Gość: pg
IP: *.wro.cdp.pl, / *.waw.cdp.pl
04.11.03, 10:58
Chodzę regularnie z dziećmi na ten cykl. Jest trafiony w dziesiątkę. Moje
dzieci czekają bardzo niecierpliwie na każdy koncert. Ale... (gdyby nie
było "ale..." to bym nie pisał ;-).) Problemem jest, że p. Dyrygent mówiąc
bardzo ciekawie i w sposób, który jest dla dzieci bardzo odpowiedni, ma po
prostu fatalną dykcję i te dzieci go nie mogą zrozumieć!
Wielka szkoda, bo to co mówi jest naprawdę mówione tak, że te dzieci mogą
być zainteresowane. Cóż z tego, jeśli co rusz moje dzieci pytają mnie:
Tatusiu, co ten Pan powiedział?
A może niech Filharmonia Familijna pozostając autorskim pomysłem p. Smolija
zaprosi do narracji p. Szomańską?