mamanastolatkii
05.11.25, 15:31
Witam i proszę o poradę. Nasza córka ma 15.5 roku wychowuje i uczy się w UK a co za tym idzie jest to klasa "maturalna". Egzaminy próbne miala kilka tygodni temu ma i w tym tygodniu. Szkoly tej nienawidzi od kilku lat (była ofuara bullingu). Jakoś dostawaliśmy do tej pory na granicy tolerancji nieobecności i ten rok szkolny nie zaczął się nic lepiej. W tym tygodniu ma ciąg dalszy egzaminów i jest dopiero środa a ona w szkole dwa razy już nie była na lekcjach (chodzi po szkole z koleżanką) a wczoraj wcale nie wstała z łóżka.w piątek mamy kolejne w związku z tym spotkanie w szkole bo zadzwonili do nas dzisiaj i powiedzieli że jak tak dalej pójdzie to żaden college jej nie przyjmie. Pytanie do może bardziej doświadczonych mam jak ugryźć ten temat. Muszę wspomnieć ze jest dobra i mądra dziewczynka tylko przez tą przeszłość w szkole poprostu nienawidzi jej i wszystko jest na opak teraz jednak myślę że ona próbuje dodatkowo zwrócić na siebie nasza uwagę bo pomiędzy mną a mężem od czerwca nie dzieje się dobrze. Mieszkamy razem i rozmawiamy ze sobą ale wogóle się nie przytulamy i ona mówi ze wie ze nie jest dobrze między nami i myślę że w ten sposób próbuje zwrócić swoją uwagę i niewiem jak jej pomóc. Nic mi się innego nie nasuwa niż wizyta u psychologa ale nie wiem czy wogóle podejmie ten temat bo kiedyś przy okazji tego bullingu ten temat nie wypalił. Boję się że zrujnuje sobie przyszłość a przy okazji my możemy w sądzie wylądować za jej nieobecności. Jedynym sposobem dotarcia do takiego dziecka wydaje się nałożenie kar np na niewychodzenie do znajomych w weekend ale nie jestem przekonana co do tego zwz na to iż myślę że ona próbuje zwrócić uwagę na siebie narazie w ten nie zagrażający jej życiu sposób. Poproszę o jakieś porady od bardziej doświadczonych Rodziców. Dziękuję