Dodaj do ulubionych

życie towarzyskie na emigracji

25.10.06, 12:09
Mój chłopak dostał pracę w uk i ja wyjeżdżam z nim. Boimy się oboje że nie
znajdziemy sobie znajomych.
Jak z tym jest u was? Utzymujecie kontakty z innymi Polakami czy wolicie
tubylców? Macie przyjaciół? Udało wam się zaaklimatyzować?
Obserwuj wątek
    • kerryman zaaklimatyzowac hehe 25.10.06, 12:26
      mam takiego znajomego, z ktorym spedzamy duzo czasu. nazywa sie Jack Daniel.
      A jak nie z nim to jeszcze jest Jim Beam. Jesli chodzi o lokalnych to
      zdecydowanie Paddy :)
      • misjonarz_prostytutek Ach, te te twoje rady z pogranicza, 25.10.06, 14:11
        samogwaltu i samookaleczenia, hehehe, platfusie
        • kerryman Re: Ach, te te twoje rady z pogranicza, 25.10.06, 14:18
          co ty zes sie tak uwzial?
    • Gość: MaySee Re: życie towarzyskie na emigracji IP: *.nuigalway.ie 25.10.06, 12:28
      Zyje w Irlandii. Jesli o mnie chodzi to trzymam glownie z Polakami. Zadna inna
      kultura nie zrozumie mnie jako Polaka a i z ulanska fantazja u nich krucho.
      Mieszkajac tu zaczalem doceniac to co nasze i polskie i wyzbylem sie wszelkich
      kompleksow. Oni sie jeszcze musza od nas duzo nauczyc... ;)
      • Gość: nina Re: życie towarzyskie na emigracji IP: *.bulldogdsl.com 25.10.06, 12:31
        No wlasnie, dlatego ty a chlebem do nich a nie odwrotnie. Logika godna
        pozalowania.
        • Gość: maysee Re: życie towarzyskie na emigracji IP: *.nuigalway.ie 25.10.06, 12:50
          Hej kto Polak na bagnety !! I pozamiatane !!!!!
      • elajna7 Re: życie towarzyskie na emigracji 25.10.06, 13:04
        Czesi tez sa fajni:)
        • Gość: mont Re: życie towarzyskie na emigracji IP: *.proxy.aol.com 26.10.06, 06:37
          elajna7 napisała:

          > Czesi tez sa fajni:)

          Czeszki sa lepsze!
          A Slowaczki? Oo, to juz prawie calkiem jak nasze. )niam,mniam)
    • Gość: ffds Re: życie towarzyskie na emigracji IP: 80.50.29.* 25.10.06, 13:46
      mnie wiecej tak wyglada weekendowe zycie na emigracji, co piatek spotykaja sie
      grupki Polakow w jakims domku/mieszkaniu (chyba ze biora OT w weekend), leca
      nastepnie do TESCO/ASDY kupuja zgrzewki piwa(Foster, Stella, Carslberg)/gorzaly
      (Smirnoff) i zalewaja we wspolnym gronie smutki na emigracji, w soboty
      oczywiscie powtorka, niedziela trzezwienie i tak wkolko tydzien za tygodniem...
      Do pubow wychodza rzadko, bo alkohol w pubach/dyskotekach jest duzo drozszy niz
      w marketach, ewentualnie jak sie gdzies wybiora to wczesniej zalewaja ryja w
      domach by potem w pubie nie placic za piwo...
      • mysia-mysia Re: życie towarzyskie na emigracji 25.10.06, 13:51
        Gość portalu: ffds napisał(a):

        > mnie wiecej tak wyglada weekendowe zycie na emigracji, co piatek spotykaja sie
        > grupki Polakow w jakims domku/mieszkaniu (chyba ze biora OT w weekend), leca
        > nastepnie do TESCO/ASDY kupuja zgrzewki piwa(Foster, Stella, Carslberg)/gorzaly
        > (Smirnoff) i zalewaja we wspolnym gronie smutki na emigracji, w soboty
        > oczywiscie powtorka, niedziela trzezwienie i tak wkolko tydzien za tygodniem...
        > Do pubow wychodza rzadko, bo alkohol w pubach/dyskotekach jest duzo drozszy niz
        >
        > w marketach, ewentualnie jak sie gdzies wybiora to wczesniej zalewaja ryja w
        > domach by potem w pubie nie placic za piwo...

        Ty tak robisz?
        • Gość: maysee Do ffds IP: *.nuigalway.ie 25.10.06, 15:03
          Wszystko sie zgadza z dwoma wyjatkami:
          1) ZAWSZE na domowe imprezy kupujemy wodke Wyborowa 22,90Eu za 0,7
          2) Do Pubow nie chodzimy bo nas juz nigdzie nie wpuszczaja za pijanstwo i zle
          zachowanie
          Reszta sie zgadza calkowicie. Bez imprezki nie ma tygodnia bo swiat na trzezwo
          jest nie do przyjecia (no moze jeszcze w niedziele kilka piwek na rozruch i dla
          kurazu)
          Pozdrawiam
      • elajna7 Re: życie towarzyskie na emigracji 25.10.06, 14:24
        Znasz to z autopsji.
        • Gość: ffds Re: życie towarzyskie na emigracji IP: 80.50.29.* 25.10.06, 16:24
          widzialem i caly czas widze jak Nasi rodacy spedzaja w UK swoj wolny czas w
          weekendy, no nie czarujmy sie tak wyglada typowy weekend zdecydowanej
          wiekszosci polskich emigrantow.
          A te gadki o przyjazniach z brytyjczykami sprowadzaja sie jedynie do znajomosci
          w miejscach pracy, natomiast po pracy/w weekendy Polacy spotykaja sie razem w
          swoich gronach i najczesciej zalewaja ryja...
          • Gość: magners Re: życie towarzyskie na emigracji IP: *.promax.media.pl 25.10.06, 23:00
            Coz,mieszkalam w belfascie przez pewien czas i faktycznie w wiekszosci
            przypadkow tak to wlasnie wyglada. Polacy najczesciej siedza w weekendy w domach
            i pija w swoim towarzystwie. Ale to naprawde nie musi tak wygladac.Ja chodzilam
            na imprezy do klubow i pubow,ale zawsze z tubylcami albo innymi
            obcokrajowcami,znajomych Polakow niestety nie udalo mi sie wyciagnac. Powinno
            sie utworzyc strony internetowe,na ktorych mozna by poznac rodakow z 'naszego'
            miasta na obczyznie,ktorzy byliby sklonni spedzac czas wolny poza wynajmowanym
            mieszkaniem. Pozdrowienia dla wszystkich,ktorzy dobrze sie bawia zyjac za
            granica,a nie wiecznie narzekaja jak to im tam zle na obczyznie....
      • Gość: hehehe Re: życie towarzyskie na emigracji IP: *.server.ntli.net 26.10.06, 00:55
        wyglada na to ze robia to samo co Polacy w kraju , chyba nie powiesz ze wszyscy
        w Polsce radosnie biegna do knajp czy tez pubow zeby tam imprezowac. Nawalenie
        sie przed wyjsciem na miasto w weekend to w Polsce klasyka.
        • bigbadelectriccow Re: życie towarzyskie na emigracji 26.10.06, 01:16
          Gość portalu: hehehe napisał(a):

          knajp czy tez pubow zeby tam imprezowac. Nawalenie
          > sie przed wyjsciem na miasto w weekend to w Polsce klasyka.

          a ja mysle ze biforek to taki miedzynarodowy zwyczaj. Znajomi Hiszpanie na przyklad prawie zawsze pija przed wyjsciem na miasto. Ekstremalnie to wala wiskacza z cola pod samym wejsciem do klubu ;))
        • Gość: ffds Re: życie towarzyskie na emigracji IP: 80.50.29.* 26.10.06, 10:58
          nic nie mowie ze w Polsce wyglada to inaczej, tez sie pije pare piw ewentualnie
          cos mocniejszego przed wyjsciem do knajpy, ale u Nas przynajmniej mozna jakies
          fajne dziewczyny poznac w pubie, w UK szanse te maleja zdecydowanie...
          • ghrom Re: życie towarzyskie na emigracji 26.10.06, 20:57
            Tak jakby to mialo dla ciebie jakiekolwiek znaczenie. Jedyna dziewczyna jaka w zyciu poznales z bliska to
            Renia Rączkowska :P
            • Gość: ffds Re: życie towarzyskie na emigracji IP: 80.50.29.* 27.10.06, 12:33
              no za to Ty trzepiasz kapuicyna non stop czytajac swoje wpisy na forum, uwazaj
              bo poluja teraz na takich pederastow jak Ty
    • llata1 Re: życie towarzyskie na emigracji 25.10.06, 14:01
      Wiatm Mysiu,
      Tak samo jak ty zastanawialem sie nad tym problemem samotnosci... Tym ze nasi
      rodacy wola sami sie gdzies zaszyc w domku z butelka taniej whiskey z TESCO...

      Dlatego wraz ze znajomymi otworzylismy portal WWW.POLKAMATCH.COM, majacy na
      celu budowanie zorganizowanej spolecznosci, ludzi ktorzy chca wspolnie
      zorganizowac grilla, wycieczke, koncert, gdzie gdy jestes samotna mozesz umowic
      sie na randke...
      Wlasnie rozpoczelismy, dlatego nasza spolecznosc jest bardzo skromna, lecz
      chcemy sie ujawnic na forum publicum!!
      Zapraszam do CALKOWICIE DARMOWEJ rejestracji i czlonkowstwa!!
      Zdrow
      Lukasz
      • Gość: squad Re: życie towarzyskie na emigracji IP: 80.51.240.* 25.10.06, 14:54
        ffds dokladnie tak jest!!! bylem i widzialem :D brech na sali z tych
        nowobogackichhahaha
    • eeela Re: życie towarzyskie na emigracji 25.10.06, 14:58
      > Mój chłopak dostał pracę w uk i ja wyjeżdżam z nim. Boimy się oboje że nie
      > znajdziemy sobie znajomych.

      Boicie sie zupelnie niepotrzebnie.

      Utzymujecie kontakty z innymi Polakami czy wolicie
      > tubylców? Macie przyjaciół? Udało wam się zaaklimatyzować?

      Utrzymuje. Z Polakami, z tubylcami, z przyjezdnymi innych narodowosci.
      Oczywiscie zajmuje to troche czasu, zanim uda sie znalezc stale i mile grono
      znajomych - pierwsze miesiace moga okazac sie odrobine samotne (no ale przeciez
      jedziecie we dwoje). Na dluzsza mete nie ma sie czego bac.
      • Gość: trelemorele KREGLE IP: 62.189.241.* 27.10.06, 13:29
        a moze szanowni forumowicze umowiliby sie na kregle?
        Megabowl i Tenpino na Acton, Kingston i Feltham mi pasowalyby najbardziej.

        www.tenpin.co.uk/index.asp

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka