Dodaj do ulubionych

krew pepowinowa

02.07.09, 10:45
Witam, niebawem mam termin porodu, chciałabym się dowiedzieć, czy jest
możliwość pobrania we Wrocławiu krwi pępowinowej podczas porodu??? Czy jest
gdzieś w tym mieście Bank Komórek Macierzystych??? Bardzo chciałabym to
zrobić, ale nigdzie nie mogę znaleźć informacji na ten temat. Może jednak
któraś z Was wie coś na ten temat??? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź:)
Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: krew pepowinowa 02.07.09, 11:10
      Rodziłam na Kamieńskiego i tam pobierano krew pępowinową.
      Mam ją zdeponowaną w PBKM:
      www.pbkm.pl/
      • patrice7 Re: krew pepowinowa 02.07.09, 11:23
        Bank jest chyba w Warszawie,jednak pobrac mozna ja chyba w kazdym
        szpitalu,przynajniej tak sadze.
        Inna sprawą jest to,ze uwazam to za naciągactwo i wyłudzanie pieniędzy :)
        • anyx27 Re: krew pepowinowa 02.07.09, 11:57
          W każdym szpitalu można pobrać - przynajmniej tak było jeszcze 2
          lata temu.
          A tak na marginesie, to myślałam, ze juz ludzie przestali się na to
          nabierać.
          • maj_mama Re: krew pepowinowa 02.07.09, 12:09
            Chociaż moja rodzina obciążana jest większym niż zwykle ryzykiem zachorowania na
            nowotwory nie zdecydowaliśmy się na pobranie krwi pępowinowej w czasie porodu. I
            to nie tylko ze względu na koszt (który i tak jest bardzo wysoki), ale na fakt,
            że nie ma pewności czy jak czytałam krew przechowywana w ten sposób będzie
            "użyteczna"za kilka lat, bo nikt tego nie zbadał.
            • szarsz Re: krew pepowinowa 02.07.09, 12:27
              Mi się też wydaje, że to za duża kasa za za małe potencjalne
              korzyści. Nie mówiąc juz o tym, że jak kiedyś czytałam, do leczenie
              dorosłej osoby potrzebna jest krew od co najmniej kilku dawców. Więc
              naszym dorosłym dzieciom na nic ta krew się nie zda.

              Druga sprawa jest taka, że jeśli dziecko zachoruje na jakąś
              genetyczną chorobę krwi, to i ta zdeponowana krew będzie niosła ze
              sobą potencjalną chorobę... Więc deponowanie krwi miałoby sens
              ewentualnie dla potencjalnego rodzeństwa - deponujemy krew zdrowego
              dziecka i wykorzystujemy do leczenia chorego. Ale następny problem
              można sobie wtedy wyobrazić z wykorzystaniem tej krwi. Bo nie wiem,
              jak jest teraz, ale kilka lat temu nie wolno było przekazywać krwi
              pępowinowej, nawet najbliższej rodzinie :(

              Reasumując, to nie takie proste i też nie zdecydowałam się na
              zdeponowanie krwi.
          • zona_mi Re: krew pepowinowa 02.07.09, 13:07
            > A tak na marginesie, to myślałam, ze juz ludzie przestali się na
            to nabierać.

            Co roku, kiedy nadchodzi czas płacenia abonamentu, moje wątpliwości
            rosną. I jakoś na razie nie mogę się zdobyć na decyzję zrezygnowania
            z tego. Najgorsze, że nie ma wiarygodnych informacji na ten temat -
            albo haj-zwolennicy, albo haj-przeciwnicy.
            • anyx27 Re: krew pepowinowa 02.07.09, 14:41
              zona_mi napisała:

              > > A tak na marginesie, to myślałam, ze juz ludzie przestali się na
              > to nabierać.
              >
              > Co roku, kiedy nadchodzi czas płacenia abonamentu, moje
              wątpliwości
              > rosną. I jakoś na razie nie mogę się zdobyć na decyzję
              zrezygnowania
              > z tego. Najgorsze, że nie ma wiarygodnych informacji na ten temat -

              > albo haj-zwolennicy, albo haj-przeciwnicy.

              Wiadomo, jak w każdej kwestii, będą "za" i "przeciw". Dla mnie jednak
              więcej jest tych "przeciw". Aczkolwiek, jesli ktoś ma taka potrzebę,
              to jak najbardziej może się w to bawić :)
              • patrice7 Re: krew pepowinowa 02.07.09, 15:50
                A ja przeczytalam kiedys ywiad z jakims znanym lekarzem,ktory otwarcier
                przyznal,ze nawet jesli taka krew moglaby sie przydac,to On....nie wykorzystałby
                jej! do leczenia,bo nie ma pewnosci (i nigdy nie bedzie mial) w jakich warunkach
                ta krew była przechowywana...
                I ze On takiej krwi nigdy by nie wykorzystał,bo moze narobic wiecej szkod niz
                pozytku...
            • szarsz Re: krew pepowinowa 02.07.09, 20:44
              zona_mi napisała:
              > Co roku, kiedy nadchodzi czas płacenia abonamentu,

              Jeśli można spytać, duża to jest kwota?
              • zona_mi Re: krew pepowinowa 02.07.09, 21:09
                400,-
                A za pobranie i pierwszy rok było coś około 3,7 tys. w 2004 r.
    • szarsz Re: krew pepowinowa 02.07.09, 12:23
      No właśnie - jak rodziłam pierwsze dziecko, to interesowałam się
      programem oddawania krwi pępowinowej do wspólnego banku, który miał
      działać na takiej zasadzie, że ta krew jest do wykorzystania teraz
      już natychmiast, dla potrzebujących.
      A w zamian za to dostaje się certyfikat, który mógłby się przydać w
      przyszłości, gdyby moje dzieci takiej krwi potrzebowały.

      Ale wtedy, w 2005 roku, program był w zapaści finansowej :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka