sobie b.
              negatywną postawę wobec papierosów - uwierzyć, że to naprawdę wielki wróg.
              Ta nienawiść pomaga uporać się z nałogiem.
              sel
            • mjot1 Do Arveny i... 16.03.03, 16:47
              Dlaczego uważasz, że brak mi nawet namiastki kultury? Czy takie twierdzenie to
              ostatnio wzorzec postaw kulturalnych? Pewniem w tych krzakach zdziczał więc
              wybacz proszę bom pozostał przy starych wzorcach.
              Wierz mi tu w lesie naprawdę brak jest budek przystankowych. Ba! Przystanków
              nawet nie ma!
              Za to drogi dziurawe jak przyzwoity ser. A automobili jak nie przymierzając...
              A posiadacze? Skurczybyki nawet grzyby zbierają jadąc sobie wolniutko. Nie
              wspomnę już o stertach śmieci przywożonych przez tych czyściutkich a
              pachnących...

              Z uporem maniaka zwracam Wam uwagę na faktyczne źródło smrodu i wszelakich
              innych paskudztw na tym padole.
              I co? Nie da się tego zauważyć?
              Nie byłoby na poziomie poruszać się pieszo lub stać się cyklistą? Przecie to
              takie niegodne istoty cywilizowanej... wręcz jak masoneria jakowaś! Nieprawdaż?

              Ja wam naprawdę nie smrodzę!
              Więc proszę grzecznie wszystkich łyków o rewanż.

              Najniższe ukłony!
              Zawsze czepiający się tego tematu były łyk jak zwykle zaciągający się
              mocnym M.J.
              • arvena Re: mjocie 17.03.03, 09:57
                w krzaczkach pal sobie na zdrowie- tylko nie kiepuj w suche liście bo będzie
                pożar!!!
                nie mam nic do palaczy- ale niech nie palą w mojej obecności!skoro mjocie
                palisz w krzaczkach to pal- obok ciebie nie siedzę:))
                pozdrawiam
            • Gość: hrabianka Mandaty za palenie na przystnakach IP: *.jtt.wroc.pl 16.03.03, 22:49
              Kolejne wykonalne, ale nie wykonywane zajecie dla strazy miejskiej.
        • Gość: maga Re: Wolność dla palaczy! IP: *.crowley.pl 16.03.03, 17:42
          następni nawiedzeni.
          W koło smród brud i ubustwo a wam dymek przeszkadza.
          pzdr palacz
          • Gość: czysty wróg fajek Re: Wolność dla palaczy! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 17:59
            Gość portalu: maga napisał(a):

            > następni nawiedzeni.
            > W koło smród brud i ubustwo a wam dymek przeszkadza.
            > pzdr palacz

            przeszkadza jeszcze ...wtórny analfabetyzm (ubóstwo bo ubogi)
          • mcinek Re: Wolność dla palaczy! 17.03.03, 16:33
            Gość portalu: maga napisał(a):

            > następni nawiedzeni.
            > W koło smród brud i ubustwo a wam dymek przeszkadza.
            > pzdr palacz

            Przypatrz się kiedyś przystankom tramwajowym - 99% śmieci leżących na torach
            to niedopałki, zostawione przez palaczy-flejtuchów.
            "dymek" mi przeszkadza, bo nie chcę umierać na raka płuc z powodu jakiegoś
            debila, który sam chce umrzeć i w dodatku wykończyć wszystkich naokoło.
    • Gość: anma Re: terror nikotyniarzy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.03, 23:01
      Ani ja, ani mój mąz, ani moi rodzice nie palimy i nigdy nie palilismy....Palą
      za to teściowie moi, ale nigdy u nas w domu, ani nigdy jak jesteśmy u nich w
      domu. Nigdy nie było tematu czy moga zapalic u nas czy nie. Kulturalni ludzie
      i tyle. Znamy się juz 15 lat i tak było zawsze. Doceniam to i dziękuję im za
      to zwłaszcza od czasu kiedy jest dziecko.
      A co do innych uwag w tym wątku, ze sa inne równie szkodliwe i śmierdzące
      zjawiska jak papierosy. Są, oczywiście, ze są. ALe czy dlatego ze śmierdzą
      spaliny na ulicy mam być szczęsliwa kiedy mijający mnie przechodzień wypuszcza
      z ust dym papierosowy prosto mi w twarz? Albo palący na klatce schodowej
      sąsiad ma wzbudzać moją litośc i zrozumienie, bo go żona wygoniła zeby w domu
      sie smrodził? To żonie przeszkadza a mi ma nie przeszkadzać? Dość dziwna
      logika... Kiedyś była taka sytuacja, ze inny sąsiad miał akurat remont w
      mieszkaniu i malował coś dość mocno śmierdzącym lakierem. No i ten palący był
      pierwszy do wyrażania pretensji, ze śmierdzi, ze jeden sie remontuje a wszyscy
      muszą wąchać. A jak jeden pali i wszyscy muszą wąchać to dobrze? No i jest
      taka drobna różnica, ze ten co się remontował już się dawno wyremontował i
      jest spokój, a ten co palił nadal pali....
      Ech.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja