IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 11:06
mnie równiez nie "grała" ta sensacja z egzaminem radcowskim. przecież to się od
początku kupy nie trzymało. skoro ten rzekomy informator miał jakoby zdawac
egzamin i dysponowal pytaniami, to z jakich niby powodów ujawnił to dopiero po
egzaminie. skoro znał wcześniej pytania to powinien zdac, siedzieć cicho i
cieszyc sie. a skoro ujawnił swoje rewelacje, to znaczyloby że jest niespełna
rozumu, skoro zamierzał ryzykować powtórzenie egzaminu. i jeszcze jedno, autor
artykułu rzekomo uczestniczył w sprawdzeniu zawartości skrytki depozytowej w
jakimś banku. oczywiście nikomu nie znanym z nazwy.przecież to bzdura. nie
wolno zapraszać gości do skarbców banków, gdzie są skrytki. na przyszłość radzę
dziennikarzowi przynajmniej sprawdzenie procedur bankowych przed pisaniem
takich kitów.
Obserwuj wątek
    • Gość: red. Re: egzamin IP: *.wroc.gazeta.pl 01.02.02, 11:57
      Gość portalu: krasnal napisał(a):

      > mnie równiez nie "grała" ta sensacja z egzaminem radcowskim. przecież to się od
      >
      > początku kupy nie trzymało. skoro ten rzekomy informator miał jakoby zdawac
      > egzamin i dysponowal pytaniami, to z jakich niby powodów ujawnił to dopiero po
      > egzaminie. skoro znał wcześniej pytania to powinien zdac, siedzieć cicho i
      > cieszyc sie. a skoro ujawnił swoje rewelacje, to znaczyloby że jest niespełna
      > rozumu, skoro zamierzał ryzykować powtórzenie egzaminu. i jeszcze jedno, autor
      > artykułu rzekomo uczestniczył w sprawdzeniu zawartości skrytki depozytowej w
      > jakimś banku. oczywiście nikomu nie znanym z nazwy.przecież to bzdura. nie
      > wolno zapraszać gości do skarbców banków, gdzie są skrytki. na przyszłość radzę
      >
      > dziennikarzowi przynajmniej sprawdzenie procedur bankowych przed pisaniem
      > takich kitów.


      Po pierwsze - nigdzie nie pisaliśmy, ze nasz informator zdawał ten egzamin, więc
      dalszą częśc Pana wywodu o tym dlaczego je ujawnił komentować nie trzeba.
      Po drugie - raczej to Pan powinien sprawdzić procedury bankowe. Ze zrozumiałych
      względów nie mogliśmy podać nazwy banku. Podając łamalibyśmy prawo prasowe, ktore
      chroni informatora. A wejść z kimś do skrytki można i to bez probelmu. Wystarczy,
      że właściciel skrytki udzieli - w obecności pracownika banku - jednorazowego lub
      stałego upoważnienia (pelnomocnikctwa). Tak też uczynił w naszym przypadku.
      Pozdrawiam Filip Mecner
      • Gość: krasnal Re: egzamin IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 16:06

        >
        > Po pierwsze - nigdzie nie pisaliśmy, ze nasz informator zdawał ten egzamin, wię
        > c
        > dalszą częśc Pana wywodu o tym dlaczego je ujawnił komentować nie trzeba.
        > Po drugie - raczej to Pan powinien sprawdzić procedury bankowe. Ze zrozumiałych
        >
        > względów nie mogliśmy podać nazwy banku. Podając łamalibyśmy prawo prasowe, kto
        > re
        > chroni informatora. A wejść z kimś do skrytki można i to bez probelmu. Wystarcz
        > y,
        > że właściciel skrytki udzieli - w obecności pracownika banku - jednorazowego lu
        > b
        > stałego upoważnienia (pelnomocnikctwa). Tak też uczynił w naszym przypadku.
        > Pozdrawiam Filip Mecner

        Jasne. Oczywiście tego upoważnienia też nikt na oczy nigdy nie zobaczy. Ale to
        bardzo interesujące co Pan pisze. Który artykuł prawa prasowego uniemożliwił Panu
        podanie nazwy banku ? Bo nie ma takiego Panie Filipie.
        A wracając do tajemniczego informatora. Skoro nie zdawał egzaminu, to skąd brała
        się jego obawa przed przedstawieniem się z imienia i nazwiska i złożenia zeznań ?
        Przecież chciał napiętnować haniebne praktyki. Czyżby obawiał się zemsty cyngli
        na usługach mafii radcowskiej ? Nie trzeba być jasnowidzem, żeby zgadnąć, że
        komuś po prostu zależało na tym, żeby egzamin powtórzono. Komuś, kto nie zdał,
        albo zdał zbyt słabo. Pozostaje mieć nadzieję, że miał Pan słaby dzien kiedy
        pisał pan artykuł, a nie wynikał on ze złej woli. Najbardziej jednak ciekawi mnie
        podstawa prawna zabraniająca publikacji nazwy banku w prawie prasowym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka