Dodaj do ulubionych

dyskryminacja i ograniczenie praw

08.01.10, 12:12
wczoraj koleżanka dostała warninga za rzekome - rozmowy w czasie pracy ze
swoim chłopakiem. Sytuacja wyglądała następująco: wioząc dostawę na wskazane
wcześniej miejsce owa pani przechodziła przez alejkę jej chłopaka (nie
zbaczała z trasy, alejka jest po drodze na jej dział), po czym dosłownie na 5
sekund odwróciła się żeby powiedziec coś do chłopaka. W tej samej chwili
manager sklepu widząc to zawołał ją do biura, i wypisał kartkę z ostrzeżeniem
argumentując to w taki sposób: do obowiązków pani X jest zrobienie swojej
pracy w danym czasie, niedozwolone jest spacerowanie po alejkach ani rozmowa z
pracownikami w czasie pracy, wyjątkiem są przerwy lub jeśli chodzi o
spacerowanie wychodzenie do toalety" - czy to jest kur*a jakaś kpina czy tym
angielskim ćwokom już się naprawdę popierdzieliło w głowach? Dodam że taki
zakaz rozmów nie obejmuje anglików których widże dosłownie codziennie
gadających i spacerujących po działach.
Obserwuj wątek
    • micnur2275 Re: dyskryminacja i ograniczenie praw 09.01.10, 09:04
      Jeżeli koleżanka nie zna swoich praw, to niestety, ale nic nie poradzisz ponad
      najszybsze zapoznanie się z nimi (chodzi mi konkretnie o obecność reprezentanta
      podczas takich spotkań)...
      • Gość: jj Re: dyskryminacja i ograniczenie praw IP: *.zone9.bethere.co.uk 09.01.10, 18:03
        powiedz kolezance zeby powiedziala managerowi fuck off, powinien
        zrozumiec.
        • pajacek1 Re: dyskryminacja i ograniczenie praw 10.01.10, 09:01
          Drodzy forumowicze, pozbądźmy się proszę przyzwyczajenia do anonimowości i
          nazywajmy po imieniu i nazwisku "szczególnie zasłużonych" (jak w tym przypadku)
          managerów, wymieniajmy nazwy sklepów w których dzieją się takie "numery". Ułatwi
          nam to tworzenie forumowej "mapy" złych i jeszcze gorszych sklepów. Może to mieć
          także znaczenie dla takich jak ja, którzy w najbliższym czasie będą zmieniać
          sklep. Pozdrawiam - J.
        • Gość: posh_emka Dokładnie IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 16.01.10, 20:23
          To samo powiedziałam temu zmianowemu. Więcej nie podskoczył.
          • Gość: Revenger Re: Dokładnie IP: *.basl.cable.virginmedia.com 04.05.11, 10:33
            Hmmm... menadzer nie moze dac jej warrninga za to ze gadala.. 1 warrning musi byc slowny inaczej ostrzezenie pozniej jest sie wzywanym do biura na disciplinary warrning... ale tutaj tez mozna ich zagiac....bo przechodzac przez jakas alejke mozemy usiwadamiac kogos ze ma dostawe na magazynie itp.. wiem bo sam tak mialem bylem na magazynie i podszedl do mnie z piekarni koles(angol) pytajac sie o palete z maka wiec powiedzialem mu co i gdzie i wszedl na to menadzer i zaczal mowic "widze ze macie czas gadac a praca sama sie nie robi" wiec ja do niego "czy mnie zmusza do pracy" a ze chlopak byl zestresowanany i odpowiedzal "tak" to mu powiedziale ze sie spotakmy zaraz w biurze i wzielem reprezentanta (angola) do biura opowiedzialem mu o co chodzi w jakich okolicznosciach mnie widzial gadajacego... i zamiast mnie dostac ostrzezenie slowne koles dostal ostrzezenie od reprezentanta ze nie potrafi rozmawiac z pracownikami .... ale uwazajcie bo czasami menadzerowie lubia siedziec na kamerach i nagrywac jak dlugo stoicie i wykorzystac to przeciwko wam... Pozdrawaim :)
            • micnur2275 Re: Dokładnie 04.05.11, 20:31
              Manager nie może "siedzieć na kamerach", zgłoś to do swojego reprezentanta, a jak się nie uda to do Area Organizer'a...
    • tesco_girl Re: dyskryminacja i ograniczenie praw 15.01.10, 00:27
      Hej Maker22! już wyjaśniam: chodzi o to aby Twoja koleżanka nie robiła niczego, czego Angole nie sa w stanie sprawdzić tj mówiąc w języku polskim nie mają pojecia o czym mówi; czy np kogos nie obgaduje albo czegos na jakiegos kogos nie knuje itp Gdyby np rozmawiała (z Polakiem ha!) po angielsku i w dodatku b głosno tak, aby wszytscy mogli usłyszec o czym mówi myslę, że było by ok :] Jeśli chodzi o argumenty Anglików czesto są wymyslone; co rozmów w biurze każdy pracownik ma prawo zaprosić również kogos od Zwiazków Zawdowych a wtedy juz potencjalni msciciele pilnuja sie z tym co mówia.. Ja osobiście rozmawiam po polsku cały czas a jak sie komuś to nie spodoba to znam jeszcze niemiecki i francuski :]
      • mareczek19-82 Re: dyskryminacja i ograniczenie praw 20.02.10, 23:13
        W tesco w Bournemouth dzieja sie takie same rzeczy
    • Gość: d uzyj mozgu IP: 92.11.110.* 24.02.10, 19:13

      nagraj na komorke 2, 3 angoli gadajacych po 10 min a nastepnie odwolaj sie do
      zwiazkow - nie do tych cwokow ze sklepu tylko z USDAW z infolinii. Sprawa
      wygrana. Lepiej dzialac niz plakac po katach i narzekac. Pozdro.
      • Gość: pomoc Re: uzyj mozgu IP: 78.151.87.* 25.02.10, 17:07
        Cala sytuacja zalezy od tego co kolezanka dostala za upomnienie. Jesli byla to
        nieformalna dyskusja tzw "Informal discussion" to reprezentant nie jest
        potrzebny poniewaz jest to zwykle ostrzezenie (zykla rozmowa) pracownika jezeli
        manadzer nie jest z czegos zadowolony. Jezeli dojdzie do spotkania
        dyscyplinarnego to kolezanka moze poprosic o reprezentanta - kolege z pracy lub
        przedstawiciela z unii - i musza sie dostosowac. Dopiero na spotkaniu
        dyscyplinarnym pracownik moze dostac upomnienie tzw warning.
        Jesli kolezanka twierdzi ze inne osoby w pracy rozmawiaja i nie ponosza
        konsekwencji nalezy ten temat poruszyc wlasnie na spokaniu dyscyplinarnym. Mozna
        rowniez - ale radze w ostatecznosci zlozyc pisemna skarge na manadzera tzw.
        "grivance" i wowoczas manazer wyzszego szczebla zrobi z kolezanka spotkanie i
        przeslucha swiadkow poczym zapadnie decyzjia. Formy Grivance sa dostepne w Tesco
        manadzerow wystarczy porosic managera. Radze jednak na spotkaniu dyscyplinarnym
        poprosic przedstawiciela z unii i powiedziec mu ze inni ludzie tez rozmawiaja i
        bez echa dlaczego wiec kolezanke traktuje sie inaczej.
        • Gość: union rep Re: uzyj mozgu IP: *.cht-bng-013.adsl.virginmedia.net 13.01.11, 05:34
          Witam, przede wszystkim na pewno słowo fuck off dużo nie pomoże, jesteśmy w U.k zwracam uwagę, ze Tesco nie rozpoznaje języka polskiego, wiec teoretycznie nie powinniśmy rozmawiać w języku polskim na shop floor (teoretycznie chodzi tylko o dobro klientów) z czego wnioskujemy iż na magazynie i strefie nie osiągalnej przez klientów można rozmawiać nawet po chińsku, jeśli ktoś umie. Nawet jak zadzwonicie do głównego biura USDAW powiedzą wam to samo (wiem bo sama o to walczyłam w moim sklepie ). Przejrzałam nawet prawo pracy i jest dosłownie to samo, nawet powiedziałabym, ze musicie uważać bo jest taki paragraf ze jeśli wasz pracodawca się wkurzy może wystosować do was pismo w którym jest w stanie całkowicie zabronić rozmów w innych językach niż angielski, wiec z tym radziłabym uważać. Natomiast nie możecie sobie pozwalać na dyskryminacje, która występuje w waszym sklepie (zresztą na pewno w każdym jest to samo ) poradziłabym napisać Grieviance na managera na podstawie EQUALITY AT WORK lub DIGNITY AT WORK, można się tez zastosować do najpiękniejszej zasady tesco TREAT PEOPLE AS YOU LIKE TO BE TREATET. Nie wiem z jakiego sklepu jesteście z chęcią bym pomogła ja jestem z okolic Southampton wiec jak coś to podajcie na forum jakiś kontakt to na pewno razem raźniej pozdrawiam
          • Gość: Anka Re: uzyj mozgu IP: 92.16.20.* 13.01.11, 08:44
            gratulacje za odświeżenie tego kotleta
            • Gość: gość Re: IP: *.pete.adsl.virginmedia.com 13.01.11, 15:49
              kotlet nie kotlet, temat zawsze aktualny, coś o tym wiem, u nas jest tak samo, tubylce pół nocy plotkują i innym dupy obrabiają, imigranci są pilnowani na każdym kroku, nawet na fresha nie można podejść żeby sobie 4sidera zabukować, można ewentualnie do kogoś krzyknąć w biegu jadąc z cage'm z promocji na power aisle
              • Gość: isis Re: IP: *.zone13.bethere.co.uk 14.01.11, 08:47
                To ciekawe , ze system bukowania w waszym tesco wyglada w ten sposob, w naszym tesco jest lista i przed zmiana bukujesz sobie cage na liscie, np: potrzebujesz 3 o 11 , 2 o1 i 3 o 3 to wpisujesz w tabelke i cage na ciebie czekaja. Zajmuje to jakies 30 min i jest bardzo pomocne....
                Oczywiscie jaja se robie , jakie ku..a bukowanie , idziesz i bierzesz co potrzebujesz , nie ma cage'a to nie pracujesz , bo jak masz towar przelozyc, na podloge??? Ludzie nie dajcie sie zwariowac, jezeli sa tego typu problemy u was w pracy to musicie cos z tym zrobic, miejcie troche jaj i postawcie sie , napiszcie petycje , ale nie jeden tylko wszyscy.Ale jak znam zycie to pewnie polak polaka obchodzi szerokim kolem u was w sklepie i kazdy kazdemu zazdrosci. U mnie tez jest podobnie , jeden drugiemu podstawia noge i obgaduje za plecami , wezcie sie w kupe i do przodu, w jednosci sila:)
              • Gość: m.m czemu nie używasz polskiego w swoich komentarzach IP: 83.2.36.* 19.01.11, 16:32
                to domena większości polaków, którzy nie znają angielskiego, a podłapią kilka słów i się na forach chcą tym wyróżnić - też pracowałem w UK i mówię płynnie po angielsku ale nigdy nie używałem overtime, cage, basket itp. mówiąc po polsku do polaków tam pracujących bo albo się mówi po polsku albo po angielsku
                • Gość: gość Re: czemu nie używasz polskiego w swoich komentar IP: *.glfd.adsl.virginmedia.com 19.01.11, 17:45
                  to ja poproszę tłumaczenie 'foursider'a' skoroś taki poliglota
                  • Gość: isis Re: czemu nie używasz polskiego w swoich komentar IP: *.zone13.bethere.co.uk 20.01.11, 14:10
                    czterostronnik , hehehe
                • Gość: ojej Re: czemu nie używasz polskiego w swoich komentar IP: *.perr.cable.virginmedia.com 06.05.11, 00:18
                  gorzej jak ktos idzie na shopping, wychodzi na garden i bierze holideja... lol
          • Gość: sonofabitch Re: uzyj mozgu IP: *.5-3.cable.virginmedia.com 18.05.11, 02:08
            daj namiar na dokument angielski gdzie jest napisane że nie można rozmawiać w miejscu pracy w językach narodowych, bo ja tego nie znalazłem a mam tego w cholerę. Bo w kantynie czy kiblu to możesz sobie rozmawiać nawet po aramejsku ;-) Z tego co wiem to jest prawo, które nie pozwala zwolnic pracownika ze względu na jego niedostateczną znajomość angielskiego. skoro nie można go za to zwolnić to trzeba mu pozwolić mówic np. po polsku, gdyż dzięki poprawnej komunikacji może on wykonywać swoją pracę należycie.
    • s-orbona Re: dyskryminacja i ograniczenie praw 09.05.11, 12:05
      Jeszcze nigdy nie spotkałem się z dyskryminacją w tym kraju. Może parę gestów ale zazwyczaj pracodawcy są bardzo fair w stosunku do pracowników, obojętnie na narodowość.
      • Gość: sonofabitch Re: dyskryminacja i ograniczenie praw IP: *.5-3.cable.virginmedia.com 18.05.11, 01:58
        Nie jest prawdą, że podczas informal discussion nie możesz mieć przedstawiciela związków. Porozumienie między tesco a usdaw mówi, że podczas jakichkolwiek rozmów w biurze, kiedy menadżer robi notatki, a tak jest w przypadku wypełniania informal discussion form masz prawo mieć union repa lub dowolnego kolegę z pracy jako świadka. Ludzie o tym zapominają a później płaczą po kątach. A jeśli chcą zrobić z tobą "przyjacielską" rozmowę to niech pogadają na alejcę, a jak cie proszą do biura na informal, a ty mówisz, że potrzebujesz świadka, a oni po co, to ty mówisz, że chcesz mieć pewność, że wszystko zrozumiesz na 100% , a ta osoba pomoże ci w razie jakichś zwrotów których nie zrozumiesz. Informal discussion jest w twoich aktach i co z tego, że jest informal. Tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka