Dodaj do ulubionych

Wrocław płaci zdolnym uczniom

07.05.07, 20:42
A to dobre... Na razie tenże sam Wydział Edukacji, na którego czele stoi p.
Jaroń, robi wszystko, aby dobrych nauczycieli zniechęcić do pracy w szkole...
Z upodobaniem degradując informatyków i anglistów do stopnia stażysty.
Obserwuj wątek
    • dabum Wrocław płaci zdolnym uczniom 07.05.07, 20:45
      Tak się składa, że jestem mamą takiej "szóstkowej" uczennicy gimnazjum -
      niestety nie dotarły do nas żadne informacje o możliwości uzyskania
      stypendium. Czy ktoś wie może do kogo się zwrócić w tej sprawie?
    • Gość: Ola che che IP: *.generacja.pl 07.05.07, 20:58
      Na razie nasze cudowne miasto na czele z p. L. Jaroń zaczyna edukację od
      likwidacji przedszkoli.
      • ratel Re: che che 11.05.07, 23:24
        > Miasto chce inwestować w nauki ścisłe już na etapie przedszkola. Ale na razie
        > zgłosiło się tylko jedno: nr 71 przy ul. Kiełczowskiej

        No, to to jedno zostanie, a resztę zlikwidują :-)
        Pani Jaroń najlepiej by zrobiła nic nie robiąc, bo za cokolwiek się weźmie to
        najwyraźniej zepsuje.
        Też poomysł! Nagradzać za szóstki, przecież to następny absurd. Są konkursy,
        olimpiady. Tym dzieciom przecież można dać stypendia.
    • Gość: Stefek Re: Wrocław płaci zdolnym uczniom IP: *.as.kn.pl 07.05.07, 21:00
      Nie tylko informatyków i anglistów :) Nie mają skrupułów również w stosunku do
      innych przedmiotów :)
    • berloo Wrocław płaci zdolnym uczniom 07.05.07, 21:21
      Oj, coś czuję, że ilość szóstek w gimnazjach i podstawówkach wzrośnie. I to nie
      dlatego, że uczniowie zostaną zmobilizowani do nauki... :/

      Czy zakładamy, że szóstki w szkole X i w szkole Y są "takimi samymi" szóstkami?
      IMO nie powinniśmy! Podobnie jest z innymi ocenami. Niektórzy nauczyciele
      (szczególnie w gimnazjach) chętnie rozdają oceny celujące za np.
      zakwalifikowanie się do jakiegoś ćwierćfinału "dzielnicowego konkursu
      matematycznego/chemicznego/fizycznego". W dobie wymogu dokumentowania swoich
      działań edukacyjnych przez pedagogów (aby dostać awans na nauczyciela
      mianowanego, itd...) takie konkursiki są dość popularne. Inni nauczyciele mogą
      mieć inne wymagania...

      I już widzę te pielgrzymki zapatrzonych w swoje dzieci mamusiek do Pań od
      matematyki/fizyki/chemii :>
      • dabum najłatwiej wykpić 07.05.07, 21:29
        Moja córka jest zafascynowana matematyką. Po serii badań i testów przyznano
        jej "indywidualne" dodatkowe lekcje. 30 minut tygodniowo. W piątek 7.15 - bo
        nauczyciel miał dla niej czas tylko przed lekcjami. Do teraz jeździ na te
        lekcje. Sama się dziwię że jej się chce.
        • berloo Re: najłatwiej wykpić 08.05.07, 00:42
          Z całym szacunkiem, ale co maja fascynacie Pani córki do mojej wypowiedzi, którą Pani skomentowała? Poza tym szkoda, że z całej mojej wypowiedzi wyłowiła Pani jedynie "kpinę" a nie zauważyła kilku dość istotnych argumentów...

          Przyznawanie stypendiów za szóstki z jakichś przedmiotów jest pomysłem - delikatnie mówiąc - niemądrym. Jak już wspominałem, ocena ocenie nierówna. Dużo lepszym kryterium byłyby wyniki osiągane przez ucznia w konkursach z przedmiotów ścisłych. Za moich czasów bardzo prężnie rozwijał się zDolny Ślązak - dlaczego nie zrobić tak, że stypendium dostanie np. n uczniów z Wrocławia z najlepszymi wynikami? Ten sposób jest jasny i sprawiedliwy a przy okazji pokazywałby za co, tak naprawdę, nauczyciel daje szóstki.

          Ja naprawdę wiem co mówię. Mam za sobą gimnazjum, w którym bez większego wysiłku zdobywałem szóstki z matematyki, fizyki czy chemii. Oczywiście nie twierdzę, że dostawałem je za darmo, ale prawda jest taka, że bardzo dużo zależy od ogólnego poziomu szkoły. Po prostu wśród słabszych łatwiej się wybić. W liceum miałem w klasie kilku uczniów z klasy matematycznej z Gimnazjum nr 13. Przez 3 lata mieli 8 godzin matematyki w tygodniu a do tego zajęcia z szachów - w liceum przez cały pierwszy rok i kawałek drugiego siedzieli sobie na matematyce i śmiali się z tego, że oni już to mieli - reszta klasy (w tym ja) musieliśmy się tych rzeczy dopiero uczyć i gonić tamtych. Dodam tylko, że chyba nikt z tej grupy absolwentów Trzynastki nie mógł pochwalić się szóstką z matematyki na świadectwie, a inni (w tym ja) jak najbardziej...

          Inna rzecz jest taka, że na studiach mam kilku znajomych, którzy w gimnazjach czy nawet liceach uchodzili za niemal geniuszy matematycznych, ale na na studiach mieli kłopoty z zaliczaniem matematyki w różnych postaciach.

          A wracając co Pani córki: Jeśli dopiero zaczyna gimnazjum i naprawdę jest tak zafascynowana matematyką, to zastanowiłbym się nad przeniesieniem jej do wspomnianej klasy matematycznej w 13 Gimnazjum. Stamtąd naturalną drogą uczniów jest III lub XIV LO (polecam szczególnie to pierwsze) a później politechnika (praktycznie wszystkie wydziały) i matematyka lub informatyka na uniwerku.
          • Gość: Leppiej Re: najłatwiej wykpić IP: 87.223.248.* 08.05.07, 09:29
            Hmmm, na poczatku troche sie spienilem, ale widze, ze masz racje. Chyba lepszym
            pomyslem byloby np. dofinansowanie czy wrecz pomoc w zalozeniu klas
            metamatyczno-fizyczno-informatycznych, czy wlasnie nagrody dla wszystkich
            dolnoslaskich uczestnikow najwyzszego szczebla olimpiad i konkursow. Mozna by
            tez sprobowac "podkupic" paru nauczycieli z innych czesci kraju, ktorych
            uczniowie regularnie sie wykazuja na olimpiadach, bo niestety, nasza bolaczka
            nie jest brak dobrych uczniow, ale brak dobrych nauczycieli.
            • Gość: Realistka Zdecydowanie popieram !!! IP: *.neurosoft.pl 08.05.07, 09:56
              Gość portalu: Leppiej napisał(a):

              [...]
              > nasza bolaczka
              > nie jest brak dobrych uczniow, ale brak dobrych nauczycieli.



              Zdecydowanie popieram !!!



              Pzdr.
          • Gość: k. Re: najłatwiej wykpić IP: *.as.kn.pl 08.05.07, 09:45
            byłam w tej klasie;) i skończyłam je z 4 na świadectwie... za to test
            predyspozycji do III lo zdałam na bardzo wysoką ilośc punktów w przeciwieństwie
            do szóstkowego kolegi z innego gimnazjum, ktory zdobył raptem 4 punkty i owego
            testu nie zaliczył;/
            w całej rozciągłości popieram - szóstka szóstce nie równa, i szkoda by
            prawdziwe talenty przegrywały stypendia (teoretycznie dajace szanse na jakis
            rozwój) tylko dlatego ze poszły do lepszej szkoły gdzie trafiają na lepszych
            nauczycieli i pod bardziej sprzyjajace otoczenie do rozwoju.
            • berloo Re: najłatwiej wykpić 09.05.07, 00:12
              A Koleżanka-Trójkowiczka to z którego rocznika? Już absolwentka, czy jeszcze uczennica? Może skojarzę... :)
              • Gość: j. m. Re: najłatwiej wykpić IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 17:03
                Ja też jestem po klasie mat-fiz w gm 13 i bez problemu dostałam sie do 3 LO.
                Teraz mam w klasie "wymiataczy" z matmy (laureaci zDolnych Ślązaków, finaliści
                olimpiad dla gimnazjów), a jakoś nikt nie miał 6 z matmy na półrocze (na 31 osób
                było pięć 5). Co więcej. Część osób, która w jakimś gorszym liceum miałaby 5 lub
                6 z palcem w nosie, była zagrożona.

                Więc czy oceny na koniec roku są dobrym wyznacznikiem, kto ma dostać stypendium...?
          • Gość: riko Re: najłatwiej wykpić IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.07, 10:45
            faktycznie nagradzanie uczestników zewnętrznych (niezależnych od szkoły)
            konkursów jest bardzie obiektywne niż płacenie jak leci za "szóstki".
            Do tego KONIECZNIE dodałbym nagrody pieniężne dla nauczycieli, których uczniowie
            wygrywają takie konkursy i ogólnie stypendia dla nauczycieli
            gimnazjalnych/licealnych (czy raczej przygotowanych przez nich projektów),
            którzy swój prywatny czas poświęcają na prowadzenie kółek naukowych. To od nich
            zależy, czy taleny zostaną rozpoznane i odpowiednio poprowadzone.
            A swoją drogą, ciekawe czy nie będzie problemu, jeżeli okaże się, że "szóstkowy"
            uczeń z wrocławskiej szkoły będzie miał miejsce zamiezkania np. w Wołowie ?
            Inaczej mówiąc, czy kryterium będzie uczęszczanie do wrocławskiej szkoły, czy
            też dodatkowo miejsce zamieszkania na terenie gminy ?
    • Gość: mateo Wrocław płaci zdolnym uczniom IP: *.DWUDZIESTOLATKA.ds.uni.wroc.pl 08.05.07, 00:19
      no to się teraz zaczą wały ps. do wszystkich którzy będą mnie obrażać nie jestem
      malkontentem jak połowa polaków tylko racjonalnie patrzę na świat i widze ze
      teraz nauczyciele sobie zaczną dorabiac do biednych pensji w zamian za
      wystawianie 6 nie do końca zdolnym uczniom. ale moze to tylko moje spojrzenie na
      świat, ale warto sie zastanowić czy w takim stanie to dobre rozwiązanie
      pozdrawiam moich przyszłych oponentów!!!!
    • Gość: statystyk amator Re: Wrocław płaci zdolnym uczniom IP: *.dhcp.uno.edu 08.05.07, 00:47
      Najpierw "Slonce Sudetow II" zarznal rynek nieruchomosci bezmyslnym
      reklamiarstwem tak ze nikogo normalnego na mieszkanie w miescie nie stac, teraz
      zarznie edukacje glupimi i bezcelowymi nagrodami. Przy okazji zalatwil
      wszystkim uzdolnionym prace w LG za 800.
    • Gość: charfa Wrocław płaci zdolnym uczniom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 01:03
      Heh, to może by jeszcze dać stypendia wszystkim obecnym studentom kierunków
      ścisłych, hę? Przydałoby się :]
      • Gość: student Re: Wrocław płaci zdolnym uczniom IP: *.as.kn.pl 08.05.07, 13:51
        i jeszcze zeszłorocznym maturzystom... ;)
        no i studnetom przedmiotów ścisnych (np. matematyki;)). ale od drugiego roku
        bym proponował, bo na początku, to jeszcze jest około 120 osób, za to od
        drugiego semestru już 50 :p
    • andrzom Wrocław płaci zdolnym uczniom 08.05.07, 15:02
      dostają stypendia w wysokości od 150 do 250 zł miesięcznie.

      to w trybie dokonanym!!! ktoś wie gdzie płacą?
    • ya_basta Re: Wrocław płaci zdolnym uczniom 08.05.07, 16:32
      to jest niepowazne! 380 zlotych dla doktoranta i 250 zlotych dla dziecka w podstawowce ktore ma dwie 6?!!! to jest niepowazne. Jak juz sie pojawi koncepcja wspierania "innowacyjnosci?!?" to trzeba ja skompromitowac. Tragedia.
    • Gość: bobek Gdzie te pracownie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.07, 19:31
      Ciekawe gdzie powstaną te pracownie... Przydałyby sie pewnie wszędzie, ale czy
      szkoły będą je wykorzystywać jak należy? Ile jest takich szkół jak czternastka z
      ambitnymi nauczycielami? Oby potem nie stały zakurzone i otwierane tylko dla
      gości:-/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka