Dodaj do ulubionych

raport NIK - gorzka prawda o Poczcie Polskiej

28.11.06, 08:50
"Gazeta Wyborcza": Gigantyczne opóźnienia, gubienie przesyłek, lawiny skarg
od klientów. To nie efekt strajku listonoszy. Tak Poczta Polska funkcjonuje
według Najwyższej Izby Kontroli na co dzień.
Raport NIK na temat Poczty Polskiej nie jest jeszcze upubliczniony i nie
wiadomo, kiedy to nastąpi. Dotarła do niego "Gazeta". Izba badała sytuację
firmy w ubiegłym roku oraz w pierwszym kwartale obecnego. Kontrolerzy
przyglądali się przede wszystkim, jak firma realizuje nową strategię rozwoju.
Ma ona utrzymać molocha na pozycji numer jeden po uwolnieniu rynku usług
pocztowych. A monopol Poczty ma być zniesiony już za dwa lata.

Tymczasem według NIK Poczta zupełnie nie jest do tego przygotowana. Po
dojściu PiS do władzy posadę stracili szef Poczty Tadeusz Bartkowiak
mianowany na to stanowisko jeszcze za rządów SLD (zastąpił go w grudniu
Zbigniew Niezgoda) oraz większość członków rady nadzorczej. To właśnie
Bartkowiak był odpowiedzialny za reformy w Poczcie.Poczta - pisze dziennik -
przede wszystkim marnuje pieniądze na wynagrodzenia. W ramach
restrukturyzacji w 2005 r. odwołano 451 osób ze stanowisk kierowniczych, od
dyrektorów generalnych po naczelników urzędów pocztowych. Problem w tym, że
nie zwolniono ich, lecz przesunięto na inne stanowiska z zachowaniem
dotychczasowego wynagrodzenia - średnio 10 tys. zł brutto miesięcznie.
Jednocześnie na stanowiska kierownicze powołano 790 osób. Według ustaleń NIK
te zmiany spowodowały wzrost wynagrodzeń o 1,5 mln zł miesięcznie. Wzrost
liczby kierowników kosztuje według Izby PP w tym roku 20 mln zł.

Zdaniem NIK zmiany kadrowe "nie sprzyjały" normalnemu funkcjonowaniu firmy. O
ile jeszcze trzy lata temu Poczta doręczała terminowo niemal 94 proc.
przesyłek priorytetowych, to w ostatnim kwartale ubiegłego roku już niecałe
71 proc.

Podobnie jest ze zwykłymi listami. Dwa lata temu listonosze doręczali
terminowo ponad 91 proc., a w ostatnim kwartale 2005 r. już tylko niecałe 63
proc.
Poczta na potęgę zaczęła też gubić listy polecone (straciła ich w 2005 aż 20
tys., czyli o połowę więcej niż rok wcześniej) i paczki (9,1 tys., wzrost o
55,2 proc.). Cały artykuł we wtorkowym wydaniu "Gazety Wyborczej".
/www.onet.pl/


Jak można zgubić 20 tysięcy listów i 9100 paczek??!!
WYPAROWAŁY na skutek ocieplenia klimatu?!

Obserwuj wątek
    • Gość: HansKlosz bicie piany IP: *.e-wro.net.pl 28.11.06, 11:36
      Raport NIKu jest zbędny. Koń jaki jest każdy widzi. Koniec. Kropka.
      • Gość: gołąb pocztowy Re: bicie piany IP: *.akron.net.pl 29.11.06, 10:23
        Gość portalu: HansKlosz napisał(a):
        > Raport NIKu jest zbędny. Koń jaki jest każdy widzi. Koniec. Kropka

        Trzeba więc chyba dobić tego konia, niech się nie męczy (za nasze pieniądze).
        165 mln im dają, a ci jeszcze marudzą!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka