membrum_virile
15.02.09, 17:01
Są panny prudentne i nieprudentne. Te pierwsze kierują się maksymą
quidquid agis, prudenter agas et respice finem...
Cokolwiek czynisz, roztropnie czyć i patrz, jaki to przyniesie
skutek.
Nasz bohaterka postawiła się przed czasem i przegrała sprawę.
Sąsiedzi mądrzejsi byli i uzyskali więcej.
Bo najpierw trzeba było zapłacić, tak aby prezesa czujność uśpić i
dopiero po uzyskaniu wszystkich wygód do sądu go podać.