Gość: pytajnik IP: 87.205.108.* 01.12.08, 11:31 pozdr Czy to prawda, że obecnie na wyspach z powodu kryzysu coraz więcej bezrobotnych i coraz trudniej ze znalezieniem pracy?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ff Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.sotn.cable.ntl.com 01.12.08, 11:40 tak to prawda Odpowiedz Link Zgłoś
it_xpert Re: Pytanie o kryzys na wyspach 24.03.09, 13:23 Prawda i nie prawda Wszystko zależy też od branży. To co jest dziwne do wsadzanie ludzi bez kwalifikacji i na przyklad ludzi pracujacych w zawodzie do tego samego worka. Jeżeli chodzi o IT to ma się jako tako i tu znowu wszystko zależy od kontaktów, które się wyrobiło w czasie prosperity. Sprawdź sobie fora internetowe gdzie ludzie pisza dokladnie o czym mowie tu www.ajti.pl czy tutaj na gazecie. Jeżeli chodzi o pracę w Wielkiej Brytanii to i owszem, jest tam kryzys ale rynek ogromny więc od znajomych wiem, że szukajcie a znajdziecie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.range217-43.btcentralplus.com 01.12.08, 12:26 Ogolnie chyba tak, ale ktos ostatnio pisal, ze w jego firmie zwalniaja Brytyjczykow a imigranci zostaja, bo sa tansi i nie naleza do zwiazkow. Wydaje sie, ze w czasie kryzysu to wlasnie imigranci powinni przetrwac. Poza tym, gdy jedne sektory sie kurcza (np. drozsze restauracje, jedzenie organic) to inne zyskuja rynek (sklepy dyskontowe). Jest zastoj w nieruchomosciach, ale przez to robi sie wiecej home improvements. Bankierow nie stac na drogie nianie, wiec szukaja opiekunek z Polski. Sprzedaje sie mniej nowych samochodow, mechanicy naprawiajacy stare maja wiecej roboty. Wiec mysle ze jest duzo nowych mozliwosci, tylko trzeba umiec je wykorzystac. Odpowiedz Link Zgłoś
bigstrand Re: Pytanie o kryzys na wyspach 01.12.08, 13:25 Powalasz optymizmem i zdrowa wiara w kapitalistyczna odnowe. Niemniej twoje porady przypominaja troche rady z PRL-owskich gazet np jak z gazet zrobic papier toaletowy a dziurawe buty zalatac tektura. Nie stac cie na podroze samochodem? Wiecej spaceroj a wyjdzie ci to na zdrowie. Czyli nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo no i chyba powraca do lask cala seria dobrych rad. Ci ktorzy pamietaja z PRLu kalendarze "zdzierane" jednodniowe karteczki na odwrocie ktorych zazwyczaj byly tego typu rady. Swoja droga jako nacja doskonale znajaca co to znaczy zyc w kryzysie mamy przewage, prawda? Zawsze to jakis pozytyw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.sotn.cable.ntl.com 01.12.08, 19:31 > Ogolnie chyba tak, ale ktos ostatnio pisal, ze w jego firmie zwalniaja > Brytyjczykow a imigranci zostaja, bo sa tansi i nie naleza do zwiazkow. Wydaje > sie, ze w czasie kryzysu to wlasnie imigranci powinni przetrwac. Poza tym, gdy > jedne sektory sie kurcza (np. drozsze restauracje, jedzenie organic) to inne > zyskuja rynek (sklepy dyskontowe). Jest zastoj w nieruchomosciach, ale przez to > robi sie wiecej home improvements. Bankierow nie stac na drogie nianie, wiec > szukaja opiekunek z Polski. Sprzedaje sie mniej nowych samochodow, mechanicy > naprawiajacy stare maja wiecej roboty. Wiec mysle ze jest duzo nowych > mozliwosci, tylko trzeba umiec je wykorzystac. Brednie Idac dalej twoim tokiem myslenia UK cofnie sie do poziomu np. PL gdzie ludzie nie chodza do restauracji, nie jezdza na wycieczki i jezdza 10 letnimi autami itd... Tylko ze takie cofniecie bedzie bardzo bolesne i tragiczne bo ogromna czesc rynku pracy jest wlasnie uzalezniona od wysokiego poziomu wydatkow konsumentow. Odpowiedz Link Zgłoś
bigstrand Re: Pytanie o kryzys na wyspach 01.12.08, 20:55 Gość portalu: ff napisał(a): > Brednie > > Idac dalej twoim tokiem myslenia UK cofnie sie do poziomu np. PL gdzie ludzie > nie chodza do restauracji, nie jezdza na wycieczki i jezdza 10 letnimi autami i > td... > > Tylko ze takie cofniecie bedzie bardzo bolesne i tragiczne bo ogromna czesc > rynku pracy jest wlasnie uzalezniona od wysokiego poziomu wydatkow konsumentow. tylko co jest brednia? To ze Polacy nie chodza do restauracji i jezdza na wycieczki bo to wynika z ich stylu zycia a jezdza 10 letnimi autami bo takie lubia? Czy to ze kryzys w takiej postaci na wyspach jest niemozliwy? A podobno to dopiero poczatek i ma byc tylko gorzej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.sotn.cable.ntl.com 01.12.08, 23:36 tylko co jest brednia? To ze Polacy nie chodza do restauracji i jezdza na wycieczki bo to wynika z ich stylu zycia a jezdza 10 letnimi autami bo takie lubia? Czy to ze kryzys w takiej postaci na wyspach jest niemozliwy? A podobno to dopiero poczatek i ma byc tylko gorzej... -------------- Dalej nic nie zalapales. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maniek Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.chello.pl 03.04.09, 23:50 jest nima roboty i ludzie pakuja walizy i jada nazat do kraju Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sas Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 01.12.08, 14:51 TAK W fabryce w ktorej pracuje pozbyto sie wszystkich tymczasowych pracownikow [glownie polaków i litwinów] około 200 polaków nagle zostało bez pracy a agencja pośrednicząca jest bliska bankructwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczona Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 15:12 Z drugiej ręki ale zawsze jakaś informacja. Niestety zwalniają, lotnisko Burmingham - poszli do zwolnienia prawie wszyscy tymczasowi, bez znaczenia czy Anglik, Szkot,Polak itd. Asystenci menadżerów w części lotniskowych firm dostali już listy powiadamiające. Niestety wygląda, że to dopiero początek. Dalej już zwalniać nie można bo struktury będą nie do obsłużenie, można tylko w 2009 rozpocząc proces totalnej likwidacji wszystkiego co się da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.range217-43.btcentralplus.com 01.12.08, 16:23 Lotnisko w Birmingawicach rzeczywiscie bylo mocno spolonizowane od Millies Cookies po WHS Smith. Prawie wszystkie biale dziewczyny to byly Polki. Nie przypuszczalem, ze to wszystko przez agencje. Pytanie teraz ktory sektor jest najbardziej rozwojowy w czasie gdy prawie wszystko inne sie zwija. Jak nie smolotem na Kanary to moze teraz Brytyjczycy uderza Megabusem na kemping do Walii? Ale to slaby rynek pracy. Jedno jest pewne, lepiej zmienic pracodawce na pewniejszego, a najlepiej gdzies blizej publicznych pieniedzy. Na Bialorusi podobno nie ma recesji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddd Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.zone6.bethere.co.uk 01.12.08, 17:11 sektor publiczny też robi sito. podobno z poczatkiem roku będą zwolnienia w lokalnych councilach. obiło mi się o uszy ok. 400 osób. tu i uwdzie słyszę o likwidacji stanowisk obsadzanych przez pracowników zatrudnianych przez agencje, głownie Polaków. oby to wszystko przebiegło delikatnie i każdy mógł w miarę szybko znaleźć choćby gorszą czy mniej płatną pracę. ... czego wszystkim rodakom życzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.range217-43.btcentralplus.com 01.12.08, 17:19 ...albo zalozyl wlasna firme wykanczajac konkurencje, w ktorej pozostali jedynie etatowi, roszczeniowi, malo wydajni Brytyjczycy... Odpowiedz Link Zgłoś
serendepity Re: Pytanie o kryzys na wyspach 01.12.08, 16:13 U mojego meza w pracy zwolnili ok 80 osob, firma zatrudnia ok 1500. Firma ksiegowo-finansowa (z tradycjami ;)), zwalniali ludzi z roznych dzialow. Z tego co slyszalam to w jednym gdzie zwolnili 10 osob zatrudnili 5 nowych z zarobkami duzo nizszymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: Pytanie o kryzys na wyspach-bzdury IP: *.lei3.cable.ntl.com 01.12.08, 19:33 Bzdury,bzdury,bzdury!!!!!!!!!Sytuacja jest TAKA SAMA od stycznia 2007--nawet teraz jest duuuuuuuuzo lepiej niz w okrsie styczen- czerwiec br.!!!Ja przez pierwsze pol roku stracilem 15 000f-teraz odkulem sie,do konca roku b.duzo roboty...A Polakow zwalniaja,przyjmuja-jak zawsze-propaganda tylko inna-nie bylo roboty to gadali ze jest teraz jest to gadaja ze niema!!! Odpowiedz Link Zgłoś
serendepity Re: Pytanie o kryzys na wyspach-bzdury 01.12.08, 20:51 BZdury, ze w pracy u meza zwalniaja ludzi? Kto pisal o Polakach? Ja pisalam o pracownikach firmy finansowej, a jakiej sa narodowosci, pochodzenia itp to nawet nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 Re: Pytanie o kryzys na wyspach 01.12.08, 19:55 Prawda. I u nas agencyjni leca (narodowosc nie ma nic do rzeczy), ze sie drzwi nie zamykaja. W styczniu maja poleciec ostatni. Rekrutacja wstrzymana. Ci, co maja kontrakty czasowe nie beda mieli ich odnowionych, a place wszystkich jak leci prawie na pewno maja byc zamrozone (TBC w styczniu). Na szybko wlasnie dzis troche przypadkiem kombinowalem jak by tu "turn weakness into opprtunity" i z okazji ogolnego slowdown'u probuje zorganizowac maly repackaging produktow, cos co powinno przyniesc firmie w ostatecznym rozrachunku spore oszczednosci. Wstepnie przyjete pozytywnie, jak przejdzie dalej, to moze przytrzyma choc 4-5 osob z agencji o te poltora- dwa tygodnie dluzej. To taki moj maly kamyczek do ogrodka, ale to by bylo na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 123 Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.zone3.bethere.co.uk 01.12.08, 21:08 Tak, oczyswiście, dodaj do tego rosnącą rzeszę bezdomnych rodzin bo nie mają za co płacić mortgage (raty nawet miejscami spadły, ale co tam, ważny kest efekt propagandowy), wogóle masakra, Polska balcerowiczowska to raj przy tym padole. Najśmieszniejsze że oglądając reżymową telwizję opłacaną z TV Licence można spokojnie odnieśc takie wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ralph Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.zone4.bethere.co.uk 01.12.08, 22:41 Wszystko zależy w jakiej branży. Mój kolega jest elektromechanikiem i jego zakład praktycznie stoi, nie ma żadnych zamówień, kilkadziesiąt osób idzie na bruk. Ja na odmianę pracuję w małej firmie której głównymi klientami są największe giganty przemysłu naftowego i zamówień coraz więcej, niedługo będziemy prowadzić kolejną rekrutację. Co firma to obyczaj ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ralph Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.zone8.bethere.co.uk 08.04.09, 22:17 Przechwaliłem. Kryzys dotknął też moją firmę - nasi klienci zaczęli przekładać zamówienia na późniejszy termin, w związku z czym finanse firmy spadły poniżej zera. Prezes nie chce nikogo zwalniać, powiedział że nigdzie nie znajdzie takich fachowców, więc wszyscy łącznie z nim samym mają obcięte 400 funtów miesięcznie netto. Ciężki rok się szykuje, zwłaszcza że ostatnio miałem masę wydatków :( Odpowiedz Link Zgłoś
raveness1 Re: Pytanie o kryzys na wyspach 02.12.08, 08:29 W piatek w jakiejs miescinie w pld. Walii zwolniono 260 osob z fabryki kosmetykow. Drugie tyle podobno czeka juz w kolejce. Nie ma co sie oszukiwac. Nie jest tak jak bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SK Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: 85.134.149.* 02.12.08, 18:09 Dublin, duza, ale lokalna, firma IT. Glownie kontrakty rzadowe. Nabor trwa caly czas. Ten rok na sporym plusie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.lei3.cable.ntl.com 03.12.08, 02:52 U mnie w okolicy lisy zniknely-pewno bezrobotni wyzarli wszystko:) Sam tez zacisnalem pasa-w kazdej chwili mozna na bruku wyladowac- bylem 4 dni w ZEA,glownie Dubaj-mialem kupic garnitur,a kupilem tylko koszule od armaniego i buty gucci-600f wydalem zamiast 1600-- bylem tez w tych sklepach w londynie-niby taka stolica mody a wybor wiele gorsze niz u Arabow-wogole buty w uk to dla jakis starych dziadow modele! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.range86-154.btcentralplus.com 03.12.08, 09:28 Jak zalatwic wize turystyczna do dubaju? tez chce sie tam przejechac temperatura teraz w sam raz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.lei3.cable.ntl.com 03.12.08, 18:50 Gość portalu: ff napisał(a): > Jak zalatwic wize turystyczna do dubaju? > > tez chce sie tam przejechac > > temperatura teraz w sam raz Jak jestes w UK to proscizna--najlatwiej idac do biura ktore ma wycieczki do dubaju--tam dostaniesz wize(ceny ciagle sie zmianiaja podobno)-oczywiscie sie mozna dogadac(nie wszedzie)ze sie kupuje sama wize bez wycieczki...Druga opcja to przez ambasade w londynie(w pl niema ambasady zea)ale tu wiecej papierow do wypelnienia i troszke dluzej w sumie wychodzi...Jak masz w paszporcie slady pobytu w izraelu to wizy nie dstaniesz raczej,pozatym bez problemu---w porownaniu do uzyskiwania wizy do iranu(tylko ambasady-ale jest w w- wie)dubaj to latwizna....No i warto-szczegolnie jak ktos lubi rozne komercyjne rozrywki typu,zakupy,parki rozrywki-wiele lepiej niz w europie, nowoczesnosc bije po oczach-UK wyglada jak zadupie zabite dechami-brzydko i brudno--tam czysto i b.bezpiecznie--lepiej tylko w Iranie ale to juz inna bajka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kachna Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.cable.ubr15.nmal.blueyonder.co.uk 03.12.08, 11:00 Kryzys zaczyna obejmowac wszystkie warstwy spoleczne. W sklepie dla "nieudacznikow" zaczal robic zakupy Luiz Felipe Scolari. Jak przyszedl raz, pomyslalam ze trafil tu przez przypadek. Ale jak przyszedl drugi raz po mleko i tania cebule to chyba znak ze cos jest nie tak:))) Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Pytanie o kryzys na wyspach 03.12.08, 19:17 Kryzys dosiegnal glownie- Sfere finansowa- kredyty hipoteczne leza wiec mortgage advisers, brokers, Estate Agents....cienko przeda. Poniewaz ceny nieruchomosci spadly w ostatnich 6-10 miesiacach lidzie ktorzy wzieli wysokie kredyty przed spadkamic en pluja sobie w brode widzac ze teraz kupili by ten sam dom za 20-30tys mniej.... Tow szytsko powoduje ze ludize wydaja mniej i zaczynaja byc bardziej ostrozni ze swoimi finansami. Dlatego moda na alotments, zakupy w Aldi... Odpowiedz Link Zgłoś
bigstrand Re: Pytanie o kryzys na wyspach 03.12.08, 21:59 Kryzys w Ire na pierwszy ogien oczywiscie uderzyl w nieruchomosci czyli od budowlancow poprzez developerow, architektow na agentach skonczywszy. Branza zachowuje sie tak jakby ktos im odciol dostep tlenu. Co w istocie mialo miejsce bo banki przestaly kredytowac wszystko co jest zwiazane z budownictwem. Oczywiscie konsumenckie mortgages nadal istnieja ale zaostrzono kryteria, w praktyce na rynku marazm. Doszlo do tego ze banki odmowily krotkiego kredytu obrotowego 5-10 mln duzej firmie budowlanej zaangazowanej w budowe drogi krajowej. Efektem tego wykonawca oposcil budowe!!! Codziennie pod brama kolejka pod wykonawcow blokujaca wjazd i domagajaca sie zaleglych pieniedzy za prace. Wielu malych podwykonawcow juz padlo. Srednie firmy wykonawcze upadaja jak muchy. A kazda upadlosc to od kilku do kilkuset ludzi wiecej do zasilkow, bo nikt juz nie zatrudnia w branzy. Wiekszosc duzych infrastrukturalnych projektow drogowych ktore mialy wystartowac w przyszlym roku zostala albo juz oficjalnie wstrzymana albo trwa w prozni decyzyjnej. Dwa lub trzy miesiace temu myszlo na jaw ze jeden z Bankow byl o wlos od upadku po tym jak jeden z klientow (osoba prywatna) postanowil wycofac swoje depozyty w wysokosci ok 100mln euro. Bank cudem podobno przetrwal. Do tego ciagle plotki ze Dell wycofa sie z Limerick, czyli ok 30tys osob zostanie bez pracy bo na tyle ocenia sie wplyw Della na miejsca pracy w Ire. Rzad zaciska pasa na przyszly rok, kroi wszystko co sie nadaje do krojenia. Nawet zima jakas mrozna tego roku... a dobrych wiadomosci brak... Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Pytanie o kryzys na wyspach 04.12.08, 19:26 >>>Rzad zaciska pasa na przyszly rok,>>> jedna grupa ma sie wciaz dobrze- Council workers- wysokie dochody,skladki emerytalne i stworzone cale mnostwo jakichs monstrualnych dziwacznych stanowisk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.cable.ubr06.nmal.blueyonder.co.uk 04.04.09, 00:10 Wcale nie jest tak rozowo. Gminy rowniez przycinaja wydatki, redukuja stanowiska, a niektore nowe oferty pracy sa tylko dostepne jako wewnetrzne transfery. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwa Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: *.adsl.inetia.pl 08.12.08, 11:33 Co tam wyspy- recesja-rotacja!Przecież to było do przewidzenia.Budowlanka bardzo się podłamała.Ale kto zna język to sobie poradzi pracy jest nie mniej nie więcej jak w Polsce tylko zarobki bardziej do rzeczy.Mój mąż stracił pracę w listopadzie ,teraz spokojnie na zasiłku czeka sobie do stycznia wtedy znów wszystko się ruszy.Sytuacja powtarza się schematycznie co roku.Przyczyna -zima ,martwy sezon.Widok szronu za oknem nie bardzo mobilizuje do działań Odpowiedz Link Zgłoś
szczebiota Re: Pytanie o kryzys na wyspach 08.04.09, 17:56 Ja pracuje w firmie ubezpieczeniowej. Z koncem pazdziernika ubieglego roku zwolniono ode mnie z oddzialu ok 100 osob. Myslelismy ze skoro udalo nam sie zostac to juz redukcji nie bedzie. Mila niespodzianka? Miesiac temu zwolnili wszystkich:-) Czyli nastepna 100 i zamykaja oddzial. Koncze prace z koncem czerwca. Super w koncu pojade na dlugie waakacje do Pl:-) Moj chlopak pracuje w firmie rekrutacyjnej. Redukcja oddzialow na tej samej zasadzie. Jego w Croydon jeszcze zycha ale nikt nie wie jak dlugo... Wiec??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majkel Re: Pytanie o kryzys na wyspach IP: 79.97.84.* 10.04.09, 01:46 ostatnio znajomy po 3-4 miesiacach szukania znalazl robote jako IT admin Odpowiedz Link Zgłoś