Gość: shogun IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 21:56 niedlugo wyjezdzam do uk i jestem ciekaw na jakie tematy najczesciej rozmawiacie z anglikami w pracy czy to na przerwach. czy maja poczucie humoru, czym sie roznia od polakow? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ciekawe Re: tematy w pracy :) IP: *.bulldogdsl.com 20.09.06, 22:34 najczescie o jedzeniu, podrozach i roznicach kulturowych. Po lewej stronie biurka mam dziewczyne z Poludniowej Afryki, po prawej Angola, ktory dwa lata mieszkal w Niemczech, dwa we Wloszech i rok w Italii ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s. Re: tematy w pracy :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.06, 22:52 Jak pracowałem z Polakiem dobił mnie: "A ta Iwona to wszystkich obgaduje, nie lubię ludzi którzy innych obgadują" normalnie deski. Pracując z Indyjczykiem, nie znałem praktycznie wtedy wogóle języka angielskiego, nagle do mnie zagaduje:"coś tam coś tam bizi" a że chłopak był wporządku nie chciałem wygłaszać standardowej regułki "jes okej" i chciałem żeby wytłumaczył mi co to znaczy to nieszczęsne "bizi" no i pytam: "Aj dont anderstend bizi" nagle zaczął się śmiać, aż prawie po ziemi się tarzał a ja nie wiedziałem, czy powiedziałem coś śmiesznego czy mam dać mu w trąbę bo się naśmiewa ze mnie. Później dowiedziałem się, że to nieszczęsne "bizi" to ciężko a zagadywał mniej więcej:" Ciężki dzisiaj dzień co?" A raz pracowałem z Anglikami i chciałem się czegoś dowiedzieć nie pamiętam już co, zawsze wszędzie wokół było słychać Polaków "co on powiedział, co on chciał od nas" itp. jak nie mogłem się dogadać i zrezygnowałem i odchodziłem od nich do moich uszu doszło, oczywiście po angielsku: "Co on mówił, zrozumiałeś coś?""Nie". Wesoło jest w Anglii jak się nie potrafi mówić po angielsku a próbuje się na maksa. Odpowiedz Link Zgłoś
bigstrand Re: tematy w pracy :) 21.09.06, 12:40 Gość portalu: ciekawe napisał(a): > dwa we Wloszech i rok w Italii ) a to ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MI5 Re: tematy w pracy :) IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.09.06, 01:36 Piwo, dziewczyny, samochody, komputery ;) Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 Szerzej 21.09.06, 12:56 Ja mam troche pecha i siedze w tak dupiatym miejscu, ze wlasnie podstawowy problem to nie rozmawianie o niczym. Niedaleko mnie siedza dwie siksy i mowia w kolko o swoich nowych puppy, o tym kto co i jak i z kim w firmie, i o tym kto jest od kogos bardziej funny. Wczesniej na topie byl Big Brother. Dwoch duzo sensowniejszych gosci siedzi niestety daleko w nijako osobnym pokoju - tam juz jest duzo lepiej, ale b. rzadko z nimi rozmawiam bo nie bardzo jest jak. Ale mimo , ze sa w moim mniemaniu sensowniejsi , jeden z nich co rano przychodzi z The Sun. Wczesniej myslalem ze bierze z kantyny,ale dowiedzialem sie ze prenumeruje. Jeszcze jeden jest w porzadku, ale rozrywany przez wszystkich bo zna sie na wszystkim, tym sposobem w praktyce rozmawiamy tylko o sprawach zwiaznymi z praca. Myslalem juz ze ze mna w tym kraju cos nie ten tego, i jakis antisocial jestem, i bardzo powaznie zaczalem sie martwic o siebie, ale watpliwosc budzi fakt, ze w poprzednim miejscu byl m.in. pewien Wloch - a z nim ten sam ja, z w sumie troszeczke gorszym angielskim niz teraz rozmowy toczyly sie o : - roznicach kulturowych roznych nacji - o Wloszech, - o polowie swiata z pktu widzenia turystycznego - korupcji - wojsku, armii - o cenach zlota, akcji, nieruchomosci w roznych miejsach na swiecie (w przyszlym tyg jedzie do Polski do Wroclawia bo tam zamierza inwestowac :P ) - tematyka kulinarna - gotowanie , przyrzadzanie dan - samochody - kobiety - ciekawe restauracje - tematy religijne - tysiace wiekszych i mniejszych bzdur Wiec chyba jednak duzo zalezy jak trafisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trelemorele Re: Szerzej IP: 62.189.241.* 21.09.06, 13:44 pilka nozna.... jak poszedl mecz mojego dzialu w firmowej lidze... potem troche o pilce ;) no i o podrozach, mieszkaniach, nierobach w IT ;) i inne takie tam newsy Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Stygma The Sun ;-) 21.09.06, 13:59 korkix78 napisał: > > Ale mimo , ze sa w moim mniemaniu sensowniejsi , jeden z nich co rano > > przychodzi z The Sun. Wczesniej myslalem ze bierze z kantyny,ale dowiedzialem > sie ze prenumeruje. To, ze ktos kupuje The Sun, niekoniecznie swiadczy o jego bezmozgowiu. The Sun ma (wg. znawcow, bo ja sie osobiscie nie znam ;-) najrzetelniejsze newsy z pilki noznej, najlepsze recenzje meczy, a dla milosnikow wyscigow konnych The Sun to jest biblia, bo tam sa najlepsze "tips". Dlatego tez czesto jest tak, ze The Sun kupuja ludzie, po ktorych tak ogolnie trudno sie tego spodziewac. Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 Re: Stygma The Sun ;-) 21.09.06, 14:02 A to by sie trzymalo kupy. Bo football to jego drugie imie :) Odpowiedz Link Zgłoś
nieszka2006 Zaczyna sie zwykle od pogody 21.09.06, 13:50 a potem to juz jak leci ktos narzeka ktos sie cieszy z czegos. A najbardziej smieszne dla mnie jest jak Anglicy rozwodza sie na temat zachowania i zycia celebrities... nudne to jest no chyba ze jest sie fanem telewizji. Ale oczywiscie jak ktos jest inteligentny to prowadzi ciekawa rozmowe i czasem z niej cos zapamietuje jeszcze na wszystkie mozliwe tematy. Odpowiedz Link Zgłoś