weuen
08.07.03, 00:43
Czaruś jest strasznym zazdrośnikiem i boi się, że jego koledzy aktorzy
mogą , nie daj boże, być zdolniejsi od niego a najbardziej denerwuje naszego
świntucha kiedy ktoś ma do powiedzenia kwestię- wtedy Czarek boi się, że
widzowie zapomną o jego obecności na scenie albo inny aktor spodoba się im
bardziej... Szkoda, bo świat myślał o Czarku ciepło i z niekłamaną sympatią
ale Czarkowi świat niepotrzebny- ważny jest on i jego śpiew przez nos...