Dodaj do ulubionych

wiadomosc z "Pioniera Wroclawskiego" z dnia 30 maja 1946

IP: *.chicago.il.ameritech.net 26.05.01, 18:41
prawie 55 lat temu lokalny dziennik, wtedy nazywaj±cy siê PIONIER DOLNO¦L¡SKI
donosi³:
Na Marsz Stalina, pomiêdzy Henryka Pobo¿nego a Waterloo ( od 1948r Roosevelta)
nieznany sprawca - milo¶nik przyrody , uprzedzaj±c Zarz±d Miejski, obsia³ traw±
obszerny skrawek ziemi wzd³u¿ chodnika przy ko¶ciele, ustawil 13 ³awek, na
murze za¶ przybi³ szyldzik z napisem "OGRÓD SASKI"... milicja obywatelska
prowadzi energiczne ¶ledztwo ...

a mo¿e by tak dzi¶ zrobic taki numer, nie czekaj±c na dzia³ania Zarz±du
Miejskiego?????
Obserwuj wątek
    • Gość: Mintaj Re: wiadomosc z "Pioniera Wroclawskiego" z dnia 30 maja 1946 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.05.01, 19:12
      Pomysł świetny, tylko trzeba by znaleźć jakieś odpowiednie miejsce.
      • Gość: Klon Re: wiadomosc z IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 21:38
        Gość portalu: Mintaj napisał(a):

        > Pomysł świetny, tylko trzeba by znaleźć jakieś odpowiednie miejsce.

        Szanowny Panie Administrator!
        Ty rzeźniku! To my kasę na czerwoną TePsę wydajemy, czas tracimy na czytanie
        wyplwocin Isis i innych, stawiamy za darmo diagnozę psychiatryczną (kolega
        eldupa jest lekarzem z Kraszewskiego), dostajemy żylaków odbytu od siedzenia
        przed kompem a Ty, zatrądzikowany dyktatorku wywalasz efekt naszej ciężkiej
        pracy do oślej. Dobra!
        Oby Twoja paszcza zaczęła trąchać niczym trzewia Azora po suchej karmie, oby
        Twoje swetry filcowały pod pachami, żeby Twoje włosy w nosie zamieniły się w
        dżunglę z okolicy boba, oby Twój partner zaznał skrętu kiszek a Twojej Szefowej
        skończyły się bezpowrotnie podpaski.
        A od debili lub idiotów możesz wyzywać swoich kolegów z przychodni
        dermatologicznej. Pamiętaj, że jesteś tu służbowo (jak Stanisław Tym na statku)
        a noblesse oblige. Twoich inwektyw chętnie wysłucham prywatnie, zawodowo masz
        obowiązek (w przeciwieństwie do mnie i moich funfli) trzymać fason.
        Żegnam Cię, parchu mego kota spod ogona, wrzodzie na dupie wolności słowa i
        niech Ci siarkowodorem wali z rowa! Pa (gwiżdż na pryszcz).

        P.S. Całuj Azora w nos, buraku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka