Gość: uhm
IP: *.media4.pl / 10.7.2.*
03.04.03, 22:07
Podano nam dziś w Cafe Uni szarlotkę o smaku i konsystencji szarego mydła.
Pani kelnerka po przyjęciu do wiadomości naszej opinii dziabnęła TO widelcem
i wzruszywszy ramionami wyszła, zabierając mydło ze sobą. Zdziwienie nasze
było wielkie, gdy na dostarczonym po pewnym czasie rachunku widniała m.in.
suma 10 zł za dwie kostki tego świństwa. Pani powiedziała, że ona "nie będzie
dopłacać ze swojej kieszeni."
Co za lokal... Żenada (nie mowiac o idiotycznym wystroju)