Dodaj do ulubionych

List otwarty do chama czyli do właściciela psa

    • Gość: bartek Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.07, 11:10
      mam pytanko,czy gdybym dostarczyl strazy miejskiej zdjecie psa w czasie gdy zanieczyszcza ulice i jego wlasciciela,ktory ow sytuacji sie przyglada,wystawia mu mandat?
      • Gość: abece Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.fth.sbs.de 13.02.07, 12:08
        dobre pytanie, nawet bardzo dobre ... zjecie powinno byc wystarczjacym dowodem.
        moje pytanie jest takie: czy wlasciciel z psem na spacerze nie powinien miec
        obowiazku posiadania torby na odchody ? moim zdaniem powinien i jesli takiego
        przepisu nie ma to trzeba go stworzyc. straz nie musialaby czekac na "goracy
        uczynek" tylko wprost lepic mandaty za nieposiadanie torby... sposobow jest duzo
        trzeba tylko chciec...
    • Gość: SHAP Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.chello.pl 13.02.07, 13:48
      BRAWO!!!! ALE CZY JAKIś CHAM TO ZROZUMIE?
      • Gość: Niko Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: 195.187.134.* 13.02.07, 14:51
        Vazz, nie osmieszaj sie. Stosujesz metode "A u was biją Murzynów". Mowimy nie o
        bezdomnych, nie o dzieciach, nie o innych sprawach, ale o psach. O PSACH. Skoro
        masz psa, to wyprowadzajac go na podworko czy ulice wez ze sobą szufelkę
        (malutka starczy) i jakikolwiek woreczek, reklamówkę, torbę, cokolwiek. Jak
        pies zrobi co musi zrobic, zbierz to po nim. Jak nie ma kosza, to zanies do
        domu. Proste? I wszystko bedzie normalne. Nie dorabiaj do tego filozofii. Tu
        nie ma co sie spierac, masz to robic i koniec.
        • r2 Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps 13.02.07, 15:05
          podobno azjaci lubią psy
          a ich tu coraz więcej :D
    • wielki_czarownik Ciekawe 13.02.07, 16:49
      Z tego co czytam to prawie każdy posiadacz psa sprząta po swoim pupilku. Dlaczego więc jak żyję nie widziałem aby ktoś to robił? Dzień w dzień widzę dziesiątki chamów którzy niemalże onanizują się patrząc jak ich pies robi kupę na trawniku ale nigdy nie widziałem, żeby któryś po zwierzęciu posprzątał.
    • Gość: Akra Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: 195.116.106.* 14.02.07, 14:31
      Przeczytałam fragmenty owyższej dyskusji
      Przeraża mnie ton i słowa jakich używaja dyskutanci. Temat rzeczywiście warty
      rozwiązania ale chyba nie tą droga. Żalosne
      • arafatka144 Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps 14.02.07, 14:42
        JESTEM ZA!! nie jest to fajne jesli idac po ulicy co pare metrow napotyka sie na cos co pies pozostawil... swoja droga, przypomnial mi sie fragment z dnia swira:p --> jak byscie sie drodzy Posiadacze Psów Nie Sprzatajacy Po Nich czuli, gdyby pod waszym oknem wasz sasiad pozostawil taki slad??
    • Gość: Amica Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.as.kn.pl 15.02.07, 08:04
      Popieram sprzątanie po psach, tyle że w cywilizowanych krajach jest od groma
      psich toalet, woreczkow do sprzatania za przyslowiowy grosz lub gratis i
      dostepnych wszedzie. A jak jest w Polsce? Za woreczkami trzeba biegac po calym
      miescie i nie wiadomo czy sie je kupi. Zeby wprowadzac przepisy o sprzataniu
      trzeba najpierw uczynic to realnym. Woreczki na psie odchody powinny byc latwo
      dostepne, psie toalety tez. Jesli mowimy o chamstwie, to cham nie mysli w
      szerszym kontekscie, tylko widzi to co chce widziec. Wiec zamiast obrazac
      wlascicieli psow niech pomysli, ze najpierw trzeba zaczac od innych spraw, a
      dopiero potem wymagac od wlascicieli, bo to tak jakby kazac komus sie szczepic,
      ale szczepionek brak.
      A pies? Dla starszych ludzi zepchnietych na margines spoleczenstwa to czesto
      jedyny towarzysz, ktos kto wierniejszy jest niz najblizszy czlonek
      rodziny....Ach.....pomyslcie ludzie....szerzej!
    • vazz Dzis rano 15.02.07, 08:32
      Szedłem z pieskiem,akurat robił siku gdy pewien jegomosc dokończył piwo,
      zgniótł puszke,a nastepnie zaczał mnie pouczac na temat sprzątania psich kup
      np."sraja ku...a! chu...e kur...a! potem czlowiek ku...a włazi i ku...a
      smierdzi"

      Pytanie,jak powinienem zareagować?

      Zwrócic uwage nie-chamowi(był bez psa),ze sam dopiero rzucił puszke,której
      rozkład biologiczny jest kilkaset albo nawet kilka tysiecy razy dłuższy od
      rozkładu kupy psa? lub zwrócic uwage,ze naokoło jest 5 razy wiecej ludzkich kup
      niz psich?
      wg Pawła Z byłaby to niedopuszczalna zmiana tematu dyskusji i pewnie
      powinienem z przepraszajaca mina przyrzec,ze jak piesek zrobi kupe to
      posprzatam, tak?

      NIe powiem zakonczenia mojej dyskucji z nie-chamem bo bym został uznany przez
      forumowiczowych nie-chamów,za człowieka zbyt gwałtownego ;)
      • Gość: Paweł Z. Re: Dzis rano IP: *.dint.wroc.pl 15.02.07, 15:21
        Przykład zapewne jest zmyślony, ale załóżmy hipotetycznie, że opisane przez
        Ciebie zdarzenie miało miejsce.
        Oczywiście nie powinieneś zmieniać tematu rozmowy. Jest to bardzo
        niekulturalne. Po zakończeniu omawiania problemy psich kup, możesz podjąć temat
        zaniecztszczania terenu przez gościa pijącego piwo.
        • vazz Re: Dzis rano 15.02.07, 19:40
          Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

          > Przykład zapewne jest zmyślony

          Jestem ciekawy gdzie mieszkasz, jakies ogrodzone ekskluzywne osiedle ? ja
          mieszkam na zwykłym blokowisku gdzie pijany pan rzucajacy puszke piwa na
          chodnik nie jest rzadkością.

          Mogłem takze opisać "bohaterskiego wojownika o czystośc trawników i cisze
          nocną" szarpiącego staruszke bo jej kundelek zrobił kupe i miał czelność
          szczekać na ów "bohatera",ale to byłoby już zupełnie nie do pomyslenia,a gdybym
          dodał jak potraktowałem "bohaterskiego wojownika o czystośc trawników i cisze
          nocną" który szarpie staruszke to zarzuciłbys mi pewnie schizofrenie i
          zdolności do konfabulacji.

          > Oczywiście nie powinieneś zmieniać tematu rozmowy. Jest to bardzo
          > niekulturalne.

          Może tego nie wiesz,ale z pijanym agresywnym panem raczej kulturalnie nie da
          sie rozmawiać.

          >Po zakończeniu omawiania problemy psich kup, możesz podjąć temat
          >zaniecztszczania terenu przez gościa pijącego piwo.

          ...a skacowany pan poczeka cierpliwie,aż wypowiem swoje zdanie, potem
          podyskutyjemy troszeczke dochodząc do słusznych wniosków, pożegnamy sie i
          rozejdziemy...tak?

          Twoje teorie brzmią pieknie,ale w zyciu sie raczej nie przydają.
          • Gość: Paweł Z. Re: Dzis rano IP: *.as.kn.pl 15.02.07, 21:07
            Mój drogi, widzę, że imponują Ci "prawdziwi mężczyźni".
            Otóż pragnę Cię zapewnić, że mimo że kulturalnie rozmawiam z każdym i zawsze,
            to w życiu radzę sobie bardzo dobrze. Może nawet świetnie.
            Dlatego obstaję przy stanowisku, że kulturalnym należy być zawsze i w każdych
            okolicznościach. Nawet jeśli interlokutor jest zwykłym chamem.
            Ewentualnie można w ogóle nie otwierać pyska i pójść sobie, ale wdawanie się w
            awantury nie ma sensu (co zyskasz na tym, że sobie pokrzyczysz na pijaczka a on
            na Ciebie?), a ocenę Twojej kultury osobistej u otoczenia zdecydowanie obniży.
            • vazz Re: Dzis rano 15.02.07, 21:39
              Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):


              > Otóż pragnę Cię zapewnić, że mimo że kulturalnie rozmawiam z każdym i zawsze,
              > to w życiu radzę sobie bardzo dobrze. Może nawet świetnie.

              Wspaniała wiadomośc ;)

              > Dlatego obstaję przy stanowisku, że kulturalnym należy być zawsze i w każdych
              > okolicznościach. Nawet jeśli interlokutor jest zwykłym chamem.

              ...a niezwykle kulturalną czynnością jest oznajmienie jemu,ze jest chamem ;)

              > Ewentualnie można w ogóle nie otwierać pyska i pójść sobie, ale wdawanie sięw
              > awantury nie ma sensu (co zyskasz na tym, że sobie pokrzyczysz na pijaczka a
              >on na Ciebie?)

              Nie chciałbyś spotkac tego "pijaczka" ;)
    • Gość: lola Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.as.kn.pl 15.02.07, 11:38
      Chciałam zauważyć, że nie tylko psy robią kupy na ulicy. Bardzo często spotykam
      się z ludzkimi odchodami!! I to jest straszne!!! Bo pies nie zrobi kupy do
      sedesu...jasne, że sprzątanie psich kup jest jak najbardziej pozytywne ale co z
      kupami, które nie są psie? Już nie mówiąc o większych szkodach jakie czynią
      dzieciaki i dorośli ludzie, którzy często zapominają, że inni też istnieją. Czy
      imprezy całonocne,kłótnie sąsiadów czy krzyki dzieciaków na podwórku nikomu nie
      przeszkadzają? Może im też kary będziemy wlepiać?
      ...a co do autora wątku to myślę, że pokazał w tym liście jaki poziom sobą
      reprezentuje!
      • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.dint.wroc.pl 15.02.07, 15:14
        Generalnie należy okazywać szacunek innym ludziom. Szacunek można pokazać,
        prowadząc sensownie z kimś dyskusję, nie zmieniając na przykład jej tematu.
        Dyskutujemy tu o uciążliwości psich gówien, a nie o wszystkich możliwych
        nieszczęściach, jakie sprawiają nam nasi bliźni.
        Ludziom, którzy nie szanują nas, nie musimy natomiast szanować, bo nie ma za
        co. Jeśli ktoś uważa, że jego pies ma prawo wysr.. się w miejscu publicznym, to
        znaczy, że mnie nie szanuje. Więc dlaczego mam okazywać mu szacunek, nie
        nazywając go chamem, na które to miano w pełni zasłużył?
        • vazz Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps 15.02.07, 19:45
          Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

          > Generalnie należy okazywać szacunek innym ludziom. Szacunek można pokazać,
          > prowadząc sensownie z kimś dyskusję, nie zmieniając na przykład jej tematu.

          O tak,tego nie wolno robić bo to jest ZŁEee

          > Dyskutujemy tu o uciążliwości psich gówien, a nie o wszystkich możliwych
          > nieszczęściach, jakie sprawiają nam nasi bliźni.

          Świat jest jednak tak dziwnie urządzony,ze wszystko sie ze sobą łaczy.

          > Ludziom, którzy nie szanują nas, nie musimy natomiast szanować, bo nie ma za
          > co. Jeśli ktoś uważa, że jego pies ma prawo wysr.. się w miejscu publicznym,
          to
          > znaczy, że mnie nie szanuje. Więc dlaczego mam okazywać mu szacunek, nie
          > nazywając go chamem, na które to miano w pełni zasłużył?

          No tak,a jak chodzisz w szaliku o złym kolorze możesz urazić jakiegoś kibica i
          bedzie miał on prawo nazwać cie chamem.
          • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.as.kn.pl 15.02.07, 21:25
            Oczwyiście, że zmiana tematu dyskusji jest świadectwem złego wychowania.
            Albo przyznajemy rację oponentowi, albo piszemu mu, że jego argumenty są mało
            przekonujące, albo że się jeszcze nad tym zastanowimy.
            Ale taka dyskusja, że ja mówię, że Ziemia ma kształt kulisty, a ktoś mi na to,
            że on się nie zgadza, ale żebym lepiej się zajął problemem głodu w Afryce, to
            nie jest żadna dyskusja, tylko jakieś kpiny.
            Zapewne wszystkie zjawiska wszechświata są w pewien sposób ze sobą powiązane,
            ale nie upoważnia to do robienia tego rodzaju wolt.

            > No tak,a jak chodzisz w szaliku o złym kolorze możesz urazić jakiegoś kibica
            i
            > bedzie miał on prawo nazwać cie chamem.

            Rzecz jasna, moralność ma charakter względny. Być może Adolf Hitler miał siebie
            za wysoce moralnego człowieka. Jednak większość ludzkości pewnie by się z jego
            opinią o sobie nie zgodziła, nieprawdaż?
    • Gość: lexus Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 14:48
      Najbardziej żenujące i przerażające jest to , że zieje od autora postu taką
      agresją i nienawiścią. Pewnie pozabijał by wszystkie zwierzęta jakby tylko
      mógł. Bankowo jest przedstawicielem prawdziwego Polaka - obywatela IV RP!
      walczy ze wszystkim i wszystkimi i wszystko go będzie wkurzać. Pisze pierdoły
      na tym forum i tutaj czuje się Panem Świata. Problem jest taki, że niestety w
      Polsce nie ma specjalnych śmietników na wyrzucanie psich kup - jakie widziałam
      w Paryżu np już dobre 10 lat temu. Nie ma powszechnie dostępnych torebek na
      psie odchody itd. Wydaje się rozporządzenia i nic się dalej z tym nie robi, bo
      one są niewykonalne.
      A poza tym , ciekawa jestem czy tzw. grupę wolnośc od psów drażni w stopniu
      równym co psy szczanie i sranie ludzi po bramach, na działkach , picie piwa pod
      skleapmi i ryczenie na cały głos : ku.. i ja pie.. " a potem rzucanie
      pustych butelek na trawnik. Ciekawa jestem czy byłby taki odważny i podszedł do
      takiej grupy np nastolatków pijacych i sikających w bramie i im zwrócił uwagę.
      Pewnie nie bo zanim by to zrobił to by narobił w spodnie. A jeśli już by nawet
      podszedł to by dostał w pysk.Pomijam już jak głośno i w późnych godzinach
      wieczornych taka grupka potrafi sie zachowywać. A nawet nie grupka a nawet dwie
      osoby.Ja nie mam psa .Maja go moi rodzice. I wiem jak niektórzy ludzie
      potrafią reagować. Drą sie np że pies sika i robi kupe na trawnik, ale juz nie
      przeszkadza im zupełnie chlanie browara pod kioskiem 20 metrw dalej i to żę
      panowie szczają koło ich bloku. Rzucają pety i plują wkoło słonecznikiem. To
      jest ok, to są kulturalni ludzie. Prawdziwi Polacy! Im wolno. A to jest właśnie
      wykroczenie, tylko na to społeczeństwo nie reaguje, bo się ich boi.
      • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.dint.wroc.pl 15.02.07, 15:09
        No i mamy nową porcję ataków miłośników psich gówien.
        Broń jest stara jak świat: atakowanie przeciwników poprzez zarzucanie im braku
        miłości do zwierząt (a wręcz chęci ich wygubienia) oraz zmienianie tematu
        dyskusji.
        Po pierwsze, wydaje mi się, że pies do życia nie potrzebuje tego, by jego gó..
        leżało na chodniku czy trawniku. Jeśli sprzątniesz po swoim psie, to zaręczam
        Ci, że on nie zdechnie. Naprawdę.
        Po drugie, po raz kolejny chciałbym zauważyć, że dyskutujemy tutaj o psich
        gównach. Nie o pijakach. Nie o narkomanach. Nie o złodziejach. Nie o
        terrorystach. Jest wiele nieszczęść na świecie. Niektóre są rzeczywiście
        większe niż smród psich gówien po każdych roztopach, możliwość wejścia w
        takiego kloca leżącego sobie na chodniku czy możliwość zarażenia sie przez
        dziecko jakąś chorobą odzwierzęcą wskutek kompletnej nieodpowiedzialności i
        zwykłego chamstwa większości właścicieli psów. Tym niemniej są to istotne
        uciążliwości i niebezpieczeństwa dla znacznej części ludzkości, która nie lubi
        smrodu i syfu i która chce uchronić swoje dzieci przed chorobami.
        Dyskusje ze zwolennikami psich gówien przypominają nieco pewną dyskusję, którą
        toczył przed wojną pewien pan narzekający na brud w toalecie z wilnianką, u
        której wynajmował mieszkanie. Wilnianka na jego pretensje odpowiadała: "ech,
        panie, aby dusza czysta była".
        Po trzecie, styl wypowiedzi lexus harmonijnie komponuje się z jej uwielbieniem
        dla psich gówien. Ktoś, kto obraża dyskutantów, lubi zarazem parujące psie
        kloce. Jakże harmonijna całość!
        • vazz Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps 15.02.07, 19:49
          Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

          > No i mamy nową porcję ataków miłośników psich gówien.
          > Broń jest stara jak świat: atakowanie przeciwników poprzez zarzucanie im
          braku
          > miłości do zwierząt (a wręcz chęci ich wygubienia) oraz zmienianie tematu
          > dyskusji.

          Bo tego robić nie w o l n o!

          > Tym niemniej są to istotne
          > Po trzecie, styl wypowiedzi lexus harmonijnie komponuje się z jej
          uwielbieniem
          > dla psich gówien. Ktoś, kto obraża dyskutantów, lubi zarazem parujące psie
          > kloce. Jakże harmonijna całość!

          :) hahaha to było niezłe, zobacz na pierwszy post tego tematu,a zobaczysz kto
          kogo chamem nazywa :)
          • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.as.kn.pl 15.02.07, 21:27
            > Bo tego robić nie w o l n o!
            Oczywiście, że nie wolno.
            W ten sposób dyskusję prowadzą tylko prostacy lub ludzie, którzy celowo chcą
            zamącić innym w głowach.
            > :) hahaha to było niezłe, zobacz na pierwszy post tego tematu,a zobaczysz kto
            > kogo chamem nazywa :)
            Czymś innym jest nazywanie kogoś chamem bez powodu, a czymś innym nazwanie
            chama chamem.
            • vazz Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps 15.02.07, 21:35
              Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

              > Oczywiście, że nie wolno.

              Przeciez to mówie,ze nie wolno ;),zmienianie tematu jest złe.

              • Gość: pededro PawełZ ma obsesję na punkcie erystyki IP: *.akron.net.pl 16.02.07, 00:52
                Zabawne. Paweł Z z takim uporem przypomina, że zmiana tematu jest świadectwem braku kultury, że aż
                w końcu się nad tym zastanowiłem. I choć zasadniczo zgadzam się, że nie należy odbiegać zbytnio od
                tematu, to jednak w kwestii psich kup właściwie wszystko zostało powiedziane w kilku pierwszych listach
                i dalsza dyskusja na tak ściśle wytyczony temat nie bardzo ma sens. Dlatego pojawiają się wątki
                poboczne. Bo taka jest natura dyskusji, że po wyczerpaniu argumentów obu sron, kiedy rozmówcy
                zaczynają się powtarzać, dyskusja zmienia się w rozmowę i toczy się w inną stronę. Ot tyle. A psich
                odchodów i bezmyślnych, pozbawionych empatii właścicieli luźno latających w parku psów nie lubię. To
                tylko tak, żeby było jasne.
                • Gość: Paweł Z. Re: PawełZ ma obsesję na punkcie erystyki IP: *.dint.wroc.pl 16.02.07, 08:44
                  Cóż, są ludzie, którzy lubią psie kupy, którzy uważają, że nie ma nic złego w
                  tym, że ich pupilek wysra się na chodniku lub choćby w piaskownicy. Ci sami
                  ludzie dość często uważają, że właściwym sposobem prowadzenia dyskusji jest
                  obrzucanie osób o innych poglądach kalumniami, zmienianie tematu dyskusji w
                  taki sposób, by dotyczyła ona nie psich kup, ale na przykład pijaków drących
                  mordę na podwórku itd. itp. Należy tym ludziom grzecznie uświadomić, że to, co
                  robią, jest świadectwem złego wychowania.
                  Do większości z nich, nie oszukujmy się, te napomnienia nie trafią. Wychowanie
                  jest czymś, co wynosimy w znacznym zakresie z domu. Tym niemniej trzeba się
                  starać ich wychowywać. Może te kamyczki rzucane na szaniec utworzą kiedyś jakąś
                  nową jakość.
                  • vazz Re: PawełZ ma obsesję na punkcie erystyki 16.02.07, 10:48
                    Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

                    > Cóż, są ludzie, którzy lubią psie kupy, którzy uważają, że nie ma nic złego w
                    > tym, że ich pupilek wysra się na chodniku lub choćby w piaskownicy. Ci sami
                    > ludzie dość często uważają, że właściwym sposobem prowadzenia dyskusji jest
                    > obrzucanie osób o innych poglądach kalumniami, zmienianie tematu dyskusji w
                    > taki sposób, by dotyczyła ona nie psich kup,

                    Przykłady,konkrety,cytaty czy znów ktoś coś sugerował. Kto pisał,ze lubi jak
                    jego pies robi kupe w piaskownicy? I to jest włąśnie ten drobiazg, ty
                    uwielbiasz dopisywać takie słówka do czyiś wypowiedzi,a sam z oburzeneim
                    reagujesz na manipulowanie twoimi słowami ;) to tyle na temat Kalego.


                    > Do większości z nich, nie oszukujmy się, te napomnienia nie trafią.
                    Wychowanie
                    > jest czymś, co wynosimy w znacznym zakresie z domu. Tym niemniej trzeba się
                    > starać ich wychowywać. Może te kamyczki rzucane na szaniec utworzą kiedyś
                    jakąś
                    >
                    > nową jakość.

                    Poprzez manipulowanie słowem i sofistykę niczego sie nie osiągnie poza dobrym
                    samopoczuciem ;)
                    • Gość: Paweł Z. Re: PawełZ ma obsesję na punkcie erystyki IP: *.dint.wroc.pl 16.02.07, 12:45
                      Niejaki vazz, co prawda, nie pozwala psu sr.. w piaskownicy, ale pozwala mu
                      sr.. w miejscu publicznym i po nim nie sprząta. Tym samym można śmiało go
                      zakwalifikować do grona syfiarzy, którzy lubią brud i smród i nie szanują osób,
                      które wolą czystość i nie chcą, by ich dzieci chorowały na choroby odzwierzęce.
                      Onże - co wykazała niniejsza dyskusja - nie potrafi prowadzić cywilizowanej
                      dyskisji. Osoby, które się nie zgadzają z jego poglądem, że jako właściciel
                      niewielkiego, młodego psa ma prawo pozwalać mu sr.. w miejscu, które jemu
                      wydaje się trudno dostępne, i gówna pozostawiać, wyzywa i obraża. Po wyrażeniu
                      przeze mnie stanowczego sprzeciwu wobec takiego chamskiego i bezczelnego
                      zachowania, polegającego między innymi na urywaniu moich wypowiedzi w połowie,
                      co zmieniało ich sens, stawia mi jakieś absurdalne zarzuty. Co potwierdza tylko
                      tezę, którą wysunął autor pierwszego postu w tym wątku.
                      • vazz Re: PawełZ ma obsesję na punkcie erystyki 16.02.07, 12:54
                        Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

                        > Niejaki vazz, co prawda, nie pozwala psu sr.. w piaskownicy, ale pozwala mu
                        > sr.. w miejscu publicznym i po nim nie sprząta. Tym samym można śmiało go
                        > zakwalifikować do grona syfiarzy, którzy lubią brud

                        oj oj oj gdybym lubił brud nie wyprowadzałbym psa na podwórko tylko pozwolił mu
                        w domu kupe robić,dosc logiczne?

                        >i smród i nie szanują osób,
                        >
                        > które wolą czystość i nie chcą, by ich dzieci chorowały na choroby
                        odzwierzęce.

                        ...nawet wtedy gdy te dzieciaczki maja 10 razy wieksza szanse wejsc w ludzka,a
                        nie psia kupe bo w takim miejscu mój pies kupe robi

                        > Onże - co wykazała niniejsza dyskusja - nie potrafi prowadzić cywilizowanej
                        > dyskisji. Osoby, które się nie zgadzają z jego poglądem, że jako właściciel
                        > niewielkiego, młodego psa ma prawo pozwalać mu sr.. w miejscu, które jemu
                        > wydaje się trudno dostępne, i gówna pozostawiać, wyzywa i obraża.

                        Prosze o cytaty.

    • Gość: właściciel psa Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 15:28
      Nie każdy właściciel psa jest chamem, tak jak nie każdy kto pisze w tym wątku jest
      dżentelmenem. Cytuję pana ministra Religę: w każdym środowisku są dranie i świnie.
      • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.dint.wroc.pl 15.02.07, 15:34
        I dlatego też nikt chyba nie twierdzi, że każdy właściciel psa jest chamem.
    • Gość: Joanna_wroclaw Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: 193.28.0.* 16.02.07, 12:36
      Zgadzam sie z autorem wypowiedzi.Mam sama psa dużego i niestety wrednego,
      dlatego też będąc tego swiadoma prowadzam go na smyczy w kagańcu a spuszczam do
      biegania tylko na wycieczkach po za miasto. Chcę zwrócic uwagę na fakt
      sprzatania przezemnie jego odchodów ale niestety nie mam gdzie tego
      wyrzucić !!! Chodzę wiec z tym gównem w reklamówce do czasu napotkania jakiego
      kolwiek kubła co na trasie ul.Powstańców śłąskich ( w tym rejonie mieszkam)
      graniczy z cudem. Może wiec należało by w pierwszej kolejności postawić kubły
      na smieci aby te chamy i Ci mniej chamsy mieli gdzie wyrzucać zebrane gówna. Do
      datkowo, jako właściciel ( może i cham) psa ządam od strazy miejskiej zajęcia
      się pijakami pijącymi na ulicy wszelkiej maści alkohole by potem w przypływie
      radosnej ekstazy rozwalic na chodniku butelke po tym napoju.Ja jako cham
      włściciel psa mam z tym problemy, ponieważ leczenie pociętych łap psich jest
      kosztowne ( 1 stycznia zapłaciłam 350 zł) ale co to ogo obchodzi, zwłaszcza
      tych nie chamów, nie posiadających zwirzęcia, bo prócz kosztów jest to ból
      właśnie dla niego. Pozdrawiam wszywtkich piących na ulicach nie chamów!
      • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.dint.wroc.pl 16.02.07, 12:53
        Otóż nie wydaje mi się, by istniał związek między piciem w miejscach
        publicznych a chamstwem właścicieli psów, którzy nie sprzątają po swoich
        pupilach. Jeśli występuje między tymi zjawiskami jakaś korelacja, to pewnie
        taka, że jeśli społeczeństwo jest bardziej chamskie, to wzrasta równocześnie
        liczba palantów, którzy po pijaku zakłócają spokój publiczny, i palantów,
        którzy uważają, że istnieje jakieś usprawiedliwienie dla zasyfiania przez nich
        miejsc publicznych.
        Co do postulatów dotyczących kubłów na śmieci - to zgoda. Jest ich zdecydowanie
        za mało. Co jednak nie powinno być usprawiedliwieniem dla żadnego syfiarza.
        Czasami kulturalne zachowanie się jest trudne. Nie zmienia to jednak faktu, że
        należy się kulturalnie zachowywac.
        • vazz Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps 16.02.07, 13:46
          Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

          > Otóż nie wydaje mi się, by istniał związek między piciem w miejscach
          > publicznych a chamstwem właścicieli psów, którzy nie sprzątają po swoich
          > pupilach.

          Upijanie w miejscu publicznym nie jest chamskie,a wyprowadzanie psa na trawnik
          juz tak. Dziwna hierarchia wartosci.

          > Co do postulatów dotyczących kubłów na śmieci - to zgoda. Jest ich
          zdecydowanie
          >
          > za mało.

          ..a jezeli ich wogóle nie ma, to wg.ciebie ktos powinien zbierac kupy i
          przynosic do domu? Uprzedze wypowiedz i dodam,ze w blokach sa zsypu i na
          podwórkach nie stoją kubły na smieci,a mniejsze kosze na smieci zostały rozbite
          w pył przez tych jakże nieszkodliwych pijaczków ;)
          • ateista-onanista A ja mam psa... 16.02.07, 14:13
            ...pięknego,spasionego labradora i ,nie ukrywam,pozwalam mu sr.. i sikać gdzie
            tylko ma ochotę! Conajwyżej,rozejżę się,czy nikt nie widzi.Przenigdy nie
            zdarzyło się po nim sprzątać,i mam nadzije,że nigdy tego nie zrobię ! Jeżeli
            uważacie,że z tego powodu jestem chamem,to uważajcie tak nadal!- zwisa mi,co o
            mnie pomyśli kilku kretynów!
            A wy,kretyny,zajmijcie się lepiej chamami parkującymi swoje samochody na
            chodnikach,wyrzucającymi niedopałki gdzie się da,rozrzucającymi plastykowe
            butelki ,foliowe torby,puszki po piwie itp.po trawnikach !
            • Gość: Paweł Z. Re: A ja mam psa... IP: *.dint.wroc.pl 16.02.07, 14:41
              Faktycznie, jesteś bardzo źle wychowany. Jeśli tym się przechwalasz, to sam
              masz - jak mi się zdaje - poważny problem z głową.
            • Gość: Marcel Re: A ja mam psa... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.02.07, 01:24
              Nie wysilaj się. Masz fajnego, łagodnego psa i załamałeś się agresywnością tego
              wątku. Ten psychopata i tak nic nie zrozumie. A tak powyzywa ludzi od chamów,
              da pokaz pseudo elokwencji i zaśnie sobie spokojnie, śniąc o smacznej kupie.
              Musi bardzo lubić gówna skoro je z taką pasją opisuje... Kształty,
              konsystencję, parowanie, zapachy, rozmaite stany skupienia. Trzeba być zdrowo
              pie..iętym. Nie ma co się przejmować tymi wypocinami na forum, tym bardziej
              zniżać się jego poziomu, chociaż dzięki temu wątkowi wiadomo gdzie szukać
              psychopatów rozrzucajacych truciznę po parkach.
              • Gość: Paweł Z. Re: A ja mam psa... IP: *.as.kn.pl 17.02.07, 14:02
                Ależ ja wszystko rozumiem. Na przykład, że nie lubisz ludzi, co najwyżej
                kundle. Dlatego masz w dupie, czy za sprawą Twojego kundla jakieś dziecko nie
                dostanie tasiemca. Wstyd, że ludzie Twojego pokroju żyją w tym kraju. Póki tak
                będzie, Polska będzie skansenem syfu na mapie Europy.
                • Gość: Marcel Jesteś w błędzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.07, 22:00
                  Po pierwsze, nie mam kundla. Po drugie znam wiele psów, które chorowały po
                  kontakcie ze świństwami wyrzuconych przez ludzi na dwór. Psychopaci,
                  nienawidzący psów, rozrzucają w parkach truciznę, ktorą może sie zatruć również
                  dziecko. Po trzecie, psie kupy są tylko jedną z wielu przyczyn zupełnego syfu,
                  który nas otacza. Po czwarte, nie zamierzam dyskutować z Tobą zniżając się do
                  poziomu tego wątku.
                  Bez odbioru.
                  • Gość: Paweł Z. Re: Jesteś w błędzie IP: *.as.kn.pl 18.02.07, 22:09
                    Nie zamierzasz dyskutować? Czyli lubisz mącić - bez odbioru. Lubisz zwyzywać
                    kogoś i sobie pójść. Masz rację, że chyba zakończymy tę pogawędkę, bo zniżanie
                    się do poziomu człowieka, który wyzywa dyskutantów od psychopatów, sugeruje, że
                    rozrzucają oni trucizny po parkach, uważa, że syfiarzy nie należy piętnować,
                    ponieważ są inni syfiarze syfiący w inny sposób, a na koniec udaje, że to nie
                    on obraża innych, ale inni jego, jest znacznie poniżej mojego poziomu. Szukaj
                    sobie kolegów do pogawędek pod budką z piwem.
                    • Gość: EVE Re: Jesteś w błędzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 12:24
                      Czytam, czytam i nadziwić się nie mogę, ze jesteś taki głupi :)
          • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.dint.wroc.pl 16.02.07, 14:40
            > Upijanie w miejscu publicznym nie jest chamskie,a wyprowadzanie psa na
            trawnik
            > juz tak. Dziwna hierarchia wartosci.

            Kolejna chamska, prymitywna zagrywka. Typowa dla vazz, który nie ma zamiaru
            sprzątać po swoim psie.
            Sugeruje niewychowany chłoptaś, że napisałem, że upijanie się w miejscach
            publicznych nie jest chamskie. Jak łatwo zauważyć, niczego takiego nie
            napisałem.

            > ..a jezeli ich wogóle nie ma, to wg.ciebie ktos powinien zbierac kupy i
            > przynosic do domu? Uprzedze wypowiedz i dodam,ze w blokach sa zsypu i na
            > podwórkach nie stoją kubły na smieci,a mniejsze kosze na smieci zostały
            rozbite
            >
            > w pył przez tych jakże nieszkodliwych pijaczków ;)

            Co za chamstwo! Nie ma kubłów, więc szanowny vazz nie będzie sprzątał po swoim
            psie. Jak się chciało mieć psa, to trzeba ponosić za to odpowiedzialność.
            Trzeba wyprowadzać go na spacer, nawet jeśli się nie chce, trzeba go karmić i
            _SPRZĄTAĆ_ po nim. Jeśli nie ma się zamiaru ponosić odpowiedzialności za swoje
            decyzje, to lepiej psa oddać do schroniska. Może trafi się ktoś bardziej
            odpowiedzialny.
            • vazz Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps 16.02.07, 14:53
              Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

              > Kolejna chamska, prymitywna zagrywka. Typowa dla vazz, który nie ma zamiaru
              > sprzątać po swoim psie.
              > Sugeruje niewychowany chłoptaś, że napisałem, że upijanie się w miejscach
              > publicznych nie jest chamskie. Jak łatwo zauważyć, niczego takiego nie
              > napisałem.

              Poprostu w twoim zdaniu jasno zdefiniowałes co jest chamskie, jako ze upijania
              tak nei nazwałes mozna wnioskować,ze gdyby bylo chamskie to napewno bys je
              takim nazwał,co tez nie uczyniłeś ;)

              > Co za chamstwo! Nie ma kubłów, więc szanowny vazz nie będzie sprzątał po
              swoim psie. Jak się chciało mieć psa, to trzeba ponosić za to odpowiedzialność.
              > Trzeba wyprowadzać go na spacer, nawet jeśli się nie chce, trzeba go karmić i
              > _SPRZĄTAĆ_ po nim. Jeśli nie ma się zamiaru ponosić odpowiedzialności za
              swoje
              > decyzje, to lepiej psa oddać do schroniska. Może trafi się ktoś bardziej
              > odpowiedzialny.

              Taa to mam tez brac odpowiedzialnosc za społeczenstwo i zachcianki niektórych
              ludzi np.twoje? Nie dostrzegłeś tego,ze nie logicznym byłoby nosic kupe psa do
              domu,ale dostrzegłeś to za co powinienem byc odpowiedzialny.

              Tak samo nielogicznym jest zbieranie kupy z trawnika,gdzie wiecej ludzkich kup
              od psich,trawnika zasypanego papierkami i butelkami, posługując sie porównaniem
              z filmu byłolby to "ścielenie łóżek w płonącym domu"
    • Gość: MiNt autor dziwak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 15:16
      szczekanie, koopsztafony psie wszystkim przeszkadzaja, a ile razy ktos leje pod
      murem? klnie przy lub po prostu zachowuje sie w maloprzyzwoity sposob.. -wtedy
      wszystko jest ok?
      • pawel_zet Re: autor dziwak 16.02.07, 15:44
        Nie jest.
        Ale co to ma do rzeczy?
        • arafatka144 Re: autor dziwak 16.02.07, 16:37
          ma do rzeczy to, ze takie zachowanie, podobnie jak niesprzatanie po psie, nie jest pozytywna rzecza. nie wiem jak ciebie, ale razi mnie takie zachowanie niektorych ludzi. roznica jets taka, ze ten czlowiek odpowiada sma za swoje zachowanie, a pies nie, bo sam sobie przeciez nie zwroci uwagi, no nie?
          • Gość: Paweł Z. Re: autor dziwak IP: *.as.kn.pl 16.02.07, 19:33
            No tak, ale my tu rozmawiamy o psich gównach, a nie o wszystkich możliwych
            zachowaniach ludzkich zasługujących na potępienie.
            Jedną z taktyką osób, które w chamski sposób zanieczyszczają przestrzeń miejską
            przy pomocy psich gówien, jest twierdzenie, że są gorsze nieszczęścia. No są. I
            co z tego? Czy z faktu, że są na świecie mordercy, wynika, że kradzież to
            właściwie nic takiego?
            • Gość: Paweł Z. Re: autor dziwak IP: *.as.kn.pl 16.02.07, 19:52
              No własnie, spróbujmy tu nieco przerobić sposób myślenia vazza, zwolennika
              psich kup, przechodząc z poziomu psich gówien, ludzkich ekstrementów i puszek
              po piwie na poziom nieszczęść nieco większego kalibru: przestępstw kryminalnych.
              A więc wyobraźmy sobie złodzieja, który mówi do sądu:
              "No tak, kradłem w tym parku. Ale nieduże kwoty. Tam grasowali inni przestępcy.
              Nie tylko kradli, ale gwałcili i mordowali! To są dopiero świnie. Czy sąd nie
              ma naprawdę nic do roboty, że zajmuje się mną, prostym złodziejem, który czasem
              ukradnie komuś 50 złotych. Przecież w tym parku regularnie dochodzi do
              prawdziwych zbrodni. Jak ktoś tam chodzi na spacer, to sam sobie winien, że go
              okradę, bo przecież do tego parku trudno nawet dojść czy dojechać, bo jest na
              odludziu".
              No i co? Złodziej jest niewinny, co?
              • Gość: rere Re: autor dziwak IP: *.akron.net.pl 16.02.07, 22:00
                Precz z psiurami!!!!
    • Gość: stefanox o innym Chamie IP: *.wroclaw.mm.pl 16.02.07, 22:28
      to włściciel kota , wypuszcza kotka na ulicę , ten również robi kupy i sika ,
      do tego zabija tysące ptaków .
      To jest ok?
      • Gość: Emeryt Re: o innym Chamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 22:37
        a samochodziarze szprycujący błotem przechodniów?
      • Gość: ukulele Re: o innym Chamie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:01
        tysiące powiadasz... to chyba ponury żniwiarz, a nie kot. skuteczniejszy niż
        ptasia grypa.
        • Gość: stefanox Re: o innym Chamie IP: *.wroclaw.mm.pl 17.02.07, 11:17
          jeden kotek zabija w tygodniu jednego ptaszka , 100 kotków w tygodniu zabija
          100 ptaszków , 100 kotków w miesiącu zabija około 400 ptaszków . W roku to
          będzie około 4800 ptaszków . W tym czasie ludzie wyprodukują kolejne kotki itd.
          Ja przypomnę Australię ,nie ma lepszego laboratorium doświadczalnego .
          Czy jasno to wytłumaczyłem ?
    • Gość: moi Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.as.kn.pl 17.02.07, 15:17
      Więc jednak żyjemy w raju. Powodem do pisania wykładu na półtorej ekranu (a mój
      ekran duży) i robienia z siebie bardzo inteligentnego człowieka na publicznym
      forum są psie odchody. Naprawdę nie ma większych priorytetów.
      • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.as.kn.pl 17.02.07, 18:23
        Nie żyjemy w raju.
        W raju - mam nadzieję - po roztopach świat nie pachnie psim gównem.
    • Gość: bezpiesny Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.dialog.net.pl 17.02.07, 19:47
      List otwarty do prymitywa sądzącego, że ma prawo do uogólniających inwektyw

      Cóż z tego, że masz sporo racji, skoro prezentujesz ją w własnie w sposób
      wyjątkowo chamski. W gó.. mozna wdepnąć i na forum. Próbujesz leczyć tyfus
      przy pomocy dżumy. Idę myć buty.
      Bezpiesny
    • Gość: kociarz Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 21:46
      zostawcie bezproduktywne spory na temat psów. Dziś jest święto kota, a Chinach
      rozpoczął się rok świni. Bawmy się. Wszak koniec karnawału.
      • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.as.kn.pl 17.02.07, 22:14
        Te spory są bezproduktywne, co prawda, ale chciałbym sprostować, że nie chodzi
        w nich o psy, ale o psie gówna.
        Koty przeważnie zakopują swoje odchody, więc są mniej uciążliwe. Zresztą ludzie
        trzymają je przecież w domach. A świnie - wiadomo - w chlewiku siedzą i tamże
        kupkę robią.
        • a.g_a Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps 17.02.07, 22:59
          A ja mam psa i po nim sprzatąm. I nic mi sie nie dzieje. Ludzie (podobno lepsi
          ode mnie tak?) patrzą się jak na wariatkę. Trzeba brac odpowiedzialność za swoje
          decyzje w tym za posiadanie psa. Hałasowanie w czasie trwania "ciszy nocnej"
          dotyczy nie tylko psów... Nie lubię uogólnień, bo są niesprawiedliwe!
          • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.as.kn.pl 18.02.07, 10:20
            Nikt tu - mam nadzieję - nie uogólnia.
            Prawda jest jednak taka, że tych, którzy sprzątają po swoim psie, jest
            zdecydowania mniejszość, co sama przyznajesz.
            • a.g_a Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps 19.02.07, 23:38
              Jak to nikt nie uogólnia? Autor pierwszego postu! I to jest nie sprawiedliwe. To
              tak jakby powiedzieć, że wszyscy siedzący na forum to leniffce zamiast wziąć sie
              do roboty. No ciekawe...
              • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.dint.wroc.pl 20.02.07, 12:01
                Może nieuważnie czytałem, ale nie wiem, gdzie on napisał, że wszyscy
                właścicieli psów to chamy?
    • Gość: rom Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.madcomputers.pl 18.02.07, 00:16
      Masz rację w 100%.Nie przejmuj się "zawodowymi ,zflustrowanymi"
      krytykantami."uderz w stół a nożyce się same odezwą"
    • gdzies_czyli_wewpolsce Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "cham" 18.02.07, 01:12
      Do półgłówka, ktory jest matołem i kretynem. Wiem, że dwie generacje temu
      kretynku wywiezli ci karnie z bagiennego Polesia i zapuscili nad Odra. Jestes
      gnojku wkurzony i z roznych powodów biegasz jak dewiant po miescie. Probujesz
      prostestowac w słusznej sprawie a zachowujesz sie jak schizol.
      Podoba sie? Zanadto obrazliwe? Ohhhhhhhhhhhhh Przepraszam.

      Masz racje - wlasciciele niektorych psów zachowują sie skandalicznie. Ale zmien
      ton, ponieważ ty defekując oralnie na tym forum niczym od tych psów sie nie
      roznisz.
      Jak zmienisz ton i ładnie napiszesz, ale tak od serca i do tego poprosisz
      ładnie innych ludzi - moze uda ci sie zmieniec te dosc haniebne obyczaje dużej
      cześci włascicieli czworonogów.
      • Gość: wrocłafanka Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: *.orange.pl 18.02.07, 15:32
        Niestety, wiele słusznych inicjatyw ze względu na formę apelu ginie.
        Popieram sprzątanie po psach.
        W czasie, gdy Berlin Zachodni istniał, a było to miasto - wyspa, wywożono z
        niego 8 ton psich odchodów rocznie. Tylko z chodników.
        Może to niewiele, ale świadczy, że sporo włascicieli sprzątało już 20 lat temu.
        A nazywanie (przezywanie?) kogoś chamem z powodu nieprzestrzegania jednej normy
        współżycia z pewnością nie świadczy o wysokiej kulturze osobistej.
        I nikt, kto sypie inwektywy nie jest ani nie staje się mądrzejszy i
        kulturalniejszy od adwersarza.
        Używanie słowa "cham" i podobne to tylko przedstawienie siebie samego.
        Paweł Z musiał się zalogować, żeby rozpocząć wątek. Jego jednoosobowa
        grupa_wolnosc_od_psow mogłaby się powiększyć, gdyby nie zaniżony poziom kultury
        właśnie.
        Styl Leppera jak widać i we Wrocławiu ma zwolenników.
        • Gość: Paweł Z. Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: *.as.kn.pl 18.02.07, 17:49
          Nie jestem autorem wątku. Autor wątku napisał jeden mail i zamilkł, więc pewnie
          jest trolem.
          Styl wypowiedzi autora mnie osobiście nie razi z jednego powodu: napominanie
          właścicieli słów wyłącznie przy pomocy racjonalnych argumentów i delikatnych
          napomnień nie ma sensu.
          Od kilku lat co najmniej dwa razy do roku ktoś porusza ten temat. Odbywa się
          konwersacja, podczas której zawsze znajdzie się paru właścicieli psów, którzy
          twierdzą, że oni sprzątają po swoim psie, więc o co chodzi. Nic z tego gadania
          nie wynika. Poraz zatem stuknąć pięścią w stół i jasno powiedzieć, jak nazywa
          się zachowanie polegające na pozwalaniu na osrywanie przez psy miejsc
          publicznych. Skoro ktoś jest niewychowany i nie wiem, jak powinien zachowywać
          się człowiek kulturalny, to niech wie, że jest chamem, niech nie żyje w błogim
          przeświadczeniu, że narusza w drobnym stopniu tylko jedną mało istotną normę
          społeczną. Oczywiście możesz nazywać mnie chamem, naśladowcą Leppera itp. itd.
          W ten jednak sposób jedynie informujesz mnie, że problem psich gówien masz w
          nosie. Ponadto zaś przedstawiasz mi siebie. Ktoś, kto przyzwoitych ludzi
          protestujących przeciwko chamstwu nazywa chamami, jest... Sama odpowiedz sobie
          na to pytanie.
          • Gość: EVE Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.07, 21:04
            Ponadto zaś przedstawiasz mi siebie. Ktoś, kto przyzwoitych ludzi
            protestujących przeciwko chamstwu nazywa chamami, jest..

            Po przeczytaniu wszystkich postów to ty przedstawiasz siebie i to w nie najlepszym świetle. Jedno mi sie nasuwa na myśl, że sam sobie bicz ukręciłeś. Jak przeczytasz wątek od początku to bedziesz wiedział o co mi chodzi. Cham pozdrawia Chama
            • Gość: Paweł Z. Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: *.as.kn.pl 18.02.07, 22:10
              Nie pozdrawiam kogoś, kto mnie wyzywa.
              A kupkę swojego pieska najlepiej skonsumuj kiedyś na śniadanie. Ciekaw jestem,
              czy uznasz, że to delicje.
          • Gość: wrocłafanka Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: *.orange.pl 19.02.07, 02:38
            Pawle,
            Masz z pewnością poblem z czytaniem postów, ponieważ:
            1. zwróciłam uwagę, że szafowanie inwektywami żle świadczy o kulturze tego, kto
            ich nadużywa - chyba jesteś tego świadom, Pawle Z, mający się za człowieka
            kulturalnego? To jest wiedza podstawowa z tego zakresu, dotyczy szacunku do
            adwersarza, mimo, że nie zgadzamy się z jego poglądami.
            2. wyraźnie napisałam, że jestem ZA inicjatywą.
            3. z pewnością TWOJA opinia o mnie zupełnie mnie nie interesuje. Cenię sobie
            tylko pochodzące od ludzi, których cenię.
            Rozwiązanie tego problemu - to nie gadki-szmatki na forum, w dodatku pełne
            inwektyw, ale autentyczna inicjatywa, wymuszająca w urzędzie marszałkowskim
            konkretną uchwałę n/t, karanie mandatami za niesprzątanie po psie, wysokie
            podatki od psów.
            Wiadomo od wieków, że ktoś zaatakowany w taki jak Twój sposób, nie przyjmie
            żadnych argumentów, bowiem nie tylko "racja" ale i forma służy osiągnięciu celu.
            A ludzie wyprowadzający pieski także na skwer pod moimi oknami z pewnością nie
            czytają tego forum. Spędzają czas ze swoimi pupilkami.

            • Gość: Paweł Z. Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: *.as.kn.pl 19.02.07, 07:51
              Nie mam najmniejszego problemu z czytaniem postów. Pewnie masz siebie za osobę
              kulturalną i wydaje Ci się, że jest czymś bardziej kulturalnym sugerowanie, że
              ktoś jest naśladowcą Leppera oraz nie umie czytać ze zrozumieniem, niż
              napisanie, że ktoś jest chamem. Muszę Ci uświadomić, że tak nie jest. Pisanie w
              złożony stylistycznie sposób, że ktoś jest chamem, ma dokładnie taką samą
              wartość jak napisanie tego samego wprost. A zatem tylko Ci się wydaje, że
              jesteś lepsza ode mnie.
              1.) Jestem świadom, że nazwanie kogoś w sposób dobitnie sugerujący jego złe
              wychowanie lub niskie zdolności intelektualne kończy dysksuję. Rzecz w tym, że
              ja z nikim nie zamierzam dyskutować. Bo i o czym? Uważam, że osoby, które
              pozwalają swoim psom osrywać miejsca publiczne i po nich nie sprzątają, to
              niewychowane chamy. Intencją mojej aktywności na tym forum w tym temacie nie
              jest już próba poszukiwania prawdy, ale zakomunikowanie tym osobom, że ich
              zachowanie nie jest przeze mnie akceptowane. Ty możesz werbalizować sobie swoje
              poparcie dla sprzątania po psie, ale sprzeciwiając się jednoznacznej ocenie
              tego zachowania jako świadczącego o braku kultury osobistej, sprawiasz, że Twój
              sąd może zostać potraktowany jako czyjeś widzimisię. Sądzę, że to do niczego
              nie prowadzi. Trzeba zacząć rzeczy nazywać po imieniu.
              2. Twoja opinia na mój temat jest mi zupełnie obojętna z tych samych powodów,
              dla których Tobie jest obojętna moja opinia na Twój temat.
              Co do Twojej "autentycznej inicjatywy", to pragnę zauważyć, że problem psich
              kup jest przez władze konsekwentnie ignorowany. I o ile się znam (a myślę, że
              się znam) na polityce, tak już pozostanie. Posiadacze psów to spora siła
              społeczna. Po co ich denerwować? Politycy nie chodzą pieszo po chodnikach,
              tylko poruszają się samochodami po ulicach. Mieszkają w swoich enklawach -
              zamkniętych osiedlach i domach willowych. Ich problem psich kup nie dotyczy.
              Natomiast wiedzą, że wprowadzając mandaty i obowiązek sprzątania po psach, mogą
              narazić się wyborcom. Posiadaczami psów jest wielu emerytów. Tymczasem obecna
              władza, zwłaszcza jej część PiSowa, opiera się na emerytach. Po co dodatkowo
              drażnić wyborców? Ruchy idą raczej w drugą stronę - zapewne słyszałaś o
              inicjatywie PiS dotyczącej ustawowego zabronienia samorządom lokalnym
              pobierania podatków od zwierząt domowych? Przeciwnicy kup nie są aż tak
              zdeterminowani, by stworzyć samodzielny front wyborczy. Polacy żyją w syfie i
              do niego już przywykli - to brak kup byłby dla nich wielkim zaskoczeniem, ich
              obecność dla nich to norma.
              Dlatego Twoja "autentyczna inicjatywa" nie ma żadnych szans powodzenia. To, co
              pozostaje przeciwnikom kup, to ponarzekanie na forum. :-(
              • Gość: EVE Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 10:35
                Nie wiem czy te słowa o obrazaniu Twojej szanownej osoby były do mnie, jesli do mnie to ja powinnam sie obrazić na ciebie po stokroć, jak narazie to ty wyzywasz mnie od chamów tylko dlatego że posiadam psa, a tak naprawdę nic o mnie nie wiesz. Nie będę się tu wywodzić, ze sprzątam po swoim psie, że popieram akcję, bo co to da, juz wielu ludzi na tym forum to napisało, a i tak znalazłeś coś, żeby ich wyzwać od chamów.
                Ja mam i dziecko i psa. Pewnie juz dawno wszyscy w domu mamy tasiemca albo jeszcze co gorszego - tak?? Jeśli tak myslisz to znaczy, ze jesteś "zielony" w tym temacie :) Szkoda mi tylko, ze swoje dzieci wychowujesz w nienawiści do zwierząt, potem idzie takie, kopnie kota czy psa, a rodzic nawet uwagi nie zwróci, bo przecież przed chwilą ten kot/pies walnął kloca na chodniku - nalezy mu się!!
                • Gość: Paweł Z. Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: *.dint.wroc.pl 19.02.07, 11:07
                  O Twoim poziomie świadczą Twoje bezsensowne i niepoparte absolutnie niczym
                  oskarżenia pod moim adresem. Za niesprzątanie po psie kop by się należał
                  właścicielowi, a nie zwierzęciu. Chętnie bym takiego kopa sprzedał jednej czy
                  drugiej paniusi, obawiam się jednak, że wówczas zajęłaby się mną policja.
                  Łapanie osób kopiących w tyłki dystyngowane panie wygląda ładniej niż łapanie
                  chamów pozwalających swoim zwierzętom zanieczyszczać Wrocław.
                  Twój atak na mnie świadczy o tym, że czujesz się dotknięta treścią moich
                  postów. Bardzo mnie to cieszy, ponieważ dokładnie o to mi chodziło. Skoro
                  czujesz się dotknięta, to nie wierzę, że sprzątasz po swoim psie. Dlatego
                  właśnie powinnaś się wstydzić.
                  • Gość: EVE Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 11:32
                    "Skoro
                    > czujesz się dotknięta, to nie wierzę, że sprzątasz po swoim psie. Dlatego
                    > właśnie powinnaś się wstydzić."
                    Zupełnie nie zależy mi zebyś mi uwierzył :)
                    Czuje się dotknięta poziomem tych wypowiedzi, ot co.

                    "O Twoim poziomie świadczą Twoje bezsensowne i niepoparte absolutnie niczym
                    > oskarżenia pod moim adresem."
                    To działa też w druga stronę i utwierdza mnie w przekonaniu że mam do czynienia z chamem.



              • Gość: wrocłafanka Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: *.orange.pl 19.02.07, 12:40
                Dla mnie nauczka na przyszłość - gdzie pojawią się Twoje wpisy, Pawle Z, chodzi
                o namieszanie, atakowanie i nierozróżnianie semantyki słów języka polskiego.
                Bowiem: - Cham to okreslenie pogardliwe o osobie, która zachowuje się
                bezczelnie, ordynarnie, nie przestrzega podstwowych norm.
                - Człowiek niekulturalny to taki, który norm nie przestrzega, bowiem ich nie
                zna. Ot, wychowała matka jak umiała, a że nie umiała, to widać.
                Niuansowa różnica jest różnicą. Niedostrzeganie jej jest własnie lepperiadą.
                • Gość: Paweł Z. Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: *.dint.wroc.pl 19.02.07, 16:34
                  Naprawdę Twoje zdanie na mój temat mnie nie interesuję. Moim zdaniem,
                  wypowiadam się rzeczowo, konsekwentnie i na temat. Obrażam tą czy inną osobę z
                  pełną premedytacją i bynajmniej nie po to, by twierdzić później, że mi się
                  pomyliło. Sugerując, że jestem mieszaczem, który nie zna znaczenia słów, znowu
                  mnie obrażasz. Równie dobrze mogłabyś napisać, że jestem głupim chamem. Co z
                  tego, że inaczej to ujęłaś. Treść jest ta sama.
                  Twoje rozróżnienie pomiędzy człowiekiem niekulturalnym a chamem jest błędne -
                  różnica między nimi jest taka, że cham brzmi dosadniej, ponadto zaś cham ma
                  dodatkowe znaczenia wynikające z biblijnego źródła tego słowa. Jako człowiek
                  kulturalny nie będę jednak, w przeciwieństwie do Ciebie, sugerował, że Twoja
                  niewiedza wynika z Twojej głupoty, bo nie mam danych, by osądzać Twoje
                  zdolności intelektualne. Być może po prostu nie zastanowiłaś się dobrze nad
                  tym, co napisałaś.
                  • Gość: EVE Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: 217.96.75.* 19.02.07, 17:16
                    To cała ta dyskusja jest poprostu bez sensu, Ty i tak masz swoje zdanie, Ty wiesz najlepiej, Ty jesteś najuczciwszy, najkulturalniejszy i w ogóle najlepszy, a wszyscy inni (patrz posiadający psy)są syfiarzami (choć niejednokrotnie sprzątającymi po swoich psach, ale i tak syfiarzami).

                    Jako człowiek
                    > kulturalny nie będę jednak, w przeciwieństwie do Ciebie, sugerował, że Twoja
                    > niewiedza wynika z Twojej głupoty, bo nie mam danych, by osądzać Twoje
                    > zdolności intelektualne.

                    To jest właśnie twoja kultura! :)

                    Pozdrawiam
                  • Gość: EVE Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: 217.96.75.* 19.02.07, 17:16
                    To cała ta dyskusja jest poprostu bez sensu, Ty i tak masz swoje zdanie, Ty wiesz najlepiej, Ty jesteś najuczciwszy, najkulturalniejszy i w ogóle najlepszy, a wszyscy inni (patrz posiadający psy)są syfiarzami (choć niejednokrotnie sprzątającymi po swoich psach, ale i tak syfiarzami).

                    Jako człowiek
                    > kulturalny nie będę jednak, w przeciwieństwie do Ciebie, sugerował, że Twoja
                    > niewiedza wynika z Twojej głupoty, bo nie mam danych, by osądzać Twoje
                    > zdolności intelektualne.

                    To jest właśnie twoja kultura! :)

                    Pozdrawiam
                    • Gość: EVE Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: 217.96.75.* 19.02.07, 17:19
                      Przepraszam za zdublowanie posta, mam małe kłopoty z netem :)
                    • Gość: EVE Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: 217.96.75.* 19.02.07, 17:19
                      Przepraszam za zdublowanie posta, mam małe kłopoty z netem :)
                    • Gość: Paweł Z. Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: *.dint.wroc.pl 19.02.07, 17:24
                      Napisałem już, że nie traktuję niniejszego wątku jako dyskusji sensu stricto.
                      Przecież to, że pozostawianie w miejscach publicznych psich gówien przez
                      syfiarzy z psami jest dowodem chamstwa, nie podlega najmniejszej dyskusji. Tak,
                      pod tym względem wiem najlepiej i posiadam prawdę absolutną, która nie podlega
                      dyskusji.
                      > wszyscy inni (patrz posiadający psy)są syfiarzami (choć niejednokrotnie sprząt
                      > ającymi po swoich psach, ale i tak syfiarzami).
                      Tego nie napisałem. Zmyślanie absurdalnych tez i podawanie ich jako moich
                      poglądów świadczy o Twojej kulturze osobistej.

                      > Jako człowiek
                      > > kulturalny nie będę jednak, w przeciwieństwie do Ciebie, sugerował, że Tw
                      > oja
                      > > niewiedza wynika z Twojej głupoty, bo nie mam danych, by osądzać Twoje
                      > > zdolności intelektualne.
                      >
                      > To jest właśnie twoja kultura! :)
                      Tak, to jest moja kultura. Jeśli z kimś się nie zgadzamy, nie oznacza to, że
                      mamy prawo oskarżać go o głupotę. Oskarżanie o głupotę kogoś, z kimś się nie
                      zgadzamy, jest przejawem chamstwa!
                      • Gość: EVE Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: 217.96.75.* 19.02.07, 17:46
                        Przecież to, że pozostawianie w miejscach publicznych psich gówien przez
                        > syfiarzy z psami jest dowodem chamstwa, nie podlega najmniejszej dyskusji

                        Zgadzam się, że to nietakt ze strony posiadaczy psów.

                        Tak,
                        >
                        > pod tym względem wiem najlepiej i posiadam prawdę absolutną, która nie podlega
                        > dyskusji.

                        Ton iście z sejmowej ławy :)

                        wszyscy inni (patrz posiadający psy)są syfiarzami (choć niejednokrotnie s
                        > prząt
                        > > ającymi po swoich psach, ale i tak syfiarzami).
                        > Tego nie napisałem. Zmyślanie absurdalnych tez i podawanie ich jako moich
                        > poglądów świadczy o Twojej kulturze osobistej.


                        Podważyłeś jednak fakt, iż ja sprzatam po swoim psie, co świadczy równiez o Twojej kulturze osobistej :)

                        Jeśli z kimś się nie zgadzamy, nie oznacza to, że
                        > mamy prawo oskarżać go o głupotę

                        dokładnie, więc dlaczego to robisz??

                        • Gość: Paweł Z. Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: *.as.kn.pl 19.02.07, 18:37
                          > Jeśli z kimś się nie zgadzamy, nie oznacza to, że
                          > > mamy prawo oskarżać go o głupotę
                          >
                          > dokładnie, więc dlaczego to robisz??

                          Niby gdzie, kłamczuszko?
                          A co by było, gdybym tak powiedział, że jesteś grubą, wstrętną imbecylką? Czy
                          naprawdę nie potrafisz zachowywać się kulturalnie i nie zmyślać na temat osób,
                          z którymi rozmawiasz, jakichś wyssanych z palca bzdur?
                          Jedno Ci powiem: to przykre, że masz dzieci. Wychowanie wynosi się z domu, więc
                          lepiej dla ludzkości by było, gdybyś wstąpiła do jakiegoś zakonu.
                          • Gość: EVE Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: 217.96.75.* 19.02.07, 19:06
                            Może nie ostarżasz o głupotę,ale z góry założyłeś, że każdy posiadacz psa jest chamem.

                            A co by było, gdybym tak powiedział, że jesteś grubą, wstrętną imbecylką?

                            Tutaj to ty mnie obrażasz. w tych wypocikach nie ma ani kszty prawdy. Może masz grubą żonę i jakiś kompleks z tego powodu :)

                            edno Ci powiem: to przykre, że masz dzieci. Wychowanie wynosi się z domu, więc
                            >
                            > lepiej dla ludzkości by było, gdybyś wstąpiła do jakiegoś zakonu.

                            To przykre, ze ty masz dzieci, skoro je wychowujesz w nienawiści do zwierzat (to już zresztą pisałam wcześniej. ale czego wymagać od takiego "tatusia" skoro sam został tak wychowany. Chybe jestes bardzo zakompleksiony, skoro taka złóć płynie z twoich ust :)
                            • Gość: Paweł Z. Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: *.as.kn.pl 19.02.07, 19:30
                              > Może nie ostarżasz o głupotę,ale z góry założyłeś, że każdy posiadacz psa
                              jest
                              > chamem.
                              Cytacik poprosimy. Tak, tak, dobrze wiemy, że żadnego cytaciku nie będzie,
                              ponieważ to, co napisałaś, jest wierutnym kłamstwem.
                              > A co by było, gdybym tak powiedział, że jesteś grubą, wstrętną imbecylką?
                              >
                              > Tutaj to ty mnie obrażasz. w tych wypocikach nie ma ani kszty prawdy. Może
                              masz
                              > grubą żonę i jakiś kompleks z tego powodu :)

                              Ty sobie zdaj w końcu sprawę, że inwektywy na mój temat, zmyślenia i kalumnie
                              są świadectwem chamstwa.

                              > To przykre, ze ty masz dzieci, skoro je wychowujesz w nienawiści do zwierzat
                              (t
                              > o już zresztą pisałam wcześniej. ale czego wymagać od takiego "tatusia" skoro
                              s
                              > am został tak wychowany. Chybe jestes bardzo zakompleksiony, skoro taka złóć

                              > ynie z twoich ust :)

                              Kolejne zmyślenia i kłamstwa. Bardzo lubię zwierzęta. Przez większość swojego
                              życia miałem zwierzęta domowe. Twoja postawa moralna wydaje mi się odrażająca.
                  • Gość: wrocłafanka Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: 217.116.110.* 19.02.07, 21:58
                    Pawle Z - jesteś ignorantem, swoim wpisem udowodniłeś, że nie znasz nawet
                    określeń z wikipedii, o słownikach języka polskiego nie wspominając.
                    Nie nazwę Cię chamem, bowiem mam wrażenie, że nie jesteś zrównoważony psychicznie.
                    Jeśli przeczytasz moje i swoje posty, to Twoje zarzuty dot mojego stosunku do
                    meritum są wyssane z palca. Sorry za pomyłkę - tego można oczekiwać tylko od
                    człowieka na określonym poziomie.
                    Zbaczając z tematu zachowujesz się jak maglara.
                    Oby Twoje posty i agresja wobec innych nie zniszczyła żadnej wrocławskiej
                    inicjatywy, tego sobie i uważającym podobnie życzę.
                    • Gość: Paweł Z. Re: Apelik do autora, co uzżył nadczęsto słowa "c IP: *.as.kn.pl 19.02.07, 22:09
                      Nie mam zwyczaju korzystać z Wikipedii i słowników języka polskiego w celu
                      sprawdzania znaczenia słów, których znaczenie jest mi znane. Cham i człowiek
                      niekulturalny to określenia bliskoznaczne, niemal synonimiczne. Niemal,
                      ponieważ słowo "cham" posiada silniejsze zabarwienie emocjalne i ma pewne
                      dodatkowe znaczenia, w pewnych okoliczność znaczy ono mianowicie tyle
                      co "wieśniak". Jesli wikipedia stwierdza coś innego, to znaczy, że zawiera błąd.
                      Bardzo proszę, nie zawracaj mi więcej głowy. Twoja kultura osobista pozostawia
                      wiele do życzenia i korespondencja z Tobą jest zwyczajnie dla mnie męcząca.
                      • gdzies_czyli_wewpolsce pogrążasz sie pawełku 20.02.07, 22:25
                        a twoją inicjatywę - skądinąd pozytywną - zamieniłes w farse albo w żałosne
                        przedstawienie.

                        "gasic światła flety, bo szyby polecą" - krzyki co krewkich żałobników w czasie
                        żałoby po papieżu. To ewidentnie twój poziom kolo.
          • gdzies_czyli_wewpolsce nie będfE cie nijak nazywał, albowiem nie wiem po 19.02.07, 18:13
            co?
            Mógłbym listów takiej napisac conajmniej kilka:
            - do zdik, co kpi remontami i swoim mpekiem
            - do motorniczych
            - do kierowców, ktorzy jezdzą jak jeżdżą
            - do kelnerów
            - do gapowiczów
            - do wędkarzy zaśmiecających naodrzanskie łęgi
            - do typków skracających sobie drogę prze park, choc ten nie służy dla
            samochodów
            - do tych co smiecą na ulicach
            - do tych co leją nie tam gdzie trza!
            - do tych co defekują i puszczają pawie w bramach
            - do tych, którzy używają domofonów zbuta
            - do tych co deletują ławki, kosze na śmieci i placyki zabaw
            i co zyskałbym? Nic! Adresaci uznaliby mnie za kretyna. Albo przypomnieli by
            niesmiertelną pieśń Jasia Kaaczmarka, oby pamięć jego czynów wieczną była.
            I nie ważne, czy mam psa czy nie i nie ważne, czy sprzątam po nim czy nie.
            Ważne jest jedno - jezeli Ty to napisałes, to na takie dictum mozna sie tylko
            zasmiac. Czy o to Ci chodziło?
            A swoim tekstem pokazałem jedynie, że forma nie jest adekwatna do przesłania.

            • Gość: Paweł Z. Re: nie będfE cie nijak nazywał, albowiem nie wie IP: *.as.kn.pl 19.02.07, 18:44
              Nie rozumiem tezy, którą głosisz. Ponieważ jest wielu chamów na świecie, nie ma
              sensu protestować przeciwko konkretnym formom chamstwa? Nie, nie zgadzam się z
              takim poglądem. Na każde chamskie zachowanie można, a nawet trzeba odpowiedzieć.
              Jeśli adresaci moich wypowiedzi uważają mnie za kretyna, to sami są kretynami.
              • gdzies_czyli_wewpolsce brak ci wychowania i tyle 19.02.07, 21:36
                zacząłes o tego, że pisarze to chamy, a teraz mamy już kolejną tezkę - kto
                cienie bie rozumie - to kretyn. Słodkie. Co będzie dalej, Pawełku Z?

                Lubiąż czy Kraszewskiego - oto jest pytanie!
    • Gość: niekoleś Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 09:22
      Jestem z wiochy. Trochę w górach.Macie nasrane w tym Wrocławiu. W Wałbrzychu
      też.
      • Gość: jowej na chamów chamskie sposoby IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.07, 16:17
        biegam po parku szcytnickim, ilekroć szarżuje na mnie piesek a właściciel
        krzyczy że on nie gryzie, ja biorę co jest pod ręka i rzucam w kierunku
        właściciela krzycząć że ja nigdy nie trafiam. i lęk w oczach paniusi na widok
        butelki zmiezającej w jej kierunku rekompensuje mi moje obawy przed
        pogryzieniem.
        • Gość: EVE Re: na chamów chamskie sposoby IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.07, 21:10
          I co lepiej ci?? Ja też biegam i jakoś nikt na mnie nie szarżuje.
          • Gość: jjoko biegam, biegałem,będę biegał IP: *.wro.vectranet.pl 18.02.07, 23:59
            ale nie zapomnę jak mnie kundel za nogę capnął mimo zapewnień "pana" że on się
            bawić chciał" - tylko dwa szwy i wizyty u weterynarzy gdzie piesek wylądował na
            obserwacji po wielkiej awanturze że nie był szczepiony i "pan" nie odda go na
            obserwację-przmusiłem gościa razem z policją.
            A sprawa w sądzie nie skończyła się bo od razu policjanci powiedzieli iż sąd
            umorzy ją kierując się niską szkodliwością społeczną czynu(nawet na zwolnienie
            pan nie poszedł)
            dlatego teraz nie słucham zapewnień i zatrzymuję się drąc ryja na właścicieli
            psów "chcacych się ze mną bawić" a jak to nie pomaga mam inne wypróbowane
            sposoby bardzo nieprzyjemne dla tych psów. I to też jest niska szkodliwość
            społeczna.

            A co do psich kup na chodnikach - powinny być sprzątane przez właścicieli psów
            bądź posesji - tak jak śnieg. A za brak porządku SM powinna wlepiać mandaty -
            wlaścicielom posesji do których przylega chodnik, lub właścicielom psów
            przyłapanym "na gorącym...klocku"
            jjoko
            • mr_pope Re: biegam, biegałem,będę biegał 19.02.07, 11:08
              > ale nie zapomnę jak mnie kundel za nogę capnął mimo zapewnień "pana" że on się
              > bawić chciał"

              Ano, większość właścicieli psów zapomina, że to mimo wszystko zwierzęta i zawsze
              może być ten pierwszy raz. Niestety za beztroskę i błędne mniemanie o swoim
              pupilu nie wlepia się mandatów.

              > dlatego teraz nie słucham zapewnień i zatrzymuję się drąc ryja na właścicieli
              > psów "chcacych się ze mną bawić"

              I słusznie. Czy to kiedykolwiek odniosło skutek?

              > A co do psich kup na chodnikach - powinny być sprzątane przez właścicieli psów
              > bądź posesji - tak jak śnieg. A za brak porządku SM powinna wlepiać mandaty -
              > wlaścicielom posesji do których przylega chodnik, lub właścicielom psów
              > przyłapanym "na gorącym...klocku"

              Zgadzam się.

    • dekar Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps 19.02.07, 12:59
      Śledzę rozwój tego wątku i muszę zauważyć, że w zasadzie argumenty właścicieli
      psów niewiele się różnią od tych używanych przez osoby którym zwracam uwagę
      przyłapawszy na bezczynnym przyglądaniu się załatwianiu potrzeby przez swojego
      zwierzaka.

      Pierwsza rzecz to brak pojemników na odchody, darmowych woreczków, pojazdów
      sprzątających itp. Jakkolwiek uznaję za zasadne istnienie takiej
      infrastruktury, to przecież nikt o zdrowych zmysłach nie zaprzeczy, że jej nie
      ma i nigdy nie było, więc dopiero teraz właściciel pieska się o tym dowiedział?
      Kupując/biorąc psa trzeba zdawać sobie sprawę z takich rzeczy, dla mnie to nic
      innego jak zwykłe szukanie wymówki. Nawet jak postawią te pojemniki, to
      kolejnym argumentem będzie brak darmowych woreczków, będą woreczki,
      przeszkadzać będzie brak darmowych szufelek itd. To typowo polskie, że za brak
      swojej wyobraźni czy odpowiedzialności próbuje się zrzucić winę na
      państwo/miasto albo Balcerowicza :). Tak na marginesie może warto się
      zastanowić czy łatwiej jest postawić miastu całą infrastrukturę "odchodową"
      (nota bene której obowiązku wybudowania miasto nie ma) czy nosić w kieszeni
      łopatkę i parę woreczków (których obowiązek używania jest)? Może i niewygodne,
      ale w końcu jak się chce mieć psa to przyjmuje się na siebie pewne obowiązki.

      Drugi koronny argument to oczywiście tematy zastępcze czyli menelstwo,
      złodziejstwo, chuligaństwo itp. Pomijając oczywistą prawdę, że nie jest to
      wątek poświęcony tym tematom, to od razu widać pewne charakterystyczne
      zachowanie/reakcję na zwrócenie uwagi, czyli szukanie kogoś innego, kto robi
      coś znacznie gorszego. W końcu chodzi o odwrócenie uwagi, a przy okazji o
      polepszenie własnego samopoczucia, na zasadzie "niby robię coś złego, ale
      tamtem coś o wiele gorszego, więc nie jestem taki zły". Dlatego w pełni
      popieram wszystkich tych, którzy apelują o trzymanie się tematu.

      Oczywiście w rzeczywistości nie spotkałem jeszcze ani jednego właściciela psa,
      który po zwróceniu uwagi nie zacząłby mi ubliżać lub się awanturować (nawet
      starsze panie). Czasami odnoszę wrażenie, jakbym to ja był czemuś winny a nie
      oni, ot taka nasza polska paranoja.

      Ostatnio właściciele psów z mojej okolicy odkryli nowe tereny spacerowe: boiska
      piłki nożnej (trawiaste) w pobliskim MOSiRze. Oczywiście tabliczka zakaz
      wprowadzania psów jest przy bramce, ale kto by tam zwracał na to uwagę... W
      końcu jak grający dostanie ekstra poślizg, to tylko na tym zyska gra...
      Naprawdę ręce opadają...
      • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.dint.wroc.pl 19.02.07, 14:02
        Dziękuję za pierwszy normalny głos w tej dyskusji od bardzo dawna.
        Już zacząłem zastanawiać się, czy to nie ja oszalałemi i czy psie kupy nie
        pachną aby różami i gwiezdnym pyłem, skoro za sprzeciwianie się osrywaniu przez
        psy miasta zostałem okrzyknięty przez znaczną rzeszę rozmówców (dziwnym trafem,
        sprzątających zawsze po swoim psie) psychopatą, chamem i głupcem.
        • Gość: EVE Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: 217.96.75.* 19.02.07, 16:01
          zostałem okrzyknięty przez znaczną rzeszę rozmówców (dziwnym trafem,
          sprzątających zawsze po swoim psie) psychopatą, chamem i głupcem.

          Oj, nie użalaj się nad sobą :)
        • gdzies_czyli_wewpolsce Umówmy sie, że protest jest pozytywny, 19.02.07, 18:26
          ale ty jestes bucem i tyle. Jestes tak samo niewychowany i chamski jak ci,
          ktorzy dopuszczają do defekowania swoich psów. Teskty typu "sprzedac kopa
          paniusiom" świadczą jednak o Twojej niskiej, rynsztkowej proweniencji.
          Nazywanie ludzi syfiarzami? Po prostu człeku brak Ci klasy.

          A oto propzycje:
          - kiedy widzisz taka sytuacje może wreczyc woreczek, mowiąc, że przeciez w domu
          sie też sprząta
          - może pokazac kupke psią i powiedziec pani że te jej wypadło z torebki, z
          kieszeni....
          - możesz sie zapytac, czy taka osoba defekuje również u siebie na dywan.
          Są to takie sobie teksty, ale napewno lepsze niż wulgarnosc.
          • Gość: Paweł Z. Re: Umówmy sie, że protest jest pozytywny, IP: *.as.kn.pl 19.02.07, 18:47
            Bynajmniej jestem dobrze wychowany. Natomiast Ty swoją wypowiedzią udowodniłeś
            niezbicie, że prowadzenie z Tobą pogawędek mija się z celem. Należy trzymać
            pewien poziom i odmawiać dyskusji z kimś, kto nazywa intelokutorów bucami.
            • Gość: EVE Re: Umówmy sie, że protest jest pozytywny, IP: 217.96.75.* 19.02.07, 19:14
              Bynajmniej jestem dobrze wychowany. Natomiast Ty swoją wypowiedzią udowodniłeś
              > niezbicie, że prowadzenie z Tobą pogawędek mija się z celem. Należy trzymać
              > pewien poziom i odmawiać dyskusji z kimś, kto nazywa intelokutorów bucami.

              Błahahaha i to mówi dobrze wychowana osoba, która nazywa mnie grubą inbecylką.
              • Gość: Paweł Z. Re: Umówmy sie, że protest jest pozytywny, IP: *.as.kn.pl 19.02.07, 19:25
                Znowu oszczerstwo. Nie nazwałem Ciebie grubą imbecylką.
                • Gość: EVE Re: Umówmy sie, że protest jest pozytywny, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 21:11
                  "jesteś grubą, wstrętną imbecylką?"

                  Czytać jeszcze umiem.
                  • Gość: Paweł Z. Re: Umówmy sie, że protest jest pozytywny, IP: *.as.kn.pl 19.02.07, 21:58
                    Przekręciło się trochę cytacik. Ładnie to tak urywać połowę zdania? Pierwsza
                    jego część brzmi: "A co by było, gdybym tak powiedział, że jesteś ..." Czyli
                    spróbuj wyobrazić sobie, że ktoś tak do Ciebie mówi, i zastanów się, czy nie
                    byłaby to obelga.
            • mr_pope Re: Umówmy sie, że protest jest pozytywny, 19.02.07, 19:57
              A jak ktoś nazywa interlokutorów chamami to można rozmawiać?
              • Gość: Paweł Z. Re: Umówmy sie, że protest jest pozytywny, IP: *.as.kn.pl 19.02.07, 20:42
                Tak - jeśli ma podstawy, by tak czynić. Jak rozumiem, uważasz, że niesprzątanie
                po swoim psie nie jest przejawem chamstwa. Hmmm, to mamy problem...
              • Gość: EVE Re: Umówmy sie, że protest jest pozytywny, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 21:15
                Są ludzie którzy i tak "wiedzą lepiej" i zawsze wymyślą jakieś bzdurne historie na poparcie swoich teorii. Nikogo na siłę nie przekonamy dopóki nie będzie można prowadzić dialogu a ten "ktoś" zechce słuchać.
                Po prostu trzeba się niestety uodpornić na takich...zakapiorów.
            • gdzies_czyli_wewpolsce Ależ ty nie jestes dla mnie interlokutorem - jeste 19.02.07, 21:44
              s po prostu BUCEM! Już raz to napisałem, czyżbyś miał trudności z czytaniem ze
              zrozumieniem. Widzę tu poważny problem medyczny. No nie wiem. czy ty nie
              powinienes skonsultowac sie z lekarzem pierwszego kontaktu? Bo jak dalej
              pojdzie to przejmie cie lekarz ostatniego kontaktu. Ci jednak niestety nie
              leczą.
              • Gość: Paweł Z. Re: Ależ ty nie jestes dla mnie interlokutorem - IP: *.as.kn.pl 19.02.07, 22:15
                Nie zapełniaj cache'a mojego komputera swoimi chamskimi odzywkami. Nie lepiej
                pójść pod budkę z piwem? Tam prędzej znajdziesz towarzystwo o podobnym poziomie
                kultury osobistej.
                • gdzies_czyli_wewpolsce a ty, jak tam? myjesz uszy, zeby, nos, czeszesz 20.02.07, 00:24
                  sie? Czy przyganiał kocioł garnkowi. A co ty ciągle z tym chamstwem. Cham,
                  chama, cham? A nie lepiej wziąć hamak i cos poczytac. Wyluzować się. Herbaty
                  owocowej sie napic. Bromu wziąć. MP3 posłuchać: "Rozkwitały pęki białych róż,
                  jak ja do dom przez też kupy pojdę już. Jak ja biedny przez tą trawę przejde,
                  kiedy tutaj tyle kupy leży se." albo rownie stary przebój "Kiedy znów zakwitną
                  białe bzy, alejami parku będziem szli, wkoło tylko pieski, wkoło tylko kupy. Eh
                  nawet wiosną zycie jest do dooopy".
                  No to pa.
                  • Gość: pededro i Conditio humana, conditio bebico :-) IP: *.akron.net.pl 20.02.07, 01:35
                    hehe. a to ci heca. Paweł Z chyba dostał etat na tym forum. Chłopie, masz rację z tymi odchodami, ale
                    żeby aż tyle wysiłku wkładać w jałowe dyskusje? Z grubsza wszyscy się przecież zgadzają, że nie powinno
                    się pozwalać psom sr.. na trawnikach i chodnikach, tylko większość właścicieli psów po prostu jest
                    leniwa lub się brzydzi lub wstydzi sprzątać po swoich pupilach. Ludzka rzecz. Nikt, kto nie jest
                    cyborgkiem nie zastanawia się, biorąc psa, czy trzeba będzie po nim sprzątać. Byłoby lepiej, gdyby ludzie
                    kierowali się tylko rozsądkiem, ale się nie kierują, i widać to na każdym kroku. Zamiast więc tracić czas na
                    jałowe dyskusje, lepiej kup sobie psa i świeć przykładem! Powaqżnie, nie ma to jak prawidłowe wzorce.
                    Pozdro dla wszystkich. Niech już w końcu przyjdzie ta wiosna.
                    • Gość: Paweł Z. Re: Conditio humana, conditio bebico :-) IP: *.dint.wroc.pl 20.02.07, 11:56
                      Nie mam tu etatu. Szybko piszę listy, więc za wiele czasu na tę działalność nie
                      tracę.
                      Mam wątpliwości, czy każdy wie, że nie powinno się pozostawiać psich gówien na
                      trawnikach i chodnikach. Ktoś tam napisał w innym wątku, że to czysta natura...
                      Zresztą nie o uświadamianie mi idzie, ale głównie o nazywanie rzeczy po
                      imieniu. Niech wie cham jeden z drugim, że jest chamem, bo może mu się wydaje,
                      że to, co robi, to takie tam byle co, co nikomu w niczym nie szkodzi.
                      Psa nie będę sobie kupował, bo jakiś czas temu wziąłem sobie psa ze schroniska
                      i poważnie to odchorowałem, bo okazało się, że jestem uczulony na psią sierść.
                      • Gość: pededro Re: Conditio humana, conditio bebico :-) IP: *.wroc.zigzag.pl 20.02.07, 12:20
                        Raz dwa trzy (taki zespół wolkalno-muzyczny) śpiewa, że "Nazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się w
                        oka mgnieniu" Może i coś w tym jest. Pozdrawiam, podziwiając wytrwałość.
                      • Gość: EVE Re: Conditio humana, conditio bebico :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 13:44
                        Tak nagle sie okazało, że jestes uczulony?? Trzeba było to wcześniej sprawdzić, zanim wziąłeś psa. Czy on znów trafił do schroniska?? Pewnie tak, bo czego sie można po tobie spodziewać.
                        • Gość: Paweł Z. Re: Conditio humana, conditio bebico :-) IP: *.as.kn.pl 20.02.07, 21:11
                          Pani już dziękuję.
                          Proszę przyjąć do wiadomości, że rozmowy z osobami o Pani moralności i sposobie
                          zachowania nie licują z moją godnością.
                          • Gość: EVE Re: Conditio humana, conditio bebico :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 22:28
                            i vice versa :)
                            • Gość: gwen z dużym psem kupy, kupy, kupy.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 00:14
                              gadu gadu tu cały czas i wyzwiska a problem jak był tak jest
                              powtórzę po raz któryś, ze ja sprzątam po swoim psie, jednak spotkałam się z
                              właścicielami, którzy mają na to zwis, bo
                              :
                              1-wstydzą się (jak ktoś zacznie, no to ja też... ale tak to nie...)
                              2-brzydzą się (ale sobie tyłek podetrzeć jakoś jednak chyba trzeba ? a moze
                              nie??aż wolę nie myśleć...)

                              inną sprawą jest to , że normalnego , zdrowego psiego bobla można zwinać do
                              worka bez problemu, jednak gros ludzi , którzy karmią zwierzaki puchami z
                              marketu i resztkami obiadowymi po prostu nie jest w stanie sprzątnać LUŹNEJ,
                              CAPIĄCEJ CHLAPY, jaką wydala z siebie ich ukochany, niekarmiony odpowiednio piesio.
                              Więc tutaj problem niesrzątania jest już bardziej złożony, o szerszym
                              mentalnosciowym podłożu - nieodpowiednie podejście do czystości jest nastepstwem
                              po prostu ogólnego niewłaściwego podejścia do faktu posiadania psa

                              i jak z tym się uporać???
                              • Gość: EVE Re: kupy, kupy, kupy.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 09:43
                                Odkąd posiadam psa (ponad dwa lata)dostaje on karmę, może nie z najwyższej półki (to tez kewstia względna, bo wiadomo ile karm tyle opinii),ale napewno nie marketowe, dlatego zgdzam się z tym co napisałeś. W związku z tym sprzatam po swoim psie, ale co poniektóre osoby na tym forum i tak wiedzą lepiej :)

                                Pozdrawiam
                • Gość: Kozanów Re: Do Pawła Z........... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.07, 01:23
                  Przeczytałam cały wątek i uważam, że masz absolutną rację.
                  Osoba posiadająca psa, jest właścicielem psa.
                  Właściciel psa.... nie sprzątający odchodów po swoim pupilku.... jest chamem.
                  Byłam z wizytą u rodziny mieszkającej na wsi w Szwajcarii. Kiedy wychodziłam z
                  kuzynką i jej psem na spacer, to ona zawsze brała woreczek foliowy i sprzątała
                  po psie. Na polnej drodze nie było pojemników. Tak proszę Was to była zwykła
                  polna droga a po obu stronach tej drogi rosła kukurydza. Brak pojemnika na psie
                  kupy nie miał żadnego znaczenia i nie zwalniał kuzynki z obowiązku sprzątania.
                  A tak na marginesie to chciałam dodać, że jeszcze nigdy nie widziałam na moim
                  osiedlu, właściciela psa, który sprzątał po swoim ukochanym pieseczku.
                  • Gość: Paweł Z. Re: Do Pawła Z........... IP: *.dint.wroc.pl 20.02.07, 11:58
                    Dziękuję za poparcie. To miłe wiedzieć, że nie wszyscy rodacy to tacy potworni
                    syfiarze i chamy, jak można by mniemać na podstawie przebiegu dyskusji.
    • Gość: Pawel Zgadzam sie z Toba. Stop psim kupom i zagrozeniom IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.02.07, 02:27
      Zgadzam sie z Toba . Bedac w Polsce w zeszlym roku, przebywalem rowniez we
      Wroclawiu. Lato bylo cieple i zmieszane nierozlacznie z potwornym odorem
      rozkladajacego sie i wszechobecnego kalu na ulicach, chodnikach, w piaskownicach
      itp. Nie zgadzam sie z Toba tylko w jednym, ze wylacznie ludzie pochodzacy ze
      wsi zachowuja sie w ten sposob, nie sprzatajac po swoich psach, puszczajac je
      luzem.Wlasciciele psow podobnie jak palacze sa podobni na calym swiecie, z ta
      moze roznica ze na przyklad w Kanadzie sprzataja kupska do woreczkow.Reszta jak
      wyzej. Totalna ignoracja, fantazja i brak jakiegokolwiek wzgledu na
      bezpieczenstwo innych ludzi wobec zebow wlasnego psiego pupila.
      • Gość: Paweł Z. Re: Zgadzam sie z Toba. Stop psim kupom i zagroze IP: *.dint.wroc.pl 20.02.07, 11:51
        Dziękuję za wyrazy poparcia. Można się załamać, czytając wywody właścicieli
        psów. Ponieważ nie lubię smrodu, zwłaszcza na swoich butach, i boję się o
        zdrowie swoich dzieci, zostałem okrzyknięty głupkiem, chamem i psychopatą. Ot,
        polska mentalność. Zero samokrytycyzmu i pełne zadowolenie z siebie.
        • Gość: Pawel Kara jako droga psiarzy do kultury i czystosci. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.02.07, 05:58
          To porazajace, ze ludzie potrafia za nic miec czyjes bezpieczenstwo, zdrowie i
          zycie. Epitetami sie nie przejmuj, bo pochodza od chamow, prostakow i
          bezczelnych prymitywow. Dla takich ludzi slowa:sprzatnij po swoim psie, zaloz
          kaganiec, sa wystarczajacym zagrozeniem aby komus ublizac. Pilnuj dzieci aby nic
          zlego im sie nie stalo ze strony agresywnych psow. Pamietaj ;czasy kiedy Polacy
          pluli jak ostatnie dno na ulicy sa juz praktycznie za nami, wiec przyjdzie
          kiedys czas kiedy zrozumieja, ze kultura nakazuje sprzatnac psie kupy.
          Oczywiscie nie licz na to ze stanie sie to z dnia na dzien , no i musza za tym
          isc kary finansowe inaczej na zadna zmiane liczyc nie mozna. Pozdrawiam.
    • Gość: KasiaK Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 10:56
      A przepraszam bardzo gdzie wy sracie? Bardzo proszę mężczyzn szczących pod
      drzewami aby zaprzestali zanieczyszczać drzewa, o które może oprzeć się moje
      dziecko.A poza tym kto wam pozwolił zanieczyszczac klatki, lasy, rzeki. Gdzie
      leci wasze gó..? Ja potem kapiąc sie w rzece muszę znosić wasz smród! Na
      trawniku leżą oprócz gówien psów papiery, śmieci wyrzucane z okien, pampersy,
      pety po fajach, zerzygane chodniki po pijusach, butelki po piwie w piaskownicy
      dla dzieci, splute, zesmarkane chodniki, a w miejscach, gdzie można parkowac na
      chodniku pełno oleju wylanego z aut! Jeśli wymaga się od innych zachowania
      czystości nalezy najpierw zobaczyć na siebie!!!!
      • Gość: EVE Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:23
        Kasiu K nie ma sensu dyskutować z tym Panem, on i tak wie lepiej. Zaraz Ci powie, że to nieładnie i niekulturalnie że zmienasz temat, wywlekasz na forum całe zło świata,a tu chodzi o psi kupy. Jedyną reakcją jest brak reakcji na jego wpisy :)

        ps. on pewnie swoje gówna suszy i rozpyla gdzies nad polami.
      • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.dint.wroc.pl 20.02.07, 11:47
        Ciekaw jestem, czy zaczęłaś od siebie i przestałaś od dzisiaj sr.. czy też
        raczej ze względu na bezowocnośc wszelkich prób życia bez syfu podjęłaś decyzję
        o zaprzestaniu sprzątania swojego mieszkania? W pierwszym przypadku Twoje
        dalsze życie może okazać się trudne. Organizm ludzki wytwarza gó... Jeśli nie
        wyleci od tyłu, to pójdzie do przodu. Przecież nie zanihiluje się w jelitach.
        Jeśli zaś chcesz zastosować drugie rozwiązanie, to proponuję, żebyś na początek
        nasrała na blat w swojej kuchni i gówienko równo rozmazała. Jak żyć w syfie, to
        na całego. :-)))
        A tak na serio, jak już wiele razy podkreślałem, nie należy zmieniać tematu
        dyskusji, bo to nieładnie. Jeśli interesują Cię tematy utylizacji ludzkich
        gówien (którego radykalnym rozwiązaniem, które sugerujesz, jeśli poprawnie
        odczytuję Twoją sugestię, jest likwidacja ludzkości) czy walki z menelstwem, to
        załóż sobie odpowiednie wątki. Tu dyskutujemy o psich gównach walonych przez
        psy na trawnikach i nie sprzątanych przez chamskich właścicieli psów. I nie ma
        tu najmniejszego znaczenia to, czy np. rozrzucam swoje gó.. przez okno, czy
        śmiecię na trawnikach, czy rozlewam przepracowany olej na trawniki etc. etc.
        Prawda bowiem jest prawdą niezależnie od tego, kto ją wygłasza.
        • gdzies_czyli_wewpolsce No to to Paweł zaczął walkę na całego - czytajcie 20.02.07, 12:59
          Część wrocławskiej dzielnicy Krzyki jest ewakuowana bo podczas prac budowlanych
          znaleziono tam 120 kilogramową psią kupę. Ewakuowany jest między innymi Urząd
          Skarbowy przy ulicy Ostrowskiego.
          Promień rażenia kupy może osiągnąć nawet 1200 metrów. Dlatego zamykane są też
          okoliczne ulice.

          Biegnij tam szybko Pawełku. Na pewno jakis chamski cham.
          • Gość: Kozanów Re: gdzies_czyli_wewpolsce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.07, 14:32
            Autorowi postu zabrakło argumentów i wypisuje tego typu brednie.
            Popisałeś sobie i się popisałeś. Żenujące.
            Jak psy mogą być dobrze ułożone skoro ich właściciele są tacy agresywni i
            nieodpowiedzialni.
            • gdzies_czyli_wewpolsce Ale ja nie ma psa i nigdy go nie miałem 20.02.07, 22:20
              psy obchodzę z daleka. Nie znoszę również właścicieli psów bojowych. Kupy mnie
              denerwują, zwłaszcza po zimie.
              A nie znosze również buractwa, al kaidy i braku dobrego wychowania. Jeszcze
              nigdy nie zdarzyło sie w jednym forumie przeczytac takiej masy wulgaryzmów.
              Cuzję się jakbym uczestniczył w jakiejs kibolskiej rozprawie.
              To jest żenada - "chamstwo", "syfiarze", "sprzedac kopa".
              W taki sposob walczyc o pozytywne ideały? No to nie tego oszołom pawełek
              zacznie jak w Bagdadzie albo w Mosulu.
              • Gość: Kozanów Re: gdzies_czyli_wewpolsce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.07, 00:12
                Nie wiem jak Ty, ale ja przeczytałam cały wątek i muszę Ci powiedzieć, że Paweł
                Z miał prawo, się w końcu zdenerwować. Każdemu z nas mogą puścić nerwy.
                Ty jesteś oburzony i piszesz na temat sposobu walki o pozytywne ideały.
                Po pierwsze, nie ma czegoś takiego jak „pozytywne ideały”.
                Po drugie, tu nie chodzi o ideały, tylko zwykłe prawo człowieka do skrawka
                czystego miejsca........ Czy to tak trudno zrozumieć?
                Przeczytaj swój post i zobacz jak piszesz.
                A może też byłeś zdenerwowany, bo „oszołom pawełek” nie należy do zbyt
                wyszukanych określeń. Mówisz, że nie lubisz buractwa, więc zastanów sie nad tym,
                co piszesz.
                • gdzies_czyli_wewpolsce jeszcze raz powtarzam - z rozmysłem napisałem 21.02.07, 22:33
                  swoj pierwszy tekst. Z rozmysłem napisałe rownież kazdą odpowiedz na obelżywe
                  ataki pawełka. Chciałem zobaczyc jak pawełek zareaguje. Dokładnie przeczytałem
                  kazdy z jego tekstów i rowniez wątki dyskusyjne. Wszystkie były wyjątkowe
                  obelżywe. Jeżeli nie było argumentów - pawełek był łaskaw obrażać swoich
                  interlokutorów. Ja nie chce zmpowskich naprawiaczy świata. Wole, aby to robił
                  każdy, ale nie człowiek zachowujący się jak chuligan. Ciekawym jest, że pawełek
                  nie ustosunkował sie do moich pomysłów edukacyjnych i pozostał przy swoich
                  pomysłach zomowskich.
                  Po prostu pawełek jest typem bez klasy, choć jego głos jest wart poparcia ze
                  wszechmiar, lecz nie tymi metodami. Różnicą jest czy idee popiera się
                  działaniam w stylu Gandhiego lub Matki Teresy, czy też w stylu zmp lub zomo.
                  pawełek jest zomowcem - ponieważ chce "sprzedawac kopy" paniusiom. Czyli: czym
                  różni się jedno "chamstwo" od drugiego? Niczym.
                • gdzies_czyli_wewpolsce Kolega kozanów oto przeklejka z buca 21.02.07, 22:45
                  "Nie kłam znowu. Nie zmyślaj. Nieczęsto spotyka się osoby równie źle wychowane
                  jak Ty. Kim byli Twoi rodzice? Kryminalistami czy marginesem społecznym?"

                  Czy jest możliwym, aby dyskusja o psich kupach eksplodowała obrażaniem rodziców
                  intelekutorów? A cóż oni mają tu do rzeczy? Czegóż to pawełek czepia się tych
                  ludzi? Teksty takie dowodzą, że pawełek jest niezrównoważony psychicznie.
                  Pawełek nie ma argumentów i zachowuje sie jak pitbull - kąsa. Czy on jest
                  chociaż szczepiony na wściekliznę - należałoby zapytać.
                  • Gość: Paweł Z. Re: Kolega kozanów oto przeklejka z buca IP: *.dint.wroc.pl 22.02.07, 08:31
                    Nie obrażam interlokutorów, tylko nazywam ich zachowanie po imieniu, a przy
                    okazji dążę do wyjaśnienia przyczyn tego zachowania.
                    Obnażyłeś się w tej dyskusji, podobnie jak EVE, jako osoba kiepsko wychowana i
                    nie będąca w stanie prowadzić dyskusji na poziomie. Dlatego zapewne nie
                    zwracasz uwagi na fakt, że EVE bez przerwy wypisuje kłamstwa i zmyślenia na mój
                    temat, takie na przykład jak to, że wziąłem psa ze schroniska, a następnie tego
                    psa oddałem do schroniska. Taki sposób prowadzenia z kimś rozmowy świadczy o
                    wyjątkowo kiepskim wychowaniu i niskich zasadach moralnych (wysokie zasady
                    moralne pociągają za sobą pewne minimum szacunku dla rozmówcy). EVE jest osobą
                    wyjątkowo wręcz źle wychowaną, a ponieważ wychowanie wynosi się z domu, moje
                    podejrzenia na temat jej rodziców są uzasadnione. Jako osoba ciekawa świata,
                    chciałbym dowiedzieć się, kim byli jej rodzice.
                    Każdy może sobie przeczytać cały wątek i na tej podstawie wyrobić sobie opinię,
                    czy mam argumenty czy też może ich nie mam. Dlatego też Twoje opinie w tej
                    sprawie mają niewielkie znaczenie.
                    • gdzies_czyli_wewpolsce uważam, że powinienes isc leczyc sie u psychiatry 22.02.07, 09:59
                      twoje posty są wulgarne i obrażliwe dla osob o innym przekonaniu dotyczącym
                      wychowania. Postponujesz te osoby i starasz sie je osmieszyc. To jest stare
                      socjotechniczne zagranie.
                      Argumentacja, że nazywasz rzeczy po imienu ma sie jak piesc do nosa z tekstem
                      na temat rodziców EVY. Ewa nie kłamie a jedynie cytuje co smieszniejsze kawałki
                      wypisywane na temat jej osoby przez Ciebie. A ty jestes tchórzem - na co już
                      raz zwracałem uwagę - i nie jestes w stanie przyznac do błędów.
                      Takim postepowaniem - na to tez wskazywałem - nikogo niczego nie nauczysz,
                      nawet jeżeli występujesz w dobrej sprawie. I możesz sobie swoje teksty
                      powtarzac, ale faktu nie zmienisz.
                      Jestes jak ze starego dowcipu o wydrapywaniu na brudnych samochodach
                      napisu "BRUDAS" przy pomocy gwozdzia.
                      • Gość: Paweł Z. Re: uważam, że powinienes isc leczyc sie u psychi IP: *.dint.wroc.pl 22.02.07, 10:13
                        EVE kłamie, a Ty popierając jej kłamstwa okazujesz się osobą równie jak ona
                        kulturalną.
                        Jeśli uważasz, że nie kłamie, to wyręcz ją może i zacytuj, kiedy niby napisałem
                        to, co jej zdaniem napisałem. Oczywiście żadnego cytatu nie będzie, ponieważ
                        to, co ona wypisuje na mój temat to kłamstwa i zmyślenia.
                        Abstrahuję od faktu, że osoba ta zamiast zająć się dyskusją na temat psich kup,
                        bez przerwy zmienia temat, obraża mnie i wypisuje na mój temat kłamstwa i
                        zmyślenia. Popierając ją, popierasz taki chamski i wulgarny sposób prowadzenia
                        dyskusji, co pozwala mi domyślać się, w jakim domu zostałeś wychowany.
                        • gdzies_czyli_wewpolsce drogi pawełku - idz sie leczyc do psychiatry. 26.02.07, 13:05
                          Już raz wskazywałem na to, że rozmawiając o psich kupach nie należy obrażać
                          dyskutantów, a szczególnie ich rodzin. Zacowujesz sie wulgarnie i brak ci
                          qlturki. Kiedy ktos ci na to zwraca uwge, obrażasz jego dom i rodziców - fajny
                          argument. Dziwi mnie takie zachowanie, ale co wymagac od człowieka, ktory pisze
                          o ludziach per "cham", "syfiarz" i chce im "sprzedawac kopa". To oryginalne
                          cytaty. A EVA nie kłamie, ponieważ u góry jest cała masa, nazwijmy to
                          szczeniackich, zagrać z twojej strony pawełku. Oj ty mały dzikusku.
                          • Gość: Paweł Z. Re: drogi pawełku - idz sie leczyc do psychiatry. IP: *.dint.wroc.pl 27.02.07, 09:12
                            Panu już podziękujemy.
    • Gość: selavi2 Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 14:23
      Podpisuje sie obiema "rencyma" i "nogyma" tez.
      Moje spacery z dwuletnia Kasia wygladaja tak:" Oooo!Ciocia zobacz- kupa!!!
      Pieska kupa!" "Piesek zrobil brzydka kupe" itp. komentarze malucha.
      I tak caly spacer.
      A ostatnio nawet spiewalo dziecko na cale gardlo,piosenke na spacerku, z
      symptomatycznym tekstem:"KUPA,KUPA,KUPA..." I ciezko mi bylo odwrocic jej
      uwage, bo co krok napotykalysmy opiewany temat.
      • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.as.kn.pl 20.02.07, 21:09
        Ja swoje dziecko jeszcze wożę najczęściej na wózku, a mimo to już mu się
        zdarzyło raz wejść w kloca. Dobrze chociaż, że w okolicy jest kilka trawników i
        psy raczej tam walą kupy, ale - rzecz jasna - na chodniku też się zdarzy.
        Najgorzej, że place zabaw są nieogrodzone, a psy biegają samopas. Nie chodzę
        bawić się z dzieckiem na przydomowe placyki, bo psów puszczonych luzem
        przewalają się tam całe hordy, tylko raczej do parku, bo tam jest taki
        ogrodzony teren dla dzieci i zakaz wchodzenia z psami. Mam nadzieję, że tam
        jest tych psich gówien chociaż odrobinę mniej (chociaż na pewno jakieś są, bo
        przez ogrodzenie samopas puszczane psy mogą przejść bez kłopotów, a część
        właścicieli psów - jak wiadomo - ma w nosie wszelkie zakazy).
        • Gość: Pawel Re: List otwarty do Pana Prezydenta Dutkiewicza IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.02.07, 06:08
          Panie Dudkiewicz, dlaczego miasto, ktore tak pieknie Pan zachwala za granica
          jest tak brudne? Dlaczego pelno jest psich odchodow i smrodu, szczegolnie w
          lecie? Idac ulica nie mozna oderwac wzroku od podloza , pilnujac aby w cos nie
          wdepnac. Umyka wowczas caly urok tego co powyzej. To straszna plama dla miasta,
          a psy bez smyczy stanowia smiertelne niebezpieczenstwo. Czy miasto poniesie
          prawna odpowiedzialnosc jesli komus stanie sie krzywda? To straszny wstyd.
          Trzeba cos z tym zrobic, bo razi to wielu ludzi, szczegolnie budzi to szok wsrod
          obcokrajowcow, tam gdzie woreczek foliowy w rece jest norma kiedy wyprowadza
          sie psa.
    • Gość: MKS Wieeelkie Brawo IP: 129.35.204.* 21.02.07, 10:11
      Wspaniale, fantastycznie. W końcu ktoś publicznie podjął dyskusję na temat o
      którym wszyscy wiemy a z którym nikt tak naparwdę nie walczy.

      Właściciele piesków mało, że puszczają swoje zwierzaki luzem i bez kagańców ale
      na domiar złego w d...ie mają jak ktoś zwraca im uwagę. W sąsiedztwie placu
      zabaw który odwiedzam z moją córką reguarnie jakiś cham łazi z agresywnym
      bydlakiem który jednym gryzem połknąłby zapewne połowę dziecka ale w chwili gdy
      zwraca się takiemu uwagę, że pies luzem i bez klatki na mordzie to się jeszcze
      wk..wia i wyzywa zwracających mu uwagę. Nawet nie ma jak takiemu przy..lić bo
      juz sama jego agresja powoduje, iż "piesek" zamienia się w potwora. Korci mnie
      by potraktować i chama i zwierzaka jakimś gazem paraliżującym i w takim stanie
      dostarczyć na policję ale nie wiem czy jakiś obrońca zwierząt nie pozwie do
      sądu, że się znęcam. A kto mnie i mnie podobnych ma bronić przed takimi
      pieskami i ich właścicielami.
      W d..ch się poprzewracało i tyle.

      Straż Miejska do roboty. Chodzicie obok takich "zjawisk" i żaden z Was nie
      reaguje. Może by tak zacząć robic zdjęcia mundurowym i potem wysyłac do ich
      przełozonych z informacją o zaniechaniu podjęcia interwencji?

      Psy tak ale... tylko gdy mają przewyższających ich intelektem właścicieli.
      • Gość: Paweł Z. Re: Wieeelkie Brawo IP: *.dint.wroc.pl 21.02.07, 15:17
        Trzeba zdecydowanie piętnować chamstwo włascicieli psów.
        Niestety, jak już wcześniej pisałem, te chamy nie są w stanie nawet przyjąć do
        wiadomości, że są chamami. Jako że podjąłem ten temat, zostałem zwyzywany przez
        nich od psychopaty, chama i durnia.
        Nawet jeśli jeden z drugim nieodpowiedzialny półgłówek wie, że robi coś nie
        tak, to tłumaczy sobie, że naruszanie przez niego norm to drobiazg. A to nie
        jest żaden drobiazg. Nasze dzieci muszą żyć w stanie ciągłego zagrożenia z
        powodu chamów, którzy nie potrafią uszanować podstawowych norm społecznych.
        Niestety, przemoc fizyczna wobec nich i ich pupili odpada. Policja, bezczynna
        wobec chamskich właścieli psów, z pewnością nie byłaby bezczynna wobec prób
        samoobrony przed chamstwem. Za łapanie właścicieli biegających samopas psów
        nikt nagrody w policji pewnie nie dostał.
        • Gość: EVE Re: Wieeelkie Brawo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 16:31
          Niestety, jak już wcześniej pisałem, te chamy nie są w stanie nawet przyjąć do
          > wiadomości, że są chamami. Jako że podjąłem ten temat, zostałem zwyzywany przez
          >
          > nich od psychopaty, chama i durnia.

          Odezwał się ten kulturalny co nie wyzywa. Oto przykład (reszta jeden z wielu):
          Nawet jeśli jeden z drugim nieodpowiedzialny półgłówek wie, że robi coś nie
          > tak,

          Nie życzę sobie, żebyś mówił na mnie półgłowek, bo to jest obraźliwe. Powiedziałam już, że nie ejstem przeciwna sprzątaniu po psie, a Ty cały czas atakujesz, czego jeszcze chcesz??
          • Gość: Paweł Z. Re: Wieeelkie Brawo IP: *.as.kn.pl 21.02.07, 19:10
            > Nie życzę sobie, żebyś mówił na mnie półgłowek, bo to jest obraźliwe.
            Powiedzia
            > łam już, że nie ejstem przeciwna sprzątaniu po psie, a Ty cały czas
            atakujesz,
            > czego jeszcze chcesz??

            Jeśli sprzątasz po swoim psie, to te słowa Ciebie nie dotyczą.
            Biorąc jednak pod uwagę uporczywe przekręcanie przez Ciebie moich wypowiedzi i
            zmyślanie rzeczy, których wcale nie powiedziałem, nie jestem już wcale pewien,
            czy jest to wynik tego, że jesteś źle wychowana, czy też raczej braków w Twojej
            inteligencji.
    • Gość: poiu Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 12:32
      gdzie można zapisać się do tej grupy? popieram!
      • virus_alfa Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps 21.02.07, 17:16
        Forma pierwszego postu jest niestosowna, by nie rzec: niesmaczna, jednak wcale
        mnie nie dziwi. Opis NIESTETY odpowiada każdemu miastu w Polsce, powiatowemu
        czy wojewódzkiemu, bo taka jest mentalność Polaka wyprowadzającego psa, że po
        tym psie nie sprząta (generalizuję, ale większość tego nie robi).

        Z całego serca popieram apel (dobry byłby - ogólnopolski), ale formy
        wypowiedzi, wycieczek osobistych, rzucania epitetami nie akceptuję. Po co to
        wszystko? Czy to coś komuś da? a sprowadza dyskusję do bezsensownego
        rzucania "mięchem" :((((

        I czy to nie kolejna domena Polaka, że jest świętszy od papieża?
        • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.as.kn.pl 21.02.07, 18:58
          Zwróć uwagę na fakt, że umiarkowanie w języku to niezła sprawa, ale jeśli ktoś
          nie wiedział do tej pory, że pozostawianie w miejscach publicznych ekstrementów
          swojego pupila jest świadectwem marnej kultury osobistej, to pewnie żadne
          wyrażone salonowym językiem apele do niego nie trafią. Zauważ, że na apel oraz
          moją skromną działalność polegającą na jego gorącym popieraniu zareagowali
          gwałtownie właścicieli psów, rzucając pod adresem przeciwników zanieczyszczania
          miasta psimi odchodami wulgarne wyzwiska. To właśnie dobitnie świadczy o ich
          kulturze osobistej. Myślisz, że z takimi osobami można w ogóle dyskutować na
          argumenty i coś do nich z tego dotrze? Poczytaj produkcje, którymi mnie raczą
          te osoby.
          Ja sądzę, że dotarcie do nich przez rozum nie jest możliwe. I dlatego warto
          nazwać bez owijania w bawełnę ich zachowanie chamstwem. Jeśli nie trafi się do
          rozumu, to może jednej czy drugiej takiej osobie zrobi się przynajmniej wstyd,
          jeśli zostanie nazwana publicznie syfiarzem i chamidłem.
    • Gość: Mariusz Konecki Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 17:23
      Wszystkim debilom, którym przeszkadza obecność psów i ich kup na tym świecie,
      szczerze polecam dzisiejszy Teleexpress. Pokazany pies, któremu właściciel przed
      wyrzuceniem do lasu, taśmą klejącą związał wszystkie łapy, a te przednie
      przytwierdził do pyska... Nie pamiętam żeby jakiś pies przywiązął swojego
      właściciela do drzewa. Powiem szczerze - mi też kupy psie przeszkadzają na
      trawniku, ale bardziej ludzie którzy wyczyniają takie rzeczy.
      • Gość: EVE Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 17:30
        To prawie jak nasz "supermądry" formuowicz, wziął psa ze schronu, po czym się okazało, że ma na niego alergię i co?? kopnął go w d..ę spowrotem do schronu. wniosek jeden się nasuwa po tym wszystkim, że kto nie szanuje drugiego człowieka, tym bardziej psa nie uszanuje.
        • Gość: odmieniec Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 17:54
          a jaką macie opinię o właścicielach gołębi? Co roku na balkonie mam jedną parkę.
          Co prawda sąsiedzi z dołu żalą się, że nie mogą wietrzyć bielizny ale dzięki
          temu balkony nie są udekorowane pościelą.
          • Gość: EVE Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 17:59
            Mnie zwięrzęta nie przeszkadzają, jak jeździłam jako dziecko na wieś to tez nie raz i nie dwa wdepneło się w krowi placek. Jak by moja mama była taka przewrazliwona na moim punkcie (że tasiemca dostane albo jakiego innego dziadostwa) to bym w domu musiała cały czas siedzieć.
        • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.as.kn.pl 21.02.07, 19:08
          Nie kłam znowu. Nie zmyślaj. Nieczęsto spotyka się osoby równie źle wychowane
          jak Ty. Kim byli Twoi rodzice? Kryminalistami czy marginesem społecznym?
          • Gość: EVE Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 20:30
            Nie kłam znowu. Nie zmyślaj.
            Wcale tego nie robię, dlaczego mam się wstydzić, że w dzieciństwie duzo czasu spędzałam na wsi skąd pochodzi moja mama.

            Nieczęsto spotyka się osoby równie źle wychowane
            > jak Ty. Kim byli Twoi rodzice? Kryminalistami czy marginesem społecznym?
            To ty jestes w takim razie źle wychowany, skoro takie bzdury piszesz, obrażasz nie tylko mnie ale moich rodziców. co mam napisać że szkoda że twoja matka sobie skrobanki nie zrobiła, to by przynajmniej takiego scierwa na świecie nie było!!!! no to napisałam !
            • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.as.kn.pl 21.02.07, 20:43
              Zacytowałem fragment zawierający Twoje kłamstwa. Kolejne zresztą. Nie udawaj,
              że nie wiesz, o co chodzi.
              Wychowanie wynosi się z domu.
              Pisz dalej. Jesteś dobrym przykładem na udowodnienie tez, które zostały
              postawione.
            • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.as.kn.pl 21.02.07, 20:55
              Ponieważ naprawdę nie jestem pewien, czy te Twoje majaczenia wynikają z braku
              kultury osobistej czy też jednak z braków zdolności intelektualnych, życzliwie
              zwrócę Ci uwagę na to, że mój apel o to, byś powstrzymała się z kolejnymi
              kłamstwami na mój temat, których już dość wyprodukowałaś, dotyczył Twoich
              oskarżeń na temat psa, którego miałem i rzekomo oddałem z powrotem do
              schroniska.
              I jeszcze raz zachęcam do dalszej twórczości. Zaprawdę mało kto byłby w stanie
              równie dobrze zademonstrować na swoim przykładzie, na czym polega chamstwo
              właścicieli psów.
      • Gość: Paweł Z. Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.as.kn.pl 21.02.07, 19:00
        Mi nie przeszkadza obecność psów i ich kup.
        Przeszkadza mi obecność kup.
        Psy mogą sobie być, byleby mieli normalnych odpowiedzialnych i kulturalnych
        właścicieli, którzy by po nich sprzątali i raczyli zwracać uwagę, że nie każdy
        chce być pogryziony czy choćby obśliniony przez ich pupila.
        • Gość: fan Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.koba.pl 22.02.07, 10:51
          Otóż gdy kiedyś tam, naście-dziesiąt lat temu wprowadzono taki podatek w spółdzielniach mieszkaniowych, miał być on przeznaczony na dwie podstawowe sprawy. Pierwsza to "bezpłatne" szczepienia (otrzymywało się przy szczeppieniu taki alu medalik z numerkiem i wieszało psu przy obroży). Druga sprawa( tu już dotycząca sporu)polegała na pokryciu kosztów związanych ze sprzątniem po psach. Co mamy dzisiaj? Ano podatek dalej należy płacić, ale nic z planowanych celów nie jest już z tych pieniędzy realizowane. Ani sprzątnie, ani kosze na odchody( powinny być takie poustawiane, bo do zwykłych odchodów wrzucać nie wolno), ani przyrządy do sprzątnia, które powinny być rozdawane-wykładane ewentualnie na klatkach schodowych. Poza tym opłacając czynsz w spółdzielni, opłaca się również personel sprzątający. Czyżby oni nie byli wstanie tego zrobić? Jeśli nie to należy zadać takie pytanie w zarządzie. Teraz tylko dodam, że mam psa, niedużego włochatego kundla. Wali kupę zazwyczaj na trawniku przy pasie drogowym, z daleka od miejsca gdzie chodzą ludzie lub bawią się dzieci. Czasami niestety zdarzy mu się to na trawniku przy bloku. Zebrać nie mam tego czym, wyrzucić też nie mam gdzie. Sąsiadka ma Yorka i jej wystarczy chusteczka higieniczna( wręcz jej zazdroszczę :)). Na zarzut odnośnie niesprzątania po psie odpowiedziałby prosto. Płacę za to w czynszu i w podatku, który uiszczam co roku. Aha, jestem z Białegostoku :), a Wrocław bardzo lubię.
          • Gość: Paweł Z. Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.dint.wroc.pl 22.02.07, 11:06
            Ja też płacę podatki. Zarabiam niemało, kupuję dość sporo, w podatkach zatem
            też przekazuję państwu przywoite pieniądze. Płacę czynsz, niemały. Czy mam
            rozumieć Twoją wypowiedź w taki sposób, że Twoim zdaniem mam prawo do
            wyrzucania swoich odchodów na trawnik przy pasie drogowym?
            • Gość: EVE Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:25
              Niektóra głupota nie jest warta komentarza!!!
            • Gość: fan Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.koba.pl 23.02.07, 11:12
              Nie rozmawiamy za co Ty płacisz, rozmawiamy za co płacę ja. Ja wiem na co, ale czy Ty wiesz wiesz na co idą Twoje podatki? Z pozostałymi wypowiedziami (poniżej)nie dyskutuję bo nie ma o czym. Lanie wody w jednym zdaniu...
              • Gość: Paweł Z. Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: 81.15.151.* 23.02.07, 16:01
                Moje podatki, podobnie jak Twoje podatki wpadają do jednej wielkiej kieszeni, z
                której wyciągane są następnie - a to na ubogich, a to na ułożenie chodnika, a
                to na Świątynię Opaczności Bożej. Każdy powód dla państwa jest dobry do
                opodatkowania obywatela. W szczególności może być to posiadanie psa.
                Dla mnie argumentowanie właścicieli psów, że płacą podatki, więc mogą nie
                sprzątać po swoich psach, to jest właśnie dyskusja nie wiadomo, o czym.
                • Gość: fan Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.koba.pl 24.02.07, 12:49
                  Przecież Ci już wyjasniłem, że płacę za to sprzątanie. Odczep się więc i problemy zgłaszaj do serwisu sprzątającego. To, że Twoja kasa idzie na fontanny prezydenta i becikowe mnie nie obchodzi. Nie mam ochoty bulić i nic za to nie mieć. Ty chciałbyś to zmienić, więc uderzaj do ustawodawców, a nie na forum. Tutaj nic nie zdziałasz. Jak widać po poniższych postach, argumenty sie kończą i zostaje tylko bełkot typu: "głupota, żenada, porażająca coś tam itd." Poznań ma zestawy typu skuterek i na nim gościa z wielkim urządzeniem do czyszczenia tego typu spraw. Tam potrafią, a u Was?
                  • Gość: Paweł Z. Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.as.kn.pl 24.02.07, 15:25
                    W jaki sposób płacisz za sprzątanie? Płaciłbyś za sprzątanie, gdybyś wynajął
                    sobie jakąś firmę, na przykład spółdzielnię studencką, po to, by sprzątała po
                    Twoim psie. Jeśli płacisz podatek za psa, to jest to podatek za psa i tak on
                    jest nazywany, a nie opłata za sprzątanie po psie. PiS właśnie stara się znieść
                    ten podatek, którego zresztą prawie nikt nie płaci, bo nikt też płacenia nie
                    egzekwuje. Tak więc za chwilę nawet ten marny pseudoargument przestanie mieć
                    choćby pozorną rację bytu.
                    Podatek ma taką naturę, że jest on wydawany na różne cele, nie związane często
                    w najmniejszym stopniu z tym, w jaki sposób jest pozyskiwany. Gdyby akcyza
                    paliwowa była przeznaczana na przykład na budowę dróg, już byśmy mieli pewnie
                    jedne z najlepszych dróg w Europie.
                    Dlatego też nie widzę powodu, by właściciel psa - czy płaci jakiś dodatkowy
                    podatek czy nie płaci - miał nie sprzątać po swoim psie. Jest to kwestia
                    kultury osobistej i tyle.
                    • Gość: fan Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.koba.pl 24.02.07, 17:00
                      Ja uiszczam podatek, który kiedyś, gdy go wymyślono, miał własnie na celu wyeliminowanie takich problemów związanych z własnie psami( nie kotami czy kanarkami). Nie wyjeżdżaj z kulturą osobistą tylko idź do zarządu spółdzielni i tam płacz. W czynszu mam opłaty za utrzymywanie porządku pod blokiem. tak samo spółdzielnia kosi kasę ode mnie, właśnie za psa. Co z nia robią już mnie dalej nie interesuje. Ty masz z tym problem nie ja. Nie mieszaj PIS-u do tego, chyba, że jesteś z tej opcji i się udzielasz. Wtedy może coś zdziałasz, bo na razie jeszcze mogą coś zrobić. Nie obraź się, ale mam wrażenie, że gadam z Giertychem. Uparty tak samo jak TY.
                      • Gość: Paweł Z. Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.as.kn.pl 24.02.07, 21:37
                        Udajesz, że nie rozumiesz różnicy między podatkiem a opłatą za konkretną
                        usługę. Tzn. domyślam się, że udajesz, jako że alternatywne wyjaśnienie faktu,
                        że twierdzisz, że podatek załatwia sprawę niesprzątania po psie, poprzez
                        wskazanie na Twoją ewentualną głupotę byłoby dla Ciebie obraźliwe.
                        Gdyby ten Twój podatek był opłatą za sprzątanie po psie, to byś dostał fakturę
                        z odpowiednim wyszczególnieniem, stawką VAT itd. itp. Ponieważ zaś podatek jest
                        świadczeniem, które jest pobierane, ale za które nie masz prawa domagać się
                        żadnej usługi (weż podręcznik ekonomii i znajdź tam sobie definicję podatku),
                        nie możesz oczekiwać, że ktoś będzie sprzątał po Twoim psie. Państwo nakłada
                        różne podatki. Ostatnio np. głośno było o tak zwanym bykowym, czyli podatku
                        nakładanym na kawalerów, którzy się nie ożenią do określonego roku życia.
                        Mogłoby nakładać podatki na łysych lub na kulawych. Nic z tego nie wynika dla
                        powinniści państwa (czy samorządu) wobec obywatela.
                        Akcja PiS to kretyńska akcja propagandowa, mająca przyciągnąć do tej partii
                        właścieli psów. Posłowie PiS bazują na przekonaniu, że ludzie cenią pieniądze,
                        natomiast estetyka obchodzi, niestety, niewielką część społeczeństwa.
                        Moje podatki są między innymi użytkowane - jak i Twoje - na sprzątanie terenu.
                        Wszelkie sprzątanie ze wszystkiego. Także z ludzkich ekstrementów. Mimo to,
                        zuważ, większej części ludności naszego kraju udało się uświadomić, że
                        wyrzucanie na trawniki ludzkich ekstrementów, a nawet papierków jest
                        świadectwem chamstwa i prostactwa. Szło to opornie. Za komuny funkcjonariusze
                        MO wlepiali różnym syfiarzom mandaty, aż ci nauczyli się, na czym polega
                        zachowanie czystości. Niestety, MO nie zabrała się równie skrupulatnie za
                        właścicieli psów, a po obecnej policji niewiele można wymagać. Dlatego też
                        ciężko będzie wychować Ciebie, byś zrozumiał, że zanieczyszczanie terenu przy
                        pomocy psa jest prostactwem i chamstwem. Ale pozostaje mi nadzieja, że kiedyś
                        się uda.
                    • skrawek.papieru Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? 24.02.07, 19:58
                      Uważaj, Pawle Z, znowu dywersja:) Widze, że wątek się rozwija... Powiedz,
                      proszę, dlaczego z równie dużym zaangażowaniem nie piętnowałeś/łaś palaczy w
                      wątku o palaczach na przystankach, tylko pozwoliłeś/łaś odejść wątkowi w
                      zapomnienie? Też się tam wypowiadziełeś/łaś, ale w tonie bardzo łagodnym:) Czy
                      jednak nie uważasz, że leżące w różnych miejscach, w tym również na trawnikach,
                      i niekidy w dużych ilościach niedopałki nie świadczą o kompletnym braku kultury
                      palaczy? A może dym tak przesłania im oczy, że nie potrafią trafić do kosza na
                      śmieci, kiedy wyrzucają niedopałek? Czy zmuszanie innych do biernego palenia,
                      choćby tylko na wspomnianych przystankach, nie świadczy o braku kultury? A może
                      uważasz, że wdychanie dymu jest zdrowe? I w końcu, czy wiesz, że niedopałek
                      rozkłada się w ziemi 2 lata?! A skoro tyle kup psich wszędzie leży, to należy
                      przypuszcać, że miasto nie jest często sprzątane.

                      A wracając do kup psich: Czy nie sądzisz, że winę ponoszą równiez odpowiednie
                      urzędy, pod które to psy "podlegają"? Przecież ludzie trzymają te zwierzeta w
                      domach nie od dziś. Dlaczego więc nic do tej pory nie robiono, aby
                      jakoś "wychować" właścicieli psów? Na jednym z wrocławskich osiedli widziałam
                      tabliczkę z napisem: Kupa na tym trawniku nie świadczy o psie, ale jego
                      właścicielu". Czy nie sądzisz, że takie zwrócenie uwagi jest skuteczniejsze niż
                      piętnowanie, ściagnie, karanie itp? Agresja zawsze rodzi agresję, a wcale nie
                      uczy kultury. Kiedy zabraknie "straszaka", będzie tak, jak było. To jest też
                      kwestia poczucia odpowiedzialności za miejsce, w którym się żyje. Ale mogę się
                      mylić.


                      Koniec dywersji:)
                      • Gość: Paweł Z. Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.as.kn.pl 24.02.07, 21:54
                        Dym papierosowy mi bardzo przeszkadza, ale jestem jeno dobrze wychowanym
                        przedstawicielem inteligencji pracującej posiadającym rodzinę. Oznacza to, że
                        nie mogę na full time zaangażować się w zwalczanie wszelkich negatywnych
                        zjawisk, jakie występują na świecie. Muszę pracować, by zarabiać pieniążki.
                        Muszę wypełniać obowiązki wobec swojej rodziny. Dlatego też koncentruję się na
                        jednym temacie, który od dawna uprzykrza mi życie. Rozumiem, że pragnąłbyś
                        zmienić temat na taki, który z jakiegoś powodu jest bardziej dla Ciebie
                        wygodny, ale tu - jak wielokrotnie podkreślałem - dyskutujemy o psich kupach.
                        Nie o palaczach, nie o niedopałkach, nie o głodujących dzieciach w Afryce (co
                        nie oznacza, że nie obchodzi mnie problem głodu w Afryce).
                        Przebieg niniejszej dyskusji wskazuje dobitnie na prawdziwość tezy postawionej
                        przez autora wątku: tj. że właściciele psów pozostawiających kupy swoich pupili
                        w miejscach publicznych to niewychowane chamstwo. Moje życiowe doświadczenie
                        wskazuje, że wobec tego rodzaju osobników łagodne metody perswazji są
                        nieskuteczne. Trzeba by się zabrać do wychowywania represyjnie.
                        Psychologia wskazuje, że zabiegi wychowawcze przynoszą efekty, które trwają
                        nawet wtedy, gdy represja zniknie. Tego się trzymajmy.
                        Jak już w innym liście pisałem, boleję, że problemu psich kup nie rozwiązała
                        tak skuteczna w innych sprawach MO. Tym niemniej tak się stało. Jest to fakt. Z
                        faktami sie nie dyskutuje i nie można ich zmieniać.
                        • skrawek.papieru Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? 24.02.07, 23:13
                          Nie przesadzaj z tą MO:D Psy podlegają pod zupełnie inne urzędy państwowe i nie
                          mam najmniejszych wątpliwości, że bardzo dobrze to wiesz.

                          A tak nawiasem mówiąc, to czytając posty PawłaZ, nie moge oprzeć się wrażeniu,
                          że jest podpuszczaczem:) Bez urazy:)

                          Bez odbioru:)
                          • bystra2000 Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? 25.02.07, 02:49
                            Ilu ludzi ,tyle opinii -jak zwykle :)))
                          • Gość: Paweł Z. Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.as.kn.pl 25.02.07, 10:00
                            Z odbiorem czy bez, ciężko nie skomentować.
                            Podpuszczaczem? Po prostu chamstwo mnie bulwersuje. Jestem kulturalnym
                            człowiekiem i wymagam kultury od innych.
                            A co do MO, to właściciele psów i ich psy podlegały pod MO i podlegają obecnie
                            pod policję.
                            Art. 145 aktualnego Kodeksu Wykroczeń:
                            "Kto zanieczyszcza lub zaśmieca miejsce dostępne dla publiczności, a w
                            szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec podlega karze
                            grzywny do 500 złotych albo karze nagany".
                            W grę wchodzi również art. 144 Kodeksu Wykroczeń dotyczący niszczenia
                            roślinności i trawników przez zwierzęta.
                            Niesprzątanie po psie to nie tylko dowód braku kultury, ale również wykroczenie.
                            • Gość: fan Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.koba.pl 25.02.07, 15:45
                              Postaram się odpowiedzieć krótko, krócej niż trwały twoje wywody. Podatek płacę odkąd mam psy. Obecny jest trzecim w mojej karierze. Nie wiem ile masz lat, ale ja pierwszy podatek płaciłem w latach 80-tych. I wtedy były sprecyzowane cele. Do tej pory nikt ich nie zmienił, więc nie chrzań stary o priorytetach i takich tam. A mój serwis sprzatający to pani zatrudniona w spółdzielni mieszkaniowej, która to spółdzielnia oprócz czynszu, pobiera ode mnie również podatek za psa. Jaśniej nie mogę Ci tego wyłuszczyć. Jeśli ja jestem chamem, to Ty idiotą, nierozumiejącym tego, że ja za posprzątanie psich kup juz zapłaciłem. Jeśli pojawią się na ulicy odpowiednie kosze przeznaczone do wyrzucania takich nieczystości, jeśli za kasę którą uiszczam ( może być nawet to wyższa kwota)będą dostępne przyrządy do zbierania kupska, wtedy możemy rozmawiać dalej i nawet przyznam Ci rację, jeśli kogoś nazwiesz chamem. Teraz nie jestem skłonny do tego aby dawać się okradać. U mnie PANI SPRZĄTACZKA doskonale sobie radzi z Twoim problemem. Często sobie gawędzimy, czasem jej nawet pomogę wnieść wiadro z woda na ostatnie piętro. Nie narzekała do tej pory, a mojego psa lubi. To chyba tyle. Ostatni raz Ci poradzę. Idź do administracji i tam złóz skargę. Ktoś sobie nie radzi widocznie ze sprzątaniem. Mi jedym telefonem udało sie wyegzekwować wywiezienie śniegu z parkingu. Nie miałem gdzie zaparkować wieczorem auta.
                              • Gość: Paweł Z. Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.as.kn.pl 25.02.07, 16:04
                                Jak już napisałem, uważam Ciebie za chama, ponieważ śmiecisz i nie sprzątasz
                                po sobie. Każdy członek dowolnej spółdzielni mieszkaniowej płaci za sprzątanie
                                terenu. Mimo to mam za chama człowieka, który wyrzuca na trawnik papiery czy
                                np. swój wczorajszy obiad. Przez takich syfiarzy jak Ty i osoby Tobie podobne
                                muszą żyć w aestetycznym środowisku.
                                Wyjaśniałem Ci, czym jest podatek i dlaczego nie możesz domagać się niczego w
                                zamian za zapłacony podatek. Jeśli nadal nie rozumiesz, radzę zerknąć do
                                podręcznika ekonomii.
                                Jak już wyjaśniłem Ci, to, co robisz, to nie tylko przejaw chamstwa, ale
                                również wykroczenie, za które policja powinna dać Ci mandat lub powinna wysłać
                                Cię do sądu grodzkiego. Uświadamiam Ci ten fakt, gdbyby kiedyś w przyszłości
                                policja raczyła zająć się tym, do czego jest powołana. Nie tłumacz się wtedy,
                                że nie wiedziałeś czy że płacisz podatek. W Kodeksie Wykroczeń nie ma nic o
                                zwolnieniu z obowiązku sprzątania po swoim psie osób, które zapłaciły podatek.
                                Możesz mnie nazywać idiotą. Nie świadczy to o niczym innym niż o poziomie
                                Twojej kultury osobistej.
                                • Gość: fan Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.koba.pl 25.02.07, 17:44
                                  Nic mi nie wyjaśniłeś. Pieprzysz tylko, że moja kasa poszła na coś innego. Mandatu nigdy nie zpałaciłem i nie zapłacę. Żegnaj bucu.
                                  • Gość: Paweł Z. Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.as.kn.pl 25.02.07, 17:56
                                    Wszystko wyjaśniłem Ci dokładnie. Przeczytaj jeszcze raz lub dwa. Zerknij do
                                    jakiejś książki o podatkach, jeśli nadal będziesz miał wątpliwości. Mandatów
                                    nie zapłaciłeś, ponieważ MO nie ścigało tego typu wykroczeń i policja również
                                    nie ściga. Jest to jednak bezprawne odstąpienie od czynności i mam nadzieję, że
                                    kiedyś ktoś w końcu policji pogoni kota. Wtedy zapłacisz grzywnę, a jeśli tego
                                    nie zrobisz, komornik wejdzie Ci na pensję lub emeryturę.
                                    To, że mnie nazywasz bucem, po raz kolejny uzasadnia moje przypuszczenie, że
                                    jesteś niewychowanym chamem. W związku z tym należy Ciebie wychować, jako i
                                    Twoje dzieci, którym mogłeś przekazać brak kultury osobistej.
                                    • gdzies_czyli_wewpolsce pawełek czyli buc 26.02.07, 13:12
                                      no prosze - czesc pierwsza sprawna intelektualnie i prawidłowa

                                      czesc druga - przejaw schorzenia umysłowego znanego jako "butzicus vislensis"
                                      lub z polska BUC NADWISLANSKI. Na to sie trzeba leczyc gripex albo fervex na to
                                      nie pomaga!

                                      I pytanko: jak można komus przekazać "czego brak"? Mamy kłopoty natury
                                      intelektualnej w tym naszym zaperzeniu?

                                      Jak tak dalej pisac bedziemy to wylądujemy tam, gdzie zamieszkują już, znani
                                      poniekąd fomowicze, assiorek oraz biscopo.
                                      • Gość: Paweł Z. Re: pawełek czyli buc IP: *.dint.wroc.pl 27.02.07, 09:13
                                        Panu już podziękujemy.
            • Gość: fan Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.koba.pl 23.02.07, 11:13
              Sory, zdublowałem. Nie rozmawiamy za co Ty płacisz, rozmawiamy za co płacę ja. Ja wiem na co, ale czy Ty wiesz wiesz na co idą Twoje podatki? Z pozostałymi wypowiedziami (poniżej)nie dyskutuję bo nie ma o czym. Lanie wody w jednym zdaniu...
          • Gość: Kozanów Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.07, 11:32
            Płacisz podatek za posiadanie psa.
            Zobacz co piszą właściciele psów na temat płacenia podatków.
            www.zwierzaki.org/index.php/topic,5261.0.html
            • bystra2000 Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? 22.02.07, 12:39
              Prostactwo właścicieli psów poraża
              • Gość: EVE Re: Za co płacę podatek od posiadania psa? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 13:06
                Bystra się odezwała :)
      • Gość: Kozanów Re: List otwarty do chama czyli do właściciela ps IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.07, 10:34
        Panie Mariuszu Konecki, Pański apel do „debili”, którym przeszkadzają psy i ich
        odchody jest chybiony. Ten apel powinien być skierowany do nieodpowiedzialnych
        właścicieli czworonogów. Ludzie biorą psy nie zdając sobie z tego sprawy, jaki
        to nakłada na nich obowiązek. I właśnie ten brak odpowiedzialności, powoduje, że
        kiedy się już ukochany piesek znudzi, właściciel wyrzuca swojego pupilka jak
        śmiecia. Mam nadzieję, że właściciel porzuconego psa zostanie ukarany.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka