Dodaj do ulubionych

Jestem uzależniony....

11.01.02, 20:19
Pomocy... Czy jest taki ktoś, kto tak jak ja jest uzależniony od codziennej
porcji informacji, najlepiej w formie drukowanej...??? Ja nie wyobrażam sobie
dnia bez porannej prasówki i kawy oczywiście.... Teraz już się zaczynam bać bo
znów nadchodzi sesja i trzeba będzie codziennie rano dokonywać wyboru.. Ciągła
walka między przyjemnością (czytaniem gazety) a obowiązkiem (tym razem gram.
historyczna....) I co ty zrobić???? Uwielbiam czytać gazety.... no,
oczywiście "WYBORczą"...
Obserwuj wątek
    • Gość: Jajaccek Re: Jestem uzależniony.... IP: *.chicago-06-07rs.il.dial-access.att.net 11.01.02, 23:26
      To nic groznego.Jezeli sie nie przedawkuje.Ja na to cierpie od
      przedszkola.Zaczelo sie od pisemka "Mis"........
      • postmodern Re: Jestem uzależniony.... 12.01.02, 11:56
        Nic grożnego...???? Ja również uważam się za maniakalnego czytelnika gazet. A
        Wyborcza doprowadziła mnie do takiego stanu, że bez niej nie mogę się po prostu
        obejść.. Wszystkie dodatki, wszystkie stałe kolumny, reportaże, opinie... TO
        WSZYSTKO trzeba codziennie przeczytać. Coś wspaniałego, ale coś także
        pochłaniającego ogrom czasu!!! Uwielbiam to robić... choć czasami mam już
        wyrzuty sumienia!!!
        • Gość: FraMauro Re: Jestem uzależniony.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.02, 12:35
          a do tego wszystkiego dochodzi jeszcze ...nasze forum !
          Ja tez przestaje wyrabiac , pomimo ze wlaczam "filtr" i nie czytam wszystkiego
          jak leci.
          • postmodern Re: Jestem uzależniony.... 12.01.02, 12:37
            Ja w forum wkręciłem się stosunkowo niedawno.. Skuszony zostałem oczywiście...
            lekturą we Wrocławskiej.. Tak to następne godziny z......
            • Gość: Janek Re: Jestem uzależniony.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.02, 12:57
              Witam serdecznie. Ja też tak zaczynałem, a teraz nie wiem jak skończyć. Do tego
              doszła przyjemność nocnego przękąszania. Kismet jest kismet.
              • postmodern Re: Jestem uzależniony.... 13.01.02, 14:10
                No to się pilnuj... Ja jak czytam to poza piciem kawki i paleniem (papierosów)
                nie mam innych zajęć.
    • Gość: Dari Da się to wyleczyć [Re: Jestem uzależniony....] IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.01.02, 14:17
      bstys napisał(a):
      > Pomocy... Czy jest taki ktoś, kto tak jak ja jest uzależniony od codziennej
      [..]
      > I co ty zrobić????

      Rada jest na to taka jak w przypadku każdego innego uzależnienia - odstawić
      "narkotyk".
      Wyjedź gdzieś na wakacje za granicę, na 2-3 tygodnie - wystarczy by Ci nałóg minął.
      Ewentualnie zmień swoje życie, może jest zbyt sztampowe? Kierat?
      Zbyt przewidywalne i monotonne??

      Oczywiście - zakładając, że ten "nałóg" rzeczywiście staje się dla Ciebie uciążliwy bo
      na groźny - sam w sobie - to nie jest. Raczej groźne mogą być - jeśli takie są - powody
      wpadnięcia w niego. :))

      pozdrawiam
      Dari

      Wiedźman
      • postmodern Da się to wyleczyć [Re: Jestem uzależniony....] 13.01.02, 14:18
        Ja uważam mój nałóg czytania gazet za bardzo przyjemny.... Czasami muszę
        walczyć między przyjemnością a obowiązkiem.. Ale koniec końcem czytanie sprawia
        mi ogromną frajdę..
    • postmodern Re: Jestem uzależniony.... 19.01.02, 20:38
      I znów się zaczęło! Codziennie rano walczę od kilku dni z chęcią do czytania a
      obowiązkiem nauki... Cholera!
      • Gość: tyrysek Re: Jestem uzależniony.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 20:42
        obloz sobie ksiazki gazeta...
      • Gość: Jajaccek Re: Jestem uzależniony.... IP: *.chicago-05-10rs.il.dial-access.att.net 19.01.02, 20:48
        Mam malego hopla na punkcie Forumowo-prasowym i dzielnie walcze z praca, zeby
        mi nie przeszkadzala w tym co lubie.Wlasnie kolejnego petenta odstawilem do
        nastepnego tygodnia, zeby moc napisac ten post.
        • postmodern Re: Jestem uzależniony.... 19.01.02, 20:53
          I tak trzymać... Poza tym witam na forum... Tzn. mnie nie było kilka dni bo
          miałem "ciekawe kolokwia".. no i z forum, i z gazet musiałem się uwolnić...
          Pozdrawiam
    • postmodern Re: Jestem uzależniony.... 03.02.02, 19:20
      Uzależnienia mojego ciąg dalszy.. rozkwita i ma się dobrze... Mnie też jest z
      tym nadal dobrze..
      • Gość: Dorota Re: Jestem uzależniony.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.02, 23:05
        ja też :))) Separacja wakacyjna nic nie daje :) Jak pojechałam na wakacje za
        morze, to znalazłam kafejkę internetową gdzie CODZIENNIE czytałam wyborczą w
        Internecie, mało tego wchodziłam na forum i przepadałam na długo. Ja wiem, że
        to nienormalne, ale właśnie na wakacjach miałam na tyle dużo czasu, by wszystko
        zgłębić
        Czy to już totalne uzależnienie?
        • Gość: ktotam Re: Jestem uzależniony.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.02, 23:18
          pare lat temu miałem problem z radiem.
          Po przyjściu do domu włączałem je (trójka)i grało do późna w nocy. Dopiero gdy
          wyjechałem "pod namioty" nad jezioro przeszło mi. Specjalnie nie zabierałem
          radia, a tam nie miałem do niegożadnego dostepu. Pierwsze dni były dziwne, ale
          potem cudownie.No i nie miałem zegarka. (to ciągłe sprawdzanie, która godzina).
          Do tej pory go nie noszę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka