Dodaj do ulubionych

Kto nas ochroni przed policją? - kolejna historia

28.06.07, 17:03
www.wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/744157.html
BYSTRZYCA KŁODZKA Nadgorliwi? - Powrót z rodzinnego ogniska przerodził się w
koszmar

Policjanci wykręcili ręce rodzicom w obecności ich dzieci tylko dlatego, że
ci nie mieli dowodów osobistych, a potem siłą doprowadzili ich do komisariatu

W tym czasie nasze dzieci zostały same na ulicy. Było po godzinie 23. –
opowiada Ewa Mądrzańska.
Policjanci nie potwierdzają ani nie zaprzeczają, że doszło do takiego
zajścia. Jak twierdzi rzeczniczka kłodzkiej policji Violetta Martuszewska, do
komendy powiatowej wpłynęła skarga na zachowanie policjantów z Bystrzycy i
sprawa jest wyjaśniana. Na ustalenie faktów policjanci mają 30 dni.

Dowody zostały w domu
– Zostaliśmy zatrzymani bez powodu – relacjonuje tymczasem rodzina. Jak
tłumaczą, na ognisku Cezary Mądrzański wypił cztery piwa, więc prowadził
rower. Żona nic nie piła, szła obok. Dzieci jechały na swoich rowerkach kilka
kroków przed rodzicami. Kiedy wyszli zza zakrętu zauważyli, że przy dzieciach
zatrzymał się radiowóz. Policjanci zapytali, dlaczego maluchy są bez opieki.
Poprosili o dowody osobiste.
– Nie mogliśmy ich pokazać, bo zostawiliśmy je w domu – denerwuje się pani
Ewa. Wtedy małżeństwo Mądrzańskich poproszono o udanie się do komisariatu.
– Nie chcieliśmy, było późno, nasze dzieci chciały spać. Poza tym nie było
żadnego powodu, dla którego mielibyśmy zostać spisani w komisariacie –
opowiadają rodzice.
Te argumenty nie przekonały jednak policjantów i użyli siły. Efektem są
rozległe siniaki na rękach Cezarego Mądrzańskiego. Po tym, jak został
zwolniony z komisariatu, poszedł do lekarza na obdukcję.

Z zaświadczeniem na policję
– To skandal, ci policjanci powinni zostać ukarani. Choć jeden z nich okazał
trochę serca i po moich prośbach w komisariacie, przyprowadził dzieci do
środka – dodaje kobieta.
Z zaświadczeniem od lekarza państwo Mądrzańscy udali się do Komendy
Powiatowej Policji w Kłodzku i opisali całe zajście.
Policjanci na okres postępowania nie zostali zawieszeni w czynnościach
służbowych. •


Na bakier
W marcu tego roku Sąd Okręgowy w Świdnicy odrzucił apelację złożoną przez
byłego policjanta z Bystrzycy. Zbigniew G. uznany został winnym pobicia
nastolatka oraz przyjęcia łapówki i trafił na dwa lata do więzienia.
Były już policjant w 2005 roku podczas interwencji uderzył pięścią w głowę
wracającego autobusem do domu gimnazjalistę. Skazanemu policjantowi
udowodniono także, że rok wcześniej przyjął łapówkę (400 zł) za przymknięcie
oka na brak ubezpieczenia OC na ciągnik należący do jednego z rolników.
Problemy z prawem ma także funkcjonariusz policji z Kłodzka. W kwietniu
rozpoczął się proces przeciwko niemu. Prokuratura oskarża oficera o
przekroczenie uprawnień służbowych, a także o fałszowanie dokumentów i
dowodów. Z relacji świadków, a przesłuchano ich aż 36, wynika, że kłodzki
policjant był wyjątkowo agresywny. Próbował wymusić krzykiem i zastraszaniem
na zatrzymanych na drodze ludziach przyznanie, że to oni są winni kolizji, w
której uczestniczył policyjny radiowóz.
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Moment 28.06.07, 17:06
      Przepisy przewidują, że w razie braku możliwości identyfikacji można delikwenta zawieźć na komendę. Inna sprawa, że zostawienie przez policjantów dzieci bez opieki to skandal i funkcjonariusze ci powinni pożegnać się z pracą.
      • Gość: Jacek Re: Moment IP: *.e-wro.net.pl 28.06.07, 17:13
        wielki_czarownik napisał:

        > Przepisy przewidują, że w razie braku możliwości identyfikacji można
        > delikwenta zawieźć na komendę.

        Ja bym wolał aby policjanci na komendę odwozili pijanych i agresywnych
        gó..arzy, których wszędzie pełno a nie rodzinę z dziećmi. Fakt że pewnie się
        boją, bo od gó..arzy mogą dostać po zębach a na rodzinie z dziećmi mogą
        bezproblemowo zwiększać statystyki. Ja rozumiem że gdyby rodzice byli pijani
        ale matka była trzeźwa.
        • Gość: ale był Re: Moment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 22:47
          Facet był po czterech piwach, więc wszystko się zgadza - był pijany. Dzieci o
          jedenastej w nocy były praktycznie bez opieki - jeżeli
          _zatrzymał_się_przy_nich_radiowóz_ to to nie było tak, że były dwa metry przed
          rodzicami, tylko sporo czasu musiały same iść po ulicy, zanim rodzice wyszli
          zza tego rogu. Do tego jeszcze pijany i agresywny (jakby nie był agresywny, to
          skąd te siniaki na rękach?) ojciec - jest podstawa do interwencji. A mamuśki w
          takich razach też zwykle nie czekają spokojnie, tylko też się biorą do
          pyskowania, więc jej rzekoma trzeźwość nic nie daje.

          Wygląda na to, że gazeta dała się wrobić kolejnemu pieniaczowi - awanturnikowi,
          który nie chciał się dać wylegitymować, a teraz "on im pokaże, do gazet z tym
          pójdzie".
          • Gość: ale nie była Re: Moment IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 09:51
            > Facet był po czterech piwach, więc wszystko się zgadza - był pijany.
            "...Cezary Mądrzański wypił cztery piwa, więc prowadził rower. Żona nic nie
            piła, szła obok..."
            Matka była trzeźwa. Ojciec zgodnie z prawem prowadził rower. Zachowali się
            idealnie i odpowiedzialnie. Matka mając pod opieką dzieci nie piła a ojciec nie
            jechał po alkoholu.

            > _zatrzymał_się_przy_nich_radiowóz_ to to nie było tak, że były
            > dwa metry przed rodzicami, tylko sporo czasu musiały same iść po ulicy, zanim
            > rodzice wyszli zza tego rogu.
            A skąd taki wniosek, że były daleko od rodziców? Dzieci nie mogą iść 5m przed
            rodzicami? Jakie prawo mówi w jakiej odległości dzieci mają iść od rodziców? Na
            ulicę nie wyszły. Były na chodniku.

            > Do tego jeszcze pijany i agresywny (jakby nie był agresywny, to
            > skąd te siniaki na rękach?)
            Siniaki świadczą o tym że to policjanci byli agresywni

            > A mamuśki w takich razach też zwykle nie czekają spokojnie, tylko też się
            > biorą do pyskowania,
            A skąd domysły że tak było w tym przypadku?

            > Wygląda na to, że gazeta dała się wrobić kolejnemu pieniaczowi -
            > awanturnikowi,
            > który nie chciał się dać wylegitymować, a teraz "on im pokaże, do gazet z tym
            > pójdzie".
            I bardzo dobrze. O policjantach oszołomach trzeba pisać jak najwięcej
            • mr_pope Re: Moment 29.06.07, 10:06
              Ale nie mieli dowodów osobistych a przepisy przewidują możliwośc zatrzymania w
              celu sprawdzenia tożsamości. Rodzice protestowali więc zostali odprowadzeni
              siłą. Co by im się stało gdyby łaskawie potoczyli tyłki na komisariat?
              • Gość: Jacek Re: Moment IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 10:13
                Powtórzę się:
                Ja bym wolał aby policjanci na komendę odwozili pijanych i agresywnych
                gó..arzy, których wszędzie pełno a nie rodzinę z dziećmi. Fakt że pewnie się
                boją, bo od gó..arzy mogą dostać po zębach a na rodzinie z dziećmi mogą
                bezproblemowo zwiększać statystyki. Ja rozumiem że gdyby rodzice byli pijani
                ale matka była trzeźwa.
                • Gość: ale Re: Moment IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 10:17
                  Facet przynależny do tej rodziny był pijany i agresywny. Co ci jeszcze nie
                  pasuje? Że za stary na gó..arza?

                  Jakby się tak zdarzyło, że jakimś dzieciom w nocy stałaby się krzywda w mieście,
                  to byś zaraz leciał do gazety z krzykiem, że żaden patrol się nimi nie
                  zainteresował i że to skandal.
                • mr_pope Re: Moment 29.06.07, 18:07
                  Wiem, w sumie wszyscy czytający wiedzą, co byś wolał. Ale co to ma do rzeczy?
              • piast9 Re: Moment 29.06.07, 12:20
                mr_pope napisał:

                > Ale nie mieli dowodów osobistych a przepisy przewidują możliwośc zatrzymania w
                > celu sprawdzenia tożsamości.
                Bez przyczyny też?
                • Gość: ale Re: Moment IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 12:24
                  Po pierwsze - też, a po drugie przyczyna i tak była: niedostateczna opieka na
                  dziećmi.
                  • Gość: ale Re: Moment IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 12:37
                    Inaczej: całkiem bez powodu wylegitymować może nawet nie można, ale to nie jest
                    legitymowanego uprawnienie, decydować czy policja miała powód, czy nie. Jak
                    uważa że nie miała, to niech składa skargę.
                    • Gość: Jacek Re: Moment IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 13:59
                      Gość portalu: ale napisał(a):

                      > Inaczej: całkiem bez powodu wylegitymować może nawet nie można, ale to nie
                      jest
                      > legitymowanego uprawnienie, decydować czy policja miała powód, czy nie. Jak
                      > uważa że nie miała, to niech składa skargę.

                      ... a tymczasem w okolicy ...
                      ....... prawdzimym przestępcom nikt nie przeszkadzał i mieli się dobrze, bo
                      policja aresztowa bardzo niebezpieczną dla otoczenia rodzinę z dziećmi...
                      • Gość: ale Re: Moment IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 14:09
                        Dzieci, którym tatuś daje przykład, jak należy się upić i awanturować z policją
                        rzeczywiście są na dobrej drodze do zostania tymi przestępcami, do których tak
                        piszczysz.
                        • Gość: Jacek Re: Moment IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 14:21
                          Bardzo możliwe. Szcególnie że jeszcze długo będą miały uraz i brak zaufania do
                          policji a gdy zobaczą maskotkę komisarza lwa to się rozpłaczą
                          • Gość: ale Re: Moment IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 14:46
                            Podziękuj za to pijanemu tatusiowi - awanturnikowi.
                            • Gość: Jacek Re: Moment IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 14:49
                              i policjantom o rozumie porównywalnym do pijanego tatusia
                              • Gość: ale Re: Moment IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 15:31
                                Czyli proponujesz, żeby policjanci odstępowali od czynności służbowych jeżeli
                                legitymowany każe im się całować w dupę, a jest z dzieckiem? Wracamy zatem do
                                pomysłu chodzenia na włam z małolatem dającym immunitet?
                                • Gość: Jacek Re: Moment IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 15:53
                                  Gość portalu: ale napisał(a):

                                  > Czyli proponujesz, żeby policjanci odstępowali od czynności służbowych jeżeli
                                  > legitymowany każe im się całować w dupę

                                  Oczywiście że nie. Gdzie jest napisane o całowaniu w ....

                                  Powiem Ci że nasza dyskusja do niczego nie prowadzi bo nasze zdania bardzo się
                                  różnią i nic nas przekona. Ale dyskutowało się przednio :)
                                  Pozdrawiam.
                      • mr_pope Re: Moment 29.06.07, 18:08
                        Był we Wrocławiu taki jeden co też z rodzinką i dzieckiem a potem skończyło się
                        śmiercią pewnego człowieka i podejrzeniami o zabójstwo.
                • mr_pope Re: Moment 29.06.07, 18:23
                  Bez przyczyny niekoniecznie, ale tu przyczyna była: dzieci. Wątpię by policja
                  zatrzymywała poszkodowanych gdyby dzieci szły blisko rodziców. Zresztą sama pani
                  Ewa przyznaje, że dzieci były za zakrętem, poza zasięgiem wzroku rodziców. Gdyby
                  (wybacz, że gdybam) w tym czasie stało się dzieciom coś złego nie byłoby
                  wątpliwości, że rodzice nie dopilnowali dzieci, ale to w sumie mniej istotne.
                  Jestem bardzo sceptyczny co do przekazu obrazu sytuacji. Wątpię, szczerze
                  wątpię, by policjanci użyli siły natychmiast po grzecznej odmowie dostosowania
                  się do polecenia. Prędzej skłonny jestem stwierdzić, że pani Ewa wdała się w
                  pyskówkę a pan Cezary dorzucił coś od siebie. Wydaje mi się, że gdyby to była
                  spokojna, grzeczna rozmowa policjanci odstąpiliby od sprawdzania tożsamości.
            • Gość: ale był Re: Moment IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 10:14
              "Zachowywali się idealnie i odpowiedzialnie"? Co za bzdury. Dzieci jechały
              rowerami bez opieki; musiały być daleko od tych rodziców, skoro policja zdążyła
              zainterweniować. Nie opowiadaj bajek, że to było 5m, bo taką odległość
              przechodzi się w trzy sekundy i żaden policjant w takim czasie nie zobaczy,
              zadecyduje o interwencji, podjedzie radiowozem i zatrzyma dzieci. Jeżeli
              napiszesz 50m, to będzie bliższe prawdy. A skoro dzieci były za rogiem, to dla
              każdego normalnego człowieka, w tym policjanta, wyglądały na nie będące pod
              opieką - no bo gdzie rodzice?

              Siniaki na rękach nie biorą się z tego, że policjanci są agresywni, tylko z
              tego, że facet zamiast dać się zgodnie z prawem spisać zaczął po pijaku zgrywać
              chojraka przy całej rodzinie. Ale rozumiem, że postulujesz aby policjant nie
              mógł używać przymusu wobec pijanego faceta, który się stawia. Gratuluję.

              A jakby gazeta opisała przypadek dzieci, które o jedenastej w nocy chodziły
              naprawdę same po mieście i coś im się stało, to byś zaraz krzyczała "gdzie była
              policja, czemu żaden patrol się nimi nie zainteresował?".
              • Gość: Jacek Re: Moment IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 10:18
                > i żaden policjant w takim czasie nie zobaczy,
                > zadecyduje o interwencji, podjedzie radiowozem i zatrzyma dzieci

                żaden normalny policjant i w tym cały problem
                • Gość: ale Re: Moment IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 10:25
                  Facet, Ty to chyba nieźle musiałeś z policją zadrzeć, skoro się wszędzie
                  dopatrujesz złośliwych czubków. Na czym Cię złapali? Radio? Komóra? Sikanie na
                  przystanku?
                  • Gość: Jacek Re: Moment IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 10:34
                    To co cały czas piszesz to ciągłe domysły a nie fakty.
                    • Gość: ale Re: Moment IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 10:39
                      Za to Twoje to są oczywiście twarde fakty, co? Zasłyszane od szwagra siostry
                      brata wujka, co je wyczytał w "Fakcie"?
                      • Gość: Jacek ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodziej! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 11:05
                        > Facet był po czterech piwach, więc wszystko się zgadza - był pijany.

                        ...tzn pijak!
                        ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodziej!

                        To jest właśnie twój sposób pojmowania sprawy :)
                        • Gość: ale Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 11:13
                          Błaźnisz się. Facet był pijany i stawiał się policjantowi. Zaprzeczysz? Przecież
                          w samej tej relacji jest to napisane, wystarczy ją czytać ze zrozumieniem.
                          • Gość: Jacek Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 11:30
                            Stawiał się i mu się nie dziwię, bo policjanci zamiast łapać badytów chcieli
                            tracić czas na wożenie się z jakąś rodzinką po komisariatach. Może w tym samym
                            czasie ktoś inny potrzebował pomocy policji i się jej nie doczekał, bo
                            policjanci tracili czas na wożenie się z nic nie szkodzącą społeczeństwu
                            rodziną. Nie tego oczekuję od policji. Wolę aby skupili się na groźniejszych
                            przestępcach a nie na rodzinie wracającej w ciepłą letnią noc z działki.
                            • Gość: ale Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 11:40
                              Jak się ktoś stawia policji, to należy mu się pała w dupę i tyle. Trzeba było
                              iść spokojnie na komisariat, a nie zgrywać gieroja kosztem własnych dzieci.
                              Jakby te dzieci jadąc w nocy roweremi wpadły pod samochód, to byś się pienił że
                              żaden patrol nie zwrócił na nie uwagi.

                              Jak się tak chcesz skupiać na groźnych przestępcach, to pewnie nie zgłosisz się
                              na policję jeżeli dostaniesz na ulicy w tubę, bo przecież jeszcze nie wyłapali
                              wszystkich morderców, co?
                              • Gość: Jacek Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 11:57
                                Jak kiedyś będziesz czekał na pomoc policji (a zawsze się czeka długo) to
                                pomyśl sobie że właśnie w tym momencie aresztują rodzinę z dziećmi.
                                • Gość: ale Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 12:12
                                  Czyli mówisz, że nie będziesz zgłaszał swojej ukradzionej ewentualnie komórki na
                                  policję, żeby nie zajmować czasu, który mogliby przeznaczyć na łapanie morderców?
                                  • Gość: Jacek Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 13:47
                                    Zgłosiłbym ale to już jest konkretne przestępstwo człowieka przeciwko drugiemu
                                    człowiekowi a spacer w nocy po mieście nie jest chyba zbrodnią wobec dzieci.
                                    Tak mi się wydaje.
                                    • Gość: ale Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 14:10
                                      Dzieci szły o jedenastej w nocy bez opieki. Jakby coś im się stało,
                                      gardłowałbyś, żez policja nic nie robi i patrole się nie zainteresowały.
                                      • Gość: Jacek Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 14:27
                                        Opieka była. Policja tylko się zatrzymała a rodzice się pojawili a że
                                        policjanci ich nie widzieli bo byli za rogiem to już nie wina rodziców.
                                        • Gość: joldre Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 14:34
                                          to znaczy, do jasnej cholery, ze RODZICE NIE WIDZIELI DZIECI. Nie zapewnili im
                                          opieki, narazili na niebezpieczeństwo. w nocy! kiedy powinny spać!! a za to
                                          powinno się ich wsadzić.

                                          odnoszę dziwne wrażenie, ze jesteś mocno zwiazany z tą sprawą
                                          • Gość: Jacek Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 14:40
                                            Gość portalu: joldre napisał(a):

                                            > to znaczy, do jasnej cholery, ze RODZICE NIE WIDZIELI DZIECI. Nie zapewnili im
                                            > opieki, narazili na niebezpieczeństwo. w nocy! kiedy powinny spać!! a za to
                                            > powinno się ich wsadzić.
                                            Czyli powinno się wsadzić do paki 50% rodzin w Polsce. Najlepiej razem z
                                            dziećmi.

                                            > odnoszę dziwne wrażenie, ze jesteś mocno zwiazany z tą sprawą
                                            i ja również odnoszę takie wrażenie wobec ciebie i co w związku z tym?
                                    • mr_pope Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi 29.06.07, 18:11
                                      > Zgłosiłbym ale to już jest konkretne przestępstwo człowieka przeciwko drugiemu
                                      > człowiekowi

                                      Czyli gdyby policja zobaczyła gościa biegającego z nożem nie powinni
                                      interweniować bo jeszcze przestępstwa nie popełnił. Tak mniej więcej powinno to
                                      wg Ciebie wyglądać? Zero prewencji i wyłącznie represje?
                              • Gość: Jacek Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 11:57
                                > Jak się ktoś stawia policji, to należy mu się pała w dupę i tyle

                                Takiej policji jak poniżej?

                                W marcu tego roku Sąd Okręgowy w Świdnicy odrzucił apelację złożoną przez
                                byłego policjanta z Bystrzycy. Zbigniew G. uznany został winnym pobicia
                                nastolatka oraz przyjęcia łapówki i trafił na dwa lata do więzienia.
                                Były już policjant w 2005 roku podczas interwencji uderzył pięścią w głowę
                                wracającego autobusem do domu gimnazjalistę. Skazanemu policjantowi
                                udowodniono także, że rok wcześniej przyjął łapówkę (400 zł) za przymknięcie
                                oka na brak ubezpieczenia OC na ciągnik należący do jednego z rolników.
                                Problemy z prawem ma także funkcjonariusz policji z Kłodzka. W kwietniu
                                rozpoczął się proces przeciwko niemu. Prokuratura oskarża oficera o
                                przekroczenie uprawnień służbowych, a także o fałszowanie dokumentów i
                                dowodów. Z relacji świadków, a przesłuchano ich aż 36, wynika, że kłodzki
                                policjant był wyjątkowo agresywny. Próbował wymusić krzykiem i zastraszaniem
                                na zatrzymanych na drodze ludziach przyznanie, że to oni są winni kolizji, w
                                której uczestniczył policyjny radiowóz.
                                • Gość: ale Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 12:10
                                  Tak, takiej też. Jak masz wąty, to składasz skargę - jak w tym przypadku. Nie Ty
                                  jesteś od oceniania, czy legitymujący Cię policjant jest be, czy cacy. Dopóki
                                  nie przekracza swoich uprawnień - masz go słuchać. Policjanci, na których tak
                                  się żołądkujesz w tym wątku nie przekroczyli uprawnień.
                                  • Gość: Jacek Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 13:53
                                    > Policjanci, na których tak
                                    > się żołądkujesz w tym wątku nie przekroczyli uprawnień.

                                    A aresztowany tylko spacerował sobie z rodziną po mieście. Gdyby go policjanci
                                    nie zaczepili to też by nie popełnił przestępstwa jakim był opór wobec policji.
                                    Poszedłby sobie spokojnie do domu. Jeszcze raz powtórzę. Policjanci zamiast się
                                    szarpać z tymi którzy nic nikomu nie zrobili(w tym wypadku rodzina z dziećmi)
                                    mogliby w tym czasie zająć tymi którzy krzywdzą innych (chuligani, złodzieje,
                                    zboczeńcy...).
                                    • Gość: ale Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 14:07
                                      Jakby ktoś na te dzieci napadł, to byś gardłował przeciwko policji, że żaden
                                      patrol nie sprawdził czemu dzieci chodzą w nocy bez opieki. Jak patrol sprawdził
                                      - gardłujesz że się czepiał bezpodstawnie.

                                      Zanim zagadasz, że dzieci były przecież pod opieką, przeczytaj jeszcze raz
                                      relację: wyraźnie jest napisane, że były daleko przed rodzicami i niewidoczne
                                      dla nich, bo mamusia szła z pijanym tatusiem, a nie z dziećmi. Dzieci prawie o
                                      północy nie były pod opieką.
                                      • Gość: Jacek Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 14:37
                                        Czytam:
                                        "Dzieci jechały na swoich rowerkach kilka kroków przed rodzicami. Kiedy wyszli
                                        zza zakrętu zauważyli, że przy dzieciach zatrzymał się radiowóz."

                                        Wyczytałem że dzieci na chwilę zniknęły za zakrętem. Jeeeeezuuuu! Jaaaakie
                                        przęstępstwo!!! W tym czasie mógł ktoś je napaść (w czasie w którym policjanci
                                        nie zdążyli nawet wysiąść z radiowozu). Jak nic trzeba było całą rodzinę zabrać
                                        na komisariat. Nie było wyjścia! Po takim wykroczeniu wszystkich aresztować!
                                        BRAWO DLA DZIELNEJ POLICJI!
                                        • Gość: ale Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 14:45
                                          To jeszcze wyczytaj, ile przez tę "chwilę" zdążyło się wydarzyć. Zastanów się,
                                          co to znaczy "przy dzieciach zatrzymał się radiowóz". Zatrzymał się przy
                                          jadących rowerami dzieciach? Bardzo ruchomo się zatrzymał, widocznie, co? Facet,
                                          logiczna analiza tej relacji wykazuje, że policja zdążyła z tego samochodu,
                                          wbrew Twoim fantazjom, wysiąść, zatrzymać te dzieci i dopiero wtedy pojawili się
                                          rodzice. Taka "chwila" to całkiem sporo czasu BEZ OPIEKI. Byłbyś pierwszy do
                                          skowytu nad nieudolnością policji, gdyby te dzieci ktoś napadł, kiedy rodzice
                                          ich nie pilnowali.
                                          • Gość: Jacek Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 14:52
                                            >Facet logiczna analiza tej relacji wykazuje, że policja zdążyła z tego
                                            > samochodu, wbrew Twoim fantazjom, wysiąść, zatrzymać te dzieci i dopiero
                                            > wtedy pojawili się rodzice.

                                            ??? Gdzie to wszystko wyczytałeś ???
                                            • Gość: ale Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.06.07, 15:35
                                              W tym samym tekście, z którego Ty wybierasz tylko hasłowe słowa takie jak
                                              "chwila". A ja czytam i myślę, co czytam, dzięki czemu mogę drogą analizy
                                              sytuacji wywnioskować, że dzieci oddaliły się od rodziców na dość dużą
                                              odległość, oraz że faktycznie nie były pod opieką przez stosunkowo długi czas.
                                              Do tego, oczywiście, zgrywający niewinną dziewicę pan Cezary się jawnie nie
                                              przyzna, ale to jest oczywiste, jeżeli się uzyje mózgu do przeczytania tej relacji.
                                              • Gość: Jacek Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 15:55
                                                Ja jeszcze wywnioskowałem że padał deszcz a koty siedziały znudzone pod
                                                balkonem... w ten sposób możemy wnioskować do jutra ;)
                                                Pozdrawiam.
                                      • jureek Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi 30.06.07, 11:51
                                        Gość portalu: ale napisał(a):

                                        > Jakby ktoś na te dzieci napadł, to byś gardłował przeciwko policji, że żaden
                                        > patrol nie sprawdził czemu dzieci chodzą w nocy bez opieki.

                                        Czy do tego sprawdzenia konieczne jest wozenie rodzicow na komende i zostawianie
                                        dzieci samych? Nie wystarczy spytac "to Panstwa dzieci?" i ewentualnie pouczyc?
                                        Tu wlasnie bylo naduzycie uprawnien. Policja strzelala z armaty do wrobla, czyli
                                        uzyla srodkow niewspolmiernych do sytuacji.
                                        Jura
                                        • Gość: ale Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 13:04
                                          Czytaj ze zrozumieniem. Nikt z policjantów (w odróżnieniu od rodziców) tych
                                          dzieci nie zostawił samych, były razem z rodzicami. Najwyżej w jakimś innym
                                          pomieszczeniu komisariatu.
                                          • jureek Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi 30.06.07, 13:30
                                            Gość portalu: ale napisał(a):

                                            > Czytaj ze zrozumieniem.

                                            Wolalbym dyskutowac o sprawie, bez uzywania argumentow ad personam.

                                            > Nikt z policjantów (w odróżnieniu od rodziców) tych
                                            > dzieci nie zostawił samych, były razem z rodzicami. Najwyżej w jakimś innym
                                            > pomieszczeniu komisariatu.

                                            Wyrazilem sie byc moze nieprecyzyjnie. W kazdym badz razie chodzilo o to, ze nie
                                            bylo konieczne legitymowanie rodzicow i oddzielanie ich od dzieci. Gdyby
                                            obydwoje byli pijani, to rozumiem. Ale tytaj widze to tak, ze bardziej chodzilo
                                            o pokazanie, kto tu rzadzi niz o troske o dzieci.
                                            Jura
                                            • aeea Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi 02.07.07, 18:27
                                              > Ale tytaj widze to tak, ze bardziej chodzilo
                                              > o pokazanie, kto tu rzadzi niz o troske o dzieci.
                                              > Jura

                                              Też tak to odbieram
                        • mr_pope Re: ...pijak i złodziej! bo każdy pijak to złodzi 29.06.07, 18:10
                          > To jest właśnie twój sposób pojmowania sprawy :)

                          A Twój sposób pojmowania sprawy to olewanie sprawców drobniejszych wykroczeń.
                          Może w ogóle z kodeksu wykreślić np. prowadzenie pojazdu po pijanemu?
        • Gość: Paweł Z/ Re: Moment IP: *.as.kn.pl 29.06.07, 23:15
          Żyjemy w państwie policyjnym, w którym władza arogancko traktuje obywateli
          (vide np. bezczelne pouczenia pani Jaroń dla rodziców, którym miasto
          zlikwidowało żłobki i przedszkola), a obywatele z radością witają branie ich za
          mordę (vide wyniki zaufania społecznego dla niejakiego Ziobry). Nie dziwi
          zatem, że policja traktuje ludzi z buta. W końcu kiedyś ta formacja nazywała
          się MO, a tzw. "opcji zerowej" (czyli wywalenia na zbity pysk tej zomowskiej
          bandy) nie przeprowadzono.
          • Gość: ale Re: Moment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 20:23
            Za to przeprowadzono spontaniczną, ale skuteczną operację zniszczenia zaufania
            ludzi do policji, czego skutki odczuwamy od lat. Bo to przecież wcale nie było
            tak, że ludzie nie mieli zaufania do milicji, ani że milicja zajmowała się
            tylko gnębieniem, jak to sie teraz próbuje przedstawić. Solidaruchy, kumple
            Kaczyńskiego, Niesiołowskiego, Rokity i innych oszołomów skutecznie przkonały
            ludzi, że najnormalniejsza na świecie dochodzeniówka nie zasługije na zaufanie
            i pomoc. A potem zaczęły się płacze nad niską wykrywalnością. Gratulacje,
            idioci.
    • Gość: ! Re: Kto nas ochroni przed policją? - kolejna hist IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 22:51
      Mam pomysł! Każdy kto będzie szedł na włam, albo kroić frajerów z komórek
      powinien brać ze sobą małe dziecko. W razie spotkania z policją będzie mógł się
      kazać cmoknąć, jak pan Cezary, a policja grzecznie pójdzie dalej, żeby nie
      stresować małego dziecka. Brawo, panie Mądrzański!
      • Gość: gosc Re: Kto nas ochroni przed policją? - kolejna hist IP: *.korbank.pl 29.06.07, 09:44
        To kolejny kamyczek świadczący o tym że ignor z kociębą są niewinni. To
        reżimowa policja nie ma szacunku dla wspaniałej elyty politycznej naszego miasta
    • Gość: joldre Re: Kto nas ochroni przed policją? - kolejna hist IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.07, 10:38
      dzieci po 23:00 powinny spać a nie jeździć na rowerkach. Już samo to podważa w
      moich oczach wiarygodność rodziców.
      • jureek Re: Kto nas ochroni przed policją? - kolejna hist 30.06.07, 11:55
        Gość portalu: joldre napisał(a):

        > dzieci po 23:00 powinny spać a nie jeździć na rowerkach.

        A Ciebie za przeproszeniem gowno powinno obchodzic, co robia moje dzieci, jesli
        sa one pod moja opieka. Zawsze tak lubisz wpierniczac sie w nieswoje sprawy?
        Jura
        • Gość: joldre Re: Kto nas ochroni przed policją? - kolejna hist IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 15:50
          a jeśli wiem, ze dzieci są katowane przez "rodziców" to też mam się nie
          wtrącać, bo są pod opieką?
          co za bzdurna argumentacja!
          • aeea Re: Kto nas ochroni przed policją? - kolejna hist 02.07.07, 18:29
            Gość portalu: joldre napisał(a):

            > a jeśli wiem, ze dzieci są katowane przez "rodziców" to też mam się nie
            > wtrącać, bo są pod opieką?
            > co za bzdurna argumentacja!

            Faktycznie strasznie w tym wypadku były katowane. Jedynym katem byli policjanci.
            • Gość: ale Re: Kto nas ochroni przed policją? - kolejna hist IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 20:19
              Bynajmniej. Katem był pijany tatuś. Gdyby się nie stawiał, dzieci miałyby
              ciekawą przygodę, którą można było nawet wykorzystać wychowawczo. A tak,
              zobaczyły tatuśka prowadzonego na dołek. I oczywiście zarobią oprócz traumy
              pranie mózgu, że tatuś jest ideał, a policjanci be. Gratuluję spotkania z nimi
              za jakieś dziesięć lat.
          • jureek Re: Kto nas ochroni przed policją? - kolejna hist 03.07.07, 10:16
            Gość portalu: joldre napisał(a):

            > a jeśli wiem, ze dzieci są katowane przez "rodziców" to też mam się nie
            > wtrącać, bo są pod opieką?
            > co za bzdurna argumentacja!

            Nie pisałeś nic o katowaniu, tylko o tym, że o 23 nie powinny jeździć na
            rowerkach. A to nie Twój interes.
            Jura
            • Gość: joldre Re: Kto nas ochroni przed policją? - kolejna hist IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 10:22
              ok, w takim razie nakreśl mi precyzyjnie gdzie jest ta cienka granica, kiedy
              mogę interweniować, amjac pewnosć, ze dziecku dzieje się krzywda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka