Dodaj do ulubionych

makaronizowanie - nowa moda?

07.07.06, 17:20
Niedawno spotkalem kilku Polakow, ktorzy do swej polszczyzny na sile wtracali
angielskie wyrazy, ze niby sa tu tak dlugo, ze zangliczeli doszczetnie i
polska mowa ucieka. Nieszczescie polega na tym, ze ich angielski nie wykracza
poza II klase LO. Kiedy dalem im do zrozumienia ze odczuwam to jako snobizm i
zeby przestali sie w koncu wyglupiac - obrazili sie na mnie. Ale widze ze
mamy nowa mode... (no nie taka nowa, w Hameryce to juz pewnie przerabiali)
Obserwuj wątek
    • pak76 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:04
      Hi Kicior,

      Nie wiem jak to wyglada w Twoim przypadku, ale dla mnie jest juz naturalne, ze
      rozmawiac z zona uzywam angielskich powiedzen. Po prostu polskich juz nie
      pamietam (tak samo nie zapominam polska skladnie itd itp).

      Oczywiscie jezeli ktos to robi tylko dla szpanu, no to rece opadaja...
      • kicior99 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:09
        kiedy zaczalem zauwazyc pierwsze objawy, kupilem polska TV, zaprenumerowalem
        POLITYKE i minelo... Na sieci siedze tez tylko po to.
        • pak76 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:16
          Jak mieszkalem w Nottingham mialem glownie angielskich znajomych - angielski
          znacznie mi sie poprawil. Teraz przeprowadzilem sie do Londynu, wiekszosc
          znajomych to Polacy i angielski od razu poszedl w dol. Jak bym kupil polska TV,
          to by bylo jeszcze gorzej.

          Mowiac inaczej, nie zamierzam z tym walczyc ;-)

          Dla mnie jest to logiczne nastepstwo bycia w Anglii, w koncu "Kiedy wejdziesz
          między wrony, musisz krakać jak i one."
          • jagienkaa Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:20
            musisz sobie znaleźć angielską żonę (albo kochankę)...
            • pak76 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:25
              Oj jagienkaa, jeszcze kiedys z zona odwiedzimy Peak District, ale jak pokaze
              zonie ten post, to bedzie pewnie chciala Cie rowniez odwiedzic ;-)
              • jagienkaa Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:26
                no wiesz pak, mnie by się też ktoś do szlifowania polskiego przydał;)))
                • jagienkaa Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:27
                  (PS mówię o Twojej żonie oczywiście)
                • kicior99 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:27
                  a jak bedziecie to szlifowac?
                  • pak76 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:29
                    Tez chce wiedziec!!!! Ostatnio z Derby wracalem dwie godziny, wiec to Peak
                    District nie jest az tak daleko... ;-)
                    • jagienkaa Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:32
                      to zależy od narzędzi Twojej żony:) bo po tych postach to zapewne okażą się
                      bardzo ostre...
                      chyba że masz jakieś inne pomysły?
                      bo mój szanowny małż to Anglik....
                      • kicior99 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:34
                        a jak u niego z narzedziami? tulsami chcialem powiedziec?
                        • jagienkaa Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:41
                          narzędzia są, ale użytek z nich średni - mój mąż to raczej antyDIY jest (ale
                          tego mu nie mówię, wolę mu się nie narażać).
                      • pak76 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:34
                        Lub bardzo tepe - wiecej bolu ;-)

                        A Twoj syn mowi po polsku?
                        • jagienkaa Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:38
                          zdarza mu się - i to coraz częściej. "Lokomotywę" całkiem nieźle opanował.
                          Ale generalnie część angielska przeważa. Najbardziej mi sie podobało jak
                          podczas meczu Anglia-Portugalia w pubie zaczął krzyczeć Polska! Rasiak!
                          kochane dziecko;)
                          • pak76 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:42
                            Rozumiem, ze to jeszcze jak Rasiak gral w Derby. W pracy go bardzo chwalili
                            (zaraz kibice nas zaglusza :-)).

                            Mam znajomych i ich corki opanowaly trzy jezyki - wloski, czeski i angielski i
                            nie maja problemow z przelaczaniem sie. Jednakze trudno mi ocenic jak silny maja
                            akcent gdy mowia po wlosku.

                            Tak sobie mysle, w jednym z Bondow byl zaprezentowany ciekawy zestaw do tortur.
                            Moze podsune zonie mysl... ;-)
                            • jagienkaa Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:46
                              czy tych narzędzi się używało ubierając się w skórzane wdzianko?;) może żonie
                              się spodoba....
                              Rasiak do teraz jest tutaj uwielbiany, nie wiem po co się przeniósł do
                              Southampton bo tam nawet nie gra, a też nie Premiership, no ale zawsze nad
                              morzem...nie wiem ale ja mam jakiś sentyment do Rasiaka, wiem jak w Polsce go
                              przezywają ale ja mam trochę inne zdanie na jego temat. Zresztą ja baba jestem,
                              co ja wiem o futbolu;)
                              swoją drogą dobrze że syn nie krzyknął 'Ronaldo' bo mielibyśmy przerąbane:)
                              • pak76 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:50
                                > czy tych narzędzi się używało ubierając się w skórzane wdzianko?;)

                                Jak ktos lubi... ;-)

                                > Rasiak do teraz jest tutaj uwielbiany

                                No coz. Ludzil, ze mu sie uda i przeniosl sie do Tottenham'u. Tutejsi kibice,
                                mowiac delikatnie, nie lubili. Zgadzam sie, ze powinien zostac w Derby, ale coz
                                nie pierwszy nasz pilkarz, ktory myslal, ze stac go na wiecej...

                                > swoją drogą dobrze że syn nie krzyknął 'Ronaldo' bo mielibyśmy przerąbane:)

                                Moglas mowic, ze chodzilo mu o tego Brazylijczyka.
                                ...oczywiscie zakladajac, ze bys miala szanse cokolwiek powiedziec ;-)
                                • jagienkaa Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:54
                                  ha a widzisz ja mam 'insider's information' i to wcale nie było tak - po prostu
                                  Derby County jest w wielkich tarapatach finansowych i po cichu go sprzedali
                                  nikomu nie mówiąc (choć podejrzewam że Rasialdo zapytali).
                                  I tu następuje pytanie o które kiedyś się pokłóciłam z mężem: czy lepiej mieć
                                  sukcesy w Championship i grać czy lepiej grzać ławę w Premiership? ale tego
                                  nawet najstarsi górale nie wiedzą...
                                  • pak76 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:58
                                    Odkad wypadli z Premiership to sa w tarapatach. Stadion sobie zafundowali, ale
                                    zapomnieli, ze ktos jeszcze musi na nim grac ;-)

                                    > I tu następuje pytanie o które kiedyś się pokłóciłam z mężem: czy lepiej mieć
                                    > sukcesy w Championship i grać czy lepiej grzać ławę w Premiership? ale tego
                                    > nawet najstarsi górale nie wiedzą...

                                    IMHO grac w Championship.
                                    • jagienkaa Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 19:01
                                      ja też tak myślę:)mój mąż stwierdził że lepiej mieć więcej kasy i mówić że się
                                      jest w Premiership - cóż każdy ma swoje ambicje;)
                                      PS pozdrów żonę, w razie czego to się wszystkiego wyprę!
          • kicior99 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:22
            a kto ci kaze ogladac polska tv jak leci? ja wlaczam na fakty, olejnikowa i
            szklo kontaktowe.
            • pak76 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:28
              Oczywiscie kwestia zasad. Znajoma sobie zafundowala i zawsze jak ja
              odwiedzalismy to miala wlaczona. Bo zaraz kolejny odcinek tego lub tamtego.

              Ogolnie staram sie nie za duzo czasu spedzac przed telewizorem (gorzej z
              komputerem ;-)).

              Co do Polityki. Kiedys bylem wiernym czytelnikiem Wprost i Polityki. Teraz po
              dwoch artykulach rzucam je w kat, bo mi gula chodzi i tylko umacniaja mnie w
              przekonaniu, ze do Polski to nie ma po co wracac.
              • kicior99 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:30
                to tak jak ja po kazdym dzienniku. Kiedys owa gula mi chodzila, obecnie
                przestala, tylko zaczalem sie czesciej cynicznie usmiechac
          • vierablu Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 23:49
            > Dla mnie jest to logiczne nastepstwo bycia w Anglii, w koncu "Kiedy wejdziesz
            > między wrony, musisz krakać jak i one."

            Niezupelnie. Ja znam wielu Polakow w wieku emerytalnm, mieszkajacych
            kiladziesiat lat poza granicami Polski, czesc z nich ma cudzoziemskich
            malzonkow i wszyscy mowia piekna polszczyzna i NIGDY nie wtracaja obcych
            wyrazow. Moim zdaniem to kwestia codziennego kontaktu jezeli nie z zywym
            polskim slowem, to prznajmniej z tekstem.

            Warto sie starac, tak jak warto sie starac szlifowac znajomosc jezykow obcych.
      • Gość: DRAB Re: makaronizowanie - nowa moda? IP: 158.180.64.* 07.07.06, 18:15
        masz zone Polke i zapominasz jezyk?
        To moze za malo rozmawiacie?

        Zapominanie pierwszego jezyka wg mnie to wynik "niedbalstwa" - nie czytania,
        nie mowienia poprawnego etc. Jezyk ojczysty jest "zapisany" w innej czesci
        mozgu i "zapomina sie" go z innych przyczyn niz kolejne jezyki (czytalem cos
        takiego, ale w jezyku nie ojczystym, wiem moze nie zrozumialem :))

        Przypomne Brzezinskiego - chlop cale zycie w Stanach, a polszczyzna znakomita.

        Co innego uzywanie angielskich zwrotow, ktorych polskich odpowiednikow sie nie
        zna albo sa one niewlasciwe...

        Mowienie dla szpanu jest oczywiscie chaviastyczne

        Pozdrawiam
        • kicior99 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:18
          to zalezy ile z zona rozmawia (niekoniecznie swiadczy to o sile ich pozycia).
          Jesli ona pracuje w nocy, on w dzien - to polszczyzna wypoczywa. Poza tym w
          zakletym kregu 2 ludzi tylko zubazasz jezyk, nigdy go nie wzbogacasz.
        • pak76 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:23
          Moment, moment. Jak pisze po polsku kazdy widzi. Mam nadzieje, ze za duzo bledow
          ortograficznych nie robie, ale np skladnia mogla by byc lepsza.

          Podczas rozmow z zona, jezeli mamy angielskie wyrazenie, ktore oddaje to co
          chcemy powiedziec to go uzywamy, a polskie wylatuja. Np to o wronach to musialem
          sobie przypomniec, bo nie pamietalem - wiedzialem, ze dzwonia, ale nie
          wiedzialem w ktorym kosciele - to z pamieci ;-)

          Poza tym slownictwo zwiazane z praca. Tu sie nawet nie wysilam i uzywam
          angielskiego. Sorry.

          • Gość: DRAB Re: makaronizowanie - nowa moda? IP: 158.180.64.* 07.07.06, 18:27
            nie mowi sie ortograficzne, a ortopedyczne
            i nie bledy tylko mistejki tudziez [toodgez] erory

            ciekawa jest koncepcja z ubazaniem jezyka jezeli rozmawia sie w kolko [talking
            circle] z jedna osoba
            • kicior99 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:28
              ciekawa? Prosta jak swinski ogon - nie masz zadnego naplywu nowego materialu
              leksykalnego i gramatycznego, a ubywa ten istniejacy, chocby dlatego ze noe o
              wszystkim da sie z ta druga osoba pogadac
              • Gość: DRAB Re: makaronizowanie - nowa moda? IP: 158.180.64.* 07.07.06, 18:31
                ale kloci sie z moja koncepcja jezyka ojczystego wyrytego w specjalnej czesci
                mozgu...

                A poza tym co jak co, ale z zona to chyba mozna o wszystkim...
                • kicior99 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:33
                  na kazda koncepcje jest antykoncepcja.
                  Z zona o wszystkim? Chyba zartujesz =) pomijam kwestie indywidualnych
                  zainteresowan, rozbieznych. Ale przeciez o ile nie poslubiles kazirodczo
                  siostry blizniaczki, rozwijaliscie sie w innych warunkach i kazdy nma inny
                  bagaz doswiadczen jezykowych, ktory wykorzystuje niekoniecznie w malzenstwie.
          • jagienkaa Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:33
            nie sorry tylko przepraszam:)
            • pak76 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:38
              No wlasnie, ciekawy problem. Po polsku nie klne, ale Anglicy wkurzaja sie na
              mnie, bo za duzo uzywam slowa "Sh*". Dla mnie to slowo jest bez emocji.
              Czy tak samo jest z "sorry"? Polacy uzywaja go, bo tak naprawde nie maja emocji
              zwiazanych z tym slowem i znacznie trudniej jest powiedziec "przepraszam"?
              • kicior99 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:39
                u mnie w pracy wszystko jest bloody, tyle ze ja po polsku rowniez klne (a nawet
                prowadze forum na ten temat =) A z twoja teoria sie zgadzam.
              • jagienkaa Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:40
                ja też to zauważyłam. Zresztą 'przepraszam' takie trudne słowo, nawet Madonna w
                swojej piosence nie potrafiła ładnie tego wymówić;))
                Chociaż klnąć to akurat wolę po polsku żeby mnie nikt nie usłyszał i wychodzi
                mi to bardziej naturalnie.
                • kicior99 Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 18:42
                  ja w pracy zapowiedzialem ze klal bede po polsku i slowa dotrzymuje =)
                  Niestety, spora czesc moich kolegow to pojetni uczniowie i bluzgaja po polsku
                  az milo...
    • vierablu Re: makaronizowanie - nowa moda? 07.07.06, 23:40
      > Niedawno spotkalem kilku Polakow, ktorzy do swej polszczyzny na sile wtracali
      > angielskie wyrazy,

      Mnie sie dzis zdarzylo cos zupelnie innego. Caly tydzien byl wyczerpujacy, a
      dzis to juz zupelnie. Nie dosc, ze wstalam bladym switem, to jeszcze
      popoludniowe zebranie przeciagalo sie niemilosiernie. O 7 szefowa wyciagnela z
      lodowki kazdemu po piwie. Moj mozg sie poddal i zaczelam wtracac polskie
      wyrazy - mniej wiecej 'we can choose version one albo version two'.

      Jak przyszlam do domu, corka zaczela opowiadac o zajeciach z techniki w szkole.

      - Wiesz mamo, robilismy z takiego szarego... no... clay...
      - glina
      - wlasnie, z gliny
      ...
      - potem wlalismy taki bialy plyn i zostawilismy do wyschniecia
      - gips
      - wlasnie, gips

      Poza tym uparcie uzywa jakich po-cockneyowskich popluczyn, mowi 'innit' i
      pomimo moich i Jamesa protestow, odmow komunikacji, jak nie zacznie sie wyrazac
      poprawnie, upiera sie, ze tak wlasnie bedzie mowila. I co z tym zrobic... Juz
      nawet chcialam wracac do Polski, bo perspektywa posiadania corki zaciagajacej
      cockneem wydaje mi sie bardziej przerazajaca niz Kaczynski, Giertych i
      Wierzejski razem wzieci.
      • Gość: ssdd Re: makaronizowanie - nowa moda? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 08.07.06, 00:46
        ...
        Mnie sie dzis zdarzylo cos zupelnie innego. Caly tydzien byl wyczerpujacy, a
        dzis to juz zupelnie. Nie dosc, ze wstalam bladym switem, to jeszcze
        popoludniowe zebranie przeciagalo sie niemilosiernie. O 7 szefowa wyciagnela z
        lodowki kazdemu po piwie. Moj mozg sie poddal i zaczelam wtracac polskie
        wyrazy - mniej wiecej 'we can choose version one albo version two'...


        Ja jak jestem zmeczony juz w pracy, mam identycznie. Ktos sie mnie cos pyta, a
        ja pytam 'tak?', albo 'musisz...', i jest to zupelnie naturalne, ktos sie mnie
        pyta po angielsku, a ja pierwsze slowo po polsku :) Po sekundzie sie orientuje i
        przestawiam. Kilka razy mi sie zdarzylo. Moze dlayego, ze akurat forum polskie
        czytalem, ale nie zawsze.
        • kicior99 Re: makaronizowanie - nowa moda? 10.07.06, 12:10
          ja w pracy posluguje sie trzema jezykami: angielskim, polskimi rosyjskim (do
          kierowcow - Litwinow), czasem robi sie z tego jakis niesamowity melanz, ze
          zaczynam sie zwracac do Polaka po rosyjsku albo Anglika po polsku... Na
          szczescie to szybko mija, ale zabawy jest sporo =)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka